kacha222
11.08.07, 19:07
wrrrrrrrrr jesteśmy u teściów 4 dzień, kupujemy co się da! lodówka
na maxa zapełniona, dziś rano ugotowałam żurek na dwa dni i
pojechaliśmy nad wodę, i zakupy! Już widzę humorek nie ten!!!! Bo
co, nie wiem co ... kuiliśmy czajnik bo ma stary i brzydki, Mąz
mówi, o masz mamo prezenick ... a ona, że nie potrzebuje bo my
dziady jesteśmy i ciagle jedziemy na minusie (jest jak jest, narazie
tak musi!!) ja szok, mąz jakby w twarz dostał ... ok dla dobra
rodziny, siedzimy i uśmiech nr 5! Teraz grill, sztuczny uśmiech, a
ta mnie dźga, nie wytrzymałam, siedzę przy notebooku, miał syn tu
zostać na tydzień . O NIE!!!! nie wiem ale grzeje mnie takie
podtrzymywnaie stosunków rodiznnych ......... a ona że my, ja ciągle
coś źle