plocczanin0
20.05.11, 22:41
NIE POWINNIŚCIE TEGO PISAĆ.
Żal. po prostu Żal .A ile obelg dostałem tu na Forum, kiedy pisałem o Wiśle, Rybakach. starych statkach.
Ba nawet 2 razy kasowano relacje dziennikarza, który w 1901roku płynął bocznokołowcem do Płocka. Po co .. nie napisze, bo znowu wytną.........
Nowi przybysze , nadal nie potrafią zrozumieć naszego sentymentu do parostatków.
Co pisałem , kasowano bez litości.
Wisła umarła razem z domami, cała dzielnicą , wykupiona przez cinkciarzy dla kasy.
Szkoda, że artykuł się ukazał .. bo wszystko ożyło na nowo.
Nic nie ma . Puste zbocza. jak pustynia. I tyko Cienie naszych płocczan , nadal tułają się i słychać ponownie ...........
Od lat tysiąca, żyjemy w naszym mieście. Zmieniają się pokolenia a każde wnosi na stałe, swoje piętno. Czując szepty przodków, tworzymy Jedność z przeszłością miasta pięknego, godnego. Władycy i duchowieństwo. Mieszczanie i goście. Nadal są z nami. Wszak nie da się odejść od fundamentu życia w naszym mieście.
Tu urodzeni, od dziecka prowadzani przez ojców naszych, znamy każdy kamień. Ścieżki, te same od stuleci, prowadziły nasze stopy po śladach, tych, co byli przed nami. Jest to cecha wrodzona i nikomu nie uda się jej zatrzeć.
Pamięć dziecka kojarzy miejsca wędrówek. Tarasy na wzgórzu, to miejsca wybrane dla potrzeb cegielni. Tu płocczanie szli na majówkę a Wisła szemrała cichutko. Tak przyroda jednoczyła się z tymi, którzy kochali ją. Tu dzieci poczęte i pierwsze miłości, szły śladem rodziców. Trakty drzewiaste, zacienione wśród sadów i ogrodów, prowadziły poprzez uroczyska do rzeki. Jakże słodka woda ze źródła pośród krzewów.
A jakaż tajemnica czyniła, że dziecko małe nie mogło rozeznać drogi. To już trakt drugi za dawnym cmentarzem wojennym. I nowa łączność z duchami miejsca. I fale rzeki, co zawsze płynęła pośród echa śpiewów, tych, którzy szczęścia zaznali przez chwilę. Ściana wysoka i drzewa wielkie na urwiskach. To szum łopatek parowca, z góry śledzonego od wielu kilometrów. To myśli skupione rybaków, co czas łowili i wspomnienia.
Co by tu jeszcze w Płocku zniszczyć?