Dodaj do ulubionych

Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich

IP: *.chello.pl 07.02.07, 18:17
wspomnień czar...Mirek "Świeca" Milewski...to były czasy. Tak ostatnio
myślałem, że Dmo sprowdza naprwdę perspektywicznych graczy (30- 31) lat i
zastawiałem się całkiem serio czy może nie ściągnąć Przerady, Witkowskiego,
Remienia, Podolskiego. Może i emeryci, ale takiego zaangażowania dawno nie
widziałem u naszych grajków.

A tak jeszcze- pamiętacie mecz jak Podolski się w kur...ił, zszedł z boiska,
umył twarz we widareku z wodą i podzedł do szatni. Tak po prostu.

i kawał z czasów Kasalika? Jakie było największe wzmocnienie Petro za czasów
Jurka Kasalika? Oddanie do cermiki Camela.

Tak swoją drogą to coś w tym było :)))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 18:24
      Niezapomniany Van Milen :)
      • Gość: kibic Re: Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich IP: *.c243.petrotel.pl 07.02.07, 19:19
        Ja sie ciesze ze wracaja do Płocka tacy ludzie jak Mirek Milewski czy Artur Wyczalkowski badz co badz sa to ludzie zwiazani z tym miastem no i przede wszystkim z klubem. :)
        • Gość: jurr Re: Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich IP: 217.153.131.* 07.02.07, 19:55
          Ja tez sie ciesze, ze tacy ludzie wracaja do Płocka, bo tak powinno przeciez
          byc!!!! nie da sie grac ludzmi tylko z zaciagu!!!
          Ps. Jak sobie dobrze przypominam to chyba trzeba jakos przeprosic
          Wyczalkowskiego za mecz ze Switem Nd. -
    • Gość: Trener witamy w Płocku!!! IP: *.agora.pl 08.02.07, 11:39
      Panie Mirosławie cieszę się z tego powrotu. Zawsze myslałem że ten kto odchodzi
      z naszego klubu już tu nie wraca... A jednak !!! Pamięć o meczach w sezonie
      1993/94 pozostanie na zawsze!!! Jagiellonia 7-1, Karpaty 5-0, Szombierki 3-0
      Milewski w obronie, Pachelski w ataku, niezapomniane rajdy i bomby
      Kwasiborskiego (zwłaszcza z Karpatami - gol sezonu a może i 10-lecia)...
      oby jeszcze wrocili kibice i taka atmosfera na trybunach. Przypomina mi się
      wiosna'95, Petrochemia bez przerwy znajdowała się w strefie spadkowej, a na
      stadionie za każdym razem trwało wielkie święto. Czuć było że drużyna gra o
      wszystko, gra dla kibiców i o zwycięstwa!!! Że jest niesamowita walka i
      zaangażowanie. Że jest wiara kibiców. Niech nie zabraknie tego i tej wiosny.
      Niech trybuny wreszcie się zapełnią!
      • Gość: jurr Re: witamy w Płocku!!! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.02.07, 13:04
        Ja też pamietam te mecze, poszukałem w głębokim archiwum i co ciekawego
        znalazłem??? to, że w meczu z Jagiellonią (7-1) - ostatnią bramkę strzelił
        wlaśnie Wyczałek hehehe moze wracają dobre czasy???
        • Gość: Trener Re: witamy w Płocku!!! IP: *.agora.pl 08.02.07, 13:53
          Tak w istocie było. A w 8 minucie przegrywaliśmy 0-1... Ile Wyczałkowski miał
          wówczas lat? Pewnie 17... Faktycznie, może to znak jakiś. Szkoda że nie miałem
          okazji obejrzeć tego meczu.
          A pamiętacie zakład Milewskiego i Przerady, w którym przegrany miał nieść
          zwycięzcę "na barana" przez deptak na Tumskiej ?? Ciekawe, jak to się
          skończyło? Może Pan Mirek coś powie o tym ?? :)
    • Gość: QQ Re: Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich IP: *.c244.petrotel.pl 08.02.07, 19:46
      KIKI - chyba ci pamięć szwankuje?! :-)
      Podol vel. Camel został zdjęty z boiska przez trenera. Faktycznie wkur***wił
      się okrutnie i schodząc kopnął metalowy kosz na śmieci stojący obok ławki
      rezerwowych i pomaszerował do szatni zamiast na ławkę. I to był chyba jeden z
      ostatnich jego występów w Płocku. Takie fakty.
      Podol,to był jeden z nielicznych facetów z charakterem.
      Pozdrawiam go serdecznie.

      Następna scena z innego meczu z udziałem Podolskiego, niedługo po tym
      poprzednim zajściu: w trakcie spotkania, na boisko wbiega mały piesek. Goni go
      pół drużyny bo sędzia przerywa mecz. Oczywiście dopada pieska Camel. Co na to
      kibice z trybun? Podol, tylko go nie kopnij :)...
      Wspomnienia :(
      • Gość: Trener Re: Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich IP: *.agora.pl 09.02.07, 09:53
        A mnie się zdaje, że Camel kopnął w kosz w meczu w sezonie 1995/96 (z Cracovią,
        wygranym 3-0 ?? tu już szczerze nie pamiętam, ale raczej mam rację); potem
        rozegrał jeszcze sporo spotkań w biało-niebieskich barwach i parę bramek zdobył.
        • Gość: Trener Re: Znów jest dwóch Mirosławów Milewskich IP: *.agora.pl 09.02.07, 09:55
          Pozdrowienia dla Pana Dariusza P.!!!!
          piękne czasy, pełne trybuny, doping ze wszystkich stron, bez podziałów wśród
          kibiców JEDNEJ drużyny... sentyment i pamięć pozostaną! wraz z pamięcią o
          każdym graczu Petry która wówczas była w naszych sercach......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka