sibeliuss
25.02.08, 11:18
Jestem sobie dziadzio maluczki
piszę mały wierszyk dla wnuczki:
po to, żebyś była jak grusza w Płocku,
w ogrodzie mojej matki,
kiedy księżyc chodzi o północku
taki piękny i dziwny, i rzadki,
zakochany w starej drewnianej dzwonnicy,
a może w naszym ogrodzie,
może zresztą w całej okolicy,
w wiślanej wodzie;
żebyś była jak konwalie w maju,
jak grusza w kwietniu,
jak najcichsza nad strumieniem zaduma,
jak spojrzenie na Wisłę zza Tumu -
no i żebyś była stuletnia.
/Broniewski "Na narodziny wnuczki"/