Dodaj do ulubionych

Prawa lazdy za łapówy

IP: *.udn.pl 30.03.05, 17:12
Prawa jazdy zdobyte za łapówki będą odbierane


Magda Ciepielak, Wojciech Andrusiewicz 29-03-2005 , ostatnia aktualizacja
30-03-2005 12:43

Kierowcy, którzy zdali egzamin za łapówki, będą mieli odbierane prawa jazdy.
Rzecz dotyczy co najmniej 100 osób zamieszanych w aferę w Wojewódzkim Ośrodku
Ruchu Drogowego w Radomiu

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie poleciła podległym jednostkom, w tym
radomskiej, występowanie o unieważnienie decyzji o wydaniu dokumentu -
Uznaliśmy, że kto zdobył prawo jazdy za łapówkę, nie posiadł umiejętności
niezbędnych do kierowania samochodem - mówi Cezary Maj, rzecznik Prokuratury
Apelacyjnej w Lublinie.

Dziesięć lat pod lupę

Zgodnie z instrukcją prokuratury będą składały w starostwach (organy
odpowiedzialne za wydawanie praw jazdy) wnioski o odebranie praw jazdy. Jak
mówi Maj, może to dotyczyć setek kierowców z województw lubelskiego i
mazowieckiego. Zagrożeni są ci, którzy zdali egzamin za łapówkę w ciągu
ostatnich dziesięciu lat. Osoby, którym prawo jazdy zostanie odebrane, będą
musiały jeszcze raz odbyć kurs i zdać egzamin.

Polecenie "apelacji" dotarło w tych dniach do Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Jak już pisaliśmy, prowadzi ona od 2003 r. jedno z największych w kraju
śledztw dotyczących korupcji w radomskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.
Radomska prokuratura już wystąpiła o unieważnienie decyzji o wydaniu praw
jazdy kilku osobom. - To kierowcy, którzy w ogóle nie przystępowali do
egzaminów. Oddawali natomiast swoje dowody osobiste tzw. podstawkowiczom,
którzy za odpowiednią kwotę zdawali egzaminy za nich - powiedział nam Andrzej
Szeliga, naczelnik wydziału śledczego prokuratury okręgowej.

Przypomnijmy: na początku śledztwa oprócz egzaminatorów i instruktorów jazdy
zatrzymano też dwóch młodych mężczyzn, którzy przyznali się, że zdawali
egzaminy za innych. Bali się, że w Radomiu zostaną rozpoznani, więc jeździli
do Zamościa, Warszawy, Białegostoku. Za egzamin inkasowali od tysiąca do dwóch
tysięcy złotych. Prokuratura wytypowała na razie pięciu kierowców, którzy
dostali prawo jazdy, mimo że w ogóle nie byli na egzaminie. Mają od 21 do 50
lat. Przedstawiono im zarzut wyłudzenia poświadczenia nieprawdy i zatrzymano
prawa jazdy, mają także zakaz prowadzenia aut do czasu ogłoszenia wyroku.

Śledztwo trwa

Według prokuratury proceder trwał od 2001 r., a więc kierowcy mogli się
posługiwać kupionym prawem jazdy nawet dwa-trzy lata. Jeden z kierowców zdobył
w ten sposób uprawnienia do kierowania ciężarówką.

Prokurator Szeliga zapowiada, że będą kolejne wystąpienia do starostw o
unieważnienie decyzji. Mają dotyczyć wszystkich tych, którzy zdali egzaminy za
łapówki. Ile takich osób jest, na razie trudno powiedzieć, bo czynności
jeszcze trwają. Według naczelnika wydziału śledczego na pewno co najmniej setka.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka