Gość: no i co?
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.03.06, 13:34
Piotr Misztal, łódzki poseł Samoobrony, zostawił w garażu swego hummera.
Teraz ma nowe, jeszcze większe cacko - maybacha. O motoryzacyjnych
upodobaniach posła Misztala czytamy w "Expreessie Ilustrowanym"
Misztal opowiada dziennikowi, że dał za maybacha w USA ponad 300 tys.
dolarów, tj. ok. miliona zł. Właśnie odebrał go ze statku w niemieckim porcie
i wczoraj przyjechał nim do Łodzi.
Gazeta przypomina, że po Polsce jeżdżą tylko trzy, może cztery maybachy.
- Zastanawiałem się, czy kupić maybacha, rolls-royce'a, czy bentleya -
opowiada poseł. - Pojechaliśmy więc do dealera i kazaliśmy sobie pokazać
wszystkie trzy auta. Bentley był o połowę tańszy i nie tak komfortowy, zaś
rolls-royce zbyt archaiczny. Zdecydowałem się na maybacha i nie żałuję.
Zresztą tam zapłaciłem o wiele mniej niż chcieli w Polsce - opowiada.
Maybach - pisze gazeta - ma pod maską silnik o mocy 550 koni mechanicznych,
pali 25 - 30 litrów i mimo swego ciężaru (ok. 2,5 tony) do setki przyspiesza
w niecałe 6 sekund.
- Jechałem nim już 250 kilometrów na godzinę - mówi poseł. - Na dachu ma
baterie słoneczne, które zasilają system wentylacji, gdy auto się nagrzewa -
pokazuje Misztal.
Wsiada z tyłu, uchyla lodówkę w której chłodzi się szampan. Sięga po
kieliszki do innego schowka.
Dziennik informuje, że niebawem z USA przypłynie kolejne auto - wart 100 tys.
dolarów mercedes SL 500, którego poseł kupił dla swej narzeczonej. W planach
ma jeszcze zakup limuzyny na 20 osób z kominkiem w środku.
- Ile mam pieniędzy? Na ten temat nie chcę mówić - stwierdza Piotr Misztal. -
Lubię dobre auta. Jeśli mnie stać, kupuję to, co mi się spodoba - podkreśla
rozmówca "Expressu Ilustrowanego".