Gość: dyzio mazyciel
IP: *.ats.pl / *.ats.pl
30.11.05, 07:40
CO NAM GOTUJE PARTIA BRACI KACZYŃSKICH CZY GŁOSUJĄĆ NA PIS TAKIEJ POLSKI
CHCIELIŚCIE ??????????
Rzeczpospolita 30-11-2005
Wejście Samoobrony do rządu PiS jest bardzo prawdopodobne - oceniają
obserwatorzy sceny politycznej, na których powołuje się "Rzeczpospolita".
Andrzej Lepper co rusz przypomina, że chciałby współrządzić i jest do tego
gotowy. Niektórzy politycy Samoobrony, jak na przykład Ryszard Czarnecki,
uważają, że sprawa jest przesądzona, a pytanie brzmi jednie, kiedy współpraca
obu partii zostanie sformalizowana.
Po ostatnim posiedzeniu Sejmu widać wyraźnie, że utrzymywanie roszczeniowej
partii Leppera poza rządem oznacza eskalowanie populistycznych żądań. Gdy
Liga Polskich Rodzin wystąpiła w Sejmie ze swoim becikowym, Samoobrona,
popierając ten postulat, zażądała natychmiastowego przejścia do drugiego
czytania ustawy, choć nie było to intencją rządu. Andrzej Lepper natychmiast
też przypomniał swój postulat wypłacania zasiłków wszystkim bezrobotnym.
Zdaniem profesora politologii Akademii Świętokrzyskiej Kazimierza Kika
koalicja PiS i Samoobrony jest nieuchronna. - Drogi PO i PiS najwyraźniej
rozeszły się ostatecznie - ocenia Kik. - Koalicja z Samoobroną będzie jedynym
możliwym rozwiązaniem, gdy dojdzie do kryzysu rządowego, spowodowanego
fiaskiem polityki europejskiej oraz niemożnością realizacji programu
wyborczego.
A zdaniem Kika do kryzysu dojdzie na pewno. - Rząd już wycofuje się z
najpoważniejszych przedwyborczych obietnic: trzech milionów mieszkań, obniżki
podatków dochodowych dla osób fizycznych, podwojenia liczby policjantów na
ulicach - mówi Kik. - Zaraz okaże się, że nie będzie pieniędzy na pozyskanie
funduszy unijnych, a nie widać, by PiS miał pomysł na rozruszanie gospodarki.
A gdy dojdzie do kryzysu, Samoobrona zażąda współuczestnictwa we władzy.
- Jednak przyjęcie Samoobrony do koalicji popchnie rząd w kierunku takiego
populizmu, że oba ugrupowania per saldo na tym stracą - kreśli pesymistyczny
scenariusz politolog.
Odmiennego zdania jest profesor politologii Uniwersytetu Warszawskiego
Wawrzyniec Konarski.
Jego zdaniem dopuszczenie Samoobrony do współrządzenia byłoby korzystne dla
PiS, choć może stać się początkiem końca partii Andrzeja Leppera.
Konarski uważa, że w świetle planów PiS budowa wielkiej partii
centroprawicowej byłaby to taktyka korzystna, bo pozwoliłaby przejąć
elektorat Samoobrony. - Z tego wnoszę, choć są to wyłącznie spekulacje -
zastrzega się Konarski - że do koalicji PiS-Samoobrona dojdzie prędzej czy
później, bo Samoobrona bardzo chce zakosztować władzy, a liderom PiS może to
być na rękę. (PAP)