Gość: natalia
IP: 212.191.66.*
07.12.02, 12:09
Widziałam ten film, a raczej tę operę i jakoś nie chce mi się
wierzyć, że gdziekolwiek poza Węgrami może on sie podobac. W
Łodzi większość widzów opuściła salę kinową. A poza tym, z tego
co pamiętam, Zigmond i reżyser przed projekcją mówili, że jest
to pierwszy pokaz poza Węgrami właśnie, więc nie wiem skąd autor
ma informacje o USA. Od Zigmonda? Dziwne, bo wszyscy zgromadzeni
w sali Teatru Wielkiego usłyszeli od niego coś zupełnie
innego.....