Gość: wsi
IP: 82.139.48.*
06.10.06, 16:37
Wielki wstyd na inaugurację
Policja zatrzymuje panią magister pracującą na Akademii Świętokrzyskiej.
Krzysztof Skorek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach: - Kobiecie
zarzuciliśmy przyjęcie łapówki, występujemy z wnioskiem o jej
aresztowanie.KIELCE. Żona znanego kieleckiego naukowca zatrzymana w związku z
aferą łapówkową w Akademii Świętokrzyskiej.
500 złotych - taką łapówkę miała przyjąć od studentów pani magister, która -
choć nie zatrudniona na etacie - miała zajęcia w Akademii Świętokrzyskiej.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że to żona pracującego w tej uczelni znanego
kieleckiego naukowca.
49-letnią panią magister policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy
Wojewódzkiej Policji w Kielcach zatrzymali w środowy wieczór w centrum Kielc,
w pobliżu jednej z prywatnych kieleckich uczelni.
Jak ustaliliśmy, kobieta ma zajęcia w dwóch niepaństwowych uczelniach
wyższych, zajęcia prowadzi także - na podstawie umowy o dzieło - w Akademii
Świętokrzyskiej. Jej mąż to znany kielecki naukowiec z tytułem doktora,
zatrudniony w Wydziale Pedagogicznym i Artystycznym Akademii Świętokrzyskiej.
ZA POZYTYWNE OCENY
- Kobiecie zarzuciliśmy, że w roku akademickim 2004/2005 przyjęła od
studentów 500 złotych łapówki w zamian za pozytywne oceny z przedmiotu, który
wykładała - mówi komisarz Krzysztof Skorek z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Pieniądze mieli jej wręczać studenci
Akademii.
Noc ze środy na czwartek pani magister spędziła na policyjnym „dołku”. Kiedy
się dowiedziała, że nie wróci do domu, prosiła policjantów ponoć o to, żeby
pozwolili jej skontaktować się z mężem.
- To bardzo zadbana kobieta, chciała, żeby małżonek przywiózł jej różne
damskie fatałaszki, kosmetyki, lokówkę do włosów - opowiadają
funkcjonariusze.
- Wystąpiliśmy z wnioskiem o aresztowanie 49-latki. Za przestępstwo, o które
jest podejrzana, grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia - mówi
komisarz Skorek. Wczoraj, czyli w dniu, gdy w Akademii Świętokrzyskiej
odbywała się uroczysta inauguracja roku akademickiego, 49-letnia pani
magister pojechała na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
- Zarzucamy jej, że w kwietniu 2005 roku przyjęła 500 złotych łapówki od
starosty pierwszego roku Wydziału Pedagogicznego i Nauk o Zdrowiu Akademii
Świętokrzyskiej w zamian za pozytywne oceny z zaliczenia przedmiotu - mówi
prokurator Bogusława Marcinkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w
Krakowie. - W policji nie przyznała się do tego, złożyła wyjaśnienia.
SZÓSTA OSOBA
Afera łapówkarska w Akademii Świętokrzyskiej rozpoczęła się w lipcu tego
roku. Wówczas zostały zatrzymane, a potem aresztowane dwie panie doktor z
Wydziału Pedagogicznego i Artystycznego podejrzane o przyjmowanie łapówek:
jedna miała wziął dwa razy po 100 euro i raz 700 złotych, druga - dwa
komplety biżuterii. Kilkanaście dni później zarzuty usłyszały dwie studentki
(w tym kierowniczka sekretariatu jednej z prokuratur w Świętokrzyskiem)
podejrzane o wręczanie korzyści majątkowych.
Niedawno przed prokuratorem stanął profesor zwyczajny doktor habilitowany -
zarzucono mu przyjęcie 2000 złotych, wyszedł po wpłaceniu 20 tysięcy złotych
poręczenia majątkowego. Pani magister jest więc szóstą osobą, zatrzymaną w
związku z tą sprawą.
6 osób
Zatrzymana 49-letnia kobieta to szósta osoba zamieszana - według policji - w
aferę łapówkarską w Akademii Świętokrzyskiej