Gość: pacjentka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.01.05, 00:05
Po pierwszej operacji kręgosłupa otrzymałam rentę (schorzenie podstawowe).
Następnie, lekarz orzecznik (psychiatra) uzdrowił mnie, chociaż wyniki badań
potwierdzały pogorszenie stanu zdrowia.
Sprawa trwała dwa lata. W tym czasie przeszłam kolejną operację kręgosłupa.
Sprawę przegrałam w sądzie, ponieważ zdaniem biegłych byłam i jestem zdrowa.
Z decyzji sądu wynika jednoznacznie, że lekarze leczący mnie byli w błędzie i
bez potrzeby byłam operowana.
Ja wiem, że dzięki nim mogę chodzić, co przed operacją było niemożliwe.
Bardzo boli mnie to, że ciężko pracującym lekarzom zarzuca się brak
kompetencji a mnie nieuczciwość i kłamstwo.
Mam ogromny szacunek dla leczących mnie lekarzy, ale czy w takiej sytuacji
nie powinnam złożyć przeciwko nim pozwu do sądu.
Ciekawa jestem komu sąd da wiarę.