Gość: kierowca
IP: *.udn.pl
29.07.04, 23:01
całe drugie południe niemal jak w stanie wojennym - przed chwilą jechałem
tamtędy i natknąłem się na sześć patroli. każdy z nich zatrzymywał i
kontrolował auta - a dwa właśnie interweniowały na przystanku obok parkingu.
co się stało, że tak licznie wyległa władza na ulice? złodzieje pojechali na
urlopy, czy prezydentowi ukradli samochód?