kat_tu Re: Radomscy pedagodzy 06.08.07, 13:53 pani Kądziela -polonistka w SP 34- fanka czerwomego koloru, bicia linijką po łapach, ale poza tym świetny nauczyciel, pan Wronka - wybitny matematyk (VI LO), dzięki niemu matematykę umiem i lubię, pani Cieślakowska - anglistka (VI LO), nie znosiła chłopców, bałam się jej przez cztery lata, ale miała do mnie wiele cierpliwości i w sumie miło ją wspominam, Kazio- nauczyciel chemi(VI LO) - uwielbiał dziewczyny w krótkich spódniczkach, ale jak nie umiałam chemi, tak nie umiem do dziś, Pan Ciurlik - gaografia ( VI LO)- lubił swoich uczniów i lubił uczyć, świetny pedagog, Wspomniana przez kogoś pani Zegan (historia) była moją wychowawczynią w SP - ani bardzo zła, ani dobra -nijaka, Też wspomniana Krycha Nowak (biologia w LO) - jedno wielkie nieporozumienie, kompletnie nie radzący sobie nauczyciel, porażka tej szkoły A to wszystko w latach osiemdziesiątych........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidiasz Re: Radomscy pedagodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 16:20 Prof. Ciurlik i Kazio Gliwiński z VI LO, już niestety nie żyja, ale byli wspaniałymi ludźmi i pedagogami - a co najważniejsze lubili uczniów i kochali swoja pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A67 Re: Radomscy pedagodzy IP: *.w90-18.abo.wanadoo.fr 13.08.07, 01:08 skonczylam podstawowke 25 lat temu i do tej pory pamietam lekcje z p.Franecka,Walkiewicz,Bieniewska,Kordys,Podsiadlo,Cedro zle wspominam P.Chojnacka,moze dlatego ze nienawidzilam matematyki V LO :Hania Jaworska,byla moja ulubiona nauczycielka,sympatycznie bylo na lekcjach z p.Oder ,p.Sander balam sie panicznie,ale uwielbialam patrzec na jej super modne ciuchy,byla zawsze bardzo elegancka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Radomscy pedagodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 00:25 Bardzo miło wspominam i zawsze ciepło myslę o prof. Marku Golce, który w Kochanowskim uczył mnie fizyki. Serdecznie nienienawidziłam tego przedmiotu, ale profesor jest wielkim czlowiekiem i wspaniałym pedagogiem, dlatego jakoś przetrwałam 4 lata w mat-fizie. Równie milo wspominam polonistkę prof. Hannę Juszczak, na której widok drżały nam kolana ze strachu (klasa mat-fiz! a tu taka Polonistka przez duże P!), a dzięki której moja pasja literacka nie poddała się naporowi ułamków i dźwigni pochyłych. Kazio Gliwiński równy facet, ale chemii ani w ząb nie umiem, prof. Wladysław Ciurlik wspaniały, niezapomniany Czlowiek, który bardziej niż geografii uczył nas polityki i demokracji. A, jeszcze prof. Bugdał (Bógdał~?) miły i ciepły Człowiek, który większą część lekcji spędzał na obliczeniach towaru w sklepiku szkolnym, a jednak z charakterystycznym poczuciem humoru zdążył nas nauczyć mówić po angielsku z własciwym akcentem;-) Pozdrawiam wszystkich moich Nauczycieli i życzę nastepnym pokoleniom równie dobrych pedagogów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Judyta Re: Radomscy pedagodzy IP: *.pu.kielce.pl 17.12.07, 13:35 Szczęśliwy jesteś, człowieku, bo dla mnie poloniści z Kochanowskiego to horror do dzisiaj. Pani Juszczak uczyła mnie przez rok, a potem miała jeszcze fakultety przed maturą. Pamiętam, że lubiła ckliwe, pseudoromantyczne wypowiedzi (wypracowania), najczęściej niezbyt oryginalne czy odkrywcze. Po niej nastała prof. Jeżmańska, która, Bóg raczy wiedzieć czemu, nie znosiła mnie wyjątkowo, chociaż akurat polski był moim konikiem i byłam z niego dobra. Może za niezależność myśli? Dwukrotnie nie pozwoliła mi wziąć udziału w olimpiadzie polonistycznej, nie wypuszczając mojej pracy z etapu szkolnego. Raz stwierdziła, że jest tam za dużo dywagacji w stosunku do omówienia lektury, a następnego roku, że za dużo omówienia lektury, a za mało dywagacji. Wspólnym wysiłkiem sprawiły, że zrezygnowałam z pójścia na polonistykę, o której marzyłam od podstawówki. I dobrze, dziś mam doktorat z historii i zaczynam robić karierę naukową. Ale wspomnienia o nich mam parszywe. Odpowiedz Link Zgłoś
melagenia7 Re: Radomscy pedagodzy 28.11.07, 11:39 Chętnie wspominam p. prof. Irenę Zyszczyńską/VI LO,jęz.ros./-kobieta z klasą,świetny pedagog o gołębim sercu,dzięki niej lubiłam ten przedmiot,nawe mam certyfikat PURIA.Pozdrawiam ,gośka p.matura 1992 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Judyta Re: Radomscy pedagodzy IP: *.pu.kielce.pl 17.12.07, 13:25 Jako żywo nie pamiętam takiej rusycystki, a zdawałam maturę w tym samym roku. Mnie uczyła prof. Szymanowicz, była też jakaś prof. Pietrzak. Dość wysoka, wtedy jeszcze młoda blondynka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgnebiony Re: Radomscy pedagodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 09:33 A co powiecie o p Gockiewicz nowej fizycy w VI LO ? Moim(i nie tylko moim ) zdaniem to porażka .Najważniejsze żeby zrealizować program a jak ktoś ma problem ( 28 zagrożeń na 34 uczniów , w klasie o profilu ścisłym )to niech idzie na prywatne lekcje.Większość z nas chce zdawać fizykę na maturze ale już widzę ,ze TA PANI mnie nie nauczy .Moim zdaniem nauczyciel ,który stara sie o prace w TEJ szkole ,powinien być poddany szczególnej weryfikacji ,tak jak to sie dzieje z uczniami,którzy chcą chodzić do TEJ szkoły.Z tego co wiem uczniowie "energetyka"odetchnęli z ulga .W Kochanowskim powinni uczyć nauczyciele z pasja a nie "realizatorzy "programów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosa Re: Radomscy pedagodzy IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 22:55 Pani Pietrzak i Zyszczyńska to ta sama osoba:) Odpowiedz Link Zgłoś