Dodaj do ulubionych

Widziałam wczoraj wiosnę

    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 07:51
      Wstawać śpiochy, mamy wolne :)
      • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 28.04.07, 09:32
        Gwiazdko, skoro mamy wolne, to nie zachowuj się jak poganiacz niewolników, daj
        się powylegiwać troszkę :-))) Ja niebawem ruszam sadzić kwiatki :-)

        Nasadzę kwiatów tysiące,
        A potem zaproszę gości.
        Rozłożą się wszyscy na łące
        I mnóstwo będzie radości.

        Figielki im przyjdą do głowy,
        Bo wiosna wspomaga chucie...
        Scenariusz wciąż niegotowy,
        Lecz nie zabraknie uciech!

        A jeśli ktoś powie, że nudno
        I w ogóle coś "nietentego"
        Ja wtedy westchnę: No trudno...
        Zawoła się gajowego!
        :-)))
        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 09:44
          To ja idę opalać nogi :)
          • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 28.04.07, 09:57
            Jak nóg słońce nie dopiecze,
            To rozpali się ognisko
            I zrobimy z nóżek pieczeń,
            Jak ustawisz je dość blisko :-))))

            Potem na tak smaczny kąsek
            Szybko rzucą się chłopaki.
            Lepsze nóżki od zakąsek,
            Bo w zakąsce są robaki...

            A robaka zalać trudno,
            Trunku na to wystarcza.
            No! Nie będzie nam tam nudno!
            Ręczy za to - gospodarcza!

            :-)))
            • kawka błąd :-( 28.04.07, 10:59
              Jest:
              > A robaka zalać trudno,
              > Trunku na to wystarcza.
              > No! Nie będzie nam tam nudno!
              > Ręczy za to - gospodarcza!

              A powinno być w drugim wersie:
              Trunku na to NIE wystarcza :-(
              • Gość: *** Re: błąd :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 11:12
                Spoko kawko, ja to ręczę.
                Trunku wam wystarczy.
                Ja po jednym małym piwie,
                chowam głowę pod poduszkę:)
                • moonia6 Re: Widziałam ........ 28.04.07, 14:44
                  Weszłam aby poczytać poezji a tu bardziej "literacko". Ze względu na moje
                  wieczorno-nocne traumatyczne przeżycia nie pociągnę wątku :-)))Zdjęcia
                  ob.serwatora wróciły mi chęć do życia ! Gwiazdka widzę, że juz kombinuje majówkę
                  z noclegiem. Spryciula jedna ;-))))))))))
                  • Gość: *** Re: Widziałam ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 17:20
                    Gwiazdka widzę, że juz kombinuje majówk
                    > ę
                    > z noclegiem. Spryciula jedna ;-))))))))))
                    ja???!
                    Nic nie kombinuję , nic a nic nie kombinuję :)
            • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 11:09
              Nie mam cierpliwości do nóg opalania.
              Jest mi przykro, ale będę raczej biała.
              Proszę zadbać o zakąski, bo na nózkach mało jadła.
              Same kości no i skóra i do tego bardzo blada.
              Nikt się na nie nie chce złapać,
              nie uwiodą nawet diabła.:)
              • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 30.04.07, 12:13
                Gość portalu: *** napisał(a):
                > Nie mam cierpliwości do nóg opalania.
                > Jest mi przykro, ale będę raczej biała.
                > Proszę zadbać o zakąski, bo na nózkach mało jadła.
                > Same kości no i skóra i do tego bardzo blada.
                > Nikt się na nie nie chce złapać,
                > nie uwiodą nawet diabła.:)

                Nie przesądzaj, Gwiazdeczko i nie wpadaj w kompleksy...;) Diabeł zajrzy,
                obejrzy...opalonych to on ma dość, bo jak sama wiesz, w piekiełku cieplutko.:)
                Więc białe, bielutkie...mniam, mniam...:))
                Ciekawy jestem, jak zakończą się te majówkowe "manewry". Niby kawka zaprasza,
                ale konkretów żadnych...Ja się oczywiście mogę zjawić nieproszony, bo to w
                końcu mój fach, albo może lepiej gajowego skórę przywdziać, bo on ci, jak
                widzę, coraz większe wzięcie ma w tym poetyckim damskim gronie...
                Fakt, ciepło nie jest, ale przecież najważniejsze jest towarzystwo, prawda?
                No, to patrzę sobie spokojnie z boczku i czekam...:)
                • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 12:24
                  Teufel powrócił :)
                  • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 30.04.07, 12:46
                    wrócił i już udaje zdziwionego !
                    >gajowego skórę przywdziać, bo on ci, jak
                    widzę, coraz większe wzięcie ma w tym poetyckim damskim gronie...<
                    lepszy wyimagowny gajowy w damskim gronie niż leniwi poeci :-)))
                    • ob.serwator_1 Kolejny wiosenny spacer 30.04.07, 13:40
                      Dzięki wielkie za słowa uznania dla wszystkich, którzy je wyrazili. Moonia! nie
                      sądziłem, że zdjęcia mogą aż tak wpływać na ludzi! Poezję świata staram się
                      uchwycić i przekazać właśnie tak.
                      krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/178979.html
                      Jest tu też Płock nocą:
                      krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/2896.html
                      A tu znajdziecie albumy ze zdjęciami z Egiptu, Jordanii, Syrii, Tunezji , z gór
                      i z nad morza. Są też zdjęcia podwidne z Morza Czerwonego. Jak macie czas (dużo
                      tego)i ochotę to zapraszam.
                      www.fotosik.pl/moje_albumy.php?page=0
                      Pozdrawiam - Krzysztof
                      • moonia6 Re: Kolejny wiosenny spacer 30.04.07, 13:52
                        a mogą, bardzo mogą. To sztuka umieć uchwycić "coś" tak aby było jeszcze
                        piękniejsze niż w rzeczywistości. A zdjęcia są hmm cudne. Wiatj
                        wsród "zakręconych pozytywnie".
                    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 22:51
                      moonia6 napisała:

                      > wrócił i już udaje zdziwionego !
                      > >gajowego skórę przywdziać, bo on ci, jak
                      > widzę, coraz większe wzięcie ma w tym poetyckim damskim gronie...<
                      > lepszy wyimagowny gajowy w damskim gronie niż leniwi poeci :-)))



                      Oj Moonia sama Teufelowi do ucha szepatałaś rymawanki, a teraz to na inne
                      zwalasz:)
                      Kawki coś nie widać.
                      Jak jeden się znajdzie , to drugie gdzieś poleci :)
                      • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 01.05.07, 12:39
                        > Oj Moonia sama Teufelowi do ucha szepatałaś rymawanki, a teraz to na inne
                        > zwalasz:)

                        przepraszm bardzo - a co ja zwalam i na kogo? chyba przez to zimno nic nie
                        rozumiem;-) Pozdrawiam cieplutko! brrryyyy
                        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.07, 13:13
                          Własnie, strasznie zimno :)
                          • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 01.05.07, 15:43
                            jest tak zimno, że moja wyobraźnia zdeformowała obraz majówki ;-( ale jak mówi
                            Ktoś "żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać
                            choć jednej gwiazdy.
                            Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy.
                            Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest.
                            Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość.
                            Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie."
                            Byle do lata ;-)))
                            • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.07, 19:58
                              Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest.
                              > Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość.
                              Cały czas szukam co odpowiedzieć, a to znalazłam w sieci:)
                              - Puchatku?
                              - Tak Prosiaczku?
                              - Nic- rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić
                              czy jesteś

                              • ob.serwator_1 No to macie na rozgrzewkę! 01.05.07, 21:48
                                krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/52534.html
                                krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/52980.html
                              • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 01:01
                                Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest.
                                Dziwne zdanie.
                                Gdybym zgodziła się z życiem jakieś 10 lat temu nie wiedziałabym nic o dniu
                                dzisiejszym, ale może to co jest teraz jest takim pogodzeniem się z zyciem?
                                To zdanie zupełnie mi nie pasuje:)
                                • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 02.05.07, 08:57
                                  Gwiazdko nie było moim zamiarem doprowadzić do nostalgii. Odrzuć smutne myśli,
                                  obejrzyj fotki ob.serwatora. Ja właśnie skończyłam i kilka rzeczy wychwyciłam:
                                  to mnie zaskoczyło- krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/52534.html#e
                                  to mnie rozbawiło - krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/52534.html#e
                                  a to chyba domek Kawki? -krzysztofpop.fotosik.pl/albumy/52534.html#e
                                  A teraz może trochę popracuję?
                                  • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 02.05.07, 09:03
                                    wyjaśnienie; poz. 1 - zdjęcie nr 40
                                    poz. 2 - zdjęcie nr 187
                                    poz. 3 - zdjęcie nr 309
                                  • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 09:49
                                    Moonia, miedzy jednym wpisem 8:57, a drugim 9:03:)pracowałaś całe sześć minut:)
                                    Zazdroszczę:)
                                    • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 02.05.07, 09:57
                                      właśnie podjęłam "męską decyczję" (czemu męską?) - chromolę nie pracuję ;-)))
                                      • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 10:10
                                        (czemu męską?)
                                        Doprawdy nie wiem:)
                                        • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 02.05.07, 10:15
                                          nie przymiotnik ważny, ale decyzja !!! I będę tu zaglądać aby sprawdzić czy
                                          jesteś ;-))) we dwie jakoś przetrwamy ten dzień. ;-)
                                          • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 10:21
                                            Bardzo się cieszę , bardzo :), ale ja zaraz zmykam :).
                                            Będę poza zasięgiem.
                                            Zaraz, to ja mam niby być prosiaczkiem?
                              • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 10:23
                                Nie Puchatkiem::)
                                • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 02.05.07, 10:26
                                  hmm czyli zostaję sama? no dobra zgaszę światło i pozamykam wszystko ;-)))
                                  • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 22:15
                                    Wróciłam a tu ciągle cicho.
                                    Pomilkły wszystkie gaduły,
                                    Rymy też się gdzieś zgubiły.
                                    Nudno nawet jakby trochę smutno.
                                    No bo co to za zabawa
                                    kiedy Moonia z gwiazdką ,
                                    albo gwiazdka sama z sobą gada?.
                                    • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 04.05.07, 09:04
                                      O, nicponie, o huncwoty!
                                      Jedna z drugą tylko klika,
                                      A ja puchnę od roboty
                                      I dostaję z wolna bzika.

                                      A tak wszyscy tu gadali,
                                      Że się rzucą do pomocy.
                                      Widać tylko grunt badali,
                                      Ile w biednej kawce mocy.

                                      Diabeł dawał obietnice,
                                      Że wiedziony czarcim zmysłem
                                      Trafi w kawki okolice
                                      I zbuduje coś z pomysłem.

                                      Jarek też obiecał wiele,
                                      Że to niby on z poetą...
                                      Tacy to z was przyjaciele?!
                                      Czuję starą się chabetą :-(

                                      W bąblach mam już całe ręce
                                      Kark ugięty, krzywe nogi...
                                      Trwa budowa tak w udręce
                                      Mego domku koło drogi.

                                      Tylko mi skowronek śpiewa,
                                      Uskrzydlając znojne czasy,
                                      Słońce złotem się rozsiewa,
                                      Woń żywiczną niosą lasy.

                                      Chociaż siły nadwątlone,
                                      Choć mróz podciął pierwszy kwiat,
                                      Moje myśli zachwycone
                                      W domeczkowy biegną świat!

                                      A jak w końcu się zjawicie,
                                      By się bawić na mej łączce,
                                      Powitamy was w zachwycie
                                      Razem z sarną i zającem.

                                      Chrustu naniesiemy z lasu,
                                      Żeby było tak jak trzeba
                                      I wśród śmiechu i hałasów
                                      Pomkną iskry aż do nieba.



                                      :-)))))))))))
                                      • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 04.05.07, 10:06
                                        ŚLicznie!!!! :-))))
                                        No..., bardzo ślicznie!

                                        A o za Leśmianem, "Wiosna"

                                        Takiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecie
                                        Widział zielonyjarek- nikt nie widział w świecie!

                                        Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraził
                                        I o mało się w durną mgłę nie przeobraził!

                                        Lecz umocnił się w karku i nieco przybladłszy,
                                        Łbem pochwiał dla otuchy, i splunął i patrzy...

                                        Jego własna chałupa wraz z babą i sadem
                                        Odwróciła się nagle nieproszonym zadem.

                                        Wieprz-znajomek, nie większy na pozór od snopa,
                                        Biegnie w skradzionych portkach gwiazdkowego chłopa.

                                        Ryj mu Lilią zakwita! Czar bije od przodu!
                                        I z wołaniem: "Gdzie Kawka?" - pcha się do ogrodu!

                                        Wóz drabiasty, jaskółczej doznając uciechy,
                                        Z okrzykiem: "Co ja robię?" - frunął ponad strzechy.

                                        A wójt w ślad mu się jarzy to modry, to złoty
                                        I zębami przedrzeźnia znikłych kół turkoty.

                                        Wywróconą na opak do rowu ulicą
                                        Mknie Moonia i płonącą powiewa spódnicą.

                                        Wichrzy się i pokłębia i upałem bucha,
                                        Cała w ogniu i szumie! Pożar - nie dziewucha!

                                        Skry miota wedle woli - nie szuka powodu,
                                        I z szeptem: "Moja wina!" - dymi się od spodu!

                                        A Taufel - ten z przeciwka, co nie brak mu klepki,
                                        Konno dybie w niebiosy wesoły i krzepki!

                                        Cały w różach i malwach, coraz nieznajomszy
                                        Pyskiem w niebie wydziwia, jakby służył do mszy.
                                        ;-))))))))
                                        • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 04.05.07, 10:46
                                          > Wieprz-znajomek, nie większy na pozór od snopa,
                                          > Biegnie w skradzionych portkach gwiazdkowego chłopa.
                                          >
                                          > Ryj mu Lilią zakwita! Czar bije od przodu!
                                          > I z wołaniem: "Gdzie Kawka?" - pcha się do ogrodu!

                                          Naiwna kawka męczy się, zap...prza,
                                          A wszystko po to, by powitać... wieprza?????????

                                          Zielony za to zachwyca się sadem
                                          Mimo że sad na niego wypina się zadem.

                                          Diablisko chwostem na mszę sobie dzwoni,
                                          Płonącą spódnicą im powiewa Mooni.

                                          Na wóz drabiniasty się wszyscy drapali
                                          I zamiast pomagać - krążą nad dachami.

                                          Jak wylądujecie koło mojej chaty,
                                          Naparzę wam z ostów i pokrzyw herbaty!

                                          O! :-)))
                                          • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 05.05.07, 13:21
                                            Ano,
                                            Patrzę rano,
                                            a tu maj!
                                            Bez jaj!
                                            Całkiem maj!


                                            Patrzę,
                                            Wszędzie maj!
                                            Jak zielono.
                                            Jak szalono!
                                            Umajono,
                                            a tu maj!
                                            Bez jaj!
                                            Całkiem maj!

                                            No,
                                            To patrze dalej,
                                            A tu bzy!
                                            Kwitną!
                                            Czas kochania!
                                            Całowania...

                                            Patrzę,
                                            Wszędzie maj!
                                            Jak zielono.
                                            Jak szalono!
                                            Umajono!
                                            Fakt!

                                            Noo,
                                            To maj!
                                            Nareszcie!
                                            Wzrok podnieście!
                                            Przecie przyszedł maj!
                                            • moonia6 Re: Cicho wszędzie ;-) 06.05.07, 20:10
                                              Kawka - biedaczysko ciężko zapracowana,
                                              Gwiazdka milczy jak zaczarowana,
                                              Zielony na bzy miłośnie spogląda,
                                              Teofil w piekle damskie nogi ogląda.

                                              A tu panuje zielone milczenie,
                                              Czyżby we znaki dało się zmęczenie?
                                              Ciepłego oddechu słońca brakuje,
                                              Dlatego pewnie nikt nie rymuje.

                                              Ja jednak jestem pewna,
                                              Że wróci ułudka wiosenna. -;))))

                                              • Gość: *** Re: Cicho wszędzie ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 22:19
                                                Jedni słodko w świecie leniuchują,
                                                drudzy ciężka pracują od świtu do nocy.
                                                Nie ma,nie ma na tym świecie sprawiedliwości.
                                                Miło jednak,że ktoś w tym lenistwie
                                                o ludziach pracujących pamięta.
                                                Do zielonego słowo pełne bzu pachącego:)
                                                Kiedy dłonie po kwiaty bzu sięgały,
                                                na głowę krople deszczu padały.
                                                Zapachu krople na twarzy całej
                                                całą zabawę rwania przerwały.
                                                Lecz coś dłoń ciągnie
                                                po kiście nowe
                                                i znowu krople zimne na głowie.
                                              • Gość: *** Re: Cicho wszędzie ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:01
                                                Za oknem jest noc.
                                                Pod oknem spi kot.
                                                Na oknie są bzy.
                                                Czy kochasz mnie Ty?
                                                Gwiazdy się skryły
                                                i księżyc też śpi.
                                                Puchatek już wyjadł
                                                ostatni swój miód.
                                                Prosiaczek zmył z siebie
                                                największy brud.
                                                Jutro do pracy,
                                                a teraz już spij!
                                                Dobranoc wszystkim
                                                mówię dziś.:)


                                            • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 07.05.07, 10:51
                                              :-))))))))))))
                                              A bałem sie, że będę ...hamulcowym. Dzięki Mooniu i 3 x * Gdzie reszta? Gdzie???
                                              :-))))))))))))
                                              • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 07.05.07, 11:09
                                                No nie! Jestem pod wrażeniem, mówię całkiem serio! Poezyjność nam rozkwita chyba
                                                bujniej niż majowe bzy :-))))) Coraz lepsze wiersze, coraz sugestywniejszy
                                                poetycki obraz wiosny... Aż mi głupio rymować, ale... pcha mnie niewymownie :-)))

                                                Uśpione pocałunki rozkwitły
                                                Zapachem liliowych bzów.
                                                Ty do mnie, majowy kochanku,
                                                Słowiczym trylem dziś mów.

                                                W tę noc szaloną, wiosenną
                                                Nie zostaw mnie samej we mgle
                                                Nie pozwól bym nocą bezsenną
                                                topiła samotność we szkle.

                                                Nalewki majowej mi podaj
                                                I ze mną wznieś toast za bzy,
                                                A niebo niech gwiazdy nam doda
                                                Ta noc to ja, słowiki i ty...

                                                • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 07.05.07, 11:21
                                                  widzę, że nadchodzi czas pierwszych zauroczeń, niezapomnianych chwil i samej
                                                  miłości… więc nie "wyłamuję się" i idę tym samym tropem co inni ;-)))

                                                  Ptaszęce chóry, najpiękniejsze z harf
                                                  Co dnia zwiastują wielkie wiosny święto.
                                                  Maj niesie w słońcu kwiatom tęczę barw
                                                  Z twarzą promienną, jasną, uśmiechniętą.

                                                  W szmaragd się każde ustroiło z drzew
                                                  I w woń najsłodszą i w najbielsze kwiaty
                                                  Wiatru w gałęziach delikatny wiew
                                                  Śpiewa kochania słodkie poematy.

                                                  Jeszcze przed żarem nie uciekam w cień,
                                                  Ni ogniem z nieba pierś jest przepalona.
                                                  Wiotką ruń łanów czar wiosennych tchnień
                                                  Ku słońcu podniósł z pulchnej ziemi łona.

                                                  Za rok wiosenne czary wrócą znów:
                                                  Słońce zaświeci i słowik zanuci,
                                                  Akacja kwitnąć będzie i krzak bzów,
                                                  Jeno się człowiek zmieni i nie wróci.



                                                  • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 07.05.07, 11:43
                                                    Nie ma wieku na kochanie,
                                                    Na namiętność, całowanie,
                                                    Maj dopadnie i dzierlatkę,
                                                    I jej matkę, nawet babkę... :-)))

                                                    Człowiek wraca wielką wodą
                                                    Obdarzony tą urodą,
                                                    Która kwitnie zawsze w maju
                                                    Gdy bez rządzi w całym kraju.

                                                    Wtedy nawet w duszę diabła
                                                    Wpadnie chętka jakaś nagła.
                                                    A Zielony to po prostu
                                                    pęka od uczucia wzrostu.

                                                    Pocałunków buzia Mooni
                                                    Wcale w maju się nie broni.
                                                    Gwiazdka mruga okiem złotym
                                                    Wcale chętna na zaloty.

                                                    Krzysztof gdzieś się zgubił w lesie
                                                    Pęk konwalii nam przyniesie.
                                                    Nawet pijak nasz, gajowy
                                                    Na uciechy jest gotowy.

                                                    Maj - nie pora to na dąsy!
                                                    Maj to radość, miłość, pląsy!
                                                    Zapraszamy w tan ruiczny!
                                                    Maj panuje! Maj jest śliczny :-)))
                                                  • kawka Gdzie jest maj? 07.05.07, 11:55
                                                    Okazuje się, że jest go wszędzie pełno! Ukrył się w bardzo wielu zakątkach :-))))
                                                    Dotychczas znalazłam go w
                                                    - MAJtkach
                                                    - MAJonezie
                                                    - MAJaczeniu
                                                    - MAJtaniu (np. nogami)
                                                    - MAJeranku
                                                    - MAJce (imię)
                                                    - MAJątku
                                                    - MAJestacie
                                                    - MAJstrze

                                                    Na pewno jest go o wiele więcej! Kto jeszcze go znalazł???? :-))))))))
                                                  • moonia6 Re: Gdzie jest maj? 07.05.07, 12:15
                                                    ja znalazłam jeszcze w :
                                                    Maj-dan
                                                    Maj-or
                                                    Maj-ufes (pieśń)
                                                    Maj-orka

                                                    kto jeszcze dorzuci ? ;-)))
                                                  • kawka Re: Gdzie jest maj? 07.05.07, 13:02
                                                    MAJtek (taki pomniejszy marynarz)
                                                    i................
                                                    MAJsło :-)))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • moonia6 Re: Gdzie jest maj? 07.05.07, 13:18
                                                    haha i tak najlepiej podoba mi się ukryty Maj w MAJtkach - też skojarzenia mam
                                                    dziś ;-)))
                                                  • moonia6 Re: W związku z majem ;-) 07.05.07, 20:40
                                                    od kilku dni męczy mnie ta piosenka ;-)
                                                    więc ją napiszę Tu - niech Was też pomęczy trochę ;-)))))))))))))))))))))

                                                  • moonia6 Re: W związku z majem ;-) 07.05.07, 20:56
                                                    Liści zielenią zagra na wiatr
                                                    A śpiewność ptaków tylko prawdę powie
                                                    Choć niepojęty ten cały świat
                                                    Choć nam nie wszystko chce zmieścić się w głowie
                                                    To zatańcz ze mną na polanie

                                                    Ot tak poprostu
                                                    To zatańcz ze mną na polanie
                                                    Choć raz prawdziwie zatańcz ze mną w sobie

                                                    Spójrz jakie drzewa są uśmiechnięte
                                                    A trawa oświadcza się kwiatom
                                                    Choć nie nazwane to pięknie przepiękne
                                                    Oddają się wszystkim nie biorąc nic za to

                                                    Drzewa coś szepczą coś ciągle śpiewają
                                                    I pełno w ich szumie jest swojej piękności
                                                    Choć troszeczkę o jesieni bają
                                                    To i tak las pełen jest naszej miłości


                                                  • kawka Re: W związku z majem ;-) 07.05.07, 21:03
                                                    la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala lalalaaaaaalaaaaaaaaaa
                                                    lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala lala, la la la, tralala!
                                                    la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala lalalaaaaaalaaaaaaaaaa
                                                    lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala lala, la la la,
                                                    tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!la lalala lala lala lalalalalalalala la lala lalalala
                                                    lalalaaaaaalaaaaaaaaaa lalala lalala laaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaa, lala
                                                    lala, la la la, tralala!

                                                    :-)))))))))))))))))))))))))))))))))) Fajnie sobie pośpiewać :-)))))))
                                                  • moonia6 Re: W związku z majem ;-) 07.05.07, 21:16
                                                    Kawko, nie wiem tylko dlaczego od tego Twojego śpiewania oczy mnie bolą ;-))))))))))
                                                    ale śpiewaj dalej - mamy już duet !
                                                  • Gość: *** Re: W związku z majem ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:31
                                                    Mi kiedyś chodziła po głowie ta piosenka, ale to było dawno bo w zimie:)
                                                    ***Grzegorz Turnau/ Basia Stępniak - Wilk Bombonierka

                                                    A gdy patrzę tak
                                                    Śmiejesz się
                                                    Śmiejesz się

                                                    Dzień pogania noc
                                                    Świtem purpurowym
                                                    Ty jak czarny kot
                                                    Kończysz łowy
                                                    Nic mi do twych zdrad
                                                    Chociaż dziwi, że
                                                    Ich gorzkawy smak
                                                    Ciągle kusi cię

                                                    A gdy patrzę tak, śmiejesz się:
                                                    Nic mi do twych zdrad
                                                    Ale wiem

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Tu i ówdzie ślad
                                                    Marzy ci się bombonierka
                                                    Taka jak ja
                                                    Niby nic, a jednak zerkasz
                                                    Jak się dostać do pudełka
                                                    Odkryć tajemnicę słodką
                                                    Delikatnie zdjąć złotko

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Ślad i tam i tu
                                                    Marzy ci się bombonierka
                                                    Istny cud
                                                    Żeby tak nasycić się
                                                    Ale wciąż w zapasie mieć
                                                    I rozgryzać tę zagadkę
                                                    Tę zagadkę
                                                    Po ostatnią czekoladkę

                                                    Noc pogania dzień
                                                    Szafirowym zmierzchem
                                                    Tobie kocich gier
                                                    Nie dość jeszcze
                                                    Nic mi do twych zdrad
                                                    Chociaż dziwi, że
                                                    Ostry kolor kłamstw
                                                    Nie razi cię

                                                    A gdy patrzysz tak, śmieję się:
                                                    Nic mi do twych zdrad
                                                    Ale wiem

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Tu i ówdzie ślad
                                                    Marzy ci się bombonierka
                                                    Taka jak ja
                                                    Niby nic, a jednak zerkasz
                                                    Jak się dostać do pudełka
                                                    Odkryć tajemnicę słodką
                                                    Delikatnie zdjąć złotko

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Ślad i tam i tu
                                                    Marzy ci się bombonierka
                                                    Istny cud
                                                    Żeby tak nasycić się
                                                    Ale wciąż w zapasie mieć
                                                    I rozgryzać tę zagadkę
                                                    Po ostatnią czekoladkę

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Tu i ówdzie ślad
                                                    Marzy mi się bombonierka
                                                    Taka jak ta
                                                    Niby nic a jednak zerkam
                                                    Jak się dostać do pudełka
                                                    Odkryć tajemnicę słodką
                                                    Delikatnie zdjąć

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Ślad i tam i tu
                                                    Marzy mi się bombonierka
                                                    Istny cud
                                                    Żeby tak nasycić się
                                                    Ale wciąż w zapasie mieć
                                                    I rozgryzać tę zagadkę
                                                    Po ostatnią czekoladkę

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Tu i ówdzie ślad
                                                    Marzy mi się bombonierka
                                                    Taka jak ta
                                                    Niby nic a jednak zerkasz
                                                    Jak się dostać do pudełka
                                                    Odkryć tajemnicę słodką
                                                    Delikatnie zdjąć złotko

                                                    Choć papierków po cukierkach
                                                    Ślad i tam i tu
                                                    Marzy mi się bombonierka
                                                    Istny cud
                                                    Żeby tak nasycić się
                                                    Ale wciąż w zapasie mieć
                                                    I rozgryzać tę zagadkę
                                                    Po ostatnią czekoladkę
                                                    ***
                                                    Czytam wpisy już od kilku godzin,
                                                    boję cię słowo powiedzeć choc jedno.
                                                    Dobrze tak milczeć.


                                                  • kawka W związku z milczeniem :-))) 07.05.07, 21:52
                                                    Song o ciszy

                                                    Wy mnie słuchacie, a ja śpiewam tekst z muzyką.
                                                    Taka konwencja, taki moment, więc tak jest.
                                                    Zaufaliśmy obyczajom i nawykom,
                                                    już nie pytamy czy w tym wszystkim jakiś sens.
                                                    A ja zaśpiewać dzisiaj chcę w obronie ciszy ,
                                                    choć wiem: nie pora, nie miejsce i nie czas

                                                    Lecz gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy
                                                    na poezję, co być może drzemie w nas
                                                    Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy
                                                    na poezję, co być może drzemie w nas

                                                    Przecież dosyć już mamy huku i jazgotu.
                                                    Ale gdy cicho, to źle i głupio nam,
                                                    jakby się zepsuł życia niezawodny motor,
                                                    coś nie w porządku jakbyś był już nie ten sam.
                                                    Cisza zagłusza, sam już nie wiesz jaki jesteś,
                                                    więc szybko włączasz wszystko co pod ręką masz.

                                                    Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy
                                                    na poezję, co być może drzemie w nas
                                                    Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy
                                                    na poezję, co być może drzemie w nas

                                                    Gdy kiedyś nagle łomot umrze w dyskotekach,
                                                    do siebie nam dalej będzie niż do gwiazd.
                                                    Zanim coś powiesz tak jak człowiek do człowieka,
                                                    cisza zgruchocze i wykrwawi wszystkich nas.
                                                    Dlatego uczmy się ciszy i milczenia.
                                                    To siostry myśli świadomości przednia straż.

                                                    Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy
                                                    na poezję, co być może drzemie w nas
                                                    Bo gdy się milczy, milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy
                                                    na poezję, co być może drzemie w nas ( 2x)

                                                    sł. Jonasz Kofta; muz. Andrzej Zarycki

                                                  • Gość: *** Re: W związku z majem ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:15
                                                    Moonia już w się głowa z poduszką witała
                                                    kiedy przypomniała mi się stara piosenka :)

                                                    Ot tak poprostu
                                                    > To zatańcz ze mną na polanie
                                                    > Choć raz prawdziwie zatańcz ze mną w sobie
                                                    ***
                                                    emuzyka.pl » teksty piosenek » Anna Jantar » Tylko mnie poproś do tańca



                                                    tekst piosenki Tylko mnie poproś do tańca - Anna Jantar

                                                    Tylko mnie poproś do tańca

                                                    Ty co garść marzeń mych za nic masz
                                                    Za nic masz
                                                    Tak krótko trwa życie moje
                                                    Ty co dni w rok nie zliczasz czy wiesz
                                                    Czy ty wiesz
                                                    Co to jest strach u schyłku dnia
                                                    Ty nie chodzisz spać
                                                    A ja się boję
                                                    Coraz bliżej kroki słyszę
                                                    Jedną chwilkę jeszcze tylko...

                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    Ja na nic więcej nie liczę
                                                    Od krańca świata do krańca
                                                    Od piekła do nieba bram
                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    Jakbyś mnie kochał nad życie
                                                    Ja ci z nadziei różańca odpust dam
                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    Dopóki młoda godzina
                                                    Pożółknie zegara tarcza
                                                    Zanim wybije mój czas
                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    W którym się życie zatrzyma
                                                    Ta płyta chociaż już zdarta
                                                    Jeszcze gra

                                                    Ty co sny nam układasz do gry
                                                    Myśli me znasz
                                                    I za nic masz szanse moje
                                                    Ty co gwiazdy rozwieszasz ty wiesz
                                                    Dobrze wiesz
                                                    Wszystko ma kres
                                                    Czy boisz się
                                                    Raz wysłuchaj mnie
                                                    Nie myśl o sobie

                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    Ja na nic więcej nie liczę
                                                    Od krańca świata do krańca
                                                    Od piekła do nieba bram
                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    Jakbyś mnie kochał nad życie
                                                    Ja ci z nadziei różańca odpust dam
                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    Dopóki młoda godzina
                                                    Pożółknie zegara tarcza
                                                    Zanim wybije mój czas
                                                    Tylko mnie poproś do tańca
                                                    W którym się życie zatrzyma
                                                    Ta płyta chociaż już zdarta
                                                    Jeszcze gra
                                                    ***


                                                  • ob.serwator_1 Znacie może słowa i autora? 07.05.07, 23:47
                                                    Chodzi mi o piosenkę (przebój lat siedemdziesiątych) "A ja ci cały świat
                                                    wyśpiewam". Nie wiem nawet kto to napisał.
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • moonia6 Re: Co za dzień ! ;-))) 08.05.07, 10:25
                                                    Rano na balkon wleciał ptaszek,
                                                    Śpiewał pięknie, usiadł pod daszek.
                                                    Snu piękny obrazek zmącony,
                                                    A on ćwierka jak szalony.
                                                    Ranek – smutny słońce nie świeci,
                                                    Chmur ciemność niebo szpeci.
                                                    Myślę o tym co będzie potem,
                                                    Znów dzień zwany kołowrotem.
                                                    Może pogoda się poprawi?
                                                    Mocna kawa na nogi postawi?
                                                    A Wy lenicie się niecnoty !
                                                    Więc biorę się i ja do roboty ;-)))
                                                  • teufel7 Re: Co za dzień ! ;-))) 08.05.07, 10:57

                                                    Jak to w tym wąteczku ładnie...
                                                    kiedy wierszyk jakiś snadnie
                                                    Moonia zmyśli tu umieścić,
                                                    coby czarcie oko pieścić.
                                                    Oko, ale także duszę,
                                                    która mimo czerni, tuszę,
                                                    zjaśnieje od wierszy nieco,
                                                    i gwiazdeczki jej zaświecą...
                                                    Ważne też jest niesłychanie,
                                                    że tu goszczą takie panie,
                                                    co nie tylko piszą wiersze,
                                                    lecz są też do pracy pierwsze,
                                                    kiedy inni - choć już wtorek
                                                    jeszcze z flaszki ciągną korek!
                                                    I sprawdzają okiem bystrem
                                                    czy to czysta rzeczywiście!
                                                    Różnie w końcu ludzie żyją,
                                                    więc znaj brachu proporcyją!



                                                  • moonia6 Re: Co za dzień ! ;-))) 08.05.07, 11:11
                                                    > kiedy inni - choć już wtorek
                                                    > jeszcze z flaszki ciągną korek!
                                                    > I sprawdzają okiem bystrem
                                                    > czy to czysta rzeczywiście!

                                                    no wiesz ? wszyscy gotowi Ci współczuć, że tak ciężko pracujesz a Ty
                                                    najnormalniej w świecie "balujesz". I tu wyszedł czartowski egoizm - sam, bez
                                                    nas. Wstydź się ;-))))
                                                  • kawka Re: Co za dzień ! ;-))) 08.05.07, 11:32
                                                    To zadanie jest dla biesa.
                                                    Żeby dobrze w głowach mieszać.
                                                    Ale bywa jeszcze fajniej,
                                                    Kiedy miesza on koktajle :-))))))))))
                                                  • teufel7 Re: Co za dzień ! ;-))) 08.05.07, 14:09
                                                    Wszystko racja, drogie Panie,
                                                    walę w pierś się mą kudłatą!
                                                    To samotne balowanie...
                                                    kara niech mnie spotka za to!

                                                    Dzięki Kawce za nadzieję...
                                                    Bym nie stracił Waszych względów
                                                    ekstra drinka Wam naleję
                                                    na trawce śród starych dębów. :))
                                                  • Gość: *** Re: Co za dzień ! ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 06:13
                                                    Ale z was śpiochy!
                                                    Wstawać bo słońce świeci.
                                                    Pierwsza podpisałam listę obecności.
                                                    Widzę,że nikt tu nie chce się dalej bawić.
                                                    Miłego dnia.:)
                                                  • teufel7 Re: Co za dzień ! ;-))) 09.05.07, 08:23
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > Ale z was śpiochy!
                                                    > Wstawać bo słońce świeci.
                                                    > Pierwsza podpisałam listę obecności.
                                                    > Widzę,że nikt tu nie chce się dalej bawić.
                                                    > Miłego dnia.:)

                                                    Dzięki za miłe życzenia! :) Ależ masz zdrowie, Gwiazdko!.. W środku nocy listę
                                                    podpisywać!?.. Ja bym się chętnie pobawił, ale o tej nieprzyzwoitej porze
                                                    wszystkie Teofilki śpią jeszcze!:))
                      • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 08.05.07, 14:20
                        Gość portalu: *** napisał(a):
                        > Oj Moonia sama Teufelowi do ucha szepatałaś rymawanki, a teraz to na inne
                        > zwalasz:)

                        No te dziewczyny to nawet o samego czorta potrafią być zazdrosne...:)))))
                        A ja mam jeszcze drugie uszko!....:)) Nawet wcale nie klapnięte!..:))
                        • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 08.05.07, 14:26
                          ale ja się już naszeptałam i to na próżno. Diabeł balował i nie słuchał więc
                          teraz niech gwiazdka mu szepcze do ucha ;-))))
                          • teufel7 Re: No i się porobiło!....:))) 08.05.07, 14:49
                            moonia6 napisała:

                            > ale ja się już naszeptałam i to na próżno. Diabeł balował i nie słuchał więc
                            > teraz niech gwiazdka mu szepcze do ucha ;-))))

                            Kawko, ratuj!!! :)))

                            Stań w obronie Teofila
                            który oskarżony niecnie
                            że się nie dość ponachylał
                            co też Moonia słodko szepnie
                            Czuje teraz gorzki wyrzut,
                            co tam!... wrzoda na sumieniu!
                            Jak tu wybrnąć z tego grzecznie?
                            jak dać odpór oskarżeniu?
                            Że na próżno? Że nic z tego?...
                            Któż to Mooni zeznał brzydko?!
                            Klnę na czapkę gajowego!
                            Ja dla Mooni mogę wszystko!..:)))
                            • moonia6 Re: No i się porobiło!....:))) 08.05.07, 15:12
                              > Klnę na czapkę gajowego!
                              > Ja dla Mooni mogę wszystko!..:)))

                              Jeśli nie chcesz mojej zguby
                              trzeźwego gajowego, daj mi luby.
                              By naturalnie było, bez żadnej przesady,
                              Ty w piekle ukryjesz swe wady.
                              Szukaj odpustu szumnymi słowy,
                              ja ich nie dopuszczam do głowy ;-)))))))))))))
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:15
      Jadę sobie drogą jadę
      widzę żółte światło nagle
      ale co tam,że ktoś biegnie
      zwolnię trochę to przebiegnie.
      Jadę dalej już czerwone
      ale widzę wolne pole.
      No i pojechałam na czerwony
      układając rymy nowe.
      W pracy trochę też popsułam.
      Dobrze,że to koniec dnia już.
      Może lepiej skończyć wątek?

      No to teraz poczytam co napisaliście :)
      • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 08.05.07, 19:32
        Kurde, Gwiazdeczko, uważaj na te światła bo zabraknie tu ładnych wierszy.
        Ale, ale, coś Ty taka ...rozmarzona? he he he
        A mówiłem, ostrzegałem, maj to maj.
        Szerokości na drodze! Trzymaj się!
        Ach te dziewczyny!
        • kawka Re: No i się porobiło!....:))) 08.05.07, 21:55
          Diabeł błaga o ratunek
          No bo z Moonią ma frasunek.
          Zielonemu się wydaje,
          Że ochroni Gwiazdkę majem.

          Tylko kawka sama jedna
          Na budowie stęka biedna.
          Nikt z pomocą nie przychodzi,
          Czasem tylko wietrzyk chłodzi.

          Czasem tylko ptasi trylik
          Znojne życie jej umili.
          Ale nawet pan gajowy
          Nie zawraca se nią głowy.

          Maj na polu i maj w lesie...
          Czy dla kawki coś przyniesie?
          Da jej pięknych uczuć dawkę?
          Czy przytuli biedną kawkę?

          Nostagija mnie dopadła,
          Bo ta wiosna taka ładna.
          Dookoła krzyczą bzy...
          Ja tu jestem! A gdzie ty...?
          • Gość: *** Re: No i się porobiło!....:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:07
            Pani kawko bardzo miła :)
            Ja to Panią wręcz podziwiam :)
            By ułożyć wiersz takowy
            trzeba mieć nie jedną ale cztery głowy.
            Rymy zawsze są jak trzeba,
            i przecinki gdzie potrzeba.
            A tu jeszcze stawiasz dom
            Pani Kawko, chylę skroń.
            Tyle mogę zrobić Pani.
            Co do panów oni sami
            coś wymyslą, coś naskrobią.
            Bardzo serdecznie pozdrawiam :)

        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:01
          Maj, maj zimny trochę.
          Kot już drzemie na kolanach,
          nie zostanę tu do rana.
          Teufel wrócił no i Moonia wstrętna
          każe mi do diabła szeptać.
          A śpiewała noce całe,
          że chce ze mną tylko tańczyć.
          Teraz każe iść do czorta.
          I nie prawda to jest wcale,
          że ja jestem rozmarzona
          gwiazgka nie ma żadnych marzeń.
          Tylko czasem się zagapię :)
          Oby tylko nie wjechać tak na skrzyżowanie :).



          • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 08:26
            Bo mnie Gwiazdka obudziła (chciała się bawić!) i cos o słonku wspomniała, że
            świeci, a ja nic nie widzę. Tylko deszczyk kapu, kap...
            • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 09:45
              trochę późno, ale też się melduję ;-))) iiiiii - "zamurowało" mnie:-)

              Kawka rzewne słowa prawi,
              Gwiazdka na światłach się bawi.
              Niech Cię nie zmylą pozory,
              Ja –wstrętną? Ot epitet nowy.
              Gwiazdko przesyłam Ci uśmiechy,
              Nie skąp sobie żadnej uciechy.
              Marz ciągle i bez miary,
              Inaczej człek robi się stary.
              Nie wstydź się diablego ucha,
              Teofilek chętnie słucha ;-)))

              • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 10:09
                moonia6 napisała:
                > Nie wstydź się diablego ucha,
                > Teofilek chętnie słucha ;-)))

                Do słuchania każda chwila
                dobra jest dla Teofila.
                Zwłaszcza jeśli wprost do uszka
                szepcze słodko cud- dziewuszka
                Moonia albo też Gwiazdeczka...

                :)))
              • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 10:17
                PS. Co do Kawki - sprawa trudna
                zarobiona jest i brudna
                od zaprawy, od cementu.
                Na budowie dość zamętu
                jest ze wszystkim,nie ma mowy
                żeby zechciał wpaść gajowy...
                Nie ma kto jej zrobić drinka,
                przez to smutna u niej minka.
                No i jeszcze - wokół bzy...
                Ona pyta - gdzieżeś ty?!
                My nie wiemy - kto on? Gdzie?
                Może właśnie skrył się w bzie?..
                • teufel7 Re: Poetom, artystom dedykuję - teufel 09.05.07, 10:53
                  Zbigniew Herbert
                  Co myśli Pan Cogito o piekle

                  "Najniższy krąg piekła. Wbrew powszechnej opinii nie zamieszkują go ani
                  despoci, ani matkobójcy, ani także ci, którzy chodzą za ciałem innych.
                  Jest to azyl artystów pełen luster, instrumentów i obrazów. Na pierwszy rzut
                  oka najbardziej komfortowy dział infernalny, bez smoły, ognia i tortur
                  fizycznych.
                  Cały rok odbywają się tutaj konkursy, festiwale i koncerty. Nie ma pełni
                  sezonu. Pełnia jest permanentna i niemal absolutna. Co kwartał powstają
                  nowe kierunki i nic, jak się zdaje, nie jest w stanie zahamować
                  triumfalnego pochodu awangardy.
                  Belzebub kocha sztukę. Chełpi się, że jego chóry, jego poeci i jego
                  malarze przewyższają już prawie niebieskich. Kto ma lepszą sztukę, ma
                  lepszy rząd - to jasne. Niedługo będą się mogli zmierzyć na Festiwalu Dwu
                  Światów. I wtedy zobaczymy, co zostanie z Dantego, Fra Angelico i Bacha.
                  Belzebub popiera sztukę. Zapewnia swym artystom spokój, dobre
                  wyżywienie i absolutną izolację od piekielnego życia."
                • kawka Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 10:58
                  Teofilu, ty niecnoto!
                  Ciężką gardzisz tu robotą?
                  Widzisz tylko kawkę brudną?
                  Na budowie jest ci nudno?!

                  No i dobrze, i bez łaski!
                  Ja nie czekam na oklaski
                  Za swej chatki budowanie,
                  A przecudną mam ją w planie!

                  Nie z cementu, nie z pustaka,
                  Lecz drewniana będzie. Taka,
                  Która zawsze pachnie lasem,
                  Nieraz polem, wodą czasem.

                  W takim domu, panie diable,
                  Kawka wypięknieje nagle!
                  A dla większej swej radości
                  Pozaprasza miłych gości.

                  Miłych!!! drogi mości czarcie!
                  Więc nie wmawiaj tu uparcie,
                  By omijać kawkę z dala,
                  By się czymś tu nie powalać.

                  Każdy głupi wam to powie:
                  Trza pić zdrowie na budowie!
                  Teofilu, mieszaj drinki!
                  Chodźcie, chłopcy i dziewczynki!

                  :-)))))))))))
                  • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 11:04
                    kawka napisała:
                    Każdy głupi wam to powie:
                    > Trza pić zdrowie na budowie!
                    > Teofilu, mieszaj drinki!
                    > Chodźcie, chłopcy i dziewczynki!

                    No to teraz śliczny ptaszku
                    składający chatkę z drewna
                    tak mi narobiłaś smaczku,
                    że wizyty mej bądź pewna!
                    :))))
                    • kawka Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 11:56
                      Ot, diabelski pomyślunek!
                      Nie robota, tylko trunek!
                      Fakt, przybędzie na me pole,
                      Bo go nęcą... alkohole!

                      No i dobrze, w to nam graj!
                      Rzekł Zielony: To jest maj!
                      Każdy pije dziś do syta:
                      Młody, stary, chłop, kobita!

                      Towarzystwo syte majem
                      Będzie kochać się nawzajem.
                      Będzie tańczyć cała horda -
                      Trwa majowa wielka orgia!

                      :-))))))))))
                      • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 12:10
                        kawka napisała:
                        > Towarzystwo syte majem
                        > Będzie kochać się nawzajem.
                        > Będzie tańczyć cała horda -
                        > Trwa majowa wielka orgia!

                        No pięknie, kurcze, pięknie!.. Od marcowego ogłoszenia stanu wiosennego do
                        majowej wielkiej orgii!...Od klucza dzikich gęsi do...Szybka ta ewolucja
                        obyczajowo - poetycka!
                        Tylko, żeby potem nie było na mnie!!! Ja jestem tylko skromny czort Teofil!
                        Muzy, owszem... Panienki, gwiazdeczki...Kawka w trawce...Tak! Ale żeby zaraz
                        takie pandemonium??? Konkurencja w Firmie o nadgorliwość i wychodzenie przed
                        szereg oskarży! Żadnego ekstra dodatku nie wypłacą! Kontrolę jakąś przyślą! A
                        już robiło się tak miło...
                        W każdym razie - ja ostrzegałem! :))))))

                        PS. Ale popatrzeć to będzie na co!:))))))))
                        • kawka Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 12:19
                          teufel7 napisał:

                          > PS. Ale popatrzeć to będzie na co!:))))))))

                          Cha, cha, cha! Już to widzę, POPATRZEć!!!! Cha, cha, cha! Diabeł obserwator,
                          myślałby kto! :-)))))))))))))
                          • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 12:35
                            kawka napisała:
                            > Cha, cha, cha! Już to widzę, POPATRZEć!!!! Cha, cha, cha! Diabeł obserwator,
                            > myślałby kto! :-)))))))))))))

                            :)) No wiesz... może tam przypadkiem wir tańca wyrzuci jakąś nimfetkę z tego
                            kręgu i siedzący na uboczu Teofilek na coś się załapie po cichutku...:)))))
                      • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 12:19
                        > Towarzystwo syte majem
                        > Będzie kochać się nawzajem.
                        > Będzie tańczyć cała horda -
                        > Trwa majowa wielka orgia!

                        to już obraz Sodomy i Gomory :-) Kawko nie boisz się, że Twój nowy domek
                        zostanie zniszczony deszczem siarki i ognia ???
                        • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 12:42
                          moonia6 napisała:
                          >
                          > to już obraz Sodomy i Gomory :-) Kawko nie boisz się, że Twój nowy domek
                          > zostanie zniszczony deszczem siarki i ognia ???


                          Mooniu, nasza Kaweczka widać wpadła w jakieś wiosenno-bzowe, majowe
                          uniesienie. Euforia taka zielona...:) Za to ogni nie zsyłają...Procedury mają
                          skomplikowane...:)
                          A może jednak, nie daj Boże, gajowy z flaszeczką zabłąkał się tam na budowę i
                          pomoc przyobiecał obłudnie?..To byłby dla mnie cios. Nie ukrywam.:)))
                          • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 13:20
                            > A może jednak, nie daj Boże, gajowy z flaszeczką zabłąkał się tam na budowę i
                            > pomoc przyobiecał obłudnie?..To byłby dla mnie cios. Nie ukrywam.:)))


                            I Ty się jeszcze temu dziwisz i udajesz zmartwionego??? Wszak na Ciebie Kawka
                            już dawno temu przestała liczyć. Obiecujesz cuda a później przepadasz bez słowa
                            na długie dni. Taktyk z Ciebie z piekła rodem ;-))) A majowe uniesienia daj Boże
                            każdemu, nawet gajowemu ;-)))
                            • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 13:39
                              moonia6 napisała:
                              Obiecujesz cuda a później przepadasz bez słowa (...)

                              No cóż, Mooniu...Taki mój czarci los...:-(
                              Co się zbliżę do jakiejś uduchowionej nimfy, zaraz mnie gdzieś na inny ważny
                              odcinek przenoszą i tracę szanse... A gajowy czuwa...:)))
                              • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 13:44
                                PS. Skoro tak mi się udało wstrzelić w sześćsetkę, pozwalam sobie zacząć siódmy
                                słupek! :)))
                                Nawet dumny jestem, że mam swój mały udział w tym chyba rekordowym na tym forum
                                wątku.:) Tysiąc już niedługo! Trzymajcie się, wiosenni poeci i pięknoduchy! :)))
                              • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 13:44
                                gajowy jest jedyny w sowim rodzaju ;-))) On jeden wie gdzie i kiedy się znaleźć.
                                Tym sposobem zakończyliśmy następną setkę.
                                • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 13:54
                                  moonia6 napisała:
                                  > Tym sposobem zakończyliśmy następną setkę.


                                  ...tak "pierś w pierś" wpadliśmy na taśmę...:))Ale odnośne asocjacje mam
                                  wiosennie - niesportowe!...:)))
                                  • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 14:31
                                    skojarzenie trochę nieadekwatne do płci ;-)))) więc krakowskim targiem - ja
                                    piersią - Ty chwostem. -:)))
                                    • teufel7 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 14:37
                                      moonia6 napisała:
                                      ja
                                      > piersią - Ty chwostem. -:)))

                                      OK. Ale na czym zawisła mi zerwana taśma???:)))Czyli - kto był pierwszy na
                                      mecie?
                                      • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 15:01
                                        > OK. Ale na czym zawisła mi zerwana taśma???:)))Czyli - kto był pierwszy na
                                        > mecie?
                                        zerwana taśma zawisła na "pędzelku" ;-))) a pierwsza byłam ja - budowa
                                        anatomiczna to spowodowała;-)
                                        • kawka Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 15:27
                                          Słoneczka moje kochane, a o czym wy tu tak mówicie? :-)))) Jakieś szczegóły
                                          anatomiczne, proszę, proszę... Zadziwia mnie zwłaszcza budowa Teofila, hmmm...
                                          Ta taśma na chwoście... To albo biegł tyłem, albo... GDZIE ON MA TEGO
                                          CHWOSTA???? :-)))))))))))
                                          • moonia6 Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 18:59
                                            Kawko wyjaśniam. Wyścig - zwłaszcza na finiszu był tak zawzięty, że pęd wiatru
                                            chwosta między diabelskie nogi "wywiał";-)
                                            -djablisko przy tyj zopierace cysto piyknie sie zmordowało, ześliniło i
                                            zesmarkało ;-))))
                                            • Gość: *** Re: Gdzie to słonko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:25
                                              Coś mi się wydaje,że mnie oszukujecie.
                                              Wstałam rano, myslę sobie - będę pierwsza przy setce, a tu zanim się obejrzałam
                                              było już po setce.Moze i lepiej bo chyba to była straszna "zapieraka":)
                      • Gość: *** Re: Gdzie to słonko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:46
                        U mnie słonce świeci:)
              • Gość: *** Re: Gdzie to słonko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 20:17
                Nie wstydź się diablego ucha,
                Teofilek chętnie słucha ;-)))

                To ja powiem mu na ucho,
                mi się robi trochę smutno.
                Jak się wdrapię na kolana,
                Moonia mówi o mnie stara.

                To nie prawda proszę Pana,
                ja nie jestem taka stara.
                Otom gwiazdka całkiem cała,
                siądę sobie na kolanach.
                Tu jest rączka, a tam nóżka,
                druga nóżka też jest zgrabna.
                Pierwsza nóżka jest ładniejsza?
                Może trochę, bardziej bielsza.
                Bo ja byłam na majówce,
                słońce było na tej nóżce
                ciutkę dłużej.
                A tę drugą, proszę Pana
                duża trawa zakrywała.
                To dlatego taka biała .

                Tylko nie wiem czym się martwię,
                (ale czuję,że Moonia z tym uchem)
                to mnie wpuszcza w "trawę":)
                • kawka Re: Gdzie to słonko? 09.05.07, 20:29
                  To nóżka prawa, a to jest lewa.
                  Ta prawa bielsza, a lewa - śpiewa.
                  Ta bledsza bardziej jest poetyczna,
                  A ta co śpiewa - niezwykle śliczna.

                  Tę, co nie śpiewa, dotknij do ucha,
                  A śpiewającej niech diabeł słucha.
                  Spraw, by na nóżki tej zgrabny ruch
                  W piekielny taniec wprawił swój brzuch!
                  ;-)))))))))
                  • kawka Gra w zielone? 09.05.07, 20:32
                    • kawka Re: Gra w zielone? 09.05.07, 20:36
                      Gdzie się podział Zielony Jarek?
                      W jaki wiosenny wlazł zakamarek?
                      Wszyscy rzetelnie brną do tysiąca,
                      A on subtelny? On się nie wtrąca?

                      O nie, Zielony! To przecież ty
                      Zacząłeś o tym że maj i bzy!
                      Wracaj tu szybko! Bo skoro maj,
                      To razem z nami w zielone graj!
                      • zielonyjarek1 Re: Gra w zielone? 09.05.07, 20:46
                        Gram w zielone! :-)))))))))))))
                        W zamian Kawce kołysanka. Proszę bardzo:

                        Był sobie król,
                        Był sobie paź,
                        I były sny
                        Z drewna.
                        Był sobie las
                        I piękny staw,
                        I Twoich słów

                        Ciepły wiatr.
                        - Tu będzie Twój dom.
                        - Tu będzie stół,
                        - T u będzie Twój azyl.
                        - T u będziesz miała lipowe sny,
                        - Będziemy tu kiedyś być.

                        Puka do okien sen.
                        Niech Ci się śni
                        Twój leśny dom,
                        A teraz śpij,
                        Nie bój się.
                        Hej, la, li, la,
                        Hej, la, li, 1o. . .
                        A teraz śpij,
                        Nie bój się.

                        (wg Rynkowskiego Kołysanka dla H.)

                        Mówisz, że wcześnie jeszcze?
                        No to idziemy na spacer.
                        O, tam prosto, po drodze.
                        Na konwaliową polanę.
                        • kawka Re: Gra w zielone? 10.05.07, 13:39
                          zielonyjarek1 napisał:

                          > Mówisz, że wcześnie jeszcze?
                          > No to idziemy na spacer.
                          > O, tam prosto, po drodze.
                          > Na konwaliową polanę.

                          Zginął Jarek na polanie,
                          Co konwalią jest obsiana.
                          Czy dopadło go kochanie,
                          Że nie wrócił aż do rana?
                    • Gość: *** Re: Gra w zielone? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:14
                      W zielonej trawce siedziała żabka,
                      siedziała cicho też jej sąsiadka.
                      Siedziały sobie takie zielone,
                      przyleciał bociek i zjadł je obie.
                      • kawka Re: Gra w zielone? 10.05.07, 13:42
                        Gość portalu: *** napisał(a):

                        > W zielonej trawce siedziała żabka,
                        > siedziała cicho też jej sąsiadka.
                        > Siedziały sobie takie zielone,
                        > przyleciał bociek i zjadł je obie.

                        Bociek - smakosz to francuski,
                        Takie żabki - kąsek tłusty!
                        Za to myślę, że gajowy
                        To zakąsza... udkiem krowy :-))))
                        • teufel7 Re: Gra w zielone? 10.05.07, 14:50
                          kawka napisała:
                          > Bociek - smakosz to francuski,
                          > Takie żabki - kąsek tłusty!
                          > Za to myślę, że gajowy
                          > To zakąsza... udkiem krowy :-))))

                          :))) Wobec tylu niezaprzeczalnych dowodów niezmiennej Waszej fascynacji,
                          drogie Panie, proponuję przemianować ten wątek na "Wiosna z gajowym"...:))

                          Na kobiercu konwaliowym
                          Jarek, panna i ...gajowy.
                          Szarpie zębem krowie udko
                          i popija czystą wódką.
                          Kawka dziobkiem w sosny stuka
                          gajowego w lesie szuka.
                          Miał być przecież na hulankach!
                          A on błądzi po polankach
                          zamiast gasić żądze młode
                          on podziwia se przyrodę
                          i podgląda młode pary
                          bo na orgie jest za stary...


                          O! To jest moja złośliwostka pod adresem gajowego, bo zazdroszczę mu
                          powodzenia! Też mi macho! A wzięcie ma takie, bo po krzakach się i ostępach
                          leśnych ukrywa...:)))Tajemniczy! Psia jego kostka!:)

                          • teufel7 Re: Wiosna z gajowym ;)))) 10.05.07, 14:56
                            Jeszcze maleńkie postscriptum. Wszyscy tu obecni nie mogą tego pamiętać, ale
                            takim "kultowym" gajowym w Polsce był niejaki Marucha, który
                            zawsze "prześladował" panią Elizę i pana Sułka w trójkowych słuchowiskach. Więc
                            ten "nasz" to może właśnie on?..:))
                            • kawka Re: Wiosna z gajowym ;)))) 10.05.07, 15:03
                              No dobra, przyznam się, pamiętam Gajowego Maruchę oraz tkliwe zawodzenie Pani
                              Elizy: Panie Sułku kochany, jedyny...".
                              Żebyś nie pękł z zazdrości, to przetransponuję to na nasz wątek

                              Teofilu kochany, jedyny...
                              Czy ty wzdychasz do jakiejś dziewczyny?
                              Czy twe serce łomocze, czarcie,
                              Gdy pod balkon jej stajesz na warcie?

                              Teofilu jedyny, kochany,
                              Tyś przez panie jest pożądany.
                              Twa piekielna siła i żądze
                              Więcej warte niż każde pieniądze!

                              :-))))))))))))))
                          • kawka Re: Gra w zielone? 10.05.07, 15:13
                            teufel7 napisał:
                            Kawka dziobkiem w sosny stuka
                            > gajowego w lesie szuka.

                            Czarcie, tego ja ci nie daruję!
                            Że co? Niby sosnę obstukuję?
                            Tu gajowy zżera woła,
                            A ty w kawce masz dzięcioła???



                            • Gość: *** Re: Gra w zielone? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 17:36
                              Gdzie jest Moonia?:(
                            • Gość: *** Re: Gra w zielone? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 18:12
                              Nie ma Mooni tam , nie ma Mooni tu.
                              • moonia6 Re: A kuku ;-)))) 10.05.07, 19:17
                                lekka modyfikacja przeboju zespołu Papa Dance i mamy "list gończy" ;-)))

                                Nie wie tego nikt gdzie nocuje,
                                czy jej sie spełnił choć jeden cud.
                                Ktokolwiek ją zobaczy niech jej powie "wróć"
                                zanim się bardziej poparzy.

                                Gdzie jest Moonia o-la-la
                                czy ktoś widział Monnię Maj?
                                Gdzie jest Moonia o-la-la
                                czy ktoś widział Moonię Maj?
                                • Gość: *** Re: A kuku ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:23
                                  Mooniu coś ci się stało??
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:42
      No i wyszedł zakalec.
      • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 10.05.07, 20:02
        jaki zakalec? ciasto pieczesz? ;-)))
        nic się nie stało - myślę o naszym gajowym, na którego padło podejrzenie że to
        odmłodzony Marucha. No nie wiem. Chyba, że sugestie Teufla dotyczyły innego
        wątku tego słuchowiska. Może marzy mu się wcielić w rolę pana Sułka? Hmmm a
        Eliza? "cicho wiem" ;-)))))))
        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:01
          Łatwo powiedzieć nic się nie stało.:)
          Jutro ciotki przyjadą:).
          Pani Eliza hmm, nie wiem, moze na kawkę postawię.
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:15
      I jutro mam wolne,ale całą masę spraw do załatwienia :)
      • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 10.05.07, 22:44
        Ja chcę trochę tego zakalca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 07:22
          kawka napisała:

          > Ja chcę trochę tego zakalca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Ha!!! Łakomczuchy! Nawet o wiośnie zapominają, kiedy mowa o cieście pieczonym
          na cześć ciotek! :) Tu Was mam!
          Kawce jednak, za piękne pocieszające strofki należałoby jakąś diabelską pocztą
          przywieźć na majówkę pyszności wprost z wiedeńskich cukierni! Pomyślę...:))
          • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 08:05
            Coś dla ciała, coś dla ducha ;-)))
            My ciasto, Ty szepty do ucha.
            Wiosną każdemu apetyt wzrasta,
            Tak do amorów jak i do ciasta.

            Każdy z nas wybiera to co lubi,
            Jeden nową miłostką się chlubi.
            Drugi o „wałeczkach” swych prawi,
            Ważne, że każdy się dobrze bawi.


            Biedne ciotki - nawet na zakalca się nie "załapią" ;-)))
            • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 11:28
              moonia6 napisała:

              > Coś dla ciała, coś dla ducha ;-)))
              > My ciasto, Ty szepty do ucha.
              > Wiosną każdemu apetyt wzrasta,
              > Tak do amorów jak i do ciasta.

              Taki świata jest porządek,
              Że do serca - przez żołądek!
              Gdy uczucie wielce wzrasta,
              Zjadłoby się kawał ciasta :-)

              Zaczynam się niepokoić o Zielonego...

              Poszedł na konwaliową polanę,
              Podobno spacer tylko miał w planie...
              Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie -
              Gdzie on nam teraz podziewa się????????????
              • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 11:50
                Cholerka wie co się z nim dzieje.
                Może penetruje lasy, łąki, knieje ?
                Może szuka zdrowego rozsądku ?
                Jak się zmęczy to wróci do wątku.

                Nie chce nad wierszami pracować,
                Woli wąchać konwalie niż rymować.
                Może z gajowym gorzałkę popija?
                Niech mu się to czkawką odbija.:-)))
                • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 12:05
                  moonia6 napisała:

                  > Cholerka wie co się z nim dzieje.
                  > Może penetruje lasy, łąki, knieje ?
                  > Może szuka zdrowego rozsądku ?
                  > Jak się zmęczy to wróci do wątku.
                  >
                  > Nie chce nad wierszami pracować,
                  > Woli wąchać konwalie niż rymować.
                  > Może z gajowym gorzałkę popija?
                  > Niech mu się to czkawką odbija.:-)))

                  Cha, cha, cha! Bardzo prawdopodobne są twoje domysły. A po gorzałce z gajowym
                  czkawka murowana! :-)))))))
              • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 11:51
                kawka napisała:
                > Gdy uczucie wielce wzrasta,
                > Zjadłoby się kawał ciasta :-)

                Kiedy chrapka we mnie wzrasta,
                nie chce mi się wcale ciasta.
                Mnie wystarczy gąsior wina,
                wiosna, trawka i dziewczyna...

                Każdy jednak lubi,co chce,
                ten na trawce, ta na sofce...
                W mieście, lubo też pod miastem
                czy to z winem, czy to z ciastem...

                Z perwersyjnym czarnym piórkiem,
                z bzem, konwalią,gwiazdką, Turkiem...
                A dla jednej takiej Zosi
                pełnią szczęścia jest Teofil...

                :)))
                • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 12:02
                  O! Wydało się czarcisko!
                  Teraz wiemy prawie wszystko!
                  Czemu się nie angażuje?
                  Bo przed Zosią respekt czuje!

                  To dlatego zerka z boku
                  Na wiosenne harcowanie.
                  Zosia tkwi mu w każdym oku...
                  Chapeaux bas!, panowie, panie!
                  • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 12:16
                    kawka napisała:

                    > O! Wydało się czarcisko!
                    > Teraz wiemy prawie wszystko!
                    > Czemu się nie angażuje?
                    > Bo przed Zosią respekt czuje!
                    >
                    > To dlatego zerka z boku
                    > Na wiosenne harcowanie.
                    > Zosia tkwi mu w każdym oku...
                    > Chapeaux bas!, panowie, panie!

                    Błędne wnioski, Kawko droga!
                    Ta Zosieńka, ta nieboga..
                    widzi szczęście z Teofilkiem,
                    ale ten umyka chyłkiem
                    kiedy Zosia, zresztą szczerze
                    już szykuje mu kobierzec.
                    Ślubny rzecz to oczywista!
                    Lecz nie może na to przystać
                    Kto, jak stare to diablisko,
                    wolność ceni ponad wszystko!

                    Tak więc jeszcze rączkę wstrzymaj
                    gdy chcesz czapki ściągać z głów.
                    Wolność jeszcze Teofila
                    wciąż upaja i jest zdrów!
                    :))


                    • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 12:34
                      jeden już się tłumaczy. Ciekawe co wymyśli Zielony? ;-)))))

                      Teufel tysiące dusz posyła do piekła,
                      Lecz nas unika, bo Zosia wściekła.
                      Zielony czaruje wiosną i bzami,
                      Ale bawi się z gajowym nie z nami. ;-))))

                      • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 12:52
                        Zachciało się pewnej Zosi
                        Piekielne męki z diabłem znosić.
                        Ale on tylko ucieka wściekle,
                        Żeby roboty nie stracić w piekle.

                        No bo pryncypał chce, by Teofil
                        Co dzień duszyczkę w smole utopił.
                        A tu powiedzieć prawdę potrzeba:
                        Zosia by diabła wiodła do nieba!
                        :-))))))))
                    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 14:52
                      Błędne wnioski, Kawko droga!
                      Ta Zosieńka, ta nieboga..
                      widzi szczęście z Teofilkiem,
                      ale ten umyka chyłkiem
                      kiedy Zosia, zresztą szczerze
                      już szykuje mu kobierzec.
                      Ślubny rzecz to oczywista!
                      ...
                      miałam nic nie pisac, ale do rymowanek Teofila dopiszę jeden wniosek, który
                      wynika z moich kontaktów z urzędnikami.
                      Więc odwiedziłąm dwa urzędy.
                      Pierwszy stanu cywilego, drugi do rejestracji samochodów.
                      W pierwszym pustki w drugim tłumy.
                      Mój wniosek jest taki:)
                      Wszyscy wolą samochody :)
              • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 18:25
                Uffff, jestem!
                Złazilem się po lesie za Maruchą,
                Szukałem, nie znalazłem, przeciez to nie mucha.
                A Marucha, ten niecnota, spał pijany wedle płota!

                Oddaj kasę krzyczę wielce,
                Gdzie trzy złote albo więcej.
                Broka piłem - rzecze skromnie. Jam jest winny!
                Nie pożyczysz? Da mi inny!

                Tak więc darmo się złaziłem,
                Towarzystwo opuściłem.
                Chcąć kufelkiem poczęstować
                Kawki chatkę pomalować. :-))))))))

                Pędzel czarci mi wystarczy
                zanurzony w białej farbie.
                Umaimy chatkę Kawci
                Tak jak mały domek Barbi.

                Wy zaś, wyrwawszy Kawce pokrzywy
                Chętni do pracy i zgrywy
                Szykujcie się na wycieczkę
                Zabierając flaszkie w teczkę.

                Bo to z Maruchą jest wesoło
                Pierdykniemy śpiocha w czoło!
                Hej!
                ;-)))))))))))))))

                • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 19:24
                  pierdykniemy :)
                  • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 19:26
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > pierdykniemy :)


                    A jakże, póki śpi. hahaha ;-)))))))
            • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 14:45
              Wróciłam z urzedu, więcej nic nie napiszę bo to co się na usta me cisnie i to
              co myslę do wiosny nie pasuje.
              • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 14:55
                wiosna tez ma swoje humory. Nie przejmuj się i więcej nie choć do tego Urzędu
                ;-))))))
                • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 15:04
                  niestety muszę iść jeszcze raz :)
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 19:37
      Pani kawko
      tak sobie trochę pozazdrosciłam Pani tych rymowanek i budowy domu.
      Skoro rymowanki jako tako mi wychodzą, to może i jaki taki mały domek bym
      zbudowała?
      Kobiety do budowy domów!
      • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 11.05.07, 20:49
        Bardzo słusznie, droga Gwiazdko!
        Zbuduj sobie śliczne gniazdko.
        Nie za duże, nie za małe -
        Do mieszkania doskonałe.
        :-)))
        Nic tak duszy nie raduje,
        Jak fakt, że się dom buduje.
        A jak wyjdzie trochę krzywy,
        I tak człowiek jest szczęśliwy :-)
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 09:31
      Jeszcze śpicie?:)
      • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 12.05.07, 09:54
        Ja nie śpię :-) Właśnie ruszam coś tam sobie pobudować, jak zaczniecie się
        nudzić, to zapraszam, rozrywki budowlanej starczy dla wszystkich! :-)
        Aha! Jak spotkam w lesie Zielonego z gajowym, to tak się z nim policzę, że aż
        zmieni kolor. Na bzowo-liliowy! :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 09:56
          Biedny Zielony :)
        • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 12.05.07, 10:42
          Hej! Cze Kawunia! Co jest? Jest sprawa? Kolorowa? Za co? ;-)))))))
          Szkoda Ci, że Maruchę zostawilem na deszczu? A oddał te trzy złote? To niech
          się moczy pod płotem. hahahaha
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 11:32
      Kawka listę podpisała,
      Zielonego wywołała.
      Zosia pewnie diabła
      gdzieś miętosi.
      Moonię coś po świecie nosi.
      Jak mam wolne to nikogo tu nie ma.
      • Gość: radosny Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.05.07, 20:28
        Ja też chyba zobaczyłem wiosnę.Widziałem Adę P.
        Jeśli tak miałaby wygladać wiosna to jestem za.
        Dojrzała ale świeża.
        Zwracająca uwagę ale nie wyzywająca.
        Pewna siebie ale nie butna.
        Tajemnicza ale wszystko o niej się wie.
        Przyjazna innym ale to tylko pozór.
        Takie odniosem wrażenie spacerując uliczmi Płocka.

        • Gość: ziomek Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.plock.msk.pl 12.05.07, 21:07
          I ja ja widziałem. Jest piękna i dumna. Mądra i szlachetna. Ma charakter.
          Zdecydowana, żądna władzy, ale uległa i cicha. Znam ja dobrze. Ma duszę artysty.
          Silna jak tur. Dobra jak matka, słodka jak kochanka. Wiem szła ulicami miasta,
          powoli, dostojnie kołysząc biodrami jak rzeżba. Piersi nosi wysoko, a ma je jak
          bogini gracka.
          Gratuluje Ci, że ją znasz. Sobie także.
          • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 13.05.07, 17:18
            Wiosna jak widać ma wiele twarzy. Ale jest idealna i bez skaz. Szczęściarze ;-)))
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 17:32
      Już myślałam,że wszyscy uciekli z tego wątku :)
      • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 13.05.07, 17:46
        Gwiazdeczko weekend - odpoczywamy;-))) A inni jak widzisz spacerują i podziwiają
        kształty i inne walory wiosny ;-)
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 04:16
      Jeszcze ciemno lecz wróbli gwar nie daje spać.
      Może ten gwar, a może nie.
      Jedno na pewno, ja nie śpię nie :).
      Gdyby ktoś przypadkiem jak ja,
      na wątek ten tak sobie wpadł,
      to zyczę mu: miłego dnia :)
      • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 14.05.07, 08:45

        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Jeszcze ciemno lecz wróbli gwar nie daje spać.
        > Może ten gwar, a może nie.
        > Jedno na pewno, ja nie śpię nie :).
        > Gdyby ktoś przypadkiem jak ja,
        > na wątek ten tak sobie wpadł,
        > to życzę mu: miłego dnia :)

        Dzięki bardzo za życzenia przesyłane nocna porą. Pytanie dlaczego "gwiazdka" o
        tej porze nie śpi, a powinna, staje sie intrygujące. Wróciła ze spaceru, tak jak
        słowik, piechotą? Być może czeka na..."gwiazdora"z kolacja przy świecach. Brak
        mi mocy czartowskiej aby to wyjaśnić. Bo samotność "gwiazdy" w noc majową nie
        uwierzę. Sama w taaaaką noc? Czyżby świat sie przewracał? ;-))))))))))
        • teufel7 Re: Lato dzisiaj widzialem... 14.05.07, 15:01
          ... spływało kroplami potu po moim (niezwykle) wysokim czole...:))
          Nie martwcie się, do lata też jest masę rymów! :))
          Pozdrawiam
          Zmęczony Teofil :)
          • zielonyjarek1 Re: Lato dzisiaj widzialem... 14.05.07, 21:09
            teufel7 napisał:

            > ... spływało kroplami potu po moim (niezwykle) wysokim czole...:))
            > Nie martwcie się, do lata też jest masę rymów! :))
            > Pozdrawiam
            > Zmęczony Teofil :)

            A toś sie brachu zmachał w tę gorącą porę. No, ale skoro tak lubisz...
            Ponieważ serce mam "miętkie" a antałek ciężki i nie na ony gorący czas
            przydatnya i nie poręczny w noszeniu przy pasie
            "pijnij" sobie innego nektaru, a godnego przecie. Piwo jest cool!
            Piweńko najlepsze ( Warka Strong i lepsze Dębowe!)
            To sobie poczytaj Teofilu czarcie coś się jako pierwszy w śród czartowskiej
            maści spocił;

            Małe piwo

            Ukrop z nieba leje się, chyba ze czterdzieści
            W gardle sucho, niech to trafi szlag.
            Słoneczny, skwarny dzień, gdzieś zgubiłem własny cień.
            W gardle sucho, niech to szlag.

            Żeby chociaż jakieś małe piwo
            Albo wody z sokiem choćby jeden łyk
            Na ulicach jakby wymiótł ktoś
            wszędzie pusto i upalnie
            W gardle sucho, niech to szlag.
            Słoneczny dzień
            Upalny dzień
            Piekielny skwar.

            Głowa pęka w szwach, wszędzie upał - siły brak
            W gardle sucho, niech to trafi jasny szlag.
            (za Rynkowskim)

            Only Dębowe lub Warka Strong! ;-))))))))))))
            • kawka Re: Lato dzisiaj widzialem... 14.05.07, 21:57
              zielonyjarek1 napisał:
              > Ponieważ serce mam "miętkie" a antałek ciężki i nie na ony gorący czas
              > przydatnya i nie poręczny w noszeniu przy pasie
              > "pijnij" sobie innego nektaru, a godnego przecie. Piwo jest cool!
              > Piweńko najlepsze ( Warka Strong i lepsze Dębowe!)

              No wiem, nie do mnie zaproszenie skierowane :-(, ale jakbym i ja miała się na
              zieloną Jarkową łaskawość załapać, to proszę jakieś inne piwko, co? Może być
              Tyskie, może być i takie "po zbóju" :-) Może być z Grechutą :-)

              Hop , hop , hop szklankę piwa

              hop , hop , hop szklankę piwa

              hop , hop , hop szklankę piwa

              hop szklankę piwa hop !

              dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość

              a moim herbem jest soczysta larwa

              zdębiałych koni lawiny , lawiny

              i oficerów zasmucone miny


              Hop , hop , hop szklankę piwa

              hop , hop , hop szklankę piwa

              hop , hop , hop szklankę piwa

              hop szklankę piwa hop !

              ważę ciężary o jakich nie myślał żaden cezar świata

              a wszystko ulata , ulata jak wata , ulata jak wata

              hop szklankę piwa hop
          • kawka Re: Lato dzisiaj widzialem... 14.05.07, 21:32
            eufel7 napisał:

            > ... spływało kroplami potu po moim (niezwykle) wysokim czole...:))
            > Nie martwcie się, do lata też jest masę rymów! :))
            > Pozdrawiam
            > Zmęczony Teofil :)

            Chyba to jest jakiś żart?!
            Czy Teofil to nie czart?
            Jemu przeszkadza upał marny????
            Chyba że... diabłem jest polarnym!!!!
            :-)
            • teufel7 Re: Lato dzisiaj widzialem... 15.05.07, 07:18
              kawka napisała:
              > Jemu przeszkadza upał marny????
              > Chyba że... diabłem jest polarnym!!!!

              Wszystko przez te nagłe zmiany...W piekiełku ciepełko jest constans a tu raz
              zimno, raz gorąco...Dziś ranek już bardziej wiosenny, rześki.:) Nawet udało mi
              się wcześnie wstać!(I ujść bez szwanku ze słodkich ramionek wspomnianej
              Zosi...) Jeśli zaś chodzi o sugestie Jarka - jak najbardziej, jak najbardziej!:)
              Gotów jestem nawet napisać tu jakąś odę do piwa. Rymów co niemiara! Tyskie,
              warka, harnaś, dębowe,żywczyk,żuberek, okocim, brok...Ja preferuję gorzkawe.
              Serdecznie polecam rozsmakowanie się w pilsner urquell. Że o przepysznym
              czarnym guinnessie nie wspomnę...:)))
              • moonia6 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 07:50
                Ależ ta wiosna ma humory !!! Dziś znowu byle jak, nawet maki przy drodze jakieś
                smutne były. Piwo grzane z miodem dziś chyba byłoby najlepsze.;-)))
                • zielonyjarek1 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 08:08
                  moonia6 napisała:

                  > Ależ ta wiosna ma humory !!! Dziś znowu byle jak, nawet maki przy drodze jakieś
                  > smutne były...

                  No to masz o makach pani Osieckiej

                  Osiecka Agnieszka


                  Kwitnie mak
                  na znak,
                  że lato.
                  Idę z tobą w noc popielatą.

                  Słów nam brak,
                  bo tak
                  szczęśliwie
                  szepcą ptaki gadatliwe,

                  że to znów pogoda
                  i w zagrodach kwitnie mak.
                  A dzień, co dzień,
                  odmierza coraz krótszy szlak,
                  a noc - co noc
                  trwa dłużej niżby pragnął polny mak.

                  Ta noc - mój miły,
                  chce znów nieba nam przychylić,
                  ale o tym nie wie, że ty w niebie nie chcesz być...

                  A dzień, co dzień
                  przemierza coraz krótszy szlak,
                  a noc, co noc
                  trwa dłużej niżby pragnął polny mak.

                  Słów brak,
                  bo tak
                  bezradnie
                  milczą raki w rzece na dnie,
                  chociaż znów pogoda i w zagrodach kwitnie mak.

                  ...Więcej w makach jesieni,
                  któż nas, miły, odmienił,
                  czy to ptaki są winne,
                  czy ten mak?...


                  A grzaniec z miodem? No problem, tylko krzyknij w moją stronę!

                  • moonia6 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 08:31
                    a to Bolek L. też o makach (fragment):-))) a co do piwa to jak już będziesz z
                    nim podążał w moim kierunku to weź jakiś ciepły sweterek też.;-)))) Znowu mi
                    zimno !!!

                    Kto całował mak w zbożu - nie zazna niedoli!
                    Trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli...
                    Kocham stopy twoje bose,
                    Że deptały kruchą rosę,
                    Rozróżniając na oślep chabry od kąkoli.

                    Niechże sen twój wędrowny zielenią poprzedzę!
                    Weź kwiaty w jedna rękę, a w druga weź miedzę,
                    Połóż kwiaty na rozstaju,
                    Zwilżyj miedzę w tym ruczaju,
                    Co wie o mnie, że trawą brzeg jego nawiedzę.

                    Już słońce mimochodem do rowu napływa,
                    Skrzy się łopuch kosmaty i bujna pokrzywa -
                    Jeno pomyśl, że ci wolno
                    Kochać łąkę i mysz polną,
                    I przepiórkę, co z głuchym trzepotem się zrywa!

                    Idzie miłość po kwiatach - wadzi o twe ciało,
                    Zważaj, by ci przed czasem w słońcu nie zemdlało.
                    W mojej rosie, w moim znoju
                    Podostatkiem masz napoju
                    Dla wargi przeciążonej purpurą dojrzałą.
                    • Gość: *** Re: A dziś znowu wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:44
                      Znowu mi
                      zimno !!!
                      Może trzeba trochę popracować ?:)
                      • teufel7 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:00
                        Gość portalu: *** napisał(a):

                        > Znowu mi
                        > zimno !!!
                        > Może trzeba trochę popracować ?:)


                        Hmmmm...Byłem onegdaj z Zosią w podlaskich okolicznościach przyrodniczych,
                        gdzie zwyczaje językowe nieco się jednak od mazowieckich różnią...W podobnej,
                        chłodnej sytuacji, Zosia pragnąca być "swojską" powiedziała w obecności
                        aborygenów tamtejszych - "trzeba by się trochę poru..", czym wzbudziła...no
                        cóż, oprócz zadziwienia głębokiego dla tak swobodnych obyczajów, także, zapewne
                        i burzę krwi w żyłach podlaskich, co na czerstwych twarzach zaraz dojrzeć się
                        dało...:)))
                        • teufel7 Re: Cenzura mosterdzieju!!! 15.05.07, 09:03
                          !:( Wykropkowało mi w wypowiedzi Zosi wyraz "p o r u c h a ć"!!! Czyżby był aż
                          tak wulgarny?...
                        • Gość: *** Re: A dziś znowu wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:09

                          > i burzę krwi w żyłach podlaskich, co na czerstwych twarzach zaraz dojrzeć się
                          > dało...:)))
                          >
                          Ale zrobiło się cieplej? :)

                          • moonia6 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:11
                            mi nie ;-((((
                          • teufel7 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:17
                            Gość portalu: *** napisał(a):

                            >
                            > > i burzę krwi w żyłach podlaskich, co na czerstwych twarzach zaraz dojrzeć
                            > się
                            > > dało...:)))
                            > >
                            > Ale zrobiło się cieplej? :)
                            >

                            Mnie się wręcz gorąco zrobiło, bo aborygeni byli znajomi i podawałem się tam
                            podówczas za przyzwoitego człowieka...:))) Zosia też spiekła raczka, kiedy
                            pojęła gafę.
                    • teufel7 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 08:49
                      Nie, kochani, nie! Veto! Stanowczo protestuję! Możecie sobie robić grzańca z
                      wina, wódeczki, spirytusu i innych trunków, ale, na Boga, nie z piwa! Nie
                      gwałćcie piwa! Toć już się rozplenił brzydki zwyczaj, że młode damy sączą piwo
                      z sokiem (!!!), przez słomkę !!!! Patrzeć na to nie mogę po prostu! To jakby do
                      wytrawnego wina cukru dosypywać, bo kwaśne!...I pić z plastikowego kubka!
                      Profanacja, proszę ja kogo! Bluźnierstwo!
                      Piwo pije się zimne!!! Ze szkła! Barman nie ma prawa zanurzyć pipy w
                      kuflu.Kufel powinien być zimny (do guinnessa wyjęty wprost z zamrażarki!)ale
                      dno winien mieć ciepłe...I wiele jeszcze różnych takich przykazań składa się na
                      święty rytuał picia piwa. Panom w mocno zaawansowanym wieku, sączącym
                      jakieś "wynalazki" piwne typu "super - strong" ukradkiem z puszki, koło sklepu
                      skłonny jestem wybaczyć. Ale młodzieży - przyszłości i nadziei tego kraju,
                      walącej ciepłego browara z puszek w różnych okolicznościach - już nie!
                      Przecież to nie jest trudne - wykombinować jakieś porządne szkiełko i schłodzić
                      piwo przed nalaniem, nawet na trawce u Kawki, prawda? Co pozostawiam Waszej
                      pilnej uwadze.:)
                      • moonia6 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:00
                        Może i profanacja, ale jak zimno to każdy sposób dobry aby poprawić ów stan.
                        Gwiazdka zaleca zabranie się za robotę, Ty urągasz na pomysł z piwem. Więc
                        pozostało mi tylko się przekwalifikować. Znaleźć pracę przy której pot będzie
                        zalewał, a po takim wysiłku wypić zimne piwo prosto z butelki;-))) To ja pomyślę
                        nad tym. Ale póki co zosatję TU i marzne dalej ;-)))
                        • teufel7 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:11
                          moonia6 napisała:
                          Ale póki co zosatję TU i marzne dalej ;-)))

                          :))) Gdybym był pewien, gdzie jest to zimne "TU", chuchnąłbym w tamtą stronę
                          ciepełkiem z piekiełka...:)))
                        • Gość: *** Re: A dziś znowu wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:14
                          Znaleźć pracę przy której pot będzie
                          > zalewał, a po takim wysiłku wypić zimne piwo prosto z butelki;-)))
                          Och Mooniu to takie męskie :)
                          Nie wiem czy tak kobiecie pić wypada z butelki?
                          :)
                      • zielonyjarek1 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:21
                        A toś i czarcie piwa..."nawarzył. Nie ja jestem znawca czarciego piwa, pijacy
                        jestem polskie, nasze piweńko tradycyjnie warzone w najstarszych kadziach ustałe.
                        Żaden podłego smaku pilzner ani ciemny napój, zatykający krtań ( tamże rośnie
                        jakiś kartofel...) czy inny, śmierdzący miedzią i posmakiem innego metalu
                        giunnes nie zastąpi piweńka warzonego w prastarych warzelniach przez rodowitych
                        p[iwowarów. Przyznam, że i w naszej Polszcze dopuszczono głupote do głosu
                        wymieniając stare instalacje na szybko "warzące" pseudo piwska. To była żle
                        pojęta modernizacja.
                        Dlatego dzisiaj maja wzięcie swojego produktu te browary które były kiedyś
                        biedne i nie stać ich bylo na znoszone doń żelastwo.
                        Porównaj piwa serdecznie warzone jak "Bosman", czy piwa z krainy
                        mazursko-warmińskiej. Rozsmakuj się w piwach dostałych na słodyczy jęczmennego
                        słodu (tu właśnie owo "Dębowe". czy Warka Strong oraz inne warzone w sposób
                        tradycyjny w swoim doskonale dobranym czasie, a nie wymuszone i "nasycone"(ble,
                        fuj) surówka gorzelaną - są takie także) Za to, że Ameryka nie znała polskiego
                        piwa, a szczególnie Wareckiego podniesiono w Kongresie USA wniosek aby
                        przeprowadzić śledztwo dlaczego tego piwa do USA nie sprowadzano wcześniej.
                        Przekorny diable, acz sympatyczny, jak sie piwo pije - wiadomo. Każdy wedle
                        swojego smaku, a o gustach ani mru mru. Pewnie, można tak i tak, jak kto woli.
                        Wszystko zależy od tego jak sie to piwo uznaje bo ono ma dwie funkcje. Jest
                        napojem orzeżwiającym, a jednocześnie napojem alkoholowym. Jakie jest Bóg raczy
                        wiedzieć a ludzie do dzisiaj spór toczą. Wg mnie jest szlachetnym napojem
                        orzeżwiającym nie tylko ciało ale i duszę.
                        Nie sposób zapomnieć o polskim ...porterze, napoju dla koneserów, jednym z
                        najlepszych na świecie.
                        Ja i w czym pić piwo szkoda pisać gdyż morgi papieru na ten temat napisano.
                        Spór czy pić z grubego szkła (np.bawarczycy) czy cienkiego jak moje bogactwo
                        szkła trwać będzie jeszcze wieki bo o czymże przy dębowych stołach rozprawiać.
                        Tam polityka gęby nie wypada szpecić jeno śpiewać i radość płodzić póki piwa
                        bursztynowego na dnie jeszcze zostało i oczy przyjaciela zdołają obaczyć...
                        A jak to jest w piekle? Hmmm Kiedyś obadamy...
                        Pozdrawiam Teofilu serdecznie. Bywaj!

                        • zielonyjarek1 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 09:52
                          No muszę bo inaczej sie ...uduszę. Tedt dopisze co nastepuje.
                          Picie piwa do filozofia.
                          Jedni go potrzebują po to aby zasilić kiesę właściciela zielonej budki by na
                          taką farbę starczyło. Inni w salonowca grając, cudzoziemskie piwa, krzywiąc
                          gęby zmieniaja w mocz. Nic po nich. Męzowie zaś do posiłku przy swojej
                          dobrotliwej połowicy piją oczekując na tajmeny znak do sypialni wołający. Zaś
                          inni, słabego zdrowia korzeni wzmacniających dodawszy mocy nabierają. Taż i tacy
                          są co bez miodu złotego napoju do ust nie wezmą bo smaki te komponując na
                          podniebieniu niebo przywołują. Śmieszne miny czyniąc bo w raju są i na ziemię
                          niebogę nie chcą schodzić bo i po co.. Ale są i tacy pijący co to at lopulinum
                          jak sacrum pragną by ochłodzic swoje trzewia z gorąca co to ku niewieście
                          skłania i grzechu przyczynia. Oni to jak aptekarze piweńko wg miarki sączą by
                          spokojnym snem pod ławą dębowa przysnąć. Z owych żadnego pożytku nie masz. Taki
                          ani nieweście się ani barmanowi radości nie przyda lopuliną nasycony. Także
                          towarzystwa nie ubawi jeno przeszkadza jako jaki nicpoń chrapanie z pod ławy jak
                          trąbita jakaś głosi. Taki w pomroczności żyje i smaku piwa na swoim podniebieniu
                          nie rozmlaska.
                          Kobiety, różne kibici mające, piweńko zrazu skrycie, potem z wolna, a w końcu
                          garniec w drobnych rączętach trzymające trzpiotami się stają i równym głosem
                          sprośności jako srebrne talary rozdają. Wesołość z tego wielka, acz miła. Tak
                          ono jantarowego koloru napój, boskim zwany przydaje narodowi radości, rozwiewa
                          chmury z czoła i przydaje wiary, że następna beczułka jeszcze lepszego piwa
                          uleje. Bogu dziękować i dalej szpunta odbijać czem prędzej należy.
                          Czego Wam życzę Ziomkowie!
                          • Gość: *** Re: A dziś znowu wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:58
                            Ładnie napisane Zielony :)
                            • moonia6 Re: A dziś znowu wiosna ;-) 15.05.07, 10:09
                              to ja jakiś "sukmanek" przodzieję, za piwo podziękuję aby trzpiotem się nie stać
                              i o sprośnościach nie prawić ;-))))
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:06
      :)
      • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.05.07, 09:19

        :))) Gdybym był pewien, gdzie jest to zimne "TU", chuchnąłbym w tamtą stronę
        ciepełkiem z piekiełka...:)))

        A co na to Zosia????? pozwala Ci "dmuchać" w inne strony? ;-))))))))
        • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.05.07, 11:04
          moonia6 napisała:
          > A co na to Zosia????? pozwala Ci "dmuchać" w inne strony? ;-))))))))

          :)
          Gdyby chciał Teofil Zosi
          zgodę mieć na figle wszystkie
          cały czas by tylko prosił
          a i tak by nic nie zyskał.

          Zosia ma serduszko czyste
          i niewinny też rozumek,
          więc - i jest to oczywiste
          niech nie dotknie jej frasunek

          co też luby Teofilek
          robi sobie w tej chwiluni.
          Czy bez wącha jak motylek,
          czy też chucha w stronę Mooni...

          Tak jest lepiej, tak jest milej.
          Po cóż smucić miłą Zosię?
          Myśli figlarz Teofilek
          przytulając Basię do się...
          :))




    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:22
      Coś mi się tu opóźnia.
      • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.05.07, 09:25
        o losie Gwiazdko co Ci się opóźnia?????? ;-)))))))
        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:29
          Internet Moonia, internet.
    • xinga Niezapominajki 15.05.07, 13:18
      Niezapominajki jak z bajki
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,4131681.html
      • zielonyjarek1 Re: Niezapominajki 15.05.07, 13:36
        Dzięki XINGA!



        Dzień Niezapominajki to polskie Walentynki.
        Jak tak to okazjonalnie wierszyk



        Kochać za młodu


        Kochać za młodu się nie chciało,
        gdy się kochało, to nie dość,
        cóż winne zbyt leniwe ciało,
        cóż winien niełaskawy los? ...

        Nie dosyć człowiek był szalony,
        nie dosyć śmiały, nie dość zły,
        niegotów polec za androny,
        niegotów błądzić pośród mgły.

        Wypić za młodu się nie chciało,
        a gdy się piło, to nie dość,
        cóż winne nazbyt trzeźwe ciało,
        cóż winien zbyt łaskawy los.

        Nie dosyć człowiek był zalany,
        nie dosyć śmiały, nie dość zły,
        niegotów skonać za banały,
        niegotów brodzić pośród mgły.

        Dziś by się piło i kochało,
        gdzieś by się gnało pośród mgły,
        gdyby choć echo zawołało,
        gdyby zapukał ktoś do drzwi,

        dziś by się śniło i cierpiało,
        dziś by się gnało pośród mgły,
        gdyby choć echo zawołało,
        o gdyby, gdyby, gdyby, gdy! ...

        (jasne, że Osiecka!)
        • Gość: Teofil Re: Niezapominajki IP: *.c155.petrotel.pl 15.05.07, 14:39
          Nie chciało, nie chciało...

          A dziś zapomnieć by się chciało
          to co za nami, czego żal...
          Gdyby tak tylko się udało
          By zaprosili znów na bal...

          Nie, nie zaproszą, choć za mało,
          choć wcale życia mi nie dość.
          Choć z życia się garściami brało,
          I tak robiło nam na złość.

          Wariatki w ogniu piękne ciało...
          Umierać nie chce, pragnie śnić.
          Okularnikom szczęście dało
          małego fiata i M-3.

          Jakoś tak szybko to się stało
          i choć zapomnieć wszystko chcę
          to nie uniknie dusza, ciało
          ostatecznego auto-da-fe...


          mam nadzieję, że Pani Agnieszka litościwie wybaczy mi tę parafrazę...:)

        • xinga Do zielonyryjek1 Re: 15.05.07, 14:41
          zielonyjarek1 napisał:

          > Dzięki XINGA!
          Proszę bardzo ;)
          • Gość: T. Do Memento! :))) IP: *.c155.petrotel.pl 15.05.07, 14:55
            Niezapominajka

            Kiedy ujrzysz kwiat niebieski
            pomnij, że ci już heblują deski!
            • moonia6 Re: Do Memento! :))) 15.05.07, 15:24
              i powiało grozą, a było tak miło ;-(((
              • moonia6 Re: Do Memento! :))) 15.05.07, 18:31
                Zielony napisał, że to nasze polskie Walentynki więc dorzucę coś do tego "ogródka"

                Wątlutkie to nasze kochanie
                byle zgrzyt
                wrogość staje między nami
                — ja ciebie...
                — ach ja ciebie też...
                a jak łatwo o kąsanie
                nieprzebranymi słowami

                Milczeć?
                ale wtedy
                tak jakby między nami
                już tylko nic —
                ciągniemy za dwa końce
                to nasze trudne milczenie —
                Po tylu latach
                o czym myślisz — nie wiem

                (Bacewicz W)
                • kawka Minął dzień 15.05.07, 23:18
                  Poszłabym z deszczem pod rękę
                  (Bo właśnie pada deszcz)
                  Zaśpiewać wiosenną piosenkę
                  Tak pięknie, by przejął dreszcz.

                  Nieważne, że moknie fryzura,
                  Choć fryzjer się napracował.
                  Człek nawet mokry jak kura
                  Wśród deszczu by spacerował.

                  Tu pryska, tam kapie kap, kap...
                  Majowa melodia w kropelkach.
                  Ostrożnie jej troszkę złap,
                  Zachowaj na zimę w butelkach.

                  A kiedy się zrobi zimnica
                  I jakoś nie tak, proszę pana,
                  Zadźwięczy radośnie szklanica,
                  Gdy nalejesz majowego szampana.

                  Wiecie co? Życie jest porypane, ale w ogóle to raczej piękne :-)))))))))))))))
                  • Gość: *** Re: Minął dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:46
                    Ja też już do domu wróciłam.
                    Deszcz pada, gdzieś słychać rechot żab.
                    Słowika trele i świerszczy cykanie.
                    o czym ja mogę mysleć?!
                    Nie o czym a o kim!
                    Eh, faceci to dranie :).
                    Ile ja się muszę natrudzić,
                    ile nakombinować,
                    by móc w końcu zadzwonić
                    i zadać durne pytanie:).
                    Tego nikt nie doceni,
                    pewnie nawet nie widzi.
                    Człowiek po nocach nie spi
                    i prawie nie je wcale:).

                    (To moje:))
                    • teufel7 Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 07:06
                      Zupełnie prozą - mam 6 stopni na termometrze i 700 wpis w tym wątku...:)))
                      • Gość: *** Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 07:29
                        Znowu zaspałam
                      • kawka Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 08:18
                        eufel7 napisał:

                        > Zupełnie prozą - mam 6 stopni na termometrze

                        Yyyyyyyyyyyyy.... Teofilku, to chyba nie jest temperatura twego diabelskiego
                        ciała?????????????
                        :-)

                        i 700 wpis w tym wątku...:)))
                        O kolejna setka! Jest się czym rozgrzać :-)
                        • teufel7 Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:14
                          kawka napisała:
                          > Yyyyyyyyyyyyy.... Teofilku, to chyba nie jest temperatura twego diabelskiego
                          > ciała?????????????

                          Hmmmm....mierzyłem na końcu chwosta...:)))))))))))

                          Poza tym - widziałem dzisiaj kawkę. Leciała zmoknięta i brakowało jej piórek
                          w jednym skrzydełku. Czyżby ją gajowy wytarmosił?...:)))))))
                          • kawka Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:32
                            Teufel7 napisał:

                            > kawka napisała:
                            > > Yyyyyyyyyyyyy.... Teofilku, to chyba nie jest temperatura twego diabelski
                            > ego
                            > > ciała?????????????
                            >
                            > Hmmmm....mierzyłem na końcu chwosta...:)))))))))))

                            Diabeł od zimna po prostu kona,
                            Już mu zamarza koniec ogona!
                            Panna Zosieńka wzdycha i jęczy:
                            Miał być szatański, a jest... zajęczy.
                            :-)



                            > Poza tym - widziałem dzisiaj kawkę. Leciała zmoknięta i brakowało jej piórek
                            > w jednym skrzydełku. Czyżby ją gajowy wytarmosił?...:)))))))
                            >
                            Nową zabawę znalazł gajowy:
                            Na kawkę sobie wymyślił łowy.
                            Lecz dzielna kawka nic się nie boi,
                            Bo w nowe piórka wnet się wystroi :-))))
                            • teufel7 Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:50
                              kawka napisała:
                              > Diabeł od zimna po prostu kona,
                              > Już mu zamarza koniec ogona!
                              > Panna Zosieńka wzdycha i jęczy:
                              > Miał być szatański, a jest... zajęczy.


                              Po prostu ogonek mi się spod pierzynki przez nieuwagę wysunął...:))
                              Cała reszta - właściwe parametry termiczne, estetyczne i gabarytowe.:)))))
                              Zosia potwierdzi! :D
                        • zielonyjarek1 Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:34
                          kawka napisała:
                          > eufel7 napisał:
                          > i 700 wpis w tym wątku...:)))
                          > O kolejna setka! Jest się czym rozgrzać :-)

                          I słusznie, jedna flaszka 0.7 ela za nami. Zaczynamy następna. Ciekawe kto
                          pierwszy odpadnie, ;-))))))))))))))
                          Tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć co to było w tej butelce, hahahaha
                          • zielonyjarek1 Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:40
                            Przez bezkresną dal śnieżną,
                            Poprzez żar i spiekotę,
                            Przez pustynię bezbrzeżną,
                            Poprzez kry, poprzez lody,
                            Przez odwieczne zmarzliny,
                            Poprzez bagna i wody,
                            Nieprzebyte gęstwiny,
                            Poprzez leśne dąbrowy,
                            Poprzez stepy i knieje,
                            Poprzez wąskie parowy,
                            W ie zrażony ciemności,
                            Który mrozi głusz dzika,
                            Sam na sam z samotności,
                            Co do szpiku przenika,
                            Pełen hartu i woli,
                            Podpierając sam siebie,
                            Mając zamiast busoli,
                            Krzyż Południa na niebie
                            Pokonując złe żądze,
                            Wietrząc wrogów w krąg wielu,
                            Ufny, iż nie zabłądzę
                            Idąc naprzód, do celu.
                            Drogi tej nie wytyczyły
                            Ni głos werbla, ni cytra,
                            Idę póki sił starczy,
                            Idę po nastepne pół litra...

                            (z netu)
                            • teufel7 Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:46
                              zielonyjarek1 napisał:
                              > Idę póki sił starczy,
                              > Idę po nastepne pół litra...

                              Jareczku, to W ILU zrobiliście te 0,7 ???
                              :)))
                          • kawka Re:Kolejny wiosenny (zimny) dzień...:) 16.05.07, 09:47
                            zielonyjarek1 napisał:
                            > I słusznie, jedna flaszka 0.7 ela za nami. Zaczynamy następna. Ciekawe kt
                            > o
                            > pierwszy odpadnie, ;-))))))))))))))
                            > Tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć co to było w tej butelce, hahahaha

                            Z majowego sennika egispkiego

                            Kto pierwszy odpadnie,
                            Tego gajowy dopadnie!

                            Kto z Zielonym tęgo pije,
                            Nie wiadomo, czy wyżyje.

                            Ósma setka i browary -
                            Nawet stary będzie jary!
                            :-))))))))))))))))))))))))

                    • teufel7 Re: Minął dzień 16.05.07, 11:09
                      Gość portalu: *** napisał(a):

                      > Ja też już do domu wróciłam.
                      > Deszcz pada, gdzieś słychać rechot żab.
                      > Słowika trele i świerszczy cykanie.
                      > o czym ja mogę mysleć?!
                      > Nie o czym a o kim!
                      > Eh, faceci to dranie :).
                      > Ile ja się muszę natrudzić,
                      > ile nakombinować,
                      > by móc w końcu zadzwonić
                      > i zadać durne pytanie:).
                      > Tego nikt nie doceni,
                      > pewnie nawet nie widzi.
                      > Człowiek po nocach nie spi
                      > i prawie nie je wcale:).
                      >
                      > (To moje:))



                      Gwiazdka usycha nam z tęsknoty
                      a ten drań facet nic nie wie o tym!
                      I czy odwagi mu na to stanie
                      by odpowiedzieć jej na pytanie?
                      Ona się męczy i kombinuje,
                      on - świnia - całe życie jej truje!


                      cdn.
                      • Gość: *** Re: Minął dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:21
                        cdn.
                        Panie teufelu: wszak milczenie jest złotem :)
                        • teufel7 Re: Minął dzień 16.05.07, 13:12
                          Gość portalu: *** napisał(a):

                          > cdn.
                          > Panie teufelu: wszak milczenie jest złotem :)


                          Kajam, kajam się niezmiernie!
                          Taki kawał durnia ze mnie,
                          że na serca Gwiazdki drżenia
                          głupiej kpinki smużka cienia
                          legła z mojej winy czarciej !
                          Za to pchły niechby mnie zżarły!

                          Zawstydzony Teofil.
                          • Gość: *** Re: Minął dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 22:28
                            Pan Teofil zawsydzony?
                            Czy ktoś widział to u diabła?:)

                            Moonia marzy, Moonia chce,
                            lecznie może tego mieć.
                            Niech jej gwiazdka z nieba spadnie
                            i dostanie to, czego tak pragnie :).

                            Kawka trochę się kryguje
                            ale za to jak rymuje.
                            I przeprasza,że tak musi,
                            lecz inaczej się udusi.

                            A Zielony to gdzieś w lesie
                            jakieś piwo pewnie niesie.

                            Cieszę się,że jestem ja wśród was,
                            Ale idę teraz spać.
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 08:50
      Ciągle pada i pada.
      Zimno też jest.
      :)
      Może ktoś przynajmniej opowie jaki miał dziś sen?:)
      • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 09:17
        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Ciągle pada i pada.
        > Zimno też jest.
        > :)
        > Może ktoś przynajmniej opowie jaki miał dziś sen?:)


        Czy to we śnie, czy na jawie,
        ja się zawsze z babą bawię...
        :))))))))
        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 09:27
          Czy to pada, czy też nie
          ja o niczym gadać chcę.
          :)
          Inny rym mi się układał alem się wstydzę i nie napiszę :)
          • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 09:36
            Taki?:
            Czy to pada, czy też nie
            o gajowym ciągle śnię.
            :))))

            Taką słotną, zimną chwilę
            w lato zmieni - Teofilek!
            Chwila ta jest obojętna,
            byle Gwiazdka była chętna!
            :))
        • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 09:36
          teufel7 napisał:

          > Czy to we śnie, czy na jawie,
          > ja się zawsze z babą bawię...
          > :))))))))

          ciąg dalszy...

          Chwytam wiaderko, łopatkę, grabki
          I w piaskownicy ustawiam babki :-)))))))))))
          • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 09:43
            kawka napisała:
            > Chwytam wiaderko, łopatkę, grabki
            > I w piaskownicy ustawiam babki :-)))))))))))

            cd:
            Albo, kiedym głodny, słaby
            to pożeram kawał baby!
            Za to, gdym już pokrzepiony
            zdzieram z baby pantalony!
            :))))))
          • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 09:47
            > > Czy to we śnie, czy na jawie,
            > > ja się zawsze z babą bawię...


            Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii
            Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii,
            Lecz kiedy wyładował temperament dziki,
            Kobyła stwierdziła: - Chyba mam owsiki... ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 09:51

              Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
              - Znasz jakiś facetów?
              - Pewnie
              - To dzwonimy do 32-óch
              - A po co nam tylu?
              - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
              - Ale, po co nam 16-tu?
              - Po drugie: połowa się napije.
              - Ośmiu to też dużo.
              - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
              - A czterech?
              - A co, nie chcesz dwa razy...??
              • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 10:08

                > - A co, nie chcesz dwa razy...??



                Taaaaa... No, tego się po Tobie, Jarku nie spodziewałem! Zosia, kiedy chce mi
                dokuczyć, opowiada kolejny raz ten "dowcip". Feminizm czysty, cholera!
                One tak zawsze! Kiedy już nie mają argumentów, to pokazują zgięty mały
                paluszek! :))))
                Ja im się zrewanżuję:
                W ZOO goryl wciągnął do klatki żonę pewnego dżentelmena i zaczyna
                niedwuznaczne mocno awanse. Ona krzyczy - mężu ratuj! On na to - nie wiesz, co
                robić? Powiedz mu, że cię głowa boli!
                :)))
              • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 16.05.07, 10:19
                Teofil napisał:
                Po prostu ogonek mi się spod pierzynki przez nieuwagę wysunął...:))
                Cała reszta - właściwe parametry termiczne, estetyczne i gabarytowe.:)))))
                Zosia potwierdzi! :D

                Chwalił się diabeł nieskromnie:
                Zosia wam prawdę opowie o mnie!
                Przyzna, że dyszę piekielnym żarem,
                Me wdzięki płoną grzesznym pożarem!

                No więc poszliśmy szybko do Zosi,
                Zosia się długo nie dała prosić
                I z wdziękiem godnym skromnej dziewczyny:
                Wyznała: Ogon wystawał mu spod pierzyny!

                Diabelski chwościk, słowo wam daję!
                Lecz bardzo zimny, to mu przyznaję...
                Ale nie mogłam przyjrzeć się reszcie,
                Bo diabła zaraz dopadły dreszcze...

                • kawka Z dedykacja dla Teofila i Zielonego :-)))) 16.05.07, 10:24
                  Tylko spojrzeć się w krąg, tyle pól, tyle łąk
                  tak w słoneczku się mieni i lśni...
                  Aż porywa i rwie, takie piękne są wsie,
                  lecz piękniejsze są bardziej od tych wsi

                  Kochane baby, ach! te baby
                  człek by je łyżkami jadł - bul, bul, bul, bul...
                  Tęgi chłop, co lekko w ręku łamie sztaby,
                  względem baby jest tak, jak dziecko, całkiem słaby.
                  Baby, ach! te baby, czym by bez nich był ten świat...
                  Co tu grać, co tu kryć, spróbuj bez baby żyć,
                  gdy ci uda się taka sztuka, toś jest chwat.
                  • teufel7 Re: Z dedykacja dla Teofila i Zielonego :-)))) 16.05.07, 10:39
                    kawka napisała:
                    > Baby, ach! te baby, czym by bez nich był ten świat...

                    Tys prowda!!!:)))))
                • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 10:27
                  Zosia (podobno!) powiedziała:
                  > Ale nie mogłam przyjrzeć się reszcie,
                  > Bo diabła zaraz dopadły dreszcze...

                  Hmmmm...dreszcze...Nie spodziewałem się po Zosi, że tak zgrabniutki eufemizm
                  wymyśli...No. no... :))))
                  • teufel7 Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? 16.05.07, 10:41
                    Byłoby po bożemu - do pary, a tak...
                    • Gość: *** Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 11:38
                      teufel7 napisał:

                      > Byłoby po bożemu - do pary, a tak...
                      trudno, ja bedę bez pary :)
                      • krzysiek_33 Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? 17.05.07, 11:09
                        Para buch, kieliszki w ruch :)
                        piję do dna, jestem zuch.
                        Wredne smutki na dnie stopię,
                        po czym sam im grób wykopię.
                        Na nagrobek zrobię brzydko,
                        lubisz pływać? Pływaj rybko!

                        k.
                        • Gość: *** Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:18
                          Krzysiek, krzysiek
                          smutku w wódce nie utopisz.
                          Smutek niczym ryba
                          w wódce umie smutek pływać.
                          Tylko tak już wrednie jest
                          gdy wypłynąć chcesz na wierzch ,
                          by się odbić ,najpierw musisz dotknąć dna.
                          • krzysiek_33 Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? 17.05.07, 11:54
                            Kiedyś to ubiorę w słowa,
                            dzisiaj nie (boli mnie głowa)
                            nie od picia, lecz od życia.
                            od przeżycia, do przeżycia,

                            zmarło dwoje dobrych ludzi;
                            dziwnie się rano obudzić,
                            chcieć zadzwonić, spytać 'co słychać'
                            ale można tylko wzdychać;

                            k.

                            • Gość: *** Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:57
                            • kawka Dla Krzyśka coś Osieckiej 17.05.07, 12:02
                              Trzeba mi wielkiej wody,
                              tej dobrej i tej złej.
                              Na wszystkie moje pogody,
                              na niepogody duszy mej -
                              trzeba mi wielkiej drogi
                              wśród wiecznie młodych bzów...
                              Na wszystkie moje złe bogi
                              i niebogi z moich snów.
                              Oceanów mrukliwych
                              i strumieni życzliwych,
                              czarnych głębin niepewnych
                              i opowieści rzewnych...
                              Drogi białosrebrzystej,
                              dróżki nieuroczystej,
                              piachów siebie niepewnych
                              i ptasich rozmów śpiewnych...

                              I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
                              gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
                              i gdzie muzyka gra, muzyka gra.
                              ...nie daj mi, Boże, broń Boże, skosztować
                              tak zwanej życiowej mądrości,
                              dopóki życie trwa,
                              póki życie trwa.

                              Trzeba mi wielkiej wody,
                              tej dobrej i tej złej.
                              Na wszystkie moje pogody,
                              i niepogody duszy mej -
                              trzeba mi wielkiej psoty,
                              trzeba mi psoty, hej...
                              Na wszystkie moje tęsknoty,
                              ochoty duszy mej.
                              Wielkich wypraw pod Kraków,
                              długich rozmów rodaków,
                              wysokonogich lasów
                              i bardzo dużo czasu.

                              I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
                              gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
                              i gdzie muzyka gra, muzyka gra.
                              ...nie daj mi, Boże, broń Boże, skosztować
                              tak zwanej życiowej mądrości,
                              dopóki życie trwa,
                              póki życie trwa.

                              • teufel7 Re: Dla Krzyśka coś Osieckiej 17.05.07, 12:11
                                kawka napisała:
                                > ...nie daj mi, Boże, broń Boże, skosztować
                                > tak zwanej życiowej mądrości,
                                > dopóki życie trwa,

                                Tej prośby nigdy nie chce wysłuchać...

                                i żadnej innej :

                                ALKOHOLIK WSTĘPUJE W BRAMĘ NIEBIOS

                                Jaki będę, Ty wiedziałeś od początku.
                                I od początku każdego żywego stworzenia.

                                To musi być okropne, mieć taką świadomość,
                                w której są równoczesne
                                jest, będzie i było.

                                Żyć zaczynałem ufny i szczęśliwy,
                                pewny, że dla mnie co dzień wschodzi słońce,
                                i dla mnie otwierają się poranne kwiaty.
                                Od rana do wieczora biegałem w zaczarowanym ogrodzie.

                                Nic a nic nie wiedząc, że Ty z Księgi Genów
                                wybierasz mnie na nowy eksperyment,
                                jakbyś nie dosyć miał na to dowodów,
                                że tak zwana wolna wola
                                nic nie poradzi wbrew przeznaczeniu.

                                Pod twoim ubawionym spojrzeniem cierpiałem
                                jak liszka żywcem wbita na kolec tarniny.
                                Otwierała się przede mną straszność tego świata.

                                Czyż mogłem nie uciekać od niej w urojenie?
                                w trunek, po którym ustaje szczękanie zębami,
                                topnieje gniotąca pierś rozpalona kula
                                i można myśleć, że jeszcze będę żyć jak inni?
                                Aż zrozumiałem, że tylko błądzę od nadziei do nadziei
                                i zapytałem Ciebie, Wszechwiedzący, czemu
                                udręczasz mnie. Czy to próba, jak u Hioba,
                                aż uznam moją wiarę za ułudę
                                i powiem: nie ma Ciebie ni twoich wyroków,
                                a rządzi tu na ziemi tylko przypadek?
                                Jak możesz patrzeć
                                na równoczesny, miliardokrotny ból?

                                Myślę, że ludzie, jeżeli z tego powodu nie mogą uwierzyć,
                                że jesteś, zasługują w Twoich oczach na pochwałę.

                                Ale może dlatego, że litowałeś się bez miary, zstąpiłeś na ziemię, żeby doznać
                                tego, co czują śmiertelne istoty.

                                Znosząc ból ukrzyżowania za grzech, ale czyj?

                                Oto ja modlę się do Ciebie, ponieważ nie modlić się nie umiem.

                                Bo moje serce Ciebie pożąda, choć wiem, że nie uleczysz mnie.

                                I tak ma być, żeby ci, którzy cierpią, dalej cierpieli, wysławiając
                                Twoje Imię.

                                Czesław Miłosz

                                --

                                Vox populi vox diaboli
                            • teufel7 Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? 17.05.07, 12:04
                              krzysiek_33 napisał:
                              > zmarło dwoje dobrych ludzi;

                              Wyrazy współczucia...
                              • krzysiek_33 Re: Gdzie jest krzysiek33 ??? 17.05.07, 14:13
                                Dziękuję za piękne wiersze :)

                                cóż można napisać; opłakałem już bliskich. pozostaje refleksja tragikomiczna, że
                                'wszystkim nam czy tak, czy siak,
                                rzyć oklepie FryDrySiak'

                                k.
                  • kawka Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 10:43
                    Cd. zeznań Zosi

                    Najpierw myślałam, że jego chucie
                    Są tu wyznaniem, wielkim uczuciem,
                    Lecz on powiada: Zosiu, kochanie,
                    Pieszczot twych znosić nie jestem w stanie.

                    Bolą mnie kości i łeb mi pęka.
                    Niechaj mi poda panna Zosieńka
                    Herbatkę z ziółek, soku z maliny
                    Oraz tabletkę lub dwie aspiryny.

                    I iść musiałam aż do apteki,
                    By mu wykupić te wszystkie leki.
                    A tak marzyłam o Kamasutrze...
                    Może mu z cukrem żółtek by utrzeć?????

                    :-))))))))))
                    • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 10:54
                      O, tak, tak, Zosiu. Bierz się za tarcie!
                      Dobre są żółtka na moce czarcie.
                      Ponadto niezły masaż jest także
                      by w koszty nie dać wpędzić się viagrze!

                      Wie jednak Zosia, zna to z praktyki
                      że wino lepsze daje wyniki.
                      Gdy czort się napije i gębę utrze
                      już zaraz myśli o kamasutrze!
                      Wnet mu przechodzą spazmy a dreszcze
                      nieraz ucieszą Zosieńkę jeszcze!
                      :)))
                      • moonia6 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 11:12
                        > Wnet mu przechodzą spazmy a dreszcze
                        > nieraz ucieszą Zosieńkę jeszcze!
                        > :)))


                        A po Zosi wciąż przechodzą dreszcze,
                        tamtych upojnych, pięknych nocy.
                        Kiedy błagała Teufla o jeszcze,
                        by odkrył z niej kocyk.
                        Błądził po jej ciele,
                        jak po znajomej mapie.
                        Znalazł wzniesień wiele,
                        słyszał jak prześlicznie sapie.

                        a tak swoją drogą to temat dreszczy jest chyba dziś adekwatny do aury ;-)))
                        • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:23
                          moonia6 napisała:
                          > Znalazł wzniesień wiele,

                          O!To, to!!!...
                          Dolinkami też zapewne Teofilek nie pogardzi! :)))))))))))))))
                          • moonia6 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:28
                            > O!To, to!!!...
                            > Dolinkami też zapewne Teofilek nie pogardzi! :)))))))))))))))


                            rozbrykało się czarcisko!!!!
                            ale odpowiedź Zosi mogła byc i taka :

                            Nie tak szybko mój kochany??!!
                            marzyć ?chcieć?...
                            nie oznacza zaraz MIEĆ...:-))))))))))))
                            • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:43
                              moonia6 napisała:
                              > marzyć ?chcieć?...
                              > nie oznacza zaraz MIEĆ...:-))))))))))))

                              ;)) A porzekadło mojej Zosi brzmi : mówisz - masz! ;)))))))))))))))
                              • moonia6 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:55
                                w nawiązaniu do tego co pisała Kawka (uwiąd) ;-)


                                Mierz siły na zamiary,
                                Zwłaszcza jakżeś stary.
                                Nie pomoże czarcia moc,
                                Gdy zadyszka już co noc.
                                Zamiast dolinki penetrować,
                                Zacznij „protezę” montować.
                                Zosia kocha to zrozumie,
                                Że nie może - choć umie ;-)))))

                                • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 13:34
                                  moonia6 napisała:
                                  > Mierz siły na zamiary,
                                  > Zwłaszcza jakżeś stary.

                                  Logicznie było by - "mierz zamiar według sił", ale to błąd, który robią niemal
                                  wszyscy cytujący Wieszcza przy różnych okazjach. Romantykom ( w Pieśni
                                  Filaretów)zalecał on właśnie mierzenie sił na zamiary, czyli wiarę w sprawczą
                                  moc marzeń. Przepraszam za ten "smrodek dydaktyczny".:))
                                  • moonia6 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 14:03
                                    to nie "smrodek dydaktyczny" tylko zabrakło całej zasady mickiewiczowskiej
                                    „Mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił” ale tak nie pasowało do rymu ;-)
                      • kawka Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 11:43
                        Zosieńkowy kogel-mogel

                        Nadzwyczajna to mikstura
                        Ingrediencji cała fura!
                        Nasypała trochę prosa,
                        Żeby przytrzeć diabłu nosa.

                        Szczyptę soli też poprószy -
                        Natrze czartu trochę uszy.
                        Także pieprzu, Boże drogi!
                        To się zetrze diabłu rogi.

                        Potem doda tu wanilii,
                        By nie tracił ani chwili.
                        A na koniec łyżkę sadła,
                        By potencja mu nie spadła!

                        :-)))))))))
                        • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:20
                          > Zosieńkowy kogel-mogel

                          cd.

                          Jednak dobrze wie ta Zosia,
                          bo porządna z niej gosposia,
                          że mniej ważne, co zmieszane,
                          najważniejsze - jak podane.
                          Więc ubiera się w fartuszek
                          co to ledwie kryje brzuszek.
                          Resztę zrzuca z siebie zbędną
                          i... skrupuły w czarcie więdną!
                          :))

                          • kawka Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:29
                            Tylko z jednym jest ambaras -
                            Czy nie zwiędnie wszystko naraz???
                            Czy tych przypraw tu wystarczy,
                            by odpędzić uwiąd... starczy?

                            :-))))))))
                            Diabełku, tylko się nie gniewaj! Wcale nie wątpię w twoje moce (zaiste,
                            piekielne!), ale tak mi było do rymu. :-)))))))))))))))))
                            • teufel7 Re: Zeznania Zosi :)) 16.05.07, 12:55
                              kawka napisała:
                              > Diabełku, tylko się nie gniewaj!

                              Kaweczko, pogniewać się, to ja bym mógł jedynie za to, że Ty w ogóle
                              pomyślałaś o jakimś pogniewaniu! :))) Czyżbym nie dowiódł jeszcze, że trochę
                              dystansu do samego siebie (choćby na długość ogona) posiadam?:))

                              Nic się nie martw, wszystko pięknie
                              nasza przyjaźń tu nie pęknie
                              Nasze fraszki, rymowanki
                              to jak pełne wina szklanki
                              z których sączy się z ochotą
                              bo są nieraz myślą złotą...

                              :))))))
                              • kawka Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 09:08
                                Dzień dobry!

                                kartki.onet.pl/2618,,,,,milego_dnia-udanego_dnia,kartki.html
                                • Gość: *** Re: Przesyłka pocztowa :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 10:02
                                  Tak sobie oglądałam i oglądałam i oglądała, ale przy kotach wymiękłam :)
                                  kartki.onet.pl/1959,,,,,dla_niego-to_musi_byc_milosc,kartki.html
                                  • kawka Re: Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 10:09
                                    Gwiazdko, czy to przypadkiem nie nasz Teofil???? :-))))))))) Z panną Zosią?
                                    • Gość: *** Re: Przesyłka pocztowa :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 10:13
                                      No tak, ogon jest:)
                                      • teufel7 Re: Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 10:55
                                        Przenikliwość Kawki jest zadziwiająca!!! :)))
                                        To zupełnie tak,właśnie tak się dzieje! :)))


                                        Teofil Witalski :)
                                        • kawka Re: Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 12:49
                                          Czy diabeł sprawdza czasem pocztę? :-)
                                          • teufel7 Re: Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 13:26
                                            kawka napisała:

                                            > Czy diabeł sprawdza czasem pocztę? :-)


                                            Sprawdza! I nawet odpisuje! :)))
                                            • kawka Re: Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 13:41
                                              teufel7 napisał:
                                              > Sprawdza! I nawet odpisuje! :)))

                                              Grzeczny, diabeł, grzeczny! :-) Masz ci, diabełku, za to:

                                              kartki.onet.pl/697,,,,,pozdrowienia-piwo,kartki.html
                                              • teufel7 Re: Przesyłka pocztowa :-))) 17.05.07, 13:45
                                                kawka napisała:

                                                > Grzeczny, diabeł, grzeczny! :-) Masz ci, diabełku, za to:
                                                >
                                                > <a href="kartki.onet.pl/697,,,,,pozdrowienia-piwo,kartki.html"

                                                Dziękuję bardzo choć i za to...(bo to tylko wirtualne, a za oknem coraz
                                                cieplej się robi..:))
                                                • teufel7 Re: Dzień dobry bardzo! :) 18.05.07, 07:25
                                                  To taki radiowy greps, ale pozwalam sobie na cytat, bo dzionek dziś
                                                  rzeczywiście piękny, nieprawdaż? Prawdaż! :))
                                                  I nie można pozwolić, żeby ten wąteczek doznał uwiądu, jak skrupuły
                                                  Teofila.Nieprawdaż? :)))
                                                  Pozdrawiam nieformalne stowarzyszenie poetów stanu wiosennego!
                                                  • teufel7 Re: Poranna Porcja Humoru 18.05.07, 07:44
                                                    Zasłyszane:
                                                    Puchatek po przejrzeniu swojej teczki :
                                                    - że prosiaczek na mnie donosił, mogę zrozumieć,
                                                    - że kłapouchy na mnie donosił - mogę zrozumieć,
                                                    - że tygrysek na mnie donosił - też mogę zrozumieć
                                                    i nawet to, że Krzyś na mnie donosił, jakoś zrozumiem.
                                                    Ale, żeby miodek???!!!...
                                                    :)))
                                                  • krzysiek_33 Re: Dzień dobry bardzo! :) 18.05.07, 07:45
                                                    Dzień jest piękny i spokojny,
                                                    PIS odległe toczy wojny,
                                                    Razem z wiosną niech rozkwita
                                                    IV Rzeczypospolita :)

                                                    ------
                                                    o rety, nie wiem jak się to wierszydełko poczęło ale nie umiałem zatrzymać
                                                    porodu ;-/
                                                  • teufel7 Re: Dzień dobry bardzo! :) 18.05.07, 08:21
                                                    krzysiek_33 napisał:

                                                    > Dzień jest piękny i spokojny,
                                                    > PIS odległe toczy wojny,
                                                    > Razem z wiosną niech rozkwita
                                                    > IV Rzeczypospolita :)
                                                    >
                                                    > ------
                                                    > o rety, nie wiem jak się to wierszydełko poczęło ale nie umiałem zatrzymać
                                                    > porodu ;-/


                                                    :)) Duch patriotyczny w Tobie silny niezmiernie.:)) Ja się też podpisuję.
                                                    Niech nam rozkwita!:)
                                                  • kawka Re: Dzień dobry bardzo! :) 18.05.07, 09:26
                                                    Ech, z tym rozkwitaniem to... niebezpiecznie!

                                                    Piękna dzieweczka, co zachwyt budzi -
                                                    "Niech nam rozkwita" - słyszy od ludzi.
                                                    A kiedy ona całkiem rozkwita,
                                                    To już nie panna, ale... kobita!?
                                                    A gdy jesienny listek opada,
                                                    Wołają za nią: "To stara baba!"

                                                    :-))))))))))
                                                  • teufel7 Re: Dzień dobry bardzo! :) 18.05.07, 10:34
                                                    kawka napisała:
                                                    > A gdy jesienny listek opada,
                                                    > Wołają za nią: "To stara baba!"

                                                    Świat się jednak zmienia. Czytam, że Jane Fonda ( w grudniu 70-te urodziny !)
                                                    ma zamiar nakręcić film erotyczny a stada różnych seksuologów jej przyklaskują,
                                                    twierdząc, że w tym wieku seks jest tak samo dobry, jak w każdym innym.Zaś
                                                    opory, jakie się obserwuje są natury raczej obyczajowej, tradycjonalistycznej...
                                                    Nie mam odwagi "zanurzać" sie głęboko w tę sprawę, myślę jednak, że obawy o
                                                    szybkie przekwitanie są nieuzasadnione.
                                                    "Stara baba" to dzisiaj ktoś po 90-tce chyba.:)
    • Gość: *** Dzień dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 09:39
      Dzień dobry wszystkim,
      tym co rym piszą
      i tym co milczą.
      • krzysiek_33 Re: Dzień dobry 18.05.07, 10:42
        Dzień Dobry Pani,
        uszanowanie,
        witamy Gwiazdkę,
        ukłony dla niej.
        Z głów kapelusze,
        niskie ukłony
        ------
        napisał: Zpiątkuzadowolony

        k.
    • Gość: *** Milczenie Mooni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 10:57
      Moonia coś milczy
      kolejny dzionek.
      Słowa nie powie,
      nawet się nie ukłoni.:)
      Ciche dni nam nastały,
      a może głowa ją boli.
      Tajemnicze jest to milczenie
      Mooni:))))
      • teufel7 Re: Milczenie Mooni 18.05.07, 14:38
        Moonia pewnie się odezwie, jak skończy pracę! :)
        Wesołego i pogodnego weekendu !
      • zielonyjarek1 Re: Milczenie Mooni 18.05.07, 20:43
        Oj chyba baaaaaardzo mocno zapracowana ta nasza Moonia.
        No to dla umilenia pracy
        "Romans" Leśmina

        Romans śpiewam, bo śpiewam! Bo jestem śpiewakiem!
        Ona była żebraczką, a on żebrakiem.

        Pokochali się nagle na rogu ulicy
        I nie było uboższej w mieście tajemnicy...

        Nastała noc majowa, gwiaździście wesoła,
        Siedli - ramię z ramieniem - na stopniach kościoła.

        Ona mu podawała z wyrazem skupienia
        To usta do pieszczoty, to - chleb do gryzienia.

        I tak śniąc, przegryzali pod majowym niebem
        Na przemian chleb - pieszczotą, a pieszczotę - chlebem

        Dwa głody sycili pod opieką wiosny:
        Jeden głód - ten żebraczy, a drugi - miłosny.

        Poeta, co ich widział, zgadł, jak żyć trzeba?
        Ma dwa głody, lecz brak mu - dziewczyny i chleba.


        Prawda, że pięknie?
        • moonia6 Re: Czuję wiosnę ;-) 19.05.07, 18:58
          witam cieplutko – z tą pracą to nie do końca prawda. Trochę pracowałam, trochę
          się integrowałam i ale wróciłam. ;-)))

          Wiosna do głowy mi uderzyła,
          jak lampka dobrego wina.
          Uśmiecham się figlarnie,
          dziwnie patrzą na mnie.
          Od rana bujam w obłokach,
          myślę o lasach i łąkach .
          Za oknem zapach siana ,
          „męczy” mnie od rana.
          W końcu ciepło się zrobiło,
          i dlatego jest mi tak miło ;-)))

          Zielony dziękuję za wiersz, a gwiazdce za troskę ;-)))
          • Gość: *** Re: Czuję wiosnę ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 19:13
            intrygujące jest to integrowanie??
            Może wątek Moonia rozwinie ?
            • moonia6 Re: Czuję wiosnę ;-) 19.05.07, 19:22
              wolę - nie ;-))) jestem cała aczkolwiek niezupełnie zdrowa. ;-)
              • Gość: *** Re: Czuję wiosnę ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 19:32
                Czyzby Moonia na wiosnę uczulenie dostała:)?
                Chodzą mi po głowie jeszcze dwa stany niezupełnej choroby, ale co tam, to nie
                mnie boli głowa :)
                • moonia6 Re: Czuję wiosnę ;-) 19.05.07, 19:55
                  gwiazdeczko to nie ból głowy mnie męczy. To nogi dają się we znaki. Ale mam
                  tylko to na co "pracowałam" usilnie przez całą noc ;-)))
                  • Gość: *** Re: Czuję wiosnę ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:06
                    Na pielgrzymce byłaś?
                    • zielonyjarek1 Re: Czuję wiosnę ;-) 20.05.07, 09:38
                      Gość portalu: *** napisał(a):
                      > Na pielgrzymce byłaś?
                      Hahahahahah...
                      Tuś mi Gwiazdko, na pielgrzymce ...nocnej. ;-)))))))))))))
                      Gdzież takie idą tędy - owędy - już lecę ochoczo. ;-))))))
                      Poetce zaś zdrowia winszuję! Hej!
                  • Gość: *** Re: Czuję wiosnę ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 15:40
                    Tak,tak Zielony.
                    Poszło Mooni tylko w nogi:)
                    Przez noc całą,
                    pracowała lecz nie głową :)))
                    Wszak wiadomo,że najmłodszy
                    biega zawsze po półlitra
                    wódki czystej :P

                    Może trochę bez rymu,ale to wina Zielonego.
                    • kawka Re: Czuję wiosnę ;-) 20.05.07, 23:01
                      Wiosnę też poczuła kawka:
                      Padał deszcz, wyrosła trawka
                      Ponad drzewka, ponad krzaczki,
                      Bo to małe nieboraczki.

                      Trzeba było trawkę skosić,
                      Blade czoło potem zrosić.
                      Teraz jęki, olaboga!
                      Boli ręka, boli noga.

                      Ale za to ten aromat!
                      Gdyby jakiś dał alkomat
                      Pan policjant choć na chwilę -
                      Niezłe byłyby promile!

                      Bo się wiosną można upić!
                      I wyjść z siebie, i nie wrócić,
                      Można kochać, można marzyć...
                      Wiosna wszystko może zdarzyć!

                      :-)))
                      • moonia6 Re: Czuję wiosnę ;-) 21.05.07, 10:28
                        > Bo się wiosną można upić!
                        > I wyjść z siebie, i nie wrócić,
                        > Można kochać, można marzyć...
                        > Wiosna wszystko może zdarzyć!

                        no to wiosna zagościła na całego, nie tylko w przyrodzie ale i w serduchach ;-)))

                        Maj jest początkiem miłosnych skojarzeń,
                        płomyk miłości rozpala w ognisko,
                        zbliża do siebie serca oblubieńców –
                        te zakochane – aby były blisko.
                        Miłość majowa, gdy kwitną kasztany,
                        strojniejsza bywa od innych miłości,
                        dlatego wraca, po latach już wielu,
                        i we wspomnieniach naszych znowu gości.
                        Pamiętasz kochanie w maju na ławeczce,
                        nasze niewinne, miłosne wyznania,
                        po których nie wiedząc: jak, kiedy, którędy,
                        doszliśmy szybko do sztuki kochania.
                        Potem nasz maj trwał – przez wiele miesięcy,
                        i miłość nasza wciąż się zieleniła,
                        byliśmy młodzi, gotowi na wszystko,
                        radość podwójna nam towarzyszyła.
                        Po latach wielu młodości wyznania,
                        tworzą od nowa klimaty miłości,
                        może nie takiej, jak niegdyś zielonej,
                        ale też w aurze szczęścia i radości.

                        (znalezione "gdzieś")
                        • kawka Re: Czuję wiosnę ;-) 22.05.07, 09:03


                          moonia6 napisała:

                          > Maj jest początkiem miłosnych skojarzeń,
                          > płomyk miłości rozpala w ognisko,

                          To się maj nam rozpalił, rozpłomienił,
                          Zieloną wiosnę w skwarne lato zmienił.
                          Nabrał takiej gorącej miłosnej ochoty,
                          Że na majową gromadę biją siódme poty.

                          Już ledwie sapię, już ledwie dyszę,
                          A tu zachęty dla maja wciąż słyszę.
                          Zielony Jarek - kibic żebraczej miłości.
                          Diabeł Teofil - żądny piekielnej radości.

                          Moonia rozpala uczucia ogniska,
                          Aż blaskiem gorącym Gwiazdka sobie tryska.
                          A ja już nie mogę od tego upału...
                          I chyba o zimie zacznę marzyć pomału...

                          Ufffffffffffffffffffffffffff :-)
                          • moonia6 Re: Czuję wiosnę ;-) 22.05.07, 09:30
                            kawka napisała:

                            > A ja już nie mogę od tego upału...
                            > I chyba o zimie zacznę marzyć pomału...
                            >
                            > Ufffffffffffffffffffffffffff :-)


                            Kawko co się dzieje ? dopiero kilka ciepłych dni a Ty już nowy wątek chcesz
                            zakładać? Dla ochłody dedukuję Ci fragment leśmianowskiego "Pragnienia":

                            Chciałbym w lesie, w ostępach dzikiego błędowia,
                            Mieć chałupę - plecionkę z chrustu i sitowia,
                            Zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów
                            Nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów.


                            niedowiarkom ręczę, że można oprzeć się o tęczę !!!!

                          • teufel7 Re: Czuję wiosnę ;-) 22.05.07, 09:41
                            kawka napisała:
                            > I chyba o zimie zacznę marzyć pomału...

                            Ech...Kaweczko, defetyzm rozsiewasz..:) Przed nami ponoć jeszcze wiele
                            gorących dni, trzeba się na to optymistycznie przygotować.Ja tylko przypomnę,
                            że jeszcze tylko miesiąc, a dnia znowu zacznie ubywać, rok się będzie chylił ku
                            jesieni...Nie ma tego złego... Toż to dopiero poezja nam się w jesienne
                            smuteczki i splinki wzbogaci... Już jakbym słyszał Moonię i Gwiazdkę zadumane
                            nad opadającymi liśćmi, mgiełkami i kapuśniaczkami...:))
                            Na razie trzeba sobie upatrzyć jakieś drzewko, które rzuca cień na zieloną
                            trawkę, jakiś kocyk i...jakąś lodóweczkę pod ręką. Ja tam wolę upał od
                            wiosenno - zimowo - jesiennych chłodów i szarug. Może to i prawda, że
                            rozleniwione upałem muzy nie za chętnie chcą nas nawiedzać, ale po Tobie tego
                            nie widać.:))
                            W razie czego, Zosia czy inna Basia batystową chusteczką będą wycierać pot z
                            mojego (niezwykle) wysokiego czoła a od muszek pozwolę im się opędzać moim
                            chwostem...:))))
                            • teufel7 Re: Czuję lato;-) 22.05.07, 10:05
                              Zastygł w powietrzu brzęk pszczoły zmęczonej,
                              cień skrzydeł motyla hasa po twej twarzy.
                              Nad dywanem trawy bladej, nieruchomej,
                              biały strop nieba niebiesko się żarzy.

                              Na czubku srebrnej szpilki w twoich włosach
                              anioł stróż z diabłem w zachwyconych pląsach.
                              Aniołowi złota muszka siadła na końcu nosa,
                              diabłu czarne łapy pocą się z gorąca...

                              A my nieruchomi w cieniu wielkiego drzewa
                              smakujemy ciszę i gorzkie źdźbło trawy
                              i świata poza tą łąką wcale nam nie trzeba
                              i czasu poza tą chwilą nie jesteśmy ciekawi...

                              (Anonimus, pewnie z leśmianowskiej szkoły)

                              • moonia6 Re: Czuję lato;-) 22.05.07, 12:37
                                Wiosna zrobiła się gorąca,
                                Kawka trochę utyskująca.
                                Upały to męcząca sprawa.
                                Zimne piwo, zielona trawa,
                                To mi się marzy w tej chwili.
                                A tu mnie papierami zawalili.
                                Wizje pięknych obrazów,
                                Zastąpić muszę stertą „nakazów”
                                Szlag mnie trafia-trudna rada,
                                Uciec z pracy nie wypada.;-)))

                                "hop , hop , hop szklankę piwa "
                              • Gość: *** Re: Czuję lato;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 20:43
                                Słońce się wita powoli z mrokiem,
                                odchodzi dumnie wolnym krokiem.
                                Twarz odwróconą skryły obłoki,
                                czerwieni krwistej horyzont szeroki.

                                Gwar świerszczy niesie wieczorna rosa.
                                Słowika trelem rozbrzmiewa parowa.
                                Jeszcze ostatnie wołanie kukułki,
                                i wróbla wrzaski za oknem.

                                Wieczór nadchodzi, nie śpieszy się wcale,
                                świat rozbrzmiewa leniwym gwarem.
                                Tyle się może jeszcze wydarzyć,
                                nim noc skryje tysiące marzeń.

                                Marzenia ukryte głęboko,
                                nie zobaczy ich ludzkie oko.
                                Moze anioł co się wzruszył
                                zagrał on na czyjejś duszy.
                                Może wtedy był pijany,
                                i nie widział grubej sciany.
                                Narozrabiał anioł ten.
                                Moze to był tylko sen?:)



                                • Gość: *** Re: Czuję lato;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:20
                                  Co to za spanie ???:)
                                  • moonia6 Re: Czuję lato;-) 23.05.07, 09:41
                                    a kto śpi? ja na pewno nie - następny piękny dzień przed nami, życzę miłego
                                    całego ;-)))
                                    • Gość: *** Re: Czuję lato;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:48
                                      :)
                                      • teufel7 Re: Czuję lato;-) 23.05.07, 10:59
                                        Taka coś lakoniczna nasza Gwiazdka się zrobiła...:) Może dlatego, że Księżyc,
                                        jak to wczoraj obserwowałem na wieczornym niebie, najpierw ją przytulał, a
                                        potem się oddalił...:))
                                        A w ogóle, pozostając w klimacie tytułu - już niedługo lato, wakacje i czas na
                                        wakacyjne miłości! :))

                                        I każdy wtedy się zakocha.
                                        Teofil, Gwiazdka,Kawka, Zocha...
                                        I podejrzewam, że gajowy
                                        też do kochania jest gotowy.:)

                                        Wtedy odrzuci w krzaki flaszkę,
                                        ubierze krawat lub apaszkę,
                                        i zaraz zacznie smalić cholewki
                                        do Kasi,Basi,Moonii lub Ewki...

                                        Będzie upalnie, będzie gorąco,
                                        panny ubrane będą kusząco,
                                        a młodziankowie, panie święty,
                                        w chuci zanurzą się odmęty.

                                        Aż kiedyś przyjdzie taka data:
                                        niespodziewany koniec lata.
                                        Jesień wymiecie plaże do czysta
                                        a letnia miłość zamieszka w ...listach...

                                        :)))
                                        Nic to! Za rok znowu będzie lato!:))
                                        • kawka Re: Czuję lato;-) 23.05.07, 23:14
                                          teufel7 napisał:

                                          >
                                          > Aż kiedyś przyjdzie taka data:
                                          > niespodziewany koniec lata.
                                          > Jesień wymiecie plaże do czysta
                                          > a letnia miłość zamieszka w ...listach...
                                          >
                                          > :)))
                                          > Nic to! Za rok znowu będzie lato!:))

                                          Więcej rozwagi, mój mości diable!
                                          Czas chcesz przyspieszyć chyba zbyt nagle.
                                          No... ja rozumiem ten pęd do miłości,
                                          Ale czy nie brak ci przezorności?

                                          Bo za rok w tej samej letniej porze
                                          Możesz się poczuć troszeczkę gorzej.
                                          Wiek robi swoje, gdy lata płyną,
                                          Trzeba się żegnać z bujną czupryną,

                                          O ziółka prosić pannę Zosieńkę,
                                          Kosturek chwytać w mniej sprawną rękę,
                                          A piękne nimfy wśród łanów zbóż
                                          Na próżno będą kusić... no cóż...

                                          Więc carpe diem, panowie, panie!
                                          A właśnie mamy wiosnę na stanie.
                                          Nie warto czekać przyszłego lata,
                                          Trza wiosennego rżnąć DZIŚ wariata :-)))


                                          • kawka Uwaga, uwaga, nadchodzi! 23.05.07, 23:16
                                            Jeszcze tylko kilka postów
                                            I wybije osiem nam stów!
                                            • Gość: znajomy Re: Uwaga, uwaga, nadchodzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:32
                                              wiersze rymowane
                                              wiersze oklepane
                                              piszcie białe wiersze
                                              intelektualnie lepsze

                                              Uwafa nadchoszi i nadszedł
                                              znajomy

                                              KUPUJCIE W SKLEPACH ZNAJOMY
                                              • teufel7 Re: Uwaga, uwaga, nadchodzi! 24.05.07, 07:46
                                                Gość portalu: znajomy napisał(a):

                                                > wiersze rymowane
                                                > wiersze oklepane
                                                > piszcie białe wiersze
                                                > intelektualnie lepsze
                                                >
                                                Każdy orze, tak, jak może...
                                                Jeden lepiej, drugi gorzej.
                                                Gdy talentu brak, niestety
                                                nie będzie z diabła poety...

                                                Pozostaje w rymy gra.
                                                Perskie oczko,trala la!...:)))
                                            • krzysiek_33 Re: Uwaga, uwaga, nadchodzi! 24.05.07, 06:58
                                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,875,57630466.html
                                              Zdjęcia na dole - ostatnie oblicza wiosny przed nadejściem lata :)

                                              k.
                                              • teufel7 Re: Piękne fotki.:) 24.05.07, 07:30
                                                Krzysiek nam zaserwował piękne zdjęcia, ale...Jedno z nich, z piękną tęczą po
                                                burzy zrobił 21 lipca 2007...Wehikuł czasu posiada, cy cóś?...:)))))
                                          • teufel7 Re: Czuję lato;-) 24.05.07, 07:37
                                            kawka napisała:
                                            > O ziółka prosić pannę Zosieńkę,
                                            > Kosturek chwytać w mniej sprawną rękę,
                                            > A piękne nimfy wśród łanów zbóż
                                            > Na próżno będą kusić... no cóż...


                                            No cóż... To Kawka ze mnie emeryta zrobiła...:)))
                                            A mowiłem przecież, że:
                                            Kiedy żółtek pożrę z setkę
                                            i do tego cukru worek
                                            stado kawek w trawkę wetrę
                                            na dodatek pięć sikorek... ))

                                            I to w ostateczności!!! :))
                                            Bo tak normalnie, to Teofile są jak wino...A poza tym - w starym piecu diabeł
                                            pali! Ot, co!..:))
                                            • teufel7 Re: Widzę lotny finisz.:)) 24.05.07, 07:55
                                              I kusi mnie (???!!!), żeby znowu wziąć palmę pierwszeństwa na tym finiszu...:)
                                              No, chyba, że gdzieś znowu Moonia się czai..:)
                                            • teufel7 Re: 800 !!! 24.05.07, 07:56
                                              Tadam, tadam...!!!! I am the champion!!! A co?! :)))
                                              • moonia6 Re: 800 !!! 24.05.07, 08:09
                                                tak się nie bawię ;-(((( Teufel, nawet kawy nie dasz wypić a już finiszujesz!
                                                Ale gratuluję zdobycia 800-setki;-)))
                                                • teufel7 Re: 800 !!! 24.05.07, 08:20
                                                  moonia6 napisała:

                                                  > tak się nie bawię ;-(((( Teufel, nawet kawy nie dasz wypić a już finiszujesz!
                                                  > Ale gratuluję zdobycia 800-setki;-)))


                                                  Dzięki!:)))
                                                  Niech rozkwita nam jak wiosna
                                                  twórczość nasza, tak radosna!!!

                                                  Hehehehehe....:))
                                                  • moonia6 Re: 800 !!! 24.05.07, 08:50
                                                    dla jednych życie zaczyna się po czterdziestce, a dla nas (mam nadzieję) po
                                                    osiemsetce ;-)))
                                                    Życzę wszystkim wiosennego ciepła bez końca i wytrwałości w dojściu do
                                                    tysięcznego wpisu.

                                                    w grupie nawet bać się raźniej;-))))
                                                  • kawka Re: 800 !!! 24.05.07, 09:16
                                                    Wrrrrrrrr :-))))))))) A chciałam chociaż raz :-( O wy, lebiegi wiosenne, jeszcze
                                                    Wam pokażę! :-)))))))) Rezerwuję sobie TYSIĄC!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    A póki co - trwaj wiosno, trwaj!
                                                  • teufel7 Re: 800 !!! 24.05.07, 09:23
                                                    kawka napisała:

                                                    > Wrrrrrrrr :-))))))))) A chciałam chociaż raz :-( O wy, lebiegi wiosenne,
                                                    jeszcze
                                                    > Wam pokażę! :-)))))))) Rezerwuję sobie TYSIĄC!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    > A póki co - trwaj wiosno, trwaj!


                                                    Hmmm... Było przetrzeć czarne oczka trochę wcześniej ! :))
                                                    (Chociaż kawki mają niebieskie...)Co do tysiączka zaś...Stetryczały(ponoć!)
                                                    Teofil jeszcze się nie poddaje! Niedoczekanie wasze! Walka będzie
                                                    bezwzględna!:))
                                                  • teufel7 Re: 800 !!! 24.05.07, 09:20
                                                    moonia6 napisała:
                                                    > Życzę wszystkim wiosennego ciepła bez końca i wytrwałości w dojściu do
                                                    > tysięcznego wpisu.

                                                    Ja myślę, że tu nawet nie potrzeba wytrwałości. To "talent nas tak męczy". Nie
                                                    spoczniemy, nim dojdziemy...:))
                                                    Szkoda tylko, że wśród tak wielu "czytaczy" tego forum, tak nielicznym chce
                                                    się bawić słowem i cieszyć z pięknych "okoliczności przyrody" a tak wielu
                                                    emocjonuje się brzydkimi "okolicznościami polityczno - społecznymi"...
                                                    Nie deprecjonując niczyjej twórczości, wypada stwierdzić, jednak
                                                    optymistycznie - na bezrybiu i rak (czort) ryba! :))
                                                    A jak tam poranna kawka, Mooniu? Mówię o tej wypitej a nie tej rozrabiającej w
                                                    naszym wątku i nabijającej się z wiekowego Teofila.:))Zresztą, jak to pięknie
                                                    pasuje - codziennie o poranku - "mała, czarna, pita w łóżku"...Prawda?
                                                  • kawka Re: 800 !!! 24.05.07, 09:26
                                                    teufel7 napisał:
                                                    > A jak tam poranna kawka, Mooniu? Mówię o tej wypitej a nie tej rozrabiającej w
                                                    > naszym wątku i nabijającej się z wiekowego Teofila.:))

                                                    Teofil!!! A co mi tu imputujesz, piekielniku?! :-) Ja się nie nabijam, ja jestem
                                                    troskliwa, ja się o ciebie martwię, przestrzegam, byś nie gnał na złamanie karku
                                                    w jakieś przyszłe lato, a smakował tę wiosnę, która trwa! A co do wieku, tkwi we
                                                    mnie głębokie przekonanie, że w starym piecu diabeł pali :-)))))))

                                                    Zresztą, jak to pięknie
                                                    > pasuje - codziennie o poranku - "mała, czarna, pita w łóżku"...Prawda?

                                                    Rasista czy co...????? :-))))))))))))))))))

                                                    >
                                                  • teufel7 Re: 800 !!! 24.05.07, 09:35
                                                    kawka napisała:
                                                    > Rasista czy co...????? :-))))))))))))))))))

                                                    Nieeee...Smakosz po prostu. Ciekawy świata...:))))))))))))))))

                                                    Przy okazji - tak mi się ciepło w diabelskim sercu zrobiło na myśl, że ktoś by
                                                    się o mnie umiał troszczyć...:))))
                                                    Bo Zosia to tylko daj i daj, to mi zrób, tamto mi zrób...A żeby choć raz, tak
                                                    bez proszenia żółtko utrzeć...:)))))
                                                  • kawka Re: 800 !!! 24.05.07, 09:40
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > Szkoda tylko, że wśród tak wielu "czytaczy" tego forum, tak nielicznym chce
                                                    > się bawić słowem i cieszyć z pięknych "okoliczności przyrody" a tak wielu
                                                    > emocjonuje się brzydkimi "okolicznościami polityczno - społecznymi"...

                                                    Hymn prawdziwego forumowicza

                                                    Zaczął mi się nowy dzień,
                                                    Ja do kompa, bom nie leń.
                                                    Jak się komuś fest przypieprzy,
                                                    Humor jest od razu nieco lepszy.

                                                    Najszczęśliwsze dla mnie chwile,
                                                    Kiedy piszę, żeś debilem,
                                                    A jak odgryźć byś się chciał,
                                                    Będę cię na drzewo słał!

                                                    To nieważne, co kto pisze,
                                                    Ważne, że ja złością dyszę.
                                                    W pracy - szef, a w domu baba,
                                                    Tu JA mogę wam nagadać!

                                                  • teufel7 Re: 800 !!! 24.05.07, 09:50
                                                    kawka napisała:
                                                    > Jak się komuś fest przypieprzy,
                                                    > Humor jest od razu nieco lepszy.

                                                    Sic!!! Ta powszechna agresja na forum jest zdumiewająca. Zastanawia, czy
                                                    ludzie mniej agresywni nie piszą, bo nie chcą się wdawać w anonimowe chamskie
                                                    pyskówki, czy może, ludzi takich nie ma?...
                                                    Można też postawić pytanie - czy agresja "zrealizowana" na forum nie przejawia
                                                    się już w codziennym obcowaniu z innymi, czy też odwrotnie - tak się tu
                                                    niektórzy tylko "nakręcają", żeby w realu juz iść "na całego"? Smutne to...
                                                  • moonia6 Re: 800 !!! 24.05.07, 10:00
                                                    teufel7 napisał:
                                                    > A jak tam poranna kawka, Mooniu?

                                                    kawka wypita - była pyszna, gdyż pijam tylko taką: gorąca jak piekło, czarna jak
                                                    diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość;-))))


                                                    A co do "czytaczy" i innej maści frustratów to niech bawią się tak jak lubią. Ja
                                                    im na pewno przeszkadzać nie będę ;-)



                                                  • teufel7 Re: Miłość... 24.05.07, 10:29
                                                    moonia6 napisała:
                                                    >słodka jak miłość;-))))


                                                    Skoro padło takie wielkie słowo, to i komentarz będzie proweniencji
                                                    niepospolitej:
                                                    (wszystko przez Jarka i Leśmiana:))

                                                    (...)
                                                    4 Miłość cierpliwa jest,
                                                    łaskawa jest.
                                                    Miłość nie zazdrości,
                                                    nie szuka poklasku,
                                                    nie unosi się pychą;
                                                    nie dopuszcza się bezwstydu,
                                                    nie szuka swego,
                                                    nie unosi się gniewem,
                                                    nie pamięta złego;
                                                    6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
                                                    lecz współweseli się z prawdą.
                                                    7 Wszystko znosi,
                                                    wszystkiemu wierzy,
                                                    we wszystkim pokłada nadzieję,
                                                    wszystko przetrzyma.
                                                    8 Miłość nigdy nie ustaje,
                                                    (...)
                                                    Św. Paweł (1 Kor. 13 4-8)
                                                    Musiało się ze mną coś porobić, że ja cytuję świętego!...:)))
                                                    No ale skoro my tu bez przerwy o wiosennych uczuciach, to ktoś musiał w końcu
                                                    nawiązać do podstaw...:))
                                                  • zielonyjarek1 Re: 800 !!! 24.05.07, 10:00
                                                    Tu już o ...jesieni? Stójcie! Gdzie pędzicie? Po co? Ku czemu.
                                                    Aby zawrócić z jesiennych zapędów pomoże Leśmian, no bo kto?

                                                    Nie obiecuję ci wiele...
                                                    Bo tyle co prawie nic...
                                                    Najwyżej wiosenną zieleń...
                                                    I pogodne dni...

                                                    Najwyżej uśmiech na twarzy...
                                                    I dłoń w potrzebie...
                                                    Nie obiecuję ci wiele...
                                                    Bo tylko po prostu siebie...

                                                    Już truskawki dojrzały. Za chwilę będą maliny.
                                                    Kupując koszyczek malin niech przypomni się Wam ten oto wierszyk (także Leśmiana)

                                                    W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
                                                    Zapodziani po głowy, przez długie godziny
                                                    Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
                                                    Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

                                                    Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
                                                    Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
                                                    Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
                                                    I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

                                                    Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
                                                    A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
                                                    I dym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
                                                    Owoce, przepojone wonią twego ciała.

                                                    I stały się maliny narzędziem pieszczoty
                                                    Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
                                                    Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
                                                    I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

                                                    I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
                                                    Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
                                                    Porwałem twoje dłonie - oddałaś w skupieniu
                                                    A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.

                                                    A teraz...smacznego! Wiosna jeszcze przecie! To jeszcze maj!
                                                  • teufel7 Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 10:15
                                                    Już wiem, że na Tobie można, jak na Zawiszy! Takeś mnie tym Leśmianem
                                                    rozrzewnił...Toż to przypomnienie najpierwszych uniesień...No, może nie w
                                                    malinach, bo okropnie kłujące...Ale te wszystkie metafory słodko-czerwono-
                                                    soczysto - szepczące...:) A obrazy zapamiętane...Ho ho! Jarku,masz przebłyski o
                                                    poranku!:)))
                                                  • kawka Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 10:25
                                                    Zielona wiosna, zielony maj,
                                                    Zielony Jarek - a mnie w to graj!
                                                    :-))))))))))))
                                                  • teufel7 Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 10:31
                                                    kawka napisała:

                                                    > Zielona wiosna, zielony maj,
                                                    > Zielony Jarek - a mnie w to graj!
                                                    > :-))))))))))))

                                                    Ani chybi -
                                                    Jarek ma u Kawki chody
                                                    Kawka bradzo lubi Jarka
                                                    No bo Jarek jeszcze młody...
                                                    W sumie fajna jest z nich parka!
                                                    :)))
                                                  • moonia6 Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 10:46
                                                    teufel7 napisał:
                                                    > Ani chybi -
                                                    > Jarek ma u Kawki chody
                                                    > Kawka bradzo lubi Jarka
                                                    > No bo Jarek jeszcze młody...
                                                    > W sumie fajna jest z nich parka!
                                                    > :)))


                                                    no to trzeba było 800-setnego wpisu aby prawda wyszła na jaw ?! wystarczy jedno
                                                    magiczne słowo "miłośc" i już się zaczyna ;-)))I tak ma być !
                                                  • kawka Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 11:08
                                                    moonia6 napisała:
                                                    > no to trzeba było 800-setnego wpisu aby prawda wyszła na jaw ?! wystarczy jedno
                                                    > magiczne słowo "miłośc" i już się zaczyna ;-)))I tak ma być !

                                                    Od czasu integracji w nocnej porze
                                                    Moonia od miłości oderwać się nie może.
                                                    Na bolące nogi płakała w udręce,
                                                    Ale widać, że Amora strzała trafiła ją w serce!

                                                    :-))))))))
                                                  • Gość: *** Na dobranoc :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:34
                                                    Ja jednak wolę ptaszki,gwiazdki i takie tam :)


                                                    Wisława Szymborska - Miłość szczęśliwa

                                                    Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
                                                    czy to poważne, czy to pożyteczne -
                                                    co świat ma z dwojga ludzi,
                                                    którzy nie widzą świata?

                                                    Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
                                                    pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
                                                    że tak stać się musiało - w nagrodę za co?
                                                    za nic;
                                                    światło pada znikąd -
                                                    dlaczego właśnie na tych, a nie na innych?
                                                    Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
                                                    Czy to narusza troskliwie piętrzone zasady,
                                                    strącą ze szczytu morał? Narusza i strąca.

                                                    Spójrzcie na tych szczęśliwych:
                                                    gdyby się chociaż maskowali trochę,
                                                    udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!
                                                    Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie.
                                                    Jakim językiem mówią - zrozumiałym na pozór.
                                                    A te ich ceremonie, ceregiele,
                                                    wymyślne obowiązki względem siebie -
                                                    wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!

                                                    Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
                                                    gdyby ich przykład dał się naśladować.
                                                    Na co liczyć by mogły religie, poezje,
                                                    o czym by pamiętano, czego zaniechano.
                                                    kto by chciał zostać w kręgu.

                                                    Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
                                                    Takt i rozsądek każą milczeć o niej
                                                    jako skandalu z wysokich sfer Życia.
                                                    Wspaniale dziatki rodzą się bez jej pomocy.
                                                    Przenigdy nie zdolałaby zaludnić ziemi,
                                                    zdarza się przecież rzadko.

                                                    Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
                                                    twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

                                                    Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać

                                                    ***
                                                    Dobranoc
                                                  • kawka Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 10:54
                                                    No, no, diabełek chytrze przemawia
                                                    I Zielonemu kawkę przyprawia.
                                                    A może trzeba zapytać Jarka,
                                                    Czy chce, by z kawką była zeń parka.

                                                    A co do wieku, wyroki trudne...
                                                    Wiosenne wpisy mogą być złudne.
                                                    A może kawka to jakaś starka?
                                                    Można przestraszyć młodego Jarka...

                                                    O sobie diabeł mówi, że stary,
                                                    Ja temu jednak nie daję wiary,
                                                    Czy dzień słoneczny, czy bardziej chmurny,
                                                    Tutaj Teofil jest bardzo jurny! :-)))



                                                  • teufel7 Re: Komplemencik :) 24.05.07, 11:12
                                                    kawka napisała:
                                                    > Czy dzień słoneczny, czy bardziej chmurny,
                                                    > Tutaj Teofil jest bardzo jurny! :-)))


                                                    Ha!!! No comment!!:)))))
                                                  • moonia6 Re: Komplemencik :) 24.05.07, 11:43

                                                    > kawka napisała:

                                                    Od czasu integracji w nocnej porze
                                                    Moonia od miłości oderwać się nie może.
                                                    Na bolące nogi płakała w udręce,
                                                    Ale widać, że Amora strzała trafiła ją w serce!

                                                    nie integracja lecz wiosna to uczyniła - a apogeum będzie latem ;-)))) i wcale
                                                    nie z powodu strzały Amora. Lubię te pory roku jak chyba nikt ;-)))))
                                                  • moonia6 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:54
                                                    niestety ja też nie - ale pikniki lubię;-)
                                                  • teufel7 Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 11:52
                                                    kawka napisała:
                                                    > A może kawka to jakaś starka?

                                                    ...jeśli tak samo smakuje...Paluszki lizać! :)))
                                                  • Gość: *** Re: Witaj Zielony ! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 17:34
                                                    Jejku! Z oczy was spuścić i całe forum zabazgraliście,
                                                    Doczytam Was nocą :)
                                                  • moonia6 Re: świnituszenie ;-))) 24.05.07, 19:46
                                                    Gość portalu: Teufel7 napisał:


                                                    Bo my tu tak tylko - wiosna, kwiatki,wianki,gwiazdki i inne duperele a "life
                                                    is plugaw, brutal and full of zasadzkas!!!"

                                                    to też życie, więc fragment z Tadeusza Boya-Żeleńskiego ;-))))


                                                    Zaledwie mam przeszła próg,
                                                    Już jej dziewczynce grzecznej
                                                    Z radosnym śmiechem legł u nóg
                                                    Braciszek jej... cioteczny;
                                                    Ręce chłopcu drżą,
                                                    Tuli siostrę swą
                                                    I gryzie w samo uszko;
                                                    Tu zuchwały smyk,
                                                    Tak jak zawsze zwykł,
                                                    Schowany był pod łóżko!
                                                    Za chwilę już dzieciaki dwa
                                                    W pieszczotach słodkich toną,
                                                    Niewinny uścisk długo trwa,
                                                    Oczęta żarem płoną;
                                                    Coś skrzypnęło... ach!
                                                    Co za straszny strach,
                                                    Serdeuszko bije mocno;
                                                    Już się robi świt -
                                                    "Adasiu... mnie jest wstyd...
                                                    Oddaj koszulkę nocną..."
                                                    Różane ciałko drży jak liść -
                                                    "...Adasiu, tak nie można...
                                                    Ja muszę przecież zamąż iść,
                                                    Ja muszę być... ostrożna!
                                                    Przecież dobrze wiesz,
                                                    Że bym chciała też,
                                                    Oddałabym ci wszystko...
                                                    Ale potem... cóż?..
                                                    Chyba umrzeć już -
                                                    Albo... zostać... artystką..."
                                                  • moonia6 Re: świnituszenie ;-))) 24.05.07, 20:05
                                                    Naród przed Boyem klęka
                                                    Ślubując ideowo
                                                    I roście jak piosenka
                                                    Nieprzyzwoite SŁOWO!
                                                    Napoleoński geście,
                                                    Nową zwiastujesz erę!
                                                    Może d...a nareszcie
                                                    Oczyści atmosferę?!:-))))))))))
                                                  • Gość: *** Re: świnituszenie ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:10
                                                    Jakoś mi to świntuszenie to nie wychodzi, chyba muszę skorzystać z jakiejś
                                                    pomocy?
                                                    :)
                                                    Tadeusz Boy - Żeleński


                                                    --------------------------------------------------------------------------------

                                                    O BARDZO NIEGRZECZNEJ LITERATURZE
                                                    POLSKIEJ I JEJ STRAPIONEJ CIOTCE

                                                    J. E. Prof. Dr Hr. St. Tarnowskiemu poświęcam


                                                    I

                                                    Pełna gracji, zacna, słodka,
                                                    Żyła sobie stara ciotka.
                                                    Bez zbytków, lecz i bez braku
                                                    Miała swój domek na Szlaku.
                                                    Oprócz cnót rozlicznych wieńca
                                                    Hodowała też siostrzeńca.
                                                    Brzydki chłopiec, z krzywą buzią,
                                                    Zwał się - dajmy na to - Józio.
                                                    Ciotka była panną czystą,
                                                    A Józio był modernistą.
                                                    (Modernista - znaczy chłopak,
                                                    Co wszystko robi na opak;
                                                    Każdego się głupstwa czepi,
                                                    A zawsze chce wiedzieć lepiej.)
                                                    Z tym smarkaczem ciotka stara
                                                    Miała strapień co niemiara.
                                                    Zawsze jej czymś umiał dopiec,
                                                    Taki już był brzydki chłopiec.
                                                    Próżno ciotka mu wymienia
                                                    Albo Lucka, albo Henia,
                                                    Co ich przykład wszystkim świeci,
                                                    Jako grzecznych, dobrych dzieci;
                                                    On rozeprze się wygodnie,
                                                    Obie ręce włoży w spodnie,
                                                    Śmieje się i kiwa głową,
                                                    Jakby mówił: "Gadaj zdrowo!"


                                                    II

                                                    To rzecz nie do uwierzenia,
                                                    Co on ma za przywidzenia!
                                                    Czasem coś bez sensu maże
                                                    I mówi, że to w i t r a ż e.
                                                    To znów wieczór biega nago
                                                    I rozbija wszystkich lagą.
                                                    Ciotka krzyczy: "Joseph! arrete!"
                                                    A on: "Ciociu, to kabaret!"
                                                    Wszystkie meble w domu psuje:
                                                    Mówi, że sztukę s t o s u j e.
                                                    Wszędzie wlezie, wszędzie dotrze,
                                                    Deprawuje dzieci młodsze.
                                                    To rzecz w Polsce niesłychana:
                                                    Nie chcą wierzyć już w bociana!
                                                    Kiedyś wpada mała Hanka:
                                                    "Ciociu, jestem r o t o m a n k a" -
                                                    "Któż cię tak nauczył?!" - "Józio" -
                                                    Mówi z rozpaloną buzią.
                                                    "A ja - sepleni Ludwiczka -
                                                    Jestem święta pla-samiczka".
                                                    Chociaż zwykle dobra, słodka,
                                                    Zawyła ze zgrozy ciotka:
                                                    Raziła ją na kształt gromu
                                                    Taka hańba w polskim domu!


                                                    III

                                                    Czasem dobra ciotka woła:
                                                    "Usiądźcie, dzieci, dokoła,
                                                    Powiem wam o dawnych dziejach,
                                                    O hetmanach, kaznodziejach,
                                                    Potem każde z was wymieni,
                                                    Którego najwyżej ceni".
                                                    A Józio ze śmiechu kona
                                                    I krzyczy: "Ciociu! Kambrona!"


                                                    IV

                                                    Czasem, a najwięcej w poście,
                                                    Przychodzą do ciotki goście.
                                                    "Józiu, przywitaj się z panem!
                                                    Co ty tam za parawanem?!
                                                    Wyłaź stamtąd, puść Haneczkę
                                                    I powiedz gościom bajeczkę".
                                                    Wylazł Józio, głową kiwa
                                                    I w te słowa się odzywa:
                                                    "Bajeczka pana Jachowicza.
                                                    Staś na sukni zrobił plamę,
                                                    Oblał bowiem ponczem mamę;
                                                    A widząc ją w srogim gniewie,
                                                    Jak przepraszać, sam już nie wie.
                                                    'Plama głupstwo - mama doda -
                                                    Ale ponczu, ponczu szkoda!'"
                                                    Skończył Józio, gość się śmieje,
                                                    A ciotkę wnet krew zaleje:
                                                    Biedaczka dostała mdłości
                                                    I ze wstydu, i ze złości.
                                                    Tak ten niegodziwy chłopiec
                                                    Zawsze ciotce umiał dopiec.


                                                    V

                                                    Tak się trapi dobra ciotka,
                                                    Pełna gracji, zacna, słodka,
                                                    Lecz największą ma subiekcję,
                                                    Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.
                                                    Dojdżże ładu z taką głową:
                                                    Zawsze ma ostatnie słowo!
                                                    Ciotka prawi o Trzech psalmach,
                                                    Józio o "tańczących palmach";
                                                    Ciotka mu o apostołach,
                                                    On jej o spermatozoach;
                                                    Ciotka uczy, kto był G a l l u s,
                                                    On poprawia: "Ciociu, Phallus!"
                                                    Ciotka znów z innego wątku
                                                    Baje o świata początku,
                                                    Józio się ząb za ząb kłóci,
                                                    Że świat cały powstał z CHUCI.
                                                    (Mruknie ciotka w pasji szewskiej:
                                                    "Wciąż ten łajdak Przybyszewski!").
                                                    Ciotka znów o ideałach - Józio:
                                                    "Ciociu, co to wałach?"
                                                    Taką ciotka ma subiekcję,
                                                    Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.


                                                    VI

                                                    Kiedy wieczór już zapada,
                                                    Ciotka do snu się układa:
                                                    "Józiu! Zostaw ten rozporek
                                                    I chodź odmówić paciorek.
                                                    Niech Józio przy łóżku klęknie
                                                    I powtarza głośno, pięknie:
                                                    "Boziu, usłysz głos chłopczyny,
                                                    Odpuść s y n ó w naszych winy!
                                                    Polska cię na pomoc woła!
                                                    Niech tradycji i Kościoła
                                                    Pozostanie sługą wierną!
                                                    Erotyzmem ni m o d e r n ą
                                                    Niech się naród ten nie spodli!"
                                                    Teraz Józio się pomodli
                                                    Za mamusię, za tatusia, Potem grzecznie się wysiusia
                                                    I spokojnie, cicho zaśnie".
                                                    Brzydki chłopak mruknął: "Właśnie!"


                                                    Pisane w r. 1907

                                                  • zielonyjarek1 Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 10:55
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > kawka napisała:
                                                    >
                                                    > > Zielona wiosna, zielony maj,
                                                    > > Zielony Jarek - a mnie w to graj!
                                                    > > :-))))))))))))
                                                    >
                                                    > Ani chybi -
                                                    > Jarek ma u Kawki chody
                                                    > Kawka bradzo lubi Jarka
                                                    > No bo Jarek jeszcze młody...
                                                    > W sumie fajna jest z nich parka!
                                                    > :)))

                                                    Ha, ha , ha, ha, dodam jeszcze:
                                                    Kawka trzyma Jarka, a Jarek się Kawki
                                                    i...nie ma sprawki ;-))))))))

                                                    Nie mooooge. Co ten chrusniak narobił!
                                                    Wszyscy, widać, lubimy maliny! (dzisiaj sie mówi "uwielbiamy"). ;-))))))
                                                    Jestescie Wszyscy cool! Najlepsi!
                                                    Miłego dnia!!! :-))))))))))))))
                                                  • moonia6 Re: Witaj Zielony ! :) 24.05.07, 11:02
                                                    > > kawka napisała:>

                                                    A co do wieku, wyroki trudne...
                                                    Wiosenne wpisy mogą być złudne.
                                                    A może kawka to jakaś starka?
                                                    Można przestraszyć młodego Jarka...

                                                    oj chyba wiek nie ma znaczenia gdy w grę wchodzą uniesienia ;-)))

                                                    Miliardy są nas na tym świecie,
                                                    który mgliście widzimy przez szkła,
                                                    I każdego z nas w dołku gniecie,
                                                    i każdy z nas zgagę ma.

                                                    Nam nie wolno ogórków i grzybków,
                                                    nas malutki zabija rydz,
                                                    nam nie wolno niczego za szybko
                                                    i nie wolno w ogóle nic.

                                                    Ale choć nam nawala w wątrobie,
                                                    choć nas męczą zastrzyki i kasze,
                                                    śmiało, starcy, stańmy na głowie.
                                                    Ziemia młodym. Lecz niebo jest nasze

                                                    (KI Gałczyński)
                                                  • teufel7 Re: L'amour, love, Liebe, amore, ahawa ! :) 24.05.07, 11:06
                                                    zielonyjarek1 napisał:
                                                    > Nie mooooge. Co ten chrusniak narobił!


                                                    No właśnie! Wszystko przez Ciebie! :))
                                                    No to brnijmy dalej przez ten chruśniak... Ale uwaga!:


                                                    Bo miłość jak cygańskie dziecię:
                                                    Ani jej ufaj, ani wierz,
                                                    Gdy gardzisz, kocham cię nad życie,
                                                    Lecz gdy pokocham, to się strzeż!

                                                    L'amour est enfant de bohême,
                                                    Il n'a jamais connu de loi;
                                                    Si tu ne m'aimes pas, je t'aime,
                                                    Et si tu m'aimes, prends garde à toi. (fr.)

                                                    Autor: Georges Bizet, Carmen, akt I, 1875 rok

                                                    Zastanawiające, nieprawda?...:)
                                                  • kawka Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:34
                                                    Pytanie prozą: Czy wśród zacnego grona wiosennych, wiecznie młodych wariatów
                                                    jest jakiś małachowiak lub małachowiaczka? A jeśli jest - czy wybiera się na
                                                    piknik małachowiaków?
                                                  • teufel7 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:42
                                                    Buuuuuuuuu...Ja nie.....:((( Ale znajomych małachowiaków mam co niemiara. Może
                                                    zaproszą?...BTW - kiedy i gdzie będzie piknik?
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:46
                                                    www.plocman.pl/piknik2007
                                                    :-))))))))))))))))))))
                                                  • moonia6 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:47
                                                    niestety ja też nie - ale pikniki lubie ;-)))
                                                  • teufel7 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:59
                                                    OK. 6 czerwca 18.00. Ogródek MZOS.Bedę! Co mi tam!..Może znajdę gdzieś na
                                                    trawce czarne piórko?:)))
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:08
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > OK. 6 czerwca 18.00. Ogródek MZOS.Bedę! Co mi tam!..Może znajdę gdzieś na
                                                    > trawce czarne piórko?:)))

                                                    Myślisz, że kawka tak się sponiewiera,
                                                    Że trzeba będzie z trawki piórka zbierać??????????????????????

                                                    :-)))))))))))))))))))))))))
                                                  • teufel7 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 13:05
                                                    kawka napisała:
                                                    > Myślisz, że kawka tak się sponiewiera,
                                                    > Że trzeba będzie z trawki piórka zbierać??????????????????????
                                                    >

                                                    Noc jest długa...:)))))
                                                  • zielonyjarek1 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 11:56
                                                    Niestety, jam nie z rodu Małachowiaków.
                                                    Jam jest rycerz Księżnej Elżbiety!!! :-)))
                                                    A jeśli ktokolwiek zaprzeczy, że jest to Pani Najjaśniejsza, i Najmilej mi
                                                    panująca i Najłaskawsza tedy niech stanie przede mną na ubitej ziemi i dobywa
                                                    miecza!!! Nie ma Najzacniejszej Pani, którą wspominam z uwielbieniem i miłością.
                                                    Nikt nie staje? No! Godziwe to jest i rozumne!
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:10
                                                    Nie śmiem zaprzeczać cnót księżnej Elżbiety,
                                                    Lecz przyznać muszę, że.... nie znam kobiety :-)))
                                                  • krzysiek_33 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:10
                                                    Ja małachowiak :)
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:15
                                                    krzysiek_33 napisał:

                                                    > Ja małachowiak :)

                                                    A będziesz piknikował???
                                                  • teufel7 Re: Piknik :-) 24.05.07, 13:01
                                                    kawka napisała:

                                                    > krzysiek_33 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja małachowiak :)
                                                    >
                                                    > A będziesz piknikował???


                                                    Będzie, będzie...:) I bedzie wygłaszał poetyckie improwizacje. Ja mu mogę
                                                    podszepnąć wstęp:

                                                    Kędy Wisła płynie modra,
                                                    kędy las królewski stoi,
                                                    a w nim świerk i dąb i jodła,
                                                    tam jest wzgórze drodzy moi.

                                                    Na tym wzgórzu, tumem zwanym
                                                    kościół dźwiga dwie wieżyce,
                                                    jest też zamek bardzo znany
                                                    no i na krzyż dwie ulice.

                                                    W krzywych domkach, i w opłotkach,
                                                    niezbyt śpiesznie czas tam leci
                                                    a o wiośnie i głupotkach
                                                    rymy klecą wciąż poeci...

                                                    Krzysiek, Moonia,Kawka,Jarek,
                                                    w towarzystwie Teofila
                                                    za nic mają czas, zegarek,
                                                    muza życie im umila.

                                                    Za nic mają Mirosława
                                                    lokalnego tam satrapę.
                                                    Władza jego dość kulawa
                                                    i za klapą robi klapę.

                                                    Miłość, wiosna, dzbanek, wianek
                                                    oto rymów wdzięczne cele
                                                    kiedy świta tam poranek
                                                    to znajduje wierszy wiele.

                                                    Choć wokoło łubu - dubu!
                                                    za łby się frustraci biorą,
                                                    to poeci z wiosny klubu
                                                    w dupie mają bandę chorą.

                                                    Tak więc o nich będzie rzecz ta.
                                                    Nadstawiajcie pilnie uszy,
                                                    niech nie korci was flaszeczka,
                                                    niech wam muza zagra w duszy...


                                                    Kurde, jak na wstęp, to chyba wystarczy?...:))Krzysiek to tylko troszkę
                                                    twórczo rozwinie i laury na główce ma zapewnione! :)) A jakie wzięcie u
                                                    pięknych dziewic!.. (Wiem, że trochę to nieskromne, ale tantiem wcale nie chcę!)

                                                  • krzysiek_33 Re: Piknik :-) 24.05.07, 16:52
                                                    Rety Teufel to jest odlotowe!!! Chciałbym piknikować, zaraz poczytam co, gdzie i
                                                    kiedy :)

                                                    Oto czas nadszedł odnowy:
                                                    Powstań duchu piknikowy!
                                                    Nawiedź grono forumowe
                                                    wiersze letnie, wiersze nowe!
                                                    Niechaj sypną się grillowo,
                                                    kiełbaskowo, kaszankowo
                                                    słowem - małachowiankowo!

                                                    k. :)
                                                  • zielonyjarek1 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:20
                                                    krzysiek_33 napisał:

                                                    > Ja małachowiak :)


                                                    Jam od księżnej Eli,
                                                    Tyś z małachowianek!
                                                    Weż tedy dziewczynę
                                                    i skradnij jej wianek!

                                                    ;-)))))))))) (nie mogłem się powstrzymać, hahahah)
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:23
                                                    Jarku Malinowy, cóż to za księżna? Uchyl nieco rąbka tajemnicy. To chyba dama z
                                                    innego miasta, bo jakoś z płocką oświatą takowej nie kojarzę... :-)
                                                  • zielonyjarek1 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:36
                                                    Kawko, towarzyszko igrców rymowanych!
                                                    Nie masz na Ziemi Płockiej ani na Mazowszu Pani owej, która po mieczu i
                                                    kądzieli z Gryfitów jest zrodzona pomorskich. Ona to miłościwie na Pomorzu
                                                    Zachodnim tam panująca, fundatorką onego scholarum była czego dowód
                                                    troskliwie utrzymany do dziś promieniuje wiedzą doskonałą dziedzin wszelakich
                                                    i dla bogatych, i dla pospólstwa jednakich. Tamże ja, pokorne dziecie nauki
                                                    pobierałem i trzciny nie truchlejąc igry wesołe , a żakowskie czyniłem.
                                                    Otrzymawszy absoluty scholarium one do dzisiaj w swym sercu noszę, da Bóg na
                                                    zawsze.
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:38
                                                    Już wiem! Szczecinek!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • zielonyjarek1 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:47
                                                    kawka napisała:

                                                    > Już wiem! Szczecinek!!!!!!!!!!!!!!!!


                                                    Tedy, jakem, nagi i sprośny przed Tobą stanął. Ni sromoty i krwawego lica nijak
                                                    nie zobaczysz. Ot nagi, nic nie ukrywszy stoję dając przykład białogłowej
                                                    przebieglości. ;-)))))))))))))))))
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 12:57
                                                    O raaanyyy... Czuję, że zaraz Teofil tę nagośc komentować będzie :-))) A i
                                                    Moonia pewnie też się dołoży :-).
                                                    Tylko uważaj na komary, by i zieloności nagiej za bardzo nie pokąsały :-))))
                                                  • teufel7 Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 13:12
                                                    kawka napisała:
                                                    >Czuję, że zaraz Teofil tę nagośc komentować będzie

                                                    Oczywiście! Że nie skomentuję! :))
                                                    Ja starej daty jestem...Hetero zakazany!..:))

                                                    Może czymś z negliżu Jarka
                                                    się zachwyci kawka - starka???
                                                    :))) Czego obojgu serdecznie winszuję! :))
                                                  • kawka Re: Lekka dekonspiracja? :-) 24.05.07, 13:23
                                                    Od czasu do czasu
                                                    Sama sobie narobię ambarasu :-(
                                                    Czy jedyny rym do Jarka
                                                    To ten właśnie: kawka-starka?????

                                                    Ja powiadam o ułudach,
                                                    O wiośnianych różnych cudach,
                                                    Na co diabeł strzyże uszkiem,
                                                    W końcu wziął mnie za... staruszkę.

                                                    Ja ci mówię - pilnuj chwosta!
                                                    Jeszcze poznasz, jakam ostra!
                                                    Jeszcze się zadziwisz skrycie,
                                                    jakie we mnie płynie życie!

                                                    :-)))))))))))
                                                  • teufel7 Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 13:36
                                                    Starka to tradycyjna wytrawna wódka zbożowa produkowana w większości w Polsce,
                                                    na Litwie i Rosji. Tradycyjna starka jest robiona z alkoholu etylowego
                                                    (poddanego dwu- lub trzykrotnej destylacji), dojrzewającego w wiekowych
                                                    dębowych beczkach z niewielkimi dodatkami liści lipowych lub jabłkowych. Proces
                                                    produkcji podobny jest do tego stosowanego w przypadku whisky. Sprzedawana w
                                                    dużej różnorodności, gdzie największą różnicą jest długość okresu leżakowania,
                                                    który wynosi od 5 do 50 lat.

                                                    Wprost z encyklopedii !:)) Clou sprawy, to ten wiek - 5 - 50 ! :))) Przecież
                                                    się mieścisz?...A co do reszty:

                                                    > Jeszcze poznasz, jakam ostra!

                                                    Co na to Jarek???:)))))))
                                                  • kawka Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 13:51
                                                    teufel7 napisał:
                                                    Clou sprawy, to ten wiek - 5 - 50 ! :))) Przecież
                                                    > się mieścisz?...

                                                    Ach ten diabeł, ma jednak wątpliwości, ten pytajnik i wielokropek... :-)

                                                    A co do reszty:
                                                    >
                                                    > > Jeszcze poznasz, jakam ostra!
                                                    >
                                                    > Co na to Jarek???:)))))

                                                    Jarek zapewne skonfudowany pryśnie gdzieś na konwaliową polanę i znowu nie
                                                    będzie go jakieś dwa tygodnie. :-))))))))
                                                  • teufel7 Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 14:07
                                                    kawka napisała:
                                                    > Jarek zapewne skonfudowany pryśnie gdzieś na konwaliową polanę i znowu nie
                                                    > będzie go jakieś dwa tygodnie. :-))))))))

                                                    Eeee tam!... Na takiego strachliwego to On nie wygląda, a ja wyczuwam w Twoim
                                                    głosie maleńką nadzieję, że jednak wpadnie do Czerwińska, u opata gąsiorek
                                                    słuszny (starki?) wyprosi, zawartością ochoczość ducha wesprze i... pójdzie na
                                                    piknik małachowiaków! :)))))
                                                    No i będą fruwać piórka!:)))
                                                  • kawka Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 14:17
                                                    teufel7 napisał:
                                                    a ja wyczuwam w Twoim
                                                    > głosie maleńką nadzieję, że jednak wpadnie do Czerwińska, u opata gąsiorek
                                                    > słuszny (starki?) wyprosi, zawartością ochoczość ducha wesprze

                                                    Cosik mi się widzi, że ty swoje diabelskie marzenia tu snujesz :-))))))))) Nie
                                                    od tegoś, by wraz z Zielonym starką budować ochoczość wszelką :-))) Jakby co, to
                                                    do tego radosnego grona gotowam przystąpić :-))))))))))))))
                                                  • teufel7 Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 14:27
                                                    kawka napisała:
                                                    Jakby co, to
                                                    > do tego radosnego grona gotowam przystąpić :-))))))))))))))

                                                    Na mięciutkiej otomanie
                                                    siedzi Kawka razem z Jarkiem
                                                    a tuż obok, w słusznym dzbanie
                                                    dzierży diabeł zacną starkę...


                                                    Tak by to się mogło zacząć...:)) Wchodzę w to, tylko mądrości ludowe,
                                                    psiakrew, mnie uwierają: miłe złego początki!.... A....co tam!....:)))
                                                  • teufel7 Re: Jakem teufel ! 24.05.07, 14:36
                                                    Muszę od czasu do czasu poświntuszyć!
                                                    A propos mądrości ludowych :

                                                    Znudzony onanizmem siedmioletni Franio,
                                                    ujrzał siostrę w kąpieli i rzucił się na nią.
                                                    Miłe złego początki, lecz koniec żałosny,
                                                    bo od ojca dostał w dupę a syfa od siostry!!!

                                                    Bo my tu tak tylko - wiosna, kwiatki,wianki,gwiazdki i inne duperele a "life
                                                    is plugaw, brutal and full of zasadzkas!!!"

                                                    Teofil Przepraszalski
                                                  • moonia6 Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 14:40
                                                    > kawka napisała:


                                                    > Co na to Jarek???:)))))

                                                    Jarek zapewne skonfudowany pryśnie gdzieś na konwaliową polanę i znowu nie
                                                    będzie go jakieś dwa tygodnie. :-))))))))

                                                    Jarek zbroi się do ostrej walki,
                                                    nie odda łatwo względów Kawki.
                                                    Diable zmykaj pod „skrzydła” Zosi!
                                                    Fantazja ułańska dziś Was ponosi :-)
                                                    Mnie już na wiosnę nic nie dziwi,
                                                    więc we trójkę bądźcie szczęśliwi ;-))))))))

                                                    oczywiście z tym "trójkątem" to żart ! niech wygra sprytniejszy ;-)))



                                                  • teufel7 Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 14:58
                                                    moonia6 napisała:
                                                    > Diable zmykaj pod „skrzydła” Zosi!

                                                    Ba!.. Zosia właśnie uznała, że bardziej się jej podoba taki jeden, cherubinek,
                                                    psia jego mać! Schody do nieba jej obiecuje, led zeppelinek jeden!
                                                    Trudno! Ja rogi już mam.Od początku.Przyzwyczajony jestem. Co się będę
                                                    przejmował! :))

                                                    Niech tam Zosię ktoś tarmosi
                                                    nie chcę znać już tamtej Zosi!
                                                    Mam w odwodzie strategicznym
                                                    Michalinkę bardzo śliczną.
                                                    Do niej będą teraz rymy -
                                                    cud pannicy - Michaliny!

                                                    O! :))))))))))))
                                                  • moonia6 Re: Całkowita dekonspiracja! :-))))) 24.05.07, 15:08
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > nie chcę znać już tamtej Zosi!


                                                    dobrze mówią, że na drodze do piekła jest najwięcej zielonych świateł ;-)))
                                                    Teufel jak kot, przy kilku dziurkach się kręci;-)
                                                  • teufel7 Re: Weekendowe pozdrowienia! :-))))) 25.05.07, 14:41
                                                    Wypada chociaż prozą życzyć Stowarzyszeniu Poetów Stanu Wiosennego pięknego,
                                                    pogodnego weekendu, co niniejszym czynię.:))
                                                    Bardzo zapracowany był dzisiejszy dzień...:)
                                                  • Gość: *** Re: Weekendowe pozdrowienia! :-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 09:57
                                                    Oj był,był:)
                                                  • kawka Płonę żarem :-( 26.05.07, 22:09
                                                    Czy to normalne, żeby w te piekielne (sic!) upały mieć prawie 40 st. gorączki
                                                    :-((((( Nie mogę gadać, gardło mnie boooliiii :-(((( Pożałujcie troszeczkę...
                                                  • Gość: *** Tu lekarz potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 22:53
                                                    Lekarz może jeden jakiś
                                                    ale oni mają strajki.
                                                    My chyba nic nie pomożemy,
                                                    my tylko rymować umiemy :)
                                                    trochę :).
                                                  • Gość: *** Re: Płonę żarem :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 23:13
                                                    Leży człowiek, trochę chory:)
                                                    Ma czterdzieści prawie stopni.
                                                    gardło boli, łupie w głowie
                                                    Oj! szwankuje komuś zdrowie.
                                                    Jeszcze kilka dni do tyłu
                                                    ktoś tu prawił o pikniku:)
                                                    Mówił gładko,że nie stary,
                                                    że jest skory do zabawy:)
                                                    A tu proszę co za troska,
                                                    człowiekowi łupie w kościach :)
                                                    Może było lodów duzo,
                                                    może piwo, może starka?
                                                    W każdym razie chora Kawka:(


                                                  • Gość: *** Re: Płonę żarem :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:47
                                                    Pani Kawko,żyje Pani???:)
                                                  • moonia6 Re:Wracaj do zdrowia ! 27.05.07, 12:13
                                                    Był gajowy u mnie z wieczora,
                                                    przyniósł wieści, że Kawka chora.
                                                    Biedna słowa rzec nie może,
                                                    kto Jej w chorobie pomoże?

                                                    Jarek stał goły przed Tobą
                                                    więc może on jest tą osobą?
                                                    Niech bierze leków szereg,
                                                    jakieś maliny i serek.

                                                    I biegnie jak prowadzi dróżka
                                                    wprost do chorej Kawki łóżka.
                                                    O, tu potrzebne działanie szybkie,
                                                    wyleczyć gardło, przegonić chrypkę.

                                                    Za kilka dni Kawka piknikować miała,
                                                    a tu pech – choroba ją złamała.
                                                    Szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzymy,
                                                    niecierpliwie czekamy na Twe żarty i rymy.

                                                    Pamiętaj, że czeka starki pokaźny gąsiorek,
                                                    a Jarka i Teufla okrutnie swędzi ozorek.
                                                    Jak sami zaczną się raczyć tym trunkiem,
                                                    Do otomany trzeba będzie przywiązać ich sznurkiem.


                                                    Życzę szybkiego powrotu do stanu "używalności" ;-)))

                                                  • zielonyjarek1 Re: Płonę żarem :-( 28.05.07, 17:48
                                                    Kawko chora i kwękająca, a leżąca na niedżwiedziej skórze w wielkiej gorączce
                                                    weż tedy dwie ropuchy, a ususz je i w możdzierzu skrusz dokładnie. Dodaj jagody
                                                    wilczej ze trzy i kory kruszyny dwie draski i tamże skrusz. Pajęczynę co nad
                                                    starym buhajem w kącie urosła zerwij i omotaj na ogonie myszy i zasusz i także
                                                    utrzyj. Dodaj żółci z jaskółczego ziela, glistnikiem zwanego i mleka
                                                    mniszkowego i znowu chętnie utrzyj w tym możdzierzu, a dodaj ślimaka co w
                                                    winnicach szkodę czyni, a wymieszaj dokładnie. Mięty do smaku i tataraku
                                                    zerwanego po północy tamże utrzyj. Zanieś szparko w garncu glinianym na rozstaje
                                                    i rozbij go o pień starej gruszy wisielców i bywaj tu do nas na forum, a szybko,
                                                    zdrowa i wenę mająca. Nie gnuśnij dłużej i ochłodż się piweńkiem najsłodszym i
                                                    mlaskając ostrym językiem dawaj tu w ta pora. Toż czekamy wszyscy jak widzisz!
                                                  • moonia6 Re: Płonę żarem :-( 28.05.07, 20:47
                                                    Jarku litości !!! Zanim Kawka ususzy te ropuchy i pajęczynę, znajdzie winnicę i
                                                    wreszcie zlokalizuje gruszę wisielców to jesień nastanie;-) A tu trzeba działać
                                                    chwatko. Proponuję abyś sam odczynił jakieś uroki, magiczne praktyki jak widzę
                                                    nie są Ci obce. Przypomniała mi się „reklama” pewnej znachorki, a znachorzy
                                                    byli nie tylko domorosłymi lekarzami, lecz także i powiernikami - i tu Cię mam
                                                    Zielony ;-))))))))))))


                                                    Uroki umiem ludziom rozmaite żegnać,
                                                    Diabłem człeka opętać i zaś go odegnać.
                                                    Dziewki umiem porządnie do młodzieńców zawodzić,
                                                    Uczynię, co nie będzie nigdy dzieci rodzić.
                                                    Za mąż nigdy nie pójdzie, której ja chcę zgoła,
                                                    Uczynię to, a prędko, bo mam takie zioła.
                                                    Komu kołnierz nie chce stać, wiem ja fortel na to .......
                                                  • Gość: *** czary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 22:46
                                                    Moonia to może podaj adres do tej znachorki?:)
                                                  • Gość: *** Re: Płonę żarem :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 22:20
                                                    Matko jedyna Zielony , te ropuchy są super :):)
    • Gość: edek Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 12:22
      przestancie juz z tym wątkiem błagam
      • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 27.05.07, 12:27
        przedłóż argumenty - niby dlaczego mamy skończyć???? Nam się to podoba a innym
        nie musi:-)))
      • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 17:24
        Gość portalu: edek napisał(a):

        > przestancie juz z tym wątkiem błagam
        Jeszcze trochę wytrzymaj, wiosna się skończy:)
        Przyjdzie lato , to nowy wątek rozpoczniemy :)
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:08
      Trochę się boję jutrzejszego dnia.
      Chyba trochę bardziej niż trochę.
      • Gość: *** strachy na lachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 10:30
        Już się nie boję :)
        • moonia6 Re: strachy na lachy 28.05.07, 14:11
          witam poweekendowo !!! widzę, że z powodu upałów wena odeszła;-))) Gwiazdko co
          Cię tak przerażało?
          • Gość: *** Re: strachy na lachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 22:28
            Trochę się popsułam.
            • teufel7 Re: strachy na lachy 29.05.07, 07:50
              Gość portalu: *** napisał(a):

              > Trochę się popsułam.

              Mam jednak nadzieję, że wszystko da się naprawić.:)
              A także, że nasza Kaweczka już ozdrowiała i wkrótce tu zawita.Było, nie było -
              do pikniku na pewno wydobrzeje, bo przecież mamy się tam spotkać
              incognito...:)))
              • Gość: *** Ranek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 07:54
                A ja myslała,że będę pierwsza :)
                I czuję,że nastepną setkę przegapię :)
                • moonia6 Re: Czary 29.05.07, 08:35
                  Gość portalu: *** napisał(a):

                  Moonia to może podaj adres do tej znachorki?:)

                  Gwiazdko nie szukaj daleko, wszak mamy „naszego forumowego” szarlatana. Zobacz
                  jak Zielony zna się na leczeniu ludzi za pomocą ziół, guseł itp. Czyżby
                  znalazł swoją misję osobistą??? ;-)))
                  • krzysiek_33 Re: Czary 29.05.07, 08:42
                    Każda dusza skołatana
                    szuka swego szarlatana :)
                    który czule ją ukoi
                    aż się rana w duszy zgoi.

                    k.
                    • moonia6 Re: Czary 29.05.07, 09:20
                      Jarku masz roboty co niemiara,
                      Gardło, noga, dusza skołatana.
                      Pędź na pola i w leśne knieje,
                      Zbieraj żaby, jaskółcze ziele.
                      Susz, trzyj, mieszaj, krusz,
                      Bo bez magii ani rusz.:-)))
                      • Gość: *** Re: Czary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:41
                        Dobrze pracusie, trochę wam dokuczę:)
                        Wy tam sobie pracujecie,
                        a tu słońce pięknie świeci.
                        I od rana gwiazdka sobie opalała
                        nóżkę, rączkę,duszę ,
                        dusza pod czereśnię zwiała:)
                        Wprawdzie żaby nie widziałam,
                        ale mrówek co niemiara!
                        • krzysiek_33 Re: Czary 30.05.07, 08:15
                          No przecież to już prawie pora dojrzewania czereśni! Kiedyś nigdy się nie mogłem
                          doczekać pierwszych dojrzałych owoców a ostatnio nawet ich nie zauważam... Starość.
                          Proponuję dojrzewanie czereśni uznać za symboliczne zakończenie wiosny :)

                          k.
                          • Gość: *** Wiosna, wiosna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 08:24
                            To późna czereśnia, nie przeganiajmy wiosny :)
                            • krzysiek_33 Re: Wiosna, wiosna... 30.05.07, 08:34
                              Wcześniej czy później odejdzie sama... Zawsze odchodzi :-]
                              • Gość: *** Re: Wiosna, wiosna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:03
                                krzysiek_33 napisał:

                                > Wcześniej czy później odejdzie sama... Zawsze odchodzi :-]
                                i zawsze wraca :)
                                • krzysiek_33 Re: Wiosna, wiosna... 30.05.07, 09:14
                                  Zawsze wraca, zawsze inna,
                                  młoda piękna i niewinna,
                                  wiatrem ciepłym, pełnym życia
                                  wywołuje kwiat z ukrycia :)
                                  deszczem ciepłym, pełnym pieśni
                                  wywołuje wstyd czereśni.

                                  k.
                                  • moonia6 Re: Wiosna, wiosna... 30.05.07, 09:21
                                    to nie ważne czy czereśnia, czy sekwoja
                                    ważne żeby chciała i była Twoja.;-)))

                                    a wiosna będzie trwała tak długo jak sami tego będziemy chcieli;-)))
                              • Gość: *** Ja się tak nie bawię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 10:19
                                Znowu po setce :(
                          • zielonyjarek1 Re: Czary 30.05.07, 08:41
                            Drogi Krzysku_33 te czeresnie dostaly kręcioły bo tak im zrobilo to cieplo.
                            Proponuję aby trzymac sie terminów astronomicznych i wiosnę zakończyć we
                            właściowym czasie. Rosjanie śpiewaja'
                            "pod czeresńią, pod moją
                            Kochać miłą swoją"... ;-)))))

                            Prawda Gwiazdeczko, że mają ci ruscy rację. hehehehe
                            • krzysiek_33 Re: Czary 30.05.07, 08:48
                              Jeśli kochać miłą swoją,
                              to wyłącznie pod sekwoją :)

                              To amerykańskie kontrpowiedzonko hehe
                              ---------------
                              Tak czy siak, debatę nad ogłoszeniem zakończenia wiosny należy podjąć, nie uważacie?
                              • Gość: *** Re: Czary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:06
                                Tam rosjanie i amerykanie a tu czereśnia ,dusza i ja :)
                                • teufel7 Re:Czereśnie 30.05.07, 09:23
                                  Najlepsze czereśnie są na Dolnym Śląsku...Z drzew sadzonych jeszcze przed
                                  wojną. Pamiętam nocne wyprawy z kolegami przez cmentarz, na poroboszczowe
                                  drzewa...Nigdy potem nie jadłem już tak dobrych...:) A czereśniowe "kolczyki"
                                  zawieszane na uszkach dziewczyn...Czy ktoś z Was to robił?
                                  • krzysiek_33 Re:Czereśnie 30.05.07, 09:25
                                    Robił i dalibóg - zrobi ponownie!
                                  • kawka Re:Czereśnie 30.05.07, 09:31
                                    teufel7 napisał:

                                    > Najlepsze czereśnie są na Dolnym Śląsku...Z drzew sadzonych jeszcze przed
                                    > wojną. Pamiętam nocne wyprawy z kolegami przez cmentarz,

                                    No proszę, te diabelskie zabawy małego Teofila :-)))

                                    na poroboszczowe
                                    > drzewa...Nigdy potem nie jadłem już tak dobrych...:) A czereśniowe "kolczyki"
                                    > zawieszane na uszkach dziewczyn...Czy ktoś z Was to robił?

                                    Czereśniowe kolczyki? A jakże! Sama takie dekoracje nosiłam :-)))

                                    A teraz pofrunę do wracza na "kontrol" :-))))), żeby sprawdził, czy mi dalej
                                    palą się płuca. Gaszenie pożaru płuc w taki upał to traumatyczne doświadczenie :-(
                                    Ale wiosna trwa!!!!!!!!!!
                                  • zielonyjarek1 Re:Czereśnie 30.05.07, 09:34
                                    teufel7 napisał:

                                    > Najlepsze czereśnie są na Dolnym Śląsku. - hasło

                                    Smakują najlepiej podane przez Gwiazdkę - odzew!

                                    Np to idziemy palić grilla!
                                  • Gość: *** Re:Czereśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 10:21
                                    teufel7 napisał:

                                    > Najlepsze czereśnie są na Dolnym Śląsku...Z drzew sadzonych jeszcze przed
                                    > wojną
                                    Panie Teufelu, to Pan jest sprzed wojny?!
                                    • teufel7 Re:Czereśnie 05.06.07, 09:23
                                      Gość portalu: *** napisał(a):
                                      > Panie Teufelu, to Pan jest sprzed wojny?!


                                      No, prawie, prawie...:)))
                                      Powaznie mówiąc - zdarzyło mi się pomieszkiwać trochę w tamtych stronach i
                                      stąd znajomość z "przedwojennymi" czereśniami.:)
                              • kawka Re: Czary 30.05.07, 09:27
                                krzysiek_33 napisał:

                                > Jeśli kochać miłą swoją,
                                > to wyłącznie pod sekwoją :)

                                Koło mojego domeczku zasadziłam metasekwoję! O! Ale na razie nic nie można pod
                                nią robić, chyba że pielenie jakieś, bo ma na razie... jakieś 25 cm :-)))) Ale
                                ponoć diablo szybko rośnie :-)))



                                >
                                > To amerykańskie kontrpowiedzonko hehe
                                > ---------------
                                > Tak czy siak, debatę nad ogłoszeniem zakończenia wiosny należy podjąć, nie uważ
                                > acie?

                                Nie ma wątpliwości, dobiegnie wiosna końca,
                                Ale najpierw musimy dobić do tysiąca! :-)))))))
                                • zielonyjarek1 Re: Czary 30.05.07, 09:37
                                  Witaj Ozdrowiona Kawko! I w pełni zapału do nowych dziel. Do lata jeszcze tylko
                                  100 wpisów.
                                  • moonia6 Re: 900!!! 30.05.07, 09:38
                                    hahha - jest 900-setny wpis
                                • teufel7 Re: Czary,uroki... 30.05.07, 09:37
                                  kawka napisała:
                                  > Nie ma wątpliwości, dobiegnie wiosna końca,
                                  > Ale najpierw musimy dobić do tysiąca! :-)))))))

                                  Nie ma wątpliwości - dobijemy! :) Jeszcze bite trzy tygodnie przed nami.
                                  Będziemy się wiosną zachwycać a potem ją uroczyście pożegnamy. Mam nadzieję, że
                                  lato wynagrodzi nam jej odejście. Problem w tym, że wiosna jest jednoznacznie
                                  kobieca, a lato... takie jakieś...bezpłciowe. Cała nadzieja w dziewczynach, co
                                  to wtedy zrzucają wszystkie niepotrzebne łaszki i robi się... jednoznacznie! :))
                                  Krzysiek w innym wątku już zapowiedział te emocje, wspominając, że kiedyś
                                  obok "Panoramy" przedefilowała mu przed szybą samochodu jakaś panienka
                                  WYŁĄCZNIE w sukieneczce i to kusej...:)))) Słusznie! Po co bieliznę w upalne
                                  dni nadmiernie eksploatować?! :)) Lato, lato, lato, ech że ty...:))
                                • krzysiek_33 Re: Czary 30.05.07, 09:39
                                  Amerykanizacja ogródków! To jest to. Ta metasekwoja to taka metafora?

                                  :)
                                  • kawka Re: Czary 30.05.07, 09:50
                                    krzysiek_33 napisał:

                                    > Amerykanizacja ogródków!

                                    Typowo polski ogród zawiera (obok brzóz, sosen i świerków) np. jodłę
                                    kalifornijską, jodłę koreańską, jodłę nepalską, cyprysy śródziemnomorskie i inne
                                    tackie "chwaściki" :-))))


                                    To jest to. Ta metasekwoja to taka metafora?

                                    Ta moja to konkret. Malutkie drzewko, w swojej ojczyźnie dorasta do 100 metrów
                                    (sic!), a u nas osiąga "zaledwie" jakieś 40 metrów :-))) Na metaforę nadaje się
                                    doskonale. No proszę, jaka metafora z metasekwoją? Czekam na propozycję, po
                                    powrocie od lekarza sprawdzę, co wiośniaki wymyśliły :-)))
                                    • teufel7 Re: Czary 30.05.07, 10:18
                                      kawka napisała: po
                                      > powrocie od lekarza sprawdzę, co wiośniaki wymyśliły :-)))

                                      To jeszcze jacyś lekarze pracują?! Ja myślałem, że strajk totalny i takich
                                      zdrowych jak Ty nie przyjmują.:)

                                      Czyż to nie jest paranoja -
                                      pyta diabeł z tropu zbity ,
                                      widząc jak metasekwoja
                                      cieszy oczy cnej kobity...

                                      Mało jej choiny, lipy?
                                      Nie wystarcza zwykła sosna?
                                      Ledwie, biedna wyszła z grypy
                                      Już marzenia w duszy rosną.

                                      Ja rozumiem - kwestia skali.
                                      Polskie drzewa takie małe
                                      a sekwoja - symbol falli-
                                      czny przywodzi myśli śmiałe...

                                      No bo jak pojąć inaczej?
                                      to jest dziwna sytuacja:
                                      polski ogród, skromny raczej,
                                      a tu mega-demonstracja...
                                      :)))



    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 07:45
      Wstawać śpiochy bo już nam
      nowy dzień rozpocząć czas.
      Kto to widział by tak spać
      wszyscy będą z nas się śmiać.
      :)))
      Zimno, deszczowa i pochmunie
      jednym słowem jest paskudnie :))))
      • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 31.05.07, 07:55
        Gość portalu: *** napisał(a):
        > Zimno, deszczowa i pochmunie
        > jednym słowem jest paskudnie :))))

        Więc, by przeżyć złe godziny
        tulę się do Michaliny!
        Ciepło łona mojej Miśki
        grzeje członki moje wszystkie!:)))

        • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 08:05
          Michalina, jakaś nowa
          a gdzie stara Zosia?:)
          • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 31.05.07, 11:38
            Gość portalu: *** napisał(a):

            > Michalina, jakaś nowa
            > a gdzie stara Zosia?:)


            Wspominałem wcześniej, że mi się rymy do Zosi jakoś skończyły...:))
            Kolejna duszyczka niewinna dostała się w łapy Teofila.:)
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 08:13
      Szukam rzeczy od godziny
      drobiazg taki, kilka druków.
      Już zajrzałam pod stos książek!
      Lecz pamiętam, w tamtej chwili,
      że je kładłam w dobre miejsce.
      Dobre miejsce, dobre miejsce
      teraz nie wiem,gdzie jest ono!
      • krzysiek_33 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 31.05.07, 08:18
        Ależ dziś zimno! Przewiało mnie w drodze do pracy :(

        k.
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 08:28
      Znalazłam miejsce, faktycznie dobre całkiem
      Tylko czemu szukałam go przez godzinę?
      Miłego dnia życzę:)
      • kawka Smutny dzień 31.05.07, 11:17
        Wiosna jakoś posmutniała,
        Drobnym deszczem cicho płacze.
        Trawka we mgle posiwiała,
        Czarny gawron czarno kracze.

        Dostojewski dostał kopa
        Z listy lektur dla uczniaka.
        Ach, ministrze, czy Idiota
        Sprawił, że twa wola taka?

        Papa Giertych kreacjonizm
        Udowadnia polskim smokiem
        Żeby jeszcze zwiększyć komizm
        TeleGejuś krąży bokiem.

        Dobrze mieć swą własną wiosnę!
        To kraj wolny, przyjaciele,
        Myśl swobodna, słowa proste,
        Miły uśmiech, żartów wiele.




        • teufel7 Re: Smutny dzień 31.05.07, 11:45
          Ja już jestem solidnie zaimpregowany na takie "newsy". Szkoda mi tego wątku na
          asocjacje związane z p. Giertychem et consortes i myślę sobie, że mądrym
          nauczycielom wcale ten indeks nie przeszkodzi w promowaniu naprawdę dobrej
          literatury.Lista listą, a mądrość mądrością...:)
          Sama powiedziałaś - "myśl swobodna, słowa proste". Paradoksalnie może to całe
          zamieszanie przynieść pozytywny efekt. Nauczyciele, Polacy, partyzanci z ducha
          i tradycji w ramach ruchu oporu będą Gombrowicza i Dostojewskiego zadawać! A
          co?!
          • krzysiek_33 Re: Smutny dzień 31.05.07, 11:49
            Na szczęście Zmutowany nie wie, że dzieci najbardziej lubią to, czego im nie
            wolno :)

            k.
          • krzysiek_33 Re: Smutny dzień 01.06.07, 07:19
            Erygujmy lożę szyderców, proszę :)

            k.
            • Gość: *** Re:Taki smutny to nie jest :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 07:46
              Polityka i wiosna? nie:)
              • krzysiek_33 Re:Taki smutny to nie jest :) 01.06.07, 08:43
                ;-/
            • kawka Re: Smutny dzień 01.06.07, 08:46
              krzysiek_33 napisał:

              > Erygujmy lożę szyderców, proszę :)
              >
              > k.

              Dobra! :-) Ale to powinien być nowy wątek. Stań się ojcem, K33!!! No... tego
              wątka :-))))))))))
              • Gość: *** Re: Smutny dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 08:53
                kawka napisała:

                > krzysiek_33 napisał:
                >
                > > Erygujmy lożę szyderców, proszę :)
                > >
                > > k.
                >
                > Dobra! :-) Ale to powinien być nowy wątek. Stań się ojcem, K33!!! No... tego
                > wątka :-))))))))))

                Nie znam się,ale indywidualnie to On nic nie zrobi.
                :)
              • krzysiek_33 Re: Smutny dzień 01.06.07, 08:55
                1) Wstydzę się,
                2) Nie mam charyzmy,
                3) Zwabię złowrogie moce nieuleczalnych uzdrawiaczy,
                4) Ale,
                5) Może,
                6) Założę!
                -------------
                k.
                • kawka Krzysztof 33 urodzi! :-) 01.06.07, 08:58
                  No to do dzieła, Ojcze Założycielu :-))))
                • Gość: *** Re: Smutny dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 08:59
                  To może być niebezpieczne.
                  • kawka Dziś dzień dziecka! 01.06.07, 09:40
                    Z tej okazji, drogie dzieci,
                    Życzę wszystkim wam, jak leci,
                    Samej wiosny, troszkę lata,
                    I mieć w sobie coś z wariata,
                    Który woli śmiesznie tańczyć
                    Pośród życia pomarańczy,
                    Niźli miny nieść marsowe
                    Do melodii pogrzebowej.

                    Bo kto nie ma dziecka w sobie,
                    To za życia jest jak w grobie!


                    :-))))
                    • krzysiek_33 Re: Dziś dzień dziecka! 01.06.07, 11:58
                      Ale ładne kawko :)

                      Czasem dobrze, myślę sobie,
                      pobyć tak za życia w grobie,
                      Spokój, chłodek pośród lata,
                      cisza, w której umysł wzlata.

                      k.
                      • kawka Re: Dziś dzień dziecka! 01.06.07, 14:50
                        O nagrobkach dziś nie pora
                        Snuć ponure refleksyje!
                        Wiosna znów ochotą skora,
                        Krew się burzy - znak, że żyjesz!

                        :-)))
                        • kawka Re: Dziś dzień dziecka! 01.06.07, 16:47
                          A jak już wyzdrowieję całkiem... :-))))

                          www.humorek.com.pl/c80/s/16.htm
                          • zielonyjarek1 Re: Dziś dzień dziecka! 01.06.07, 17:40
                            No pięknie!!
                            A może ...grzańca? ;-)))
                            • kawka Re: Dziś dzień dziecka! 01.06.07, 17:55
                              Grzaniec????? No czy ja wiem? Może być. Byle wszystko było zgodne z instrukcją!

                              www.humorek.com.pl/c61/s/25.htm
                              • kawka Nareszcie weeeeekeeend :-) 01.06.07, 18:04
                                www.humorek.com.pl/c58/s/11.htm
                                • Gość: *** Re: Nareszcie weeeeekeeend :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 22:23
                                  Niepewność
                                  Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
                                  Nie tracę zmysłów, kiedy cie zobaczę;
                                  Jednakże gdy cię długo nie oglądam
                                  Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam
                                  I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
                                  Czy to jest przyjaźń ? czy to jest kochanie ?

                                  Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
                                  W myśli twojego odnowić obrazu;
                                  Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
                                  Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
                                  I znowu sobie powtarzam pytanie:
                                  Czy to jest przyjaźń ? czy to jest kochanie ?

                                  Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
                                  Abym przed tobą szedł wylewać żale;
                                  Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
                                  Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
                                  I wchodząc sobie zadaję pytanie:
                                  Co tu mię wiodło ? przyjaźń czy kochanie ?

                                  Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
                                  Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;
                                  Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
                                  Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.
                                  I znowu sobie powtarzam pytanie:
                                  Czy to jest przyjaźń ? czy to jest kochanie ?

                                  Kiedy położysz rękę na me dłonie,
                                  Luba mię jakaś spokojność owionie,
                                  Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
                                  Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
                                  Które mi głośno zadaje pytanie:
                                  Czy to jest przyjaźń ? czyli też kochanie ?

                                  Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
                                  Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
                                  Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
                                  Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
                                  I zapisałem na końcu pytanie:
                                  Co mię natchnęło ? przyjaźń czy kochanie ?
                                  A.Mickiewicz
                                  ***
                                  Tym wierszem - nie moim :), chętnie zokończyłabym swoją radosną twórczość na
                                  tym forum.
                                  Moze czasami powiem dzień dobry albo dobranoc.
                                  Znalazłam com szukała :)
                                  Wśród wyzwisk i obelg
                                  • zielonyjarek1 Re: Nareszcie weeeeekeeend :-) 02.06.07, 17:50
                                    Gość portalu: *** napisał(a):
                                    > Tym wierszem - nie moim :), chętnie zokończyłabym swoją radosną twórczość na
                                    > tym forum.
                                    > Może czasami powiem dzień dobry albo dobranoc.
                                    > Znalazłam com szukała :)
                                    > Wśród wyzwisk i obelg

                                    Hmm... Taki piękny wiersz, takie mądre słowa wieszcza , a dlaczego u 3* taki
                                    tajemniczy epilog i taaaaki "odpad" z naszego wątku?
                                    Zaiste, dziwne to i trudne do pojęcia.
                                    Bądż z nami, wszak tu nie ma ani "wyzwisk i obelg"...
                                    Kobieca natura - kto ją odgadnie? Ale znalazła co szukała ;-))))) I dobrze!
                                    Tu deszczowa pogoda i chłód wydaje się być ciepły.
                                    • teufel7 Re: Smutna Gwiazdka :-) 05.06.07, 09:27
                                      Już ostatnia prosta przed wielkim finiszem, a Gwiazdka nam się
                                      wykrusza...Czyżby znalazła coś, co zastąpiło rozkosze rymowania?
                                      Jednak odzywaj się, Gwiadko! :))
                                      • moonia6 Re: Finisz ? 05.06.07, 18:42
                                        uuuu ale zastój, i deficyt na jednostki żeńskie ;-)))

                                        Jeszcze w lesie nie dojrzała jagoda,
                                        a już na wątek przyszła ochłoda?
                                        Miały być kwiaty i gratulacje ;-)))
                                        a wygląda na „poetów” kapitulację.

                                        Ledwo Kawka wyzdrowiała,
                                        to nam Gwiazdka zleniwiała.
                                        Finisz zapowiada się zwyczajny,
                                        A może nawet "rozstajny" ???
                                        • Gość: *** Re: Finisz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 21:25
                                          Miały być kwiaty i gratulacje,
                                          a tu rozstanie zamiast kolacji?
                                          Świetna zabawa,aż boki zrywam,
                                          tylko dlaczego śmiechu nie słychać?
                                          • kawka Re: Finisz ? 05.06.07, 22:12
                                            Ej, dziewczyny! Nie można tak smęcić! Nie poddajemy się, póki wiosna trwa!
                                            Dobijemy do tysięcznego wpisu, nie ma innej możliwości! A potem... będzie wiosny
                                            ciąg dalszy! Bo wiosna jest w nas!!!!!!!!!!!! Prawda? :-)
                                            A Ty, Gwiazdeczko, nie wyłamuj się! Rozumiem, że maj zasiał coś wiosennego w
                                            Tobie, dlatego zwyczajnie nie możesz nie słyszeć śmiechu :-)))))))
                                          • krzysiek_33 Re: Finisz ? 06.06.07, 09:01
                                            Koncept w głowie powstał nowy:
                                            trza wiersz pisać - ratunkowy.
                                            Mus ratować piękny wątek!
                                            By wątek nie poszedł w kątek.

                                            :)
                                            • Gość: *** życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 20:48
                                              Dobrze siedzieć tu czasami
                                              człowiek buja z obłokami.
                                              Raz jest gwiazdką a raz nie,
                                              a tu życie toczy się.
                                              Dobrze siedzieć tak przy kawie
                                              rym ułożyć na śniadanie.
                                              Lecz czasami tak już jest
                                              człowiek czuje się jak pies.
                                              Taki zbity, trochę z pchłami,
                                              smutny strasznie, nie kochany.
                                              Bo to zycie proszę was,
                                              człowiek takie pieskie ma.
                                              Nikt nie powie,że mnie lubi,
                                              nikt się nie chce ze mną czubić,
                                              nikt mnie nawet nie przytuli,
                                              Chyba pójdę lepiej spać.

                                              • moonia6 Re: życie jak wiosna ;-) 06.06.07, 22:23
                                                Tak pięknie wokół, a Gwiazdka "rozsiewa" defetyzm, smutek i mlancholię. Tak nie
                                                można!!! Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jestes smutna, ponieważ
                                                nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twym uśmiechu ;-))))

                                                Gdy coś mnie nadto wzruszy
                                                Lub serce mi podrażni,
                                                Chowam się po uszy
                                                Do swojej wyobraźni.

                                                Tam o każdziutkiej porze
                                                Schronienie mam zaciszne,
                                                Gdzie myśl wyprawiać może
                                                Przeróżne rzeczy śmiszne.

                                                Boy - Żeleński
                                                • Gość: *** Re: życie jak wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 16:28
                                                  I jak tu nie się smucić,Mooniu miła.
                                                  Jak sama dobrze wiesz, "facet to świnia".
                                                  • kawka Re: życie jak wiosna ;-) 07.06.07, 18:37
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > I jak tu nie się smucić,Mooniu miła.
                                                    > Jak sama dobrze wiesz, "facet to świnia".


                                                    Gwiazdko, musisz żale swe ukrócić!
                                                    Świnia nie zasługuje, by się przez nią smucić :-)))))))))
                                                  • Gość: krzysiek_33 Re: życie jak wiosna ;-) IP: *.c154.petrotel.pl 07.06.07, 22:21
                                                    Nie jestem świnia ;-/
                                                  • Gość: *** Re: życie jak wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 22:34
                                                    Gość portalu: krzysiek_33 napisał(a):

                                                    > Nie jestem świnia ;-/



                                                    a bo to nie o Tobie :)
                                                  • moonia6 Re: życie jak wiosna ;-) 08.06.07, 08:26
                                                    > Gość portalu: krzysiek_33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie jestem świnia ;-/

                                                    pewnie, że nie ma co uogólniać ale fakt jest faktem, że zdarzają się i "rasowe"
                                                    I chyba z taką miała wątpliwą "przyjemność" znajomości Gwiazdka.

                                                    W nienawiści bijemy, aż przeciwnik przestanie oddychać. W miłości ciosom nie ma
                                                    końca ;-))) Miłego dnia !!!
                                                  • Gość: *** Re: życie jak wiosna ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 08:41
                                                    Nie umiem się bić i kłócić też nie najlepiej.
                                                    Co do miłości, łatwiej żyje się bez niej.

    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 22:25
      Poradziła Kawka z Moonią,
      by się smucić nie za długo.
      Więc tak myślę trochę sobie,
      że te żale dziś zakończę.
      Pewnie jeszcze bym jęczała,
      że ja jestem taka mała.
      Gdy pisałam ja ten "wiersz",
      do pokoju wpadł mi świerszcz.
      Całkiem miło z jego strony,
      że mi wskoczył wprost przed oczy.
      Pewnie bym się z pyszna miała,
      mając w nocy tego grajka.
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 08:31
      Może ktoś pomoże,
      przetrwać w czerwcu wiośnie.
      Marzec jakiś był radosny,
      szukalismy oznak wiosny.
      Kwiecień także był szalony,
      bawiliśmy się w zielone.
      W maju trochę cudnie było,
      W czerwcu wszystko się skończył.
      Teraz tacy jacyś smętni,
      wyglądamy dni letnich.
      I minęło nam pół roku,
      jeszcze chwila i koniec roku.
      Czas tak szybko nam umyka,
      taka wiosna to jak chwilka.:)




      • kawka Re: Widziałam wczoraj wiosnę 08.06.07, 08:52
        Rymy mi uciekły, wena mi uciekła,
        Diabeł mógłby pomóc, ale zwiał do piekła.
        Zielony Leśmianem przejęty w zachwycie
        Czmychnął poprzez miedzę i schował się w życie.

        Krzyś 33 rzaaadako z rymem wpada,
        A Gwiazdka zraniona jakoś smutno gada.
        Moonia za to z werwą i nawet humorem,
        Ale też jej nie ma,ot - czasem wieczorem.

        A tymczasem wiosna w lato się przemienia.
        No to może pora wyrwać z siebie lenia?!
        Czy to upał wielki tak fatalnie sprawia,
        Że na trawce kawki nikt już nie rozrabia????
        :-)))))))))))))
        • teufel7 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 08.06.07, 09:17
          kawka napisała:
          > Czy to upał wielki tak fatalnie sprawia,
          > Że na trawce kawki nikt już nie rozrabia????

          Oj, to, to, Kaweczko droga.:) Dopadło nas to lato tak na koniec wiosny... Nie
          wiadomo, gdzie sie schronić, skoro jeszcze nie można nad morze, czy nad
          jeziora. Moja muza całkiem omdlała z tego gorąca.Zaglądam tu do Was prawie
          codziennie, ale rymu jakiegoś sklecić ni czorta nie mogę. Gwiazdeczce pewnie
          już minął splinek i będzie pisać, Moonia tez pełna zapału. Nie będzie źle.
          Tysiączek padnie jak nic!:) Ale, ale...Może byś tak, Kawko opowiedziała,
          obojętnie - rymem,czy prozą o hulankach i swawolach Małachowiaków? Działo się?
          Do białego rana? Sam być niestety nie mogłem, alem ciekaw okrutnie. A Krzysiek
          33 wygłaszał improwizacje zainspirowany moim wstępem?
          • kawka Klub Wesołego Piknika :-) 08.06.07, 10:37
            Nie mogąc pozostać obojętną na diabelskie prośby, opiszę małachowiaków
            piknikowanie. Piknik był... pikny! :-))))))))))
            Złotego nektaru piwnego było dostatek, toteż humor utrzymywany był na stałym,
            wysokim poziomie. Stoliki obsiedli piknikowicze według pokoleniowej skali: tu
            głowy posiwiałe, tam rozwichrzone czupryny. Wszyscy wciąż piękni i młodzi!
            Żadnego Pan-Pani, bo my szkolni koledzy, więc wróciło miłe i swojskie "tykanie"
            sobie, mimo że nagle okazywało się, że ta czy tamten to jakieś tuzy z pierwszych
            stron gazet (przynajmniej lokalnych). Najpierw pogaduchy - przeplatane śmiechem
            i wspomnieniami. Śmiesznie bywało: np. jak najęte gadają dwie kumoszki,
            naładowane śmiechem i wzajemną życzliwością. Kiedy wreszcie jedna odeszła,
            wiedziona nagłą potrzebą, ta druga dyskretnie pyta resztę towarzystwa: A KTO TO
            JEST??? I tu padła nadzwyczaj śliczna odpowiedź: NIE WIEMY! :-)))))))) Zresztą
            pytań: A kto ty jesteś, przypomnij mi się - było sporo, zwłaszcza wśród średnich
            i starszych roczników.
            Krzysia 33 nie zlokalizowałam, wygłaszania rymowanych przemówień nie pamiętam
            (:-) ), zresztą muzyka grała cały czas, a z czasem zupełnie przestała
            komukolwiek przeszkadzać... zwłaszcza w tańcu! :-)))) Tańce zaś były i hulanki,
            że... żaaaałuj, że cię nie było! Zwłaszcza jak piekielnego kankana wykonywaliśmy
            :-)))) Tańczyło się w tzw. kupie oraz w parach, przy czym najśliczniejszą parę
            tworzyło jakichś dwóch, którzy nadzwyczaj "jajecznie" szaleli na parkiecie. A, i
            pewien drągal z młodego rocznika odstawiał taką solówkę w stylu robota, że aż
            strach! Drągal ów bowiem (zwłaszcza pod koniec) był już nieco zaprawiony w
            czarnoziem i tan swój wiódł z nieco przymkniętymi oczętami. jednakowoż bywało,
            że je czasem otwierał i... stawał lekko osłupiały, widząc przed sobą pląsającego
            jakiegoś siwulka czy nadobną dzieweczkę w wieku swej starszej ciotki :-))))))))
            Niestety, nadszedł blady świt i... finito. Gdzieś ok. 3.30 byłam w domu i
            zaczęło się lizanie ran, bo to i nóżęta lekko się były pokiereszowały, a i
            gardło od śpiewu i gadania krzykliwego ochrypło ociupinę :-)))))))))
            Tak więc, Teofilu - żałuj! I szykuj się już teraz na rok przyszły, bo żadna
            relacja nie odda tego, co samemu można przeżyć :-)))))))))
            • Gość: polony Re: Klub Wesołego Piknika :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:12
              Dociągniecie do tysiaka?
              Wpis to jeden więcej, żeby ulżyć waszej męce.
              • Gość: *** Re: Klub Wesołego Piknika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:31
                Gość portalu: polony napisał(a):

                > Dociągniecie do tysiaka?
                > Wpis to jeden więcej, żeby ulżyć waszej męce.

                Dzięki za pomoc, świeża krew się przyda :)
              • kawka Re: Klub Wesołego Piknika :-) 08.06.07, 11:45
                Gość portalu: polony napisał(a):

                > Dociągniecie do tysiaka?
                > Wpis to jeden więcej, żeby ulżyć waszej męce


                Za twą miłą pomoc składam wielkie dzięki,
                A tysiączek pęknie! I wcale bez męki :-))))
                • moonia6 Re: jeszcze tworzymy :-) 08.06.07, 22:10
                  Gość portalu: polony napisał(a):

                  > Dociągniecie do tysiaka?
                  > Wpis to jeden więcej, żeby ulżyć waszej męce.


                  Potwierdza się, że sukces ma ojców wielu,
                  lecz bez pomocy też dojdziemy do celu.
                  Pewna jest jak zwykle tylko matka,
                  nic nowego nie napiszę, wszyscy wiemy – to Kawka.

                  I tak idziemy pełni hartu i dobrej woli,
                  z prozą, rymami a bez busoli.
                  Lecz natura figla nam nagle zrobiła,
                  swym ciepłem wenę w nas osłabiła.

                  Mamy w zanadrzu jeszcze marzenia,
                  to stanowczo za wcześnie na wspomnienia.
                  Niech się o nie martwią o wątek ci co męce piszą,
                  Jeszcze się zdziwią jak o dwutysięcznym wpisie usłyszą ;-)))


                  >Moonia za to z werwą i nawet humorem,
                  >Ale też jej nie ma,ot - czasem wieczorem.


                  hmmm wieczorem jest chłodniej i zwoje mózgowe lepiej pracują;-))) ale staram się
                  i jeszcze broni nie składam. Nawet szukam "dojścia" do cejgwarta, żeby uzupełnić
                  zapasy ;-)
                  • Gość: *** Re: jeszcze tworzymy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 22:43
                    Mooniu co to jest " cejgwart":)
                  • Gość: *** Re: jeszcze tworzymy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 22:50
                    Obawiam się ,ze skończyły mi się rymy.
                    Dwa tysiące, zostaniemy tu do zimy.
                    • kawka Re: jeszcze tworzymy :-) 08.06.07, 23:08
                      Cejgwart, Gwiazdko, rządzi całem
                      Artylerii arsenałem.
                      Amunicję, gdy brakuje,
                      U cejgwarta wyfasujesz! :-))))))))

                      No a teraz sprawa zimy.
                      Czy my zimy się boimy?!
                      W chatce z drewna jest kominek,
                      On ogrzeje nas i w zimę!

                      Jarek, jak już zetną żyto,
                      Przebędzie na pewno, i to z okowitą.
                      Diabeł zniesie żaru z piekła,
                      Będziesz na nim ciasta piekła.

                      Krzyś facecją nas rozgrzeje,
                      Moonia ślicznie się zaśmieje
                      I tak pędząc czas radosny
                      Doczekamy nowej wiosny!

                      :-)))))))))
                      • Gość: *** Re: jeszcze tworzymy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 23:21
                        Po co Mooni amunicja?
                        Kogoś chce odstrzelić może.
                        O Mój Boże mnie może?!!!
                        Mooniu miła , no nie każdy facet to świnia :)
                        Nie o nie, zresztą wiesz - cytowany to był wiersz:)
                        • kawka Re: jeszcze tworzymy :-) 08.06.07, 23:39
                          ość portalu: *** napisał(a):

                          > Po co Mooni amunicja?
                          > Kogoś chce odstrzelić może.
                          > O Mój Boże mnie może?!!!

                          Pójdzie Moonia do cejgwarta,
                          A że gra jest świeczki warta,
                          To zawoła: dawaj race,
                          Bo inaczej nie zapłacę!

                          Potem z całą amunicją
                          Umknie sprytnie przed policją
                          I żeby dodać Gwiazdce wigoru
                          Wystrzeli weń wszystkie...race humoru!

                          Gwiazdka całkiem skołowana
                          Szuka, gdzie jest jakaś rana...
                          Nie ma blizny ni krosteczki!
                          Za to przepadły gwiazdkowe smuteczki!


                          • kawka smuteczek.... 09.06.07, 09:54
                            Wieczorem w łazience
                            spojrzałam do lustra.
                            Wszystko na swoim miejscu: brwi, oczy, nos, usta...
                            Dziś rano w łazience
                            spojrzałam do lustra.
                            Identycznie jak wczoraj: brwi, oczy, nos, usta.
                            Nie posiwiał żaden włos, nie przybyła zmarszczka...
                            To dlaczego jestem nagle
                            o jeden rok starsza...?
                            :-(
                            • moonia6 Re: smuteczek.... 09.06.07, 10:36
                              domniemam, że masz Kawko dziś urodziny. Jeżlei tak to przyjmnij najlepsze
                              życzenia z tej okazji.

                              Mnóstwa szczęścia i uśmiechu,
                              życia w zdrowiu, trochę w grzechu.
                              Aby troski i kłopoty poszły
                              poza gajowego płoty.
                              Pracuj, tańcz, śpiewaj
                              a złe humory rzadko miewaj.

                              a wieczorem wzonisę toast za Twoje zdrowie ;-)))



                              • teufel7 Re:To ci bliźniaczek, no...:)) 09.06.07, 12:08
                                Śpieszę i ja, dzierżąc świeczki
                                z "happy birthday" dla Kaweczki.
                                Niech Ci wiosna pięknie mija
                                i niech miły będę Ci ja!

                                /-/ teufelek - elemelek :)))
                            • zielonyjarek1 Re: smuteczek....cukiereczek!!!! 09.06.07, 13:12
                              No to Kawko żadnych zmarszczek nawet gdybyś w sto luster patrzyła!
                              A stary dobry Leśmian niech dopowie resztę...

                              Ja tu stoję za drzwiami - za klonowymi,
                              I wciąż milczę ustami - rozkochanymi.
                              Noc nadchodzi w me ślady - tą samą drogą,
                              Pociemniało naokół - nie ma nikogo!

                              Od miłości zamieram - chętnie zamieram,
                              I drzwi twoje rozwieram - nagle rozwieram,
                              I do twojej alkowy wbiegam uparcie,
                              I przy łożu twym staję, niby na warcie!

                              Żaden lęk mię nie zlęknie i nie wyżenie,
                              Nawet rąk twych po murach spłoszone cienie,
                              Choćbyś mnie zaklinała wszystkimi słowy,
                              Już ja nigdy nie wyjdę z twojej alkowy.

                              ;-))))))))))))))))), a nie mówiłem, że fajne?
                              • zielonyjarek1 Re: smuteczek...niech gra muzyka 09.06.07, 13:23
                                Urodziny, rzecz święta,
                                Dla Jubilatki - nie pojęta!
                                Szukać zmarszczek? A po co!
                                I tak znajdziesz gładkie lico. :-)))))))))

                                No to niech zagra muzyka! Hej, ha, zagrajcie na sto-dwa!!!



                                Między niebem a piekłem, wśród słynnych bezdroży,
                                Które lotem starannie pomija duch boży,
                                Stoi karczma, gdzie widma umarłych opojów
                                Święcą tryumf swych szałów pijackich i znojów.

                                Skąpiec, co mrąc, ostatnie połknął ametysty,
                                Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty -
                                I zbrodniarz, co w błysk noża zachował swą wiarę,
                                Zdoła tutaj niejedną nadybač ofiarę -

                                I nierządnica, sennym wabiąca pachnidłem,
                                Brwi nabytym w tej karczmie barwi błękitnidłem,
                                By się mizdrzyć do cieniów jakiegoś tłuściocha,
                                Co po śmierci w tych `barwach lubieżnie się kocha.

                                I są w karczmie grajkowie, stłoczeni w kapelę,
                                Co dbają o pląs cieniów i o ich wesele,
                                A grają im takiego szczękacza - brzękacza,
                                Ze karczma z tancerzami w otchłań się zatacza,

                                I przyzbą przytupując, wstrząsa tłum ich dziki,
                                Aż im w ślepiach migają te krwawe świerszczyki!
                                Jedna tylko za piecem ukryta starucha,
                                Mać pięciorga wisielców - tej wrzawy nie słucha

                                I pośmiertnie skułona, śni sobie po cichu
                                Cuda pierwszej miłości, spełnionej na strychu,
                                I zawzięcie słodkiemu oddana wspomnieniu,
                                Gra polkę - wytrzykąta na rdzawym grzebieniu.


                                A jakże, toż to ten sam Bolesław, na urodziny Kawki.
                                • kawka Bardzo was lubię! :-))) 09.06.07, 13:35
                                  Dzięki za wszystkie życzenia :-) Rzeczywiście dopadł mnie urodzinowy poranny
                                  spliniki, ale jak sobie teraz poczytałam, to czuję się tak, jak to Broniewski
                                  opisał:

                                  O radości

                                  Nad cichą, błękitną wodą

                                  niebo błękitne i ciche.

                                  Zaszumiało zielono, młodo,

                                  powiał niebem zielony wicher!



                                  Gdzieżeś, szalony, zielony,

                                  nad jakimi wiejesz polami?

                                  jeszcze w rosach kaliny i klony,

                                  jeszcze oczy zalane łzami.



                                  Zaszumiało błękitną pogodą

                                  promieniami złocone powietrze,

                                  w tę dalekość zielono, młodo

                                  powiej, serce, powiej, mój wietrze!



                                  Powiej szumem szalonym, zielonym,

                                  spłyń radości złocistą ulewą!

                                  Zielonym kalinom i klonom,

                                  tobie i sobie śpiewam.

                                  Wam wszystkim ten zielony wiatr śpiewny nalewam do kielichów, wypijmy do dna! Za
                                  wiosnę! Za radość! Za wszystko dobre!
                                  :-))))
                            • Gość: *** Re: smuteczek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 15:48
                              Sto lat Pani Kawko , sto albo i więcej :)
                              • moonia6 Poloneza czas zacząć;-))) 09.06.07, 19:07
                                Rozszalał się znowu Jarekzielony,
                                A to nie chce wyjść z Kawki alkowy.
                                Mnie Nocą Kupały straszyć zaczyna,
                                Rzepak już przekwitł, więc czyja to wina?

                                Wszyscy myśleli, że się znów zagubił,
                                Czyta Bolka L albo z gajowym się upił.
                                Tymczasem Zielony wrócił na tarczy,
                                Umiera z miłości, pali ognisko i tańczy.

                                Do szaleństwa i sprośności nas wzywa,
                                Gdy już przyjdzie ta noc zdradliwa.
                                Oby tylko ta czarowna Kupały noc,
                                Nie przypadła gdy stracisz moc ;-)))


                  • zielonyjarek1 Re: jeszcze tworzymy :-) 09.06.07, 13:48
                    Moniu Miła!

                    Wiosna się zwykle kończy. Cóż daremne żale...
                    Czas na bielenie w porannej rosie giezłeczek
                    By świętą nocą jak promyk po lesie biegać.
                    Czci Swarożycowi a Ledze oddawać radośnie!

                    Kupały noc nadjedzie oczekiwana przez wszystkich.
                    Kto w domu zostanie biada mu, biada!
                    Trza ogień rozpalać i do tańcowania szykować.
                    Wianek czas gubić i kwiatu paproci szukać.
                    W te noc jedyną.

                    A i ta bez wianka w białe giezło ubrana
                    Przy ognisku zatańczy dookoła.
                    Wianuszek - nic to! Leda pozwala
                    Młodzieńca schwytać i nauczać go chętnie.
                    Chłopcze, rzecze - to miłość!!

                    Wiosny nie czas żałować skoro nocka przyjdzie!
                    Na Tumskich Wzgórzach ognie rozbłysną niebawem.
                    Pieśni popłyną z Wisłą rodzoną do morza.
                    Nie czas wianka żałować.
                    Hej Kupało, Kupało.

                    Piwa złotego i krzepkiego nawarzyć
                    Sagany, napełnić i do ust czary pełne podawać.
                    I tańczyć, tańczyć śpiewając
                    Kupało! Kupało!

                    A i my zebrani przy swoim ognisku, zapatrzeni w iskry, zamyśleni i rozśpiewani
                    godni jesteśmy świętojańską nocą upajać się tym czarem?
                    No co? Co Wy na to?


                    • kawka Re: jeszcze tworzymy :-) 09.06.07, 14:22
                      zielonyjarek1 napisał:
                      Jedna tylko za piecem ukryta starucha,
                      Mać pięciorga wisielców - tej wrzawy nie słucha

                      I pośmiertnie skułona, śni sobie po cichu
                      Cuda pierwszej miłości, spełnionej na strychu,
                      I zawzięcie słodkiemu oddana wspomnieniu,
                      Gra polkę - wytrzykąta na rdzawym grzebieniu.


                      Zielony!!!!!!!!!! To niby ja????????????? Teraz się dopiero doczytałam i...
                      kurczę :-)))))))))

                      Zapalasz ognie Jana, wzywasz Kupały imienia,
                      A mnie zapędzasz do kąta i do starego grzebienia?????


                      • zielonyjarek1 Re: jeszcze tworzymy :-) 09.06.07, 15:28
                        ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                        Kawko! Ależ naturalnie, że to nie Ty!
                        To przecież jasne, że w starej karczmie grają tak ostro, że nawet nieszczęście
                        gra skocznie polkę na zardzewiałym grzebieniu. Taki tam ubaw!! Nie ma tam
                        miejsca na smutek. Karczma aż się trzęsie w posadach.
                        Powiedzieli, że grają tak ostro gdy dowiedzieli się o Twoich urodzinach.
                        A Ty z gośćmi sie baw a nie chadzaj na strych gdzie straszy.
                        Aleś wykombinowała ;-)))))))))))))))....nie mogę!!!
                    • Gość: *** Re: jeszcze tworzymy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 19:22
                      kwiatu paproci szukać.
                      > W te noc jedyną.
                      >
                      Pamiętam bajkę, kwiat paproci nie przyniósł szczęścia znalazcy :)
                      A tak swoją drogą, to rozbrykany ten ZielonyJarek :)
                    • Gość: *** Re: jeszcze tworzymy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 19:24
                      A i my zebrani przy swoim ognisku, zapatrzeni w iskry, zamyśleni i rozśpiewani
                      godni jesteśmy świętojańską nocą upajać się tym czarem?
                      No co? Co Wy na to?

                      Każdy z nas własny ogień pali.
                      Świeczka też wystarczy.
                      • moonia6 Re: jeszcze tworzymy :-) 09.06.07, 19:45
                        Gość portalu: *** napisał(a):

                        > Każdy z nas własny ogień pali.
                        > Świeczka też wystarczy.

                        no nie Gwiazdko, taka minimalizacja w taką noc ??????????? W życiu - jak się
                        bawić to się bawić, żeby nogi i gardła bolały a w ogniu stanęło pół polany ;-)))
                        • krzysiek_33 Re: jeszcze tworzymy :-) 10.06.07, 00:09
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,689622.html
                          • kawka Re: jeszcze tworzymy :-) 10.06.07, 12:21
                            Drogi Krzyśku, świetna fota!
                            Kto zaprzeczy - ten idiota :-)
                            Myślę tylko: Czy to chmura?
                            Czy po niebie łazi kura?

                            Mija jedna, druga chwila...
                            Wiem! To portret Teofila!
                            A promienne, złote blaski
                            Ma zapewne on od Gwiazdki :-)

                            Tułów zaś się bardziej mroczy...
                            Bo z gajowym boje toczył?
                            I z Zielonym! W komitywie
                            Pili wódkę wprost po piwie:-)

                            Biały obłok chmurę goni...
                            Czy to nie jest buzia Mooni?
                            O, nasz miły paparazii,
                            Wiosna pięknie ci odpłaci

                            Za opowieść w jednym kadrze.
                            Trzeba jeszcze przyznać wszakaże,
                            Żeś fotograf poetyczny,
                            A obrazek - wprost jest śliczny :-)
                            • Gość: *** Przerwa na kawę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:17
                              Coś tu cicho mili moi.
                              Moonia z Jarkiem chrust zbierają,
                              będą bawić się z Kupałą.
                              Kawka pewnie trawę kosi.
                              Diabeł kogoś tam tarmosi.
                              Krzysztof biega z aparatem.
                              Ja wypijam pierwszą kawę :).
    • extraplan Nadchodzi lato :))) 12.06.07, 11:08
      Wiosna już się szykuje do odwrotu, zrobiła swoje, nadchodzi lato :)))
      • kawka Re: Nadchodzi lato :))) 12.06.07, 11:20
        Zanim lato nam nastanie,
        Trzeba zrobić pożegnanie
        Tak dojrzałej wiosenności.
        Trzeba będzie sprosić gości
        I doprawdy, mogę przysiąc,
        Pęknie tutaj jeszcze tysiąc!
        Były setki i połówka,
        Będzie także więc litrówka :-))))
        • Gość: polony Re: Nadchodzi lato :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 12:00
          To nad smakiem tej litrówki
          czas połamać piękne główki
          Naleweczka, żołądkówka?
          Wiosna mija, więc sercówka!
          • moonia6 Re: Nadchodzi lato :))) 12.06.07, 12:47
            Wiosna piękna jest - to fakt,
            lecz wolę z latem zawrzeć pakt.
            Plusk fali, ciepły, złoty piasek,
            lub jezioro i chłodny lasek.

            Lecz Kawka słusznie zauważyła,
            wiosna na pożegnanie zasłużyła.
            Więc zanim zagoszczą jagodzianki,
            najpierw tysiąc - później szklanki.

            Chrustu znajdziemy ile trzeba,
            lecz nie z Jarkiem, bo to lebiega.
            Woli beczkę piwa chłodnego,
            A od nas – jurnego gajowego.

            Teufel też czai się gdzieś w cieniu,
            odpoczywa, czy ma coś na sumieniu?
            Wiem, że jak bliska będzie tysiąca meta,
            nie pozwoli by laury zebrała któraś kobieta.

            No to czekajmy finiszu bliskiego,
            może wydarzy się coś zabawnego?
            Wyjdą z kątów wiosenni poeci,
            A później następny tysiąc zleci.;-))))))


            • teufel7 Re: Nadchodzi lato :))) 12.06.07, 14:33
              moonia6 napisała:
              > Teufel też czai się gdzieś w cieniu,
              > odpoczywa, czy ma coś na sumieniu?

              Czaję sie nieustannie na nowe kandydatki do...No cóż, nie do nieba przecież,
              chociaz staram sie im tu, na ziemi maksymalnie umilić czas>:)))
              Ale tego cienia wciąż za mało! Nawet komp mi się zbiesił i nie chce krzyśkowej
              fotki otworzyć, stąd nijak mi oceniać kunszt Krzycha i Kawki, która pięknie
              fotkę opisała. A talent musi mieć Krzysiek niebylejaki, skoro zdołał mnie
              uchwycić w przelocie od np. Miśki do Zośki( albo z powrotem...):))
              W te, nomen omen. piekielne upały cieszy, że zaglądają tu do nas nowi miłośnicy
              rymów i wódeczek.:)Będą następne setki wierszowanek! :) Hurra!
              Tym bardziej, że noc Kupalu powinna nam wszystkim dostarczyć takich wrażeń, że
              nikt bez poetyckiego echa ich nie pozostawi.
              Pozdrawiam Was gorąco albo chłodząco i szykuję się na dalszą lekturę!:))A jak
              moja muza z omdlenia wyjdzie to i ja coś "rymnę"!:)
              • moonia6 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 09:41
                teufel7 napisał:

                > Ale tego cienia wciąż za mało! Nawet komp mi się zbiesił<

                no i poszło dalej, dziś i mnie dopadł leń gigant;-)))może by tak iść wagary ?

                Od samego dzisiaj rana
                czegoś mi się chce...
                Nie cukierka, nie banana -
                może piasku, może siana
                albo nawet - nie wiem sama
                muchy tse-tse-tse ?
                Może zgadnie ktoś przypadkiem,
                na co ja mam chęć ?
                Uszyć krowie suknię w kwiatki ?
                Wsypać pieprzu do herbatki ?
                Albo złapać - ciach ! - do klatki
                krokodyli pięć ?
                Kto w kłopocie mi pomoże ?
                Jeśli ktoś to wie,
                niech mi zaraz liścik kropnie,
                bo nie mogę - tak okropnie,
                tak okropnie, tak okropnie
                czegoś mi się chce !
                (D.Wawiłow)

                • Gość: *** Re: Nadchodzi lato :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:12
                  To pewnie jakaś zaraza :)

                  Moonia z Teufelem złapali bakcyla.
                  Ten nie może, a ta słaba.
                  Trzeba wezwać im lekarza,
                  nim w świat pójdzie ta zaraza.
                  Niech ich lepiej doktor zbada
                  może bedzie na to rada?
                  Może zastrzyk lub pigułki,
                  może ziółka lub smarunki?
                  Trzeba leczyć szybko ich,
                  bo kto będzie wódkę pił?:)
                • kawka Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 10:52
                  Mooniu, suknia dla krowy!?
                  W maki, chabry i polne bratki!?
                  To pomysł dla mnie zupełnie nowy
                  Wyciągaj z szafy do szycia szmatki :-)

                  Ale że zaraz mamy wakacje
                  To może zamiast obszywać krowę
                  Lepiej dla naszej braci kreacje
                  Uszyć by można śliczne i nowe?

                  Dla Teofila - na plażę gatki,
                  Chociaż nie będzie to sprawa prosta,
                  Materiał w paski, kratkę lub gładki,
                  Ale... koniecznie z miejscem na chwosta :-)))

                  Jarka zaś ubierz w kubraczek nowy;
                  Może różowy, wyszyty złotem...
                  Tak by zachwycił się nim gajowy,
                  Gdy będą trunki sączyć pod płotem:-)))

                  A co dla Krzysia Trzydzieści Trzy...???
                  Myślę, by sprawić mu nowe botki,
                  Bosy - biedaczek mógłby być zły,
                  Gdy biegał będzie i pstrykał fotki.

                  Gwiazdeczkę ubierz w szatę tęczową
                  Przetkaną ówdzie mgiełką poranną.
                  Do tego wstążkę daj kolorową,
                  Żeby wesołą stała się panną :-)))

                  A sobie, Mooniu, co będziesz szyła?
                  Liliowe portki na nocne zbytki!
                  Sama wszak nam się tutaj zwierzyłaś
                  Że jest ci miły wieczorny piknik :-)))

                  A teraz kawka... w co ubrać kawkę?
                  Nowy kapelusz chciałaby sama...
                  I kiedy sfrunie do was na trawkę,
                  Krzykniecie wszyscy: Ach! Co za dama! :-))))

                  • Gość: *** Re: Nadchodzi lato :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:20
                    Moonia bedzie szyła stroje,
                    dla mnie suknię, sobie spodnie.
                    Kawka stroik zażyczyła,
                    Diabła w gatki wystroiła.
                    Jarek portki od parady.
                    Krzysztof więcej fartu ma
                    dostał buty na sto dwa.
                    I wszyscy wystrojeni
                    witać lato będziemy.

                    Paradą równości jakąś się nazwiemy.
                  • krzysiek_33 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 11:27
                    Ktoś za botki kupi fotki?
                    Mam dwie fotki cud-stokrotki,
                    choć dla miłej mej dziewczynki
                    fotkę zrobię koniczynki.
                    Lubię zdjąć i chmurkę czasem,
                    nie pogardzę również lasem,
                    tęczą ani Tobą w mini.
                    Niczym co świat pięknym czyni :)

                    k.
                    • moonia6 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 12:48
                      Moje drogie panie,
                      dziś mam kaftan za ubranie.
                      Zamiast ciężko pracować,
                      wolę trochę porymować.

                      W pracy też głupawka,
                      nastrojów huśtawka.
                      Szef gdzieś kursuje,
                      reszta się buntuje.

                      Więc drzwi zamknęłam
                      i o mało nie zasnęłam.
                      Dobrze, że jest wątek
                      wiosennych wygłupów zakątek.

                      Pracę dziś omijam z daleka,
                      tu mnie szycie gaci czeka ;-)))
                      Lecz szczerze się przyznaję,
                      na krawcową się nie nadaję.

                      Nie mam niestety cierpliwości
                      do takich „przyjemności”,
                      Wolę piec, sprzątać, gotować,
                      Jednak najbardziej „balować” ;-)))

                      myślę, że nie tylko ja wolę takie przyjemności !
                      • zielonyjarek1 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:01
                        Stoję w ...rozkroku.
                        Grzebię se w kroku!
                        Przymierzam spodnie,
                        Żeby było mi wygodnie.

                        Monia kroi gacie!
                        Kurtka na wacie!
                        Uszyje zgrabnie
                        Ktoś tu padnie!

                        ;)))))))))))))))))))))))))))
                        • moonia6 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:11
                          zielonyjarek1 napisał:

                          > Stoję w ...rozkroku.
                          > Grzebię se w kroku!


                          zielony a nie pomuliło Ci się ździebko? to chyba tak miało być ?

                          stoję w rozkroku,
                          a gajowy grzebie w kroku.
                          Zdejmuje mi spodnie,
                          aby było wygodnie.;-))))))))


                          Gwiazdko jednak parada będzie ;-)
                          • zielonyjarek1 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:18
                            Ratunku ludzie
                            Cuda w tej budzie.
                            Zaszyli ptaka
                            Jak nieboraka.

                            Portki za duże
                            Jeszce sie wkurzę!
                            Materiał cienki
                            Przyczepię szelki!

                            Ciągnie mnie w kroku
                            Nogawki w nogawki mi wieje
                            Brak w nich uroku.
                            Marucha zgłupieje!

                            hahahaha, ja juz nie mogę! Kończcie ten watek dobre ludzie!
                          • teufel7 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:25
                            moonia6 napisała:

                            > zielony a nie pomuliło Ci się ździebko? to chyba tak miało być ?
                            >
                            > stoję w rozkroku,
                            > a gajowy grzebie w kroku.
                            > Zdejmuje mi spodnie,
                            > aby było wygodnie.;-))))))))

                            Matko jedyna!!! To zaczyna sie robić niebezpieczne! :)) Mooniu, co Ty Jarkowi
                            imputujesz(pardon!)??
                            /-/Teofil Zatroskany .
                            :))))))
                        • teufel7 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:22
                          Ale tu się porobiło!
                          Choć gorąco, nader miło!
                          Szmatki, gatki i zachcianki
                          kapelusik dla szlachcianki
                          Kawki, która w trawkę sfrunie
                          i poprosi pięknie Moonię
                          o szklaneczkę dla ochłody
                          albo malinowe lody...
                          Krzyś uwieczni wszystko piknie
                          i tu pstryknie i tam pstryknie...
                          Czort dokładnie sprawdzi czy
                          Dziurka w gatkach ma to "fi",
                          Coby chwościk miał wygodnie,
                          żeby go nie piły spodnie.
                          Rozbawienie iście letnie
                          chyba, że Marucha wetnie
                          w cały piknik swe trzy grosze
                          no i zmąci go po trosze...

                          Ale, ale...My tu gadu-gadu, a o realnym pikniku cisza...Kawka, mam nadzieję
                          wyleczona już po "małachowskich" przejściach, reszta zdrowa i ochotna...To
                          gdzie się bawimy?..:)
                          • teufel7 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:32
                            ..bo to by było podniecające...:)) Umówić się na 100% na jakąś dżamprezę, nie
                            ujawniać się, a potem przeglądać fotki i zastanawiać się - która to Moonia,
                            gwiazdka, Kawka, Teofil, Jarek, Krzysiek... No, a który to nasz ulubiony
                            gajowy!!!???.:))))
                            • teufel7 Re: Nadchodzi lato :))) 13.06.07, 13:34
                              PS. Przepraszam Gwiazdkę, że mi się z małej literki napisała...:)
                            • teufel7 Re: Tadam, tadammmm!!! 1000 ! 13.06.07, 13:37
                              Jeszcze nigdy w historii nie było takiego długiego i, co ważniejsze -
                              sympatycznego wątku! :))
                              Vivat poeci stanu wiosennego!!!:)))
                              • zielonyjarek1 Re: Tadam, tadammmm!!! 1000 ! 13.06.07, 13:48
                                A gdzie Gospodyni wątku? No, gdzie?
                                Kawkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!
                              • zielonyjarek1 Re: Tadam, tadammmm!!! 1000 ! 13.06.07, 13:49
                                A gdzie Gospodyni wątku? No, gdzie?
                                Kawkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!
                                Kawkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • moonia6 Re: Tadam, tadammmm!!! 1000 ! 13.06.07, 13:50
                                wiedziałam, że tak zrobisz !!!!! Cały Teufel spryciula ! Czaił się, czaił i
                                tysiąc jego. Nieładnie;-)))
                                • moonia6 Re: Tadam, tadammmm!!! 1000 ! 13.06.07, 14:05
                                  No i na sentymenty pora. Dopiero trzy miesiące temu wątek Kawka zaczęła a już
                                  rekord został pobity. Myslę, że pomników nikt nam za to stawiała nie będzie,
                                  ale sami możemy sobie pogratulować wytrwałości. Rzadka to sprawa aby tyle czasu
                                  razem "płodzić" (upss) i się nie pozabijać. A nawet w miłej atmosferze udało
                                  nam się dojść do tego tysiąca. A gdzie chociażby piwo z tej szczególnej
                                  okazji ? ;-))))
                                  • kawka Doniesienie na kawkę 13.06.07, 15:14
                                    Szanowna policjo tudzież prokuraturo!
                                    Niniejszym donoszę, a wieść mam ponurą.
                                    Taka jedna kawka zbrodnię popełniła...
                                    Niejakiego ob. Diabła zwyczajnie zabiła!

                                    Zabiła go w afekcie, acz z premedytacją
                                    Pomiędzy obiadem a smaczną kolacją.
                                    Bo była pewna i mogłaby przysiąc,
                                    Że jej będzie finał! Jej miał być ten TYSIĄC.

                                    Tymczasem, proszę organów ścigania,
                                    Diabeł ów podstępnie gorącem się zasłaniał
                                    I powiadał, że w pisaniu nie dotrzyma kroku,
                                    A potem jakoś nagle wyskoczył gdzieś z boku.

                                    Kawka nie zdzierżyła klęski tak straszliwej,
                                    Dokonała zemsty bardzo sprawiedliwej.
                                    Zawlokła do lasu czorta złośliwego
                                    I rzuciła go na łup chuci gajowego!

                                    :-)))))))))))))))))))
                                    • kawka Prozą... 13.06.07, 15:24
                                      Kurczę... no i mamy, czegośmy sami chcieli :-)))) Suuuper, choć Teofil zasługuje
                                      na załaskotanie ostateczne! :-) Byłam pewna, że to jeszcze nie dziś, że wszyscy
                                      się gdzieś po cichu czaicie, by w ostatni wiosenny dzień rzucić się na taśmę...
                                      I to poszłam sobie... No, sromota to dla mnie, tak się zapodziać w
                                      najważniejszym wątku momencie.
                                      A co dalej? Jeszcze trochę wiosny jest... Mam nadzieję, że dobrniemy razem do
                                      lata. A potem... no właśnie? Może jakieś Kupalne tańce zbereźne, co, Jarku? Albo
                                      piwkowanie? Albo co innego?
                                      Najdziwniejsze, że się w realu kompletnie nie znamy. Swoją drogą ciekawe, czy na
                                      pewno nie? Bo może jesteśmy sąsiadami? Może mijamy się codziennie na ulicy? Może
                                      robimy zakupy w tym samym sklepie? Ciekawe... ale aż szkoda byłoby rozbić ten
                                      "bank" z zagadkami :-)))
                                      A teraz niniejszym każdemu z Was razem i z osobna posyłam moc serdeczności
                                      związanych taaaaaakim całusem :-)
                                      • krzysiek_33 Re: Prozą... 13.06.07, 19:50
                                        Ktoś tu mówił o piwku?

                                        k.
                                        • kawka Re: Prozą... 13.06.07, 20:42
                                          krzysiek_33 napisał:

                                          > Ktoś tu mówił o piwku?
                                          >
                                          > k.

                                          Łatwiej byłoby wymienić, kto nie mówił o piwku... :-))))))))
                                          • moonia6 Re: Piwo czas wypić ;-) 13.06.07, 21:16
                                            ja pisałam też, ale że okazji dziś mam kilka - więc jedno wypiję. A co ? ;-)))
                                            • Gość: *** Re: Piwo czas wypić ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:14
                                              No tak , a ja padam z nóg i bez piwa.
                                              Znowu wszystko przegapiłam :(
                                              • kawka Re: Piwo czas wypić ;-) 13.06.07, 22:31
                                                Nie załamuj się, Gwiazdko! :-) Z mojego licznika wynika, że udało Ci się
                                                wcelować w śliczną liczbę 1010! Wypij piwko sobie za to :-)))))
                                                • krzysiek_33 Re: Piwo czas wypić ;-) 13.06.07, 22:42
                                                  Ja wypiłem 2 i zaraz zrobię tuliluli :)

                                                  dobranoc pchły na noc
                                                  ośmiornice na ulice
                                                  a parówki do lodówki.

                                                  k.
                                                  • Gość: *** Dobranoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:44
                                                    Ddobranoc.
                                                    Gwiazdka na noc.
                                                    Żartowałam :)
                                                  • krzysiek_33 Re: Dobranoc 14.06.07, 07:11
                                                    @---->--

                                                    k.
                                                  • Gość: *** Re: Dobranoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:02
                                                    Napiszę list otwarty,
                                                    ten wątek to są żarty.
                                                    Bawię się z Wami przednie
                                                    lecz anonimem chętnie będę :).
                                                    Przepraszam, ale gwiazdki nie mają zwrotnego adresu .:)
                                                  • krzysiek_33 Re: Dobranoc 14.06.07, 09:05
                                                    hahaha Gwiazdko, to powyżej to był kwiatek, nie zaproszenie na maila :)

                                                    k.
                                                  • Gość: *** Re: Dobranoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:25
                                                    Kwiatek, no jasne,że kwiatek!
                                                    To był bardzo ładny kwiatek :)
                                                  • teufel7 Re Dzień dobry! :)) 14.06.07, 11:43
                                                    Ha!!! A tom się Kawce naraził! No, ale to wcale nie było z premedytacją.:) Ot
                                                    miałem akurat wolną chwilkę. Ale, żeby mnie za to gajowemu na pożarcie
                                                    dawać???!!! To są kobiety!..
                                                    Zwróćcie też uwagę, że ten wątek mozna śmiało nazwać watkiem...siedmiorga
                                                    wspaniałych! Gajowy, jako stały, siódmy obecny co prawda nie pisze, ale
                                                    inspiruje wszystkich, aż miło! :))Gorące pozdrowienia! I chłodnego piwka w
                                                    weekend na rynku na przykład...Ja tam w niektórych przybytkach jestem stałym
                                                    gościem. Z ogródka w "Czarnym kocie" notorycznie urządzam sobie "bird
                                                    watching"...W tle miły bluesik lub jazzik a przede mną defilada...Rzućcie
                                                    czasem oczkiem w tamtą stronę miłe Panie. A nuż napotkacie mój piekielnie
                                                    gorący wzrok...:)))))
                                                  • krzysiek_33 Re: Re Dzień dobry! :)) 14.06.07, 11:53
                                                    To ja się jutro dosiądę. Znak rozpoznawczy - sandał w butonierce ;-]

                                                    k.
                                                  • teufel7 Re: Re Dzień dobry! :)) 14.06.07, 13:37
                                                    krzysiek_33 napisał:

                                                    > To ja się jutro dosiądę. Znak rozpoznawczy - sandał w butonierce ;-]
                                                    > k.

                                                    Mnie oczywiście będzie można poznać po chwoście! :)))))))))))
                                                    Kawka niech przyjdzie z czarnym piórkiem w kapelusiku, Moonia z księżycem w
                                                    butonierce,Gwiazdka z...błyskiem w oku, a Jarek z klonowym liściem, albo w
                                                    habicie opata z Czerwińska! :))I wtedy się będzie działo!:)) "Cały" Płock
                                                    będzie się na nas gapił!:)A my...:
                                                    Co szklaneczka, to strofeczka,
                                                    co flaszeczka - pioseneczka,
                                                    co kufelek, to... precelek,(na zagrychę!)
                                                    a na koniec - bęc!
                                                    :)))))
                                                  • kawka Re: Re Dzień dobry! :)) 14.06.07, 11:54
                                                    Oj, naraziłeś się, naraziłeś :-))) I cud, że przeżyłeś :-) Bo gajowy, to...
                                                    chłop jurny jest i zdrowy :-)
                                                    A tak swoją drogą nasza wiosna odbiła się skromnym echem w innych wątkach...
                                                    Odezwali się nagle zazdrośnicy nieumiejący nic sami skonstruować i Katoni różnej
                                                    ponurej maści. No cóż, zjawisko stare to jak świat :-)))) Tuwim mi przyszedł z
                                                    pomocą. Całkiem przypadkiem na taki oto wierszyk natrafiłam:-))))))



                                                    Śmierdziel

                                                    Przyszedł śmierdziel do
                                                    ogrodu
                                                    I stwierdził,
                                                    Że się ktoś dopuścił smrodu,
                                                    Bo śmierdzi.

                                                    Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
                                                    Ustalić
                                                    I cos w związku z tym nietaktem
                                                    Uchwalić.

                                                    Więc się śmierdziel zebrał licznie
                                                    W drzew cieniu,
                                                    Protestując energicznie
                                                    W imieniu.

                                                    Potem ruszył po ogrodzie
                                                    Pochodem,
                                                    Krzycząc: "Hańba! Precz, narodzie,
                                                    Ze smrodem!"

                                                    Krzyczał, ryczał, ducha sławił
                                                    (Nie ciało),
                                                    Ale gdzie się tylko zjawił -
                                                    Śmierdziało.

                                                    Z tego morał się wywodzi
                                                    Dla wielu:
                                                    Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
                                                    Śmierdzielu.
                                                  • zielonyjarek1 Re: Re Dzień dobry! :)) 14.06.07, 14:29
                                                    > A tak swoją drogą nasza wiosna odbiła się skromnym echem w innych wątkach...
                                                    > Odezwali się nagle zazdrośnicy nieumiejący nic sami skonstruować i Katoni różnej
                                                    > ponurej maści. No cóż, zjawisko stare to jak świat :-)))) Tuwim mi przyszedł z
                                                    > pomocą. Całkiem przypadkiem na taki oto wierszyk natrafiłam:-))))))

                                                    Całkiem ...sprytny wierszyk. Ale przecież tenże Tuwim bardzo zdesperowany - dodał:



                                                    Apsztyfikanci grubej Berty
                                                    I katowickie węglokopy,
                                                    I borysławskie naftowierty,
                                                    I lodzermensche, bycze chłopy,
                                                    Warszawskie bubki, żygolaki
                                                    Z szajką wytwornych pind na kupę,
                                                    Rębajły, franty, zabijaki,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    Izraeliccy doktorkowie,
                                                    Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
                                                    Co w Bochni, Stryju i Krakowie
                                                    Szerzycie kulturalną francę!
                                                    Którzy chlipiecie z Naje Fraje
                                                    Swą intelektualną zupę,
                                                    Mądrale, oczytane faje,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    Item aryjskie rzeczoznawce,
                                                    Wypierdy germańskiego ducha
                                                    (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
                                                    Wierzcie mi, jedna będzie jucha),
                                                    Karne pętaki i szturmowcy,
                                                    Zuchy z Makabi czy z Owupe,
                                                    I rekordziści i sportowcy,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    Socjały nudne i ponure,
                                                    Pedeki, neokatoliki,
                                                    Podskakiwacze pod kulturę,
                                                    Czciciele radia i fizyki,
                                                    Uczone małpy, ścisłowiedy,
                                                    Co oglądacie świat przez lupę
                                                    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    Item ów belfer szkoły żeńskiej,
                                                    Co dużo chciałby, a nie może,
                                                    Item profesor Cy... wileński
                                                    (Pan wie już za co, profesorze!)
                                                    I ty za młodu niedorżnięta
                                                    Megiero, co masz taki tupet,
                                                    Że szczujesz na mnie swe szczenięta,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    Item Syjontki palestyńskie,
                                                    Haluce, co lejecie tkliwie
                                                    Starozakonne łzy kretyńskie,
                                                    Że szumią jodły w Tel-Avivie,
                                                    I wszechsłowiańscy marzyciele
                                                    Zebrani w malowniczą trupę,
                                                    Z byle mistycznym kpem na czele,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    I ty fortunny sku..synu,
                                                    Gó..arzu uperfumowany,
                                                    Co splendor oraz spleen Londynu
                                                    Nosisz na gębie zakazanej,
                                                    I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
                                                    A sr.. chodziłeś pod chałupę,
                                                    Ty, wypasiony na Ikacu,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    Item ględziarze i bajdury,
                                                    Ciągnący z nieba grubą rentę,
                                                    O, łapiduchy z Jasnej Góry,
                                                    Z Góry Kalwarii parchy święte,
                                                    I ty, księżuniu, co kutasa
                                                    Zawiązanego masz na supeł,
                                                    Żeby ci czasem nie pohasał,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

                                                    I wy, o których zapomniałem,
                                                    Lub pominąłem was przez litość,
                                                    Albo dlatego, że się bałem,
                                                    Albo, że taka was obfitość,
                                                    I ty, cenzorze, co za wiersz ten
                                                    Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
                                                    Iżem się stał świńtuchów hersztem,
                                                    Całujcie mnie wszyscy w dupę!...

                                                    I proszę nie mówić, że to zgorzenie albo gorzej! U Tuwima? żartujecie sobie
                                                    chyba. Wiersz dedykuje tym co Kawka ich wymieniła, a ja nie znam. Na szczęście!
                                                  • moonia6 Dobry, ciepły wieczór :))) 14.06.07, 19:14
                                                    wynika z tego, że mamy "cichych wielbicieli" - takich co to chcieliby a boją się

                                                    Podglądają, pilnie obserwują
                                                    na innych wątkach krytykują.
                                                    Poezja na pewno nie legnie w gruzach,
                                                    kretynów nie dotknęła jeszcze Muza.

                                                    a co do znaków rozpoznawczych to zgłaszam veto! - jak można w godzinach
                                                    wczesnowieczorynych mieć księżyc w butonierce ??? Ale i tak zajrzę i sprawdzę te
                                                    harce
                                                    >Co szklaneczka, to strofeczka,
                                                    >co flaszeczka - pioseneczka,
                                                    >co kufelek, to... precelek,(na zagrychę!)
                                                    >a na koniec - bęc <

                                                    zwłaszcza to "bęc" ;-))))


    • krzysiek_33 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.06.07, 07:14
      Wierszyk dla dzisiejszego Dnia :)
      ---
      Dziś napiszę wiersz poranny,
      parę rymów sklecę sobie,
      dla mężatki i dla panny,
      może go przeczytam Tobie?

      Mglistą obietnicą słońca
      pięknie dzień przywitał Krzysia.
      Oby dzień ten nie miał końca,
      oby zawsze było "dzisiaj".

      Życzę Wam miłego Piątku,
      wszystko dobre bywa w Piątek,
      co do wiosennego wątku,
      NIECH NAM ŻYJE WĄTEK W PIĄTEK :)

      k.
      • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.06.07, 07:29
        Drodzy moi, wątek wiosenny dobiegł końca. Czekamy co si e zdarzy latem, w
        czasie wakacji i urlopów.
        Znalazłem myśl aby założyć nowy watek...letni. Ciekawy jestem co sie stanie. Czy
        przejdziecie na letni czego pragnę okrutnie zapraszając Was do przeprowadzki w
        lato. Zapraszam tak że inne osoby, które z nami sympatyzowały. i były nam
        przychylne. W lecie tematyka jest zgoła inna dlatego spontanicznie otworzyłem
        wątek "Lato".
        Sprawa spotkania w ogródku u Czarnego Kota do zaakceptowania. To dobre miejsce.
        Potrzebny jest jednak termin. Może w noc świetojańską.
        Zastrzegam, że nie mam zamiary zamykać, uciekać, kończyć swój pobyt w
        niniejszym wątku. Pozdrawiam Was Przyjaciele!
        • moonia6 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.06.07, 08:15
          zielonyjarek1 napisał:
          > Sprawa spotkania w ogródku u Czarnego Kota do zaakceptowania. To dobre miejsce.
          > Potrzebny jest jednak termin.

          Z poniższych (bądź powyższych) wpisów wynika, że to dziś Teufel owe hulanki
          przewidział. Nawet z Krzyśkiem znaki rozpoznawcze ustalili. Chyba, że coś źle
          odczytałam ? ;-)))
          • krzysiek_33 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.06.07, 08:19
            Ja to się zawsze wstrzelę z tymi wierszykami haha; france romance a Jarek
            zakończył wątek ;-]

            k.
            • zielonyjarek1 Re: Widziałam wczoraj wiosnę 15.06.07, 08:49
              Cześć chłopaki i dziewczyny ;-))))) Nikt tego wątku nie zakończył, nie było
              takiego zamiaru. Tutaj można do woli użyć swawoli. A czas, jak rzeka płynie i
              wdepnęliśmy w lato. Aaaaa, to już inna inszość. Gadam tak, piszta tu i tam. I
              niech się święci...
              Bardzo Wasz okropnie serdecznie pozdrawiam, a Mateczkę Kawkę - najsilniej!
              Ps. No, chyba, że Mateczka wyda inne polecenie to zaokrąglim sprawę o bufet i już.
              • kawka Zielony! Nie daruję ci tej nocy!!!!!!!!!:-) 15.06.07, 09:18
                Lato? Już lato? Wszak każden jeden kalendarz wie, że lato zaczyna się po
                kuplnocce! A ty już nam zaordynowałeś tę porę roku... Boisz się? :-))) Boisz się
                tej nocy gorącej, roztańczonej, dyszącej, pełnej śmiechu, swawoli... boisz się,
                że nie wydolisz???? :-))))))))) I co, podstępem chciałbyś przeoczyć tę noc i
                chlupnąć w lato jak do jeziora bez rozgrzewki? Oooo... nie tak miało być! :-)))))))
                Ale fakt, subtelna wiosna to teraz nie jest, ufff... Wszystko jakoś szybciej
                dojrzewa, nawet ja awansowałam na, o zgrozo!... mateczkę!? Z racji swej... hm,
                dorosłości??? Cóż, może i tak. A może ja mam być przeoryszą jakiegoś zakonu...
                nooo, ładne w nim porządki panują, nie ma co!:-)))))) Zakon Czarnego Kota, z
                diabłem Teofilem jako furtianem, cha, cha, cha!
                Ciekawe, kto dziś się tam kręcić będzie wedle furty... Bo to synoptyki o burzach
                i ulewach gadajom :-))) Ot, ciekawostka!
                • teufel7 Re: Zielony! Nie daruję ci tej nocy!!!!!!!!!:-) 15.06.07, 10:05
                  kawka napisała:
                  > Ciekawe, kto dziś się tam kręcić będzie wedle furty... Bo to synoptyki o
                  burzach i ulewach gadajom :-))) Ot, ciekawostka!

                  Co tam burze! Można się schować do środka! :))
                  Ot, i nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, stowarzyszenie poetów przekształciło
                  się w zakon z mateczką-przeoryszą, furtianem...Coś moda u nas na te zakony
                  ostatnio zapanowała..:)))
                  PS. Jarkowi należa sie duże brawa za "wykopanie" tego tuwimowego wiersza.
                  Suuuuuper!!!:)))))
                • zielonyjarek1 Re: Zielony! Nie daruję ci tej nocy!!!!!!!!!:-) 15.06.07, 10:06
                  Kawko! Co wisieć niech ...postoi. Noc Kupały przed nami. I jeszcze liście z
                  drzewa moga zostaż strząśnięte na ziemie. Burza nam nie straszna, ;-)))))
                  Jak możesz to odbierz pocztę, proszę.
                  • zielonyjarek1 Re: Zielony! Nie daruję ci tej nocy!!!!!!!!!:-) 15.06.07, 12:31
                    Godzina "zero" : dzisiaj o 18.00. Zadanie złapać za chwost czarta w Kocie.
                    Ciekawee, ;-))))))))))))))))))
                    Obecnośc obowiązkowa, oczywiście.
                    • moonia6 Akcja - Chwost w opałach ;-))) 15.06.07, 13:17
                      przyjęłam, zapamiętałam, będę ;-)))
                      • teufel7 Re: Akcja - Chwost w opałach ;-))) 15.06.07, 13:29
                        Matko jedyna!!!I chcecie, żebym ja się zjawił wobec tak zmasowanego
                        ataku???!! :))))) A jeśli Jarek jeszcze gajowego przyprowadzi? Ja się
                        boję!!!:))))
                        (Przyjdę i tak!:-))))
                        • kawka Re: Akcja - Chwost w opałach ;-))) 15.06.07, 13:33
                          Ja też się boję... :-(((((((((((((((
                        • zielonyjarek1 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 13:35
                          Oj, czekamy, czekamy. ;-)))
                          • moonia6 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 13:42
                            tylko nie uciekać zbyt wcześnie - mogę się nieco spóźnić. Muszę poszukać
                            sekatora,nie pamiętam gdzie go położyłam a może się przydać ;-)))
                            • teufel7 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 13:49
                              moonia6 napisała:

                              > tylko nie uciekać zbyt wcześnie - mogę się nieco spóźnić. Muszę poszukać
                              > sekatora,nie pamiętam gdzie go położyłam a może się przydać ;-)))

                              Qrde! Nie było mowy o cięciu, tylko o łapaniu!!!:))))
                              • moonia6 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 13:52
                                oczywiście, że o łapaniu. Ale jak się już złapie to coś trzeba będzie z tym
                                fantem zrobić ;-)))
                                • teufel7 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 13:54
                                  moonia6 napisała:

                                  > oczywiście, że o łapaniu. Ale jak się już złapie to coś trzeba będzie z tym
                                  > fantem zrobić ;-)))


                                  No to nic innego Ci nie przychodzi do głowy, tylko cięcie????:))))))))

                                  Ejże, w ramach autocenzury oświadczam - dalszego ciągu tego "podwątku" nie
                                  będzie! :))))
                              • zielonyjarek1 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 13:54
                                Po tobie Czarcie. A co to za czart bez ...ogona? Przecena? Wiem! Promocja!!
                                ;-)))))))))))
                                Monia nie zaczynaj. Nie bądż taka...ostra! hahahahahaha
                                • moonia6 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 15.06.07, 14:01
                                  Zielony spokojnie - na Ciebie też przyjdzie pora. Jak na Telesfora ;-)))Nawet
                                  gajowy Ci nie pomoże jak Kawka zacznie się mścić (stało czarne na białym " nie
                                  daruję Ci tej nocy") ;-)))
                                  • krzysiek_33 Re: Akcja -czekamy na *** i Krzysia! 18.06.07, 08:45
                                    Dopiero tu przeczytałem, że ktoś na nas czekał ;-/ Przepraszam, niech żywi nie
                                    tracą nadziei; jeszcze sie spotkamy!

                                    k.
                                • teufel7 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:07
                                  Tak naprawdę - powiedzcie dlaczego chcecie poznać osobiście męską połowę tego
                                  wątku???
                                  (Że niby oczekuję na komplementy typu - twój nieodparty urok nie zasługuje na
                                  uwięzienie w wirtualnej rzeczywistości...itp:))))
                                  • moonia6 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:17
                                    spytaj Zielonego - to on jest inicjatorem ;-)))
                                    • zielonyjarek1 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:27
                                      Odpowiadam, dla wzbogacenia wrażeń. Nie wiem jak czart wygląda (strachhh!0), a
                                      jak wyglądają trzy gwiazdki razem? Czy kawka to kawka, czy Kawka? Czy Krzysztof
                                      chodzi z aparatem? Zielony jestem kompletnie. Wierzcie mi.;-)))))))))))))))))))))))
                                  • kawka Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:22
                                    Dusi mnie ciekawość,
                                    Niepewność mnie zżera,
                                    Lecz uciekła śmiałość...
                                    I stchórzę...? Cholera! :-(
                                    • zielonyjarek1 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:35
                                      Wobec tzw. braku dostatecznej gotowości bojowej (czart sieje zwątpienia, Kawka
                                      ma cykora, a Monia ukrywa się gdzieś za drzewem, 3* brakuje i Krzysztof dryfuje
                                      akcja krpt. "Chwost" zostaje odwołana na czas nieokreślony.
                                      Rozejćcie się w pokoju.
                                      • zielonyjarek1 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:40
                                        Odwołaną akcje zatwierdził Marucha!
                                        • kawka Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:44
                                          I wszystko jasne! Wystarczy, że Marucha machnie flaszką spod płota, a Zielony
                                          już wszystko rzuca! Nie ma tak! dziś nie pod płotem, a pod Kotem, o! :-)))
                                          • zielonyjarek1 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:52
                                            A już nie boisz się? Płocha Kawko? hahahahahahahaha
                                            • moonia6 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:57
                                              to ja już nic nie rozumiem ;-(((
                                              • kawka Monia, nie słuchaj Zielonego! 15.06.07, 15:02
                                                Przybywaj! :-))) On tez na pewno będzie :-)))))))
                                            • kawka Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 14:57
                                              No i co z tego, że się boję???? :-)))) Co tam!
                                              • zielonyjarek1 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 15:03
                                                No i dobrze. To sie widzimy! Hej!
                                                • kawka Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 15:08
                                                  No to maluję pazury
                                                  Na kolor purpury :-)))))))
                                                  • krzysiek_33 Re: Zasadnicze pytanie - do Pań 15.06.07, 17:39
                                                    Aaa było wcześniej napisać; teraz to dzidzię położyłem spać i wyjść nie mogę ;-]

                                                    k.
                                                  • kawka No nie! Już nigdy więcej!!!!! 15.06.07, 20:03
                                                  • kawka Re: No nie! Już nigdy więcej!!!!! 15.06.07, 20:30
                                                    Nigdy więcej nie dam się tak wystawić, wrrr... Właśnie wróciłam z tego sabatu,
                                                    jak ta głupia PONAD GODZINĘ tam siedziałam! I co? I pstro!
                                                    Miałam kajecik i sobie notowałam stan mej świadomości. A było to tak (przepisuję
                                                    jak leci):

                                                    1)Przyszłam i siedzę...
                                                    Nikogo nie ma.
                                                    Ale ściema!

                                                    2) Jakieś dwie panie
                                                    W rogu usiadły.
                                                    Oj, dużo zjadły!

                                                    3) Pewien pan też był.
                                                    Popatrzył na mnie,
                                                    Szybko się zmył...

                                                    4) ...No i tak siedzę jak głupia jaka.
                                                    Zrobili ze mnie wszyscy pętaka?!!!!!!

                                                    5) Płynie melodia i czas z wolna płynie...
                                                    I myślę sobie - czyście nie ŚWINIE?????????

                                                    6) Krew mnie zalewa i jestem wściekła!
                                                    A idźcież sobie, jazda do piekła!!!!

                                                    7) Zamawiam piwo, tak dla fasonu...
                                                    Tuba odpadła od gramofonu!

                                                    8) Śmiechem buchnęły jakieś chłopaki...
                                                    Już was nie lubię! Wyyy.... łapserdaki!

                                                    9) Tak się Zielony szarpał i złościł,
                                                    A sam nie przyszedł - połamię kości!!!

                                                    10) Niech Diabeł w mękach piekielnych skona,
                                                    A razem z Diabłem także i Monia :-((((((((

                                                    11)O! Wszedł do Kota pan w okularach,
                                                    Nawet rozejrzeć się nie postarał :-(

                                                    12) Jest już godzina szósta i pół,
                                                    Ze wstydu wlezę zaraz pod stół!

                                                    13) Ten w okularach wyszedł i pali,
                                                    Zza płota żulik panu się żali:
                                                    "Ach, witaj szefie, daj złotóweczkę,
                                                    Bo mnie tu gonią, kurde, troszeczkę".
                                                    Szef się zachował bardzo łaskawie,
                                                    Dał złotóweczkę... no i po sprawie.

                                                    14) A ja tak z boku na "szefa" zerkam...
                                                    "Czy któryś to z was?" Jasna cholerka!
                                                    Co prawda nie ma chyba ogona,
                                                    Ale koszula na nim - zielona!

                                                    15) Już papierosa trzeciego palę,
                                                    Jeszcze chwileczka i coś rozwalę!

                                                    16) Coraz więcej ludzi, coraz więcej gości,
                                                    A ja zaraz pęknę od piekielnej złości!!!!!!!!

                                                    17) Teraz myśl mnie naszła bardzo traumatyczna,
                                                    Żem może za stara, może nie dość śliczna?
                                                    Może na mój widok tak oczom niemiły
                                                    Wszystkie się "wiośniaki" w jednej chwili zmyły????????

                                                    18)Na tym kończę sabat,
                                                    A na co to komu?
                                                    Zwieszam nos na kwintę
                                                    I wracam do domu :-(

                                                    19)A z tym "szefem" ględzą
                                                    Jacyś obcy ludzie.
                                                    Ja jak jaka głupia
                                                    Rymy klecę w trudzie :-(

                                                    20)Na wszystkie zaproszenia
                                                    Odtąd będę głucha!
                                                    Najlepsza kompania -
                                                    Gajowy Marucha!

                                                    I po przelaniu tej konstatacji na papier poczłapałam na przystanek, potem na tym
                                                    przystanku pojawił się nawet "szef", co to w Czarnym Kocie złotóweczkami
                                                    wspierał żulika, nawet pomyślałam, czy go nie zaczepić wdzięcznym pytaniem, czy
                                                    on nie Teofil lub Zielony, ale że wskoczył zaraz do autobusu, to zostałam tylko
                                                    z tą nieco wściekłą twórczością. NIE GADAM Z WAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-(((((

                                                  • Gość: *** Re: No nie! Już nigdy więcej!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 22:24
                                                    >
                                                    > 2) Jakieś dwie panie
                                                    > W rogu usiadły.
                                                    > Oj, dużo zjadły!
                                                    >
                                                    Jak nic gwiazdka i Moonia:)

                                                    Nie złość się kawko
                                                    na tych drani.
                                                    Oni zlocik wcześniej odwołali,
                                                    chyba, to trochę z wpisów
                                                    wynika.
                                                  • teufel7 Re: Skruszony drań... 16.06.07, 13:21
                                                    ... się kaja niniejszym... Tak bywa, że czasem nie wychodzi tak, jak by się
                                                    chciało...Ale Kaweczka zamiast mojego chwosta chwyciła w rączkę pióro i
                                                    spłodziła parę płomiennych strof:)))Obserwacje społeczno obyczajowe
                                                    wierszem.Też nieźle!:))Następnym razem na pewno się uda!:)
                                                  • zielonyjarek1 Re: No nie! Już nigdy więcej!!!!! 16.06.07, 13:31
                                                    Co po nagle to po .... Szybka decyzja, to żadna decyzja. Po powrocie do domu
                                                    wezwano mnie pilnie do Poznania i czas przeznaczony na nasze ciekawe spotkanie
                                                    sędziłem na trasie. Powrót do domu około 3.30.
                                                    Nie ma jak to gospodarka ...planowa.
                                                    Pozdrawiam i przepraszam.
                                                  • kawka Re: No nie! Już nigdy więcej!!!!! 16.06.07, 14:45
                                                    Temu wypadło, ten do Poznania...
                                                    Ciekawa jestem Mooni zeznania.
                                                    Że dranie - słusznie prawi Gwiazdeczka!
                                                    A ja naiwna, ot, śmiechu beczka :-(

                                                    Żeby więc humor nareperować
                                                    Jadę przy domku swym popracować.
                                                    I się uśmieję z ucha do ucha,
                                                    jak w gości przyjdzie sam PAN Marucha!

                                                    :-)))))))))
                                                  • Gość: *** Tytułu brak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 16:27
                                                    A ja widziałam co widzieć chciałam.
                                                    Przyszło samo nieproszone:)
                                                    Coś krzykneło w moją stronę,
                                                    pohuczało na ich troje.
                                                    No i poszło, poszło sobie.
                                                    :)
                                                  • kawka Re: Tytułu brak. 16.06.07, 21:51
                                                    ????????? Gwiazdko, o czym ty tu piszesz?????????? Kurczę, chyba zaraz wysiądzie
                                                    mi poczucie humoru :-(
                                                  • Gość: *** Re: Tytułu brak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:06
                                                    Może to było lato, a moze i nie.
                                                    Nic wiecej nie powiem, nie o nie !
                                                    :)
    • Gość: *** Re: Widziałam wczoraj wiosnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 19:44
      Truskawka, czereśnia, truskawka, czereśnia.
      I mała ta pestka niech idzie tam!
      Szypułka, ogonek, truskawka, czereśnia,
      Tak dobrze sobie truskawka, czereśnia,
      szypułka , ogonek i peskta tam!
      A dłonie ach dłonie znów mają obie,
      czereśnia, truskawka , szypułka, ogonek
      i pestka tam!
      I ciągle tak sobie
      truskawka, czereśnia,
      szypułka, ogonek i pestka tam!
      Już prawie nie mogę
      truskawka, czereśnia,szypułka, ogonek
      i pestka tam!
      I myślę sobie,że więcej nie mogę
      truskawka, czeresnia, szypułka,
      ogonek i pestka tam!

      Jeszcze troszeczkę, jeszcze chwileczkę
      truskawka, czereśnia,
      szypułka, ogonek i pestka tam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka