Dodaj do ulubionych

Wyścigi na płockich Podolszycach

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 19:03
Taaaak, doczekalismy sie kolejnego artykulu o szalonych
kierowcach. Autor podkreśla jak to oni terroryzuja mieszkancow
Podolszyc. Moim skromnym zdaniem bardziej terroryzują ludzi
grupki ogolonych na łyso młodzieniaszkow ktorzy przesiadują na
ławkach i zaczepiają dla zabawy przypadkowych ludzi. Mi
osobiscie nie przeszkadza ryk silnikow, wole to, niż tandetne
disco ktore bardzo czesto slychac z blokow na Podolszycach...
Sam czesto scigam sie po plockich ulicach i najwieksze
zagrozenie z jakim sie spotkalem (sam takiego NIGDY nie
spowodowalem) to inni kierowcy ktorzy zjezdzaja na lewy pas i
jadą nim 40 km/h tamując w ten sposob ruch, badz wykonują
manewr skrętu bez wczesniejszej sygnalizacji. Z własnego
doświaczenia moge stwierdzic, ze dzieki dynamicznej jezdzie
nauczylem sie dobrze jezdzic samochodem i odpowiednio go czuć.
W zimę bardzo czesto na malo uczeszczanych drogach wprowadzam
samochod w poslizg, uczac sie go wyprowadzac. Myśle, ze ponad
50% kierowcow gdyby wpadlo w poslizg nie wiedzialoby co
zrobic.... A co do scigania po ulicach, to faktem jest, że jest
grupa nieodpowiedzialnych osob, ktore nie zwazają na nic. Gdy
widze kogos takiego, to poprostu odpuszczam i się nie ścigam.
Dlatego uwazam, ze wkladanie do jedego worka wszystkich ktorzy
lubią się ścigać nie jest sprawiedliwe...

Oto klika cytatów z artykułu, które zwróciły moja uwagę:)
"...Trzymają w szachu wszystkich - (...) pieszych, którzy boją
się przejść ulicą..." - mysle, ze piesi sami sie narażają
przekraczajac droge w nieoznakowanych miejscach, czesto
wyskakujac nagle na drogę
"Ich wozy z podrasowanymi silnikami i zbajerzonymi układami
wydechowymi często są głośniejsze od prawdziwych rajdowych
aut" - to chyba nie słyszał Pan nigdy prawdziwego rajdowego
auta...
"Ktoś na trzecim biegu mknie ulicą z prędkością 120 km na
godzinę" - co w tym dziwnego?? Niektore samochody są wowczas na
niskich obrotach....

Uprzedzając pózniejsze komentarze: nie chodzę w dresie, uważam
sie za osobę intelientną i nie przestanę się ścigac czy będą to
Podolszyce czy Winiary czy inne miejsce..... i nie widze nic
zlego w tym, ze na pustej ulicy wejdę w zakręt na ręcznym....
Pozdrawiam
Kierowca - terrorysta z samochodu pułapki :)
Obserwuj wątek
      • Gość: WAZUP Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.visp.energis.pl 08.08.03, 23:40
        hahaha bardzo interesujacy artykuł....... ja powiem tylko to, ze
        jedni lubia szachy, inni disco polo, a jeszcze inni robienie na
        drutach, ja natomiast lubie szybko pojezdzic samochodem i nie
        uwazam, ze jestem za kierownica terrorysta. do tej pory
        najwiecej podbramkowych sytuacji mialem spowodowanych przez
        innych uzytkownikow drogi (PIE........ TAKSOWKARZE). Zawsze
        zwracam uwage na bezpieczenstwo, bo to jest najwazniejsze, ale
        poprostu wole sobie pojezdzic niz isc do kina, na ryby lub na
        grzyby. Ja sie nie wtracam to tego, ze moj sasiad oglada Klan i
        codziennie slysze jak Rysio cos do Grazynki pierdzi. Tez mi to
        nie odpowiada, ale coz, kazdy ma prawo do robienia tego co lubi,
        wkoncu wolny kraj. A policja......... niech jezdzi tymi swoimi
        poldkami, ale lepiej by zwrocila uwage na dresiakow stajacych
        pod klatkami, bo to jest prawdziwe zagrozenie dla narodu
        polskiego. Przyznac jednak trzeba, ze jest grupka lysoglowych
        debili, ktorzy wsiadaja do furki po piwku i zapierdzieleja jak
        debile. Z tym trzeba walczyc. Ja mam jednak propozycje. Skoro ci
        ktorzy lubia grac w pilke maja boisko, ci ktorzy lowia ryby maja
        jezioro, to nich miasto zabetonuje pole 2km x 2km za miastemi
        obiecuje, ze juz nigdy nie przycisne mocniej gazu w miscie.
        PS1. Cholernie mnie rozsmieszylo:
        1."....kręcą pętle......." hahaha krecic to mozna lody, a petle
        to maja tramwajarze
        2. "........supersportowe maszyny............." hmmmmmmm
        zastanowmy sie ile ich jest ..........????? Jedna?!?!?!!
        Pozdrawiam motocyklistow (i tak was nie zlapia?, Lucyferkow i
        Harry'ego.
        PS2. Jak sobie kupie kiedys furke i pojade na szutry to pewno
        grzybiarze sie zbuntuja.........taki kraj
        Pozdrowienia WAZUP (ynnus)
        • mortuus Re: Wyścigi na płockich Podolszycach 09.08.03, 01:21
          Ktos kto twierdzi że jakiś tam REMUS jest głośniejszy od rajdówki na 100% nie
          był na prawdziwym rajdzie. Byłem 2 lata temu na warszawskim i w momencie startu
          Hołka Peugeotem WRC można było zwalić kloca w majty. Trzeba by ze
          3 "kamienne" ;) Bobki na strumienicach żeby temu dorównać. Uważam, że temat
          wyścigów na Podolach jest tematem zastępcznym (mimo,że nie biorę w nich udziału
          i nie popieram jakiejkolwiek formy ścigania w mieście). Kiedy się ktoś zajmie
          zasranymi dresami,które na Kolegialnej w centrum miasta kradną normalnym
          ludziom komórki???
    • Gość: RAfterss Re: Wyścigi na płockich Podolszycach - podsumowanie IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 02:13
      ......jak ktos dobrze napisal ..... ekipa z Terminala to
      fanatycy streetrancing'u i tuningu czystej postaci, entuzjasci
      aut, wkładający w przerobki duzo własnej pracy i zaangażowania
      natomiast "Banda Ptysia" z Podoli to rozpieszczeni malolaci,
      synkowie bogatych tatusiów chcących zaimponować wysztafirowanym
      pannom w stylu lalki Barbi'e. Najlepsze jest to ze o autach
      wiedza tylko tyle .......że tatus dal za niego ...30 .. 40
      tysiecy w salonie :):):):)):). Za bardzo poważna uznaje
      wypowiedź kolegi który dzieki wyscigom na podolach zdobyl
      dosiwadczenie w jezdzie autkiem :) Chyba gosc nie wiem co pisze
      twierdzac ze w wieku 18-19-20 latek czyli z 1-2-3 rocznym
      dosciadczeniem jest jak to sie sami nazywaja"kozakiem z fajerą"
      Naprawdę chlopcy troszke ochlody i mniej ogladami "Szybkich i
      wscieklych" i grania w Colina bo rzeczywistosc rozni sie
      znacznie od wirtualnego swiata.
      Konczac zapraszam na Terminal w kazda niedziele, chetnie
      pokazemy Wam na co zdaja sie wasze "zdobyte umijetnosci".
      P.S. Weżcie ze soba dzianych tatusiów żeby miał Wam kto łezki
      obetrezć jak pożadnie dostaniecię po Dupie.

      No risk No fun
      Grupa ORLEN Team
      • Gość: terrorysta Re: Wyścigi na płockich Podolszycach - podsumowan IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 11:31
        Gość portalu: RAfterss napisał(a):

        Za bardzo poważna uznaje
        > wypowiedź kolegi który dzieki wyscigom na podolach zdobyl
        > dosiwadczenie w jezdzie autkiem :) Chyba gosc nie wiem co
        pisze
        > twierdzac ze w wieku 18-19-20 latek czyli z 1-2-3 rocznym
        > dosciadczeniem jest jak to sie sami nazywaja"kozakiem z
        fajerą"

        Chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś moją wypowiedz, ale
        wybaczam Ci to. Nigdzie nie napisałem, że dzieki wyscigom na
        Podolach nabrałem doświadczenia - napisalem, ze dzieki
        dynamicznej jezdzie poznałem swoj samochód i zachowanie innych
        kierowcow na drodze. Wiem na co zwracać uwagę i jak reaguje moj
        samochod. Nie twierdze, ze jestem doskonałym kierowcą, wiem że
        opanowałem niewielki procent umiejętności, ale gdybym sam nie
        jezdzil samochodem, to dalej bylbym na etapie "po 20 godzinach
        kursu". Nigdy również nie użyłem określenia "kozak z fajerą" -
        szczerze mowiac spotykam sie z nim pierwszy raz. I nie chce
        zebys myslal, ze co wieczor jestem na Podolach i pale gumę czy
        w inny sposob katuje samochod. Nawet tam nie mieszkam i nie mam
        nic wspolnego z miejscowymi dresiarzami. I naprawde nie zalezy
        mi na zaimponowaniu lalkom Barbie...

        Naprawdę chlopcy troszke ochlody i mniej ogladami "Szybkich i
        > wscieklych" i grania w Colina bo rzeczywistosc rozni sie
        > znacznie od wirtualnego swiata.
        Szybcy i wściekli? - wole bardziej ambitne kino, a w gry
        komputerowe przestalem grac jakis czas temu....

        > Konczac zapraszam na Terminal w kazda niedziele, chetnie
        > pokazemy Wam na co zdaja sie wasze "zdobyte umijetnosci".
        Bardzo chętnie przyjadę, tylko prosze mnie wczesniej uprzedzic
        czy planujecie cos innego oprócz ścigania się po prostej

        P.S. Weżcie ze soba dzianych tatusiów żeby miał Wam kto łezki
        > obetrezć jak pożadnie dostaniecię po Dupie.
        Znasz mojego tatę?? Widziałeś jego wyciąg z konta? Proszę, nie
        pisz o czyms, o czym nie wiesz..... Aaaaa i jeszcze wyjaśnij mi
        co rozumiesz pod pojęciem "dostać po Dupie"

        > No risk No fun

        hmmmm a to co ma znaczyć?? myślałem że preferujesz bezpieczną
        jazdę??:)
        z mojej strony PEACE

        PS. A swoją drogą to pewnie nie raz się ścigaliśmy, czy to
        terminal czy miasto...

      • Gość: DO MASTERA Z TERMINALA Re: Wyścigi na płockich Podolszycach - podsumowan IP: *.wirba.net / 192.168.33.* 09.08.03, 11:53
        > ...> pannom w stylu lalki Barbi'e. Najlepsze jest to ze o
        autach
        > wiedza tylko tyle .......że tatus dal za niego ...30 .. 40
        > tysiecy w salonie :):):):)):).

        JA NIE DALEM ZA AUTO TYLE I WIEM O NICH TROCHE WIECEJ SADZE
        WIECEJ NIZ NIEKTORZY Z TERMINALA. TO WY CHYBA MALO WIECIE SKORO
        KUPUJECIE GOLFA 1.6 75 KONI I POZNIEJ TOYOTA 1.3 WAS NOSEM WCIAGA



        Za > twierdzac ze w wieku 18-19-20 latek czyli z 1-2-3 rocznym
        > dosciadczeniem jest jak to sie sami nazywaja"kozakiem z
        fajerą"


        JA SIE TAK NIE NAZYWAM!!!!!!! BURAKU


        > Naprawdę chlopcy troszke ochlody i mniej ogladami "Szybkich i
        > wscieklych" i grania w Colina bo rzeczywistosc rozni sie
        > znacznie od wirtualnego swiata.


        NIE GRAM W COLINA BO MAM PENTIUMA 100 I MI NIE CHODZI!!!!

        > Konczac zapraszam na Terminal w kazda niedziele, chetnie
        > pokazemy Wam na co zdaja sie wasze "zdobyte umijetnosci".
        > P.S. Weżcie ze soba dzianych tatusiów żeby miał Wam kto łezki
        > obetrezć jak pożadnie dostaniecię po Dupie.


        DOBRA MASTERZE USTAWIMY NA TERMINALU PACHOLKI ZROBIMY KRETA
        TRASA Z NAWROTAMI I MOZEMY SIE SCIGAC. JETEM PEWNY ZE TAM GDZIE
        OPROCZ MOCY BEDA POTRZEBNE UMIEJENTOSCI DOSTANIECIE Z WIELOMA
        NAORMALNYMI DOSWIADCZONYMI KIEROWCAMI W TYM I OD MOJEGO TATY :)
        PO DUPIE!!!!

        >
        > No risk No fun
        >

        ALE KOLO Z CEIBIE :)))) MASTER BLASTER W CZYSTEJ FORMIE MILOSNIK
        TUNINGU Z GOLFEM 1.6 75 KONI I STOZKOWYM FILTREM , TLUMIKIEM
        SPORTOWYM KTORY WMAWIA INNYM ZE JEGO PRZEROBKI TO 50 KONI MU
        DALY A POLONEZ Z WYPOLEROWANYMI KANALAMI I OCHUDZONY WALKIEM
        LECZY NA MIEKO.
        ALE KOLES MA "TWARDEGO" VOLKS- LUDOWEGO WAGEN - SAMOCHOD. CZYLI
        SAMOCHOD DLA LUDU DLA PROSTAKOW JAK WY!!!!
        • Gość: RAfterss Re: Wyścigi na płockich Podolszycach - podsumowan IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 15:03
          fakt na Terminalu rozgrywamy tylko wyścigi równoległe a cała impreza ma
          przyjacielski charakter, nie ma cwaniaków, są tylko fanatycy czysto sportowej
          rywalizacji (bez szczeniackiego palenia gumy, kręcenia bąków itp) Z tego co raz
          widziałem na Podolkach również nie ma prób sprawnościowych a tylko katowania
          silnika na pierwszych trzech biegach zakończone zaciągnieciem hamulca ręcznego,
          palenie gumy i zawody w stylu dBDrag czyli kto dłużej i głośniej zaryczy,
          zawarczy zahuczy a co jeden to lepszy cwaniak, zero sportowej rywalizacji a
          wrecz udawadnianie na siłe że to ja jestem najlepszy.
          Skoro Wy rajdowcy z podolek pozostajecie w ukryciu kiedy są organizowane
          oficjalne rajdy amotorów na ulicach Płocka? Wówczas mielibyście okzaję pokazać
          się szerszemu gronu fanów, a tak to startuje zazwyczaj tylko 20 załóg z czego
          cześć to maluchy, starzy bywalcy a pozostała reszta jest z poza Płocka.Mając
          tak wyszkolonych rajdowców -amatorów Płock mógłby w końcu zatrzymać puchar u
          siebie a nie pozbywać się go :(.
          Co do mojego autka to fakt wywodzi się z rodziny VW (ktos zaraz powie auto dla
          ludu :)z tym że kto zna autko z wyglądu (nie chodzi o spoilery bo nie posiadam
          żadnych) napewno byle poldkiem, toyką 1.3 nie stanie obok i nie zacznie
          pokazywać mi jak ładnie i płynnie wkręca mu się silnik do 5 krpm.Poważni ludzie
          wiedża czym jest tak ostatnio rozleklamowane Nitro i wiedzą co porafi zrobic z
          silnikiem nawet i pojemności 1.6.
    • Gość: oburzona Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: hpcache:* 09.08.03, 10:15
      ktoś napisał, że wkurza też, jak sąsiad oglada Klan, ale
      zauważ,że tu mamy mała róznicę. on ogląda Rysia i Grażynkę w
      SWOIM DOMU!!! a ty kierowco nie posiadasz własnej ulicy NA
      SZCZĘŚCIE. padł dobry pomysł z tym polem gdzieś za miastem sam
      sobie kup to pole a nie chcesz żeby Ci państo kupiło ( i tak już
      wiele od tego państwa dostajesz za nic - utrzymują cię inni
      podatnicy!?)Najlepsze działki 2km/2km są może na Marsie!!!!
      nie pozdrawiam
    • Gość: samochod od tatusia do podsumowania IP: *.wirba.net / 192.168.33.* 09.08.03, 11:33
      Na poczatek chcialem powiedziec temu czlowiekowi co napisal
      podsumowanie ze chyba mija sdie z prawda. Mowi ze on zaprasza na
      terminal i tam razem z innymi kozakami da nam po d.. Ja
      jestem "mlody i mam samochod od tatusia" i wcale nie uwazam ze
      nie znam sie nic na samochodach. Nigdy w serwisie nie bylem i co
      sie da naprawiam sam lub z tata, samochodu nie kupilem w salonie
      i nie uwazam ze jezdzwe gorzej niz wy!!! ZE DOSTANE PO DUPIE NA
      TERMINALU TO NIE JEST ZASLUGA Ż A D N Y C H umiejetnosci tylko
      lepszego samochodu. Na terminalu umiojetnosci nie maja prawie
      znaczenia (no chyba ze samochody maja porownywalne osiągi. A
      skoro wy masterzy z termionala tak dobrze jezdzicie to czemu w
      Plocku w KJS tego nie pokazaliscie??? Co boicie sie że wasze
      super bolidy i wasze super umiejetnosci przegraja z 60 konnym
      escortem z 1980 r. ??? Gazu dodac i gume spalic albo sie na
      prostej pościgaćto każdy debil po kursie na prawojazdy i 2
      dnioowym pokatowaniu samochodu potrafi. Miedzy pacholkami na
      ustawionej trasie gdzie trzeba czasami pomyslec i miec troche
      umiejetnosci to sie boicie bo to dla was za trudne wy jestescie
      macho macie (co niektorzy) szybki samochod i juz myslicie ze
      umiejetnojsci jest tyle ile koni pod maska. NIE KAZDY KOGO NIE
      STAC NA WLASNY SAMOCHOD I BIERZE GO OD TATUSIA CZY MAMUSI NIE
      UMIE JEZDZIC!!! Ciekawy jestem ilu z was z terminala samemu
      zarobilo na samochod??? 1? 2? no moze 5 osob a reszta tak samo
      ma je od tatusia!!! Nie MOWIE O WSZYSTKICH Z TERMINALA Bo
      niektorzy sa spoko ale ten co napisal podsumoiwanie
      mnie wkurzyl bo uwarza ze pozjadal wszystkie rozumy, chetnie bym
      sie z nim poscigal na czas miedzy pacholkami.
    • Gość: Tommy Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.visp.energis.pl 09.08.03, 13:18
      Wszystko byłoby ok, gdyby po prostu można było czekać aż jeden z
      drugim baran się w końcu zabije... Niestety dochodzi tu jeszcze
      kwestia przypadkowych ofiar i ludzi próbujących wyspać się do
      pracy. Jednak policja jest bezsilna ze sprzętem, którym
      dysponuje, pozostaje nam więc chyba serdecznie pozdrowić
      wszystkich 'mistrzów prostej' i mieć nadzieję, że nie przyjdzie
      nam im dziękować za progi zwalniające co parę metrów.
      • Gość: mruk Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 14:40
        oczywiscie ten co zaprasza na terminal to sie mu cos po.......o
        zapraszac to moze do siebie na frytki do domu.
        ale z tym ze wszystko zalezy od mocy silnika ro raczej kierowca escorta sie
        myli, oto prosty przyklad"
        na terminal przyjechal gosc celica czerwona 2.0, juz nie pamietam z jakim
        samochodem sie ustawil, fakt ze byl tam pierwszy raz, jak tylko ktos ich
        wystartowal to celicka stala w miejscu palac gume a jego przeciwnik na samym
        starcie zrobil go o 3 dlugosci samochodu, zeby sie posral ta celica to by nie
        mogl juz dogonic go do zjazdu na dol.
        A co do KJS'ow to nie jest prawda ze sie ktos boi ale chyba sobie nie
        wyobrazacie zeby ladowac na recznym ze skreconymi kolami i ładowac kamieniami
        po lakierze-mi szkoda samochodu do czegos takiego. Jak jest zima to regularnie
        spotykamy sie na roznych placach, ustawiamy pacholki i jezdzimy na czas,
        najlepsze czasu zawsze lapal kolega maluszkiem-super start na zimowkach i
        szybkie nawroty.
        Na terminalu jest spokojna i mila atmosfera.
        najlepiej jak jest malo ludzi bo jest bezpiecznie, bylo juz tak ze o 12
        zjechalo sie tyle ludzi z dzieciakami cale rodziny ze strach bylo wyjechac sie
        sprawdzic z innym samochodem-zmienialismy godziny spotkan i znudzilo sie
        ludziom jezdzic i sprawdzac co godzinke czy juz ktos jest.
        Kiedys jezdzilismy na sniegu pod teatrem ale zaraz pojawila sie policja i
        trzeba bylo odjechac, spokojnie z nami pogadali i grzecznie odjechalismy.
        Na terminalu wiekszosc samochodow nie przekracza 140km/h, no byl taki co zlapal
        210km/h.
        A i jeszcze jedno jak ma ktos sobie kupic samemu samochod jesli ma ponad 20 lat
        i sie nadal uczy????co nie oznacza ze co roku kiblowal i dopiero konczy
        zawodowe.
        Jak zaczne pracowac to kiedy ja kupie samochod rodzicom.
        pozdrawiam
        • Gość: kapelusznik Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 15:19
          tych buraków co jeżdza u mnie na osiedlu i spać nie daja
          będe napierdalal kamieniami a co to ulica taka moja jak i
          twoja rzucania kamieniami nie mozna poczwiczyć -
          podsumowując wszyscy którzy cwiczą szybką jazdę po
          publicznych drogach (przez to sprowadzja zagrożenie i do
          tego jeszcze chałasa robią ) są totalnymi burakami którzy
          nie szanuja prawa innych do bezpieczenstwa i spokoju.
    • Gość: Borbetto Re: Wyścigi to szpan IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 15:28
      dokładnie !!!! każdy szanujący się automobilista kiedy ma ochotę pokręcić bąki,
      spalić gume jedzie sobie na działeczke za miasto żeby nie stwarzać zagrożenia
      dla innych. Pozostałe formy sprawdzenia mocy swego autka i umiejętności
      driverskich w miejscach publicznych to normalny szpan, chęć zaimponowania
      innym, bycia chociaż przez 5 sekund tematem na językach ludzi.Bylem na
      terminalu i powiem że OK atmosfera dość spokojna, są nawet rozmowy towarzyskie
      ale dużej części tam obecnych autka sprezentowali rodzice a Oni urwawszy się z
      zasiegu ich oczu zarzynają biedne silniki, druga cześć to rzeczywiscie fanatycy
      tuningu, ludzie starsi, poważniejsi którzy co prawda sami zapracowali na autka
      ale jest w nich żyłka lekkiego niedowartościowania i to niby te szybkie autka
      miały by podnieść ich morale, trzecią grupe stanowią tzw młodzi, szaleni d
      ogranic ludzkiej wyobrażni (maluszek a'la Viper mknąwszy 120 km/h przez
      Trzepowo to niczym zapałka w składzie dynamitu :).
      Odrębną grupę stanowią młodzi jeźdzcy, tak nazywamy my mieszkańcy podolszyc
      nocnych piratów drogowych. Nie ma tu żadnych zasad, prób sprawnościowych tez
      nie widziałem , no chyba że pisząc porostawiane pacholki mają na mysli swoje
      autka wokoł ktorych kręcą kółka. W tych spotkaniach bardziej chyba zależy na
      ruszaniu z piskiem opon w celu doprowadzenia spiącego społeczeństwa do histerii.
      Czytając wszystkie komentarze spodobała mi się opinia, że skoro tylu świetnych
      kierowców mamy w Plocku to dlaczego obsada rajdów organizowanych przez PZM jest
      taka nieliczna ? Czyżby sprawdzała się odwieczna zasada że .. "krowa krtóra
      dużo ryczy ...... mało ... :)
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: ludojad eeeeeeeeeee - no co wy? nie radzicie sobie IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 18:11
        A ja wypowiem się tak.
        Podolszyce to zbiorowisko ludzi, dresiarzy, cwaniaczków z Orlenu i właśnie ich
        dzieci, które dostały motor na urodziny, rodzice dają im kasę i popuszczają
        pasa na swoich stołkach. Ogólnie dużo nieciekawych ludzi, no powiedzmy z
        wyjątkami, do których nie zalicza się moja nauczycielka od historii.
        Osobiście mieszkam w miejscu gdzie takich rzeczy nie ma, nie podam gdzie
        dokładniej bo jeszcze przyjadą, powiedzmy, że na podole do Auchan idę 10-15min
        piechotą, a mieszkam w stronę centrum. Na takich ludzi nie warto zwracać uwagi,
        niech sobie jeżdzą, niedługo będzie zima to może im się odechce, a jakby tak
        rozsypać tłuczonego szkła wieczorem na jezdni tam gdzie to się odbywa ???? Rano
        postrzątać. Może ktoś się zabije, to wtedy się skończy.
        Jak Policja nie ma sprzętu, to może niech postawi ten super radar, od razu
        namierzy nr. rej. tylko trzeba go przestawić w odwrotną stronę (rej z tyłu,
        może pomoże. Po dziesiąte: zamknijcie okna to nie będzie słychać, jak za gorąco
        to załużcie klimę albo wentylator za 49,99.
        Dobrze byłoby porobić trochę zdjęć, dowody zawsze się przydadzą.
        Pozdrawiam

        • Gość: WAZUP Re: eeeeeeeeeee - no co wy? nie radzicie sobie IP: *.visp.energis.pl 09.08.03, 21:27
          mamjuz dosc sluchania rzecholenia wielkiego macho z terminala. Niche Ci bedzie,
          jestes najwiekszym masterem w miescie, super zenkiem z terminala i jeszce tam
          co chesz. Tak naprawde to ten terminal to gowno jest i tyle. przyjechalem sobie
          z kumplami ostatnio (nie pierwszy raz) i tyle bylo wyscigiow, ze wiecej to
          sobie przez okno na ulicy zobacze. Robicie z siebie takich wspanialych gosci,
          ze az zal dupe sciska. A najbardziej mnie wkurza jak mowicie, ze tyyyyyyyyyle
          trzeba umiec zeby sie poscigac. Sam szybki start to przykumalem w ciagu 10 razy
          (nie jednego, o zblizonej mocy, na starcie zostawiam), a nawroty cwicze
          b.czasto przez caly rok i dalej nie jest to co bym chcial. Tak naprawde to
          chetnie bym sie zapoznal z jakimis ludkami co chca troche poskrecac,
          pokradlibysmy pare pacholkow, na przystan pojechali troche pocwiczyli. Jestem
          zzrzeszony w automobilklubie i brakuje takich pojezdzawek niedzielnych, gdzie
          mozna bylo sobie bezpiecznie pocwiczyc boooki. A tak to musze o 1 w nocy
          jezdzic, bo ruch wtedy jest maly. Niestety nie mam jeszce kaski na autko do
          kjs, ale juz niedlugo moze bedzie...... A co do zenka od celicy, to za 3 albo 4
          razem by juz wcinal wiekszosc. PS. sam nie uwazam sie za dobrego kierowce,
          niewiele jeszcze umiem, ale czesto cwicze. Co do samych KJS w Plocku, to mnie
          smieszy jak zenki z terminala mowia ze im lakier odprysnie... po prostu sie
          boja i tyle, ze dostana od duuuzo slabszych samochodow, a potem ludzie w
          miescie beda mowic ze ich kaszle objechaly. Sam wiem co mowie, bo juz
          startowalem i milo potem jest jak ritmem z 85roku objezdza sie 106 rallye.
          Pozdrowienia dla rajdowcow amatorow, a nie dla "niby" streeracerow.
    • Gość: frytol Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 02:05
      tak sobie czytam i czytam i mi sie smiac chce ;)

      kiedys umowilismy sie w pare aut (bylo nas moze z 5
      samohodow, jeszcze nawet prawka nie mialem ;) zeby sobie
      gdzies pojechac... no to na przystani nawalili piasku...
      pojechalismy na kostrogaj myslac ze moze uda sie
      pozestawiac jakies autka, tam troche nierowno, zakrety,
      autobusy, ogolnie niebezpiecznie, ktos rzucil pomysl z
      terminalem, pojechalismy i bylo fajnie, ustawialismy sie
      tam co weekend, przybywalo samochodow, ale raczej
      wszystko odbywalo sie w gronie znajomych, nagle zrobilo
      sie glosno, w pewnych momentach (pamietna wiosna rok
      temu, jakos w okolicy wielkanocy, jakies 60-80aut
      wieczorem, jeden motor) juz sie zaczynalo robic srednio
      bezpiecznie, ustalone inne terminy itd

      zima terminal jest srednio bezpieczny, umawiamy sie na
      placykach, ostatnio nawet udalo sie 'placyk' utrzymac w
      takiej 'tajemnicy' ze byli tam sami znajomi :) , zaraz
      ktos mnie zbluzga ze to dlatego ze boimy sie pokazac...
      wlasnie chodzi o to ze sie boimy, bo gdybysmy o tym
      gadali na prawo i lewo od razu pojawilo by sie duzo
      ludzi, no i wporzadku, niech jezdza wszyscy, tylko ze
      pojawi sie 10 osob ktore bedzie dbalo o bezpieczenstwo, a
      na to 10 osob niech przypadna 2 ktore wpadne
      poodpieprzac, ktorym sie wydaje ze sa w stanie zatrzymac
      swoj samochod w miejscu ot tak sobie, tak samo zreszta
      bylo z terminalem

      dlaczego ktos okresla ludzi ktorzy jezdza/jezdzili na
      terminalu 'mistrzami prostej' , to ze spotykamy sie na
      terminalu z miejsca dyskwalifikuje nas jesli chodzi np o
      kjs, wiele osob jezdzacych na terminalu i nie bede teraz
      wymienial konkretnie kto swietnie wywija miedzy
      pacholkami zima czy tez latem na przystani, w tym roku
      startowalem w jednym rajdzie, jako pilot z evilem jako
      kierowca i w sumie musze przyznac ze ostro umoczylismy
      ;), tylko ze nie chodzilo o czasy, bo te byly niezle,
      gorzej bylo z tym zeby przejechac nie lapiac taryfy, no
      ale coz.. pierwszy rajd, troche stresu, troche podjarania
      no i wyszlo z tego tyle ze wkoncu nie wiedzielismy gdzie
      mamy jechac ;) , ktos tu sie smial w malucha vipera
      jadacego 120km/h na terminal, dobra a czy ten ktos
      widzial malucha jadacego 170km/h ? na zawieszeniu
      billsteina, z ladna klateczka w srodku, kublami,
      szelkami, tarczami z przodu, takie autko 'buja' sie do
      100 w jakies 8s , tak wiec prosze sie nie smiac z malcow
      ;) w plocku jezdzi wiele fajnie zrobionych aut z dobrymi
      kierowcami na pokladzie, ale rowniez wiele samochodow
      wyglada jak choinki a za kierownica siedza 'mistrzowie',
      ale tak jest wszedzie, czy w warszawie (mowie tutaj teraz
      o tuningu) tylko auta w stylu Porsche czy Eclipse ktore
      wciaga scigacze ? , tam tez jezdza choinki, troche mi sie
      rozpisalo ;) , co do wyscigow na podolszycach, a
      konkretniej mowie o wyszogrodzkiej na odcinku bank -
      stacja, to w sumie bardzo ladny kawalek prostej, 3 pasy,
      ale po co tam ? terminal jest tak samo prosty, jest za
      miastem, mozna posmigac, nie denerwujac nikogo (ostatnio
      nawet chyba policja troche zlagodniala), nie stwarzajac
      zagrozenia... dla mnie to wyglada tak ze jesli ktos lata
      na wyszogrodzkiej to widocznie chodzi o pokazanie sie,
      fakt ze na terminalu nie ma tylu ludzi ktorzy beda nas
      obserwowac... ale czy to wlasnie to sie liczy ? ludzi
      scigajacych sie na pilsudskiego to w ogole srednio
      rozumiem bo tam sie jedzie jak po jakiejs wiejskiej
      drodze, mi juz przeszlo szybkie jezdzenie tam, wystarczy
      obnizyc i utwardzic autko i odchodzi chec do szybkiej
      jazdy w tym miejscu

      p.s. przepraszam wszystkich za moj nieskladny ton
      wypowiedzi no ale tak juz mam ze sobie siedze, mysle i
      pisze, moze to prostackie ze nie zaczalem tak jak uczyli
      w szkole od wprowadzania itd. ale tak mi wygodniej ;)

      p.s.2 ludzie, troche spokojniej i kulturalniej, jest
      cieplo, jakos niedlugo ma byc jakis dlugi weekend, moze
      jakos spikniemy sie na terminalu, kto moze bierze grilla,
      jakies napoje (bezalkoholowe dla kierowcow :) , pare osob
      sobie udowodni ile to ktory passat ma KM i czy wiecej od
      106 rally czy nie i co szybciej jezdzi, a przy okazji
      bedzie mozna posiedziec i pogadac, w razie policji to my
      tylko grillujemy :)
      • Gość: kkierowca passata Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 12:22
        Gość portalu: frytol napisał(a):


        > zima terminal jest srednio bezpieczny, umawiamy sie na
        > placykach, ostatnio nawet udalo sie 'placyk' utrzymac w
        > takiej 'tajemnicy' ze byli tam sami znajomi :)
        Ostatniej zimy miałem przjemnośc uczestniczyc w jednym z takich
        spotkań (jako widz) i bylo naprawde sympatycznie. Kilka dni
        temu byłem na przystani i jest tam obecnie sporo miejsca i w
        miarę niezle warunki, aby ustawic pacholki i sie miedzy nimi
        bawic. Wiec do dziela.....


        co do wyscigow na podolszycach, a
        > konkretniej mowie o wyszogrodzkiej na odcinku bank -
        > stacja, to w sumie bardzo ladny kawalek prostej, 3 pasy,
        > ale po co tam ? terminal jest tak samo prosty, jest za
        > miastem, mozna posmigac, nie denerwujac nikogo (ostatnio
        > nawet chyba policja troche zlagodniala), nie stwarzajac
        > zagrozenia... dla mnie to wyglada tak ze jesli ktos lata
        > na wyszogrodzkiej to widocznie chodzi o pokazanie sie,
        > fakt ze na terminalu nie ma tylu ludzi ktorzy beda nas
        > obserwowac... ale czy to wlasnie to sie liczy ?

        Zapewniam Cie, że nie chodzi mi o chęć pokazania się czy
        jakiekolwiek pozerstwo, szpanerstwo itp (bo tak naprawde nie
        mam czym). W mom przypadku jest inny problem: nie mam wlasnego
        samochodu, wiec musze brac od "tatusia". Niestety jedyna pora
        kiedy samochod jest dostepny, to wieczór. W miarę możliwości
        przyjeżdzam na terminal, jednak z tego co zauważyłem, to Wy
        znajac siebie i swoje samochody juz dosyc dlugi czas powoli
        odchodzicie od scigania, czesciej zamieniajac Wasze spotkania w
        pogadanki towarzyskie. Wlasciwie to rozumiem to i nie ma się co
        dziwic, bo ile razy mozna sie scigac z tymi samymi osobami??
        Acha i jeszcze jedna uwaga: NIE BIORĘ udziału w tym co dzieje
        się na podolszycach, tzn. palenie gumy i inne wygłupy.
        Natomiast faktem jest, ze wieczorami scigam sie na płockich
        ulicach, ale w wiekszosci przypadków z..... Wami - czyli ludzmi
        z terminala.

        > p.s.2 ludzie, troche spokojniej i kulturalniej, jest
        > cieplo, jakos niedlugo ma byc jakis dlugi weekend, moze
        > jakos spikniemy sie na terminalu, kto moze bierze grilla,
        > jakies napoje (bezalkoholowe dla kierowcow :) , pare osob
        > sobie udowodni ile to ktory passat ma KM i czy wiecej od
        > 106 rally czy nie i co szybciej jezdzi, a przy okazji
        > bedzie mozna posiedziec i pogadac, w razie policji to my
        > tylko grillujemy :)

        Zgadzam się, że tylko poprzez kulturalna forme wypowiedzi
        mozemy dojsc do porozumienia. Pomysł z grillem bardzo fajny,
        gdy tylko bede mogl, przyjade (koniec sierpnia lub poczatek
        wrzesnia, bo wyjezdzam na wakacje....)

        Pozdrawiam
        PEACE
        • Gość: frytol Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 14:35
          Gość portalu: kkierowca passata napisał(a):

          > Gość portalu: frytol napisał(a):
          >

          > Ostatniej zimy miałem przjemnośc uczestniczyc w jednym
          z takich
          > spotkań (jako widz) i bylo naprawde sympatycznie. Kilka
          dni
          > temu byłem na przystani i jest tam obecnie sporo
          miejsca i w
          > miarę niezle warunki, aby ustawic pacholki i sie miedzy
          nimi
          > bawic. Wiec do dziela.....

          bardzo chetnie tylko najpierw doleje oleju do mojego
          gokarta bo mi ostatnio na nawrotach pomiguje kontrolka ;)

          > Zapewniam Cie, że nie chodzi mi o chęć pokazania się czy
          > jakiekolwiek pozerstwo, szpanerstwo itp (bo tak
          naprawde nie
          > mam czym). W mom przypadku jest inny problem: nie mam
          wlasnego
          > samochodu, wiec musze brac od "tatusia". Niestety
          jedyna pora
          > kiedy samochod jest dostepny, to wieczór. W miarę
          możliwości
          > przyjeżdzam na terminal, jednak z tego co zauważyłem,
          to Wy
          > znajac siebie i swoje samochody juz dosyc dlugi czas
          powoli
          > odchodzicie od scigania, czesciej zamieniajac Wasze
          spotkania w
          > pogadanki towarzyskie. Wlasciwie to rozumiem to i nie
          ma się co
          > dziwic, bo ile razy mozna sie scigac z tymi samymi
          osobami??
          > Acha i jeszcze jedna uwaga: NIE BIORĘ udziału w tym co
          dzieje
          > się na podolszycach, tzn. palenie gumy i inne wygłupy.
          > Natomiast faktem jest, ze wieczorami scigam sie na
          płockich
          > ulicach, ale w wiekszosci przypadków z..... Wami -
          czyli ludzmi
          > z terminala.

          W niedziele rodzicom samochod nie jest chyba az tak
          potrzebny ? :) Ja nie dostalem od rodzicow samochodu
          przez dlugi czas, do momentu jak sie nie wyszalalem
          swoim, a jak juz siedzialem w samochodzie ojca to jakos
          odchodzila mi ochota na odpieprzanie, wole swoim,
          przynajmniej jak rozwale to bedzie to moj problem, a nie
          'odbiore' samochod tacie. No czasem sie zdarzy ze ktos
          sie posciga po miescie, ale czy to w sumie ma sens, jesli
          jest terminal... ? Problemem ostatnich terminali na
          ktorych bylem bylo to ze nie pojawial sie prawie nikt ze
          'starych' bywalcow, a jacys ludzie ktorych widzialem po
          raz pierwszy w zyciu, i fakt ze samochodow calkiem duzo,
          ale wszyscy stoja i sie patrza... raz na 20minut sie ktos
          zestawi i koniec.

          Piszesz o tym ze nudne moze byc sciganie sie z tymi
          samymi ludzmi. Otoz duzy blad. Znajdujesz osobe z
          podobnym silnikiem do twojego, w podobnym aucie i tu sie
          dopiero zaczyna rywalizacja. Tak jak Osman i Larman,
          ktorzy co terminal przyjezdzali z nowym 'wynalazkiem' w
          samochodzie i koniecznie musieli sie zestawic zeby
          sprawdzic co tym razem udalo im sie wykombinowac :) Po
          tej serii terminali moge powiedziec tylko tyle ze nie
          wiem co jest w tym Seacie i nie wiem co jest w tej Corsie
          ale te samochody nie jezdza tak jak seria ;)

          > Zgadzam się, że tylko poprzez kulturalna forme wypowiedzi
          > mozemy dojsc do porozumienia. Pomysł z grillem bardzo
          fajny,
          > gdy tylko bede mogl, przyjade (koniec sierpnia lub
          poczatek
          > wrzesnia, bo wyjezdzam na wakacje....)

          jakis termin to sie jeszcze ustali, moze Roughboy by sie
          tym zainteresowal bo ja raczej kiepsko 'organizuje' :)

          pozdrawiam
          frytol
      • Gość: kierowca Re: Wyścigi na płockich Podolszycach-grill IP: *.wirba.net / 192.168.33.* 10.08.03, 12:55
        > p.s.2 ludzie, troche spokojniej i kulturalniej, jest
        > cieplo, jakos niedlugo ma byc jakis dlugi weekend, moze
        > jakos spikniemy sie na terminalu, kto moze bierze grilla,
        > jakies napoje (bezalkoholowe dla kierowcow :) , pare osob
        > sobie udowodni ile to ktory passat ma KM i czy wiecej od
        > 106 rally czy nie i co szybciej jezdzi, a przy okazji
        > bedzie mozna posiedziec i pogadac, w razie policji to my
        > tylko grillujemy :)

        Bardzo mi sie podoba ten pomysl z grillem chetnie wpadne.

        pozdrawiam

        kierowca z ritmo
      • Gość: ^EvilOne^ Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 23:54
        No skoro taka wrzawa wybuchla to i ja wtrace swoje 3 grosze.
        po 1. potwierdzam ze frytol i ja mielismy swoj skromny wystep na kjs`ie jako
        rally team ;) wiec chcialbym powiedziec ze sie nie boimy brac udzialu w
        rajdach i zeby juz sie nikt nie doczepil to samochod byl moj a nie tatusia
        po 2. jak frytol stwierdzil ile wnieslismy do tego rajdu tyle wnieslismy, czy
        bylo zle czy dobrze, nie jest to bardzo istotne, nauczyc sie zawsze czegos
        nauczymy nowego a najbardziej liczy sie dobra zabawa.
        po 3. jestem baaardzo za tym grillowym przedsiewzieciem, jak trzeba to moge
        pomoc w organizacji, moze byc fajnie, od razu mi sie przypomina zlot w
        Zvoleniu na Slowacji, sielankowo i wrecz familijnie:)
        po 4. co do tych "zbajerowanych wydechow" ktore sa glosniejsze niz rajdowe ....
        powiem tak, jak kto slyszal to wie i glupot nie wymysla.
        Ja jak bylem u p. Jacka Chojnackiego to mialem przyjemosc slyszec jak piekny
        odglos wydaje jego seicento do rally crossu. silniczek 1.2 136KM osiagajacy
        maxymalnie 10.000 obr/min. To jest dopiero halas!

        Pozdrawiam :)
    • Gość: wazup Re: Wyścigi na płockich Podolszycach IP: *.visp.energis.pl 10.08.03, 13:27
      wcale nie wrzucam wszystkich kierowcow z terminala do jednego
      worka, ale po co tak pisac????:

      """......jak ktos dobrze napisal ..... ekipa z Terminala to
      fanatycy streetrancing'u i tuningu czystej postaci, entuzjasci
      aut, wkładający w przerobki duzo własnej pracy i zaangażowania
      natomiast "Banda Ptysia" z Podoli to rozpieszczeni malolaci,
      synkowie bogatych tatusiów chcących zaimponować wysztafirowanym
      pannom w stylu lalki Barbi'e. Najlepsze jest to ze o autach
      wiedza tylko tyle .......że tatus dal za niego ...30 .. 40
      tysiecy w salonie :):):):)):). Za bardzo poważna uznaje
      wypowiedź kolegi który dzieki wyscigom na podolach zdobyl
      dosiwadczenie w jezdzie autkiem :) Chyba gosc nie wiem co pisze
      twierdzac ze w wieku 18-19-20 latek czyli z 1-2-3 rocznym
      dosciadczeniem jest jak to sie sami nazywaja"kozakiem z fajerą"
      Naprawdę chlopcy troszke ochlody i mniej ogladami "Szybkich i
      wscieklych" i grania w Colina bo rzeczywistosc rozni sie
      znacznie od wirtualnego swiata.
      Konczac zapraszam na Terminal w kazda niedziele, chetnie
      pokazemy Wam na co zdaja sie wasze "zdobyte umijetnosci".
      P.S. Weżcie ze soba dzianych tatusiów żeby miał Wam kto łezki
      obetrezć jak pożadnie dostaniecię po Dupie.

      No risk No fun
      Grupa ORLEN Team"""

      pozdrowienia wazup (acha nie mam ani passata, ani ritmo)
    • Gość: bluemartin Policjanci nie myślą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 14:32
      Policja jak zwykle umywa ręce. Skoro otrzymują tyle sygnałów to
      powinny wyciągać wnioski na przyszłość i im zapobiegać. Przecież
      nie jest to pierwszy raz - rok, dwa lata temu też były takie
      przypadki. A co do tej akcji którą planują - nie powinna być ona
      wcześniej??? Teraz to możecie poczekać do końca sezonu i udawać,
      że nic się nie działo, i za rok powtórzyć scenariusz - NIC NIE
      ROBIĆ.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka