Dodaj do ulubionych

Prawda o L. Wałęsie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:01
Byłem zbyt mocny, by bezpiece takie bzdury opowiadać – mówi Lech Wałęsa, były
prezydent i przywódca Solidarności.
Anita Gargas: Czy pamięta pan prezydent okoliczności wyjścia z Arłamowa?

Lech Wałęsa: Nie. Pracuję do przodu, nie do tyłu.

Poznaliśmy dokumenty, które dowodzą, że pan twardo rozmawiał z
funkcjonariuszami SB, odmawiając podpisania podsuwanych oświadczeń.
Nie pozwoliłem im na stawianie warunków. Pamiętam, że było jakieś
przesłuchanie szczegółowe w Warszawie, jacyś żołnierze usiłowali mnie
przesłuchiwać. Powtórzyłem im, że będę walczył na każdym kroku.

Równocześnie, w zachowanym zapisie rozmowy przeprowadzonej z panem w
Warszawie przez dwóch pułkowników czytamy, że przypomniał im pan: „w Gdańsku
wyrzuciłem wszystkich, którzy wam się mogli nie podobać – Borusewicza,
Walentynowicz”.

To niemożliwe. Walentynowicz nie wyrzucałem, Borusewicza też nie. Ktoś
manipulował przy tych dokumentach.

Dalej czytamy: „Nie zarzuci mi pan nic, że w Gdańsku miał pan jednego
człowieka, który wam mógł się nie podobać”.

Musiałem się trzymać jakiejś koncepcji. Władze mnie atakowały, że uprawiamy
politykę, zamiast bronić interesów robotniczych. I ja odpowiadałem: „Jeśli o
tych ludzi chodzi, to już ich nie ma”. Ale na pewno nie zrobiłem tego na ich
polecenie, tylko sam uważałem, że tak jest lepiej i mądrzej.

Miał pan także „wyczyścić” prezydium, odsunąć Onyszkiewicza, Modzelewskiego i
Gwiazdę.

To jest prowokacja nastawiona na podział, na skłócenie nas. Nigdy bym takich
rzeczy nie powiedział.

Zgodnie z zapisem miał pan pretensje do władz, że to nie panu pozwoliły
załatwić rejestrację Rolników Indywidualnych, tylko Rulewskiemu.

Byłem zbyt mocny, by takie bzdury opowiadać. Zaczęła pani dobrze, a teraz
pokazuje pani jakieś paszkwile, które nie mogły mieć miejsca. Coś
prawdopodobnie na mnie szykowano. Do fragmentów rozmowy, która miała miejsce,
dopisano teksty, których nie wygłosiłem. Już nie raz udowodniłem bezpiece
fałszerstwa. Ale trzeba sprawdzić, komu to służyło. Bo w dokumentach są
prawdziwe moje wypowiedzi, są też kombinowane. Bo co ja na przykład miałem do
Onyszkiewicza? On był z Mazowsza. To Region Mazowsze go ustawiał, nie ja.

A czy – jak twierdzą niektórzy historycy – mogło chodzić o to, że pan
uprawiał swoistą grę z władzami, na przykład, by wyjść z internowania?

Miałem w zamyśle wyjść jako ostatni. To nie pasuje do tej koncepcji. Jest
parę elementów prawdziwych i są elementy kłamstwa historycznego.

Miał pan także proponować: „Głównie chodzi o to, by odsunąć ekspertów, tych,
którzy wam nie odpowiadają. Ja ich odsunę. Siadamy razem z ministrem Cioskiem
czy z kimś innym, opracowujemy statut doradców. To mówiłem przed stanem
wojennym Kołodziejskiemu [Jerzemu, wojewodzie gdańskiemu – przyp. red]. W tym
statucie będzie, że doradca i ekspert tylko opracowuje, nawet nie wypowiada
się”.

Coś takiego zgłaszałem wcześniej. Chciałem im wtedy udowodnić, że mamy
rozwiązania, tylko oni nie chcą żadnego porozumienia, chcą nas rozbić. Mówię
jeszcze raz – trzeba dokładnie przejrzeć te dokumenty, bo wiele rzeczy w nich
jest takich, których bym w życiu nie powiedział.

Jeden z pułkowników zwrócił się do pana, by Wachowski nie pośredniczył w
pańskich kontaktach z MSW.

I tyle tematów w jednej rozmowie? Nie mogła być tak szeroka. Po wypuszczeniu
mnie z internowania podjęto tylko próbę, bym coś tam podpisał. Ja odmówiłem i
tyle. Byłem w dobrej kondycji i nie mogłem tak miękko rozmawiać. To była
zdecydowana, męska rozmowa, a nie opowiadanie głupstw. Przecież była to
ostatnia rozmowa przed wyjściem, po co wracalibyśmy do przeszłości? To
musiała być prowokacja szykowana przed Noblem.

Teraz trzeba by przebrać teczki, co jest podrobione, co nie. Należy
publikować tylko rzeczy udowodnione, przedyskutowane. Mam nadzieję, że nie
spotkamy się w sądzie. Ostrzegam panią, ostrożnie, bo część materiałów to
fałszywki. Mój przypadek był szczególny. Byłem przywódcą, ja ich rozwaliłem
swoimi sposobami. Oczywiście bez milionów ludzi bym tego nie dokonał. Ale nie
żadni doradcy, tylko ja nimi sterowałem. Nie mogłem pozwolić na sterowanie
przez innych, boby się nie udało. Musiałem się tak zachowywać, jak się
zachowałem. Tu była zdecydowana walka. Czasami w tej walce, by coś osiągnąć,
trzeba było stosować chwyty, zrobić jakiś zakręt. I to trzeba mądrze napisać.
Obserwuj wątek
    • Gość: 56 Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:38
      po co piszesz tak idiotyczne teksty, kleisz
      zobacz co sie dzieje w twojej organizacji bo jak to wyjdzie na jaw to w
      wyborach bedziesz miał O% głosów,
    • Gość: Historykii Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 05:46
      Pan Wałęsa mówi:
      "Mój przypadek był szczególny. Byłem przywódcą, ja ich rozwaliłem
      swoimi sposobami. Oczywiście bez milionów ludzi bym tego nie dokonał. Ale nie
      żadni doradcy, tylko ja nimi sterowałem. Nie mogłem pozwolić na sterowanie
      przez innych, boby się nie udało. Musiałem się tak zachowywać, jak się
      zachowałem. Tu była zdecydowana walka. Czasami w tej walce, by coś osiągnąć,
      trzeba było stosować chwyty, zrobić jakiś zakręt. I to trzeba mądrze napisać".
      I co wy na to?
      Ja Mu wierzę, ale NOCY 4 CZERWCA 1992 R I JEGO RECHOTU NA ANTRESOLI SEJMU,
      NIE ZAPOMNĘ(!)
      Nie zapomnę Mu wielu jeszcze błędów, ale On był naszym Przywódcą Sierpnia '80 r.
      • Gość: Zbyszek Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.06.06, 06:20
        Poczekaj jeszcze chwile a dowiesz sie prawdy o tym ubeku Walesie.
        Badz uczciwy wobec siebie i przesledz materialy ktore ujrzaly swiatlo dzienne a
        ponadto jesliu myslisz ze Bogdan Borusewicz klamie potwierdzajac istnienie
        takich dokumentow to wiedz iz to jest osobowosc bardzo ale to bardzo uczciwa
        porozmawiaj z jego przeciwnikami jak i przyjaciolmi uslyszysz o nim i jego
        niezyjacej juz zonie tez wspanialej dzialaczce same superlatywy co nie
        uslyszysz o tym ucholu Walesie.
        Zachowanie jego i te mielenie jezorem ze on tak czy owak ustawil zarzad
        Solidarnosci jest smieszne,gdyz ten idiota w latach 80 tych nie umial sie
        porzadnie podpisac a o mysleniu to juz zupelnie zapomnij za niego mysleli i
        pisali inni a jacy to wszystko w swoim czasie.
        Nie badz nadwrazliwy i nie osadzaj tego czy innego ugrupowania gdyz do wyborow
        beda kolejne afery z udZialem tych wlasnie najuczciwszych z uczciwych TZ
        (Walesowiczow)ktorym on wspanialomyslnie podal reke CZERWONYM SWINIOM,UBEKOM,I
        WSZELKIEJ MASCI LOBUZOM a jak CI jest malo to dopowiedz sobie dlaczego Ci co
        walczyli uczciwi robotnicy umieraja w biedzie a tego pajaca majatek szacowany
        jest na kilkaset milionow dolarow ,pytam sie gdzie on taka sume zarobil?

        P.S Zaproponuj jemu by czesc z tych pieniedzy przeznaczyl na smiertelnie
        chorych dzialaczy zwiazku ktorzy nie moga uzyskac lekow nowotworowych zobaczymy
        co ci odpowie lub odpisze?
        • Gość: r Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 08:19
          • Gość: r Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 08:20
            Co odpisze?
            Niech umierają, takie życie.
        • Gość: Historyk II Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 12:38
          Ależ ja Mu nie wierzę od NOCY 4 CZERWCA 1992 R!
          Co innego jest umiar w oblewaniu Go brudami(...), aczkolwiek prawdą jest, że On
          sam sie o to prosi !
          Pozdrawiam i czekam na informacje z iPN-u.
          Może odsłonię kogoś z b. moich znajomych, którzy na mnie donosili tam gdzie
          tacy jak ja nawet na wyraźne zaproszenie- " kuszenie" odpowiadali -NIE-NIE(...)
    • Gość: iwona Re: Prawda o L. Wałęsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 21:57
      och, nie
    • historykii Re: Prawda o L. Wałęsie 30.09.06, 07:24
      jeszcze raz przywołam cytat wałęsy:
      .."Mój przypadek był szczególny. Byłem przywódcą, ja ich rozwaliłem
      swoimi sposobami. Oczywiście bez milionów ludzi bym tego nie dokonał. Ale nie
      żadni doradcy, tylko ja nimi sterowałem".
      Pocieszające i pewne " jakby nawrócenie na ścieżkę walki o elektorat"( ponowna
      walka w głowie się rodzi ...) w porównaniu do tych buńczucznych z audycji u
      Lisa - " Co z ta Polską" i po wojnie jaką wydał "radiu Maryja"; tam mówił , że
      był ON( ja,ja, ja....) i kilkuset kolegów(...).
      uWAGA Polacy - Wałęsa zmienia stronę MEDIALNEGO ODDZIAŁYWANIA na nas(...)
      Nie łudźmy się po raz kolejny!!! Jemu w głowie kolejny " skok na Urząd"!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka