Dodaj do ulubionych

o czystość miasta

27.07.14, 21:51
Hej.
Mam około 35 lat. Pochodzę z Płocka. Od dziesięciu lat mieszkamy w innym mieście, jakieś sto kilometrów w górę Wisły.
Do Płocka pewnie już pewnie nie wrócę na stałe, co jest tematem na inny wątek, ale wracam tu często na weekendy. Mam tu rodzinę, znajomych, swoje miejsca.
Płock jest dla mnie ważny.
W moim służbowym biurku, niezależnie gdzie pracowałem, zawsze leżał przewodnik po Płocku. Moi znajomi po prostu musieli tam jechać.
Tumy, Katedra, Rynek, Małachowianka, Jagiellonka, Mariawici, Broniewski, Krzywousty, Lao Che, inżynierowie z Pertobudowy. Moi znajomi musieli po prostu znać te hasła.
Ostatnio w Płocku bywam jeszcze częściej. Przyjeżdżam tu z moim synkiem. Odwiedzamy dziadków.
Odwiedzamy i mamy coraz mniejsza ochotę na spacery po mieście. Mam wrażenie, że od kilku lat miasto staje się coraz mniej sympatyczne. Są oczywiście letnie (ponoć dobre) festiwale muzyczne, jest orkiestra symfoniczna, teatr i festiwal chórów. Jest piłka ręczna w eleganckim, światowym opakowaniu. Ale miasto nie zachęca. W centrum widać powolny upadek. Tumska martwa, Grodzka boleśnie jednorodna, Rynek, Kolegialna podupada. Niby coś się dzieje, ale spustoszenie dokonane przez centra handlowe jest olbrzymie. To niestety można zrozumieć. Cóż, „Taki mamy klimat”.
Jednego jednak nie mogę zrozumieć, jedno mnie niesamowicie wkurza, jedno powoduje, że coraz rzadziej proponuję znajomym wycieczkę do Płocka.
Miasto jest brudne. Rynek, główne ulice kleją się od alkoholowych, kebabowych czy pizzowych rzygowin. Rynek solidnego czyszczenia nie miał chyba od lat. Grodzka, restauracyjne zagłębie, wygląda notorycznie jak po zakończeniu Octoberfestu.
Rozumiem, że by ożyły kolorowe fronty ruin kamienic na Rynku trzeba dobrego pomysłu i góry pieniędzy. Nie sądzę jednak by wyjątkowej przenikliwości i masy pieniędzy potrzeba było by posprzątać centrum. Jestem pewien że któraś z wielu spółek miejskich może to zrobić. Jestem pewien że są jeszcze takie detergenty, które są w stanie doczyścić Grodzką. Jestem pewien że można utrzymać miejskie ławki w czystości. Jestem pewien, że wielu Płocczanom to o czym piszę także przeszkadza, że odczuwają ten problem, jeszcze boleśniej niż ja.
Uważam że mieszkańcy bardziej oczekują czystej Grodzkiej czy zadbanego parku na Obrońców Warszawy, niż kolejnej, piętnastej „gwiazdy” muzyki elektronicznej na młodzieżowym festiwalu. Co więcej uważam, że po prostu mają prawo do czystości w części wspólnej ich domu.
Mogę się jednak mylić . Wszak już w Płocku nie mieszkam.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka