henrykkreuz
29.08.06, 10:54
1988, 7 września – załącznik do informacji dziennej na temat strategii
politycznej grupy skupionej wokół Jacka Kuronia.
TAJNE
ZAŁĄCZNIK DO INFORMACJI DZIENNEJ Z DNIA 1988.09.07
dot.[yczy] taktyki postępowania środowiska postkorowskiego w związku
z „okrągłym stołem”.
Środowisko postkorowskie wypracowało w ostatnich dniach taktykę swojego
działania na najbliższy – decydujący w jego odczuciu – okres. Głównym
architektem tej krytyki jest J. KUROŃ. Sprowadza się ona do trzech
zasadniczych elementów:
1. Utrzymanie wyłączności na doradztwo L. Wałęsy.
A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce”,
umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI, ręcząc za jego wiedzę
i kompetencje. W tej sytuacji L. Wałęsa nie ma powodu wątpić w rady B.
GEREMKA, który faktycznie otrzymuje konkretne zalecenia od J. KURONIA. Inną
taktykę stosuje środowisko postkorowskie wobec T.[adeusza] MAZOWIECKIEGO,
który nie potrzebuje nadmiernych rekomendacji od A. MICHNIKA, ponieważ
posiada duże zaufanie u
L. Wałęsy. T. MAZOWIECKI jest natomiast w pewnym stopniu dyspozycyjny wobec
J. KURONIA, ponieważ zdaje sobie sprawę, iż L. Wałęsa chętnie słucha rad A.
MICHNIKA, w tym również w kwestiach personalnych. Z ubolewaniem w środowisku
postkorowskim konstatuje się, iż nie posiada ono żadnego wpływu na [Andrzeja]
STELMACHOWSKIEGO.
2. Decydowanie o składzie rozmówców „okrągłego stołu” od strony opozycji.
Środowisko opozycji ocenia, iż rozmówcy muszą stanowić
reprezentację „Solidarności” dyskutującą wyłącznie na temat pluralizmu
związkowego.
W środowisku opozycyjnym stwierdza się, iż uczestnictwo w dyskusji
przy „okrągłym stole” będzie nobilitowało, bowiem oznacza formalne uznanie
przez władzę społecznej reprezentatywności osób zaproszonych. Co więcej, w
przekonaniu większości osób z opozycji uczestnictwo w rozmowach otwiera
szerokie możliwości kariery politycznej. Przed ludźmi mającymi szanse na
takie uczestnictwo staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem
postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności, albo zachować
samodzielność. J. KUROŃ w prowadzonych licznych rozmowach stara się wytwarzać
wrażenie, że może on, co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza
opozycyjnego. (...)