kwisniewski
28.02.08, 21:20
Były nawet plany likwidacji Bratniej Mogiły, w czasie rozbudowy
Fabryki Maszyn Żniwnych. Postanowiono jednak postawić w tym miejscu
harcerski znak - lilijkę. Wykonało go w 1966 roku dwóch płocczan
Tadeusz Borkowski i Adam Rakowski. Dylewski przez wiele lat chronił
Mogiłę przed zniszczeniem komunistów. Stąd wzięła się nazwa Kopiec
Harcerzy. W sierpniu 1991 roku w miejscu upamiętniającym obrońców
Płocka, stanął brzozowy krzyż. Poświęcił go ksiądz Marian Lipski.
Ustawiono go z inicjatywy Tadeusza Zielińskiego z KPN. Drewno
przekazało nadleśnictwo Łąck. We wrześniu Rada Miasta przyjęła
uchwałę dotyczącą wykonania drogi do Bratniej Mogiły. - Być może
więcej ludzi dotrze do tego miejsca pamięci narodowej. O to musimy
zadbać, bo zmarli nie mogą mówić
Drogę do Kopca - Bratniej Mogiły powinno się poprawić