Gość: Jan Osiedlowy IP: *.c153.petrotel.pl 27.07.06, 21:40 No to na co czekacie,podlewajcie,u nas na osiedlu Dworcowa gospodarz bloków i dwóch lokatorów podlewa najsłabsze drzewka i pewnie je uratują przed suszą. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Członek Re: Płockie drzewa umierają IP: *.plock.msk.pl / *.4.48.80.plock.msk.pl 27.07.06, 22:21 W Spółdzielni Chemik nikt nie podlewa. Wszyscy mają to gdzieś! Rada Nadzorcza po wakacjach da pewnie premie za oszczędność wody! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ukir Re: Płockie drzewa umierają IP: *.c157.petrotel.pl 27.07.06, 23:07 Dziwicie sie dlaczego usychaja!!. Jestem z Wielkiej Płyty na wiosne w maju lub w kwietniu zdolni ludzie porzycinali ładne zdrowe drzewa a teraz powoli żółkną. A tak pozatym to skad drzewa w centrum maja miec dostep do wody deszczowej skoro wszystko dokladnie zabetonowane - TRAGEDIA. P.S. drzewa na nowej Tumskiej tez juz usychaja i w takim wykonaniu jak są teraz długo nie pożyją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Płockie drzewa umierają IP: *.naftoremont / *.class147.petrotel.pl 28.07.06, 09:26 Zima - zimą, sól też nie pomaga, ale wystarczy popatrzeć na okaleczone dęby na rogu Kobylińskiego i Topolowej. Nawadnianie by się przydało ale bardziej potrzebne jest szkolenie barbarzyńców z piłami motorowymi, którzy "pielęgnują" nasze drzewa zgodnie z zasadą: im więcej gałęzi spadnie tym lepiej drzewko jest wypięlęgnowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Płockie drzewa umierają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:43 Drogowcom nie zależy na drzewach, po co im one, tylko przeszkadzają, a jesienią liscie trzeba sprzątać. A firmy kkóre wycinają drzewa mają płacone od ilości więc im więcej wytną tym lepiej dla nich- będą się cieszyć i kasę zarobią. A my zostaniemy z gołymi ulicami gdzie nie ma cienia. Super, tak to jest mieszkać w Płocku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do gościa Re: Płockie drzewa umierają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 17:56 Ach ty d..u cienia szukasz a jak pojedziesz nad białe to wywalasz d... na pełnym słoncu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomy dendrologa Re: Płockie drzewa umierają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:51 Obecne zużycie wody do podlewania zieleni miejskiej 25 000 litrów/dzień wprost p_o_r_a_ż_a. Wymowa tej informacji będzie jeszcze bardziej porażająca jeśli podać to precyzyjnie 25 000 000 ml/dzień !!!a po ludzku to tylko 25 m szęściennych/dzień za około 100 zł. A ile kosztuje usunięcie jednego drzewa, nowe nasadzenie i czekanie latami na osiągnięcie stanu sprzed zakwalifikowania go do usunięcia oraz utracone przez ten czas inne korzyści estetyczno-przyrodnicze jakie daje drzewo. Jeśli coś P_O_R_A_Ż_A, to dyletanctwo informatora oraz piszących. Jeśli "drogowców zaskoczyła" (ulubiony zwrot pismaków) tym razem susza, to uprzejmie donoszę, że latem tak się często zdarza. W krajach gdzie o tym już wiedzą np. "super rozwinięte": Irak, Grecja, południowe Włochy, itd - powszechnie stosuje się nawadnianie kropelkowe roślin na terenach miejskich za pomocą tanich plastikowych układów rur doprowadzających wodę do korzeni roślin. I rośliny te rosną pomimo długotrwałych corocznych suszy. I nie trzeba być naukowcem, żeby to wiedzieć - wystarczy trochę zwykłego zdrowego rozsądku i odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekolog Re: Płockie drzewa obcinają IP: *.plock.mm.pl 28.07.06, 10:00 A dlaczego własnie teraz TNĄ LECZNICZO? drzewa? Czy to dibły a nie ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomy dendrologa Re: Płockie drzewa obcinają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:30 A może drzewa z większą koroną tracą więcej wody przez parowanie z większej powierzchni? A może zmniejszenie korony jest sposobem na zmniejszenie strat przez parowanie i wyrównanie bilansu wody przy jej niedoborach w glebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: Płockie drzewa obcinają IP: *.plock.mm.pl 28.07.06, 10:59 Dziękuję za informację. Juz teraz wiem dlaczego wzdłuż Małpiego gaju tak przycinali gałęzie az zostały pale. To było dla bliansu cieplnego. niestety pale poumierały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyt. Re: Płockie drzewa umierają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:54 spóldzielnia "Budowlani" też nie podlewa, a która podlewa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Platan Re: Płockie drzewa umierają IP: *.c153.petrotel.pl 28.07.06, 12:45 To jakiś niezrozumiały bełkot w tym newsie. A najprawdopodobniej próba wytłumaczenia się i zwalenia winy na psi los za obochodznie sie drzweostaniem w Płocku. Należy z całą stanowczością powiedzieć, że Płock znajdujący się w strefie oddziaływania chemicznego przez ORLEN jest bardzo, ale to bardzo, ubogi w drzewostan, a i ten jest kiepsko, lekceważąco dla bytu mieszkańców dobrany (topola, brzozy, iwa, te dzikie żółte śliwki (prunelka?)itp. silnie alergizujące osobniki. Płock faktycznie nie ma parku! Są co prawda jakieś oazy zieleni ale śmiem twierdzić, że to namiastka. Bardzo ciekawe zjawisko to niechętnie rosnący pas zieleni przy parkanie ORLENU. W normalnych warunkach drzewa z tym wiekiem są dużo większe. Czy to nie wpływ chemii? Sadzono drzewa w mieście całkowicie przypadkowo, jakie były pod ręka. Nikt nie zastanawiał się także nad tym czy i jak wytrzymają ciężkie przecież dla nich środowisko miejskie, a miasto się rozwija i staje się dla nich jeszcze gorsze. Nadto drzewa i krzewy poddawano jedynej w swoim rodzaju "opiece" polegającej na nadmiernym ich ogołoceniu z konarów, a więc zabrano im środek dożycia w postaci zdolności asymilacji (liście!)- okaleczono radykalnie. Drzewa stoją w zasolonej, skażonej ziemi i skażonym powietrzu oraz z wielkim niedoborem wody. MZD winny jest bez dwóch zdań,jeżeli był ich opiekunem, temu, że drzewa umierają. Nikt przy zdrowych zmysłach nie postępuje tak z koronami drzew (np.Stary Rynek). W tej sprawie powinno sie przeprowadzić ekspertyzę i wszcząć śledztwo bowiem miasto poniosło i ponosi istotne straty. Nie można dłużej tolerować by postępowano w ten sposób z drzewostanem w przyszłości. Jestem przekonany, że zlecono te "sanitarne" zabiegi osobom, które nie umiały tego robić. Patrząc na kasztanowce porażone szkodnikiem w Płocku i porównując zabiegi podobne w innych miastach ktroś zaniedbał opiekę nad drzewamu. Dla magistratu to musi być wielki problem. Miasto powinno mieć swojego wykwalifikowanego ogrodnika miejskiego, nie ważne czy dendrologa, ale ważne by się znał na rzeczy. Powinno sie przystapić niezwłocznie, tej jesieni do odnowy i nowych nasadzeń drzew i krzewów w mieście wybranymi gatunkami bacząć, że długo rosną do stanu dojrzałego. Doświadczenie z innych miast są tu bezcenne w doborze gatunków, po co dopuszczać do następnych błędów. Tak sobie myślę, Szczecin jest miastem magnolii, to Płock miastem jakich drzew? Oczywiście optuję za platanami. Są świetne, piękne i odporne na brud, ulczny kurz i zanieczyszczenia, nie rakowacieją ale powiecie, że to proponuję po znajomości. Ależ nie! Taką opinię o platanach wydała kiedyś Magda, a jej warto posłuchać. Na nic mówiłem, że są także cudowne jarzębiny różnego gatunku, lipy drobnolistne (nie srebrnolistne -te są trujące, a ich inensywny zapach przyprawia o zawroty oraz ból głowy), dęby dumne i ulobione przez dzieci, karmiące ptactwo głogi białe i czerwone, lilaki zwane bzami te szlachetne, te szczepione, te chińskie i te zwykłe, i jaśminowiec chociaż intensywnie pachnie ale jakże można go podziwiać za to! No wreszcie magnolie, róznego rodzaju iglaki w tym kaukazkie, bardzo pachnące, miekkie i piękne, ale nie cmentarne żywotniki (thuje) - środowisko i przechowalnia różnych przedziorków i innych pajęczaków oraz tarczników, czy wreszcie te bożonarodzeniowe świerki i jodły. A skupiska sosny czarnej ( pinia negra) posadowione kępami dające namiastkę lasu. Bardzo pachną i ożywiają przechodnia emitowanymi jonami ujemnymi. Nie, nie zapomnę u buku także tym czerwonym, cudownym i miłym drzewie. Warto pojechać i zobaczyć w pobliskiej Arkadii jakiże są tam piekne okazy drzew i krzewów. Warto tam oddelegować kogoś, choćby na chwilę, z ZDM aby "złapał" trochę wiedzy o tym nad czym będzie pracować. Tak sobie myślę, ża za komuny można było "podpuścić" jakiegoś sekretarza aby przekonać go do problemu. Dzisiaj można tylko na forum wylać swój nie utulony żal nad zjawiskiem przekształcania sie zielonych ulic w asfaldowe piekło. W moim mieście. Naszym kochanym Płocku. Ps.Oczywiśie nie powiedziałem celowo o umierających starych płockich kasztanowcach. Jestem przekonany, że tu nastąpi odnowa i w miejsce jednego takiego starego "płockiera" zasadzi się co najmniej kilka w tym czerwonych. Oby! Bardzo miłego dnia! Wszystkiem! Tobie także... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..... Re: Płockie drzewa umierają IP: *.plock.mm.pl 28.07.06, 13:20 Piękna wypowiedź . popieram ale co sa winne mirabelki, jedna sięga 2 piętra, podlewam ją wodą, bo gubi owoce. Sa pyszne, nie zatrute, maja duzo wotaminy C i od dziecka kojarza mi sie z Płockiem Rosło ich pełni , Zółtych iczerwonych wzdłuż torów do wojska. Kasztany i lipy rosły, rosną wzdłuz aleji Kilińskiego, wdrapywałem sie na nie i rosły razem ze mna. Aż przysli siepacze z UM i zaczeli ciąć jak popadnie. Miasto zamiast drzew zafundowało sobie Meksyk koło Wczesniaka. Taką nazwę proponuje dla tego burdelu reklam na prywatnej ziemi. Szkoda, ze twoje słowa rozwieje wiatr ale dobrze było pomarzyć o platanach i magnoliach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Platan Re:gościowi...... IP: *.c158.petrotel.pl 28.07.06, 17:46 Dziekuję. A mirebelki są bardzo uczulające w czasie kwitnienia. Dają bardzo dużo pyłku, a ten wdychany może doprowadzić aż do astmy. Dlatego spacer w okresie kwitnienia mirabelek i w śród nich może zaszkodzić. Potem są pożyteczne i bardzo smaczne. Pozdrawiam Cię i ściskam dłoń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... Re:Nasze platany, Magnolie.sami posadzimy IP: *.plock.mm.pl 28.07.06, 17:55 Dziękuję. Mirabelki są swietne. Posadziłem 2 morwy, białą i czarną. Ale małe okoł1 metra. Nie mogę sie doczekać. A gdzie kupić platany i magnolie. Na Dolnym Śłąsku widziałem Mozna patrzeć godzinami. A jakby Miasto dało nam kawałek ziemi w Centrum. Sami posadzimy i popilnujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Platan Re:Nasze platany, Magnolie.sami posadzimy IP: *.c243.petrotel.pl 29.07.06, 11:00 Ach, morwy! Jakież smaczne powidła, a zdzrewa jakie fajne. Bardzo dobre na chory od stresów żołądek. To bardzo przyjazne drzewo, dla ludzi, jedwabników, i ptaków. Mówią, kto ma morwy ten bogaty. To prawda. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re:gościowi...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 18:02 Natomiast spaliny są bardzo zdrowe i korzystnie wpływają na drogi oddechowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re:gościowi...... IP: *.plock.mm.pl 28.07.06, 18:14 O Boże. drzewka rosna gdzie nie ma spalin Odpowiedz Link Zgłoś
wyborca_j Re: Płockie drzewa umierają 28.07.06, 12:49 a skarzenie sięga zenitu, dlaczego kominy niesą wyższe tak jak powinno być, zadarmo moge je podwyższyć. Jestem Posłanka SLD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabryś Re: Płockie drzewa umierają IP: *.c153.petrotel.pl 28.07.06, 12:58 Ale cie słońce przypiekło wyborca-i. Choz tam gdzie cień! I napij sie wody, a nie siedż na kominie, cudaku. Odpowiedz Link Zgłoś
hippolin ja sam posadziłem i sam podlewam :-) 28.07.06, 15:04 jeśli co trzecia rodzina zasadzi i będzie się opiekować jednym drzewem to już będzie dobrze, pytanie tylko czy nie zabraknie wody ja tymczasowo wodę zabieram rybom, mam duże akwarium, jak przyjdzie deszcz to wleję im świeżą i przy okazji będę miał czyste akwarium no i najważniejsze, przyszłe drzewo będzie dawać cień parkującym samochodom Odpowiedz Link Zgłoś