Dodaj do ulubionych

Jak w Płocku malują pasy

IP: *.border.plocman.pl 08.05.03, 10:02
Ogranizacja ruchu w Płocku w wielu miejscach jest do bani. Te
pasy to drobnostka. W wielu miejscach zarwono znaki jaki i
sygnaly swietlne sa widoczne w ostatniej chwili, bo zaslaniaja
je albo drzewa, albo nawet INNE ZNAKI DROGOWE. Np na
Wyszogrodzkiej na skrzyzowaniu ze Spółdzielcza, albo na
Pilsudzkiego kolo Politechniki jadac z Podolszyc - przez chwile
nie widac swiatel nad skrzyzowaniem bo zaslania je...
drogowskaz.
I jest to nagminne.
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Jak w Płocku malują pasy 08.05.03, 10:05
      Doceniam poczucie humoru autora redaktora Woźniaka, ale chyba
      nieco rozpędził się winiąc za zaistniałą sytuację płockich
      drogowców. Jak mi się wydaje, pasy w Płocku maluje prywatna
      firma. Do tego podejrzewam, że firma ta maluje je na zasadzie
      odtwarzania stanu istniejącego (a ten nie przystawał do obecnej
      organizacji ruchu w tym rejonie, bo w międzyczasie zaszły tam
      zmiany). Podejrzewam, że płocki MZD mając w pamięci wnioski z
      ostatniej kontroli NIK wyposażył wykonawców w odpowiednią
      dokumentację, ale nie jest wykluczone, że wykonawca nie zaprząta
      sobie głowy przeglądaniem tej dokumentacji poza sytuacjami, kiedy
      na jezdni nie został ślad po starym oznakowaniu.
      Za powstałą sytuację ja przede wszystkim obarczyłbym winą
      wykonawców, a konkretnie nadzór. Rozumiem bowiem, że prosty
      robotnik, który macha pędzlem, nie musi znać zawiłości Kodeksu
      Drogowego, ale własnie dlatego ma nad sobą majstra. I to właśnie
      majster powinien wiedzieć, jak wygląda oznakowanie jezdni przed
      przejściem dla pieszych. I myślę, że właśnie ta "instancja"
      zawiodła w opisanej sytuacji. :-))
    • Gość: piotrek Re: Jak w Płocku malują pasy IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 17:23
      Drogowcy i ich myslenie to dziwna sprawa. Już na kilku ulicach w
      mieście wymalowano najpierw nowe lśniące pasy, a następnie kilka
      dni później łatano dziury. Sprawdzałem w przepisach: przed
      kazdym przejściem dla pieszych powinny być wymalowane linie
      ciągłe, gdyż nie wolno wyprzedzać. Przykłady takiego dziwnego
      myslenia urzedników MZD można mnozyć...
    • Gość: jerzy Re: Jak w Płocku malują pasy IP: 80.48.4.* 09.05.03, 19:05
      przy malowaniu pasów powinien być jakiś projekt organizacji ruchu, a są
      namalowane tak, że ruch utrudniają. Weźmy na przykład skrzyżowanie ul.
      Wyszogrodzkiej z Piłsudskiego (przy Zakładzie Energetycznym).
      Aż się prosi, by wprowadzić linię ciągłą na pasie do skrętu w prawo,
      uniemożliwiając w ten sposób próby skręcania w kierunku miasta. Wystarczy
      jeden taki nawiedzony kierowca, a w godzinach szczytu momentalnie korkuje
      wyjazd z Wyszogrodzikej w kierunku Podolszyc. Ponadto wielu kierowców czeka ze
      skrętem w prawo na dużą lukę między pojazdami nadjeżdżającymi od strony
      miasta, a przecież w tym miejscu jest "pas rozbiegowy". Zdecydowanie łatwiej
      jest się włączyć mając 10 - 15 km/h niż stojącym pojazdem. Wiem, że linia
      ciągła zablokuje możliwość jazdy na tym skrzyżowaniu w kierunku miasta, ale
      chyba nie jest to problem - wyjeżdżający z Zakładu Energetycznego mogą jechać
      prosto Wyszogrodzką, później w Spółdzielczą i gdzie im dalej pasuje.
      Inny przykład - ciągłe linie przy przystankach komunikacji miejskiej. Jak ma
      się to do Kodeksu Drogowego?
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka