romp66 24.01.12, 12:00 Pan starosta Boszko, ma wiedzę o zabytkach na poziomie dzieci szkól podstawowych. Ludzie z PSL maja taka domenę, zawsze myślenie sprawia im kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: est odi profanum vulgus et arceo IP: *.plock.mm.pl 24.01.12, 13:29 Pan Boszko to dziedzic na folwarku zwanym Starostwo. Jego specjalizacja to kwitowanie wszystkich spotkań setkami farmazonów, dowcipkowaniem nie na temat i subtelnym wślizgiwaniu się poplecznikom psl w tyłeczek, oczekując wzajemności. Do tego pretensja do ludu, że nie wybrali go na senatora lub posła. Pozostaje nadzieja, że w przyszłych wyborach samorządowych ludzie przegonią tą pseudo szlachtę. Czas na młodych energetycznych ludzi zamiast emerytów dorabiających w starostwie swoje treściwe emerytury albo całkowitą likwidację starostw, gminy sobie świetnie poradzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: odi profanum vulgus et arceo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.12, 14:34 Młodzi najpierw niech nauczą się kultury,obycia itd,bo na prawdę im wiele brakuje.I trzeba paiętać, że nikt nie widzi jak bardzo się starzeje jak szybko czas upływa.Przeciez praca jest tylko trzeba ją umieć znależć,no chyba że ktoś ma dwie lewe ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: odi profanum vulgus et arceo IP: *.234.c80.petrotel.pl 24.01.12, 15:32 do Boszkogrodu z nim :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z lasu Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.plock.mm.pl 24.01.12, 15:17 Pewni kuria się upomina o ten obiekt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podsumowanie Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.076.c84.petrotel.pl 24.01.12, 18:22 "Może oddamy ją jakiemuś stowarzyszeniu, ale bp Piotr Libera też jest nim zainteresowany." no to juz wiadomo kto dostanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.12, 20:14 A może przeznaczyć na biuro poselskie naszego posła Dona Z.i dla jego wiernej klienteli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek czemu walisz w gacie i nazwiska boisz się podać IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 20:32 tchórzu śmierdzący Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: czemu walisz w gacie i nazwiska boisz się pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 05:31 Tchórz jest zwierzę drapieżne, zuchwałe, odważne, rzucające się na silniejszego nawet przeciwnika. Jakim sposobem wobec tego stał się symbolem braku odwagi?" - pisał w 1917 roku polski zoolog Jerzy Rostafiński. Często nazywamy kogoś "tchórzem", mówimy że ktoś jest "tchórzliwy", "tchórzem podszyty", że ktoś "stchórzył", nie zastanawiając się nawet jak krzywdzącą opinię wydajemy przy okazji zwierzęciu o tej samej nazwie. Skąd więc wzięły się te określenia? Powszechną przypadłością jest przypisywanie zwierzętom ludzkich cech charakteru. Także tchórz padł ofiarą takiej chybionej antropomorfizacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do gościa Re: czemu walisz w gacie i nazwiska boisz się pod IP: *.plock.mm.pl 25.01.12, 10:50 Znamy, znamy zachowanie tchórz. Ale problem nie tkwi w jego odwadze a w ... smrodzie który tchórz wypuszcza w swojej obronie a inny "tchórz" ze strachu. Tak to się ma brachu! No! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mania Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.plock.mm.pl 24.01.12, 21:04 Co ci frajerze nie pasuje u ludzi z PSL wal sie na ryj stary ćpunie pier...olony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.129.c74.petrotel.pl 25.01.12, 11:47 Oto podobny komentarz mani Autor: Gość: mania IP: *.plock.mm.pl 26.02.11, 14:52 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz Mieszkam na ulicy Pszczelej.Mam problem z jedna rodziną ,srodowisko kryminogenne.Mamusia ma kilkoro dzieci,ale niestety praktycznie kazde miało juz kontakt z ZK lub policją.Jestem z nimi w konflikcie,poniewaz na klatce urządzane są popijawy ,a jak zwróci się uwagę mamusi to ona stanowczo protestuje ,ba i jeszcze wyzywa ,ze to nie jej dzieci.Wychowała samych chuliganów.Umilają mi tu zycie poprzez dzwonienie do drzwi,zaczepianie dzieci i opluwanie ich.Czy ktos ma pomysł na skuteczne przeciwstawienie się tej rodzinie?Nazywaja się Wąchałowie "" Za malo ci umilaja to zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nb, Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 00:37 dziadek jest nienasycony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihi Re: Starosta Michał Boszko chce oddać zabytkową A IP: *.play-internet.pl 26.01.12, 06:38 Kościół Złotego Cielca przytuli każdą własność na wieki, a potem wyciągnie jeszcze łapę po koszty utrzymania jego własności, albo spienięży za ciężki pieniądz, kupując potem biskupowi kolejną szatę tkaną złotem, kolejną złotą zastawę. I tak całe wieki, a durnie płaczą i płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
zasciankowo Wspomnienia z Antoniówki pewnego zacnego Księdza.. 26.01.12, 20:26 antonianum.pl/index.php?mact=News,cntnt01,detail,0&cntnt01articleid=34&cntnt01origid=40&cntnt01returnid=32: Wakacje seminarium spędzało w Brwilnie, w słynnej „Antoniówce”. Jeśli ktoś z alumnów chciał, mógł tam przebywać nawet całe wakacje. Biskup często do nas przyjeżdżał na tydzień, czy dwa. Siedział sobie na balkonie, czytał, chodził na spacery po ogrodzie, po lesie. Zawsze ktoś z alumnów mu asystował i w razie potrzeby pomagał. W „Antoniówce” była kaplica. Pamiętam, że służyłem tam Biskupowi do mszy. Po obiedzie Ksiądz Arcybiskup szedł z nami na taras. Jeśli miał jakąś ciekawą książkę, dawał nam do czytania. Siadał na fotelu, a jeden z nas czytał. Męczył nas tym. Pogoda śliczna, my na rzekę się rwiemy, na łódki, do wody, a on nas tutaj trzyma. Nieraz zdrzemnął się, a przynajmniej zdawało nam się, że śpi. Kleryk przestawał czytać, a on się wtedy budził: „No czytaj, czytaj!”. Raz, kiedy zasnął, udało się nam uciec… - Pamięta Ksiądz jakąś ciekawą przygodę z pobytu w Brwilnie? Pewnego roku naszemu seminarium jeden z płockich prałatów, ks. Wilkoński (przyjaciel Biskupa, bardzo zamożny człowiek) zafundował łódź sportową na sześć wioseł. Do jednego wiosła jeden, siedzenia na kółkach. Nazywała się „Behemot”. Utworzyliśmy załogę. Mnie wybrali na sternika. Dumny byłem z tego. Zdarzyło się kiedyś, że przebywał z nami prałat Słonicki. Przyszedł mu do głowy pomysł, żeby Księdza Biskupa tą łodzią przewieźć do Płocka. Biskup nie bardzo się kwapił, ale ksiądz prałat tak go jakoś namawiał, że się zgodził. Przygotowaliśmy łódź, poduszkami wymościliśmy Biskupowi siedzenie, załoga gotowa, wszyscy w jednakowym stroju, ja za sterem i Biskup siada – płyniemy do Płocka. Takimi susami ta łódź posuwała się naprzód. Przepłynęliśmy ze dwa kilometry i od tego kiwania się łodzi Biskup nabawił się choroby morskiej i to tak silnej, że stracił przytomność. Dopływamy do brzegu, wynosimy biskupa na brzeg. Jeden z kolegów poleciał na wieś, żeby jakąś furmankę załatwić i dowieźć Biskupa do Brwilna. Tak też się stało. Przyjechała furmanka, wsadziliśmy tam Biskupa jeszcze nieprzytomnego i zawieźliśmy do „Antioniówki”. Na drugi dzień dziękował nam, żeśmy się tak natrudzili: „Mam ponad sto kilo, a wyście mnie dźwigali”. Dużo rozmawialiśmy z Biskupem. Pamiętam w Brwilnie, że często opowiadał o swoich czasach seminaryjnych, studiach, latach biskupstwa. Często o coś pytaliśmy, a on odpowiadał. Ja go częstowałem swoimi bajkami, wierszykami. Marzyłem, że będzie mnie święcił. Niestety wojna wybuchła, Biskupów zamordowano… Odpowiedz Link Zgłoś