Dodaj do ulubionych

Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach

05.06.07, 08:59
Fajnie:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Czytelnik Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:55
      Do Marii Mikulskiej - dyr. Książnicy. Czy doktor Waldemar Smaszcz, ten
      nieznudzony prelegent od literatury na każdą okazję też malował? A może zajmie
      się tłumaczeniem np. jakie obrazy inspirowały poetę lub pod jakim wpływem
      tworzył swoje wiersze? Pozdro.
    • Gość: antymilitarysta Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 12:41
      Organizatorzy, czy zdajecie sobie sprawę z tego, że te malowidła budzą chęć
      walki! Aż mój bagnet się wyprostował... Powinny natomiast być refleksyjne,
      skłaniać ku zadumie i pokojowym myśleniom. Są zaś agresywne, że chce się iść w
      bój - obojetnie gdzie do Afganistanu lub Iraku... śladami Władysława
      Broniewskiego, by obronić nasz wspólny dom. Chwała Wam za to! Szczególnie M.M-Z.
      • Gość: Bolek Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.plock.mm.pl 19.07.07, 09:02
        A kiedy przyjdą nocą
        I rakiem w drzwi załomocą....
    • Gość: sunia11 Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.plock.mm.pl 19.07.07, 08:19
      uwielbiam wiersze Broniewskiego ,targają moją duszę ,do pięknych
      przemyśleń,były moją obowiązkową lekturą,szkoda że dziś nie przykłada się do
      takich wierszy ,większej wagi, a są na czasie.....
    • Gość: z miasta Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.plock.msk.pl 19.07.07, 08:50
      Piękne.
    • Gość: pew. Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 09:01
      wiedzialem enaka ze tobie sie spodobają
      widze ze wszystkim zatwardziłym komuchom bardzo sie podobają
      nam myslacym po polsku podobają sie wierez Mickiewicza, Słowackiego,
      Konopnickiej, Lechonia i wielu innych piszących logicznie i od serca nie
      rozkaz NKWD i UB,
      • Gość: mitsurugi Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 00:15
        Akurat wyżej wymienionych zaliczyłbym do poezji pospolitej lub jak kto woli
        plebejskiej (zwłaszcza Mickiewicza i Konopnicką). Proponuję lekturę twórców
        Młodej Polski. (mniej oczytanym wyjaśniam że Młoda Polska to okres w historii
        Literatury Polskiej a nie organizacja z czasów NKWD) :)
        • Gość: ożóg Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:57
          Ty to możesz sobie zaliczać, twój wpis pokazał że nie masz najmniejszego
          pojecia o literaturze www.literatura.zapis.net.pl/okresy/mloda.htm
          • Gość: mitsurugi Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:00
            Oto wyrok zapadł :)
            No wybacz że nie mam pojęcia o literaturze.
            Możesz się nie zgadzać z moim zdaniem ale jest ono tylko moje, stać mnie na nie
            i nie wynika to z setek godzin spędzonych w internecie :)
          • Gość: mitsurugi Boy Żeleński - i powiedz że Mickiewicz jest lepszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:26
            O BARDZO NIEGRZECZNEJ LITERATURZE
            POLSKIEJ I JEJ STRAPIONEJ CIOTCE

            J. E. Prof. Dr Hr. St. Tarnowskiemu poświęcam


            I

            Pełna gracji, zacna, słodka,
            Żyła sobie stara ciotka.
            Bez zbytków, lecz i bez braku
            Miała swój domek na Szlaku.
            Oprócz cnót rozlicznych wieńca
            Hodowała też siostrzeńca.
            Brzydki chłopiec, z krzywą buzią,
            Zwał się - dajmy na to - Józio.
            Ciotka była panną czystą,
            A Józio był modernistą.
            (Modernista - znaczy chłopak,
            Co wszystko robi na opak;
            Każdego się głupstwa czepi,
            A zawsze chce wiedzieć lepiej.)
            Z tym smarkaczem ciotka stara
            Miała strapień co niemiara.
            Zawsze jej czymś umiał dopiec,
            Taki już był brzydki chłopiec.
            Próżno ciotka mu wymienia
            Albo Lucka, albo Henia,
            Co ich przykład wszystkim świeci,
            Jako grzecznych, dobrych dzieci;
            On rozeprze się wygodnie,
            Obie ręce włoży w spodnie,
            Śmieje się i kiwa głową,
            Jakby mówił: "Gadaj zdrowo!"


            II

            To rzecz nie do uwierzenia,
            Co on ma za przywidzenia!
            Czasem coś bez sensu maże
            I mówi, że to w i t r a ż e.
            To znów wieczór biega nago
            I rozbija wszystkich lagą.
            Ciotka krzyczy: "Joseph! arrete!"
            A on: "Ciociu, to kabaret!"
            Wszystkie meble w domu psuje:
            Mówi, że sztukę s t o s u j e.
            Wszędzie wlezie, wszędzie dotrze,
            Deprawuje dzieci młodsze.
            To rzecz w Polsce niesłychana:
            Nie chcą wierzyć już w bociana!
            Kiedyś wpada mała Hanka:
            "Ciociu, jestem r o t o m a n k a" -
            "Któż cię tak nauczył?!" - "Józio" -
            Mówi z rozpaloną buzią.
            "A ja - sepleni Ludwiczka -
            Jestem święta pla-samiczka".
            Chociaż zwykle dobra, słodka,
            Zawyła ze zgrozy ciotka:
            Raziła ją na kształt gromu
            Taka hańba w polskim domu!


            III

            Czasem dobra ciotka woła:
            "Usiądźcie, dzieci, dokoła,
            Powiem wam o dawnych dziejach,
            O hetmanach, kaznodziejach,
            Potem każde z was wymieni,
            Którego najwyżej ceni".
            A Józio ze śmiechu kona
            I krzyczy: "Ciociu! Kambrona!"


            IV

            Czasem, a najwięcej w poście,
            Przychodzą do ciotki goście.
            "Józiu, przywitaj się z panem!
            Co ty tam za parawanem?!
            Wyłaź stamtąd, puść Haneczkę
            I powiedz gościom bajeczkę".
            Wylazł Józio, głową kiwa
            I w te słowa się odzywa:
            "Bajeczka pana Jachowicza.
            Staś na sukni zrobił plamę,
            Oblał bowiem ponczem mamę;
            A widząc ją w srogim gniewie,
            Jak przepraszać, sam już nie wie.
            'Plama głupstwo - mama doda -
            Ale ponczu, ponczu szkoda!'"
            Skończył Józio, gość się śmieje,
            A ciotkę wnet krew zaleje:
            Biedaczka dostała mdłości
            I ze wstydu, i ze złości.
            Tak ten niegodziwy chłopiec
            Zawsze ciotce umiał dopiec.


            V

            Tak się trapi dobra ciotka,
            Pełna gracji, zacna, słodka,
            Lecz największą ma subiekcję,
            Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.
            Dojdżże ładu z taką głową:
            Zawsze ma ostatnie słowo!
            Ciotka prawi o Trzech psalmach,
            Józio o "tańczących palmach";
            Ciotka mu o apostołach,
            On jej o spermatozoach;
            Ciotka uczy, kto był G a l l u s,
            On poprawia: "Ciociu, Phallus!"
            Ciotka znów z innego wątku
            Baje o świata początku,
            Józio się ząb za ząb kłóci,
            Że świat cały powstał z CHUCI.
            (Mruknie ciotka w pasji szewskiej:
            "Wciąż ten łajdak Przybyszewski!").
            Ciotka znów o ideałach - Józio:
            "Ciociu, co to wałach?"
            Taką ciotka ma subiekcję,
            Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.


            VI

            Kiedy wieczór już zapada,
            Ciotka do snu się układa:
            "Józiu! Zostaw ten rozporek
            I chodź odmówić paciorek.
            Niech Józio przy łóżku klęknie
            I powtarza głośno, pięknie:
            "Boziu, usłysz głos chłopczyny,
            Odpuść s y n ó w naszych winy!
            Polska cię na pomoc woła!
            Niech tradycji i Kościoła
            Pozostanie sługą wierną!
            Erotyzmem ni m o d e r n ą
            Niech się naród ten nie spodli!"
            Teraz Józio się pomodli
            Za mamusię, za tatusia, Potem grzecznie się wysiusia
            I spokojnie, cicho zaśnie".
            Brzydki chłopak mruknął: "Właśnie!"


            Pisane w r. 1907
            • Gość: józia Re: Boy Żeleński - i powiedz że Mickiewicz jest l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:30
              faktycznie, nie ma porównania........józia
      • gibki Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach 24.07.07, 10:11
        tiaaa - enace tak blisko do komusitów jak fidelowi do demokracji

        mi też świetnie by się pisało o Wielkiej Polsce gdybym siedział sobie wygodnie
        na emigracji
        no i zapomniałem jakie to wzniosłe pisać o poświęceniu samemu tego nie robiąc
      • regalmlodziezowy Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach 24.07.07, 11:20
        „Słowo człowiek-to dźwięczy dumnie!"
        powtarzamy za wielkim Maksymem.
        A tu coraz ktoś w pysk cię zasunie
        i powtarza, że jesteś psim synem.

        Cóż tu robić takim gagatkom
        w czekistowskim mrocznym zajeździe?
        Więc pomódlmy się, klnąc w wasza matkę,
        wypłowiałej czerwonej gwieździe.

        To wiersz Broniewskiego, dobry wiersz, który świadczy o ogromnym bólu i
        rozdarciu tego poety.

        „Co pozostało po Borniewskim?” Czy gęba „poety rewolucyjnego” kojarzonego z
        akademiami szkolnymi z czasów PRL, czy klisza „piewcy komunizmu i Stalina”?
        Marcin Świetlicki odpowiada: Ten rodzaj poezji jest dla mnie jedyną
        akceptowalna poezją tak naprawdę. Bo jest to pisane emocjami. To prawda, uległ
        złu, uwikłał się w sieci komunizmu, który używając niezwykle ostrych słów A.
        Wata „z tak wspaniałego człowieka potrafił w ostatnich latach jego życia zrobić
        szmatę”. Ale mimo to, a może właśnie dlatego, warto „zjawisku poetyckiemu,
        któremu na imię Broniewski” przyjrzeć się raz jeszcze i bliżej i nie odrzucać.
        Odczytywać na nowo, tak jak to zrobiła w Płocku galeria Rusz z Torunia, która
        do pięknego „Zielonego Wiersza” stworzyła ogromne kolorowe murale w ciągu tzw.
        schodów Broniewskiego. Zresztą całe życie Broniewkiego to świetny temat na
        film, doskonały dramat o postawie niezłomnej i powolnym łamaniu i niszczeniu
        człowieka; piłsudczyk, zagożały komunista, który przeciera oczy ze zdumienia na
        zsyłce ZSRR i pisze antyradzieckie paszkwile, Polak na obczyżnie, który cierpi
        bez polskich krajobrazów, poeta-propagandzisty, który brzydzi się tą „gęba” ale
        ją nosi, w końcu człowiek, który potrafił reżimowi powiedzieć pocałuj mnie w
        dupę, gdy ten żądał od niego napisania nowego hymnu Polski.
        Zresztą nie kto inny jak Broniewski – pijak, poeta propagandowy, psi syn,
        powiedział : Choćbyście naszemu orłu wszystkie pióra z dupy powyrywali i tak z
        niego czerwonej gwiazdy nie zrobicie.

    • Gość: ryfka Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:17
      poznaj dobrze życiorys Broniewskiego i dopiero zabieraj głos i wybielaj B.
      • regalmlodziezowy ??? 24.07.07, 21:33
        Ja nie wybielam. Uważam jedynie, że jednoznacznie skrajne oceny tego poety -
        zarówno te mocno negatywne jak te hura pozytwyne - są niepotrzebne; pierwsze
        krzywdzące, a drugie pomijające oczywistą prawdę. Nie rzucam kamieni tylko
        uważnie spoglądam jak się toczą po ziemi...

        To prawda nie zagłębiałem się w życiorys Broniewskiego, być może nie na tyle co
        ty ryfka i jeśli wiesz coś więcej oświeć mnie proszę :-)))

        • kwisniewski Dom Broniewskiego do remontu 24.07.07, 21:41
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=63904148&a=63976890
          • Gość: pyt. Re: Dom Broniewskiego do remontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 21:55
            trzeba ściśle sie wyrażać, to jest dom urodzin Broniewskiego
            domów , to on miał wiele, czy wszystkie trzeba odnowić ?
            • regalmlodziezowy Broniewski do remontu? 25.07.07, 10:06
              Ciemność nad głową.
              Czas mój już minął.
              Skłamałem słowo.
              Odpuśćcie winę...

              Odpuśćcie winę...
              ("Spowiedź")

              Biesy gwiazdami grożą na niebie,
              biesy na ziemi wloką mnie w grób -
              wyrwę się jeszcze, wrócę do ciebie,
              siny, bezsilny runę u stóp.
              ("biesy")

              Słyszysz! - tam miasto syczy, ślepia mu płoną.
              Spadamy w mrok - tam nic nie ma - i nic się więcej nie zdarzy,
              tylko serca, tylko serca huczące wicher rozkołysze jak dzwony,
              tylko deszcz, tylko deszczu ukłucia - drobniutkie kropelki na twarzy...
              ("ucieczka")

              Na ulicy Miłej ani jedno drzewko nie rośnie,
              na ulicy Miłej - w maju! - ludzie nie wiedzą o wiośnie,
              ale cały rok hula perspektywa łysych gazowych latarni,
              łbem waląc w mur cmentarny.
              Moja miła, ja tą ulicą nie chodzę,
              choćby mi było po drodze.
              Nawet kiedy do ciebie się śpieszę,
              nie idę ulicą Miłą,
              bo kto wie, czy się tam nie powieszę.
              ("Ulica Miła")

              I oczy wilgotne,
              i serce samotne,
              i nie wiem, co robić dalej.
              Ja chciałbym gdzieś w lesie
              (a niech mnie rozniesie!) -
              umrzeć z żalu.

              • regalmlodziezowy Broniewski o miłości 25.07.07, 10:10
                i jeszcze wiersze miłosne, które docenili ludzie z galerii raster i uczetsnicy
                projektu muzycznego "Broniewski":

                Chciałbym czuć na mojej skroni
                twoich miękkich włosów zwoje,
                lilijowe ręce twoje
                chciałbym czuć na mojej skroni.
                Niech się głowa twoja skłoni,
                niech całusem się upoję...
                Chciałbym czuć na mojej skroni
                twoich włosów miękkie zwoje.

                oraz

                Nie dokochałyście mnie, wszystkie kobiety...
                (Tutaj sobie z cicha westchnę. Rym: "niestety").
                Ja bym przy waszej pomocy
                nie znał bezsennych nocy,
                budziłbym się rano, radosny
                i szukałbym rymu do "wiosny",
                tomów wierszy byłoby więcej,
                mniej alkoholu
                (za to nie ręczę, ale bym wolał).
                Mniej pod Villona,
                mniej pod Baudelaire'a,
                ale wielu bym rzeczy dokonał..."
                Cholera!

    • Gość: israel Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:34
      po co wklejasz te ramoty
      każdy kto chce je czytać poradzi sobie sam
      nie zasmiecaj forum
      • Gość: Figaro. Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.plock.mm.pl 25.07.07, 10:40
        Dlaczego malarze nie zostali ukarani za psucie murów? Wiersze pisze sie gdzie
        indziej. Kto zapłaci za remont?
        • regalmlodziezowy Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach 25.07.07, 16:55
          Oni je nie psuli tylko naprawiali. To po pierwsze. Po drugie, wklejam, bo nie
          każdy chce a powinien... i na przekrój, wskroś i wspak. Jak Ci źle to spraw by
          je usunięto. Adios ramolos :-)
          • regalmlodziezowy Broniewskiego kłuje w oczy, a niech mu ktoś... 25.07.07, 17:02
            Murale, których dotyczy artykuł pojawiły się na płytach ustawionych w ogródku
            Książnicy Płockiej, więc chyba nie ma problemu.

            Murale "Zielony wiersz" powstało na ścianie gdzie kiedyś był - cieszący się złą
            sławą - bar. Miasto kilka razy ogłaszało przetarg na jego wynajęcie, ale -
            sorry - lokalizacja była mało atrakcyjna. Zatem otwory okienno-drzwiowe
            zamurowano. Chciano tam walnąć graffitti, ale ktoś mądry pomyślał, że lepsze
            byłoby murale i chwała mu za to :-)

            PS. a za remont schodów oczywiście zapłaciło miasto...

            PS. Broniewskiego kłuje w oczy, a niech mu ktoś na pomnik wskoczy
      • Gość: mitsurugi Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 09:15
        Łatwiej oceniać czyjąś twórczość bez czytania, co?
        Podejście zaczerpnięte z tradycji NKWD - zafajdany życiorys więc skreślamy
        człowieka, co z tego że jego twórczość jest piękna...
        • Gość: er Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 09:44
          "Kłaniam sie sie rosyjskiej rewolucji"

          Grób Lenina prosty jak myśl,
          Myśl Lenina prosta jak czyn,
          Czyn Lenin prosty i wielki
          Jak Rewolucja

          Sławienie najwiekszego mordercy wszechczasów takie jest piekne dla ciebie ?
          • regalmlodziezowy Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach 26.07.07, 09:57
            ty nigdy nie popełniłeś błędu "er", nigdy nie wypowiedziałeś czegoś czego byś
            nie chciał, słów swych nie żałowałeś, ba... nie skalałeś się kłamstwem obłudą,
            nigdy. Nigdy... Er jesteś doskonały :-))

            "Pomoże mi milczenie,
            pomogą mi kamienie
            grobowe...
            O czym ja piszę?!"

            Kogo Broniewski kłuje w oczy? A niech mu na pomnik wskoczy!
            • Gość: mar. Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 10:13
              poznaj jego życie i twórczość
              on całe zycie błędy popełniał
              podczas gdy inni walczyli, gineli, byli mordowani
              on urządzał we Lwowie balangi z Wandą Wasilewską, eech
              • regalmlodziezowy Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach 26.07.07, 10:26
                a w sowieckim mamrze siedział św. Piotr
                • regalmlodziezowy Broniewski kłuje w oczy 26.07.07, 10:32
                  8 kwietnia 1915 roku - Broniewski przerwał naukę gimnazjalną - był wówczas w
                  siódmej klasie - i wraz z grupą kolegów znalazł się w szeregach Legionów
                  Piłsudskiego.

                  1920 r. - Broniewski uczestniczył w walkach na wschodzie z Ukraincami, a
                  poźniej w wojnie z radziecką Rosją Wyszedł z wojska w stopniu kapitana,
                  odznaczony krzyżem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych.
          • Gość: enaka Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: 195.33.116.* 26.07.07, 10:33
            Lenin nie był największym mordercą wszechczasów. Jeśli już, to Stalin. Może dla
            Ciebie to niewielka różnica, ale w takim wypadku nie powinieneś się wypowiadać
            na ten temat, bo niewiele wiesz.
            • Gość: m. Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 10:36
              nie błaźnij sie niewiedzą
            • Gość: Olo Re: Wiersze Broniewskiego pojawiły się na murach IP: *.plock.mm.pl 26.07.07, 10:36
              to co ? mniej okrutnie mordowł? A carska rodzinę?
              Zdrugiej strony, czy sa ludzie idealni az do śmierci? CZy jest tylko czrne i
              białe? A jak ktos w domu pije do lustra, to jest błogosławiony?
              • regalmlodziezowy Broniewski kłuje w oczy 26.07.07, 13:42
                Obudziłem się koło czwartej/ i doszedłem do wniosku,
                że życie jest diabła warte,/ a trzeba żyć, po prostu.

                Dla świętego spokoju wszelako/ że - niby - "w sercu rana",
                wypiłem szklaneczkę koniaku/ i chodzę zalany od rana.
                • Gość: la Bronieski kłuje woczy każdego porządnego człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:57
                  i nic na to nie poradzisz
                  • regalmlodziezowy a niech mu na pomnik wskoczy :-) 26.07.07, 15:05
                    Boleje nad tym enaka, naprawdę... Ja wykolejeniec, pijak i nieporządny
                    czytelnik Broniewskiego (możesz dorzucić jeszcze "komunistę" jak chcesz, a co
                    mi tam, niech będzie :-). Naprawdę boleje, ale wiesz "pierwsi będą
                    ostatnimi...", albo "kto jest bez winy..." i takie tam. Błądzić jest rzeczą
                    ludzką, rzucać kamienie też. Mimo wszystko... good luck, good night
                  • Gość: enaka Re: Bronieski kłuje woczy każdego porządnego czło IP: 195.33.116.* 26.07.07, 16:29
                    "Re: Bronieski kłuje woczy każdego porządnego człowieka"

                    Może on tak, ale ja się wypowiadałam na temat Broniewskiego.
                    • regalmlodziezowy Re: Broniewski kłuje ... 26.07.07, 20:25
                      Przyłapałeś/aś mnie. Cóż tacy wykolejeńcy jak ja na każdym kroku popełniają
                      błędy. Wybacz Władek. Punkt dla ciebie enaka. Adios Ramolos
                      • regalmlodziezowy Re: Broniewski kłuje ... 26.07.07, 20:27
                        o kurcze... to nie do mnie, cha cha, :-))
                        Wybacz mu enaka. Nie łap za słówka, a raczej za literówki.
                        • enaka Re: Broniewski kłuje ... 27.07.07, 09:00
                          Ja nie łapię za słówka ani za literówki, tylko za błędy ortograficzne i
                          gramatyczne. Zwłaszcza w wątku o literaturze.
                          • Gość: ola Re: Broniewski kłuje ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:02
                            to jest forum nie dyktando,

                            _____________________________________________________
                            gala.onet.pl/0,1426866,1,1,malgorzata_niezabitowska,wywiady.html
                            • enaka Re: Broniewski kłuje ... 27.07.07, 09:58
                              Piszemy w języku polskim, więc powinniśmy zachować jego reguły.

                              Rozumiem, że poprawne pisanie nie jest Twoją mocną stroną. Napisane przez
                              Ciebie zdanie powinno brzmieć:
                              "To jest forum, nie dyktando."
                              Trzy błędy w jednym zdaniu.

                              Ale jeśli nie zdałaś matury z języka ojczystego, to oczywiście możesz sobie
                              pozwolić na intelektualne lenistwo.
                              • Gość: do enaki o. Re: Broniewski kłuje ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:08
                                tego poziomu argumentacji i komentarzy nie spodziewałem sie po tobie,to niskie
                                bez odbioru,
                              • Gość: mitsurugi Re: Broniewski kłuje ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:27
                                Gratulacje, jednym ruchem skreśliłeś wszystkich dyslektyków jako kompetentnych
                                do pisania na forum :)
                                Właśnie dlatego lubię twórczość Młodej Polski - łamała zasady, była
                                wyzwoleniem, i dlatego dla mnie jest najpiękniejsza :)
                                • Gość: olo Re: Broniewski kłuje ... IP: *.plock.mm.pl 30.07.07, 16:49
                                  Czyli poezja i piękno nie dla ciebie. Masz tylko mętlik w głowie co widać po
                                  twoich wpisach.
                                  • Gość: mitsurugi Dla odmiany coś z Tuwima :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:34
                                    Do prostego człowieka




                                    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
                                    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
                                    Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
                                    Na alarm czarny druk uderzy
                                    I byle drab, i byle szczeniak
                                    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
                                    Że trzeba iść i z armat walić,
                                    Mordować, grabić, truć i palić;
                                    Gdy zaczną na tysięczną modłę
                                    Ojczyznę szarpać deklinacją
                                    I łudzić kolorowym godłem,
                                    I judzić "historyczną racją",
                                    O piędzi, chwale i rubieży,
                                    O ojcach, dziadach i sztandarach,
                                    O bohaterach i ofiarach;
                                    Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
                                    Pobłogosławić twój karabin,
                                    Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
                                    Że za ojczyznę - bić się trzeba;
                                    Kiedy rozścierwi się, rozchami
                                    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
                                    A stado dzikich bab - kwiatami
                                    Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
                                    - O, przyjacielu nieuczony,
                                    Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
                                    Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
                                    Króle z pannami brzuchatemi;
                                    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                                    Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                                    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                                    I obrodziła dolarami;
                                    Że coś im w bankach nie sztymuje,
                                    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
                                    Lub upatrzyły tłuste szuje
                                    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
                                    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
                                    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
                                    I od stolicy do stolicy
                                    Zawołaj broniąc swej krwawicy:
                                    "Bujać - to my, panowie szlachta!"
                                    • Gość: Czytelnik Re: Dla odmiany coś z Tuwima :) IP: *.plock.mm.pl 30.07.07, 17:40
                                      Czy to o pociskach uranowych poklepywanych przez uczennice i pana z długa broda? ?
                                      • Gość: mitsurugi Czy tuwim był komunistą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:49
                                        Modlitwa


                                        (Kwiaty Polskie I/II/VIII fr.)

                                        My ludzie skromni, ludzie prości,
                                        Żadni nadludzie ni olbrzymy,
                                        Boga o inną moc prosimy,
                                        O inną drogę do wielkości:

                                        Chmury nad nami rozpal w łunę,
                                        Uderz nam w serca złotym dzwonem,
                                        Otwórz nam Polskę, jak piorunem
                                        Otwierasz niebo zachmurzone.
                                        Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
                                        Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych
                                        Jak z grzechów naszych, win przeklętych.
                                        Niech będzie biedny, ale czysty
                                        Nasz dom z cmentarza podźwignięty.
                                        Ziemi, gdy z martwych się obudzi
                                        I brzask wolności ją ozłoci,
                                        Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
                                        Mocnych w mądrości i dobroci.
                                        A kiedy lud na nogi stanie,
                                        Niechaj podniesie pięść żylastą:
                                        Daj pracującym we władanie
                                        Plon pracy ich we wsi i miastach,
                                        Bankierstwo rozpędź - i spraw, Panie,
                                        By pieniądz w pieniądz nie porastał.
                                        Pysznych pokora niech uzbroi,
                                        Pokornym gniewnej dumy przydaj,
                                        Poucz nas, że pod słońcem Twoim
                                        "Nie mas Greczyna ani Żyda".
                                        Puszącym się, nadymającym
                                        Strąć z głowy ich koronę głupią,
                                        A warczącemu wielkorządcy
                                        Na biurku postaw czaszkę trupią.
                                        (. . . . . . . . . . .)
                                        Piorunem ruń, gdy w imię sławy
                                        Pyszałek chwyci broń do ręki,
                                        Nie dopuść, żeby miecz nieprawy
                                        Miał za rękojeść krzyż Twej męki.
                                        Niech się wypełni dobra wola
                                        Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,
                                        Przywróć nam chleb z polskiego pola,
                                        Przywróć nam trumny z polskiej sosny.
                                        Lecz nade wszystko - słowom naszym,
                                        Zmienionym chytrze przez krętaczy,
                                        Jedyność przywróć i prawdziwość:
                                        Niech prawo zawsze prawo znaczy,
                                        A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
                                        Niech więcej Twego brzmi imienia
                                        W uczynkach ludzi niż w ich pieśni,
                                        Głupcom odejmij dar marzenia,
                                        A sny szlachetnych ucieleśnij.
                                        Spraw, byśmy błogosławić mogli
                                        Pożar, co zniszczył nas dobytek,
                                        Jeśli oczyszczającym ogniem
                                        Będzie dla naszych dusz nadgnitych.
                                        Każda niech Polska będzie wielka:
                                        Synom jej ducha czy jej ciała
                                        Daj wielkość serc, gdy będzie wielka,
                                        I wielkość serc, gdy będzie małą.
                                        Wtłoczonym między dzicz niemiecką
                                        I nowy naród stu narodów -
                                        Na wschód granicę daj sąsiedzką,
                                        A wieczną przepaść od zachodu.
                                        Dłonie Twe, z których krew się toczy,
                                        Razem z gwoździami wyrwij z krzyża
                                        I zakryj, zakryj nimi oczy,
                                        Gdy się czas zemsty będzie zbliżał.
                                        Przyzwól nam złamać Zakon Pański,
                                        Gdy brnąć będziemy do Warszawy
                                        Przez Tatry martwych ciał germańskich,
                                        Przez Bałtyk wrażej krwi szubrawej.
                                        ...A gdy będziemy, w Nekropolu,
                                        Przybliżać się do Twych przedmieści,
                                        Klękniemy kwarantanną w polu,
                                        Nadziei pełni i boleści:
                                        Nadzieją - że nam przyjaciele
                                        Naprzeciw wyjdą z Miasta Krzyżów,
                                        Niosący w oczach przebaczenie
                                        I łzy radości a nie wyrzut.
                                        Boleści - że nam nie pomogą
                                        Te łzy ni łaska, ni witanie...
                                        MILCZĄCE między nami stanie
                                        Zjawą złowrogą.
                                        • Gość: płocczanin Re: Czy tuwim był komunistą??? IP: *.plock.mm.pl 30.07.07, 18:08
                                          Piękny cudowny wiersz. Wiem, że \Tuwim kochał POlske, Tego nikt nie zaprzeczy.
                                          Ale lepiej nie prowokować. Dawne pokolenia żydowskie patrzyły na Polskę inaczej.
                                          Dowód MArek Edelman, Szurmiej ale są i inni, polakożercy i ich potomstwo. Ci
                                          starzy zaznali wiele cierpień i swój rozum maja. Najlepiej wyraził to właśnie
                                          Marek Edelman, mówiąc o Niemcach, żadnych tam nazi, o hitlerowcach..... mogli
                                          siedziec na dupie u siebie a nie teraz jęczeć.....

                                          Tuwimowi i tak było lepiej, napisał , ogłosił. A też mam wiersz MODLITWA ale
                                          boje sie go publikować. Ani nie jestem Tuwimem ani Broniewskim , tylko szczur
                                          PRlu a taki musi najpierw udowodnić, że jest człowiekiem . Dlatego tez wiersz
                                          leży w szufladzie. Ludzie myślą ; czarne to czarne, białe , to białe ale jeden
                                          pisał co innego i siedzę cicho na dupie, chociaż polskiej, ak przykazał Edelman.
                                          A Modlitwa Tuwima CZYSTA I DOBRA, - bo miłość do Ojczyzny i Boga , daje
                                          szczęście i łaske do zapisania tego , co Idzie od Stwórcy do nas.
    • Gość: arek te wiersze nadają sie tylko na mury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:53
      jw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka