etrusek
07.04.06, 17:31
autor opinii: yooreck@gazeta.pl
Hotel usytuowany 2 km od centrum Yalikavak. Kursuja dolmusze spod hotelu.
Cena: 1Lira, zeby dojechac do Bodrum nalezy dojechac do koncowego przystanku w
Yalikavak i przesiasc sie do Bodrum, cena 2,50. W Bodrum nalezy dojechac do
samego konca na zajezdnie i to jest juz centrum.
Jezeli chodzi o hotel: 2 baseny, brodzik dla dzieci, lezaki, materace
bezplatnie na plazy i basenie. W hotelu glownie Rosjanie i Niemcy. W AI - 3
posilki dziennie, kawa, napoje: cola, fanta, sprite, soki owocowe, woda,
alkohole. Okolo godziny 15 w barze przy basenie serwowane hamburgery, frytki.
W barze przy plazy okolo godziny 12 mozna zjesc pite. Robi ja bardzo mila
pani. ale prosze zeby placic jej po 1 lirze za jej prace bo ona w ten sposob
zarabia. Niemcy zawsze zostawiali napiwki, a Polacy i rosjanie nie!!! Ale to
chyba normalne :-(
Obsluga hotelu bardzo mila, w pokojach czysto, czasami zapomnieli zostawic
reczniki ale po zgloszeniu w recepcji wszystko bylo ok.
W hotelu dostepne sa stoly bilardowe, komputery z dostepem do internetu.
W poblizu, droga w kierunku centrum, znajduje sie bardzo fajna knajpka.
Polecam wizyte na piwo Efez.
Jezeli chodzi o lezaki to w szczycie sezonu nalezy sobie rezerwowac wczesniej
bo Rosjanie i Niemcy rywalizuja o nie. To samo jezeli chodzi o posilki.
Stoliki sa w srodu restauracji, ale najpopularniejsze sa na zewnatrz. Tak na
30min przed juz sa wszystkie zajete a jak otwierali drzwi to Niemcy biegli
zeby tylko byc przed Rosjanami. Zabawne!!!
Pokoje: TV, telefon, klimatyzacja. Wszystko bylo OK
Polecam!!!!