Gość: mieszkaniec płocka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.03.06, 20:23
Znalazłem martwego gołębia na swoim balkonie. Rok temu po prostu bym go
wyrzucił, ale w obecnej sytuacji wydało mi się to ryzykowne. Zadzwoniłem na
straż miejska, ale tam nie wiedziano, co trzeba robić w takich sytuacjach.
Niestety, nie wiedziałem, czy padłych ptaków jest więcej, bo było ciemno! Po
moim stwierdzeniu, że na moim balkonie jest tylko jeden ptak, pan uznał, że
to niegroźna sytuacja. Po moich naleganiach sprawę odesłano do firmy
sprzątającej miasto. Nie wiem, czy w zaistniałej sytuacji lepiej się śmiać,
czy płakać. Bo przyjechało dwóch panów, wzięło tego zdechłego ptaka w
reklamówkę (made in supermarket) i zapakowało do bagażnika osobowego (i
prywatnego, jak sądzę) auta i odjechało w siną dal.... Życie, jak widać,
trochę bruździ w medialnym obrazie służb dbających o nasze bezpieczeństwo.
Rozumiem, że to tylko gołąb, i że tylko jeden.... Ale chciałbym, aby moja
rodzina była bezpieczna.