Dodaj do ulubionych

warte przeczytania

08.06.03, 00:16
urethan.chem.pg.gda.pl/docs/S_S_vivre.txt
--
Obserwuj wątek
    • Gość: George z Chicago Re: warte przeczytania IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 08.06.03, 03:40
      Popatrz na punkt8 i 9 , to ty zlamales pierwszy , nie spoczne puki nie
      dostaniesz kary , bedziesz mnie przeklinal i snil po nocach o mnie ,
      naruszyles swietosc dla mnie , wszedles w rodzine wykorzystujac swoje
      konekcje w plockim sadzie przez sedzine Pawlicka naduzywajac Sad ktury
      dla mnie byl gwarantem sprawiedliwosci , a stal sie urzedem zepsutym
      zgnilym jajem , jak i ty . Mozesz czytac wiele takich mojch wypowiedzi i
      dziwie sie ze nikt nie chce abym to poparl dowodem . Wystarczy czytac
      wiadomosci , zajnteresowani odnajda z latwoscia TE ZGNILE JAJA. CZULKO
      HENIU.
      • henrykkreuz muw , muw dalej Zdzisławie Bator 08.06.03, 09:48
        bardzo jest ciekawe to co "muwisz"
      • henrykkreuz Panie Zdzisławie Bator masz marzenia 08.06.03, 11:13
        Gość portalu: George z Chicago napisał(a):

        > Popatrz na punkt8 i 9 , to ty zlamales pierwszy , nie spoczne puki
        nie
        >
        > dostaniesz kary , bedziesz mnie przeklinal i snil po nocach o mnie ,


        Wydaje Ci się Zdzisławie Bator, że kiedykolwiek tak się stanie, tylko dlatego,
        że byłeś, jesteś i pozostaniesz dla mnie obojętny.

        > naruszyles swietosc dla mnie , wszedles w rodzine


        A to ciekawe. Ja to Twoją rodzinę to mam gdzieś i dziwne, że Ty tego nie wiesz.
        Chociaż za przyzwoitych uważam Twoich rodziców, których znam tylko z widzenia,
        i braci Krzystofa i Waldemara.


        wykorzystujac swoje
        > konekcje w plockim sadzie przez sedzine Pawlicka naduzywajac Sad ktury
        > dla mnie byl gwarantem sprawiedliwosci , a stal sie urzedem zepsutym
        > zgnilym jajem , jak i ty .


        Ciekawe rzeczy "muwisz i muw" dalej, bardzo mnie one ciekawią. Tylko jak
        przesadzisz to musiał będziesz za to odpowiedzieć nawet w USA, ponieważ
        miejscem popełniania czynu jest USA.

        Mam warażenie, żeś przegrał jakieś sprawy w Sądach, (może nawet Cię za Twoje
        czyny dalej ścigają) to trzeba było się odwoływać do wyższej instancji, a potem
        do Sądu Najwyższego, a nie zwalać na kogoś winę za swoje porażki.
        Ja wiem, że przegrany zawsze jest niezadowolony z przegranej, ale przecież Ty
        masz kasę i mogłeś sobie kupić jakiegoś przyzwoitego papugę albo dwóch, którzy
        wiedzieliby jak wygrać. Albo istnieje też taka możliwość, że żaden papuga Ci
        nic nie może pomóc, ponieważ zrobiłeś zbyt dużo rzeczy wbrew prawu i teraz
        dlatego przegrywasz? Zastanów się.

        Wiem od Twojego rodzonego brata Waldemara, żeś z nim przegrał kilka spraw, a
        teraz masz już kilka spraw karnych i sprawę cywilną o naprawienie szkody jaką
        żeś wyrzadził Spółce, a podstawą jest to, żeś podobno ukrył lub zniszczył całą
        dokumentację spółki i dlatego nie wiadomo co zrobiłeś z jej majątkiem. Jak
        przegrywasz, to może Twoje wcześniejsze czyny Cię ścigają i Twój brat to
        wykorzystuje. Tylko nie bardzo wiesz jak je załatwić, dlatego szukasz
        usprawiedliwienia swoich porażek, wymyślając głupstwa za które znowu będziesz
        musiał odpowiedzieć.
        Ja Ci podpowiem, jeżeli masz sprawy z własnym rodzonym bratem, to ty się z nim
        dogadaj, idź do własnej matki i ojca może księdza - niech Oni Was pogodzą.
        Wiem, że Twój brat jest rozsądnym człowiekiem.
        Mnie nic do tego, ale oczerniania mnie nie będę tolerował.

        Mozesz czytac wiele takich mojch wypowiedzi i
        > dziwie sie ze nikt nie chce abym to poparl dowodem . Wystarczy
        czytac
        > wiadomosci , zajnteresowani odnajda z latwoscia TE ZGNILE JAJA. CZULKO
        > HENIU.


        Mnie nie przeszkadza, tylko że dla Ciebie oczernianie innych i to publicznie
        może być niebezpieczne i kosztowne. Ale to Twoja sprawa i ewentualna
        odpowiedzialność. W związku z tym, rób co chcesz.

        I jeszcze jedno, ze swoimi dowodami zwróć się do Prokuratury, i jeżeli Twoje
        dowody będą prawdziwe to ja z chęcią za własne czyny odpowiem (tak jak Ty
        zaczynasz odpowiadać za swoje), ale jeżeli będą nieprawdziwe, to TY będziesz
        miał nowy problem. Ale idź tam, zachęcam, natomiast nie będę tolerował
        rozpowszechniania oszczerstw.
        • roman_j Propozycja nie do odrzucenia 08.06.03, 17:16
          Panowie. Załatwiajcie swoje prywatne porachunki na forum "Polonia". Tam
          bardziej pasujecie i Wy i tego typu wpisy.
          • henrykkreuz Ale przecież Roman_j nie czyta wpisów HK 08.06.03, 18:25
            jak sam wielokrotnie zapewniał.
            • roman_j Zwykle nie :-)) 08.06.03, 20:46
              henrykkreuz napisał:

              > jak sam wielokrotnie zapewniał.

              Tych długich, nudnych jak flaki z olejem przedruków cudzych wynurzeń zwykle nie
              czytuje, bo zasypiam po pierwszych dwóch zdaniach. Ale kiedy pan Henio pokazuje
              nieco inną twarz i zabiera się za osobiste wycieczki, to nie mógłbym sobie
              darować, gdybym przepuścił taka okazję. :-))))
              Poza tym proszę nie nadużywać mocnych słów. Ja o niczym nie "zapewniałem". Ja
              jedynie "informowałem", coby pan Henio raczej nie wypatrywał moich odpowiedzi
              na swoje wpisy. Zresztą, jak to mówią, "wyjątek potwierdza regułę" i to się
              sprawdza jak na razie. :-))
              Pozdrawiam
              • Gość: George z Chicago Re: Zwykle nie :-)) IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 08.06.03, 21:12
                Pan heniu juz ma w naturze do przekrecania faktow . Nikt mnie nie
                sciga , sprawe przegralem z powodu przekretu w plockim sadzie , final bedzie
                przed Trybunalem Miedzynarodowym dzieki temu ze mam pieniadze, co wiele
                ludzi nie moze tego uczynic z powodu ich braku i maja zniszczone zycie,
                rozpad rodzin.Przyczyna sa ludzie podobni dociebie,pozuja na innych a
                wrzeczywistosci sa zgnjlym jajem . Widzisz ze nie boje sie uzywac slow , tak
                chcialbym aby ktos chcial uslyszec to co mam dopowiedzenia na pewne tematy.
                Do tej pory jak mialem mozliwosc prokuratorzy zamykali uszy, sedziowie ze
                przekaza dalej, nic cisza. Aleja nie skoncze , ludzie powinni poznac
                prawde, skarz przecierz wierz ze jestem czlowiekiem majetnym .Czulko panie
                heniu.
              • henrykkreuz Mały mściciel. 08.06.03, 21:13
                Romanie_j zacząłeś poszczekiwać na mnie od pewnej chwili, a mianowicie od tej
                jak wyszedłeś na mało rozgarniętego. Natomiast kilka dni przed tym zdarzeniem
                byłem dla Ciebie, niech Cię zacytuję "Niech zrobi choc to, o czym napisał, a
                już dla mnie będzie naprawdę wielki. I żaden z Was, wiecznych pyskaczy, nie
                będzie miał szans mu dorównać. Brać przykład, a nie zrzędzić! :-))"

                no i wychodzi, że mścisz się za to tak jak potrafisz.




                • roman_j Wielki mały mentor z Austrii :-)) 09.06.03, 15:51
                  henrykkreuz napisał:

                  > Romanie_j zacząłeś poszczekiwać na mnie od pewnej
                  > chwili, a mianowicie od tej jak wyszedłeś na mało
                  > rozgarniętego.

                  Jak Pan Henio się brzydko o mnie wyraża. :-)) A wydawał
                  sie taki kulturalny i oczytany. Chciał nas własną piersią
                  chronić przed Unią Europejską, cytował cudze mądrości,
                  które miały nas, głupiutkich, oświecić. To smutne, że
                  teraz, po swojej porażce, pokazuje nam nieco mniej
                  przyjemną twarz...

                  > Natomiast kilka dni przed tym zdarzeniem byłem dla
                  > Ciebie, niech Cię zacytuję "Niech zrobi choc
                  > to, o czym napisał, a już dla mnie będzie naprawdę
                  > wielki. I żaden z Was, wiecznych pyskaczy, nie
                  > będzie miał szans mu dorównać. Brać przykład, a nie
                  > zrzędzić! :-))"

                  Drobne sprostowanie. Nie "był" Pan dla mnie, ale "mógł
                  być". Chętbnie się dowiem, ile Pan tych obiecanych pozwów
                  napisał. Może jeszcze zmienię o Panu zdanie. :-))
                  Poza tym każdego człowieka powinno się oceniać codziennie
                  na nowo. Ludzie się zmieniają, ewoluują ich
                  światopoglądy, a Pan kole mnie w oczy cytatem sprzed
                  kilku miesięcy. Efekt jest taki, jakby mnie Pan łaskotał
                  po piętach. Ubaw mam przedni. :-)))

                  > no i wychodzi, że mścisz się za to tak jak potrafisz.

                  Psychologowie mówią, że każdy z nas ocenia innych wedle
                  siebie. Ja nie jestem mściwy, więc może to Pan jest i
                  stąd taka interpretacja moich działań na forum. Wprawił
                  mnie Pan w wielkie zdumienie posądzając o to, że się na
                  Panu mszczę i to jeszcze o jakąś drobnostkę, której nawet
                  nie pamiętam. To prawda, że zwykle z Panem polemizuję na
                  forum, ale nigdy nie traktowałem tego w kategoriach
                  jakiejś zemsty (kuriozalna sugestia). Po prostu kiedy
                  poznałem lepiej Pana i Pańskie poglądy, doszedłem do
                  wniosku, że jest mi z Panem zupełnie nie po drodze, że
                  reprezentuje Pan wiele z tego, czego nie lubię w polskiej
                  mentalności i w światopoglądzie wielu moich rodaków i co
                  mnie czasem drażni. Dlatego prztykam Pana w nos od czasu
                  do czasu, ale proszę moim działaniom nie przypisywać
                  swoich mrocznych motywacji. Ja się dobrze bawię, zaś
                  zemsta to poważna sprawa, a nie zabawa. :-))
                  Pozdrawiam
      • Gość: Waldemar Bator Re: Kreuze - Prawda i oszczerstwa !!! IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 14:59
        Skąd w Tobie tyle nienawiści i złości? Najpierw mnie chciałeś wykończyć i moją
        rodzinę. Okradłeś spółkę, w której miałem udziały a następnie poprzez swoje
        zarządzanie doprowadziłeś do zniszczenia jej na rynku krajowym. Mnie
        wyrzuciłeś z firmy i wynająłeś do jej pilnowania, abym więcej tam nie
        przyszedł, najlepszych specjalistów na rynku płockim w osobach K i Z. Panowie
        Ci przekręcili w Płocku niejedną firmę polonijną. Na bramie postawiłeś
        najlepszą firmę ochroniarską z Płocka. Miałeś miliony dolarów jak sam się
        chwaliłeś i z tego dużą sumę przeznaczyłeś na zniszczenie mnie i mojej
        rodziny. Mówiłeś, że mnie wykończysz i ja będę Ci jadł z ręki albo z głodu
        umrę. Ja to wszystko wytrzymałem nie przestraszyłem się tych Twoich dolarów
        ani mocnych fachowców. Byłem załamany to fakt, bo jednego dnia skradziono mi
        mój cały dorobek mojego życia i zostałem bez środków do życia, nie miałem na
        chleb i żeby nie rodzice moi i żony to nie miałbym co dzieciom dać jeść.

        Ale nie załamałem się, szukałem drogi jak sobie dać radę.

        I chyba Pan Bóg mi dopomógł, bo przypadkowo spotkałem znajomego Henryka
        Kreuza, z którym nie miałem kontaktu przez 14 lat. A ON jeden i to za darmo
        (prawnicy tylko wyłudzali pieniądze) wskazał mi drogę jak sobie z tym dać
        radę. Poradził mi abym wszystkich wyrządzonych mi szkód dochodził na drodze
        sądowej. Posłuchałem Henryka i realizowałem mozolnie nakreślony przez niego
        plan. I udało się, po 8 latach procesów sądowych wygrałem sprawy w sądzie
        pracy, gospodarczym o zmianę likwidatora spółki, toczy się o odszkodowanie dla
        spółki, a najważniejsza sprawa przyjęta jest przez Europejski Trybunał Praw
        Człowieka w Strasburgu. Ty George miałeś miliony dolarów wynająłeś najlepszych
        prawników z USA i całej Polski: Warszawy, Płocka, Biłgoraja, Cieszyna, a
        jednak przegrałeś ze mną – a ja byłem sam, bez prawników. Twoi doradcy K i Z
        mieli być tacy dobrzy i silni w Płocku, tyle pieniędzy od Ciebie wyłudzili, i
        jaki masz tego efekt.

        Tyle oczerniających pism napisałeś na sądy na sędziów, prokuratorów na mnie i
        na Henryka Kreuza i poniosłeś porażkę, która Cię bardzo boli. Drogi George
        zapamiętaj na całe życie, że pieniądze to nie wszystko, ważniejszy jest rozum,
        a tego Tobie brakowało i brakuje nadal. I proszę Cię nie oczerniaj na Forum
        bardzo porządnych i zacnych ludzi jakimi są Henryk Kreuz i Pani Pawlicka.
        Zamiast pisać teksty oczerniające zastanów się, kto Ciebie zrobił i robi w
        konia. Ja wiem, że wykorzystują twoją niewiedzę i Ciebie, zawsze to robili i
        będą to robić, bo oni tylko z tego i z takich ludzi jak Ty, Georg - żyją . I
        nie pisz więcej, że zniszczysz Henryka Kreuza, bo nie jesteś w stanie tego
        zrobić, bo nie dorosłeś mu do pięt, to nie walka na ringu na pięści, tylko na
        rozum.

        Masz wiele spraw karnych, a Ty ukrywasz się i nie przyjeżdżasz do Polski i
        zapewne sądzisz, że tym sposobem unikniesz kary i odpowiedzialności za to coś
        zrobił.



        A Henryk Kreuz nie wszedł w twoją rodzinę, bo Ty o swojej rodzinie dawno
        zapomniałeś. Henryk Kreuz jest moim przyjacielem i będzie do końca życia, czy
        Tobie się to podoba czy nie. Ja nigdy nie zapomnę tego, co dla mnie i mojej
        rodziny zrobiłeś Ty i On. Jak miałbym wybierać Twoje 10 milionów dolarów czy
        przyjaźń Henryka Kreuza to zawsze wybrałbym Henryka Kreuza, bo On jeden
        potrafił i zechciał mi pomóc w najtrudniejszej dla mnie chwili. A poza tym, z
        Tobą to tylko mogę stracić te 10milionów dolarów i zostać goły jak raz już to
        się stało, a z Henrykiem to dzięki jego wiedzy i mądrości mogę nie jeden
        milion zarobić. Podpisuję się pod tym tekstem z czystym sumieniem Waldemar
        Bator.

        • Gość: George z Chicago Re: - Prawda IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 10.06.03, 06:32
          Oj biedaku na rozum ci padlo , zawsze mowilem zycie pokaze, jak
          narazie to po jaumuzne chodzisz.Wez sie uczciwie do pracy to
          bedziesz zdrowszy. powodzenia.
          • Gość: gadu-gadu Re: - Prawda IP: *.mts.net 11.06.03, 03:10
            Gość portalu: George z Chicago napisał(a):

            > Oj biedaku na rozum ci padlo , zawsze mowilem zycie pokaze, jak
            > narazie to po jaumuzne chodzisz.Wez sie uczciwie do pracy to
            > bedziesz zdrowszy. powodzenia.

            -----------Najlepiej odpowiedzec stara polska komunistyczna odzywka. Szkoda, ze
            nie piszesz, ze trzeba tego Pana odstawic do wariatkowa. Tak jak robili i robia
            nadal z madrymi ludzmi, mowiacymi prawde. A zkad wiesz, ze po jalumuzne chodzi.
            sam wiesz, ze z uczciwej pracy, to tylko garba mozna dostac!!!!!!, albo miec
            tylko na wlasne potrzeby. Proste-kto kradnie,to ma.
            • Gość: George z Chicago Re: - Prawda IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 11.06.03, 04:47
              Ze po jaumuzne chodzi , sam pisal ze wyciagal lapy do rodzicow .
              Jezeli uwazasz ze nie dasz rady uczciwie zarobic , to co za palant
              jestes bez muzgu .Madry zrozumie w paru slowach , glupi to i po
              studiach bedzie .
              • Gość: MUHAMMAD Re: - Prawda IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 08:53
                Nie bardzo rozumiem tylko jednej rzeczy , jak ktoś , kto ma tak maly zasób
                inteligencji stara się za wszelka cenę zrobić z siebie człowieka mądrzejszego
                niż jest nim w rzeczywistości. Z tego co można pzeczytać na forum , to Pan
                Panie George z Chicago jest kolejnym prostym polaczkiem , który w wiadomy
                sobie tylko sposób dorwał się do pieniedzy i pragnie wszystkim udowodnić jaki
                to on jest pracowity i elokwentny.NIestety do tego potrzeba czegoś więcej niż
                tylko pierścienia wydawnego na ukończenie externistycznego kursu gdzieś tam
                za "Wielką Wodą". Szkoda tylko , ludzie Pańskiego pokroju nazywają się
                patryjotami , jeśli tak będzie dalej to Polonia zejdzie na psy. Prosze się nad
                tym głęboko zastanowić.Pozdrawiam.
                P.s. Pamiętaj , że nie jedną osobę skrzywdziłeś , a takich rzeczy się nie
                wybacza !!!!
                • Gość: George z Chicago Re: - Prawda IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 12.06.03, 00:27
                  Jeszcze jeden pokrzywdzony przez los lub ustroj ,cos nie wyszlo .
    • Gość: merro nie bardzo IP: *.chello.pl 08.06.03, 19:21
      jesteście żałośni
      dajcie sobie po pysku albo pierzcie swoje brudy gdzie indziej ?
      w sumie chyba nie bardzo nas obchodzi, kto z kim i dlaczego to wasza broszka
      • henrykkreuz Re: nie bardzo 08.06.03, 20:53
        Gość portalu: merro napisał(a):

        > jesteście żałośni
        > dajcie sobie po pysku albo pierzcie swoje brudy gdzie indziej ?
        > w sumie chyba nie bardzo nas obchodzi, kto z kim i dlaczego to wasza broszka

        Warte przeczytania to było tylko to co w pierwszym wątku. Natomiast reszta, z
        mojej strony jest tylko reakcją na wielokrotne osobiste wycieczki tego Pana,
        który dostał lanie i teraz winni za to wszystkich tylko nie siebie. Jak wiesz
        nie jest zbyt ładnie naruszac czyjeś dobra osobiste. Ale masz rację. Ja
        osobiście będę ignorował dalsze wpisy tego Pana, ale jeżeli przybiorą punkt
        krytyczny skorzystam z nich w inny sposób bardziej dotkliwy jak pranie po
        pysku.
        • Gość: George z Chicago Re: nie bardzo IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 08.06.03, 21:20
          Panie heniu o jakim laniu Pan mowi , zyje dobrze ,jestem zdrowy biznesy
          prowadze , sprawy sa nie skonczone. Pan piszesz nie prawde , nik mnie nie
          sciga , co do spraw to patrz w innym watku, nie bede sie powtarzal. Pa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka