Dodaj do ulubionych

Nasze czworonogi

03.07.02, 08:03
Witam.
Chciałbym poruszyć temat naszych czworonogów, czyli przede wszystkim piesków,
które zamieszkują razem z nami. Niedawno otrzymałem uchwałę Rady Miasta Płocka
dotyczącą obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe. W kwestii czystości
właściciel psa powinien: niezwłocznie usuwać zanieczyszczenia spowodowane przez
zwierzę w miejscu publicznym (klataka schodowa, winda lub inne miejsce
wspólnego użytku), a także na chodniku, ulicy i placu zabaw, zieleńcu lub w
innym miejscu publicznym.

No właśnie czy stosujecie się do tych przepisów?
Ja przyznaję się, że niebardzo. Z uchwały wynika, że gdziekolwiek nie
powstałyby "zanieczyszczenia" należy je usunąć. Przepraszam za pytanie: jak
najlepiej, najprościej usunąć takie "coś"? Słyszałem, że są jakieś specjalne
torebki do tego celu, ale sądzę , że cieszą się one znikomym zainteresowaniem.
Co o tym myślicie?

właściciel psa - dagobah
Obserwuj wątek
    • dzwonnik Re: Nasze czworonogi 03.07.02, 10:44
      Z pewnoscia sporo do powiedzenia na ten temat beda mieli ci, ktorzy nie maja
      zwierzat domowych lub ci, ktorzy mieli "okazje" wejsc w gucio na srodku
      Tumskiej czy innej ulicy. Wedlug nich nalezaloby najlepiej trzymac zwierzeta w
      klatkach i to najlepiej z dala.

      Bardzo lubie zwierzeta i rozumiem ludzi, ktorzy je lubia, ale tez nie podoba mi
      sie brud jaki pozostawiaja po sobie np. w piaskownicy, gdzie pozniej bawia sie
      dzieci. To wszystko jednak wina wlascicieli tych czworonogow. Poza tym popieram
      egzekwowanie przez odpowiednie sluzby dbania o czystosc naszych ulic,
      trawnikow, etc.
      • hiubi Re: Nasze czworonogi 03.07.02, 20:43
        Żeby coś egekwować muszą być przepisy wykonawcze... a takich podejrzewam, że
        nie ma. Co to znaczy niezwłocznie? Kto ma tego pilnować (policja/straż
        miejska)?
        Ale generalnie to masz rację!
        Hiubi
        • dagobah Re: Nasze czworonogi 04.07.02, 07:48
          hiubi napisał(a):

          > Żeby coś egekwować muszą być przepisy wykonawcze... a takich podejrzewam, że
          > nie ma. Co to znaczy niezwłocznie? Kto ma tego pilnować (policja/straż
          > miejska)?

          Witam.
          Zgodnie z przepisami zawartymi we wspomnianej przez mnie uchwale Rady Miasta
          Płocka pilnować tego ma straż miejska.
          • dzwonnik Re: Nasze czworonogi 04.07.02, 11:28
            Chcialbym zobaczyc choc jeden mandat czy pouczenie jakim ukarano wlasciciela
            psa. Czy to powszechna praktyka?
            • roman_j Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 07:48
              dzwonnik napisał(a):

              > Chcialbym zobaczyc choc jeden mandat czy pouczenie jakim ukarano wlasciciela
              > psa. Czy to powszechna praktyka?

              Mandatu co prawda nie widziałem, ale słyszałem od właściciela psa o ukaraniu go
              przez Straż Miejską za puszczanie psa na spacerze bez smyczy. Co prawda jest to
              inne wykroczenie, ale jak widać Straż Miejska psami też się zajmuje.
              • mauami Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 11:58
                Roman jesteś tego pewien? Mnie ostatnio jakiś chłopina próbował przekonać, że
                tylko agresywne psy powinny być prowadzone na smyczy. No, a jego dog to by
                nawet muchy nie skrzywdził... Paranoja, która niestety zatacza coraz szersze
                kręgi. Masa psów biega po Płocku bez odpowiedniego nadzoru.
                Jak to w końcu jest, czy widząc gościa który spaceruje z psem bez smyczy mogę
                postraszyć go odpowiednimi przepisami? Jakie kary grożą za takim bezmyślnym
                właścicieli czworonogów?
                • roman_j Re: Nasze czworonogi 14.07.02, 12:46
                  mauami napisał(a):

                  > Roman jesteś tego pewien? Mnie ostatnio jakiś chłopina próbował przekonać, że
                  > tylko agresywne psy powinny być prowadzone na smyczy. No, a jego dog to by
                  > nawet muchy nie skrzywdził... Paranoja, która niestety zatacza coraz szersze
                  > kręgi. Masa psów biega po Płocku bez odpowiedniego nadzoru.
                  > Jak to w końcu jest, czy widząc gościa który spaceruje z psem bez smyczy mogę
                  > postraszyć go odpowiednimi przepisami? Jakie kary grożą za takim bezmyślnym
                  > właścicieli czworonogów?

                  Jestem tego pewien, że każdy pies powinien być wyprowadzany na smyczy, a nawet
                  w kagańcu, a ponieważ Straż Miejska nie zawsze jest wszędzie gdzie byśmy
                  chcieli, więc wystarczy po nich zadzwonić, jeżeli zajdzie potrzeba. Karą jest
                  mandat, więc jest to chyba wykroczenie. Czy możesz nastraszyć gościa z psem?
                  Myślę, że lepsze efekty daje perswazja, a jeżeli nie pomaga to pokaz działania
                  SM. Straszenia nie polecam. :-))
          • hiubi Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 00:39
            OK pilnowac ma straż miejska. A jakie przewidziano mandaty? Czy jest to
            wykroczenie? Straż Miejska ma pilnować wielu rzeczy...
            Hiubi
    • Gość: mauami Re: Nasze czworonogi IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 17:43
      Przepisy przepisami, ale gdzie są pojemniki z piaskiem na psie odchody?
      • hiubi Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 00:40
        Zawsze można zabrać ze soba na spacerek jakąć papierową torebkę i powiedzmy
        twardszy kawałek tekturki. Czy od razu musi to być coś dedykowanego akurat
        specjalnie do tego celu. I jeszcze kasę na to wydawać...
        Hiubi
        • mauami Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 11:44
          Hiubi zdaje sobie sprawę, że za mną nie przepadasz, ale mimo wszystko chyba nawet
          Ty nie wyobrażasz sobie, że psią kupkę sprzątam gołą ręką?
          Co do pojemników - to nie jest żadna fanaberia, ale ochrona przed fetorem i
          szerzeniem się bakterii. Przecież właśnie o higienę w tej całej akcji chodzi,
          prawda?
          Ustawienie takich pojemników rozwiązałoby jeszcze jeden problem - mieszkańcy
          Płocka na ogół domagają się sprzątania po piesku, ale rzadko podoba im się gdy
          taka paczuszka trafia do śmietnika w pobliżu ich posesji, przystanku czy
          ulubionego skwerku w parku "bo to pani grozi przecież epidemią". W sumie wcale im
          się nie dziwię, mnie również marzy się czysty Płock, bez psich odchodów na
          ulicach, ale też bez przykrych zapaszków i wylęgarni bakterii.
          • Gość: Maciek Re: Nasze czworonogi IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 05.07.02, 13:57
            Sam nie mam psa, ale obserwuje jak moi sasiedzi lub przygodni posiadacze
            zwierzat, ktorych mijam na ulicy radza sobie z problemem psich kupek :)) Otoz
            wychodza na spacer zaopatrzeni w mala lopateczke, ktore mozna nabyc wszedzie z
            latwoscia i torebke plastikowa taka od zakupow. I po prostu zbieraja psie
            pozostalosci lopateczka do torebeczki, wrzucajac nastepnie do najblizszego
            kosza na smieci, ktore sluzby miejskie oprozniaja codziennie. Miasto nie
            zainstalowalo specjalnych pojemnikow na psie gowienka !! Wybrazcie sobie
            ulice "udekorowane" na calej dlugosci koszami na smieci, pojemnikami na psie
            odchody etc etc. Wystarczy ze mamy na juz ulicach w wystarczajacych ilosciach
            takich elementow dekoracyjnych, wliczajac w to stare podrdzewiale samochody :))
            • ciociosan Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 14:25
              Nie będzie chyba tak źle mamy przeciez piękne kobiety.
            • mauami Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 14:35
              Takie pojemniki są w wielu niemieckich landach. No ale tam jest inne podejście
              do spraw higieny. Nie rozumiem dlaczego uważasz, że schludna przykrywany
              pojemnik będzie wyglądał nieestetycznie. Lepsze wrażenie robi na tobie fetor
              kompostu? Możesz mi wierzyć kawałek papierku i tekturki nie chroni przed
              wydostawaniem się przykrych zapachów.
              Zauważ, że celem akcji jest nakłonienie większości płocczan do sprzątania po
              swoich pieskach (przepis więc nie dotyczy tylko niewielkiej grupki twoich
              znajomych). Chociaż właścicieli czworonogów na forum jest niewielu, w Płocku
              widać ich na każdym kroku. Nie piszemy więc o kilku paczuszkach, które można
              byłoby wywozić pod koniec dnia.
              • mauami Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 14:38
                ...no chyba, że zimą jak mróz wszystko zmrozi, a śnieg zasypie:) Ok dosyć tego
                naturalizmu
          • hiubi Re: Nasze czworonogi 05.07.02, 15:08
            mauami napisał(a):
            > Hiubi zdaje sobie sprawę, że za mną nie przepadasz

            Ja??? A to niby czemu??? No chyba, że się znamy skądś? Ale nie kojarzę...
            chociaż to raczej do wątku "skrzynka pocztowa..."

            A co do specjalnych pojemnikow, to jesli by były opróżniane codzinnie tak jak u
            Maćka to nie ma sensu wystawiac specjalnych na "gówienka" ale ponieważ u nas
            opróżnianie nie jest takie częste, to może i powinny byc specjalne... ale to
            nierealne, przecież i tak nie ma za dużo zwykłych pojemników a wyobrażasz sobie
            postawienie 2 razy więcej specjalnych... nie da rady. Nie wiem jakie jest
            wyjście, ale każde jest lepsze niż te kupki na ulicy. Bo wrzucanie ich do
            zwykłych koszy nie będzie gorsze dla otoczenia niż jak sobie leżą na ulicy...
            Hiubi
    • dagobah Re: Nasze czworonogi 10.07.02, 11:13
      Trochę zmieniając temat. Muszę "zaczipować" swego psa. Czy ktoś to robił?
      Jak wygląda taki "czip"? No i czy boli ten zabieg.
    • roman_j Re: Nasze czworonogi 14.07.02, 13:21
      Przeczytałem sobie uważnie wpisy w tym wątku i postanowiłem wyrazić swoją
      opinię w tej sprawie.
      Zacznę od tego, że właściciele psów są spośród wszystkich posiadaczy zwierząt
      szczególnie uprzywilejowani. Każdy z nas bez względu na to, czy ma kota,
      chomika, świnkę morską, czy nawet kanarka, musi od czasu do czasu zająć się
      usunięciem jego odchodów. Właściciel psa natomiast wychodzi ze swoim pupilem na
      dwór i jest po sprawie. Przynajmniej on to tak widzi. Tymczasem to, co piesek
      nieraz potrafi zostawić po sobie, ma niekiedy sporą objętość i leży np. na
      środku chodnika.
      Co prawda właściciele psów tłumaczyć się mogą, że przecież płacą podatek za
      swoje czworonogi. Ale czy aby na pewno wszyscy? Poza tym wysokość tego podatku
      jest śmiesznie niska w porównaniu z kosztem chociażby żwirku dla kota, a i
      pewnie podściółka dla chomika w ujęciu rocznym kosztuje dużo więcej. Płacenie
      podatku w żadnym przyapdku nie powinno zwalniać z obowiązku sprzątania po swoim
      pupilu. Podatek ten można potraktować jako opłatę za korzystanie ze środowiska,
      bo przecież to, co piesek wysiusia nie da się sprzątnąć, a dla środowiska
      obojętne to nie jest.
      Pozostaje pytanie o sprawy organizacyjne i porządkowe. Nic trudnego. Trzeba się
      zaopatrzyć w jednorazową łopatkę i szufelkę. Nie można kupić? Jeżeli Straż
      Miejska zajmie się egzekwowaniem przepisów, to wzrośnie popyt na takie
      akcesoria, a w ślad popytu na pewno pójdzie podaż. Straż Miejską można też
      wezwać, jeżeli ktoś notorycznie odmawia sprzątania po piesku, ale zacząć trzeba
      od łagodnej perswazji. Nie gwarantuję, że SM przyjedzie, ale spróbować warto.
      Zawsze można ich potem obsmarować (nie dosłownie :-)) ) jezeli nie wypełniają
      swoich obowiązków.
      Choć to dziwne, ale ludziom nie przeszkadza widok psa srającego (przepraszam za
      dosadność) na chodnik lub na trawnik. Gdybym to ja zaczął robić kupę w miejsu
      publicznym, zaraz podniósłby się krzyk, a piesek może sobie stanąć gdzie
      popadnie i walić kupsko. A przecież efekt końcowy w obu przypadkach jest ten
      sam! Ludzie nie dajcie sobie zasrywać otoczenia! :-)))
      • Gość: Strucho Re: Nasze czworonogi IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 11:39
        Skoro pieski zanieczyszczają otoczenie siusiając i kupkając, jedynym rozsądnym
        rozwiązaniem jest nauczyć je korzystać z toalety, a na spacery wychodzić
        jedynie w celach turystycznych. Dla niektórych początki mogą być trudne,
        bernardyna nie łatwo jest utrzymać aby chciał siedzieć na sedesie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka