Gość: ktoś IP: 80.48.4.* 24.10.04, 20:44 Pan prezydent chyba próbuje rozpierd.... to miasto!!! on chyba jeszcze nic dobrego dla tego miasta nie zrobił!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: prorok Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:20 Na forum na ten temat pisano już od września. A na inne tematy , związane z Basztą i Ratuszem od kilku miesięcy. Generalnie , Ratusz zwalcza wszystkich tych, którzy są dla niego niewygodni, a Baszta jest, bo nie pozwala na samowole i samowolne panoszenie się w mieście ratuszowych . A projektu MM nie chcemy .Projekt Budoplanu zrobiony jest z sercem, i nie jest skokiem nieudaczników na kasę. Faktem jest, że słynna komisja konkursowa, zmiażdżona kolejnymi opiniami zawodowymi, bedzie walczyć do końca, żeby postawić na swoim, ale i tak już na zawsze będą jej członkowie wiązani z polityką a nie umiejętnościami i wiedzą.To ich śmierć zawodowa, bedą już tylko dyspozycyjnymi dworzanami. Pani Ewo, nie jest Pani sama. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. 24.10.04, 21:29 No tak. "Kto nie z Mieciem, tego zmieciem"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: recenzent Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.visp.energis.pl 24.10.04, 21:39 Śwęte słowa romanie.Tak jest przecież od piewszych dni kadencji MM. Dla niewtajemiczonych dodam że istniała słynna lista 110 osób ludzi koalicjantów do zatrudnienia od zaraz. Jako podział łupów. Dziś ta lista jest o wiele większa. Jaka jest to zmiana jakościowa każdy widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trol Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plocman.pl 25.10.04, 13:51 "Jak nie kijem go to pałą" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:31 Co tam Mietek powie że babka jest z komuny i ok! A tak wogóle to jak MM wybrał projekt o ponad 300tys. zł droższy to chyba to kwalifikuje się do prokuratury, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.acn.waw.pl 25.10.04, 09:29 Kto to jest Mietek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-(((( Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:51 Do czego prowadzi zawiść... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: 80.48.4.* 24.10.04, 23:04 jaka zawiść?? człowieku o czym ty mówisz?? czy ty naprawde nie wiedzisz ze ten człowiek nic nie robi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-((((( Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plocman.pl 25.10.04, 07:16 jaka zawiść?? człowieku o czym ty mówisz?? czy ty naprawde nie wiedzisz ze ten człowiek nic nie robi Źle mnie zrozumiałeś! Zawiść właśnie tego człowieka! M&M jest chory z nienawiści do wszystkich nie myślących tak jak on, nie tylko do komuchów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zez Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:15 Śledzę sprawę od początku. Jestem przrkonany, że to nie wojna tylko chorobliwa fobia prezyDĘTA - niszczenia wszystkiego co wymyślili poprzednicy, choćby to było lepsze, ładniejsze i przy jego realizacji nie złamano prawa. Odbywa się to kosztem miejskiej kasy, kierowaniem bezpodstawnych doniesień do prokuratora, łamania prawa samorządowego odnośnie udzielania informacji radnym, zastraszania ratuszowych urzędników , gotowości do popełnienia wszelkich podłości, aby postawić na swoim. To już nie jest sprawa Jagiellonki i twórców pierwszego projektu, to jest szerszy problem ogólnomiejski. Przerażające w tym wszystkim jest to ,że grupy rozsądnych ludzi, z dorobkiem zawodowym w strachu o pracę i stanowiska dopuszczają się takich działań jak komisja konkursowa . Bardzo znamienny jest fakt, że praktycznie nikt z tej komisji nie zabrał głosu i nie próbował bronić swoich decyzji. Byli i są nadal bezwiednym narzędziem w ręku .......... . A sprawa Jagiellonki jest jedną z wielu. Moja wielka nadzieja w nowym Przewodniczacym Rady Miejskiej, a jesli i on nie pomoze to pozostanie obywatelski donos do prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.Krawczyk Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:51 Żeby nikt nie miał wątpliwości, nasz projekt dla Szkoły przekażemy nieodpłatnie, tak jak zrobili to projektanci w 1912 roku.A sprawę ewentualnych przeprojektowań śledzimy uważnie, mamy specyfikację konkursu i nasi prawnicy będą potrafili zareagować na zmiany w jego rozstrzygnięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: co z Jagiellonką IP: 213.25.91.* 25.10.04, 07:11 Pan Milewski nie kończył Jagiellonki. On jej nie lubi bo były prezydent jest jej absolwentem. Szkoda, że prywatne animozje przekładają się na publiczne pieniądze. Cóż - jaki gust takie decyzje. Płock mógłby stawać się trochę łądniejszy, nowoczesniejszy ale nie z tym Zarządem Miasta. Myślę, że studiowanie w dużych miastach daje szersze spojrzenie na świat. Szkoda, że p.Milewski nigdy nie ruszył się z Płocka, zrobi z niego zaścianek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plocman.pl 25.10.04, 07:45 Kompleksy Mirka są niesamowite tylko szkoda, że to trafia we wszystkich mieszkańców Płockowa :-( Na taczki go Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.acn.waw.pl 25.10.04, 09:34 To wszystko przez Tomcia. Zawsze miał głupie pomysły (patrz kanalizacja Imielnicy, połowa domów nie może się podłączyć). Na taczki z nim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.visp.energis.pl 25.10.04, 08:22 ludzie-odpowiedźcie mi, czy ratuszowi w ogóle czytają i reagują na forum. Odnoszę wrażenie że nie . A może i w tym przypadku Mirek ich spacyfikował albo monitoruje przy pomocy gumowego ucha.Na tym "dworze" wszystko jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: euro Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:49 Masz rację w częśći. A i owszem czytają, wszystko drukują, zbierają w segregatory. Metoda jest taka - rzucić granat, wymurować szybko ścianę i czekać, wybuchnie czy nie? obserwować, nasłuchiwać, notować, po czasie już nie słychać, pożary ugasły, wielu zapomniało. Można wtedy w ściane okno wstawić ale na początek z szybą lustrzaną żeby było widać ale żeby nikt nie widział. Po następnych paru chwilach to może się okno uchyli i zobaczy. Potem pierwsze wyjście na ulicę. Zapytają a może nie? Zapytali - więc odpowiadamy - to było ajkiś czas temu więc trzeba odnaleźć dokumenty i ocenić i takie tam standardowe slogany. Następnie wracamy za ścianę i zamykamy okno i czekamy dalej. Po następnym wyjściu za ścianę już nikt nie pyta bo wie że odpowiedzi nie otrzyma. WIĘC - można dalej robić co się podoba. Tylko czy starczy czasu? Pierwsza połowa minęła. A w drugiej? Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred NIECH WYRAZAJA SOBIE OPINNIE W SWOJEJ WARSZAWIE A IP: *.c151.petrotel.pl 25.10.04, 09:22 jak to nagle konserwator ministerstwo o plock sie zaczelo martwic tu nie taki grzybek tu niepasuje szkoda ze swoja warszawa sie nie zainteresuje gdzie anarchia urbanistyczna kruluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty fred Re: NIECH WYRAZAJA SOBIE OPINNIE W SWOJEJ WARSZAW IP: *.visp.energis.pl 25.10.04, 09:29 wysoce wykształcona osoba się tu wpisała.Chyba po polonistyce.A karczmarz był promotorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmarszczy fred Re: NIECH WYRAZAJA SOBIE OPINNIE W SWOJEJ WARSZAW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 12:21 No to koleś dałeś wypowiedź. Idź do szkoły, do klas 1-3. Lepiej się nie wypowiadaj, bo dzieci czytają!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zwolennik MM Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 25.10.04, 10:24 > To wszystko przez Tomcia. Zawsze miał głupie pomysły (patrz kanalizacja > Imielnicy, połowa domów nie może się podłączyć). Na taczki z nim! Czego się czepiasz MM jest podłączony. Ma też nowe lampy uliczne przed swoim domem :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robi Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plocman.pl 25.10.04, 12:10 Mnie nic w tym nie dziwi. Czego się wszyscy spodziewaliście, że prezydęt weźmie projekt po komuchach. Stanie na uszachach a Krawczyk i tak nie wygra. Taki charakterek. Wychodzi z człowieka, wiadomo co, i z butów też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek K. Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plocman.pl 25.10.04, 12:46 Panie prezydencie profesjonalizm nie pozwala na to aby stawać okoniem i podejmować decyzje nie zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Myślałem, że jest Pan profesjonalistą ale widać, że jednak wojenki są ważniejsze niż opinie fachowców. Będzie Pan miał pewnie za chwilę pracownika wykonującego posłusznie Pana decyzje, tylko do czego to prowadzi. Weź Pan sie zastanów nad tym. Tracisz pan punkty u wyborców. Nikt nie chce kłucącego się prezydenta tylko raczej takiego który szybko realizuje najważniejsze inwestycje. Czekam na owoce bo narazie owoców Pana kadencji brak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedros Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plocman.pl 25.10.04, 14:39 Jak ktoś ma majtki do kolan i bańkę w nosie to nie stać go na to aby wznieść się ponad podziały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mir.Mil. Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.visp.energis.pl 25.10.04, 15:33 Wasze oceny są niesprawiedliwe.Robię co mogę co w danej sytuacji jest możliwe.Zamiast pomagać wszyscy mi przeszkadzają.I ci z koalicji i przeciwnicy.Więc co tu można więcej zrobić jesli ja tylko ciągnę ten wóz tylko w odpowiednią stronę.Sukcesy też mam.Za moment oddam muzeum na Tumskiej a i szkołę na Podolszycach przecież przed chwilą oddałem. Zresztą w paru miejscach budowa idzie na całego.Do PERNU też cegiełkę dołożyłem.Nie sposób zresztą wszystkiego wymieniać - sporo tego jest.O kulturze też pamiętam. Za chwilę /oby mi tylko nie przeszkadzali/ i Multikino będzie. Czy to wszystko mało? Bądźcie sprawiedliwi Płocczanie. Wasz PREZYDENT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: To ja Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:56 Ta wypowiedż zakrawa na kpinę A i tak wiadomo,że w Płocku robi się tylko to gdzie ma się własny interes. Z budowy PERNU niezłe zyski czerpie prywatna firma Marysi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swiadek SLOWO O JADZE IP: *.rev.stofanet.dk 25.10.04, 18:03 Ja osobiscie pamietam czasy, kiedy J. Krawczyk probowal przejac wladze nad Jagiellonka tj. uczynic z niej prywatna szkole, dla dziecie bogatych plocczan Byl wtedy przewodniczacym Rady Rodzicow a bylo to w roku 1999/2000. Wbrew wytycznym Rady dot. WYBOROW DYREKTORSKICH glosowal na niejaka p. Dabrowska, ktora miala mu to ulatwic. Niestety stanelo na remisie 5:5 w komisji konkursowej. Pan Krwaczyk musial odejsc z Rady, a sytuacja patowa trwala kilka miesiecy. Wtedy to ratusz (CZERWONY wowczas)zapraszal nauczycieli do siebie... a jak przyszli wszyscy to wyszedl ktorys z zastepcow mowiac ze prezydent zapraszal delegacje a nie cale rade pedagogiczna... Tym niemniej pojawil sie inny dyrektor, ktory, na szczescie zarzadza szkola wlasciwie. No a J. Krawczyk, pewnie wylozyl kilka ladnych baniek na te cala zabawe. Wiec mu CZerwony jeszcze Ratusz chcial zrekompensowac, zeby sie nie wydalo! No i sie urodzily plany... ze beda za darmo? bez oplat dodatkowych? hm. a kto bedzie wykonawca? znajomi J.Krawczyka. Panie Prezydencie, apeluje o jedno. Jubileusz sie zbliza i chcialbym w 2006 na Stulecie mojego liceum odwiedzic odmieniony gmach a nie stare odrapane mury, jakimi zapamietalem te szkole. BTW. czy wszystkie posty na tym forum napisali krewni i przyjaciele krolika W. Hetkowskigo? mam taki wrazenie! Odpowiedz Link Zgłoś
berz Re: SLOWO O JADZE 26.10.04, 10:53 Sprawy nieodległe w czasie, a jakie kłopoty z pamięcią drogi świadku: 1.Krawczyk nigdy nie chciał przejmować szkoły bo to było i jest niemożliwe.Szkoda czasu na wywody dlaczego.Warto tutaj sięgnąć do prawa szkolnego,ale nie czas i miejsce.Zdziwienie mooże budzić tylko fakt,że ktoś (ktosie) takie bzdury rodem z magla biorą na serio. 2.Krawczyk był przewodniczącym RR i co ciekawe traktował swe obowiązki serio.Na pierwszym miejscu stawiał dobro młodzieży i wymagał szacunku dla praw rodziców.Jeżeli świadku wiesz co to znaczy to nie dziw się,że nie miał przesadnego wzięcia wśród nauczycieli i ówczesnej dyrekcji. 3.<wbrew wytycznym Rady dot.wyborów dyrektorskich>.....Swiadku,tu najpełniej ujawnia się to co rozumiesz pod pojęciem praw rodziców w szkole.Wytyczne dla RR ze strony Rady Pedagogicznej?Przecież to są dwa niezależne od siebie organy i mają ze sobą współpracować z poszanowaniem własnych praw.Wytyczne to kiedyś KC PZPR mogło dawać społeczeństwu, ale w r 2000?Jeżeli zastygłeś w tamtym czasie to przebudź się albo nie zabieraj głosu w tej sprawie.Jeszcze jedno.Tamta Rada Rodziców kilkakrotnie zabiegała o spotkanie z nauczycielami,niestety nigdy do niego nie doszło.A szkoda bo wówczas wyjaśniono by sobie wiele spraw z pożytkiem dla szkoły. 4.Co do odejścia Krawczyka przyznaję ci rację.Rzeczywiście.Musiał.Nie można było go odwołać w czerwcu:nie było zgody na to ze strony trójek klasowych,odwołano bodajże w październiku.Na ogólnym zebraniu przedstawicieli rodziców wystąpiła komisja nauczycieli którzy mieli poprawić szkołę.Tak twierdzili.Wcześniej niektórzy rodzice odbyli w jednym z pomieszczeń spotkanie i tam otrzymali listy na kogo mają głosować.Listy te były póżniej kolportowane na sali.Gdzieś ty był wówczas swiadku?I jak takie zachowanie nazwiesz?Na szczęście sprawa się wydała i do prezydium rady niekoniecznie wszli ci posłuszni. Zaś ówczesna komisja do dzisiaj nie zdała relacji przed rodzicami co takiego poprawiła w Jagiellonce. 5.Ratusz,a raczej jego przedstawiciele wykazali głęboką niewiedzę co do praw Rady Pedagogicznej.Zaś wspomniana Rada nigdy nie chciała wprowadzić do porządku obrad punktu dot.zasięgnięcia opinii o kandydacie na dyr.Co z tego wyszło,każdy widzi,Jagiellonka ma innego dyr.popieranego przez p.Adasiewicz,p.Dąbrowska rządzi dzisiaj w Gimnazjum nr.8. 6.Krawczyk wyłożył kilka baniek na tę całą zabawę ? Po co i na jaką zabawę świadku?Bo chyba nie na sprzeciw wobec jak to ująłeś wytycznych Rady?One nie były aż tyle warte. 7.Tu nie idzie o Krawczyka tylko o rzeczy ważniejsze.O bardzo dobry,nietuzinkowy,płocki projekt.Którego wyłącznym autorem nie jest Krawczyk.Który został doceniony przez prasę branżową.Który jest łatwy do realizacji.Który jest tani.Wreszcie popierany jest przez wszystkich z wyjątkiem kilku urzędników na czele z p.prezydentem.Żadne dobrze umotywowane racje nie są w stanie przełamać tego niezrozumiałego oporu wspomnianych pań i panów. 8.Wreszcie sprawa zasadnicza.Rozpoczęta została procedura pozbawienia obecnej konserwator wpływu na kształt architektury miejskiej.Czyli pojawią nam się sławetne grzybki i inne koszmarki.Bo miejski konserwator będzie posłusznym urzędnikiem.Działającym w myśl przywołanych przez ciebie Swiadku wytycznych,nawet jeżeli nie byłyby zgodne z prawem.Nie uważasz,że to nijak nie ma się do haseł PiS-u,którego przedstawicielem jest obecny p.Prezydent.?A może wracamy do czsów w których to władza wiedziała co jest najlepsze dla obywateli,a jeżeli społeczność tak swoiście pojętej troski nie rozumiała tym gorzej było właśnie obywatelom.Powodzenia w świecie wytycznych drogi Swiadku... 9.Wrażenie co do pokrewieństwa z Hetkowskim wszystkich tych,którzy mają zastrzeżenia w sprawie odpowiedniej przejrzystości sprawy rozbudowy Jagiellonki też masz mylne.A mówiąc dobitniej złośliwe i głupie.Nie ocenialiśmy na tym forum byłego prezydenta,piszemy o nagannej naszym zdaniem postawie obecnej władzy w stosunku do szkoły coś znaczącej w Płocku.Zarówno w przeszłości jak i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swiadek Re: SLOWO O JADZE IP: *.rev.stofanet.dk 26.10.04, 11:26 berz napisał: > Sprawy nieodległe w czasie, a jakie kłopoty z pamięcią drogi świadku: > 1.Krawczyk nigdy nie chciał przejmować szkoły a skad wiesz? nazywasz sie Krawczyk? bo to było i jest > niemożliwe.Szkoda czasu na wywody dlaczego.Warto tutaj sięgnąć do prawa > szkolnego,ale nie czas i miejsce.Zdziwienie mooże budzić tylko fakt,że ktoś > (ktosie) takie bzdury rodem z magla biorą na serio. zacznij moze od definicji slowa: prawo szkolne. chodzi ci o wewnetrze regulacje Jagiellonki? bo Ustawa taka, przynajmniej na moj stan wiedzy - nie istnieje. Chyba, ze sam ja napisales > 2.Krawczyk był przewodniczącym RR i co ciekawe traktował swe obowiązki serio.Na pierwszym miejscu stawiał dobro młodzieży i wymagał szacunku dla praw > rodziców.Jeżeli świadku wiesz co to znaczy to nie dziw się,że nie miał > przesadnego wzięcia wśród nauczycieli i ówczesnej dyrekcji. wlasna opinia, niuzasadniona, ale masz do niej prawo:) > 3.<wbrew wytycznym Rady dot.wyborów dyrektorskich>.....Swiadku,tu najpe > łniej > ujawnia się to co rozumiesz pod pojęciem praw rodziców w szkole.Wytyczne dla RR > ze strony Rady Pedagogicznej?Przecież to są dwa niezależne od siebie organy i > mają ze sobą współpracować z poszanowaniem własnych praw.Wytyczne to kiedyś KC > PZPR mogło dawać społeczeństwu, ale w r 2000?Jeżeli zastygłeś w tamtym czasie > to przebudź się albo nie zabieraj głosu w tej sprawie.Jeszcze jedno.Tamta Rada > > Rodziców kilkakrotnie zabiegała o spotkanie z nauczycielami,niestety nigdy do > niego nie doszło.A szkoda bo wówczas wyjaśniono by sobie wiele spraw z > pożytkiem dla szkoły. wytycznym RADY RODZICOW. To chyba normalne ze Rada wystawiajac swoich reprezentantow zobowiazuje ich do dyscypiliny a nie uprawiania samowolki. Jezeli dyscyplina nie miesci ci sie w glowie to sam nie zabieraj glosu A zasady, kompetencje i prawa organow znam, nie martw sie o to. > 4.Co do odejścia Krawczyka przyznaję ci rację.Rzeczywiście.Musiał.Nie można > było go odwołać w czerwcu:nie było zgody na to ze strony trójek > klasowych,odwołano bodajże w październiku.Na ogólnym zebraniu przedstawicieli > rodziców wystąpiła komisja nauczycieli którzy mieli poprawić szkołę.Tak > twierdzili.Wcześniej niektórzy rodzice odbyli w jednym z pomieszczeń spotkanie > i tam otrzymali listy na kogo mają głosować.Listy te były póżniej kolportowane > na sali.Gdzieś ty był wówczas swiadku?I jak takie zachowanie nazwiesz?Na > szczęście sprawa się wydała i do prezydium rady niekoniecznie wszli ci > posłuszni. tu sie zgadzam. Bardzo slusznie Zaś ówczesna komisja do dzisiaj nie zdała relacji przed rodzicami > co takiego poprawiła w Jagiellonce. > 5.Ratusz,a raczej jego przedstawiciele wykazali głęboką niewiedzę co do praw > Rady Pedagogicznej.Zaś wspomniana Rada nigdy nie chciała wprowadzić do porządku > > obrad punktu dot.zasięgnięcia opinii o kandydacie na dyr.Co z tego wyszło,każdy > > widzi,Jagiellonka ma innego dyr.popieranego przez p.Adasiewicz,p.Dąbrowska > rządzi dzisiaj w Gimnazjum nr.8. nie no tam chodzilo o co innego. Rada i rodzice uwazali ze zostali oszukani przez przedstawiciela RR w komisji i chcieli uniewaznic konkurs. miasto powiedzialo : ok, to niech bedzie ten remis. czyli my powolamy sobie dyrektora. a wy mozecie sobie opiniowac. Jezeli nie miesci ci sie glowie, berzu, ze opinia rady ma i miala sie miec nijak do decyzji miasta to bardzo mi przykro btw. sugerujesz ze to zle, ze dyrektor jest taki jaki jest? > 6.Krawczyk wyłożył kilka baniek na tę całą zabawę ? Po co i na jaką zabawę > świadku?Bo chyba nie na sprzeciw wobec jak to ująłeś wytycznych Rady?One nie > były aż tyle warte. nie na sprzeciw, ale na przejcecie szkoly zgodnie z teza postawiona na poczatku. > 7.Tu nie idzie o Krawczyka tylko o rzeczy ważniejsze.O bardzo > dobry,nietuzinkowy,płocki projekt.Którego wyłącznym autorem nie jest > Krawczyk.Który został doceniony przez prasę branżową.Który jest łatwy do > realizacji.Który jest tani.Wreszcie popierany jest przez wszystkich z wyjątkiem > > kilku urzędników na czele z p.prezydentem.Żadne dobrze umotywowane racje nie są > > w stanie przełamać tego niezrozumiałego oporu wspomnianych pań i panów. > 8.Wreszcie sprawa zasadnicza.Rozpoczęta została procedura pozbawienia obecnej > konserwator wpływu na kształt architektury miejskiej.Czyli pojawią nam się > sławetne grzybki i inne koszmarki. albo takie jak budynek PZU na Tumskiej, na ktory zgodzil sie architket miasta Plocka, tak? choc musze przyznac, ze sam pomysl powolywania swojego konserwator jest faktycznie do bani. Bo miejski konserwator będzie posłusznym > urzędnikiem.Działającym w myśl przywołanych przez ciebie Swiadku > wytycznych,nawet jeżeli nie byłyby zgodne z prawem.Nie uważasz,że to nijak nie > ma się do haseł PiS-u,którego przedstawicielem jest obecny p.Prezydent.? patrz wyzej: zgadzam sie. A może > > wracamy do czsów w których to władza wiedziała co jest najlepsze dla > obywateli,a jeżeli społeczność tak swoiście pojętej troski nie rozumiała tym > gorzej było właśnie obywatelom.Powodzenia w świecie wytycznych drogi Swiadku... komentarz do wytycznych wyzej. > 9.Wrażenie co do pokrewieństwa z Hetkowskim wszystkich tych,którzy mają > zastrzeżenia w sprawie odpowiedniej przejrzystości sprawy rozbudowy Jagiellonki > > też masz mylne.A mówiąc dobitniej złośliwe i głupie.Nie ocenialiśmy na tym foru > m > byłego prezydenta,piszemy o nagannej naszym zdaniem postawie obecnej władzy w > stosunku do szkoły coś znaczącej w Płocku.Zarówno w przeszłości jak i teraz. masz oczywiscie prawo do wlasnej opinii. na tym polega demokracja i pluralizm. Zalecam jednal jeszcze raz uwazna lekture forum. moze zrozumiesz o co mi chodzilo. Jezeli nie pomoze, zalecam zmiane okulisty. Odpowiedz Link Zgłoś
berz Re: SLOWO O JADZE 26.10.04, 13:31 1.Gdybym był złośliwy odpowiedziałbym ci tak jak ty mnie -nazywasz się Krawczyk,że wiesz iż chciał przejmować szkołę?A jeżeli wiesz to skąd?Masz dowody,leży gdzieś jego podanie do władz miasta,w kuratorium lub u ministra? Bo jeżeli nie masz dowodów to to co piszesz ociera się o magiel.Tak na marginesie zadzwoń np.do kuratorium i odpowiedzą na Twoje wątpliwości.Jestem dziwnie spokojny,że sprawa jest im całkowicie nieznana. 2.Prawo szkolne to zarządzenia i rozporządzenia min.edukacji,ustawa o szkolnictwie,systemie edukacji ,wewnętrzne przepisy i zarządzenia kuratoriów jest tego sporo.Zajrzyj do Lexa,do odpowiednich dzienników ministerialnych,etc.Często nazywa się te prawo,prawem oświatowym.Popraw zatem swój stan wiedzy.A swoją drogą jesteś niezłym tupeciarzem skoro tak autorytatywnie wypowiadasz się w kwestii prawa szkolnego. 3.Zachowały się protokóly Rady Rodziców,nie ma w nich żadnych wytycznych.Nie ma też nawoływań do dyscypliny. 4.Przedstawiciele Rady Rodziców nie będąc zobowiązani żadnymi wytycznymi głosowali za ich zdaniem lepszą koncepcją zarządzania szkołą.Mieli do tego święte prawo.Tak jak swoje preferencje ujawnili przedstawiciele Rady Pedagogicznej.Też mieli swoje racje.Piszesz o sprzeciwie rodziców -kiedy?Było jakieś spotkanie w tej sprawie?Bo ja znam te czerwcowe ,na którym wyraźnie stwierdzono-to sprawa rady pedagogicznej,nie rodziców. 5.Skąd wiesz o tych kilku bańkach?Zgodnie z przyjętą przez ciebie logiką dyskusji zapytam - Jesteś Krawczykiem? 6.Pluralizmu nie należy mieszać z opluwaniem bezkarnie ludzi tylko dlatego,że tak mi się podoba.Nie lubisz Krawczyka twoja sprawa.Na tym forum czasami ginie odpowiedzialnośc za słowo.Twoje uwagi o bańkach,próbie zakupienia szkoły przez K. mają właśnie taki charakter.Delikatnie rzecz nazywając :mocno emocjonalny. 7.Wreszcie:dzisiaj sprawa Jagiellonki to nie jest kwestia stosunku do p.K.To raczej problem stylu zachowania się władzy ijej stosunku do prawa i ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swiadek Re: SLOWO O JADZE IP: *.rev.stofanet.dk 26.10.04, 21:05 Widzę, że mamy troche inne koncepcje i informacje. Choc mam kilka uwag i do tej wypowiedzi /vide opluwanie a pluralizm/, z braku czasu a i, w moim bynajmniej mniemaniu, sensu dyskusji nad wydarzeniami sprzed 4,5 roku - nie podejmuję się dalszej dyskusji z Tobą. Życzę powodzenia. I gratuluję retoryki w niektorych miejscach. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micksnow Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: 212.160.172.* 25.10.04, 18:26 Przerazajace jest to ze ekipa M&M'sa probuje stosowac metody niejako stalinowskie. Skoro nie mozna wygrac z prawem - to zakombinujemy jak je zmienic... Szkoda, bo tak jak wladze Ustawodawcza oddzielamy w Polsce od Wykonawczej (podstawa demokracji) tak tutaj, jasnie panujacy prezydent probuje w mysl realzacji swej swietlanej wizji miasta zaczac, niczym Kim Ir Sen, sprawic, by mogl podejmowac wszelkie decyzji, wszystkich sobie podporzadkowac. W mysl realzacji czego? Jakiejs oblakanczej wizji swiata? Mysle, ze z demokratycznego panstwa powinni byc natychmiast eliminowani ci, ktorzy nie umiejac dzialac w strukturach demokratycznych, probuja je zniszczyc. Szkoda, szkoda, szkoda. Ale kazda proba totalitaryzmy sie kiedys koncza.... Aha - osoby znajace temat - wiedza, ze za kadencji wspominanych Konserwatorow Miejskich powstaly taki super inwestycje jak pawilon handlowy dobudowany do Palacu Slubow. Jeden z najpiekniejszych budynkow w miescie:) Odpowiedz Link Zgłoś
aq777 Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. 25.10.04, 18:47 W pełni popieram twoją wypowiedz dodam jeszcze że w mojm rozumieniu te zmiany mają za cel zmianę konserwatora zabytków niezależnego i kierującego się misja ochrony zabytków na konserwatora który na życzenie ratusza napisze i pozwoli na wszystko łącznie z wybużeniem katedry jeśli tylko bedzie taka wola pana prezydenta. Myślę też iz nie tylko chodzi o jagielonkę ale także o tumską, stary i nowy rynek miejsc gdzie jest dużo prywatnych włascicieli i gdzie ratusz niewiele może zrobić ale niechce sie zniżać do rozmów z prywatnymi właścicelami tylko chce dzielic i rządzić. Nie jestem przyjacielem Wojciecha H. ale drugi raz nie zmarnuje swojego głosu w wyborach na jakiegoś urzędasa chcem dla mojego miasta porządnego i uczciwego GOSPODARZA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rudi Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 18:48 Metoda M&Msa jest taka: Wszyscy krytykują, hmmmmm co tu zrobić??? Możeeeeeeeee. Mam! Zrobimy z Krawczyka komuszka i z babki (konserwatora) także i w ten sposób sprzedam to ludziom tak: to polityka czerwonych kmerów! Yesssssssssss, tak zrobię! To do roboty zaplecze forumowe M&M łączcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 23:22 kołomyja z ratuszowymi i konserwatorami trwa w wielu innych sytuacjach obnażając niezdrowe zadęcie i niekompetencję obu stron. Przydałoby się jakieś solidne tornado żeby wymiotło towarzycho z obu firm bo po prawdzie wszyscy oni ze sobą pracowali w różnych konfiguracjach i nigdy nie dojdą ze sobą do porozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.Krawczyk Re: do Świadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:44 Szkoła na szczęście posiada dokumenty w tej sprawie, a to protokół posiedzenia Prezydium Rady Rodziców dnia 15.05.2000. W obecności 12 członków , Prezydium RR, skierowało (pkt.6 protokołu) swoich przedstawicieli w osobach, J.Krawczyk i Z.Krawiec, do pracy w Komisji Konkursowej, odpowiednie pismo w tej sprawie złożono w Wydziale Oświaty UM Płock w dniu 22.05.2000, załączając kserokopię protokołu posiedzenia Prezydium. W trakcie posiedzenia, Prezydium nie uchwaliło żadnego, imiennego poparcia ani nie zobowiązało swoich przedstawicieli do wyrażania go w stosunku do kogokolwiek przed prezentacją programów pracy i funkcjonowania Szkoły.Wybór, tj. głosowanie w imieniu PRR, pozostawiono wybranym osobom, którego mieli dokonać na podstawie wysłuchania propozycji wszystkich kandydatów, którzy mieli się zaprezentować na posiedzeniu Komisji Konkursowej.W skrócie: dwa z trzech programów to pomyłka i zachowawczość, trzeci, Pani Dąbrowskiej, to rozwój Szkoły, w tym jej przekształcenie w Liceum z językie wykładowym angielskim, co zapowiadało duże zmiany organizacyjne, rozszerzenie działań i oferty Szkoły, tworząc perspektywę jakościowego skoku nauczania. Wybór dla nas był prosty, nie nazwiska a program i rozwój.Gwoli wyjaśnienia: nigdy nie zamierzałem przejmować Szkoły a tym bardziej tworzenia Szkoły wyłącznie dla dzieci bogatych rodziców--to zwykłe kłamstwo. A w sprawie projektu, konserwatorów moje zdanie pozostaje niezmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micksnow Re: do Świadka IP: 212.160.172.* 26.10.04, 09:02 Abstrahujac d watku projektu architektonicznego, to pomysl przeksztalcenia liceum (w Polsce) w liceum z językiem wykładowym angielskim (był) jest paranoidalny. Po pierwsze, gdzie uczniowie podstawowki mieliby sie tak nauczyc angielskiego zeby umiec wysluchac lekcji chemii organicznej w jezyku obcym? Zastanawialiscie sie nad tym? A jesli przyjac, ze uczniowie dopierow w liceum rozwijaliby do odpowiedniego poziomu jezyk angielski - to co z poziomem innych przedmiotow (przeciez nie da sie tlumaczyc teorii macierzy podstawowymi slowkami). Poza tym - po co? Skoro, co nawet widac na tym forum, wiekszosc Polakow nie potrafi poslugiwac sie nawet jezykiem polskim.... Jezeli ktos uwaza, ze wiedza powinna byc zdobywana w jezyku obcym, to niech zastanowi sie nad wyslaniem swojej pociechy za granice, a nie wymysla cos na sile w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rudy Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.c151.petrotel.pl 26.10.04, 09:37 Dyrektor Wydziału Architektury Pani Iwona Wierzbicka uwaza,że "wracamy do dobrych doświadczeń z tego okresu". Czy były one dobre, każdy może ocenić na przykładzie podziwianego szkaradnego budynku "przyklejonego" do Pałacu Ślubów przy ul.Kolegialnej w Płocku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micksnow Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: 212.160.172.* 26.10.04, 10:47 Strasznie sie ciesze, ze poza mna ktos docena architekture tego (i paru innych) cudownych plokich centrow handlowych..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 14:48 Rudy - Pani Wierzbickiej chodzi o czasy 1996 - 2000 - czasy samorządowych Miejskich Konserwatorów Zabytków. Dzieło o którym mówisz to początek lat 90- siątych. Zatrzymałeś się w czasie czy obudziłeś z letargu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micksnow Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: 212.160.172.* 26.10.04, 16:36 Z tego co pamietam to wtedy "konseratorem" byla raczej Dorota Zaremba (wwspominana w artykule). Ale nie jestem pewien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXl Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:16 Kochani to tylko kwestia czasu a pan MM poleci i za nim cała jego ekipa . Wszyscy już nie mogą patrzeć na nich to dlaczego on tam smrodzi jeszcze w fotel .Ciekaw jestem jak kierowcy z KM się za niego wezmą to czy wszyscy ich poprą jeśli tak to czas szykować taczki . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOB Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:26 A czy oni mają fachowców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:23 Jak długo będzimy to tolerować piszmy listy do PISu Pana Kaczyńskiego aby zabrał go do Warszawy a do Płocka dał FACHOWCA bo wybory blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.Krawczyk Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 22:46 Licea z wykładowym angielskim : Wrocław i Gdynia, od wielu lat, tam zdaje się międzynarodową maturę, respektowaną na świecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.c151.petrotel.pl 28.10.04, 18:26 Rozszerz swoją myśl o tym roz... miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
vulgaris Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. 28.10.04, 23:17 Politycy, działacze i inne chorągwie! Ręce precz od ładu przestrzennego. Tworzenie architektury zostawcie architektom. Odnoszę wrażenie że urbanistyka będzie niedługo gałęzią polityki i dostaję wysypki ze złości kiedy słyszę ze jakikolwiek "miłościwie nam panujący" chciałby manipulować przy tworzeniu tkanki architektonicznej. Amatorzy mogą co najwyżej dzielić tortem przy stole, wybierać zapach do samochodu i przesadzać kwiaty na balkonie. W przeciwnym wypadku powstają miasta takie jak Płock... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 22:40 A wojna będzie trwać.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 01:23 A może by tak Szanowni Państwo Internauci wprowadzić zawieszenie broni, a zaoszczędzony czas przeznaczyć na lekturę książki pod redakcją Janusza Bogdanowskiego "Miasto historyczne w dialogu ze współczesnością" gdańsk 2002. Jak zauważyłem, cała polemika dotycząca merytorycznej oceny przedmiotowego projektu, a chyba w tym forum o to chodziło, odbiega od niego i sprowadza się głównie do subiektywnych, nacechowanych emocjami wypowiedzi pod adresem Waszych Władz w duchu: "Quomodo regebat regnum et populum" Janka z Czarnkowa. Wniosek jest prosty! W całym procesie decyzyjnym nie ma osoby, która była by w stanie ocenić konkurencyjne projekty pod względem merytorycznym, zgodnie z obowiązującymi doktrynami i najnowszymi trendami konserwatorskimi. Kierownik Waszej Delegatury jest chemikiem, a jego zwierzchnik Konserwator Wojewódzki - archeologiem. Na autorytety tzw. warszawki, też nie ma co się powoływać, gdyż nieliczni konserwatorzy, którzy tam są, ze względu na piastowanie niskich stanowisk nie mają możliwości wypowiadania publicznie jakichkolwiek opinnii. W XIX wieku jeden autorytet warszawski "załatwił" Wam "na cacy" katedrę, stosując tzw. puryfikację. Na temat "radosnej twórczości" urbanistyczno - architektonicznej w Warszawie, szkoda nawet mówić. W przedstawionej powyżej sytuacji, pomysł przywrócenia stanowiska Konserwatora Miejskiego w Płocku jest bardzo dobry i godny wsparcia, albowiem prócz wymiernych korzyści pod względem lokalnym, stwarza również możliwość skutecznego wykorzystywania potężnych środków strukturalnych na ochronę zabytków z Unii Europejskiej. Życzę, więc powodzenia i wytrwałości w osiągnięciu celu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 22:03 Obiektywizm tej wypowiedzi jest porażający, wręcz rzuca na mur myślących inaczej. Szczególnie ten związek miejskiego konserwatora z pieniędzmi z Unii, gdyby tak było, to forsa powinna nas zasypać, a tu ci wredni europejczycy chcą oglądać projekty i pozwolenia na nie i jeszcze robią swoje komisje. W zasobach bibliotecznych mamy bardzo dużo książek, ale mamy też swój rozum. A w przypadku wspomnianym w tekście musimy pamietać, że decydenci ówcześni posłużyli sie opinią do uwalenia dobrego projektu podobnie jak było z projektem Budoplanu- grono lizusów, wykreowało zbyt dużą ilość szkła , dopuściło się oszustwa wkładając w usta projektantów cenę której nigdy nie wymienili, dorzucili niejasne powiązania- znowu padł dobry projekt, i co znowu mają nam postawić gniot ? Wymierne korzyści w aspekcie lokalnym pachną nam totalitaryzmem architektoniczno-urbanistyczno-konserwatorskim, bo jak zawsze należy zapytac, KTO będzie miał łatwiej, lepiej, albo tak jak chce. W sprawach merytorycznych wypowiedziało sie wiele osób,ale to Ratusz unika konfrontacji projektów, uchylił się od wystawy pokonkursowej, czego nie można powiedziec o projekcie Budoplanu i poprzedniej władzy- była publiczna prezentacja i publiczna dyskusja.Tyle na tyle, konserwatorze, żeby zrozumieć trzeba tu być i tu żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do konserwatora Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 08:26 Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi to słowo konserwator raczej przypomina mi puszkę "turystycznej" niż osobę, która zajmuje się zawodowo zabytkami. Jakoś nikt z UM nie potrafił powiedzieć z jakich konkretnie środków i na jakie cele, pod jakimi warunkami można pieniądze dostać z EU. Myślę, że obecny konserwator zabytków wie co można w powyższej sprawie zrobić. Proszę również nie obrażać komisji z W-wy w skład której wchodzili znani profesorowie zajmujący się nie tylko zabytkami ale i architekturą. Rezultat też trudno podważyć - 11 : 0 przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 23:36 Wielce szlachetny Anonimie! Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Masz coś wspólnego z lokalną Delegaturą. Ponieważ poczułem się dotknięty, zmuszony jestem zripostować słowami Miguela de Unamuno (Civilización y cultura): "Wszystkie cywilizacje istnieją tylko po to aby tworzyć kultury, a kultury by kształtować człowieka". Nie mogę, więc uprawiać polemiki na tematy zawodowe z kimś, którego ukształtowała konserwa turystyczna. Zachodzi bowiem podejrzenie, że pod pojęciem anastylozy będzie rozumiał - ameba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:54 Konserwatorze, wysoki koń jest potrzebny, czasem żeby z niego popatrzeć w dal, albo żeby spaść- trzeba wyważyc co bardziej się opłaca. Niestety, dopóki u nas nie wyczyszczone pozostaną sprawy wojen politycznych, nikt nie uwierzy w czystość intencji.Tak więc zostajemy przy swoim,choć mogę wskazać miasteczko które potrafi współpracować z powiatem, konserwatorem, urzędem marszałkowskim i wojewódzkim, i jeszcze wyższymi urzędami bez konieczności stosowania takich jak w Płocku chwytów poniżej pasa. Konserwatorze, napisz do <<naszego>> prezyDĘTA, żeby przystąpił do publicznej dyskusji nt. JAGIELLONKI, pokazał swój projekt publicznie, zrobił wystawę pokonkursową, zorganizował dyskusję o projekcie ratuszowym i o projekcie społecznym, itp., bo chyba o to apelujesz, o komunikację społeczną ? i merytoryczność ocen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 19:05 Drogi Stary Murze. Miło mi powymieniać poglądy z inteligentnymi i interesującymi ludźmi. To prawda, chodziło mi tylko o poprawną komunikację społeczną i o merytoryczną ocenę tematu. Kłótnie do niczego dobrego nie prowadzą, problemu nie rozwiązują, a co najwyżej powstaje niekonstruktywny chaos i zacietrzewienie. Polska zbyt dużo na tym traci. Nazywanie Waszego Prezydenta „prezyDĘTEM”, z całym szacunkiem, ale jest trochę dziecinne. Nasuwa różne skojarzenia i może powodować reakcję, a ta zaś tylko kontrreakcję. To nie służy poprawnej komunikacji społecznej. Ostatecznie „widziały gały co brały”. Uważam, że skoro wybraliście sobie Prezydenta w demokratycznych wyborach, który Was reprezentuje, powinniście go szanować, gdyż w przeciwnym wypadku nie szanujecie samych siebie. Rozumiem, że temat płockiej szkoły „Jagiellonki”, której mury opuściło kilka pokoleń płocczan wzbudza tyle emocji, gdyż każdy z jej absolwentów chciałby dla niej, jak najlepiej, lecz powinno się to odbywać na płaszczyźnie wzajemnego poszanowania i rzeczowych argumentów. Jeżeli chcecie poddać konkurencyjne projekty publicznej debacie, wystarczy przecież odwiedzić któregoś z Waszych radnych, z któregokolwiek okręgu, aby przedstawił Wasz postulat na sesji Rady Miasta. Ja nie mogę się wtrącać, gdyż nie jestem stroną w przedmiotowej sprawie. Zgodnie z literą prawa: „stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek”. Ja jestem tylko początkującym internautą, który przez przypadek jest z wykształcenia konserwatorem zabytków (nie mylić z konserwatorem dzieł sztuki) i który dobrze zna mechanizmy sterujące ochroną zabytków w Polsce. Głównie zainteresował minie temat chęci utworzenia w Płocku stanowiska Miejskiego Konserwatora Zabytków. Byłem tylko kilka razy w Waszym mieście i uważam, że jest ładne i warte zainwestowania pieniędzy z Unii Europejskiej i innych źródeł. To jest do zrobienia i wcale nie jest to takie trudne. Na pewno nie zrobi tego jakaś zastraszona „maszynka” do wydawania pozwoleń lub „piesek”, gdyż w takim wypadku szkoda zachodu i pieniędzy podatnika. Nie jest w tym momencie ważne, jakimi kryteriami kierował się Wasz Prezydent forsując pomysł utworzenia tego stanowiska. Może modnym w obecnych czasach tzw. parytetem lub nie znając realiów specyficznego środowiska quasikonserwatorskiego wszedł w „układ” z Konserwatorem Wojewódzkim, wszak etat jest obecnie towarem, jak każdy inny. Może tak, a może nie – tego nie wiemy. Ważne jest, że pierwszy krok został już zrobiony, gdyż jak zauważyłem, już jest stosowna uchwała Rady Miasta. Stwarza to olbrzymie możliwości dla zabytków płockich i samego Płocka, o których nawet nie marzyliście. Chcecie to wierzcie, jak nie to nie. Nie są to bynajmniej przysłowiowe „kaczki na wodzie”. Trzeba to jednak inteligentnie zrobić. Przede wszystkim należy rozpocząć od przygotowania rzetelnego porozumienia kompetencyjnego, które dało by Konserwatorowi Miejskiemu podstawy do prawidłowego funkcjonowania. Proponuję skontaktować się z Konserwatorem Miejskim w Olsztynie. Powinna być również określona kwota, którą przekaże Konserwator Wojewódzki z funduszu wydzielonego Wojewody, na administrację, gdyż są to zadania zlecone, za którymi muszą iść pieniądze (ustawa o samorządzie gmin), albowiem w przeciwnym wypadku porozumienie będzie nie ważne i zostanie zakwestionowane przez Rejonową Izbę Obrachunkową. Wysokość tych środków zależeć będzie od umiejętności negocjatorskich prawników płockiego Magistratu. Dziwi mnie fakt, że Konserwatora Miejskiego ma wybrać Konserwator Wojewódzki. Czy Prezydenta Płocka wybrał Wojewoda Mazowiecki? Rola Konserwatora Wojewódzkiego w myśl art. 96, ust. 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 roku o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U. Nr 162, poz. 1568), kończy się na skierowaniu do Wojewody przedmiotowego wniosku. Resztą zajmują się prawnicy Urzędu Wojewódzkiego i zainteresowanej gminy. Nie pojmuję, jak Wasz Prezydent dysponujący przecież sztabem prawników dał się nabić w przysłowiową butelkę. Widocznie jest to regułą – Prezydenta Torunia też „wyrolowali”. Na szczęście nie jest jeszcze za późno. Proponuję, aby Konserwatora Miejskiego wyłonić w drodze konkursu i jako warunki formalne pozwalające do niego przystąpić, wymienić: dyplom konserwatorstwa, znajomość doktryn konserwatorskich, a doświadczenie w jednostkach samorządu terytorialnego na stanowisku Miejskiego Konserwatora Zabytków, potraktować jako dodatkowy atut. Zobaczymy wówczas ilu znajdzie się w Polsce kandydatów, którzy spełnią te warunki. Może tylko jeden, jak miało to miejsce w 2000 roku z konkursem k/44/99 na stanowisko Dyrektora Departamentu Ochrony Ruchomych Dóbr Kultury w Urzędzie Generalnego Konserwatora Zabytków, gdzie to szacowna sześcioosobowa komisja konkursowa unikała konfrontacji merytorycznej (widocznie nikt nie miał stosownych kwalifikacji, co zresztą się później potwierdziło, ukrywać mogli również fakt „wyparowania” z ewidencji zabytków 19% zabytków, zresztą nie pierwszyzna np.: tradycje fundacji Estreichera, skarbu z Środy Śląskiej, akcji żelazo itd. itp.) przez osiem miesięcy, pobierając diety za ważne konsultacje wzajemne, po to tylko, aby konkurs został unieważniony z powodu rażącego naruszenia ustawy o służbie cywilnej i rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów. Co będzie, gdy taki kandydat pojawił by się w Płocku, a w komisji konkursowej zasiadać będzie Konserwator Wojewódzki – archeolog z Warszawy? Czy można liczyć na obiektywizm i merytoryczną ocenę, gdy to potencjalny kandydat na MKZ może sprawdzać wiedzę najważniejszego członka komisji? Każdy archeolog, architekt, czy historyk sztuki, nie wiadomo jaki by był nawet dobry w swojej branży, nie będzie wstanie nigdy, ale to nigdy ocenić prawdziwego konserwatora zabytków, to nie ta bajka! Jeżeli chcecie znać prawdziwe opinie fachowców na tematy konserwatorskie, wystarczy skontaktować się z prof. Janem Tajchmanem lub prof. Marianem Arszyńskim z Katedry Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa UMK w Toruniu, którzy w tej gestii są wybitnymi specjalistami i prawdziwymi autorytetami. Prof. Arszyński przyczynił się nawet do wpisania Torunia na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Nieodżałowany Jerzy Waldorff, określił kiedyś Warszawę, jako miasto makiet, gdyż zabytki zostały zniszczone w czasie powstania przez Niemców. Starówka warszawska, pełna zabytków, w której zasobach mieszkają sami jej budowniczowie, wpisana jest również na listę UNESCO. Elewacja ratusza gminy Centrum, niegdyś pałacu Jabłonowskich z zrekonstruowaną wieżą, dobudowaną niegdyś przez zaborców jako symbol dominacji carskiej „aby była wyższa niż królewskiego zamku”, niebawem „pójdzie do pierwszej klasy podstawówki”. Przy ul. Bielańskiej na trwałej ruinie Banku Polskiego, symbolu walki powstańców, biurowiec w stylu „szklanych domów” powstaje. Na wszystko spogląda troskliwym okiem z ostatniego piętra wieżowca „wkomponowanego” w historyczny Pl. Bankowy, Konserwator Miejski Miasta Stołecznego Warszawy, w którym żyje przecież tyle znakomitych autorytetów. Czy w takim wypadku Płock, posiadający nawet relikty romańskie, którego historyczna zabytkowa tkanka, praktycznie nietknięta przez zawieruchę wojenną, nie licząc bolszewików, siedziba piastowskich władców Polski i książąt mazowieckich oraz ostatniego sejmu powstańczego Królewstwa Polskiego, gdzie są prawdziwe relikty zamku królewskiego, albowiem samego króla Kazimierza Wielkiego, nie zasługuje na taki wpis? Czy raz wepchnięta w sidła prowincjonalizmu, musi w tym stanie tkwić po sądny dzień? Przykład wysokiego konia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 19:12 ... „Stary Murze” był strzałem w dziesiątkę. Nieraz trzeba na niego wejść, aby popatrzeć na wszystko z perspektywy. Z takiej, jak powyżej perspektywy, konflikt o historyzującą Jagiellonkę, zwyczajnie blednie. Może już czas odciąć gnijącą już pępowinę od porządnie nadgnitego ciałka mamuśki „Warszawki”, inaczej sami też zgnijecie. Temat jest ciężki, lecz do przezwyciężenia. Nie jest prawdą, że współpraca, podział i koordynacja zadań pomiędzy MKZ, a WKZ jest dobra, jak wmawiano to 25 września 2002 roku na obradach Komisji Kultury i Środków Przekazu. isip.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/BDF09E8977DB2701C1256C4F003BDB1D? OpenDocument Sytuacja przypomina wręcz stosunki feudalne www.torun.com.pl/aktualnosci/wiecej.php?temat=4273 z elementami kapitalizmu XIX wieku oraz beztroską finansową czasów gierkowskich, zarówno w relacjach zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Sprzyja temu wadliwie sporządzona nowa ustawa o ochronie zabytków i ochronie nad zabytkami oraz jak gdyby dwuwładza schematu organizacyjnego. Konserwatora wojewódzkiego powołuje wojewoda i podlega on i nie podlega pod niego, a jednocześnie podlegają mu pracownicy służby cywilnej, którzy podlegają znowu Szefowi Służby Cywilnej, który nie ma wpływu na rekrutację pracowników, gdyż wszelkiego rodzaju dokumenty rekrutacyjne niszczone są przez tajemnicze „komisje”, które nie mają obowiązku tłumaczyć się przed kimkolwiek. Jednocześnie WKZ w myśl ww. ustawy wnioskować może o przekazanie gminą kompetencji, które leżą w gestii wojewody. Co w praktyce wygląda tak, że mało rozeznani w sytuacji urzędnicy gminni, dostają wadliwe porozumienia, które są ogłaszane w dziennikach urzędowych danego województwa, jak by był to jakiś wielki sukces. Niestety, tak nie jest, gdyż Konserwatorzy Miejscy w praktyce są zależni od Konserwatorów Wojewódzkich, nie mogą bez wtykania nosa w nie swoje sprawy przez tych ostatnich, nic zrobić, tak jak by byli ich pracownikami, a płaci za to gmina. Prócz tego odsunięci są od wydawania decyzji administracyjnych, gdy w grę wchodzi finansowanie zabytków z funduszy państwowych. Konserwator Wojewódzki w tej całej sytuacji też nie ma najlepiej, gdyż w każdej chwili można go odwołać. Gdy na to wszystko nałożyć brak należytej kontroli nad środkami publicznymi (raport NIK z 1999 roku o kontroli w MK i PZOZ), sytuacja staje się klarowna, lecz to już należy do resortu specjalizującego się w tego typu sprawach. Ale czy tam ktoś się tym zajmie? Nie wiem! Ostatecznie dwa lata temu pod pretekstem zmiany nazwy na ABW i podziału resortu, około 500 chłopaków poszło na zieloną trawkę. Jeżeli nawet 10 % z nich śledziło poważne nadużycia gospodarcze, to jakie straty to nierozsądne polityczne posunięcie mogło spowodować? Teraz wracają, ale czy po ponad dwóch latach bezrobocia lub pracy w mniej stresujących warunkach będą skłonni się jeszcze „wychylać”. Nie wiem! Może teraz jest szansa wykazania się dla któreś z partii politycznych, np.: tworząc nową Sejmową Komisją Śledczą, gdyż bądź co bądź chodzi o nasze dziedzictwo narodowe. Może znowu zobaczylibyśmy „gwiazdę” Exwiceminister – Konserwator Generalny przed wspomnianą powyżej komisją. Co prawda społeczeństwo jest przygaszone, zmęczone i sfrustrowane, jednakże duch patriotyzmu jeszcze w narodzie nie wygasł do końca, czego dowodem jest m. in. tak żywa reakcja na Jagiellonkę w Płocku i jak sądzę „ten Duch” poprze tych którzy dla ochrony dóbr kultury chcą dobrze i nie boją się tego zrobić. Ingenium mala saepe movent, jak mawiali Rzymianie (Nieszczęścia napędzają zdolności)! Pozdrawiam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:36 Zgadzam się z teorią MKZ, niestety, brak zaufania do działań (są przykłady o których mówimy) płockiego ratusza opiera się na : - powołaniu komisji architektoniczno-urbanistycznej w mieście o niejasnych kompetencjach "opiniowania koncepcji i projektów" ( świetne narzędzie tzw. obiektywizmu życzeniowego- jak sobie urząd życzy ), -powołaniu konserwatora miejskiego jako narzędzia a nie stróża interesów ochrony zabytków, -istnieniu urzędowego plastyka nazwijmy go kolorystyka elewacyjnego, i to w związku z Architektem Miasta ( z całym aparatem urzędniczym). Wszystko to przypomina układ totalitarnego podejścia do architektury i architektów, za chwilę w Płocku będzie to szkółka ćwiczeń ( rysunkowych, klękania na kolana, proszenia- aż pewnie przejdziemy do korupcji z podziałem na swoich i tych co, tfu, nie wpuścim za próg). Obecny układ konserwatorski, gwarantował niezależność jednego z tych elementów i powodował konieczność liczenia się Ratusza z innym- (często tylko tam prezentowanym zgodnym z prawem), punktem widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:57 Wasz Magistrat musi się zastanowić, czy chce grać w pierwszej, czy też trzeciej lidze! Powołanie komisji urbanistyczno – architektonicznej z udziałem niezależnego Miejskiego Konserwatora Zabytków, który reprezentował by interesy miasta i ochrony płockich zabytków, jako organu opiniodawczego i doradczego Prezydenta – to bardzo dobry pomysł (Przy Ministrze Kultury jest np.: Rada Ochrony Zabytków, jako organ opiniodawczo – doradczy w sprawach realizacji polityki Rady Ministrów w zakresie ochrony zabytków oraz Komisja Kultury opiniująca projekty do programu Promesa itd.). W innym wypadku, organ taki, pełnił by tylko rolę „rozmywacza odpowiedzialności” w przypadku nietrafionych inwestycji i błędnych decyzji. Funkcja Plastyka Miejskiego – też jest potrzebna. W Krakowie – jest również. Nie sądzę, ażeby w obecnych czasach groził w architekturze totalitaryzm akademicki, jak miało to miejsce w czasach stalinowskich (Wspaniały tego przykład to Pałac Kultury i Nauki). O „kanonach” architektury promowanej przez mecenat PRL, nie warto nawet wspominać. Obecnie architekci mają do dyspozycji nowoczesne technologie i swobodę w formie wyrazu. Nastąpiło oddzielenie polityki od architektury, a w programach rewitalizacyjnych przeważa koncepcja zrównoważonego rozwoju miast, w których znajdują się zespoły historyczne. Może za wyjątkiem Gdańska, gdzie „wykopano” Konserwatora Wojewódzkiego za szerzenie „herezji konserwatorskich”. Raczej to obecny układ w Płocku przypomina układ totalitarny, gdyż jest zaprzeczeniem idei samorządności. Jako prosty przykład można podać „walkę o przysłowiową pietruszkę” w postaci osławionego „nielegalnego grzybka”. Prawa budowlanego, to nie łaska było przeczytać!? Może osławione „szczęki” były by lepsze? Jestem ciekawy, ile pieniędzy do kasy miejskiej Płocka wpłynęło z krajowego programu ochrony zabytków? No cóż – trzecia liga. Uważam jednakże, że MKZ i Delegatura mogą koło siebie wzajemnie koegzystować, a nawet w niektórych wypadkach współpracować. Nad przestrzeganiem prawa czuwa natomiast Wojewoda, a dokładniej, odpowiedni paragraf w Porozumieniu: „W przypadku rażącego naruszenia prawa, w załatwianiu powierzonych zadań, Wojewoda zastrzega sobie możliwość rozwiązania Porozumienia ze skutkiem natychmiastowym, w zakresie spraw w których nastąpiło naruszenie prawa”! Nie sądzę, ażeby „mianowany” przez Warszawę MKZ reprezentował interesy lokalne. Nie uważam również, aby lokalny „quasikonserwator”, czy, jak kto woli „piesek” mógł obronić się przed próbą przywrócenia obecnego, chorego „status quo”. Przykład Olsztyna świadczy, że jednak można się obronić. Tak, więc – pierwsza, czy też trzecia liga. Czas pokaże – Panta rej! Pozdrawiam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:42 Konserwatorze, poproszę o treść Porozumienia, bo wynika z Twojej wypowiedzi ,że je znasz i masz jego treść. Niestety totalitaryzm urzędowy rozkwita i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 22:56 Treść Porozumień ogłaszana jest w Dziennikach Urzędowych danego województwa. Dysponuję kilkoma, lecz nie dotyczą one Płocka. W każdym z nich jest zabezpieczenie prawne w postaci punktu, w którym jest mowa o możliwości jego wypowiedzenia. Sądzę, że dla Urzędu Miasta w Płocku Porozumienie jest dopiero przygotowywane i negocjowane. Powinno być niedługo ogłoszone w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego, a wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Polecam strony: bip.mazowieckie.pl/news.php?id=1434 lub www.azn.radom.pl/main/dzienniki.php Pozdrawiam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:59 Dziękuję, przeczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 22:46 Do Szacownego "Starego Mura". Rzeczywiście, nie ma mnie w Płocku i też tam nie żyję. Przykro mi, że niechcąco włożyłem przysłowiowy kij w mrowisko. Nie taka była moja intencja. Nie oceniałem przecież konkurencyjnych projektów z punktu konserwatorskiego, gdyż naraziłbym się w tym momencie na ośmieszenie, albowiem w internecie dostępna jest tylko jedna wersja wzbudzającego tyle emocji projektu, przez co nie mam materiału porównawczego. Wyraziłem tylko swóją opinię internauty, która jak sądziłem, pomoże Wam rozwiązać ten węzeł gordyjski, który sobie sami zaplotliście. Znam podobne spory z innych miast. Schemat konfliktów jest prosty i wiąże się z kształtowaniem się naszej młodej jeszcze demokracji. Obowiązuje niestety zasada, że wszystko co zaproponuje aktualna władza jest automatycznie negowane przez aktualną opozycję i na odwrót. Kwestia poglądów i doktryn politycznych nie ma tu żadnego znaczenia. Trwają niepotrzebne nikomu spory i waśnie, które spowalniają realizację różnych projektów, a nawet je niweczą. Płock nie jest w tym względzie odosobnionym przypadkiem. Zaproponowałem Wam wspomnianą publikację, gdyż uważam ją za bardzo dobrą ksiżkę, której raczej nie macie w zasobach Waszych bibliotek. Gdyby ją ktoś przeczytał, dyskusja na forum odbywała by się na ciekawym poziomie merytorycznym w oparciu o interesujące argumenty z podawaniem konkretnych przykładów. Metoda tzw. "burzy muzgów" jest kanonem w technikach marketingowych i przynosi wymierne korzyści. Niestety na tym forum dyskusyjnym nie zauważyłem nic takiego, a zdażyły się natomiast wulgaryzmy, które nie powinny mieć tutaj miejsca. Podtrzymuję swoje zdanie, że reaktywacja Miejskiego Konserwatora Zabytków to bardzo dobry pomysł. Środki Unijne na ochronę zabytków są i będą! Przeznaczone są one głównie w ramach Zintegrowanych Programów Regionalnych dla gmin, zarówno wiejskich, jak i miejskich. Na tzw. wkłady własne gmin, Minister Kultury uruchomił nawet specjalny program PROMESA. Organa w ramach zespolonej administracji wojewódzkiej przeznaczone do ochrony zabytków są z tych projektów wyłączone i siłą rzeczy nie są zainteresowene ich pozyskiwaniem, gdyż nie leży to w ich gestii rzeczowej. Właściwym organem jest sejmik wojewódzki, a organem opiniującym Komisja Kultury przy Ministrze Kultury. Z inicjatywą musi więc wyjść sama zainteresowana gmina. Natomiast podejmowanie działań związanych ze wspieraniem rozwoju regionalnego i realizacją kontraktów wojewódzkich w sprawach opieki nad zabytkami należy do zadań Generalnego Konserwatora Zabytków, który jest sekretarzem lub podsekretarzem stanu w urzędzie obsługującym ministra właściwego do spaw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. W momencie przekazania kompetencji gminie, cały proces administracyjny ulega znacznemu uproszczeniu, przez co staje się skuteczny. Dobrze, że Wasz Wojewoda, Prezydent i Konserwator Wojewódzki potrafią się dogadać. Gdzie indziej tak dobrze nie ma. Środki unijne można uzyskać, lecz już nie jest to takie proste jak parę lat temu ze względu na aferę z 1999 roku ze środkami PFARE przeznaczonymi na ochronę zabytków. Jako przykład prawidłowego funkcjonowania procesu dofinansowań do przedmiotowych projektów można podać Portugalię i Hiszpanię. Tam co trzeci obiekt zabytkowy wyremontowany jest ze środków finansowanych przez Unię Europejską, o czym świadczą liczne tabliczki umieszczone na zabytkach z tego właśnie tytułu. Też na początku mieli problemy z prawidłowym wykorzystaniem tych środków, lecz w końcu się nauczyli. Może już czas uczyć się na błędach innych oraz zerwać ze steorotypem Polaka - kłótnika i nowe przysłowie sobie kupić, że "Polak przed szkodą, ale i po szkodzie nie jest już głupi"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:28 No , konserwator, rusz się. Brakuje mi panów dialogu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:22 Hej kibic! Nie podpuszczaj! To są bardzo poważne tematy! Jak mawiają "Na wszelkie dolegliwości, potrzeba cierpliwości"! Cieszy mnie, że się niniejsza polemika podoba i wzbudza zainteresowanie - nawet jednego kibica. Może czegoś pozytywnego nauczyć, albowiem "Non scolae, sed vitae discimus"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 00:28 Przeczytałem, nie zmienia to mojego poglądu na sprawę.Rzeczywistość jest niestety bolesna, a idea skupienia pełni władzy(tak) w jednym ręku która staje się faktem wyszła bokiem całym narodom, bo dały się omamić tezom - będzie prościej, łatwiej, szybciej - a wyszło kto nie z Mieciem tego zmieciem. WRACAM DO PYTANIA PODSTAWOWEGO : kto i dlaczego chce wydać 372 tys. zł za chłam, co już nawet zostało urzędowo stwierdzono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 19:31 Przykro mi, lecz mam za mało danych, ażeby odpowiedzieć na zadane pytanie. Czy isnieje możliwość obejrzenia projektu Budoplanu w internecie? Wówczas będę mógł porównać projekty i ocenić je z punktu konserwatorskiego. Pozdrawiam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary mur Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:07 Była na stronach Gazety Wyborczej i Architektury-styczeń 2003, myślę że możesz tam sprawdzić. Jak czytam Twoje-konserwatorze wypowiedzi, to myślę, że mógłbyś odważyć się i przyjść nam z pomocą i jeśli ten MKZ miałby się ziścić, zostac nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 04:15 Dziękuję za informację. Udało mi się zdobyć wspomniany numer „Architektury” oraz dzięki „stuntmanowi” zapoznałem się ze stroną płockich inwestycji. Ogólnie pozwala to na zrozumienie przedstawionych koncepcji architektonicznych przebudowy przedmiotowego liceum. Zgodnie z obietnicą mogę teraz przedstawić swoją, mam nadzieję, że obiektywną opinię. Zastrzegam jednak, że nie jestem architektem i jest to tylko mój punkt widzenia jako konserwatora zabytków. Uważam, że oba projekty są ładne, przemyślane, twórcze i z pewnością kosztowały biura projektowe dużo wysiłku oraz pracy, lecz odbiegają one od mojej wizji. Abstrahując od budynków związanych z całą infrastrukturą, jak basen, boiska, internat, czy sala gimnastyczna, gdzie architekt mógł się w pełni wypowiedzieć tworząc nowatorskie koncepcje, to w pierwszym i drugim projekcie zauważyłem naruszenie pewnych zasad konserwatorskich w stosunku do substancji zabytkowego budynku i jego historycznego otoczenia. W projekcie Budoplanu zmieniono historyczny układ komunikacyjny tworząc nowe quasiportykowe wejście główne do gmachu liceum oraz zaprojektowano nowy dziedziniec, który jak mniemam, nigdy w tym miejscu nie istniał. Sądzę również, że panteon popiersi dyrektorów szkoły jest niepotrzebny. Wewnątrz budynku można by było na ten szlachetny cel znaleźć także miejsce. Pozytywną stroną jest chęć odtworzenia zabytkowego detalu architektonicznego. Natomiast projekt Budinventu jest moim zdaniem zbyt odważny. Pomimo zostawienia pierwotnego układu komunikacyjnego, nadmierne przeszklenie dobudowanego (przebudowanego?) skrzydła budynku kontrastuje zbytnio z wertykalną i horyzontalną artykulacją ścian budynku historycznego tworząc wrażenie dysharmonii. Sądzę, że pewne poprawki w tym projekcie pozwoliły by na stłumienie zaistniałego dysonansu. Problem wspomnianego skrzydła nie istnieje w projekcie Budoplanu, gdzie część budynku zabytkowego jest z nim zharmonizowana. Osobiście jestem zwolennikiem kontynuacji w nawiązaniu do „dawności” w projektowaniu architektonicznym przy obiektach zabytkowych (np. Starówka Elbląga, nowe realizacje w Gdańsku). Jestem przekonany, że zaistniały problem z projektami powstał na etapie opracowywania wstępnej koncepcji konserwatorskiej, jeżeli takowa w ogóle miała miejsce. Uważam, że gdyby był prawdziwy konserwator zabytków, problem najzwyczajniej by nie zaistniał, gdyż został by rozwiązany na etapie samej koncepcji oraz uzgodnień i wytycznych. W tym kontekście chętnie pomogę, ale w żadne konflikty nie dam się wciągnąć. Natomiast to czy Płock będzie miał prawdziwego konserwatora (nie muszę to być ja, choć pod względem konserwatorskim jest w Płocku duże pole do popisu), czy też nie, zależy tylko i wyłącznie od Władz Miasta, a dokładniej od Waszego Prezydenta, który ogłosi konkurs na MKZ, czy też ulegnie WKZ i tego nie zrobi? Pozdrawiam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: 193.59.38.* 24.11.04, 15:01 Po przeczytaniu twoich tekstów, myślę że może i jesteś z wykształcenia konserwatorem, a nie jak mówią w mieście, ze to Lesio Mroczyński probuje podlizać się Milewskiemu znajomością łaciny i dokłada Urzędowi Konsrwatorskiemu w Płocku. Powinieneś wiedzieć że w wytycznych konserwatorskich nie da się zapisać wszystkiego. Nie da się wpisać projektantowi, nie projektkuj gniotów i chłamu. Widziałeś wytyczne konserwatora do projektu Jagiellonki? O ile mi wiadomo, po otrzymaniu projektu Pani Jaszczak nie przekreśliła go lecz, wykazała mnóstwo dobrej woli, pisząc tylko o konieczności zmiany fragmentu bezsensownej i jak sam przyznałeś błednie zaprojektowanej elewacji. W tej sprawie winna jest tylko I.Wierzbicka z Ratusza, która jest znanym nie tylko w Płocku, beztalenciem i bezguściem, bo to ona zadecydowała o wyborze tego chłamu Bud-czegoś-tam, reszta tzw. komisji dostała polecenia służbowe lub jak Łabuz "propozycje nie do odrzucenia". Pani Jaszczak miała do wyboru albo przyjąć projekt Budy, nie narażać się na szykanowanie przez Milewskiego i wymiotować, albo szanować swój zawód, czego niestety ty Konserwatorze nie robisz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:52 Drogi skruszony anonimie. Miło mi przeczytać, że być może uważasz mnie za konserwatora, lecz nie rozumiem insynuacji pod swoim adresem, że nie szanuję swojego zawodu. Gdyby tak było puściłbym płazem epitety pod adresem przyszłego Waszego Konserwatora Miejskiego, typu: „piesek” lub „maszynka do wydawania pozwoleń”. Odebrałem to jako ślepą nagonkę na osobę i stanowisko, którego jeszcze nawet nie ma, a które może przynieść korzyści Waszemu miastu o jakich nawet nie marzyliście, gdyby to oczywiście rozegrać inteligentnie i rzeczowo. Stąd też z mojej strony częściowe przybliżenie problematyki konserwatorskiej w realiach III RP, która niestety nie przestawia się najlepiej. Nie mogę pojąć, jak to się stało, że Konserwator Generalny jest z wykształcenia pedagogiem. Konserwator Wojewódzki – archeologiem, a Kierownik Delegatury – chemikiem. Może to ja sfiksowałem, lecz uważam, że pedagog powinien pracować w szkole, archeolog przy wykopaliskach, chemik w laboratorium, a konserwator zajmować się zabytkami. Może Polacy to takie Zosie – Samosie, które na wszystkim znają się najlepiej i tylko ich racje się liczą. Wybacz anonimie, ale uważam, że o zabytkach nie masz nawet zielonego pojęcia. Gdyby było inaczej podjąłbyś ze mną polemikę na temat całego procesu konserwatorskiego – od wstępnej koncepcji konserwatorskiej, aż po ostateczną koncepcję generalną, a nie ograniczał się do pustej krytyki, pomówień, domniemań, obrażania i co tu dużo ukrywać – prymitywnych szykan, pod adresem osób, których ja nawet nie znam. Czytaj uważnie! Nie napisałem, że projekt Budoplanu jest super, a BudInventu jest do niczego. Są to dwa różne od siebie projekty, które reprezentują oddzielne wizje przebudowy i na swój sposób są nowatorskie. Może ten ostatni jest nawet zbyt nowatorski, choć reprezentuje wychodzącą już z mody koncepcję konserwatorską „nowe w starym”, stosowaną powszechnie na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, np.: kawiarnia „Zamek” przy ruinach zamku pokrzyżackiego w Toruniu. Również na Zachodzie stosuje się tę koncepcję np.: Kunsthaus w Wiedniu, lecz tam nazywa się to „nowe w dialogu z historycznym miastem zabytkowym”. Dla wtajemniczenia, wygląda to tak, jakby do kurzego jaja poprzyklejać odwróconą część lupy w konsystencji wyliniałego jeża. Całość tego „cudownego działa sztuki architektonicznej” upchnięto pomiędzy osiemnastowieczne kamienice. No cóż, Ludwik Wojtyczko wprowadzając na początku XX wieku secesje w elewację kamienicy na rynku krakowskim, też był krytykowany, a później go wychwalano. Może jestem zbyt konserwatywny. Jak wspomniałem poprzednio, jestem zwolennikiem kontynuacji w nawiązaniu do „dawności”, więc popieram jeszcze inną koncepcję konserwatorską, która jest bliższa projektowi Budoplanu. Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć po polsku, a nie po łacinie słowa Arcybiskupa Gocławskiego do krytyków: „Uderzenie rózgi powoduje sińce, lecz uderzenie języka łamie kości”. Pamiętaj o tym drogi anonimie, gdy będziesz oceniał innych ludzi, a zwłaszcza ich kompetencje. Jak się nie znasz, to lepiej siedź cicho! Pozdrowieniam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś
stuntman Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. 19.11.04, 00:02 Gość portalu: konserwator napisał(a): > Czy isnieje możliwość obejrzenia projektu Budoplanu w internecie? Może informacje zamieszczone na Stronie Płockich Inwestycji wystarczą do wyrobienia sobie zdania na temat obu konkurencyjnych projektów? Zapraszam: inwestycje.e-plock.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwator Re: Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 00:55 Dziękuję za informacje o płockich inwestycjach. Pozwoliły mi przyjrzeć się obu konkurencyjnym projektom. Abstrahując jednak od tego tematu, to spodobały mi się dwa inne projekty, a mianowicie: zrealizowany - Państwowej Szkoły Muzycznej i planowany - zabudowy przy Placu Trzynastu Straconych. Pozdrawiam Konserwator Odpowiedz Link Zgłoś