mysz36 02.08.05, 22:19 przyznajcie sie czy zdradzilyscie meza i co z tego wyniknelo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kielczow2003 Re: zdrada 04.08.05, 00:51 haha wdzisz zadna sie nie przyznała!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pawelmc5 Re: zdrada 04.08.05, 08:55 zawsze zostaje pytanie, coz to takiego ta zdrada, potoczne okreslenie czy moze cos bardziej wspolczesnego??? Odpowiedz Link Zgłoś
pawelmc5 Re: zdrada 04.08.05, 14:12 witaj trudno okreslic to jednym lub kilkoma zdaniami, tak naprawde zyjemy w okreslonych czasach, sa rozne okreslenia slowa "zdrada", ja mysle ze to wszystko zalezy od punktu widzenia kazdego czlowieka kazdy z nas musi okresli czy to dobrze czy zle, z ciekawosci co Ty o tym sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok32 Re: zdrada 04.08.05, 15:37 Wydaje mi się, że samo określenie "zdrady" nie zależy od czasów, w których żyjemy. Choć oczywiście obecnie jest łatwiej zdradzić - większe możliwości poznania innej osoby, większe przyzwolenie społeczne na takie sytuacje itd. Generalnie nie pochwalam zdrady, jednakże wiem, że człowiek w swoim życiu i w związku znajduje się w różnych sytuacjach i różnie to wszystko może się skończyć. STrasznie chaotyczna dziś jestem, mam nadzieję, że się nie zakreściłam w zeznaniach jak słoik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelmc5 Re: zdrada 05.08.05, 10:43 witaj mysle ze jednak, choc troche ale sie mylisz, to prawda ze to slowo ma znaczenie niezaleznie od czasow jednak...rozne byly konsekwencje tego czynu, poza tym czy nie lepiej pozostawic ocene tego kazdemu z tych ktorzy tak poczynaja?? Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok32 Re: zdrada 05.08.05, 11:04 Ależ ja właśnie to samo napisałam. Wszystko zależy od konkretnego przypadku, są rożne powody które pchają ludzi do zdrady. W życiu nic nie jest wieczne. Z drugiej strony jeśli nie układa się albo nie ma już niczego mniedzy ludźmi, czy nie lepiej po prostu się rozstać a nie chodzić na boki? Odpowiedz Link Zgłoś
pawelmc5 Re: zdrada 05.08.05, 15:38 witaj pierwszy raz pisze na formu i moze dlatego nie wczytalem sie dokladnie w to co napisalas, staram sie jak moge nie oceniac innych, nie zawsze jest to mozliwe..., wiem ze rozne sa powody zdrady, i pewnie mozna napisac (zapewne tez napisano) wiele ksiazek n/t temat, mi zawsze najbardziej jest szkoda dzieci, ktore do pewnego wieku nic z tych rzeczy nie rozumieja, a i pozniej ma to negatywny wplyw na ich zycie, i emocjonalne i pewnie tez rodzinne pewnie ze najlepszym wyjsciem byloby rozstanie, ale czy to w przypadku dzieci rozwiazuje wszytko? Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok32 Re: zdrada 05.08.05, 15:53 Jasne, dzieci cierpią. Ale równie mocno cierpią kiedy rodzice się kłócą, zdradzają etc....Dlatego ja jestem przeciwna pozostawaniu ze sobą na siłę dla tzw "dobra dziecka" Odpowiedz Link Zgłoś
pawelmc5 Re: zdrada 05.08.05, 16:34 nie zrozumielismy sie, pozostac, owszem ale tylko zaczynajac od nowa! Odpowiedz Link Zgłoś
pawelmc5 Re: zdrada 07.08.05, 08:56 mysle ze spotkalo cie juz cos takiego, stad te slowa, zakonczmy wymiane tych uwag poniewaz to do niczego nie prowadzi, czlowiek i tak nigdy sie nie zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik2828 Re: zdrada 04.08.05, 12:05 jestem po slubie 7 lat mam wspaniałą córeczke i wspaniałego kochanego męża ale cóz......zdradziłam go .Wyjechałam do pracy na 3 miesiace za granice i tam chyba zwariowałam ale najgorsze ze nie załuje było cudownie wróciłam do męża i teraz tez jest cudownie :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Skok w bok jest OK? 04.08.05, 12:25 i on oczywiscie o niczym nie wie...Prawda? Wyobrazam sobie jak moglo byc cudownie obcy penis i cialo mezczyzny, inny dotyk. Czyli skok w bok jest ok. Wcale nie mowie ze nie mozna, ale czy ty nie mialabyc nic przeciwko temu jesli dowiedzialabys sie ze zo to twoj maz cie zdradzil (wyobrazmy sobie ze ty tego nie zrobilas). Tak czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik2828 Re: Skok w bok jest OK? 08.08.05, 10:04 nie wie ....gdyby wiedzial to juz by nie było naszego małzenstwa :((( Odpowiedz Link Zgłoś
kasik2828 Re: Skok w bok jest OK? 08.08.05, 10:06 a czy skok w bok jest ok? mysle ze w moim przypadku jest po romansie stałam sie inna kobieta inaczej patrze na siebie jestem pewneijsza siebie zawsze byłam pod dużym wpływem meża teraz juz nie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
morwua Re: Skok w bok jest OK? 13.08.05, 20:08 a chcialaby zeby jego openis penetrowal inna dziure? Odpowiedz Link Zgłoś
ula76 Re: Skok w bok jest OK? 05.09.05, 19:08 gratuluje madrych posuniec.ja tez zdradzilam ale tylko dlatego ze on to zrobil wczesniej i juz nie czuje takiej nienawisci do niego....... Odpowiedz Link Zgłoś
mysz36 Re: zdrada 04.08.05, 13:35 a nie uwazacie ,ze zdrada moze pomoc malzenstwu oczywiscie kontrolowana pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mclean Re: zdrada 06.08.05, 00:20 A czy rozumiesz to co napisałaś ??? Jeśli tak to geniusz z Ciebie :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mysz36 Re: zdrada 06.08.05, 16:08 postarajmy sie poruzumiewac bez zlosliwosci,nikt na forum publicznym specjalnie nie roztrzasa sie spraw nielojalnosci wobec partnera ale gdyby to mialo nagle rzucic troche lepsze swiatlo na nasze malzenstwo no gorsza sprawa jesli nie i w tym jest pies pogrzebany Odpowiedz Link Zgłoś
mclean Re: zdrada 07.08.05, 11:04 Przepraszam jeśli zrozumiałaś to jako złośliwość,ale wytłumacz mi co to takiego "kontrolowana zdrada". Odpowiedz Link Zgłoś
sammontana Re: zdrada 07.08.05, 12:23 uważam ze jesli sie zdradzi kogos kochanego raz, i wie sie ze to jeden jedyny raz i ze to był bład. Jesli wie sie ze kocha sie tego, z ktorym sie jest i to co sie stalo nie ma wpływu na zwiazek, to nie nalezy mowic o zdradzie komus zdradzonemu. Bo i po co? Uwazam ze powiedzenie tego słuzy tylko oczyszczeniu sumienia tego, ktory zdradzał. Przeniesienie czesci ciezaru na kogos drugiego. Niczemu innemu to nie służy. Ja nie chcialabym wiedziec w takiej sytuacji ze moj mezczyzna mnie zdradzi, w rzadnym wypadku. Spraw sie jestk komplikuje jesli zdrada jest sposobem na zycie, ratunkiem od nieszczesliwego zwiazku. Jesli w jakis sposob wpływa na relacje mieszy partnerami i zagraża zwiazkowi, wtedy trzeba powiedziec i razem naprawiac to, co sie popsuło. Odpowiedz Link Zgłoś
mysz36 Re: zdrada 07.08.05, 17:34 no dobrze jest sytuacja taka:ona mloda,atrakcyjna on troche mniej mlody i troche mniej atrakcyjny ale za to okrutnie dobry czlowiek wrecz wzor czlowieczenstwa zakochuja sie sa bardzo dobrym malzenstwem potem nagle przychodzi choroba,straszna choroba wiedza o tym ,ze predzej czy pozniej on bedzie kaleka pierwsze objawy nie kaza na siebie czekac-zanika zycie seksualne a ona wciaz mloda i wciaz atrakcyjna i spotyka kogos kto zburzyl jej krew ot poprostu chemia tyle ,ze bardzo silna i ona sobie mysli tak na chwilke na moment i nie zaluje ona wie ze jej maz jest najkochanszy i z tamten jest tylko chwilka namietnosci ot co,i przyrownywanie ich bylo by grzechem , nie mowi mezowi nic dlatego ,ze go kocha i chce chronic przed swoja slaboscia,ona jestzwyczajna kobieta powiedzcie czy potraficie to zrozumiec czy taka zdrada da sie wytlumaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
wobuziak Re: zdrada 10.08.05, 14:25 Przecież wiesz dobrze, że tak. Jestem przekonany, że jeżeli monsz jest tak zacnym czlowiekiem, jak podkreślasz, to na pewno nie chcialby stawać na drodze twojego szczęścia. A jak kobieta może być szczęśliwa bez pieprzonka? Przecież nikt normalny nie oczekiwalby, że odmówisz sobie uniesień, jeśli choroba będzie go męczyć przez następne 15 lat? I co, nagle przez jego samolubność zostaniesz sama po 50tce? Jeśli w parze z dobrocią idzie inteligencja, to szybko zada ci pytanie, czy już kogoś masz. Przynajmniej jeśli mówimy o śmiertelnej chorobie, a nie o obrzęku nosa;) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś