IP: *.internet.radom.pl 03.06.04, 21:07
Napiszcie, co robicie, gdzie mieszkacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Alcybiades Re: SP 37 IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.06.04, 21:17
      Zaczynasz już trzeci wątek w sprawie SP 37. Po co ? Przecież w ten sposób robi
      się tylko "sztuczny tłok" na tym podforum. Poza tym jesli apelujesz do
      absolwentów tej szkoły, aby napisali co robią i gdzie mieszkają, to dlaczego
      nic nie piszesz o sobie ? A moze jakieś wspomnienia z okresu szkoły,
      nauczyciele którzy Cię uczyli itp. Od czegoś trzeba zacząć.
    • smetanazdenek Re: SP 37 12.06.04, 22:12
      Kiedy skonczylas sp37? Czy wiesz ze obecna rzecznik ministerstwa zdrowia
      chodzila razem ze mna do 8 klasy w 1993r. ? Ja obecnie mieszkam za granica,
      pracuje jako informatyk.... zdenek
                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.04, 03:41
                    Adamowicz byla nasza wychowawczynia a zarazem nauczycielka biologii. Ludzie,
                    co za horror bylo przezyc te jedna lekcje biologii na tydzien ( na dodatek,
                    godzina wychowawcza i biola, byly pod rzad, od 7:10 do 9:00). Nie zapomne
                    Krzyska Kosca lub Kosieca, jak ktos woli - p. Adamowicz wzywa go do odpowiedzi
                    na Biologii, a ten wstaje do tej odpowiedzi jakby go trafil jasny piorun....
                    Najlepiej - mnie samego zapytala co sie stanie, kiedy woda sie zagotuje (jakis
                    dowcipnis powiedzial ze sie przypali) a po tym ja sam zaskoczylem ze nie
                    przypali sie lecz wyparuje.... Hehehe, co sie dzieje po wdechu? Wydech ty
                    pacanie!!!!
                    S.p. Szydlowska? Kiedy? Na matematyce, to tylko jedna osoba w klasie byla
                    przytomna w rozmowie z p. Szydlowska (Ania Grzybowska, swietna
                    matematyczka)... p. Trafisz, czyzby to byla moja nauczycielka od rosyjskiego?
                    Juz nie pamietam wszystkich nauczycieli.
                    Moj starszy brat, Grzesiek, tak bardzo narozrabial z "Koza" (starsza pani,
                    uczyla fizyki), ze kiedy sie dowiedziala ze jestem jego mlodszym bratem,
                    dostalem o 1 stopien nizsza ocene z odpowiedzi.
                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.04, 04:12
                    Wiesz, Meg, przykre jest ze tak malo ludzi jest sentymentalnych wobec SP 37!!!
                    Moze innym powodem jest glupie domyslanie sie ze nie wszyscy czytaja forum
                    gazety w radomiu.
                    Dla mnie sa to lata ktore wspominam bardzo "rzewnie". Pamietam bardzo miluska
                    i fajniutka Patrycje Wiatrak. Siedziala, naprzeciwko mnie na bioli.... Jak
                    bardzo by sie zdziwila, kiedy by sie dowiedziala, ze razem ze mna w World Trade
                    Center (zanim sie zawalilo) pracowal Matthew Wiatrak. Nie moge powiedziec ze
                    byl to Polak, ale Amerykanin polskiego pochodzenia. Do tej pory pamietam, jak
                    po ewakuacji i zanim 2 WTC sie zawalil, plakal jak male dziecko.... Swiat jest
                    bardzo maly - ale jak mi wczesniej powiedzial, jego dziadki przyjechali do USA
                    spod Radomia. Moze to i byla jej daleka rodzina.
                    U nas tu w NY, ostatnio poznaje "rosnace" srodowisko z Radomia. Osobiscie,
                    jestem odpowiedzialny za przyjazd 4 Radomiakow do NY.
                    Ostatnio, poznalem Zenona Piaste, z Halinowa (azbesciarz). Rysiek Kozlowski
                    (urzeduje w Tampie, Florida) prowadzi biznes transportowy; Waldek (kierowca
                    ciezarowek) z Michalowa; bezimienny "piwosz" z XV-lecia pracujacy w Monroe w
                    szkole rabinow (ponoc poszukiwany w Polsce kryminalista); pewna pani z
                    Michalowa, w domu starcow na Bronxie (z 4 fakultetami) - ale jak dostala $250
                    na tydzien to sie bardzo poplakala. Ale coz, chyba powinienem zaczac wlasny
                    podwatek a nie truc o SP 37 i pieprzonym NY.
                    • Gość: Meg Re: SP 37 IP: *.internet.radom.pl 29.06.04, 17:47
                      Ja też uważam, że zbyt mało ludzi wspomina tę szkołę. Zwróć uwagę na SP 34(66
                      osób).Czyżby ludzie byli tacy zapracowani i nie czytali FORUM.A jeżeli chodzi o
                      wyjazd za granicę, to jest tak ,że ludzie wyjeżdżają, ponieważ tu nie ma pracy
                      i godziwie zapłaconej pracy. Sama ja mam skończone 2 fakultety. Oczywiście
                      pracuję, ale z tytułem magistra powinnam zarabiać tak jak zaragiają w
                      Uni.Byłabym bardzo z tego zadowolona.
                      • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 29.06.04, 22:08
                        Wiesz, Meg, nie zrozum tej aluzji zle, ale niedawno odjechal stad pan magister
                        dyrygent (z tytulem nadanym jeszcze za PRL), on to wlasnie pracowal w szkole
                        rabinow w Monroe, NY, mial platne $350/tydz, wyzywienie i pomieszczenie do
                        spania w ramach pracy. On to zapoznal tego pana z XV-lecia (poszukiwanego w
                        Polsce... ;-( ). WYOBRAZ SOBIE, ze tan pan magister powiedzial mi na koniec ze
                        za takie "OCHLAPY" on tutaj sie nie bedzie "upadlal i ponizal". On ma
                        wystarczajaco duza emeryture zeby spokojnie zyc w Polsce.
                        Na mysl mi przyszlo 4 miliony bezrobotnych w Polsce - i jak mysle, wielu z nich
                        pozazdrosciloby mu tych "ochlapow" w USA. No, ale wiesz on tu wszystkim dawal
                        do zrozumienia, ze jak on do pracy idzie to nie do grabienia trawnikow i
                        sprzatania lecz na posade kierownika. Niestety, bezmozgowiec ten, slowa po
                        angielsku nie potrafil i nie bedzie potrafil, a w dodatku nie mogl zrozumiec ze
                        nikt nie uwaza tu jego tytulu!!!! Wyobrazasz to sobie? Wspolczuje mu tej
                        dumy/glupoty zarazem.... Prace by caly czas mial, platna co tydzien $350, ale
                        on chcial magistrowac/umuzyczniac szkole dla rabinow, PO POLSKU na dodatek!!!
                        Oczywiscie magistrowac nie za $350 lecz za kilka razy tyle na tydzien....
                        Przykre jest, ze ten pan magister nigdy tez nie trzezwial - w USA pokutuje
                        obraz Polaka pijaka/osla, i coz boli ze tacy ludzie tylko potwierdzaja takie
                        cholerne stereotypy.
                        Z powazaniem
                      • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 01.07.04, 18:17
                        Meg, chyba napisalem za duzo - nie bede cie przepraszal, bo to co sie wydarzylo
                        wstrzasnelo mna samym. Ale sam fakt ze, ktos potrafi bezczelnie mi wmawiac ze
                        $350/tydzien z darmowym wyzywieniem/zamieszkaniem jest "ochlapem" doprowadza
                        mnie do bialej goraczki. To jest szczyt lenistwa i wyuzdania dumy, i jest mi
                        bardzo przykro, ze ten "pijak" klepal biede w Polsce i bedzie ja dalej klepal -
                        ALE BEDZIE obwinial wciaz innych za swoje wlasne nieszczescie. TEN PIJACZYNA
                        dawal mnie tutaj wrazenie ze ja mam na niego pracowac a on bedzie sobie popijal
                        piwko. W dodatku bedzie mi jeszcze udzielal wskazowek jak go ZABAWIC (ZEBY SIE
                        NIE NUDZILO) moimi pieniedzmi.
                        Cytryna
        • Gość: 8d 1977 Re: SP 37 IP: *.udn.pl 12.07.04, 19:28
          Ludzie to miały być wspomnienia z lat szkolnych, a nie korespondencja między 2
          osobami kto ile zarabia i komu załatwił pracę. Pani "KOZA" praw. Siadaczko
          uczyła chemii, fizyki p. Wawer, Pięta, Piotrowski, a później p. Nawroy
        • Gość: 8d 1977 Re: SP 37 IP: *.udn.pl 12.07.04, 19:29
          Ludzie to miały być wspomnienia z lat szkolnych, a nie korespondencja między 2
          osobami kto ile zarabia i komu załatwił pracę. Pani "KOZA" praw. Siadaczko
          uczyła chemii, fizyki p. Wawer, Pięta, Piotrowski, a później p. Nawrot
              • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 13.07.04, 16:36
                Wyobraz sobie, ze on potrafila powiedziec mi raz ze ludzie mojego pokroju
                koncza jako psychopaci.... A skoro ona taka byla w 1978, to i niestety nie
                roznila sie niczym w 1993r. Ale coz, najsmieszniejsze jest to ze wszyscy
                wprost mieli strasznego stracha przed godzina wychowawcza/biologia - to bylo 2g
                tortur pod rzad. Nie wiem, co sie tej kobiecie nie wiodlo w zyciu, ale bardzo
                lubiala wylac swoja zlosc na innych!!!
                Smieszne wspomnienie - kiedy dostawalismy szczepionki, anka gorska dostala
                bialej goraczki. Chyba sie musiala bardzo bac igly, bo utknela w kacie
                gabinetu; doslownie skakala "gora/dol" w tym kacie robiac straszna awanture i
                krzykanine, 2 kolegow musialo ja "unieszkodliwic" zeby dostala dawke. ;-)
                • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.04, 07:51
                  Z innych wspominkow: p. Siadaczko czyli KOZA, zaciagnelismy kiedys na chemie
                  chlopaka, ktory chodzil z nami wszesniej, ale nie zdal "po drodze" i byl rok
                  nizej. Zaczela nas odpytywac, a my podpowiadalismy mu i tylko on trzymal reke w
                  gorze. Chcac ni chcac, musiala pytac tylko jego i dopiero niesmialo
                  zaprotestowala, kiedy chciala mu postawic ocene i nie bylo go w dzienniku. Albo
                  p. Kwiecien, nieporadna historyczka. Nie radzila sobie kompletnie z zadna
                  klasa. Probowala stawiac "do kata" ale tylko przyzwyczaila ludzi, ze jak
                  rozpoczynala sie lekcja, to polowa chlopakow sama wstawala z lawek i
                  rozstawiala sie po katach.
                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.07.04, 15:19
                    Kwiecien? Nie pamietam jej - za to nauczycielka geografii miala podobna
                    nature. Bardzo spokojna, nie lubiala podnosic glosu, wiem ze mieszkala na 10-
                    tym pietrze na os. Akademickim. Bardzo fajna kobitka.
                    Moja kariere historii, najpierw prowadzila p. Piotrowska (strasznie rozdarta,
                    ale nie az tak zlosliwa jak p. Adamowicz). Pozniej taka mloda, ktorej nazwisko
                    zapomnialem.
                    Z innej nuty, p. Kowalczyk (j. polski), tez byla wymagajaca. Pewnego razu,
                    zaraz po rozpoczeciu roku we wrzesniu, kazala napisac calej klasie wypracowanie
                    o 1 wrzesnia 1939. Wszyscy nie napisali - jasne 2-gi dzien budy. W nagrode
                    wszyscy dostali dwoje - i co smieszne, nawet wszyscy prymusi (bo nie odrobili);
                    a co jeszcze smieszniejsze, kilku rowiesnikow nie zaliczanych do "prymusow",
                    odrobilo prace domowa i dostalo piatki (automatycznie).
                    • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 14.07.04, 20:42
                      Kwietniowej mozesz nie pamietac, bo ona za moich czasow byla juz posunieta w
                      latach, Piotrowska to na pewno taka "gidyja", wysoka, blond dlugie wlosy,
                      troche piegowata, ona? Geograficzka, to moze p. Maksym, taka mnie uczyla, stara
                      panna, ale fajna, spokojna kobitka. A czy moze kojarzysz taka nauczycielke:
                      kolo roku 90-tego mogla miec ok. 27-28 lat, ciemne wlosy, kulala na jedna noge.
                      Calkiem przypadkiem bawilem sie na weselu w Przysusze i przegadalem z nia pare
                      godzin nad ranem i w czasie powrotu do Radomia.
                        • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 15.07.04, 00:23
                          Definitywnie Sadalska - zapomnialem nazwisko, ale mi je przypomniales. Bardzo
                          byla fajna, zawsze mialem u niej 5 a potem 6. To byl chyba jedyny przedmiot
                          ktory najbardziej lubialem ze wszystkich, no oczywiscie tez historia (po tym
                          jak dostalismy promocje "od Piotrowskiej", do takiej mlodej "historyczki". Tez
                          zapomnialem jej nazwisko - jesli sie nie myle to potem uczyla nas WOS-u.
                          Jejku, minelo tylko 11 lat, a ja zapomnialem prawie wszystkie nazwiska
                          nauczycieli. O dziwo pamietam tylko te co wyrzadzily troche "bolu mentalnego".
                              • Gość: Lemon Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 20.07.04, 23:42
                                Nie wiem, ale mam wrazenie ze moi rowiesnicy, graja zwyklych ignoramusow.
                                Wstydza sie w ogole przyznawac ze sa alumnami sp37. Nie wiem, ale ja sam,
                                uznalbym ze sp37 ma sie z czego szczycic - jednego gangstera powiazanego z
                                wolominem/proszkowem, rzeczniczke prasowa ministerstwa zdrowia w obecnym
                                rzadzie, powiazanej z senatorem Golabkiem( a propos, byla ona takze
                                przewodniczaca szkoly 1992/1993), a takze alumna ktory pracowal w World Trade
                                Center jako informatyk w banku Morgan Stanley; i przezyl ten atak bedac na 60
                                pietrze budynku numer 2. Syn naszego mistrza kolarskiego, Szurkowski niestety
                                zginal bedac kelnerem na 110 pietrze budynku numer 1. Ciekawe, ze jeslibym
                                przyjal prace na 78 pietrze WTC 1, nie pisalbym tych rozrzewnionych wspomnien.
                                Anka Grzybowska pracuje gdzies w Europie jako fizyk nuklearny (jak nasz slawny
                                matematyk Stanislaw Ulam w Los Alamos przed Hiroszima). Wszyscy boja sie
                                przyznac, z uwagi na wlasne bezpieczenstwo(??!!) - tak tylko mozna to
                                zrozumiec. Zazdrosc o sukces i pieniadze zabija.
                                No to narazie.
                                Durny kujon aka Lemon aka Cytryna aka Gofer.
                                P.S. Aniu pozdrow Frankfurt lub Lucerne ode mnie. Szwajcaria jest piekna!!!
    • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 08:35
      Dowiedziałam się, że uroczyste otwarcie szkoły odbyło się 19.09.1965r. , czyli
      w przyszłym roku ..., A z tymi numerami, to rzeczywiście zawirowania, zmienili
      je tylko kilku szkołom, a i tak są luki , są numery od 1 - 34, a szkół
      podstawowych jest w Radomiu ok. 22.
      • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.rit.reuters.com 25.09.04, 23:41
        Sloneczko - co za nonsens nie? ONI tylko zbeszczescili pamiec naszej ukochanej
        "BUDY".... Ciekawe z ktorej partii przyszedl taki plan? Jak sie dowiem to
        wysle poczte tym "edukowanym" u gory zeby sie zastanowili i nie robili drugiego
        PRL-u....
        • Gość: Sloneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 13:22
          Zbeszcześcili? Oni dopiero zamierzają to zrobić, przecież w ubiegłym roku
          próbowali zlikwidować tę szkołę, a budynek przeznaczyć na inne cele, tylko
          nasza interwencja (i nie tylko) trochę im pomieszała szyki, ale myślę, że to
          nie koniec. Udało się im już zlikwidować SP 27 i jakieś przedszkola i będą
          kolejne. Także rozrywek nam tu nie brakuje :-)))
          • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.04, 17:14
            WSTYD I HANBA!!!
            Sloneczko, oni wymazuja nasze historyczne dziedzictwo!!! Miejsce kazni
            u Adamowiczowej, miejsce kazni u Czerwonki (moj brat czesto uczeszczal to jamy
            tortur Czerwonki - kleczal przy scianie z rekami do gory), miejsce dokuczania
            Kozie oraz przedrzezniania rusofilki (podstarzalej mlodej pani). Piotrowska
            miala gdzie sie wykrzyczec a zarazam mogla pokazac swoja wielkopanska
            dobrodusznosc (nie wspomne jej czestego ubioru w kuse spodniczki).
            Nalezaloby sie zorganizowac jakichs prostest lub demonstracje? Wsadzic
            wszystkich alumnow SP37 na rowery i protestowac po calym radomiu? Zablokowac
            ruch i rozsypac troche zboza rolnikow? Jeszcze lepiej podpalic budynek SLD w
            Radomiu!!!!
            DZIEN SPRAWIEDLIWOSCI MUSI NADEJSC!!!!!!!!!!!!!!! NA POCHYBEL PARTYJNIAKOM &
            BIUROKRATOM/GRYZIPIORKOM!!!! ;-))))
            • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 17:57
              Nie mogę Ci za bardzo pomóc w tych wspomnieniach, bo SP 37 była tylko epizodem,
              trafiłam tam chyba w VI klasie w okolicach listopada i w nowym roku szkolnym
              byłam już w innej szkole (trochę ich zaliczyłam i nie tylko te w Radomiu), ale
              Adamowiczową i p. Witasek pamiętam. Teraz wiem więcej, co się tam dzieje ze
              względu na dziecko. Pozdrawiam
                            • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 27.09.04, 21:49
                              >Czemu młodsi nie piszą , czy gubią się w tej technice ..

                              Zeby wspominac, trzeba miec dystans - czasu jak Ty Sloneczko, albo ja - albo
                              dystans odleglosci jak Cytryna, odleglosci ktora zamienia sie w dystans
                              dzielacy dwa swiaty i nie mowie tu o dystansie materialnym, ale o odleglosci
                              dzielacej normalnosc od pseudonormalnosci, polityke od politykierstwa ... i
                              dlugo by wymieniac
                                • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.04, 22:46
                                  Sloneczko, nie boj sie, napisz co mialas napisac. Ja wprost nie rozpoznalem &
                                  nie rozpoznaje ludzi z moich lat. Gotowi na wszystko..... Bez wyjatku.... To
                                  tez jest bardzo przykre.
                                  Myslalem, ze widzialem wszystko co w USA mozna spotkac i zobaczyc, ale wieksze
                                  ekscesy to widywalem wlasnie w Radomiu niz tutaj. A te ekscesy to wyuzdana
                                  fantazja mlodych glupcow. Np. jadac trasa nr. 7 do warszawy, "szalency" w
                                  szybkich samochodach wymuszaja pierwszenstwo "po srodku" od obu stron ruchu.
                                  Na takie cuda jak sie tu w USA dzieja, takich wariactw nie spotkalem.
                                  Co do kolegow - widza tylko nadzianego Amerykanina (co nie jest prawda),
                                  ktorego nalezy obrobic z ostatniego $$$.
                                  Siedzialem w lawie z takim Michalem, niby super kolega. Odkad wyjechalem, to
                                  tylko pisal listy z prosba o pomoc. A ja glupi(!!!) pomagalem. On nawet sie
                                  nie zdobyl na kartki swiateczne lub jakies kilka slow.
                                  Ja chyba mam sentyment bardziej do samej "BUDY" niz do ludzi z ktorymi
                                  uczeszczalem - i kiedy mysle o tym, jest mi jeszcze smutniej.
                                • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 08:00
                                  Dlaczego odniosles takie wrazenie? Widzisz, roznimy sie troche wiekiem i stad
                                  mamy rozne spojrzenie na lata wczesnej mlodosci. Bron Boze nie mam sie za
                                  starego, ale podstawowka, to dla mnie odlegla przeszlosc, ktora wspomina sie z
                                  rozrzewnieniem i tylko jej dobre strony. W Twoim wieku ta odleglosc jest
                                  zdecydowanie mniejsza i to, ze wracasz do tej przeszlosci jak najlepiej
                                  swiadczy o Tobie. Zwroc uwage, ile osob w Twoim wieku pisze w tym watku.
                                  Wyrozniasz sie z tego tlumu, a to swiadczy o tym, ze wcale nie jestes
                                  ciolkiem :-)))
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny5030.east.verizon.net 28.09.04, 23:48
                                    J-23, zaczales porownywac moja "odleglosc" do innych "spraw".... Niech sie to
                                    wiecej nie powtarza.
                                    A co do szkoly,
                                    uwazam ze niesprawiedliwosc sie stala wielka. To ze moji rowiesnicy
                                    maja gdzies pisac o szkole - jest przykre. Ale to tez swiadczy o ich zwiazkach
                                    z "Alma Mater". Jak pisze tygodnik Przeglad, 40% uczniow w ogole sie nie
                                    identyfikuje ze szkola uczeszczana!!! Jeden z powodow - hamscy & ordynarni
                                    nauczyciele, ktorzy zamiast zaszczepiac chec do nauki zaszczepiaja niechec. I
                                    tak powstaje mit "nieuka".
                                    • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 07:45
                                      > J-23, zaczales porownywac moja "odleglosc" do innych "spraw".... Niech sie to
                                      > wiecej nie powtarza.

                                      Nie mam najmniejszego zielonego pojecia, o co Ci chodzi, ale nie mam zamiaru
                                      ani Cie obrazac, ani sie z Toba klocic. Jezeli w jakis sposob nadepnalem Ci na
                                      odcisk, to sorry!
                                        • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:50
                                          No widzę Panowie, że nie można Was na chwilę zostawić samych!!!!!!!
                                          Ale wracając do tematu, rzeczywiście to jaką opinię ma szkoła w większej mierze
                                          zależy chyba od nauczycieli (czyt. p. Adamowicz), czy ta kobieta potrafiła w
                                          kimś "zaszczepić" chęć do nauki biologii, startowania w olimpiadach z własnej
                                          woli i dla własnej satysfakcji? Jeśli ktoś to zrobił, to tylko dlatego, że się
                                          bał, że nie potrafił odmówić, a czy ostatecznie były jakieś spektakularne
                                          osiągnięcia ? A gdyby tak była innym człowiekiem (mniej agresywnym) to
                                          wyglądałoby to chyba inaczej? I jakie osiągnięcia, sława "Kuźnia talentów"!!!!
                                          Mogłoby tak być, prawda? Takich przykładów można mnożyć, czemu czasami w jednej
                                          placówce zbierze się taki zespół nauczycieli, którzy zachęcić, zniechęcają do
                                          nauki, a potem mówi się , to środowisko - uczniowie. Dobrze, że już tak nie
                                          jest (przynajmniej w przypadku obecnej SP 37 vel 5). Zawsze się jednak mogą
                                          trafić wyjątki.
                                          • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: 167.206.189.* 02.10.04, 04:05
                                            Jak to mowi sie u nas "Bad case of Testosterone poisoning" - jak sie 2 kozly
                                            spotkaja musza sie troche pozderzac rogami!! Mysle ze nic zlego nie zaszlo, po
                                            prostu wymiana kilku slow. Ja wciaz wierze ze Hans (vel J-23) nie jest zlym
                                            faciem. Hans co ty na to?
                                            hahahaha
                                            ;-)
                                            • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 02.10.04, 13:16
                                              Bruner, qrna.....!!! Sloneczko, wez mu cos powiedz! Znowu zaczyna! ;-))
                                              Jakbym ja sie teraz chcial czepiac, to:
                                              po pierwsze primo - rogi mi sie zle kojarza ;-)))),
                                              po drugie primo - facio tez mi sie nie kojarzy akurat ze mna,
                                              i po trzecie primo - zly na pewno nie jestem.
                                              A z reszta sie zgadzam, nic zlego nie zaszlo, a odrobina
                                              intelektualnego "popsztykania" jeszcze nikomu nie zaszkodzila, przynajmniej
                                              szare komorki nie gnusnieja.
                                              • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.04, 17:15
                                                Guten Tag Hans, alles in ordnung? Du ist eine gefarliche mann, Herr Kloss!!!
                                                Sprechen sie Deutsch, gefarliche mann? Bitte, haben Sie Gnade, Gefarliche Mann?!!
                                                Guten Abend, Herr Kloss!!! Auf wiedersehen!!!
                                                Sloneczko, napisz cos - musimy rozszerzyc nasza dyskusje.... Daj jakis temat....

                                                • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 02.10.04, 19:33
                                                  Ja, ja, naturlich, alles in ordnung! Ich spreche deutsch, aber .... dawno,
                                                  dawno tego nie robilem.
                                                  Chcesz temat, okay! Poziom szkoly (prawdziwy!), wg mnie, tworza nauczyciele i
                                                  czesto zdarza sie, ze fama tworzona szkole przez rodzicow i reszte ma sie nijak
                                                  do rzeczywistego poziomu szkoly. Wg mnie 37 nigdy nie miala szczescia do ludzi,
                                                  dla ktorych nauczanie byloby powolaniem, a nie tylko zawodem. Ilu moznaby
                                                  wymienic nauczycieli, ktorzy zapadli w pamieci uczniow jako ci, ktorzy nie
                                                  tylko przekazywali wiedze, ale chcialo im sie jeszcze cos wiecej. Wiekszosc
                                                  odreagowywala swoje problemy na dzieciakach i przy okazji niejako cos tam
                                                  nauczala. Ja np. mialem przez 8 lat kilkunastu wychowawcow, bo trafila mi sie
                                                  taka pani, ktora co pare miesiecy jezdzila do sanatorium, nam dawali innego, a
                                                  za pare miesiecy wracala i znowu byla wychowawca. Czego taka mogla nauczyc?
                                                  A co Ty sadzisz na ten temat?
                                                  Pozdrawiam!
                                          • Gość: 8d 1977 Re: SP 37 IP: *.udn.pl 04.10.04, 13:28
                                            i znowu zaczął się dialog dwóch osób. Chętnie bym sie wpisywał gdyby to były
                                            wspomnienia o szkole. co do poziomu to nie bardzo się zgadzam. Zmojej klasy
                                            sporo ludzi skończło studia, są wśród nich m. in. lekarze, pracownicy naukowi,
                                            muzycy po A. Muzycznej, nauczyciele,sąteż stojący pod sklepami z monopolem. Był
                                            też taki czas, że 37 miała więcej olimpijczyków niż psp 34
                                            • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.04, 16:31
                                              8d 1977, takie rzeczy tez trzeba wspomniec. Niestety, p. "Kizior" nie wie, ze
                                              obecna rzecznik ministra zdrowia jest z 8d rocznik 1993. Moja kolezanka. Co do
                                              jej tozsamosci niech sie p. "Kizior" wysili.
                                              Co do mojej "filozofii", p. "Kizior" polecam tygodnik Przeglad z artykulem o
                                              poziomie naszego szkolnictwa. Wyszedl nie tak dawno.
                                              www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=107
                                              A tak na riposte p. "Kizior", twoj sposob na zycie odzwierciedla gospodarcze
                                              podejscie naszych rzadow w Polsce - zamiast stworzyc atmosfere do rozwoju w
                                              Polsce intelektualistom takim jak ja lub prof. Bohdan Paczynski (bardzo znany
                                              astronom w USA) czy tez Lech Walesa (ktory jest jednym z dyrektorow firmy z
                                              branzy IT w Polnocnej Karolinie), nasi kochani politykowie (a takze ty p.
                                              "Kizior") NIE MOGA NAZREC SIE PRZY WLADZY. A NAROD CIERPI!!!!
                                              Sa tacy co nie beda czekac az klasa polityczna uswiadomi sobie potrzeby narodu i
                                              BIORA WLASNY LOS WE WLASNE RECE. KRAJE JAK AUSTRALIA, USA, KANADA WYNAGRADZAJA
                                              DOBRAMI DOCZESNYMI LUDZI AMBITNYCH, EDUKOWANYCH I CHCACYCH COS OSIAGNAC.
                                              RESZTE CI ZOSTAWIE DO PRZEMYSLENIA.
                                              P.S. CZY NALEZYSZ DO SLD, P. "KIZIOR", CZY TEZ BYLES W PZPR (PARTII ZDRAJCOW I
                                              PACHOLKOW ROSJII?)
                                              • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 04.10.04, 21:34
                                                Oniemialem, Panie Cytryna! Nie masz wrazenia, ze troche przegioles? Z calym
                                                szacunkiem, ale koncowka tekstu ma wiecej wspolnego z poziomem rynsztoka, niz z
                                                intelektualista, ktorym sie mienisz. Nerwy Cie poniesli, ze znowu Ci sie
                                                CapsLock zaciol? Powiem Ci cos, wszystko to, co sie powie czy napisze swiadczy
                                                tylko i wylacznie o autorze. Slogany, obrazanie, potrzeby narodu i inne podobne
                                                teksty sa dobre dla politykow i to tylko przed wyborami.
                                                • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.04, 22:46
                                                  J-23, moze przegialem a moze nie. Ale takie texty jak p. Kizior napisal tylko
                                                  swiadcza o czyms o czym ten ktos nie mysli, lub tez z wygodnej pozycji moze sie
                                                  smiac z niedoli innych. Jedni w Polsce leza, a inni musza niestety wyjezdzac i
                                                  szukac chleba za granica (w Chicago jest ok 1miliona ludzi, NYC ok pol miliona).
                                                  Jest to bardzo przykre, ze niby Polska wolna, demokratyczna a masa ludzi musi
                                                  wyjezdzac i tlamsic sie za granica. Moze to i na dobre wychodzi a moze tez nie.
                                                  Niestety politykiem nie jestem i raczej wole nie byc. Od klamania za pieniadze
                                                  jezyk by mi zardzewial - a prawda jest nie po reke kazdemu politykowi. Co do
                                                  moich pogladow politycznych - komuchy moze zrobily duzo dobrego od '45 do '89,
                                                  itd. Ale ich rzady przeszly na szczescie i przyszli inni. Ale nasi komuchowie
                                                  znow wrocili a kraj zbiednial za ich rzadow do poziomu nizszego jak bylo za
                                                  Gierka w latach 70-tych.
                                                  Hans, co do mojego intelektu - wole mysle o sobie jako realista, bo patrzenie
                                                  przez rozowe (u kreskowane) lub innego koloru okulary na swiat, rozmazuje
                                                  prawdziwy obraz rzeczy.
                                                  Dobra koniec dylematow, a co do p. Kiziora to uwazam ze ta blina ktora splunal
                                                  mi w twarz wiatr mu rozcienczy na twarzy..... ;-)
                                                  Mam tylko nadzieje ze nigdy p. Kizior nie bedzie musial emigrowac(!) - moze
                                                  wtedy ktos mu powie to samo co on emigrantom.
                                                  • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 04.10.04, 22:57
                                                    I taki tekst mi sie podoba. Jezeli ktos potrafi tylko warknac i nic wiecej, to
                                                    nalezy go olac. Po co znizac sie do poziomu kogos, kto nie ma poziomu. Olej
                                                    Kiziora tak jak ja olalem Ptysa, pojawili sie znikad i znikneli po chwili, po
                                                    co sie podniecac?
                                                  • Gość: baya Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 05.10.04, 19:15
                                                    Jak się mają wasze posty - nudne i bzdurne - do tematu "szkolne
                                                    wspomnienia???" Powinniście wspominać, dobrze lub źle, ale wspominać: szkołę i
                                                    tych, którzy was uczyli a którzy są już na emeryturach. Dobrze, że ci starzy
                                                    nauczyciele nie znają takiego wynalazku jak internet.Pozdrawiam: osoba
                                                    pracująca w PSP Nr5 (dawniej 37).
                                                  • Gość: J-23 Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 05.10.04, 21:06
                                                    Pojawiasz sie w tym watku pierwszy raz i od razu zaczynasz od krytyki i
                                                    pouczania (zgoda, ze w dosc delikatnym tonie). Czy postawa biernego kibica
                                                    upowaznia do krytyki? A to, ze watek zamienil sie w dialog praktycznie dwoch
                                                    osob, przerywany (mowiac brzydko) dogadywaniem lub wrecz inwektywami, to
                                                    swiadczy wlasnie o kibicach. Nie sztuka tylko oceniac ....!
                                                    Pozdrawiam ???, ciekawe, czy jest tym, kim sugeruje, ze jest?
                                                  • Gość: baya Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 05.10.04, 22:22
                                                    Przepraszam nauczycieli,o których powiedziałam "starzy" (na wszystkich
                                                    przyjdzie czas). OK, być może za ostra krytyka. Rzeczywiście, jestem biernym
                                                    kibicem. Oczywiście, że nie sztuka oceniać, ale nic nie mówicie o waszych
                                                    nauczycielach, żadnych wspomnień. Przecież z biegiem lat innym okiem patrzy się
                                                    na tę "budę"- czasami fajną - czasami nie. Pojawiam się pierwszy raz, ponieważ
                                                    nie tę podstawówkę kończyłam. Ja tu pracuję, dlatego wątek SP37 zainteresował
                                                    mnie. Pozwolisz, że będę zaglądać jako bierny kibic??? Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 06.10.04, 02:14
                                                    Hurrah!!!!!!
                                                    Nareszcie odwazna dusza porusza nasz temat!!!!!
                                                    Baya, jestes bardzo odwazna!!! Podziwiam cie za to - wiem powiedzialem bardzo
                                                    duzo "brzydkich" rzeczy na temat naszej ukochanej SP 37, ale moim koncowym celem
                                                    bylo dobro wszystkich nas, Radomian (tych zlych i tych dobrych). Moze wydac ci
                                                    sie, ze sie wykrecam od wlasnych slow, ale jak mozna przyciagnac biernego kibica
                                                    do stolu ping-pong'u?!!! Glupie myslenie, ale nalezy prowokowac "szarego"
                                                    podatnika do wymowy. Popatrz troche na moja historie wypowiedzi - nikt sie nie
                                                    odzywa, tylko Hans Kloss (J-23), Sloneczko oraz 8d 1977 aktywnie uczestnicza w
                                                    tej debacie.
                                                    Z drugiej strony, powinnas przeczytac wszystkie komentarze i pomyslec nad
                                                    wypowiedziami uczestnikow. Ja wciaz uwazam, ze "Przeglad" ma duzo racji.
                                                    Adamowicz, Szydlowska (s.p.), Piotrowska nie zechecaly uczniow to wysilku
                                                    umyslowego.
                                                    Moze znowu przeginam pale, ale niech sie inni wypowiedza. Co do stwierdzenia
                                                    J-23, to sie z nim zgadzam.
                                                    Pozdrowienia dla Radomia, w Nowym Jorku mamy jesien o miesiac wczesniej (raczej
                                                    nie spotykane na ten klimat).
                                                    P.S. Ja osobiscie sie ciesze, ze ktos z obecnego personelu SP 37 (dla mnie
                                                    wciaz SP 37) uczestniczy w debacie ( ;-) ).
                                                  • Gość: 8d 1977 Re: SP 37 IP: *.udn.pl 06.10.04, 16:30
                                                    Szydłowska potrafiła nauczyć niejednego "głąba" jeżeli tylko chciał się
                                                    nauczyć. Miała niesamowity dar jasnego tłumaczenia zawiłej matematyki. Nigdy
                                                    już nie spotkałem matematyka z takim darem. W szkole średniej miałem podobną
                                                    chemiczke, ale to inne dzieje. Co do Piotrowskiej to się zgadzam.
                                                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 06.10.04, 16:40
                                                    W jakim miesiacu jest rocznica? Ciekawe, moze udaloby sie urwac na kilka dni do
                                                    Radomia...
                                                    8d 1977, nie obrazaj sie ale Szydlowska (s.p.) byla troche inna jak ja chodzilem
                                                    do szkoly. Ludzie sie zmieniaja z czasem.
                                                    Ja za to mialem przerabane u "Kozy" - chyba p. Siadaczko od fizyki. Moj starszy
                                                    brat tak jej dokuczyl, ze zamiast 4 dostalem 3.
                                                  • Gość: baya Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 06.10.04, 18:15
                                                    Witam! Przeczytałam wszystkie komentarze od A do Z. No dobrze... trochę
                                                    powspominaliście. Historia szkoły datuje się od 19 września 1965 roku (tak
                                                    podaje kronika szkolna). Tak więc, w przyszłym roku będzie okrągła rocznica
                                                    istnienia tej placówki.Warto Wam - absolwentom o tym pomyśleć. Z tych, o
                                                    których wspominaliście (oprócz Wojtka Kalbarczyka) nikt już nie
                                                    pracuje.Pozdrawiam tych w kraju jak i tych za oceanem.
                                                  • Gość: Cytryna Re: SP 37 IP: *.rit.reuters.com 07.10.04, 03:12
                                                    Baya,
                                                    Kalbarczyka bardzo lubialem. Rowny gosc. Nie mial nigdy podejscia
                                                    "Adamowiczowej" do nas. Zawsze zartowal jak jeden z nas (uczniakow).
                                                    Przypuszczam ze on mnie pamieta - w koncu opisalem troche zywota.... Ciekawe,
                                                    czy pamieta saksy w Saarze (Niemcy).
                                                    Baya, a kto teraz uczy biologii czy tez historii? Mnie chyba uczyla p. Grzmil w
                                                    7 i 8 klasie(krepa, z kreconymi wlosami - jaki kolor nie pamietam....). Mialem
                                                    u niej same 6-stki. To jest chyba jedyny przedmiot ktory kochalem.
                                                  • Gość: baya Re: SP 37 IP: 193.111.144.* 07.10.04, 21:28
                                                    Nauczyciele,o których wspominacie wcześniej - nie pracują już, odeszli na
                                                    emeryturę.W 1999 roku powstały gimnazja i wówczas nastąpiło tzw. "mieszanie
                                                    kadry". Wielu nauczycieli zmieniło swoje dotychczasowe miejsce pracy. W
                                                    podstawówkach nie ma fizyki, chemii. Dlatego n-le tych przedmiotów musieli
                                                    przejść do szkół gimnazjalnych.
                                                    Tak więc: budynek ten sam, tylko kadra już nie ta.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Lemoniada Re: SP 37 IP: *.ny325.east.verizon.net 12.10.04, 18:52
                                                    Baya, przyjemnosc po mojej stronie!!!!
                                                    Mysle, ze nikt by nie chcial komplikacji ktore wyniklyby z naszych wymian mysli.
                                                    Niech zyje anonimowosc!!!! (Chwala Bogu za Internet!!!).
                                                    Co ciekawe, w 1993 zaczela nas uczyc taka mloda matematyczka....
                                                    qrcze, zapomnialem jak sie nazywala - byla bardzo fajna babka.
                                                    Wtedy miala krotkie wlosy, chyba czarne. Lubiala zakladac sweter z
                                                    "medalami".... Moze ja znasz.... Uczyla 8a matmy w 1993 (na wiosne to jest).
                                                    Mialem tez sex-y Plastyczke - aj, palce lizac. Tez zapomnialem.....
                                                  • Gość: Lemon Re: SP 37 IP: 167.206.189.* 14.10.04, 03:10
                                                    Baya,
                                                    bardzo mi przykro ze nas opuszczasz.
                                                    Jesli czujesz sie urazona, to wiedz ze chociaz jeden osobnik (alumnus SP37 ;-|
                                                    circa 1993) BEDZIE czul sie opuszczony. Uwazam ze nie powinnas nas opuszczac -
                                                    badz z nami....
                                                  • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 18:11
                                                    Pomyłka! Osoba , która mi o tym opowiadała pomyliła klasy, to wydarzyło się w
                                                    klasie , którą miała po Was pani A. A inne przedmioty? j. polski - p. Witasek,
                                                    Popiel, Pawlikowska, Błędowska czy Pilichiewicz? co z angielskim ? (choć te
                                                    panie chyba często się zmieniały), technika - p. Gierczak, Grudzień , czy p.
                                                    Błędowski, a muzyka - p. Zielińska? A co z klasami 1-3? E-mail sprawdź w swoim -
                                                    przypomniałam się:))
                                                  • Gość: Lemoniada Re: SP 37 IP: *.rit.reuters.com 16.10.04, 21:07
                                                    Ale numer,
                                                    wiem, ze polskiego uczyla nas p. Kowalczyk - ale to bylo chyba w 6 & 7
                                                    klasie. W 8 nie pamietam... Grudzien uczyla mnie od 1-3.... Bardzo fajna super
                                                    pani....
                                                    Technika - pamiec mi sie chyba zaciera, ale nazwisko Skoczylas mi sie peta po
                                                    glowie.... Moze Bledowski, ale nie wiem. Muzyka - tez nie pamietam..... Moze
                                                    znasz nazwiska pan muzyczek z tamtych lat.....
                                                    Co do poczty, nic nie przyszlo...... Jejku, mam zanik pamieci z
                                                    nazwiskami.... Dobrze sobie przypomniec kilka nazwisk....
                                                  • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 21:46
                                                    Była pani Skoczylas-chyba Monika,wyjechała do Warszawy-tam pracuje i mieszka
                                                    (czy pan Skoczylas)a fizyka?- p. Barbara Nawrot?, czy fizyka i chemia
                                                    p.Siadaczko? O muzyczki popytam, ale był też muzyk-taki starszy, łysy pan
                                                    nazywał się chyba Wolański, a pedagog szkolny -p. Czerwonka, czy p. Dyduch? A
                                                    pocztę sprawdzę, bo miałam wątpliwości z "e" czy "a" w środku. POZDRAWIAM:))
                                                  • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 13:23
                                                    Ta Kamila, o której pisałam to dziewczyna, a Emil , o którym trochę słyszałam
                                                    nosi nazwisko B_ka_ski. Ta pani od techniki, która wyjechała do Warszawy
                                                    nazywała się Monika Mikunda (jaka ta pamięć zawodna). W Radomiu piękna
                                                    słoneczna, złota jesień - bardzo ciepła). Przesyłam jesienne, pozdrowienia :))
                                                  • Gość: Słoneczko Re: SP 37 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:45
                                                    Moje kilkudniowe milczenie nie potwierdza Twoich podejrzeń ( ja po prostu
                                                    często wyjeżdżam, taką mam pracę -> FANTASTYCZNĄ!!!), matematyczka to
                                                    wspomniana już wcześniej Małgorzata Sawiczyńska, która już nie pracuje w SP 37
                                                    <=> 5. Niestety nie jestem również Twoją koleżanką ??? :)