Dodaj do ulubionych

Kolejny "konkurs" - "ustawka" ?

21.06.12, 13:14
Dzisiaj , szczerze powiem że z nudów :), zajrzałem do Biuletynu Informacji P. urzędu naszego kochanego miasta . Chciałem się zorientować cóż to tam "porabia" nasza kochana władza z nauczycielem na czele.
Całkiem przez przypadek natrafiłem na ogłoszenia , a wśród nich na informację , z której dowiedziałem się że poszukiwany jest kandydat na pracownika ratuszowego i to w randze kierownika , który zajmować ma się bezpieczeństwem i porządkiem w naszym mieście.
Zapoznając się z warunkami tam określonymi , które taki kandydat powinien spełniać doznałem (delikatnie mówiąc) „zdziwienia” . Otóż tenże kandydat , jak wynika z tego ogłoszenia ( przypomnę ds. bezpieczeństwa i porządku) powinien legitymować się ( m.in.) dyplomem wyższych studiów ( rzecz oczywista) o kierunku (!) psychologia , ekonomia .
W tym miejscu ( nie wiedzieć czemu :) ) się zastanowiłem i zadałem sobie pytanie na które nie znalazłem żadnej odpowiedzi ( w pierwszej chwili) : co psycholog lub ekonomista może wiedzieć o bezpieczeństwie czy porządku w mieście, jakie może mieć pojęcie- wiadomości np w sprawie ( jak wynika to z ogłoszenia) monitoringu , współdziałania ze strażą miejską czy policją , czy też o sposobach zapobiegania przestępczości ( to jest m.in w zakresie zadań tej komórki). Ale zaraz przypomniałem sobie sytuacje opisywaną m.in. tu w gazecie sytuację sprzed chyba kilku czy kilkunastu miesięcy , gdy to ogłoszono „konkurs” na dyrektora jednego z wydziałów i na „potrzeby” ( wiadomo czego) dopisano tu , że może być to absolwent wychowania fizycznego.
I cos mi tak mój scherlockowski nos podpowiada , że chyba z podobną sytuacją możemy mieć tu do czynienia. Tak sobie myślę , ale okaże się gdy poznamy kto „wygrał” ten konkurs czy faktycznie psycholog czy jakiś ekonomista.
Powiem szczerze , że gdy potwierdzi się to moje „podejrzenie” będą to już chyba ( mówiąc kolokwialnie) „jaja do kwadratu” , i tak się zastanawiam czy ktoś się wreszcie tymi „konkursami” zainteresuje . Oczywiście pisząc „ktoś” mam na myśli jakieś naprawdę niezależne media, już kiedyś oglądałem w TiVi reportaż o podobnej tematyce , gdzieś w Polsce.
Zaintrygowany tym faktem , przejrzałem inne ogłoszenia i w niewielu zauważyłem aby była stosowana podobna praktyka . Zauważyłem też jeden „zwyczaj” otóż , gdy ( opisane to w ogłoszeniach o wyborze) jak to mówią „jest coś na rzeczy” to w tych ogłoszeniach jest tylko informacja typu „kandydat posiada wykształcenie wyższe” i nic , ani słowa o jakim kierunku. Natomiast w innych ( chcę wierzyć że też takie są – a może jestem zbyt naiwny ) „normalnych” konkursach opisane jest dokładnie jaki kierunek studiów ukończył „wybraniec”.
Może ktoś powie , że przedstawiam tu „spiskową teorię” , ze się czepiam , ale chyba też tu na forum opisywane były przypadki gdy te „konkursy” wygrywali kandydaci posiadający niekoniecznie „po linii” wykształcenie , wskazane na danym stanowisku , ale posiadający "odpowiednie" kontakty , w tym rodzinne i koleżeńskie .
No ale jak pisałem , poczekamy - zobaczymy , jeśli jednak okaże się , że „wykrakałem” to chyba sam zdecyduję się na zwrócenie uwagi na tą sprawę przez media.
A na koniec, jeśli się okaże , ze napisałem bzdury , to sam tu na forum „odszczekam” :) te domysły o tej "ustawce" , choć coś mi się wydaje, że musiał nie będę.

I jeszcze jedno , dla uczciwości dodam , że kandydat ten może też posiadać wykształcenie o kierunku bezpieczeństwo narodowe , co jestem już w stanie uznać za właściwe , choć też nie tak do końca, a co jest dla mnie zamieszczone tam "tak dla przyzwoitości".


Obserwuj wątek
    • Gość: umobserwer Re: Kolejny "konkurs" - "ustawka" ? IP: *.166.c85.petrotel.pl 21.06.12, 14:01
      A mnie jako stałemu obserwatorowi tego co dzieje sie w um przypomniały sie inne kwiaitki w temacie "konkursów" , np. kiedy to ogłoszono konkurs na stanowisko komendanta Strazy Mnejskiej :) , gdy sopro przed jego "odbyciem" wszyscy wiedzieli ( psiano tez tu na forum) , że "konkurs ten wygra" obecny komendant , czy też sytuację , gdy przed jego rozstrzygnięciem obecny dyrektor wydziału zwolnił się z roboty - w nieznane :) .
      Ale chcąc sprawdzić to co napisał poprzednik zajrzałem do tego BiPu i znalazłem inne "dziwne" rozstrzygnięcia .
      I tak dla przykładu w um - zgodnie z wynikiem "konkursu" :
      - ewidencją zasobów informatycznych zajmuje się absolwent zarządzania i marketingu,
      - przyjmowaniem dokumentów i wywiadów środowiskowych - magister prawa
      - obsługa medialną (m.in. mistoOżyje)- filolog ( jaki język nie podano mam nadzieję że nie chiński:)
      - bezpieczeństwem ruchu na drogach - magister budownictwa
      - opracowywanie projektów urbanistycznych - informatyk
      - kulturą - absolwent administracji
      - infrastrukturą miejską - inżynier środowiska .
      poza tym , przy kilku kandydatach faktycznie jest tylko info , że ma studia wyższe - ale jakie ? nie podano.
      Sprawdziłem tez to ogłoszenie , o którym pisał przedmówca , faktycznie , pomijając fakt , ze są w nim błędy stylistyczne dośc dziwne jest to zestawienie tych wymogów znaczy się z zakresem tego co będzie robił ten "ratuszowiec".
      Bo co może wiedzieć l;ub umieć ( niech mi kots wyjaśni bo ja nie rozumiem) taki psycholog czy ekonomista ( bez urazy dla nich) o : ( cyt. za ogłoszeniem)
      - utrzymaniu bezpieczeństwa podczas imprez masowych
      - przygotowaniem projektów uchwał, zarządzeń, decyzji, porozumień, umów, wytycznych i innych niezbędnych dokumentów planistycznych dotyczących bezpieczeństwa Miasta,
      - opracowaniem informacji z zakresu bezpieczeństwa dla Prezydenta Miasta Płocka, Rady Miasta Płocka oraz Wojewody Mazowieckiego,
      czy też :
      - wytycznych Prezydenta Miasta do działalności w dziedzinie bezpieczeństwa i porządku publicznego na dany rok,
      - rocznego Planu zasadniczych przedsięwzięć w dziedzinie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

      Kurna , przecież to z kilometra "śmierdzi" tym o czym pisał poprzednik.

      • kazio13-net Re: mój kamyczek 21.06.12, 14:28
        Poczuwając się jako "wezwany do tablicy" gdyż sam o panującym zwyczaju przeprowadzania "konkursów" ( żeby nie powiedzieć nepotyzmie) w urzędzie miasta pisałem tu na forum już kilka razy musze dorzucić swój kamyczek do tego ogródka.
        Podobnie jak poprzednicy - tym razem bardziej wnikliwie - zapoznałem się z wynikami tych poszukiwań do pracy w tym "przybytku" , lecz ja zauważyłem jeszcze jedną zasadę im towarzyszącą. Otóż, jeśli mówimy o tych niektórych "wynikach konkursów" to jest między nimi jedna zbieżność , która też może dawać do myślenia. Mianowicie , żaden z tych kandydatów którzy później zostawali laureatami "walki o stołek" w pierwszej fazie czyli po złożeniu aplikacji , nie wyrażał zgody na opublikowanie swoich danych. I tak sobie myśle , że chyba po to aby "nie drażnić" publiki , a ujawnili się dopiero w ogłoszeniu o wyniku - czyli wtedy gdy klamka zapadła , choć chyba gdyby mogli to niektórzy do końca utrzymywali by to w "tajemnicy".
        Aha, żeby nie było , nie mam nic do tych ludzi , nie znam żadnego z nich , nie chodzi mi absolutnie o nich , personalnie , chodzi wyłącznieo to co sie dzieje w ratuszu kierowanym przez tego pana pobierającego pensję za bycie prezydentem.
        • Gość: kaziulek Re: mój kamyczek IP: *.c154.petrotel.pl 21.06.12, 17:41
          Mnie z kolei zastanawia jak to jest , wszyscy "na mieście" gadają, piszą tu na forum a sprawą nikt , dosłownie nikt nie zainteresuje się "na poważnie", że jakąś chwile sprawa "pozycje swoim życiem" i później wszyscy zapominają - sprawa umiera.
          Zastanawiam się też , czy ten facet ( jak to pisał onegdaj bodajże hrabia) "siedzący na stolcu" w ogóle , choć raz przyjrzał sie tym tzw. konkursom. Czy on widzi , że takie rzeczy własnie powodują , że ewentualna reelekcja "odpływa w siną dal" , czy też po prostu ( jak to też juz tu pisano) jest ubezwłasnowolniony przez ... i może sobie jedynie w ten nowy fotelik "bąka puścić" , a rządzi ktoś inny , on tylko "firmuje" ten interes swoim nazwiskiem.
          Jeżli tak jest to Panie Andrzeju , jak będzie się "działo" może mi pan wierzyć wtedy wypną na pana - wiadomo co , czy warto ?
          No ale na to pytanie może pan sobie odpowiedzieć sam w zaciszu swojego nowiutkiego gabineciku za kilkadziesiąt tysiaków urządzonym .
          Jest jeszcze jedna możliwość , nasz "prezydent" ma po prostu "swoje zdanie " z którym często też się nie zgadza.
          • Gość: kzaiulek jeszcze jedno IP: *.c154.petrotel.pl 21.06.12, 18:24
            Panie Andrzeju ( sorry za poufałość ale to tylko chwilowe i to dobra rada) , jest takie stare powiedzenie , które pamiętam jak powtarzał mi mój Ś.P, dziadek gdy zaczynałem "karierę zawodową" " tajemnica to jest wtedy , gdy o danej sprawie wiedzą dwie osoby - z których jedna nie żyje" , cytat nie dosłowny ale sens zachowany jest - to tak ku przestrodze i wyciągnięciu ( ewentualnym choć nadziej mam znikome) wniosków
            • Gość: umobsrewer Re: faworyt IP: *.166.c85.petrotel.pl 22.06.12, 10:59
              W dniu dzisiejszym "na mieście- od wiewiórek " usłyszałem , że faktycznie wynik tej szopki pt. "Konkurs" jest już znany , słyszałem , że jest to ... - nie nie będę pisał aby ktoś mi nie zarzucił , że powtarzam plotki , poczekam więc do finału .
              Jęli jednak okaże się to prawdą to byłby już to naprawdę szczyt nepotyzmu , arogancji żeby nie powiedzieć bezczelności tej ekipy . I naprawdę tym razem nie pozostawię tego w ten sposób aby "umarło" to po jakimś czasie. Przecież nie może być tak aby władza samorządowa jako ci wybrani robili co chcieli , przeciez to nie prywatny folwark takiej czy innej partii, takiej czy innej ekipy .
              Zastanawiam sie też , czy musi tak być , że gdy ktoś "dojdzie do koryta" to swój honor , ambicje , uczciwości musi pozostawic "za drzwiami " i musi o takich przymiotach zapominać .
              Czy chwilowe czerpanie korzyści z posiadania tej władzy jest ważniejsze od chociażby tej uczciwości ? Czy tacy ludzie mogą spojrzeć w lustro bez strachu , że zobaczą coś czego wcześniej nie widzieli ?
              Kurna , narzekałem i krytykowałem MM&company , ale jak widze tamta ekipa to w porównaniu z obecną ( nie ruszając sprawy molo i tramwaju) dziewice Orleańskie .
              Zastanawiam się też , skoro mamy do czynienia z równią pochyłą w takich sprawach , to co możemy sie spodziewać po następnych gospodarzach ratusza , co oni jeszcze "wysmarują" ?

              I na koniec , Panie Prezydencie ( ostatni raz z dużych liter) czy Pan tego nie widzisz , czy Pan nie chcesz widzieć, czy to Pan jest Prezydentem , czy tylko ... ?
              Zostało troche więcej niż 2 lata , czas chyba się obudzić, że zachować choc resztki przyzwoitości , żeby nie było jak z poprzednikiem , na którym przed i po odejsciu wszyscy "psy wieszali" łacznie z kolegami partyjnymi , którzy jak przegrał wybory to się na niego "wypieli" .
              • Gość: czytelnik Re: faworyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 18:10
                > W dniu dzisiejszym "na mieście- od wiewiórek " usłyszałem , że faktycznie wyni
                > k tej szopki pt. "Konkurs" jest już znany , słyszałem , że jest to ... -

                jedna pani drugiej pani. gosciu, albo się lecz, albo podaj o kogo chodzi. bo teraz to sam ploty rozsiewasz
                • Gość: kaziulek Re: faworyt IP: *.132.c72.petrotel.pl 22.06.12, 20:35
                  Nie zgadzam się z ta opinią, informacja jest , to informację , że jest "faworyt", czyli , ze znów jest to "konkurs" , a nie konkurs. - koniec informacji. Plotka była by gdyby napisał , że "podobno faworytem jest ...".
                  • Gość: telwewidz sami swoi IP: *.166.c85.petrotel.pl 25.06.12, 14:19
                    W oczekiwaniu na wyniki kolejnych "konkursów" w naszym ratuszu proponuje obejrzeć ten oto reportaż , bo coś mi się kojarzy z naszym miastem :

                    www.tvn24.pl/prosto-z-polski,18,m/w-urzedzie-jak-w-rodzinie,2184.html
                    • Gość: NIK-t raport IP: *.class97.petrotel.pl 25.06.12, 20:21
                      Informacja o wynikach kontroli naboru pracowników na stanowiska urzędnicze w jednostkach samorządu terytorialnego" (raport Nik).
                      Główne wnioski są takie jakich pewnie większość z nas się niestety spodziewa czyli kumoterstwo, ustawianie konkursów i zatrudnianie samym swoich. Za NIK:
                      Trzy czwarte samorządów źle przeprowadza nabory urzędników. Ustalenia Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że większość robi to celowo – świadomie majstruje przy procedurach konkursowych i manipuluje wynikami – tak, by stanowiska dostawali „sami swoi”. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła nieprawidłowości w przeprowadzaniu naboru na stanowiska urzędnicze w 34 urzędach spośród 45 skontrolowanych (75%). Negatywnie oceniono 4 jednostki[2], w których naruszenie procedur miało wpływ na wyniki naborów. Kontrolerzy wykryli szereg przypadków naruszania procedur: od prostych uchybień formalnych aż po znaczące nieprawidłowości, które wprost wskazywały na manipulowanie naborem. [...] Fakty ustalone przez kontrolerów pokazują jednak, że praktyka jest inna: aby pozostać w zgodzie z prawem, a osiągnąć swój cel, czyli zatrudnić „swojego” część urzędów stwarzała pozory przeprowadzania konkursów. Rozpoczynano całą procedurę, ale jednocześnie formułowano kryteria nieadekwatne do zadań realizowanych na danym stanowisku, wyraźnie przygotowane „pod konkretnych kandydatów”. W efekcie np. do wydziału współpracy z zagranicą przyjmowano osobę, która nie znała żadnego języka obcego (przy współpracy z sześcioma miastami partnerskimi), a w dziale audytu wyżej punktowano zaświadczenie wydawane przez nikomu nieznaną, niepubliczną instytucję niż zaświadczenie Ministra Finansów o zdanym państwowym egzaminie na audytora wewnętrznego. Niejednokrotnie stosowano także praktykę zaniżania wymagań, pomijając w ogłoszeniach często oczywiste kryteria tak, by umożliwić kandydowanie na dane stanowisko konkretnej osobie, która ewidentnie kryteriów nie spełniała (w ten sposób np. na stanowisku ds. informacji niejawnych można było zatrudnić osobę bez poświadczenia bezpieczeństwa). [...] Nierówne traktowanie kandydatów Pomocne w zatrudnianiu „swoich” kandydatów w urzędach były także: * wyższe punktowanie wybranych osób - takich, które przy uczciwym podliczeniu głosów nie mogły wygrać, ponieważ nie spełniały kryteriów, * nierzetelna weryfikacja danych i dokumentów - praktyka szczególnie powszechna - stwierdzona aż w 30 proc urzędów: obniżano punktację za rzekomy brak faktycznie dostarczonych dokumentów, dając fory kandydatom, którzy przegraliby przy uczciwym podliczeniu punktacji (w 1 wypadku z tego powodu nie dopuszczono kandydata do kolejnego etapu), * odstępowanie przez komisje konkursowe od sformułowanych wcześniej wymagań (dzięki temu np. wiceszefem centrum zarządzania kryzysowego mogła zostać osoba po pedagogice kulturalno-oświatowej, pomimo że 5 innych osób spełniało pierwotne warunki). [...] Ustawa „z furtką” NIK zwraca też uwagę, że art. 12 ustawy o pracownikach samorządowych, w którym zastosowano zamiennie terminy pracownik samorządowy i urzędnik (bez koniecznego rozróżnienia tych pojęć) w obecnym brzmieniu pozwala w prosty sposób w ramach tej samej jednostki awansować pracownika urzędu (np. gońca lub asystenta) na urzędnika w ramach tzw. naboru wewnętrznego, bez żadnych procedur konkursowych (przy przenoszeniu między jednostkami już ta zasada nie obowiązuje). NIK zwróciła się do MSWiA o rozważenie zmiany zapisu i likwidację furtki, umożliwiającej „błyskawiczne” awansowanie. W ponad połowie skontrolowanych urzędów (56%) odnotowano uchybienia o charakterze formalnym: dotyczyły one przede wszystkim niepełnej treści ogłoszeń o naborach, niedochowania terminów publikacji ogłoszeń o naborach lub o ich wynikach, a także odstępstwa od obowiązkowej treści ogłoszeń.

                      Czy potrzebny komentarz ?
                      • Gość: NIK-t Re: raport IP: *.class97.petrotel.pl 25.06.12, 20:23
                        Uzupełnienie :

                        cyt. "wiceszefem centrum zarządzania kryzysowego mogła zostać osoba po pedagogice kulturalno-oświatowej, pomimo że 5 innych osób spełniało pierwotne warunki)"

                        a u nas ? socjolog czy ekonomista ?
                        • kazio13-net była nadzieja - i jak zwykle 25.06.12, 21:35
                          za : nto.pl

                          Nepotyzm. Urzędnicze klany będą jawne
                          Dodano: 4 czerwca 2011, 8:30 Autor: Tomasz Gdula
                          Nie ma zakazu pracy w administracji państwowej i samorządowej ludzi powiązanych rodzinnie - żon, mężów, dzieci, bliższych i dalszych krewnych. Jest jednak pomysł, by wszystkie te powiązania były upublicznione.
                          W radzie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego zasiada Olga Pokorska-Młodzińska z PiS, a w radzie miasta Kędzierzyna-Koźla pracuje jej mąż, Robert Młodziński, jednocześnie zatrudniony w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

                          W ubiegłej kadencji przykład rodzinnych powiązań był jeszcze jaskrawszy: wiceprzewodniczącą rady miasta była Joanna Urbanik-Kapka, a szeregowym radnym jej mąż, Wojciech Kapka.

                          W urzędach takie rodzinne powiązania to wcale nie rzadkość. Bywa, że całe klany są zatrudnione w administracji.
                          Minister Julia Pitera przygotowała projekt ustawy, która zakłada ujawnianie takich przypadków w oświadczeniach majątkowych.

                          Projekt ten leży w szafie i czeka , na kogo ? na co ?

                          • Gość: umobserwer kolejny przykład IP: *.061.c70.petrotel.pl 26.06.12, 20:04
                            Dziś na BiP ukazało sie ogłoszenie o "poszukiwaniu kandydatów" na : Dyrektora Wydziału zamówień Publicznych. Można by przejść nad tym na porządku dziennym ( wacat - wiadomo w jakich okolicznościach) , gdyby nie wymagania które postawiono w tym ogłoszeniu ( cyt. ):

                            Wymagania niezbędne (formalne):
                            ( ...)
                            9. wykształcenie wyższe

                            I tak sie zastanawiam , pytam:
                            1. Jak to jest , że dyrektorem wydziału zostać może ktos z "tylko" wyższym wykształceniem , a na niektórych stanowiskach wykonawczych wymagane jest II stopień ( mgr) ?
                            2. Czy dyrektorem tego wydziału ( wydaję sie być on dość ważkim i ważnym) może zostać ktoś z licencjatem ( np. niezbyt renomowanej uczelni) o kierunku wykształcenia wychowanie przedszkolne ?
                            3. jak to jest , że przy niektórych ogłoszeniach są ściśle określone kierunki studiów , niektóre dość dziwne ( patrz opisywany tu kierownik od bezpieczeństwa - socjolog), a przy niektórych tego nie ma , a było by właśnie wskazane np. w przypadku tego dyrektora , którym winien chyba zostać ktoś z dyplomem o kierunku ściśle określonej specjalizacji ( tu chyba ekonomia) i chyba z trochę większym dorobkiem zawodowym ( tu 5 lat ) na konkretnym stanowisku.

                            I na koniec , ostatnie pytanie:
                            Czy takie działania nie można określić jako "przygotowywanie oferty" pod konkretnego kandydata - już ustalonego ?

                            Czy ktoś jest w stanie mi to wyjaśnić ? czy potrzebna jest tu kontrola zewnętrzna ( np. NIK - jak tu podawano) aby to wyjaśnić i udzielić odpowiedzi na takie pytania ?)

                            • Gość: umobserwer nowy sposób oceny IP: *.class101.petrotel.pl 02.07.12, 20:12

                              Chyba po tych wpisach - jednak ktoś to czyta- um stosuje nową praktykę w ogłaszaniu kto "wygrał" "konkurs", juz nie pisza że ma takie czy inne wykształcenie , bo to sie często nie zgadzało z wymogami ale tak :

                              [bspełnił w najwyższym stopniu wymagania stawiane kandydatom.][/b]

                              i niech ktos teraz powie , że np. ekonomista będzie zajmował się informatyzacja urżedu , czy inne bzdety tego typu , skoro jest to w ten zawoalowany sposób "utajnione" ,

                              śmichu warte panie AN ,
    • Gość: czytelnik paw-kaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 20:30
      kto wygrał?
      • Gość: umobserwer Re: paw-kaz IP: *.class101.petrotel.pl 02.07.12, 20:55
        "turniej" - trwa :)
        • Gość: UMP Watch o tłumoku z USC IP: *.181.74.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.07.12, 12:30
          jakość kadry UMP jest porażająco niska:
          Slubów w USC udziela tłumok baba, która krótki tekst wygłasza z rażącymi błędami gramatycznymi i ortograficznymi.
          Tłumok nie wie, że polski to język fleksyjny,w którym nazwiska polskie i (większość obcych) podlegają odmianie przez przypadki.
          Tłumok mówi: z kulturOM i godnościOM osbistOM.
          NB: na tym stanowisku powina być zatrudniona osoba z jakimś przyzwoitym poziomem - nie powinna to być czasowa przechowalnia dla tłumoków pod ochroną.
          Obyśmy się nie doczekali sytuacji, że po zwolnieniu jednego tłumoka po zakończeniu okresu ochronnego zastąpi ją bez konkursu następna nieudaczniczka i tłumok np specjalistka z Oddziału Imformacji zaimportowana z ościennej gmniny.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka