Dodaj do ulubionych

OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE?

IP: *.udn.pl 10.03.04, 21:23
CO SĄDZICIE O DZISIEJSZYCH NAWOŁYWANIACH PREZYDENTA DO OSZCZĘDZANIA W
OŚWIACIE W KONTEKŚCIE OLBRZYMICH NAGRÓD JAKIE ZAFUNDOWAŁ W STYCZNIU
PRACOWNIKOM URZĘDU?
TO BYŁO OKOŁO 500 TYS. JEŚLI DOBRZE PAMIĘTAM.
Obserwuj wątek
    • roksana_psychologiczna Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? 12.03.04, 08:18
      A gdzież to prezydent nawoływał do oszczędzania w oświacie? Czytałam,że nie
      będzie oszczędzał na oświacie, tyle,że apelował o rozsądne gospodarowanie
      ciągle zbyt małymi funduszami. Warto przypomnieć,że jest to ponad połowa całego
      budżetu miasta.Problem bezrobocia w oświacie można rozwiązać poprzez ścisłe
      skontrolowanie zatrudnienia nauczycieli. Jeśli ograniczymy zatrudnienie do
      etatu i max. 5 godz nadliczbowych to wygospodaruje się setki etatów. Pracuję w
      oświacie ponad 20 lat i wiem,że mnóstwo nauczycieli ma po dwa, a nawet trzy
      etaty,czasem prowadzą jeszcze własną działalność gospodarczą. Radni powinni
      wrowadzić ustawę, która pod karą zwolnienia z pracy zobowiązywałaby do złożenia
      oświadczeń o wszystkich miejscach pracy i źródłach dochodów nauczycieli. Teraz
      jest tak, że żona bogatego przedsiębiorcy pracuje w trzech szkołach /jednej
      prywatnej/, wszędzie się spóźnia i narzeka,że ma tyle pracy, a zarabia tak
      mało ,że jej na kosmetyki nie wystarcza.Co ma powiedzieć nauczyciel ze studiami
      podyplomowymi, który nie może nawet pół etatu znaleźć ?
      • Gość: Znajomy belfrów Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 12.03.04, 17:41
        Masz rację droga roksano, podstawa to ufać i kontrolować, to już tow. Lenin
        dobrze wiedział. No i wtedy rzeczywiście było lepiej.
        Co do tego mnóstwa nauczycieli "obrabiających" po trzy etaty to jakaś gruba
        przesada. Jak oni to robią dając sobie radę z przepracowaniem (niech będzie
        nawet odsiedzeniem) 54 godzin tygodniowo, co daje prawie 11 godzin dziennie?
        Mam wrażenie, że to jednak jakaś bzdura.
        Osobiście znam przynajmniej kilkudziesięciu nauczycieli i żaden z nich nie
        pracuje nawet na dwu, nie mówiąc trzech etatach. Ciekawi mnie skąd masz takie
        dane.
        Druga sprawa, do kogo miałyby wpływać takie oświadczenia i kto jest uprawniony
        do ich analizowania. No bo urząd skarbowy chyba nie będzie tym zainteresowany.
        Niestety nie da się wszystkiego załatwić jedną decyzją, jednym zarządzeniem
        jednym oświadczeniem.
        Problem polega na tym, że nadal oszczędza się na oświacie i na naszych
        dzieciach, ale takie oszczedzanie zemści się za parę lat i to bardzo okrutnie
        na wszystkich, niestety wtedy będzie już za późno aby naprawić te błędy.
        • Gość: simba Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.03.04, 18:58
          Gość portalu: Znajomy belfrów napisał(a):
          Co do tego mnóstwa nauczycieli "obrabiających" po trzy etaty to jakaś gruba
          > przesada. Jak oni to robią dając sobie radę z przepracowaniem (niech będzie
          > nawet odsiedzeniem) 54 godzin tygodniowo, co daje prawie 11 godzin dziennie?
          > Mam wrażenie, że to jednak jakaś bzdura.


          Etat nauczycielski to 13,5 godziny zegarowej tygodniowo czyli 3 etaty to 40,5
          godziny zegarowej. To tylko o pół godziny więcej niż wynosi tydzień pracy w
          każdym innym zawodzie, czyli dziennie wypada 8 godzin i 6 minut.


          > Osobiście znam przynajmniej kilkudziesięciu nauczycieli i żaden z nich nie
          > pracuje nawet na dwu, nie mówiąc trzech etatach


          A ja znam dwoje nauczycieli którzy uczą w 3 różnych szkołach (dwóch dziennych i
          jednej zaocznej), przy czym w każdej mają po pewnej części etatu, ale w sumie
          więcej niż półtora etatu.
      • Gość: ja Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 19:32
        Pani Roksano!!
        Chyba pani żartuje!!
        Nauczyciele w Radomiu nie mogą mieć więcej godzin niż etat ( czyli 18 +
        ewentualnie godzina wychowawcza), jak pracując w oświacie może pani nie
        wiedzieć, że Radom jako miasto z wysokim bezrobociem już dawno wprowadził
        obostrzenia w kwestii godzin nadliczbowych??? Nawet kółka i zastępstwa już nie
        są płatne.
        • Gość: alfabet Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.03.04, 22:27
          Oszczędzanie w oświacie ? A zwiększyć wymiar godzin etatu nauczycielskiego. Do
          czego to podobne, żeby pracowali 18 godzin tygodniowo, a w zasadzie jak tu ktoś
          wyliczył, to w rzeczywistosci 13 i pół godziny zegarowej. Zaraz się odezwie ze
          100 nauczycieli, bo to forum jest przez tę grupę zawodową opanowane i będą
          podnosić jak to się muszą w domu przygotowywać do lekcji i sprawdzać klasówki.
          A ci od wf, robót ręcznych, plastyki, muzyki tez to robią ? Jak w kazdej grupie
          zawodowej w tej również są swietni fachowcy, znakomici pedagodzy, ktorzy
          przykładają się do pracy. Szkoda, że stanowią mniejszość. Jak jest w
          rzeczywistości wiemy, bo przecież posyłamy dzieci do szkoły. Ciekawe dlaczego
          tyle młodzieży musi chodzić na korepetycje?
          Zmniejszyć liczbę nauczycieli zwiększając liczbę etatowych godzin do 30,
          wychodzi 6 godzin lekcyjnych dziennie, co daje 4 i pół godziny zegarowej.
          Zwiększyć pensje z zaoszczędzonych etatów. Rozliczać co roku z efektów pracy, a
          w przypadku braku takich zwalniać ( do tego potrzeba zmiany Karty Nauczyciela),
          tak jak jest np w szkołach w USA. Gwarantuję, ze ci co by zostali będą dawać z
          siebie wszystko i uczyć jak należy, bo na ich miejsce będą czekać inni.
          Ale przecież ta kasta nigdy się na to nie zgodzi. Wolą marnie zarabiać, ale być
          nie do zwolnienia.
    • Gość: JC Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 23:40
      Znam nauczycieli bardzo dobrze i wiem, że opinie dotyczące ich pracy są
      fałszywe i obraźliwe.
      Należy podziwiać ich poświęcenie i wysiłek. Większość z nich dokłada z własnej
      pensji by zapewnić godziwe warunki nauki. Kupują narzędzia pracy, które
      powinien zapewnić im pracodawca - programy nauczania, podręczniki i opracowania
      metodyczne, papier, gąbkę, kredki, mazaki, tuszu do drukarek, a także farbę do
      malowania ścian i śruby do skręcania ławek. Na własnych komputerach, za swoje
      pieniądze przygotowują materiały do lekcji- dlatego częściej niż inni zaglądają
      a forum. 18 godzin to mit. Strzał w nauczycieli wf jest chybiony, Bez ich
      społecznej pracy nie ma żadnych zawodów sportowych w mieście i regionie. A
      plastycy i muzycy to podstawa wielu imprez miejskich, prezentacji, wystaw,
      konkursów – też za darmo.
      A programy Sokrates, Leonardo, to też setki godzin. Kto nie był nauczycielem, a
      tylko bywał w szkole, może pozwolić sobie na powtarzanie bajek. Prawda jest
      inna. To oświata dopłaca do miasta. Tylko wygodnie tego nie widzieć.
      • Gość: tłuczek Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 08.06.04, 20:21
        W żadnym zawodzie nikt tak się nie "poświęca" tylko nauczyciele, i wszyscy są
        doskonali, wszystkie szkoły też są doskonałe tylko efekty coraz bardziej mierne
        i totak samo w zakresie wiedzy naszych dzieci jak i ich wychowania. W innych
        zawodavch nikt się nie poświęca, nikt nie jest na zawołanie przez całą dobę,
        nikt nie pracuje po 12 godzin za minimalne wynagrodzenie. Tylko nikt nie ma
        takich dodatkowych uprawnień jak nauczyciele np. zasiłek na zagospodarowanie,
        roczny płatny urlop zdrowotny i to nie wszystko.
      • Gość: miks Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 16:08
        Pieprz się nauczycielski dupolizie. Kupują. już to widzę. A do roboty niech się
        wezmą darmozjady!!! 13 i pół godziny tygodniowo to tyle ile w jeden dzien
        przepracowuje bezrobotny u baora na truskawkach. W JEDEN DZIEŃ!!!
        A to że mają za dużo czasu widać po wielu tu wypowiedziach.
    • Gość: EU Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 23:56
      Proponuję nauczycielom strajk włoski. Robią tylko tyle ile wynika z karty
      nauczyciela i kodeksu pracy - umowy o pracę. Za reszte niech płacą rodzice lub
      miasto. Dość wyzysku socjalistycznego w wkapitalizmie. Płaczcie i paćcie.
      • bodzioradomski Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? 13.03.04, 10:34
        Dajcie już spokój mistrzowie podpieprzania, skarżenia się i samobiczowania.
        zamiast zaglądać innym w kieszeń - do roboty!
        • Gość: zaniepokojona matk Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 08.06.04, 18:10
          Teraz chcą oszczędzać na szkolnictwie integracyjnym. Czy to prawda? Bo nie mogę
          w to uwierzyć.
    • Gość: Ola Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 13:46
      W zawodzie nauczyciela pracuję 19 lat.
      Mam osiągnięcia na szczeblu wojewódzkim, krajowym itp.
      Etat - 18 godzin dydaktycznych + bezpłatne 2godz. koła przedmiotowego,
      przygotowanie testów, sprawdzianów, ustawiczne kształcenie się - tak aby można
      było sprostać bzdurnym przepisom, wydawanym przez nasze ministerstwo itp.
      W domu ciągle słyszę, że nie mam czasu dla dziecka, męża - bo kocham tylko
      szkołę - i ciągle w niej przebywam.
      W szkole, że nie mogę kupić takiej lub innej pomocy dydaktycznej, zorganizować
      tego lub tamtego - bo gmina nie daje środków. Oczywiście jak kupię za swoje -
      to bardzo dobrze.
      Od strony gminy (patrz prezydent Marcinkowski i Banasiewicz)- pozyskujcie
      środki unijne (jeżeli nie wiedzą o czym mówią to niech się wreszcie
      zainteresują, że takowe mogą dostawać tylko instytucje gminne, ministerstwa -
      przynajmniej na tym etepie - a szkoła może tylko wypełniać wniosek o fundusze
      które w/w instytucje już dostały na swoje projekty) - zresztą Panowie pokazali
      jak "pięknie" wywiązują się sami z takich działań - "tyle projektów ile oni
      opracowali dla potrzeb oświatowych, aż przygniotło naszą kochaną UNIĘ".
      Skąd innąd wiem, że szkoły, które składały wnioski o środki unijne na pracownie
      komputerowe - nie mogły mieć podpisanych projektów, z raji,że gmina musi wnieść
      własny wkład ( około 10 tys. zł ) - nie ważne, że dostanie pracownie wart 50 -
      60 tys. - nie i już.
      Podsumowując - wszyscy psioczą na szkołę, nauczycieli - mam już serdecznie
      dość - również rodziców, którzy pod koniec roku szkolnego mało "w dupę" nie
      wejdą (przepraszam za te dosadność), aby ci nielubiani, nic nie robiący
      nauczyciele - poprawiali ich pociechy, bo przecież muszą dostać się do dobrych
      liceów - a gdzie jesteście wszyscy w ciągu roku???!!!
      Popieram więc propozycję "strajku włoskiego" - egzekwujmy wiedzę i umiejętności
      od naszych uczniów - drodzy belfrowie - zgodnie z regulaminami oceniania i
      klasyfikowania - może wtedy wszyscy będą mieli słuszne pretensje.
      • Gość: Felek Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 16:16
        A do tego
        1) 2 miesięczne wakacje
        2) 2 tygodniowe ferie
        3) Roczne urlopy zdrowotne
        4) Niemalże każda sobota wolna
        5) Każde dłuższe weekendy wolne
        6) Karta Nauczyciela - twór z czasów PZPR chroniący darmozjadów i dający
        przywileje choćby dzieciom nauczycieli w przedszkolach, szkołach i na uczelniach
        7) Dokształcanie o którym piszesz dolicza się w tygodniowe godziny pracy i w
        większości refundowane jest przez urząd
        8) A wyjazdy tzw szkoleniowe w których dominował Kiełbasiński. Przecież to
        finansuje Urząd Miasta czyli my wszyscy

        Dobra. Wystarczy
        • Gość: jerry Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 09.06.04, 21:02
          Tak, wszystkiemu był winien Kiełbasiński, ale dobry prezydent, który go
          najpierw nie wiadomo skąd mianował bez konkursu, ni z gruchy, ni z pietruchy
          odwołał go nagle i teraz już będzie super w radomskiej oświacie. Zobaczycie, to
          będzie kraina mlekiem i miodem ociekająca.
        • Gość: Gosia Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 09.06.04, 21:14
          Karta Nauczyciela - twór z czasów PZPR chroniący darmozjadów i dający
          przywileje choćby dzieciom nauczycieli w przedszkolach, szkołach i na uczelniach

          Kartę wywalczyła Solidarność p. Felku. Wakacje trwają 6 tygodni, w ferie chodzi
          się do pracy( dyżury), soboty lub wolne dni w zamian mają wszyscy. Na urlop
          zdrowotny się idzie gdy nie można mówić lub gdy nerwy odmawiaja posłuszeństwa.
          Dokształcanie odbywa się właśnie w weekendy i nie jest zawsze refundowane nawet
          w 25%, na wyjazdy jeżdzą dyrektorzy. A praca od ramna do wieczora,a w nocy
          klasówki do sprawdzania. Nie narzekam bo lubie dzieciaki, tylko nie wiem o co
          kruszymy kopie? Czekam na odpowiedź . Pozdrawiam.
          • Gość: Robin Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.06.04, 22:10
            Szanowna Pani Gosiu,
            Trudno spotkać nauczyciela, ktory nie narzeka. Przewaznie wszyscy podają te
            same argumenty co Pani. Pewnie nie ma między nami sporu co do tego, że pensje w
            oswiacie są marne, praca wcale nie jest lekka, młodzież coraz bardziej
            rozwydrzona, nastawiona roszczeniowo, a przełozeni rzadko kiedy odpowiadają
            oczekiwaniom.
            Spór może być co do wymiaru urlopu (wakacji), dyżurów, czy też pracy od rana do
            wieczora i przez noc. Być moze przepisy mówią o 6 tygodniach wakacji, ale
            przecież praktyka pokazuje co innego. Moja sąsiadka nauczycielka wyjeżdża z
            całą rodziną zaraz po zakończeniu roku szkolnego i wraca na koniec sierpnia.
            Wiem, co piszę, bo opiekuję się w tym czasie jej mieszkaniem.
            A czy w czasie ferii ma Pani codziennie dyżury ? Wypada pewnie jeden, góra dwa
            i to w wymiarze kilku godzin.
            Sprawdzania klasówek to również pewnego rodzaju mit. Kiedyś ten problem
            podnoszony przez nauczycieli stawał na tym forum. Przy jakiejś okazji zapytałem
            swojej byłej wychowawczyni z liceum (matematyczki) jak Ona sobie z tym radzi.
            W czasie semestru robi w klasie 2 duże klasówki i 2- 3 kartkówki. Sprawdzenie
            kartkówki zajmuje Jej ok.30-40 minut. Z reguły robi to podczas tzw. "okienka"
            w planie lekcyjnym. Sprawdzenie klasówki to czas ok. 1,5 godziny, a więc na
            jedną klasę przeznacza w semestrze ok. 3 godzin na sprawdzenie klasówek i do 2
            godz. na sprawdzenie kartkówek.
            Rozumiem, że polonista musi przeznaczyć na to więcej czasu (wypracowania), ale
            fizyk, chemik, czy nawet historyk, biolog lub geograf raczej chyba nie. Poza
            tym nie kazdy robi tyle sprawdzianów pisemnych w semestrze, co moja była
            nauczycielka.

            Zawód nauczyciela miał być z założenia zawodem z powołania. Że tak w większości
            nie jest nie musimy się przekonywać. Wiele osób szło na uczelnie pedagogiczne
            tylko z tego powodu, że nie dostało się na uniwersytety cz politechniki. Kiedyś
            nawet mówiło się, że do tego zawodu trafia się wskutek selekcji negatywnej.
            Oczywiscie nie mozna tego uogólniać, bo w ten sposób mozna skrzywdzic wielu
            prawdziwych (z powołania) nauczycieli, ale niestety doswiadczenia z własnymi
            dziećmi i dziećmi przyjaciół nie nastrajają mnie optymistycznie.
            Jest wiele przypadków odbębniania lekcji, a nawet wręcz nie prowadzenia lekcji
            i obarczania uczniów przerobieniem tematu poprzez głosne czytanie z
            podręcznika. Czasami również poziom wiedzy merytorycznej jest żenujący, co nie
            omieszkuje złośliwie wykorzystywać młodzież komentując po lekcjach wpadki (a
            nawet całkowity brak wiedzy) nauczyciela.
            Kiedy do tego dochodzą takie sprawy o jakich tu pisano ( prezenty w LO
            im.Baczyńskiego, matura w Kozienicach) ogólny obraz oswiaty nie wypada
            najlepiej.
            Pozostaje mi być przekonanym, że przynajmniej Pani w sposób pozytywny odbiega
            od tego wszystkiego. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w pełnieniu tej swoistej
            przecież misji.
            • Gość: Gosia Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 10.06.04, 00:59
              p. Robin. Napewno jest troszkę prawdy z tym wolnym, ale za tym idą mniejsze
              pieniądze.Jak ktoś się miga to być możę tak wyjeźdza. Ale gdyn chce się w ferie
              zrobić np. kółka, przygotowania do olimpiady lub do matury ( oczywiście
              gratis ) to szkołę się odwiedza. Chociaż z przykrością stwierdzam,że coraz
              trudniej znaleść młodzież chętną do nauki dodatkowej. Ja niestety nigdy nie
              potrafię sprawdzać na okienkach, bo nad pracą ucznianależy się skupić,a nie
              odchaczać, a,b, c. Klasówki jednej klasy sprawdzam minimum 2 do 2,5 - 3 godzin.
              Lekcje w klasie mam 1 raz w tygodniu. W klasie jest średnio 32 uczniów . Aby
              mieć etat uczę w 17 klasach + wychowawcza. Czyli uczę ok.530 uczniów. Policzmy
              ile to będzie prac i godzin? Ponadto, każdy sprawdzian trzeba napisać( w kilku
              wersjach), już minęły czasy ,że nauczyciel dyktował pytania z pamięci jak mu
              się udało. Teraz sprawdzian musi być zgodny z kryteriami i sztuką pomiaru
              dydaktycznego. Nie będę się spierała czy to dużo czy mało, ale proszę mi
              wierzyć te wszystkie sprawy organizacyjne, zebrania, rady , dni otwarte,
              roszczenia rodziców ( często bezzasadne) naprawdę bardziej działają na psychikę
              niż na zmęczenie fizyczne. Wszyscy narzekają,że mamy wakace, ale co mam robic w
              pustej szkole. ( zresztą od 15 sierpnia już coś przygotowuję w pracowni na
              powitanie uczniów). Właściwie to ja w wakację się nudzę i chętnie bym coś robła
              ( zwykle nigdzie nie wyjeźdzam - brak funduszy dla licznej rodziny) bo ile
              można sprzątać, czytać i słuchać jak wszyscy piszą, że nauczyciele to resztki
              z tych dzielnych inżynieów, lekarzy itd. To skoro tacy mądrzy pokończyli
              lepsze uczelnie to dlaczego gospodarka, moralność itd. pada, dlaczego rodzice w
              dużej mierze nie wychowują dzieci? Gdzie księżą, którzy mają 2 godziny
              tygodniowo lekcji? To też wina niedouczonych nauczycieli, żę nikt nie czuje się
              bezpieczny?
              Ja nie upieram się ,każdy ma swoje racje, ale nauczycielom obrywa się bardzo
              od społeczeństwa, a przwcież w każdej grupie zawodowej są ci odpowiedzialni i
              obiboki. Pozdrawiam.
              • Gość: NA MARGINESIE Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 10.06.04, 09:51
                Temat poruszony w marcu, wraca na łamy forum. Myślę że to zpowodu stałego
                niepokoju w oswiacie w tym mieście. Wieszamy psy na nauczycielach, bo nie są
                z "powołania", nie chcą poprawiać na koniec roku naszych rozpaskudzonych
                bachorów, bo każą się uczyć. Ale są też nauczyciele dający "korepetycje"
                uczniom w swoich klasach za ogromne pieniądze, są tacy którzy do swoich uczniów
                mówią na lekcjach"takich jak ty trzeba leczyć nie uczyć", "bando głąbów" itp.
                Nauczyciele są tacy jak reszta społeczeństwa-lekarze, prawnicy, policjanci,
                przedsiębiorcy, rolnicy. Nie popadajmy w przesadę, my wszyscy należymy do nacji
                która nie lubi by ją krytykować i pouczać. A niepokój w oświacie i niska ocena
                nauczycieli jest również spowodowana nieprzychylnym klimatem na poziomie miasta
                i władz oswiatowych. Szkoda, że tak "dużo" nie dzieje się w tematach związanych
                z innymi sferami życia gospodarczego w mieście. Po zmianach które mam nadzieję
                szybko nastąpią w oświacie radomskiej, może będzie no właśnie, lepiej czy
                spokojniej? pozdrawiam
    • Gość: belfer Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 16:21
      Wcale mnie nie rusza to co słyszę i czytam na tym forum. Ludzie, jak nam tak
      dobrze to co wy jeszcze robicie w innych zawodach. Kończcie szybciutko studia
      pedagogiczne, zatrudnijcie się tylko na te 13,5 godziny tygodniowo i bądźcie
      szczęśliwi tak jak ja. Zazdrościć każdy potrafi a może zacznijcie spijać miodek
      z Karty Nauczyciela. Wczasy tylko w wakacje, nie dla nas ciepłe kraje tanio
      poza sezonem, rady pedagogiczne, szkolenia, zebrania, SKS- y, i inne koła
      zainteresowań gdzie tak licznie uczęszczają wasze pociechy. Później możecie się
      tylko chwalić jakie te wasze dzieci są zapracowane i jakie zdolne. Jeden
      konkurs drugi, występy na festynach, wspaniały układ taneczny , wzruszające
      występy na dzień matki ( kto z nas nie płakał widząc nasze dzieci )itp. to
      pewnie wasze geny tak pracują na te sukcesy. Nauczyciel ma przecież tylko 13, 5
      godziny zajęć w tygodniu. Tylko nieliczni potrafią docenić to co robimy dla
      dzieci, jestem dumna że jestem nauczycielem. a te 6 tygodni w wakacje jest dla
      mnie i dla waszych pociech wytchnieniem od naprawdę ciężkiej pracy. Mam
      nadzieje, że moi uczniwie zgadzają się ze mną że należy nam sie odpoczynek od
      siebie. Pa zawistni.
      • Gość: henio Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 10.06.04, 17:18
        O oszczędzaniu w oświacie może myśleć tylko ten, kto w szkole miał słabe
        stopnie i potem do roboty musiał iść do milicji.
        • Gość: Rodzic Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.04, 13:37
          Na oświacie oszczędzać mogą tylko głupcy (może niedouczeni).
          Każde państwo chcące się rozwijać zaczyna od inwestycji w oświatę i naukę.
          Mądry samorząd inwestuje w swoich najmłodszych mieszkańców. Jak nie ma pracy,
          to niech chociaż młody człowiek na starcie ma dobre wykształcenie.
          Jest stare przysłowie:
          "Dlaczego Polak biedny - bo głupi,
          Dlaczego głupi - bo biedny".
          Błędna polityka oświatowa - pozorne oszczędności - mści się latami.
          Oszczędzający na oświacie wcześniej czy później poniosą za to odpowiedzialność
          przed wyborcami - młodymi ludzmi którym nie dano dobrego startu w życie dorosłe.
    • Gość: Kita Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:21
      Dzisiejszy przykład. Zawiozłem dziecko do przedszkola. Okazało się, że
      NIECZYNNE bo panie przedszkolanki wzięły sobie wolne!!! I kiedy niby odrabiają
      jak w soboty przedszkola są zawsze zamknięte?! Mają wolne a ja muszę zapieprzać
      nawet dzisiaj 12 godzin w pracy! Darmozjady wy zarabiacie "o jeszcze" za dużo!!!
      • Gość: !? Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 11.06.04, 22:44
        Ciekaw jestem które to przedszkole? Każde powinno dzisiaj pracować, bo
        przedszkole to nie szkoła i opiekę małe dzieci winny mieć. Jeżeli tak nie było,
        to dyrektorka powinna polecieć na łeb, na szyję.
    • Gość: alek Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.06.04, 08:59
      Oszczędzać trzeba na wszystkim, nie tylko na oświacie. Oszczędność, jako
      sposób prowadzenia działalności, pozwala na racjonalne gospodarowanie środkami.
      Normalne jest, że osoba płacąca (minister, przedsiębiorca, klient w sklepie)
      chce wydać jak najmiej i uzyskać jak najwięcej.
      Niestety, większość forumowiczów nie dostrzega uwarunkowań ekonomicznych i
      uważa, że płace lub inne świadczenia to tylko dobra wola zwierzchnika, i że nie
      ma on żadnych ograniczeń finansowych. Zazwyczaj ma on ograniczenia znacznie
      większe od pracobiorców.
      • Gość: S Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: 216.65.64.* 12.06.04, 17:05
        > Niestety, większość forumowiczów nie dostrzega uwarunkowań ekonomicznych i
        > uważa, że płace lub inne świadczenia to tylko dobra wola zwierzchnika, i że
        nie
        >
        > ma on żadnych ograniczeń finansowych. Zazwyczaj ma on ograniczenia znacznie
        > większe od pracobiorców.

        I znacznie większe potrzeby: opera, kino, teatr, golf, jeździectwo ......
        • Gość: alek Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.06.04, 22:54
          A co w tym złego? Przecież osoba prowadząca firmę ponosi także ryzyko, o którym
          pracobiorcy mają zazwyczaj słabe pojęcie.
          • Gość: krytyka Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 12:02
            Tak czytam te wszystkie bzdury jakie wypisujecie i doszłam do wniosku ,że to
            zazdrośc przez was przemawia. Nie dorastacie do pięt nauczycielom, nie chciało
            się uczyć, a teraz pretensje. Nikt zabraniał wam bycia nauczycielem. I nie
            pieprzcie o misji. Co niby nauczyciel ma jeść i nie tylko. Ma potrzeby jak
            każdy człowiek. Doczepiacie się ciągle do nich bo są kulturalni, wrażliwi i nie
            powiedzą wam dosadnie o waszej głupocie. Bo tylko człowiek głupi nie widzi, że
            źle dzieje się w całej Polsce.
            Ps. Do wszystkich niezadowolonych : Na wasze dzieci czekają studia pedagogiczne!
            • Gość: ziutek Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:33
              b i n g o !!!!!!!
            • Gość: ki Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 18.06.04, 17:42
              brawo.........
            • Gość: kaja Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.pilickanet.pl 19.06.04, 20:44
              Czytając te Twoje bzdury jestem przekonana że mam dobrze wyrobioną opinię o
              nauczycelach (sa bardzo ale to bardzo zauroczeni swoją osobą)nigdy sie nie myla
              po prostu są fenomenalni,zawsze wszystko Im się należy i są najmadrzejsi .Mimo
              wysokich pensji (stażysta 1110,00zł kontraktowy 1316,00zł,mianowany
              1666,00zł,dyplomowany1999,00zł + 20% premi+ wysługa +(dodatek za
              wych.23,00zł+opiekun stażu23,00zł to maja niewszyscy),oczywiscie "13"
              pensja ,srednie feryjne ,dodatek wakacyjny,godz.ponadwymiarowe,dodatek do
              wypoczynku letniego,zapomogi)wymiar czasu pracy 18 godz.lub 20godz.
              tygodniowo.Zawsze mowia ze oni pracuja za grosze,jak to slysze robi mi sie
              niedobrze.A to ze się dokształcacie to po to zeby mieć wyzsza pensje(dostajecie
              dofinansowania do studiów).Kiedy zaczniecie szanowac innych ludzi za
              ich "ciężką "pracę z Wami , wypadałoby od czasu do czasu powiedzieć dziękuję i
              proszę tak jak uczycie dzieci.Traktujecie innych z wyzszością i brakiem
              szacunku ,nie potraficie wypełnić najprostrzego dokumentu (są wyjatki i tu w
              ich kierunku chylę czoło)A tak na marginesie to nie wszyscy muszą być
              nauczycielami żeby być osobą inteligentną ,kulturalną,wrażliwą,chodzić do kina
              i teatru .Według mnie jestescie zarozumiałymi bufonami.Pozdrawiam :)
    • Gość: bingo Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:42
      Pogoniłbym to całe draństwo ze wszelkimi przywilejami. Niech to rynek
      weryfikuje a nie ustawy (tak jak w wątkach o marketach). Tam chcielibyście żeby
      rynek weryfikował otwarcia marketów a tu chcecie ochrony państwa i karty
      nauczyciela, która broni durnych niedorajdów. Precz z przywilejami dla
      nauczycieli, górników, kolejarzy, personelu medycznego i innych "budżetówek",
      które zżerają nasze pieniądze.
    • Gość: EU Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 19:37
      Dość przywilejów, bezpłatnej oświaty dla nieuków. Niech płacą wszyscy do kasy
      szkoły.Za wysokie kwalifikacje zdobywane przez wiele lat nauki i praktyki
      wysokie wynagrodzenia. za komputery, za remonty, za wszystko. Dość przywilejów.
      • Gość: jola Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.pilickanet.pl 21.06.04, 21:32
        :)
        • Gość: nauczyciel Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 21.06.04, 22:01
          Proszę państwa to nie oszczędzanie na oświacie ale tak naprawdę oszczędzanie na
          naszych dzieciach.
          Ne wiem dlaczego kl.1 podstawowe liczą po 30 osób przecierz wiadomo, że
          nauczyciel nad nimi nie jest w stanie zapanować wiem to z własnego
          doświadczenia i gadanie przez nauczyciela,że jest wszystko ok. to kompletna
          bzdura(obawa o własną pracę)
          Ja pracowałem z grupą 10-15 osobową i naprawdę,aż miło było patrzeć na postępy
          w nauce-chciało się pracować lecz się skończyło klasy zostały połączone-
          redukcja etatów. Nadal się staram robić to jak najlepiej ale wyniki są zupełnie
          inne.
          • Gość: joszko Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.udn.pl 22.06.04, 00:24
            Nauczycielu ucz się sam. Od dzieci trzymaj się z daleka. Nie mów przecierz
            tylko pacierz.
            • Gość: NA MARGINESIE Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: 216.65.64.* 27.06.04, 09:42
              Tak na marginesie, to już wakacje. Po konkursach, przepychankach, odpytywaniach
              i laurkach.Zostawcie nauczycieli w spokoju na te dwa miesiące. Dołożycie im po
              wakacjach. Są "wdzięcznym" tematem, który zawsze KTOŚ podniesie na forum.
              • Gość: !? Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 27.06.04, 10:29
                Masz rację!!! Miłych wakacji Państwo Nauczyciele, obiecujemy, że się Wami po
                wakacjach zajmiemy z wielką życzliwością.
    • Gość: . Re: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE? IP: *.internet.radom.pl 04.07.04, 18:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka