Dodaj do ulubionych

obserwacja psa, który zaatakował

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 13:53
Moja siostra została zaatakowana przez znanego nam psa. Na początku rana wyglądała bardzo niewinnie, jak zadrapanie - chociaż siostra dokladnie nie wie czy pies ją podrapał pazurem czy może zębem, bo rzucił się na nią od tyłu. Na drugi dzień rana wygladała znacznie gorzej, pojawiło duże zasinienie wokół zadrapania. Poprosiliśmy właściciela o przedstawienie zaświadczenia o szczepieniu psa przeciwko wściekliźnie, jednak ten odmówił. Pies nie wygląda na chorego,ale nigdy nic nie wiadomo. Została wezwana Straż Miejska, której właściciel powiedział, iż pies był szczepiony, tylko, że zaświadczenia za ostatnie 2 lata mu sie gdzieś zapodziały. Straż dała mu termin 5 dni! na doniesienie zaświadczenia. Jak się później okazało nie zgłosił się w ogóle do SM. W dzień zdarzenia siostra była na pogotowiu gdzie dostała szczepionke przeciwteżcową. Pies powinien zostać poddany obserwacji, jednak SM stwierdziła że nie może zmusić właściciela do tego. Wczoraj sami zawiadomiliśmy sanepid, który miał się sprawą zająć, ale pies nadal nie był na obserwacji. Czy tak powinny wyglądać działania SM, sanepidu, pogotowia. Kto powinien dopilnować, żeby pies został poddany obserwacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: aniaj32 Re: obserwacja psa, który zaatakował IP: *.algo.radman.pl 18.06.07, 00:16
      Witaj,
      mam obecnie taki sam problem, chociaż o tyle mniejszy, że pies ma aktualne
      szczepienie p/wściekliźnie, ale mnie to nie zadawala.
      Też udam sie jutro do sanepidu. A tymczasem sama oberwuję psa. Pies chory na
      wściekliznę, gotowy do zarażenia zaraża tylko 10-15 dni przed własna śmiercią.
      obserwuj, jeśli by się zdarzyło, że pies zdechnie to oznacza, że mógł zarazić.
      A wtedy masz jeszcze czas, by poddać siostrę szczepieniu.
      pAMIĘTAJ! musisz sama tego pilnować, skoro sanepid i inni zawiedli. stawką jest
      wiesz co....
      Powodzenia !
      • jonquil Re: obserwacja psa, który zaatakował 11.07.07, 09:13
        Ja się dziwię, że w takich przypadkach zgłaszacie sprawę SM a nie policji.
        Każdy pies ma obowiązek posiadać książeczkę zdrowia i szczepienia powinny być
        tam wklejane. Nawet jeśli książeczka zaginie, takie szczepienie jest
        rejestrowane w bazie danych u weterynarza. Brak takich szczepień to nie jest
        już kwestia oszczędności właściciela tylko totalna głupota. W okresie wiosennym
        ( na ogół kwiecień) taka szczepionka kosztuje około 12 zł (z czego 2 zł sama
        ampułka i 10 zł usługa).
        • Gość: sim Re: obserwacja psa, który zaatakował IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 31.08.08, 01:55
          mnie wczoraj zaatakowal pies i poszlam do lekarza , stamtad mnie
          wyslali zebym zobaczyla czy pies jest szczepiony.
          dzisiaj udalam sie na to miejsce ale wlasciciel byl caly zachlany i
          nie chcial pokazc ksiazeczki lub jakiegos zaswiadczenia. cos tam
          belkotal ze wyjzdza za pare dni do norwegi z psem i teraz wyrabia
          paszport, dlatego wszystkie dokumenty sa u weta.
          dzis niestey gabinet byl nieczynny
          musze czekac do poniedzialku i zaciagnac sila go do weta.

          i teraz nie wiem co robic
          jezeli pies nie bedzie szczepiony to mam odrazu przyjmowac
          szczepionke na wscieklizne czy poczekac te 10 dni. I co z tym
          wyjazdem psa. :/
    • Gość: Płocczanin Re: obserwacja psa, który zaatakował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 08:48
      A co zrobić, a właściwie kto się zajmie "bezpańskimi" psami
      oblegającymi Kostrogaj, strach tam chodzć, lub jechać rowerem???
      • Gość: miś Re: obserwacja psa, który zaatakował IP: *.006.c78.petrotel.pl 28.06.09, 17:45
        Zadzwoń do schroniska: nr: (024) 262-47-99. Oni mają OBOWIĄZEK
        interwencji. Mają kierowców którzy wyłapują takie zwierzęta od godz.
        6.00- 22.00. Nie daj się tylko zbyć kierownikowi, który nie chce
        sobie brać problemu na głowę i będzie cię przekonywać że może psiaki
        mają właściciela itp. Od razu mów, że są agresywne, zaczepiają
        ludzi, stawarzają zagrożenie. Jeśli nadal będzie się migał, to
        powiedz, że sprawę zgłosisz Straży Miejskiej- to zawsze skutkuje, bo
        oni muszą wyjeżdżać od razu na ich wezwania.
        Jeśli pies pogryzł- najlepiej zgłosić to Powiatowemu Inspektoratowi
        Weterynarii z siedzibą na ul. Pięknej (na przeciwko Jagielonki).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka