henrykkreuz
11.03.05, 08:47
Pan Wiśniewski zrobił b. dobrze, że wykorzystał wejściówkę. To, że inni też
je otrzymali, a rzekomo nie skorzystali o niczym nie świadczy, może poza
jednym, że zmarnowali nie swoje pieniądze, bo ktoś za te wejściówki przecież
zapłacił - płocczanie.
Powyższe nie ma jednak żadnego znaczenia, ale znaczenie ma tylko to, co jest
skrzętnie przez wszystkich pomijane, a mianowicie:
1/ Cóż to za radni, którzy wymagają szkoleń?
2/ Dlaczego wysyła się radnych na szkolenia do Zakopanego? (A nie od razu na
Malediwy, albo chociaż jakieś Kanary). Gdyby naprawdę chodziło o szkolenie to
bardzo dobre warunki są w ratuszu (są też inne miejsca w Płocku), a
szkolącego można wynająć na trzy dni i gościć w Płocku - znacznie taniej,
nawet, jeżeli miałby szkolić tylko trzech naszych gamoni.