roman_j
15.04.07, 22:21
"Prezydent Płocka Mirosław Milewski od razu zakłada, że nie będzie to jednak
klasyczne zoo z mnóstwem różnych pawilonów. Bardziej przypominać ma olbrzymi
park."
Myślę, że to nie prezydent Milewski przygotował te założenia, ale pan dyrektor
Niweliński. Jeśli jednak rzeczywiście było tak, jak napisano w artykule, to ja
mam propozycję, żeby panowie zamienili się stołkami, bo to źle świadczy i o
dyrektorze ogrodu i o prezydencie miasta, kiedy ten drugi zajmuje się tym, co
leży w kompetencjach tego pierwszego. :-))
Chyba, że nasz prezydent niczym Fidel Castro lub Kim Ir Sen podejmuje w naszym
mieście wszystkie bez wyjątku decyzje także za swoich podwładnych. Ale to zbyt
kusząca koncepcja, choć wiele by to tłumaczyło... ;-))