Gość: re
IP: *.ats.pl / *.ats.pl
02.08.06, 09:03
Karol Sońta, prezes stowarzyszenia Nasze Osiedle, które niedawno doprowadziło
do zmiany zarządu SM Ustronie, pracuje nie tylko społecznie. Po tym, jak do
zarządu wybrani zostali członkowie stowarzyszenia, Karol Sońta zarobił w
spółdzielni dziewięćset złotych za pięć dni pracy w roli prawnika. Ani Sońta,
ani członkowie zarządu i koledzy Sońty, którzy pracę mu zlecili, nie widzą
nic złego w zarobkowej pracy społecznika.
Karol Sońta ma dwadzieścia sześć lat, jest absolwentem wydziału prawa i
administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Staż zawodowy prawie żaden. Od
dwóch lat działał w stowarzyszeniu Nasze Osiedle, które zwalczało prezes
Magdalenę Radomską pod hasłem walki z niegospodarnością i układami w
spółdzielni. 17 lipca zarząd Radomskiej został odwołany, a w skład nowego
weszli członkowie stowarzyszenia. 25 lipca dwoje członków nowego zarządu
podpisało uchwałę o zatrudnieniu Karola Sońty na umowę zlecenie. Za pięć dni
doradzania spółdzielni młody prawnik otrzymał 900 zł brutto. Czy w ten sposób
społecznik odebrał sobie wynagrodzenie za społeczną działalność? Do kamery
wypowiadać się nie chcieli, podobnie jak poprzednia prezes Ustronia Magdalena
Radomska. Wyjaśnień musieliśmy więc wysłuchać przez telefon. Działalność
społeczna to jedno, a praca dla spółdzielni to co innego - powiedział członek
zarządu Krzysztof Bińkowski. Co Sońta robił dla spółdzielni przez te pięć
dni? „Prowadził wszystkie czynności, które wymagały działań prawnika” -
wyjaśnił nam Bińkowski.
W pracy zarobkowej dla zarządu, któremu pomógł wywalczyć władzę, nie widzi
też nic złego sam Karol Sońta. Według jego wyjaśnień, spółdzielnia była w
potrzebie, bo jednej radczyni prawnej skończyło się zlecenie i go nie
przedłużyła, druga radczyni poszła na urlop. Zarząd nie mógł zostać bez
opieki prawnej, więc zatrudniliśmy Karola Sońtę, który zna prawo spółdzielcze
i był pod ręka - powiedział nam Krzysztof Bińkowski. Dla porównania: radca
prawny w spółdzielni Łucznik, jak poinformował nas prezes Kazimierz Woźniak,
za miesiąc pracy na umowę zlecenie dostaje 1500 zł brutto.
NO I DRODZY PAŃSTWO TU MUSI POJAWIĆ SIĘ KOLEJNE PYTANIE
CZY TO JEST MORALNE????