Dodaj do ulubionych

Histeria Lecha Wałesy

18.05.08, 13:47
Wyznanie ks. Isakowicza-Zaleskiego:
"Im bliżej wydania książki o przeszłości Lecha Wałęsy, tym bardziej główny
bohater tej publikacji zachowuje się histerycznie. W swym zacietrzewieniu
coraz bardziej przypomina arcybiskupa Józefa Życińskiego, który, nadużywając
swojego stanowiska, stara się od lat wmówić społeczeństwu swoje tezy o
archiwach zgromadzonych w IPN. Opowiadali mi niedawno księża lubelscy, że ich
metropolita w swych kazaniach niezależnie od jakiego fragmentu Ewangelii
wyjdzie zawsze kończy na słowach "bo wszystkie akta IPN są sfałszowane".
Życiński choć jest filozofem zachowuje się w tej kwestii w sposób
nieracjonalny, wskazujący na jego ewidentny problem z owymi aktami. Myślę, że
najbliższa przyszłość pokaże, czego on tak panicznie się boi.
Czego z kolei boi się Lech Wałęsa? Tego też dowiemy się w najbliższym czasie.
Zresztą swym zachowaniem zdradza on to już teraz. Bo nic tak nie zdradza kogoś
jak jego histeryczne zachowanie.
Piszę to ze smutkiem, bo kiedyś Lech Wałęsa był dla mnie autorytetem. Jego
jednak prezydentura, począwszy od zatrudnienia Mieczysława Wachowskiego, a na
wspieraniu "lewej nogi" i na obaleniu rządu Jana Olszewskiego skończywszy,
pokazała to co pokazała. Trzeba przy okazji zaznaczyć, że Wałęsa też jako
prezydent z jednej strony odmówił awansowania do stopnia generalskiego płk.
Kuklińskiego, a z drugiej strony strony przez grzech zaniechania sprawił, że
oprawcy z SB do dziś mogą pobierać wysokie emerytury.
Z kolei dzisiejsze oświadczenie Wałęsy, pełne agresji i buty, też pokazuje, że
brnie on wytrwale w ślepą uliczkę. W oświadczeniu tym bowiem domaga się -
uwaga! - zwołania dwóch specjalnych konferencji prasowych, jednej w dniu
wydania książki, drugiej 7 dni po tym wydaniu. W oświadczeniu tym także czytamy:
"Wobec powyższego podejrzewam złą wolę ze strony niektórych pracowników IPN w
połączeniu z wyraźną nieznajomością tamtych czasów i realiów. Myślenie i
działanie autorów książki nie odgrywających większych ról w walce z komunizmem
w tamtych czasach, a wynikające z wychowania w realiach komunistycznych,
powodować może skrzywienie prawdy i tworzyć wypaczony obraz. Takie
niebezpieczeństwo przewiduję już teraz, przed wydaniem książki, na podstawie
relacji medialnych. W związku z tym zmuszony jestem do włączenia się, by nie
pozwolić na sukces trupa komunistycznego zakopanego w stosach SB-eckiego
fałszu, któremu poddają się autorzy."
Wypisz wymaluj jest to to samo, co pisała i czyniła kuria krakowska w 2006 r.
przed wydaniem książki pt. "Księża wobec bezpieki". Czego wówczas broniono?
Czyżby prawdy historycznej o trudnych czasach? Nie, tylko i wyłącznie dobrego
samopoczucia kilku byłych agentów. Nawiasem mówiąc, straszono mnie wówczas
szeregiem procesów kościelnych i cywilnych. Po wydaniu książki okazało się, że
były to tylko "strachy na Lachy", bo ani jeden były agent na to się nie
zdobył, potwierdzając tym samym wiarygodność książki.
Szkoda, że swego czasu nie zdobył się na odwagę także Lech Wałęsa, aby
powiedzieć całą prawdę o latach 70-tych. Nikt by mu z tego powodu nie urwał
głowy, bo zrozumiano by trudne uwarunkowania zwykłego robotnika, obarczonego
liczną rodziną. Zwłaszcza, że nie było wtedy ani opozycji demokratycznej, ani
"Solidarności". Wzięto by też pod uwagę wszystko, co zrobił on dobre w latach
80-tych. Etos Jacka Soplicy z "Pana Tadeusza" i Andrzeja Kmicica z "Potopu"
jest bowiem bardzo silny w polskim społeczeństwie.
No cóż, stało się inaczej, więc następne dni będą bardzo smutne dla byłych
wyborców Lecha Wałęsy. Dla mnie szczególnie."

Obserwuj wątek
    • Gość: sks Re: Histeria Lecha Wałesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 14:58
      przeczytaj sobie "Droga Nadzieji" Lecha Wałęsy
      • kwisniewski Re: Histeria Lecha Wałesy 18.05.08, 16:14
        Książka dwóch historyków IPN już budzi wielkie emocje, choć jeszcze
        się nie ukazała. Lech Wałęsa zapowiedział, że jeśli znajdą się w
        niej jakiekolwiek papiery sugerujące, że jest on TW "Bolkiem", to
        pozwie do sądu szefa IPN Janusza Kurtykę. Z kolei dla Kurtyki
        to "książka jak każda inna"
        Jak podało Radio RMF FM, w książce Sławomira Cenckiewicza i Piotra
        Gontarczyka znajdą się dokumenty potwierdzające, że w 1970 roku
        Służba Bezpieczeństwa zwerbowała Wałęsę. Były prezydent miał
        współpracować z bezpieką przez sześć lat. Później zerwał współpracę
        z SB i był lojalnym wobec kolegów działaczem opozycji. Bezpieka nie
        chciała jednak odpuścić Wałęsie i co jakiś czas przypominała mu o
        epizodzie "Bolka". Produkowała nawet fałszywki, które miały
        świadczyć o tym, że Wałęsa nadal współpracuje. Kopie tych fałszywek
        znalazły się w książce przygotowanej przez IPN.

        - Przypuszczam, co chcą zrobić. Wszystkie paszkwile, ksero wrzucić w
        jedną książkę i powiedzieć: "Niech każdy wyrobi sobie pogląd". Tylko
        że takie dokumenty to ja mogę im lepsze przysłać na każdego z nich.
        To jest nieróbstwo, to jest skandal i będziemy się sądzić -
        komentował publikację były prezydent. Jego zdaniem tego typu książki
        to próba podrywania jego autorytetu. - Po co to robią? Zbliża się 25-
        lecie Nobla i paru ludzi chce mnie ześwinić. Czy im się uda? Na
        krótką metę tak, na dłuższą nie. Każdy, kto jest poważny, musi
        zauważyć, że tak postępować nie wolno - dodał Wałęsa.

        - To książka jak każda inna - twierdził w "Kontrwywiadzie" RMF FM
        Janusz Kurtyka, szef IPN. - Zdaję sobie sprawę z tego, że budowany
        jest nastrój pewnej ekscytacji, ale poczekajmy.

        Nie zdradził jednak, czy faktycznie mają znaleźć się tam informacje
        sugerujące agenturalną przeszłość Wałęsy. - Ta książka w sposób
        bardzo szczegółowy przeanalizuje wszystkie dostępne obecnie
        materiały archiwalne - zapewnił tylko.


        Źródło: Metro
        • Gość: szybko wyciąć Re: Histeria Lecha Wałesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 17:53
          kto sie boi www.rp.pl/artykul/67404.html tej ksiażki
    • Gość: Wiślak TW "Bolek" IP: *.plock.mm.pl 18.05.08, 17:56
      Obejrzyj zakazane w Polsce filmy na temat przeszłości Prezydenta:

      video.google.pl/videoplay?docid=-5146871331576782926
      video.google.pl/videoplay?docid=-3932953341320409906
      • Gość: kiwajcie las Re: TW "Bolek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 17:57
        Jak to kto? Jaruzel z kiszczakowatym przy pomocy SBecji i TW Bolka.
        Byli też tacy jak TW Albina, tow. Rajmund i cała plejada zasłużonych
        towarzyszy (Jasiński, Kryże, Wasserman). Obalili komunę, bo im
        zbrzydło rządzenie przez 50 lat, więc sobie ustrój zmienili. Oj wy
        pisdackie głąby, przenicowane jak stary paltocik.
        • Gość: Wiślak Re: TW "Bolek" IP: *.plock.mm.pl 18.05.08, 18:03
          Bez szans na merytoryczną dyskusję, więc chociaż zwyzywam od pisiorów. Niestety
          pudło :)
          • Gość: mm Re: TW "Bolek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 18:15
            masz racje komuszku
            • Gość: Ubogacony Idzi To cała góra "S" i kleru była konfidentami ?!!! IP: *.chello.pl 19.05.08, 20:30
              Nieźle.
              • Gość: alojz Re: To cała góra "S" i kleru była konfidentami ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 21:23
                prócz ciebie
                • Gość: Ubogacony Idzi Re: To cała góra "S" i kleru była konfidentami ?! IP: *.chello.pl 20.05.08, 18:41
                  Nieźle, nieźle. "Patrioci" ... .
                  • Gość: mop komuszki, dezinformacja to zgrana płyta, betony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 21:46
                    jesteście śmieszni i bezradni,
                    na zawsze za burta nareszcie
                    • Gość: mop Re: komuszki, dezinformacja to zgrana płyta, beto IP: *.chello.pl 20.05.08, 22:39
                      Gość portalu: mop napisał(a):

                      > jesteśmy śmieszni i bezradni,
                      > na zawsze za burtą
                      > my z PiSd....

                      Przepraszam.
                      • lech.niedzielski Re: komuszki, dezinformacja to zgrana płyta, beto 22.05.08, 15:11
                        Gość portalu: mop napisał(a):

                        > Gość portalu: mop napisał(a):
                        >
                        > > jesteśmy śmieszni i bezradni,
                        > > na zawsze za burtą
                        > > my z PiSd....
                        >
                        > Przepraszam.
                        Hm.
              • lech.niedzielski Re: To cała góra "S" i kleru była konfidentami ?! 04.05.09, 10:47
                Gość portalu: Ubogacony Idzi napisał(a):

                > Nieźle.
                Fakt.
            • lech.niedzielski Re: TW "Bolek" 05.06.08, 22:09
              Gość portalu: mm napisał(a):

              > masz racje komuszku
              ChCWD ! Nie dziękuj za to, że się wyrzygałem na ciebie.
      • lech.niedzielski Re: TW "Bolek" 28.05.08, 14:45
        Gość portalu: Wiślak napisał(a):

        > Obejrzyj zakazane w Polsce filmy na temat przeszłości Prezydenta:
        >
        > video.google.pl/videoplay?docid=-5146871331576782926
        > video.google.pl/videoplay?docid=-3932953341320409906
        No i ch... !
      • lech.niedzielski Re: TW "Bolek" 30.05.08, 10:37
        Gość portalu: Wiślak napisał(a):

        > Obejrzyj zakazane w Polsce filmy na temat przeszłości Prezydenta:
        >
        > video.google.pl/videoplay?docid=-5146871331576782926
        > video.google.pl/videoplay?docid=-3932953341320409906
        To jedyne co pozytywnego zrobił Lech W. dla Polski ?!!!
      • lech.niedzielski Re: TW "Bolek" 22.06.08, 11:43
        Gość portalu: Wiślak napisał(a):

        > Obejrzyj zakazane w Polsce filmy na temat przeszłości Prezydenta:
        >
        > video.google.pl/videoplay?docid=-5146871331576782926
        > video.google.pl/videoplay?docid=-3932953341320409906
        Porządny chłop. Legalne władze wspierał.
      • lech.niedzielski Re: TW "Bolek" 10.04.09, 20:01
        Gość portalu: Wiślak napisał(a):

        > Obejrzyj zakazane w Polsce filmy na temat przeszłości Prezydenta:
        >
        > video.google.pl/videoplay?docid=-5146871331576782926
        > video.google.pl/videoplay?docid=-3932953341320409906
        Hm.
    • Gość: "wielbiciel" bolka wywiad z G. Braunem ("Plusy dodatnie....) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:56
      całość:
      www.prawica.net/node/3944
      Czy w 1982 r. Lech Wałęsa negocjował ze służbami specjalnymi PRL?
      - Przyznaję, że jeśli miałem jeszcze jakieś złudzenia w sprawie Lecha Wałęsy, to
      dokument sprzed 25 lat rozwiewa je - przekonuje w wywiadzie dla "Piątej Władzy"
      Grzegorz Braun, reżyser zakazanego filmu o byłym prezydencie.

      O głośnym reportażu Brauna "Plusy dodatnie, plusy ujemne" pisaliśmy
      kilkakrotnie. Ostatni raz 9 czerwca, gdy informowaliśmy, że dokument krąży w
      internecie, bo Telewizja Polska odmówiła jego emisji.

      W tym czasie zmieniły się władze TVP. Prezesem Telewizji został Bronisław
      Wildstein, gorący zwolennik lustracji. Z naszych nieoficjalnych informacji
      wynika, że właśnie zapadła wstępna decyzja o emisji "Plusów..." w TVP.

      Ale i to nie jest pewne, zważywszy niedawną zapowiedź możliwej dymisji Wildsteina.

      Poniżej publikujemy wywiad, jakiego udzielił nam Grzegorz Braun. To, co mówi
      jest ostre i kontrowersyjne. Czasem bolesne dla niektórych osób, o których
      wspomina. Momentami - zwłaszcza w pierwszej części - sensacyjne.

      Zdecydowaliśmy się na tę publikację, bo uważamy, że sprawa "Plusów..." to jeden
      z najdziwniejszych, ale i najciekawszych przypadków w polskich mediach w tym
      roku. Rozmowa jest autoryzowana.

      "Piąta Władza": - Wciąż głośno o Pana reportażu "Plusy dodatnie, plusy ujemne".
      Tymczasem Pan już przygotowuje widowisko dokumentalne "Plusy dodatnie, plusy
      ujemne - 2". Co to będzie?

      Grzegorz Braun: - Podtytuł roboczy: "Ja jako Wałęsa i ja jako przekaźnik" -
      scenariusz powstał w oparciu o zapis rozmowy, jaką 14 listopada 1982 r.
      przeprowadzili ze zwalnianym z internowania Lechem Wałęsą dwaj pułkownicy. Jeden
      z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, drugi - z centrali MSW.

      Formalnie jest to rozmowa "uświadamiająca", czy "ostrzegawcza" - funkcjonariusze
      mają zapoznać Wałęsę z prawami stanu wojennego i uzyskać podpis pod
      zobowiązaniem do przestrzegania tych praw. Wałęsa podpisu nie składa, bo, jak
      tłumaczy, "już od czterech lat" niczego nie podpisuje.

      Spotkanie przeradza się w coś w rodzaju zawoalowanych negocjacji politycznych.
      Wyłania się obraz radykalnie różny od naszych dotychczasowych wyobrażeń o walce
      Lecha Wałęsy z systemem komunistycznym. Przyznaję, że jeśli miałem jeszcze
      jakieś złudzenia w sprawie Lecha Wałęsy, to ten dialog sprzed 25 lat rozwiewa je.

      Skąd pochodzi stenogram? To dokument dotąd nieznany.

      - Odnalazł się bodaj w dwóch kopiach w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. Ma
      zostać niebawem opublikowany w naukowym opracowaniu historyków IPN: Sławomira
      Cenckiewicza i Grzegorza Majchrzaka. Własną publikację przygotowuje też pismo
      "Głos" Antoniego Macierewicza. Ja dostrzegam w tym historycznym dokumencie
      walory literackie - w unikalnym, pełnym inwencji języku samego Wałęsy i w
      podszytej aluzyjnymi pogróżkami nowo-mowie funkcjonariuszy.

      Ale także walory dramaturgiczne, filmowe. To świetna sytuacja - i trzy
      pełnokrwiste postaci ekranowe. Dlatego chcę zrealizować na tej podstawie
      widowisko - "teatr faktu". Zobaczymy, czy wstępne żywe zainteresowanie projektem
      jednej z redakcji Telewizji Polskiej przetrwa próbę czasu.

      Jaki jest obecny status dokumentu "Plusy dodatnie, plusy ujemne"? W marcu
      Telewizja Polska odmówiła jego emisji. Od niedawna film krąży w internecie.

      - Nie tyle "odmówiła", ile raczej: "zaniemówiła" - od Wielkanocy nie otrzymałem
      żadnej formalnej odpowiedzi TVP na pytanie o "Plusy". A tymczasem z publikacji
      m.in. na Waszej stronie dowiaduję się, że internauci jak zwykle znaleźli szybki
      sposób, by dotrzeć do tego, co ich interesuje. Cóż, płyty z "Plusami" leżą w TVP
      od lutego.

      Z tego wniosek, że film jest niczyj. I krąży po internecie w pełni legalnie.
      Można go sobie kopiować.

      - Jestem legalistą, więc nie przytakuję - ani "niczyj", ani "legalnie"... Ale
      jestem przecież mile zaskoczony, zaszczycony zainteresowaniem internautów - i
      nie tylko internautów - moim skromnym reportażem.

      Choć najbardziej cieszyłbym się, gdyby "Plusy" wyemitowała telewizja o możliwie
      szerokim zasięgu "rażenia". Po to, by fakty, o których mówię, mogły dotrzeć do
      możliwie najszerszego kręgu odbiorców. Bo to są fakty, które wpłynęły na życie
      wszystkich Polaków - nie tylko szczęśliwych posiadaczy stałego łącza.

      Ma Pan jakieś sygnały na temat tego filmu z TVP? Zwłaszcza od czasu, gdy
      zmieniły się władze Telewizji?

      - W tych dniach za pośrednictwem TVP we Wrocławiu przekazano nam ekspertyzę
      prawną sporządzoną na zamówienie TVP przez panią prof. Ewę Nowińską, która
      orzeka, iż "emisja filmu doprowadzi do naruszenia dóbr osobistych Lecha Wałęsy".
      A to m.in. dlatego, zdaniem pani profesor, że w "Plusach" wypowiadają się "osoby
      skonfliktowane z Lechem Wałęsą", a "jeśli nawet znalazła się w tym materiale
      wypowiedź Lecha Wałęsy, to wobec jego zdenerwowania nie jest ona wartościową
      wypowiedzią drugiej strony".

      To są cytaty, przypomnę, z "ekspertyzy prawnej" - nie z "Misia 2". Notabene pani
      Nowińska jest istotnie wykształconym w PRL prawnikiem i szefową instytutu
      dziennikarstwa w szacownym Uniwersytecie Jagiellońskim.

      A może film dałoby się sprzedać komuś innemu? Choćby którejś ze stacji komercyjnych?

      - Żeby to było możliwe, musiałby się wyjaśnić status prawny "Plusów". TVP po
      prostu milczy i jak dotąd nie nabyła "Plusów" od producenta - mojego
      przyjaciela, Piotra Szymy. My sami nie możemy rozpowszechniać "Plusów", bo nie
      mamy pełni praw producenckich i autorskich - choćby do wykorzystanych w filmie
      materiałów archiwalnych z zasobów TVP.

    • Gość: "wielbiciel" bolka Cenckiewicz o L. Wałesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:01
      Więcej:
      prawica.net/index.php?q=node/704
      Jak wiedza z teczek bezpieki zmieni historię PRL?

      Spuścizna po komunistycznym aparacie bezpieczeństwa jest pierwszorzędnym źródłem
      wiedzy o Polsce Ludowej. Można tak stwierdzić wbrew opiniom wielu publicystów,
      polityków, a nawet duchownych, którzy nieustannie przekonują, że teczki bezpieki
      mają taką samą wartość źródłowo-poznawczą w odniesieniu do Polski i Polaków jak
      "Protokoły mędrców Syjonu" w odniesieniu do Żydów. Bez teczek bezpieki nie da
      się prawdziwie opisać dziejów PRL. Wystarczy sięgnąć po jakiekolwiek dokumenty
      wytworzone przez aparat bezpieczeństwa PRL, by lepiej zrozumieć, czym była
      Polska Ludowa i kim byli jej budowniczowie.

      Już w sierpniu 1948 r. gen. Mieczysław Moczar zdradził tajemnicę Polski Ludowej,
      mówiąc wprost: "Związek Radziecki jest nie tylko naszym sojusznikiem - to jest
      powiedzenie dla narodu. Dla nas, partyjniaków, ZSRR jest naszą Ojczyzną, a
      granice nasze nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro
      będą na Gibraltarze". I właśnie w tych słowach zawiera się cała prawda o PRL, a
      dokumenty zgromadzone w IPN jeszcze dobitniej tę prawdę unaoczniają.

      Prawda o utrwalaczach władzy ludowej

      Dostęp do takich źródeł jak akta bezpieki umożliwia podjęcie rzetelnych badań
      nad okresem PRL na podstawie dokumentów, a nie - jak to było dotychczas - na
      podstawie komunistycznej propagandy, spekulacji, wspomnień, przecieków czy
      osobistych doświadczeń byłych członków PZPR. Teczki bezpieki dają przede
      wszystkim możliwość weryfikacji wielu utartych czy wręcz zmitologizowanych
      opinii i faktów. Większość dotychczasowych studiów (powstałych przed 2000 r.)
      należy uznać za niepełne, niewystarczające, zdezaktualizowane lub po prostu
      niewiarygodne.

      Bez zaglądania do teczek nie poznalibyśmy rozmiarów tzw. drugiej konspiracji czy
      skali mordów sądowych. Dzięki dokumentacji przejętej przez IPN wiemy, że w
      okresie "umacniania władzy ludowej" ponad 5 tys. osób skazano na karę śmierci
      (ponad połowa wyroków została wykonana). Lista straconych, zmarłych w
      więzieniach i w aresztach śledczych w latach 1944-1956 obejmuje ponad 9 tys.
      nazwisk. Poznanie przestępczej działalności bezpieki (tworzenie tzw. komand
      śmierci, porwania, morderstwa, pobicia etc.) to bodaj najbardziej wymierny
      skutek otwarcia teczek.

      Prawda o "Solidarności"

      Dobrym przykładem wpływu informacji z teczek na weryfikację i pogłębienie naszej
      wiedzy o PRL mogą być dzieje "Solidarności". Akta bezpieki okazały się wręcz
      niezbędnym źródłem w odtwarzaniu wewnętrznych dziejów "Solidarności"
      (organizacji struktur, strategii negocjacyjnej w latach 1980-1981, tworzenia
      struktur podziemnych w stanie wojennym, sporów ideowych, koncepcji walki,
      kwestii porozumienia z władzami etc.). Również polityka władz PRL wobec związku
      w latach 1980-1981 i 1981-1989 stała się dla nas bardziej przejrzysta i
      zrozumiała (sposoby zwalczania "Solidarności", metody rozpracowania operacyjnego
      przez SB, dezintegracja wewnętrzna, przygotowania do stanu wojennego,
      infiltracja, warianty porozumienia w 1989 r.).

      • lech.niedzielski Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! 23.05.08, 22:43
        Czy poza konfidentami i funkcjonariuszami (jak ten ukadrowiony szef
        pilskiego Regionu "Solidarności") był ktoś nie będący ucholem ?!
        Jak na razie to IPN udowdnia tę tezę.
        • Gość: wacek Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 00:19
          To może czas na Biskupa Włocławskiego? Bo we Włocławku aż huczy!
          A może na Dziekana Wydziału Teologii Uczelni w Olsztynie?
          A może...
          Jednym słowem: WESOŁEJ ZABAWY!
          Maleszka,to tylko były kolega Pyjasa.To żaden "kaliber".To płotka
          donoszaca na kilku studentów.
          To tylko obiekt mściwych ataków jakiegoś
          niedouczonego "wybitnego"itd,itd,itp.
          • lech.niedzielski Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! 31.03.09, 18:36
            Gość portalu: wacek napisał(a):

            > To może czas na Biskupa Włocławskiego? Bo we Włocławku aż huczy!
            > A może na Dziekana Wydziału Teologii Uczelni w Olsztynie?
            > A może...
            > Jednym słowem: WESOŁEJ ZABAWY!
            > Maleszka,to tylko były kolega Pyjasa.To żaden "kaliber".To płotka
            > donoszaca na kilku studentów.
            > To tylko obiekt mściwych ataków jakiegoś
            > niedouczonego "wybitnego"itd,itd,itp.
            Hm.
        • Gość: realista Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 22:31
          IPN po to funkcjonuje, by nieuki mogły uzyskać tytuł magistra Gdzie
          się ta młodzież wychowała? Przecież ich rodzice wiedzieli jak było
          ze strajkami w stocni. To wstyd, że nie umieją powiedzieć prawdy
          swoim dzieciom. Chyba że nie nie rozumieją co się wtedy wydarzyło.
          Kulturę się powzina z domu rodzinnego, a nie ze studiów. Skąd się
          wywodzi taki zdemoralizowawny Zyzak? Myślę,że znikąd i z
          patologicznej rodziny, nieczytatej i niepisatej z dzikiej Galicji
          • Gość: z Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! IP: *.c156.petrotel.pl 10.04.09, 23:47
            realisto gdzie twój język polski.Chyba nie jesteś z tej dzikiej
            niepisatej i nieczytatej Galicji.Pewnieś z Mazowsza też często
            niepisatego i nieczytatego.A tak na marginesie drogi realisto czy
            czytałeś już książkę Zyzaka?Powielasz stek bzdur o IPNie.A co tobie
            rodzice opowiadali o strajkach w ,,stocni,,.Chyba też wiesz ,że
            tytułu magistra nie uzyskuje się w IPNie tylko na studiach wyższych.
            • lech.niedzielski Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! 11.04.09, 12:43
              IPN jednoznacznie mnie przekonał, że wszyscy przywódcy i ich doradcy
              byli konfidentami UB.
              Otworzył mi oczy i teraz wiem kim byli i są solidaruchy.
              Chwała i cześć IPNowi !!!!
              • Gość: z Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! IP: *.c156.petrotel.pl 11.04.09, 17:11
                to,że wszyscy działacze Solidarności byli kapusiami to duża
                przesada.Niestety łyżka dziegciu popsuje beczkę miodu.Ta łyżeczka ma
                mocne poparcie u tzw folwarcznej inteligencji co opinię salonu ma za
                prawdę objawioną.Stąd też nasze problemy.
                • lech.niedzielski Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! 11.04.09, 18:02
                  Gość portalu: z napisał(a):

                  > to,że wszyscy działacze Solidarności byli kapusiami to duża
                  > przesada.Niestety łyżka dziegciu popsuje beczkę miodu.Ta łyżeczka
                  ma
                  > mocne poparcie u tzw folwarcznej inteligencji co opinię salonu ma
                  za
                  > prawdę objawioną.Stąd też nasze problemy.
                  Wszyscy nie, ale 75 % to z pewnością tak ?
                  • Gość: mit Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 06:58
                    elity w Polsce mają ten problem ,że papka o bohaterstwie już się przejadła. to
                    co stało się po 89 roku to nic innego jak walka cwaniaków o stołki. a ci
                    cwaniacy z solidarności przecież...
                    • lech.niedzielski Re: Czy w "S" byli sami kapusie ?!!! 13.04.09, 15:02
                      Gość portalu: mit napisał(a):

                      > elity w Polsce mają ten problem ,że papka o bohaterstwie już się
                      przejadła. to
                      > co stało się po 89 roku to nic innego jak walka cwaniaków o
                      stołki. a ci
                      > cwaniacy z solidarności przecież...
                      To fakt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka