Dodaj do ulubionych

wizy czy paszporty

IP: *.vf.shawcable.net 18.04.03, 06:54
Co sadzicie o fakcie zmuszania Polakow za granica
( i ich dzieci urodzonych poza krajem) do uzywania
polskich paszportow przy wjezdzie do Polski?
Dodam, ze przy tym absolutnie odmawia sie nam
wydania polskiej wizy za ktora chetnie zaplacimy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Re: wizy czy paszporty IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 07:33
      moglbys problem szerzej opisac ?
    • roman_j Re: wizy czy paszporty 18.04.03, 07:36
      Jak masz problem, to zrzeknij się polskiego obywatelstwa i po sprawie. Dopóki
      je masz, to zgodnie z naszym prawem w Polsce jesteś dla władz obywatelem
      polskim ze wszystkimi wynikajacymi z tego prawami i obowiązkami. A trudno chyba
      żeby obywatel Polski otrzymywał wizę na wjazd do kraju. Jeśli to takie przykre,
      to proponuję oddać paszporty i po kłopocie.
      • Gość: wkorwiony emigrant Re: wizy czy paszporty IP: *.vf.shawcable.net 21.04.03, 06:35
        Wnioskuje ze nie zdajecie sobie sprawy jak "wolna" Polska
        robi wszystko aby zniechecic emigrantow do utrzymywania kontaktow
        z krajem. Jestem emigrantem z polowy lat 80 tych.
        Obywatelm Canady od 1988. Trzykrotnie odwiedzilem Polske
        jeszcze przed "nowelizacja" ustawy paszportowej.
        Za "jedyne" $320.00 moja 4 osobowa rodzina otrzymywala
        jednorazowa wize do Polski. Bylo to jednak zbyt proste dla
        genialnej nowej wladzy, postanowiono wiec nas emigrantow
        przykladnie ukarac. Wizy uzyskac juz nie mozna. Konieczny jest nowy
        polski paszport. Typowo biurokratyczne bzdety pochlaniaja miesiace
        (nie mowiac o setkach $) i wielu przypadkach sa wrecz niemozliwe
        do zrealizowania. ( akty urodzen, malzenstw, rozwodow, zgonow,
        zmian imion itp. tlumaczone na jezyk polski, poswiadczane przez
        prawnikow i przesylane do Polski aby zostaly "uwiezytelnione" przez
        gminnego urzedasa). Wsciekli wiec rodacy rezygnuja czesto z wakacji
        w Polsce, a ci bardziej pechowi nie maja okazji zdazyc np. na pogrzeb.
        Tysiace nas chetnie oddaloby wiec paszporty i zrzeklo sie obywatelstwa
        tylko po to aby sie od nas odpieprzono. O nie, to nie takie proste!
        Bizantyjskie wrecz przepisy umiejetnie to uniemozliwiaja.
        Mowimy tutaj o latach, dziesiatkach podan, powodow i tysiacach $.
        Nie pozostaje wiec nic innego jak na wakacje jechac do Kalifornii,
        Niemiec lub Wloch.
        Taki wlaznie idiotyzm sprawil, ze moj 17 letni syn przebywajacy
        na rocznej studenckiej wymianie w Belgii, nie mogl odwiedzic
        kraju rodzicow. Do Krakowa z wizyta pojechali jego koledzy
        Niemcy, Finowie, Wegier i Amerykanin oraz kilku Kanadyjczykow.
        Jemu odmowiono wizy.......bo mial pecha urodzic sie w Polsce!








        • Gość: George z Chicago Re: wizy czy paszporty IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 21.04.03, 07:12
          Przyjacielu popieram Cie, nasz Polsko Amerykanski Kongres pod przewodnictwem
          Pana prezesa Moskala walczyl z ta chydra , nasze paszporty sa honorowane
          amerykanskie, macie Swoj dobry Kongres Polonjno - Kanadyjski , macie sile tak
          ze razem walczyc , wygracie tak jak my. Z szacunkiem Do Braci z Emigracji.
      • Gość: George Re: wizy czy paszporty IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 21.04.03, 07:23
        Panie Romku , w wielu tematach Pana popieram, ale tu Pan nie ma racji, my
        rodzilismy sie w Polsce i zawsze bedziemy Polakami, wyjechalismy bo nie
        widzielismy szansy na godziwe zycie, te Drugie Ojczyzny daly nam to co nie dala
        nam Polska, godnosc, my chcemy uczciwie pracowc i zyc uczciwym zyciem. tak ze
        nikt nie moze nam zabronic wjazdu , widzi Pan ze tu chodzi o sklucenie nas,
        polonia zawsze stala przy Macierzy. Z powazaniem.
    • Gość: emigrant z Plocka Re: wizy czy paszporty IP: *.vf.shawcable.net 21.04.03, 07:45
      Waw, a juz myslalem ze to moze tylko moj problem.
      Dziekuje Emigranci. Widze ze z zewnatrz lepiej widac.
      Roman, zanim zaczniesz pieprzyc w temacie,
      polecam popytac tych ktorych to dotyczy.
      Paszportowa kolomyja przywoluje niezbyt
      przyjemne wspomnienia, kiedy to po paszport
      szlo sie "na kolanach" do Wojewodzkiej Komendy
      Milicji Obywatelskiej.

      • roman_j Re: wizy czy paszporty 21.04.03, 08:17
        Gość portalu: emigrant z Plocka napisał(a):

        > Roman, zanim zaczniesz pieprzyc w temacie,

        Gratuluję kwiecistości języka. :-)) Jeżeli w ten sam sposób zwracasz się do
        urzędników decydujących o umożliwieniu Ci przyjazdu do kraju, to nic dziwnego,
        że masz problemy. Ja też bym Cię tutaj nie wpuszczał. Mamy dość własnych
        troglodytów. ;-))

        > polecam popytac tych ktorych to dotyczy.

        Mam nadzieję, że wypowie się tutaj Maciek, który przyjeżdża do Polski co roku z
        Kanady na wakacje. Nie wiem, czym jego sytuacja różni się od Waszej, ale jak
        dotąd nie słyszałem od niego słowa skargi na ten temat. Ale może to kwestia
        osobowości. :-))) Czytając wypociny niektórych naszych rodaków z emigracji
        odnoszę wrażenie, że pobyt na obczyźnie bardzo im szkodzi, ale z drugiej strony
        cieszę sie, że są tam, a nie tutaj. Dobrym przykladem jest tu wspomniany gdzieś
        powyżej prezes Moskal, który jest jednym z tych ludzi, przez których wstydzę
        się, że jestem Polakiem...

        > Paszportowa kolomyja przywoluje niezbyt przyjemne wspomnienia, kiedy to po
        > paszport szlo sie "na kolanach" do Wojewodzkiej Komendy Milicji Obywatelskiej.

        Ale jak widać wtedy go dostałeś. Nie będę pytał, czym się zasłużyłeś...

        I jeszcze propozycja dla wszystkich: jak macie problemy z przyjazdem do Polski,
        to należy się ze skargami zwracać do urzędników, którzy Wam te problemy piętrzą
        lub do ich zwierzchników, a nie skarżyć się nam tu na forum. My raczej nie
        możemy Wam pomóc, a jeśli na dodatek prezentujecie mentalność prezesa Moskala
        lub Elżbiety (Gertrudy?) z Kanady, która tu się często udziela, to nie wiem jak
        inni, ale ja wolę żebyście zostali tam gdzie jesteście. :-))
        Pozdrawiam
        • Gość: George Re: wizy czy paszporty IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 21.04.03, 08:33
          panie romku , myli sie pan co do Pana prezesa Moskala , To co on podnosi na
          forum za co jest obrazany , za jakis czas pana urzedasy to samo robia.Udaja ze
          to oni wypocili , ja do Pana grzecznie jak na forum , czy nie mam racji.
          • roman_j Re: wizy czy paszporty 21.04.03, 10:46
            Gość portalu: George napisał(a):

            > panie romku , myli sie pan co do Pana prezesa Moskala ,
            > To co on podnosi na forum za co jest obrazany , za jakis czas pana urzedasy
            > to samo robia. Udaja ze to oni wypocili , ja do Pana grzecznie jak na forum ,
            > czy nie mam racji.

            Proszę nie pisać, że mylę się co do osoby pana prezesa Moskala. Może pan co
            najwyżej napisać, że jest mi do niego i jego poglądów dużo dalej niż panu i to
            wszystko. :-))
            Wybryki pana prezesa, którymi, z tego co wiem, m. in. utrącił popieraną przez
            Polonię kandydatkę do amerykańskiego Kongresu, są dość dobrze znane w Polsce.
            Większość z nas wstydzi się tutaj za pana prezesa, który z racji piastowanego
            stanowiska w duzym stopniu kształtuje obraz Polski w USA. Nie jest to niestety
            obraz korzystny nad czym należy ubolewać.
            A jeśli chodzi o boje pana prezesa z polskimi urzędnikami konsularnymi, to moja
            wiedza na ten temat jest praktycznie żadna, jednak znając temperament pana
            Moskala i jego niewyparzony język sądzę, że więcej na tym polu robi złego niż
            dobrego. Mimo to, jak Pan twierdzi, Wasze postulaty są jednak uwzględniane.
            Skoro tak, to w czym problem? W kwestii praw autorskich do stosowanych
            rozwiązań? :-)))))
            Pozdrawiam
            • Gość: George Re: wizy czy paszporty IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 21.04.03, 16:56
              Panie Romku , sam pracowalem wraz z ludzmi od Pana prezesa na rzecz naszej
              kandydatki. Ale niech Pan wierzy z maszyna Pana burmiszcza nikt na razie
              niewygral. Faworytem byl kto inny i ta osoba wygrala,pewne mile akcenty ta
              osoba zrobila i dla Poloni juz .Zasada nasza jest nie wtracac sie w sprawy
              polskie,jedynie pewne rzeczy ktore widac i sa nie korzystne dla Polski -
              naglosnic, zwrucic uwage. Z powazaniem.
              • roman_j Re: wizy czy paszporty 21.04.03, 17:12
                Gość portalu: George napisał(a):

                > Zasada nasza jest nie wtracac sie w sprawy polskie,jedynie pewne rzeczy ktore
                > widac i sa nie korzystne dla Polski - naglosnic, zwrucic uwage. Z powazaniem.

                Podoba mi się takie podejście, szkoda, że zwykle ta zasada nie wtrącania się w
                polskie sprawy nie jest respektowana.
                Ale wracając do tematu to sprawa została zasygnalizowana, lecz tak naprawdę nie
                rozwinięta. Chciałbym zatem, jeśli można, przejść do konkretów. Proponuje taki
                tok dalszej dyskusji: najpierw ja napiszę, jaka jest moja wizja obecnego
                funkcjonowania polskiego systemu wydawania wiz i paszportów, a potem napisze mi
                pan mi, gdzie się mylę. :-)) OK?
                Zacznę od tego, że według mnie polski obywatel posługujący się ważnym polskim
                paszportem nie musi występować o żadną wizę, kiedy chce odwiedzić swój kraj. Z
                tego co wiem, fakt posiadania obcych paszportów nie jest w tej kwestii żadną
                przeszkodą, bo zgodnie z polskim prawem posiadacz polskiego paszportu jest
                zobowiązany posługiwać się nim w Polsce i jest traktowany na terenie naszego
                kraju jako obywatel Polski. Zatem w takich przypadkach chyba o żadnych wizach i
                problemach z ich uzyskaniem mówić nie można.
                Rozumiem, że pewne problemy mogą mieć obywatele polscy, którym skończyła się
                ważność posiadanego paszportu. To druga sytuacja. Być może problemy z
                przedłużeniem ważności lub wydaniem nowego paszportu wynikają z faktu, że wielu
                z Was wyjechało z Polski dawno temu i być może nie zostaliście objęci np.
                systemem PESEL, który gromadzi dane o polskich obywatelach. A może Wasze dane
                zostały z polskich systemów usunięte w minionym systemie, żeby utrudnić (lub
                uniemożliwić) Wam powrót do kraju. W takiej sytuacji konieczność dostarczenia
                wielu dokumentów wydaje się być oczywista.
                Trzecia sytuacja dotyczy obywateli obcych państw polskiego pochodzenia. No cóż
                tutaj decyduje jednak obywatelstwo, a nie narodowość (to pierwsze można bez
                wątpliwości ustalić, to drugie w zasadzie każdy może zadeklarować wedle
                własnego przekonania). Polacy posiadający obce paszporty są traktowani tak, jak
                inni cudzoziemcy z całym dobrodziejstwem inwentarza. Jeżeli komuś nie podobają
                się polskie procedury, to niech weźmie pod uwagę to, co wielu Polaków spotyka,
                gdy starają się o wizy do USA. Nie dość, że (według wyliczeń amerykańskich) 30
                % z nich wizy nie dostaje (ale wszyscy muszą zapłacić 100 dolarów), to jeszcze
                wiele osób jeszcze na lotnisku wsadzanych jest z powrotem do samolotu, często
                niestety w kajdankach. To Was chyba w Polsce nie spotyka (przynajmniej w ciągu
                ostatnich 14 lat)? Myślę zatem, że polskie służby konsularne są i tak
                grzeczne w porównaniu z amerykańskimi. :-)) Ameryka to Druga Ojczyzna wielu z
                Was, więc pytam, czy nie wstyd Wam za nią? Uderzcie się więc najpierw w piersi
                nim zarzucicie coś polskim urzędnikom. Nie twierdzę, że są bez winy, bo nikt
                nie jest doskonały i oni tez na pewno mogliby pracować lepiej, ale nie oni
                jedni.
                Jeśli moja wizja funkcjonowania polskich służb konsularnych różni się znacząco
                od rzeczywistości, to proszę o uświadomienie mi tych różnic. A najlepiej
                byłoby, gdyby Wasze skargi trafiły pod właściwszy dla nich adres, czyli np. do
                polskiego MSZ. Tam bowiem są ludzie władni zmienić coś w tej kwestii, a nie
                tutaj. :-)
                Pozdrawiam.
                • Gość: George Re: wizy czy paszporty IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 21.04.03, 17:37
                  Milo jest z Panem porozmawic,mowi Pan konkretnie. My przes MSZ rozmawiamyi ma
                  Pan racje , duzo rzeczy sie wyjasnilo pozytywnie. Co sie dzieje na stronie
                  amerykanskiej przy odprawach, chodzi nam o polakow to ma Pan racje ze
                  wstyd.Mase listuw i interwencji Kongres Poloni robi aby takie rzeczy nie
                  mjaly mjejsca, tu tez jest wspulpraca z wladzami polskimi i muwimy jednym
                  glosem .Ja to forum traktuje jako wymiane zdan , tak czlowiek moze sie czegos
                  nowego nauczyc czy uslyszec.jeszcze raz z Powazaniem .
    • Gość: w Re: wizy czy paszporty IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 22:47
      Znam Polke, ktora adres zamieszkania staly ma w Niemczech i w POlsce musi
      placic za studia, bo dla wladz warszawskiej ASP jest obcokrajowcem.

      Drugi przyklad: bardzo duzo podrozuje i w moim paszporcie sa wizy z bardzo
      roznych krajow swiata. Uwielbiam jak szperaja w moim polskim paszporcie i
      zawsze grzebia w moim samochodzie. Bo chyba taki "gowniarz" jak ja to nie moze
      miec kasy na takie przyjemnosci, a jak ma to moze kradnie. NA szczescie wiecej
      oglady maja celnicy na Okeciu.

      Jeszcze przyklad: znam obcokrajowcow ktorzy nie maja tu karty pobytu, odmowiono
      im, a placa tu podatki. TZ. pracuja i musza je placic choc nie dostali zgody na
      pobyt ten czasowy chocby.
      A wizy???
      Hmm, jak Francja zrobila okres przejsciowy dla Polakow, to Polska nie
      przedluzyla kart pobytu, wiz Francuzom zyjacym w Polsce. NIc dodac nic ujac.

      Wizy??? Giddens, Kapuscinski i pewnie inni ktorych wy moze czytacie juz dawno
      fajnie powiedzieli, ze granice tego swiata wyznaczaja wizy ich posiadanie lub
      nie.
      A panu Romanowi zycze wiekszej tolernacji, bo jak sie spienil na poczatku tej
      dyskusji to przypomnialy mi sie teksty w stylu" Syjonisci do Syjonu"... a pasta
      do zebow.
      • Gość: artur Re: wizy czy paszporty-zalezy IP: *.mts.net 22.04.03, 02:24
        Gość portalu: w napisał(a):

        > Znam Polke, ktora adres zamieszkania staly ma w Niemczech i w POlsce musi
        > placic za studia, bo dla wladz warszawskiej ASP jest obcokrajowcem.
        >
        > Drugi przyklad: bardzo duzo podrozuje i w moim paszporcie sa wizy z bardzo
        > roznych krajow swiata. Uwielbiam jak szperaja w moim polskim paszporcie i
        > zawsze grzebia w moim samochodzie. Bo chyba taki "gowniarz" jak ja to nie
        moze
        > miec kasy na takie przyjemnosci, a jak ma to moze kradnie. NA szczescie
        wiecej
        > oglady maja celnicy na Okeciu.
        >
        > Jeszcze przyklad: znam obcokrajowcow ktorzy nie maja tu karty pobytu,
        odmowiono
        >
        > im, a placa tu podatki. TZ. pracuja i musza je placic choc nie dostali zgody
        na
        >
        > pobyt ten czasowy chocby.
        > A wizy???
        > Hmm, jak Francja zrobila okres przejsciowy dla Polakow, to Polska nie
        > przedluzyla kart pobytu, wiz Francuzom zyjacym w Polsce. NIc dodac nic ujac.
        >
        > Wizy??? Giddens, Kapuscinski i pewnie inni ktorych wy moze czytacie juz dawno
        > fajnie powiedzieli, ze granice tego swiata wyznaczaja wizy ich posiadanie lub
        > nie.
        > A panu Romanowi zycze wiekszej tolernacji, bo jak sie spienil na poczatku tej
        > dyskusji to przypomnialy mi sie teksty w stylu" Syjonisci do Syjonu"... a
        pasta
        >
        > do zebow.

        zalezy od czlowieka. Jeden ma problemy, drugi nie. Jeden ma pieniadze, drugi
        nie itd, itp.... moze sie z tym nie zgadzacie. Samo zycie.
        • Gość: George z Chicago Re: wizy czy paszporty-zalezy IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 22.04.03, 06:08
          Przeczytajcie wypowiedz Pana Romka, ma sens, mysle ze sie z nia zgodzicie.
          Lubie jak ktos sie nie uwaza za alfe i omege. W USA jezeli moje dziecko ma
          drugie obywatelstwo nie bedzie moglo piastowac znaczacego stanowiska w
          Stanowym jak i w Federalnym departamencie, a taki byl zamys aby nasze dzieci
          urodzone w USA z rodzicow polakow braly obywatelstwo polskie. Ja uwazam ze to
          ruwniez by bylo ze szkoda dla Polski, nasze dzieci na stanowiskach to loby dla
          Polski.
    • legal.alien Problemem sa polskie ambasady i konsulaty 22.04.03, 09:24
      Uwazam, ze problemem nie jest polski paszport i polskie obywatelstwo. Prawdziwy
      problem to polska biurokracja w amasadach i konsulatch.
      Do niedawna polska ambasade omijalem z daleka. Jak sie urodzila mi corka
      musialem wyrobic jej polski paszport. Trwalo to miesiacami, zadano jeszcze
      haraczu na uwiarygodnienie aktu urodzenia, mimo, ze nie jest to wymagane. W
      okresie oczekiwania na paszport dziecka nie moglismy sie ruszyc zagranice, bo
      dopoki nie ma z Polski oryginalu aktu urodzenia dla amabasady dziecko nie
      istnieje. Informacje z amaasdy sa czesto mylne, a obsluga arogancka i chamska.

      Sam bylem swiadkiem jak sie dostaje paszport w Norwegii. Lecialem kiedys ze
      znajomym Norwegiem sluzbowo do Londynu. Na lotnisku okazalo sie, ze zapomnial
      on paszportu. Zadzwonil wiec do ambasady w Londynie, a ci czekali na niego na
      lotnisku z tymczasowym paszportem.

      innym razem corka mojego znajomego Polaka z norweskim i polskim obywatelstwem
      wylatywala do Polski. Na lotnisku okazalo sie, ze jej paszport pare dni
      wczesniej stracil waznosc. W ciagu 15 minut na lotniskowym posterunku policji
      wystawili jej nowym paszport. Ciekawe kiedy bedzie mozna dostac paszport od
      reki w Polsce?? Caly czas sa to scenki jak z "Misia" bareji.
      • robert_de_molesme ty tutaj? moze tutejszy? 25.04.03, 15:26
        LA

        a co ty robisz na stronie Plocka? Ha?

        RdM
        • legal.alien Re: ty tutaj? moze tutejszy? 25.04.03, 18:30
          Akurat urodzilem sie i mieszkalem przez sporo lat w Plocku? A ty tez
          plocczanin??
          • robert_de_molesme tutejszy 28.04.03, 10:19
            legal.alien napisał:

            > Akurat urodzilem sie i mieszkalem przez sporo lat w Plocku? A ty tez
            > plocczanin??

            Czesc LA

            Zajzalem na forum "Plock" glownie po to zeby zobaczyc co w stolicy Mazowsza
            wyczynial Kwasniewski.

            Raczej plocczanie nie padli przed jego ekscelencja na kolana.

            Komentarz wyslalem ci do skrzynki.

            RdM
    • Gość: Maciek Re: wizy czy paszporty IP: *.ssss.gouv.qc.ca 22.04.03, 14:09
      Uwazam, ze Roman w tych kilku swych komentarzach pragmatycznie i wlasciwie dosc
      kompletnie przeanalizowal problematyke wiz i paszportow dla Polakow i ich
      dzieci. Jedyna sprawa, ktora wg mnie co nieco komplikuje i nie jest dosc jasno
      wyjasniona przez odpowiednie wladze konsularne to formalne pojecie "jak dalego
      siega to polskie pochodzenie, do ilu pokolen ?? " Zdarzylo sie juz bowiem
      ( wiem o tym z mojego rynku ), ze wnuki znajomych Polakow podrozujace na
      polskich paszportach, urodzone podobnie jak ich rodzice juz tu w Kanadzie
      ( jedynie dziadkowie urodzili sie w Polsce ), po wakacyjnym pobycie u krewnych
      w Polsce ,zostaly w dniu odlotu zatrzymane przez polskie wladze graniczne ,
      dopoki ich rodzice ( bedacy w Kanadzie ) nie wyslali do Polski kanadyjskich
      metryk urodzenia tych dzieci, mimo ze w paszporcie bylo wyszczeegolnione
      miejsce urodzenia. Wyobrazcie sobie szok tych malcow , jak i ich rodzicow ,
      kiedy dowiedzieli sie ze nie moga jechac ..........do domu. I caly ten
      galimatias urzedowy trwal tydzien, zanim dzieci nie znalazly sie w objeciach
      rodzicow w Montrealu, sic !! W ciagu tego "dodatkowego tygodnia" w Polsce nawet
      ambasada kanadyjska w Warszawie proponowala natychmiastowe wystawienie
      dzieciakom paszportow kanadyjskich, byleby tylko uchronic ich od tej
      nieprzewidzianej sytuacji stresowej. A dodam, ze w momencie wjazdu do Polski
      nie sygnalizowano opiekunom ww dzieci zadnych problemow !! Dowod na to , ze
      swiat polityki i przynalzeznosci panstwowej moze byc wciaz dalej osloniety
      misterium niejasnosci !!
    • Gość: anka_vancouver Re: wizy czy paszporty IP: *.bc.hsia.telus.net 26.04.03, 23:53
      Moim zdaniem nie widze zadnego problemu ze zmiana ktora powstala - paszport a
      nie wiza. Jesli jezdzi sie do polski czesto to sie naprawde oplaca miec ten
      paszport a nie placic te $70+ cnd za wize za kazdym razem...paszport jest wazny
      na 10 lat i kosztuje okolo $140 cnd...wiec oszczedza sie...Moj syn jest w
      Kanadzie urodzony - i mimo to ze jego ojciec jest Wegrem...takze ma polski
      paszport...nie ma czekania na wize tych 6 tygodni - tylko jedzie sie do polski
      kiedy sie chce!

      Pozdr.
      • Gość: George Re: wizy czy paszporty IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 27.04.03, 05:30
        Pani aniu , tu nie chodzi oto czy brac paszporty czy nie,tylko jak jestem
        obywatelem USA , mam paszport amerykanski , prawo polskie pozwala mi
        przebywac 3 miesiace w Polsce to dlaczego musze wyrabiac paszport Polski , lub
        moje dzieci urodzone w USA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka