Dodaj do ulubionych

Uczta..........!!

IP: *.tnt7.montreal.qb.da.uu.net 14.05.02, 03:17
W sobotno wieczor sprawilem sobie uczte. I to uczte niezwykla ! Wybralem sie bowiem na
przedstawienie baletowe "Romeo i Juliette" w wykonaniu zespolu Teatru Wielkiego Opery i
Baletu z Warszawy. Choreografia- Emil Wesolowski, scenografia- Andrzej Majewski,
wykonawcy Romeo- Slawomir Wozniak, Juliette- Izabela Milewska i reszta. Coz to bylo za
wspaniale przedstawienie !! Sukces ogromny !! Sala reprezentacyjnego Place des Arts
szczelnie wypelniona publicznoscia; widzialem osoby siadzace nawet na dostawianych
fotelikach, co jest tu rzadkoscia. Kunszt naszych znakomitych artystow zostal w pelni
doceniony dlugotrwala owacja ( na stojaco ) po zakonczonym spektaklu. Kurtyna podnosila
sie i opadala wiele wiele razy. Czulem nieprzeparta przyjemnosc z przezycia wspanialego
wieczoru i.......przeogromna dume, ze to wlasnie Polacy dostarczyli tych wznioslych wrazen
parotysiecznej widowni. Spodziewam sie, ze po tak znakomitym sukcesie Teatru Wielkiego
czesciej zobaczymy tutaj polskich artystow. Jakze brutalnym bylo wyjscie z sali teatralnej
wypelnionej jakims niezwyklym artystycznym patosem na halasliwa i ruchliwa
weekendowym nasileniem samochodow i tlumow ulice Montrealu. Ciekaw jestem jak inni
forumowicze "ucztuja" ???
Obserwuj wątek
    • sluchawki Re: Uczta..........!! 14.05.02, 13:58
      Ja ucztowałem sobie w niedawny poniedziałek w Teatrze Dramatycznym w Warszawie
      na koncercie Huun Huur Tu. Jestem ich wielkim fanem nie od dziś, więc
      zobaczenie mistrzów na żywo było automatycznym przekierowaniem do świata baśni.
      Cudowna uczta. Nie da się tego opisać. A jeśli chcesz to możesz ich zobaczyć u
      siebie w Montrealu:

      July 4-5 Quebec, Montreal - Montreal Jazz Festival - naprawdę gorąco polecam.

      www.huunhuurtu.com/

      Pozdrawiam
    • moooni Re: Uczta..........!! 14.05.02, 18:54
      Gość portalu: Maciek napisał(a):

      > W sobotno wieczor sprawilem sobie uczte. (...) Ciekaw jestem jak i
      > nni
      > forumowicze "ucztuja" ???

      Może nie jest to uczta w pełnym tego słowa znaczeniu, ale lekarstwem na moje
      smutki jest szum Wisły. Uciekam nad Nią kiedy tylko jest mi źle.
      Tak jak teraz, gdy czekam na wiadomość od Kogoś Ważnego. Telefon milczy, w
      skrzynce mailowej pusto, bałagan w głowie i "motylki" w brzuchu. Za chwilę
      pojadę nad Wisłę. Mam swoje ulubione miejsce. Posiedzę na ławce, popatrzę,
      posłucham... Ten szum mnie wyciszy, uspokoi. Jak zawsze.
      Sama świadomość tego, że mogę za chwilę być nad Wisłą jest niesamowita. Nie
      wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać gdzie indziej. Tu jest moje miejsce, żyję
      w symbiozie z moim miastem. Choć nie wszystko mi się tu podoba, "ani chcę, ani
      umiem stąd odejść". To mi wystarczy. Taka jest moja uczta.
    • herve Re: Uczta..........!! 14.05.02, 20:20
      Przez cały sobotni wieczor słuchałem oper Rigoletto oraz Don Giovani w topowym absolutnie wykonaniu
      chłopakow i dziewczyn z La Scali i Metropolitan. Do tego zimny bułgarski Traminer i stara literatura na świecie z
      literaurą irlandzką, czy może być coś lepszego na upalny dzień, gdy się nie mieszka w Montrealu
      • Gość: Maciek Do Sluchawki IP: *.tnt6.montreal.qb.da.uu.net 15.05.02, 01:58
        Dziekuje za informacje o Huun-Huur-Tu. Widze ze jestes swietnie zorientowany o istnieniu
        montrealskiego Miedzynarodowego Festiwalu Jazzowego. Festiwal ten rzeczywiscie ma
        swietna renome na rynku jazzowym. W tym roku bedzie odbywal sie od 27 czerwca do
        7 lipca. Przyjezdza cos okolo 130 solistow i zespolow; miedzy innymi Wynton Marsalis
        Septet, Lauryn Hill, Myriam Makeba, Marianne Faithfull, Chick Corea, Marcus Miller,
        Cool & The Gang etc etc etc. Indoor Concerts odbywaja sie rownoczesnie w 14 salach
        koncertowych. Huun-Huur-Tu daje 2 koncerty w sali Muzeum Sztuki Wspolczesnej
        4 i 5 lipca. Bilety na ich koncert sa zupelnie niedrogie - $25. Zaspowiadaja tu ich, ze
        zrewolucjonizowali tradycyjna sztuke spiewania gardlem produkujac 2-3 dzwieki w tym
        samym czasie !!! Ich soliste Kaigal-ool Khovalyg nazywaja "the Pavarotti of harmonic song".
        No a poza koncertami salowymi, na czterech glownych placach w centrum miasta
        zamknietych dla ruchu samochodowego, przez okres trwania festiwalu, sa ustawione
        gigantyczne sceny, na ktorych 24 godziny na dobe produkuja sie rozne zespoly; wstep
        wolny :))) W ubieglym roku na jednym takim koncercie ( gral swietny brazylijski band) pod
        golym niebem zebralo sie ponad 200 tys ludzi, jak podaly nastepnego dnia gazety.
        I rzeczywiscie czulem ten scisk i............zapach marijuany zewszad. Przyjezdza mnostwo
        turystow na ten czas, szczegolnie amerykanow ( bo od Montrealu do Stanow jest zaledwie
        niecale 60 km ). Jest fajna atmosferka, w dzien i w nocy ludzie snuja sie od jednego placu
        do drugiego; po drodze sa poustawiane budki z piwem, frytkami i souvenirami. Slowem
        jeden wielki mlym. Nie tylko fanatycy jazzu przychodza nastepnego dnia do pracy z mocno
        podkrazonymi oczami, lecz rowniez ci ktorzy daja sie poniesc "klimatowi" :)))
        • sluchawki Re: Do Maćka 15.05.02, 08:42
          No, to bardzo miłe wydarzenie. Kaigal-ool Khovalyg faktycznie jest "extremly
          talented", a przecież do 21 roku życia był pasterzem. Jednocześnie potrafią
          wydobyć nawet do 4 dźwięków naraz i muszę Ci powiedzieć, że słuchając ich
          (specjalnie na tę okazję "załatwiłem" sobie miejse przy samym Huun Huur Tu) i
          próbując wczuć się w ich wokalne popisy mało się nie udusiłem - taki mają
          przekaz. W ogóle tworzą niesamowicie zgraną całość, a ich umiejętności po
          prostu zwalają z nóg (zwróć uwagę jak będziesz na koncercie, na
          styl "borbangnadyr" - Kuulara - kręci jak złoto :)) . Jest jeszcze jeden powód
          dla którego warto ich posłuchać na żywo - ponoć nie jest możliwe oddanie ich
          brzmienia w studio... Ot co. Zazdroszczę Ci trochę, że będziesz mieć okazję
          uczestniczyć w takim wydarzeniu. Tutaj koncerty jazzowe to raczej wydarzenia
          niejako "nobilitujące" i sterylne - a tak naprawdę muzyka jest dla wszystkich,
          piwko lub nie, inne specyfiki jak ktoś lubi i usmiech od ucha do ucha -
          generalnie przydałoby się więcej "brudu", który skutcznie ubarwia życie.
          Pozdrawiam ze słonecznej Polski.
          • Gość: Maciek Re: Do Sluchawki IP: *.montreal81.dialup.canada.psi.net 22.05.02, 03:39
            A moze na lipcowe spotkanie forumowiczow przywioze ci skondensowany program
            Montrealskiego Festiwalu Jazzowego 2002. Pozwoli ci on zapoznac sie mniej wiecej z
            formatem zapraszanych zespolow i solistow. I jesli cie on zainteresuje, to kto wie, moze
            zdecydujesz sie poswiecic przyszloroczne wakacje na podroz do Kanady by zaliczyc ten
            festiwal i przy okazji oczywiscie pare innych rzeczy.
            • sluchawki Do Maćka 22.05.02, 08:23
              Świetnie, pewnie, że przywieź. Ja ze swojej strony zrobię co będę mógł żeby
              zjawić się na tym spotkaniu. Jest to problem z racji tego, że nadaję z
              Warszawy, a co się będzie działo w lipcu jest dla mnie duża zagadką. Ale Ty
              masz przecież dalej. O tak, zdecydowanie wycieczka do Kanady to dobry pomysł.
              Narazie nie jest to możliwe ale rozpatruję taką opcję, nawet w kontekście
              dłuższego wyjazdu . :)) Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka