Dodaj do ulubionych

Karaś nie ma jaj

13.06.10, 19:11
O tę przypadłość pomówił Karaś niedawno na swoim blogu prezydenta
Kosztowniaka. Czytam blog radnego i widzę, że propaguje w sposób
bezwstydny Platformę. Na co liczy ,dlaczego nie robi kampani swojej
macierzystej SLD , oto jest pytanie. A może radny stoi za bardzo w
rozkroku i rzeczone jaja mu wywiało??
Obserwuj wątek
    • michnikowszczyzna_to_zgnilizna Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 19:27
      Bo Karaś podobny jest (nie tylko wizualnie) do Kalisza a ten jak wiemy jest:
      Przeciwny wyłączenia Warszawy z Mazowsza,
      Za przyłączeniem SLD do PO
      • bohdankaras Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 19:43
        Witam. A można zapytać, w którym miejscu? Bo jakoś nie widzę...
        Dopiero mi zarzucano, że sprzyjam PiS-owi, że jestem we "frakcji"
        Napieralskiego... Teraz jestem już przy Kaliszu, no, no, ciekawe,
        ale fajnie, iż jednak czytacie bloga. :-)
        PS: Rozumiem, że ta "kampania dla PO" to fragment, który mówi o
        takiej sobie atmosferze w tej partii? Tak czy siak zapraszam do
        analizy moich tekstów! :-)
        • bohdankaras Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 19:45
          I jeszcze jedno: gdybyście jednak czytali ze zrozumieniem to
          jestem za wyłączeniem stolicy z Mazowsza.
          :-)
          • kawa-rano Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 20:04
            Podtrzymuję wszystko co napisałem.Znowu radny Karaś mydli ludziom
            oczy.A więc sugestia ,że kandydat Kosztowniak rezygnuje ( a może
            Szprendałowicz ??) jest czystą socjotechniką przeniesioną ze
            służb ,tak bliskich postkomunistom.A wiec który rezygnuje i kto go
            zastąpi.
            Karaś zajmuje się wszystkim ,tylko nie tym co trzeba. Najlepiej jak
            on (gdy sie jeszcze nie bał),albo czerwona patii,czy inna radasld
            atakuje Pis. Podtrzymuje swoje stanowisko ,że Karaś jajec nie
            macie:):)i platformie sprzyjacie:):).
            • bohdankaras Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 20:15
              No fajny wpis! :-) Naprawdę się uśmiałem! :-) Takie wpisy świadczą,
              że dobrze robię swoje i że to kłuje w oczy przeciwników. Nic mnie
              tak nie nakręca! Obiecuję, że podwoję swoje wysiłki! Z pati też
              pogadam żeby wróciła, i czarną, i czerwoną! Pa! :-) A dzięki temu
              wpisowi licznik na blogu znowu szybciej się kręci... :-)
              • kawa-rano Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 20:30
                Jeśli się Karaś uśmialiście to postaram cię nie zawieść..No to kto
                plotkarzu z 3 kandydatów na prezydenta Radomia zrezygnuje ,coś wiesz
                czy ci się od rana coś pie..li??
              • Gość: Rak Re: Karas nie ma ikry IP: *.radom.vectranet.pl 13.06.10, 20:31
                Nie liczy sie ilosc lecz jakosc. Dziw mnie to podniecenie, jakies ukryte
                fantazje? I to megalomanskie stwierdzenie, ktore pada prawie w kazdym wpisie:
                licznik sie kreci. Dziecinada, wystarczy subskrybowac rss przez thunderbirda,
                zeby licznik przestał wariowac a radny ryba ze zdziwienia zrobi karpika
    • rozowa.pati Re: Karaś nie ma jaj 13.06.10, 20:08
      To w końcu Karaś jest za PO czy przeciw?Bo każdy z was pisze co
      innego?
      A pamiętacie to:
      echodnia.eu » Powiaty » Radom

      A A A dodano: 13 marca 2010, 16:00

      tagi:KopaczKosztowniakPiSPOpolitykaRadomSuski

      Przełom w polskiej polityce? Liderzy wrogich partii dogadują się w
      Radomiu
      /mag/

      Ludzie z PO i PiS w uśmiechach podali sobie ręce.

      W sobotę w magistracie było spotkanie Ewy Kopacz, jednej z
      najważnieszych działaczek PO w Polsce i Marka Suskiego, jej
      odpowiednika w PiS. To nieoficjalna informacja.

      Wiadomo, że odwieczni polityczni wrogowie spotkali się u prezydenta
      Kosztowniaka i długo nad czymś radzili. To, że coś było na rzeczy,
      potwierdzają inne źródła.

      "Dzisiaj byłem naocznym świadkiem tego, że w radomskiej polityce
      możliwa jest przyjazna i rzeczowa dyskusja między dwoma zaciekłymi
      adwersarzami. Dla dobra sprawy niczego więcej zdradzić nie mogę, a
      szkoda bo z całą pewnością niejednego z was mocno bym zaskoczył!" -
      pisze na blip.pl radomski radny Jakub Kowalski.

      Co się stało w magistracie? Skąd taki niespodziewany układ? Jaką grę
      uprawiają politycy? - na te pytania nie ma na razie odpowiedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka