UPAŁ :))

09.07.02, 20:21

Kochani !!! jak wytrzymujecie ten upał :))??? Żar się z nieba leje, pot z
człowieka spływa, wprawdzie dzisiaj wiał lekki wiaterek ale nawet nad Wisła
było za goraco???
Siedze teraz przed kompem i trzymam nogi w zimnej wodzie !! czy to jest dobry
sposob na schłodzenie ??? A moze do lodowki ???
Maćku jak tam w Montrealu, czy tez serwujesz zimny prysznic :))???
Naka.
    • Gość: Intruz Re: UPAŁ :)) IP: 155.43.192.* 09.07.02, 20:33
      U mnie 105 stopni Fereinheita (nie jestem pewien czy dobrze zapisalem) a wiec jakies 35 Celsjusza:) Ale juz
      zdarzylem sie przyzwyczaic, poza tym mam dostep do tyko zimnego prysznica (jak dotad), a i jezioro jest calkiem
      niedaleko:)
    • hiubi Re: UPAŁ :)) 09.07.02, 20:33
      ja w ten upał jechałem samochodem do Łodzi... tragedia... królestwo za
      klimatyzację, bo jutro czeka mnie powrotna droga :-(
      Hiubi
      • Gość: Maciek Re: UPAŁ :)) IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 09.07.02, 21:45
        Taki ostry upal 32-34 stopnie ( bo u nas w Kanadzie uzywamy Celsjusza w
        odroznieniu od Intruza, ktory przypuszczam stuka z Chicago gdzie uzywaja
        Farenheita ) mamy juz od ponad tygodnia. Na szczescie tu na tym kontynencie
        wszystko jest klimatyzowane. A wiec w pracy, w samochodzie jak i w domu jest
        przyjemny chlodek. Szokiem jest natomiast przejscie do auta po wyjsciu z domu lub
        z pracy. No ale w zyciu trzeba sie czasem pomeczyc. Antydotum pomagajace
        przetrwac te upaly to wekendowe wyjazdy za miasto, jak moj ubiegloweekendowy
        wyjazd w Appallachy z grupka przyjaciol. A w tygodniu bardzo pomagaja wyskoki do
        pubow na chlodne piwko; mozna by co prawda i w domu, ale w domu piwko az tak nie
        smakuje jak w pubie :))
        • Gość: Intruz Re: UPAŁ :)) IP: 155.43.192.* 10.07.02, 22:13
          Macku stukam ze Stanow, masz racje, ale nie z Chicago, tylko z Winsted w stanie
          Connecticut. Piwo pomaga przetrwac, to prawda, ale jest strasznie male jak na
          nasze przyzwyczajone do 0,5 litra ...zoladki..podniebienia(?)
      • Gość: Strucho Re: UPAŁ :)) IP: 80.48.107.* 10.07.02, 12:30
        Czy ktoś wie co się działo wczoraj na moście??? Pół godziny czekałem na autobus
        i mało sobie stóp nie poparzyłem od nagrzanego chodnika. To co się działo
        nazwałbym jednym słowem - piekło. Wszędzie korki, TIRy jeden na drugim na chama
        jak zwykle, straż wyje na środku skrzyżowania, bo taki ścisk, że nie mają jak
        jej przepuścić - makabra. Z roku na rok coraz gorzej.
    • dagobah Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 10:05
      Nie będę odosobniony w przekonaniu, że najlepsze na upał to dobre (czyt.
      dopowiednio schłodzone) piwko. Ale w pracy to odpada.
      Ja mam zawsze dylemat. Piję dużo wody mineralnej. Jednak nie mogę się zdecydować,
      która lepsza: gazowana czy niegazowana? Która jest zdrowsza?

      Którą wodę preferujecie, jeśli w lato już pijecie?
      (o! zrymowało się! Muszę uważać, aby nie odbierać chleba Duchowi :)))
      • roman_j Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 10:17
        dagobah napisał(a):

        > Nie będę odosobniony w przekonaniu, że najlepsze na upał to dobre (czyt.
        > dopowiednio schłodzone) piwko. Ale w pracy to odpada.
        > Ja mam zawsze dylemat. Piję dużo wody mineralnej. Jednak nie mogę się zdecydowa
        > ć,
        > która lepsza: gazowana czy niegazowana? Która jest zdrowsza?
        >
        > Którą wodę preferujecie, jeśli w lato już pijecie?
        > (o! zrymowało się! Muszę uważać, aby nie odbierać chleba Duchowi :)))

        Nie wiem, która jest zdrowsza, ale ja zdecydowanie preferuję niegazowaną. Nie
        lubię puszczać bąbli nosem po wypiciu gazowanej. Zresztą ponoć gazowana zwiększa
        apetyt (może przez CO2 podrażniający żołądek), a to w moim przypadku zdecydowanie
        nie jest wskazane. :-))
        • Gość: Strucho Re: UPAŁ :)) IP: 80.48.107.* 10.07.02, 12:27
          Ja preferuję zdecydowanie gazowaną. Może to i mniej zdrowe, ale niegazowaną nie
          potrafię się napić. Mogę sobie zalać brzuch aż do rozdęcia, a i tak pragnienie
          będzie mnie męczyć. Za to po kilku łykach zimnej gazowanej czuję przyjemne
          uczucie nasycenia.
    • felice Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 11:58
      Mój sposób na upał to taki, że otwieram okno z jednej strony mieszkania, a z
      drugiej balkon tak aby utworzył się maleńki przeciag, otwieram drzwi do pokoju
      przytykam starym rysorakiem żeby nie trzasnęły i tak leże sobie w fotelu,
      słucham dobrej muzyczki i popijam schłodzoną wodę (wysoko zmineralizowaną
      NIEGAZOWANĄ)
      Niestety leżenie w przeciagach (w moim przypadku) zazwyczaj kończy się katarem
      ba... ale czego się nie robi dla chwili przyjemności :)))
      • dagobah Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 12:16
        felice napisał(a):

        > Mój sposób na upał to taki, że otwieram okno z jednej strony mieszkania, a z
        > drugiej balkon tak aby utworzył się maleńki przeciag, otwieram drzwi do pokoju
        > przytykam starym rysorakiem żeby nie trzasnęły i tak leże sobie w fotelu,
        > słucham dobrej muzyczki i popijam schłodzoną wodę (wysoko zmineralizowaną
        > NIEGAZOWANĄ)
        > Niestety leżenie w przeciagach (w moim przypadku) zazwyczaj kończy się katarem
        > ba... ale czego się nie robi dla chwili przyjemności :)))


        Felice! Robię dokładnie tak samo! Tylko nie mogę zbyt często otwierać okien "na
        przestrzał" . Mieszkając w 11-sto pięrowym wieżowcu bywa to niebezpieczne :-)
        • felice Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 19:19
          Znam to uczucie mieszkałam na 11 piętrze 10 lat :))) niestety okna miałam tylko z
          jednej strony - to było straszne w upały !
    • pinch Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 12:15
      Opuszczam rolety w domu, co powoduje mniejsze nagrzanie pomieszczen i lekki
      półmrok.
      Poza tym wypijam duze ilosci wody mineralnej niegazowanej (Piwniczanka)w ktora
      zaopatruje sie w hurtowni wod mineralnych.
      Do pelni szczescia w upal zazywam zimnego prysznicu, po ktorym od zelu cialo
      przez pewien czas utrzymuje przyjemny chlodzik... ;-)
      Gdyby nie urlop to w pracy w taki upał niechybnie bym sie rozpuscil ...(jako ze
      slodki ze mnie gość) ;-))
      • Gość: Mortuus Re: UPAŁ :)) IP: 2.4.STABLE* / *.portal.plock.pl 10.07.02, 15:37
        W domu mam zamknięte żaluzje i miły chłodek. W pracy mam 100 stopni (Celsjusza, a
        nie jakiegos Farenheita) i boje się, żę nie dożyję wieczornej konsumpcji pifka :(
        • naka Re: UPAŁ :)) 10.07.02, 16:30
          A ja gazowaną , tylko gazowaną ale zdrowsza jest niegazowana !!!!
          Naka.
          • Gość: Maciek Re: UPAŁ :)) IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 10.07.02, 18:20
            A ja jesli juz mam pic wode, to pije zwykla zmna kranowke.
            • Gość: ●Werdan● Re: UPAŁ :)) IP: 80.48.107.* 10.07.02, 22:52
              > A ja jesli juz mam pic wode, to pije zwykla zmna kranowke.

              To tak jak ja :))
              Az goopio mi bylo napisac, ze to moja ulubiona woda.
              Wiem, ze nie powinienem jej pic, ale co tam :))
              Kiedy mam ochote napic sie czegos i na dodatek bardzo chlodnego wystarczy tylko,
              ze okrecam kurek i ... mam juz :)))
              Kranowka Rulez, choc jest chyba troszke niezdrowa :)
              • Gość: hevelius Re: UPAŁ :)) IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 23:37
                a ja zawsze w domu mam tania gazowana wode z auchan - kosztuje jedyne 44 grosze
                za 1,5 litra - wypijam tego hektolitry dziennie ;P
                • Gość: Maciek Re: UPAŁ :)) IP: *.tnt5.montreal.qb.da.uu.net 11.07.02, 03:16
                  Gość: ?Werdan? 10-07-2002 22:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                  < Kranowka Rulez, choc jest chyba troszke niezdrowa :)>

                  A dlaczegoz to kranowka jest niezdrowa ?? Smakuje mi; pije ja juz tyle lat i wszystko jest o'key.
                  • Gość: ●Werdan● Re: UPAŁ :)) IP: *.tpnet.pl / *.petrotel.com.pl 11.07.02, 10:29
                    > A dlaczegoz to kranowka jest niezdrowa ?? Smakuje mi; pije ja juz tyle lat i w
                    > szystko jest o'key.

                    U mnie takze wszystko OK, ale chyba powinna byc niezdrowa.
                    Zawsze wszyscy mowia: 'NIE PIJ WODY Z KRANU !' :))


    • Gość: Geniek Re: UPAŁ :)) IP: *.orlen.pl 11.07.02, 13:20
      Upał jak upał... Fatalnie się czuję, gdy temperatura oscyluje w granicach 30 st
      C. Tak więc najlepszym dla mnie rozwiązaniem jest siedzenie w mieszkanku - ale
      to po południu. Do 15-tej siedzę w pracy, targedia... Żadnej klimy, idzie się
      dosłownie rozpuścić :-(((
      Polecam zdecydowanie wodę gazowaną :-)
      • naka Re: UPAŁ :)) 12.07.02, 17:31
        Dzisiaj znów upał i w południowy upał, za sprawą małej "drezynki", ktora w
        sekundę przemknęła torami przez ulicę Otolińska, stałam w olbrzymiastym korku
        ponad 10 minut. A żar sie z nieba lał:))?????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja