Dodaj do ulubionych

komuniści na ulicach

02.04.07, 10:29
niektóre nazwy ulic w Radomiu mają komunistycznych patronów:

1. Armii Ludowej
2. Mieczysława Deperasińskiego
3. Władysława Domagalskiego
4. Janka Krasickiego
5. Adama Rapackiego
6. Władysława Skowrońskiego
7. generała Waltera
8. Adolfa Warskiego
9. Alfreda Wnukowskiego
10. Franciszka Zubrzyckiego

Warto przypomnieć kim byli ci patroni.

ad.1.ARMIA LUDOWA (AL).
Gwardia Ludowa PPR została utworzona w 1942 roku jako zbrojne ramię
komunistycznej konspiracji PPR, ściśle podporządkowanej ośrodkom dowódczym w
ZSRS. W 1944 roku GL faktycznie została przemianowana na Armię Ludową – była
jej trzonem i podstawową częścią składową. Mimo propagandowych haseł,
ukierunkowanych na wykreowanie AL jako siły zbrojnej polskiego podziemia, do
końca pozostała formacją realizującą priorytety sowieckiej racji stanu i
narzędziem polityki Stalina wobec Polski. GL ani AL nigdy nie były częścią
sił zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego.
Podziały ziem polskich, dokonane w 1939 roku przez Niemcy i ZSSR, były
pogwałceniem prawa międzynarodowego. Nie zmieniły w sensie prawnym ani
przynależności terytorium państwa polskiego, ani też nie likwidowały nad nim
suwerenności Rzeczypospolitej. Jej reprezentantem, źródłem konstytucyjnej
władzy państwowej był w sposób nieprzerwany urząd Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej. Władza Prezydenta i innych organów przez niego powoływanych, oparta
o obowiązującą ustawę zasadniczą, nosiła wszelkie znamiona legalizmu
państwowego, nie była pochodną żadnej innej władzy, posiadała zdolność prawną
do utrzymywania stosunków z innymi państwami, zawierania umów i porozumień
międzynarodowych. W warunkach okupacji krajowe struktury konspiracji –
konsekwentnie budowane od pierwszych tygodni okupacji niemieckiej i
sowieckiej – przybrały formę Polskiego Państwa Podziemnego, którego komórki
cywilne i wojskowe zorganizowane zostały we wszystkich regionach
Rzeczypospolitej tak, aby były gotowe do objęcia władzy administracyjnej po
likwidacji okupacji. Mimo specyfiki funkcjonowania w konspiracji ich
działalność była wprost przedłużeniem konstytucyjnych organów
Rzeczypospolitej, które w zgodzie z przepisami prawa określały ich
kompetencje i strukturę organizacyjną.
Władze ZSRS w okresie 1939-1941 negowały istnienie Państwa Polskiego. W
okresie 1941-1943 konsekwentnie podejmowały działania o charakterze
dywersyjnym, naruszającym suwerenność polskich władz nad terytorium RP. W
1943 roku powróciły do otwartej wrogości wobec Prezydenta, Rządu RP i
Polskiego Państwa Podziemnego. W momencie ponownego wkraczania Armii
Czerwonej na terytorium Rzeczypospolitej w 1944 roku były zdecydowane nie
pozwolić na odbudowę niepodległego państwa polskiego. Fakty te decydowały o
zakresie zadań stawianych przed działającymi na terenie Polski oddziałami
dywersyjnymi i organizacjami politycznymi, tworzonymi na mocy decyzji
politycznych władz sowieckich. Należały do nich Polska Partia Robotnicza oraz
budowane przez nią na bazie komunistycznej konspiracji Gwardia Ludowa i Armia
Ludowa.
PPR była stworzona, nadzorowana i kierowana przez kierownictwo ZSRR i
sowieckiej partii komunistycznej, w ramach których najważniejsze decyzje
podejmował samodzielnie Józef Stalin. PPR oraz GL-AL przez cały okres
istnienia miały zadanie realizacji w Polsce priorytetów sowieckiej racji
stanu – temu była podporządkowana zarówno bieżąca taktyka i działalność, jak
i instrumentalny dobór haseł propagandowych. Budowane przez PPR Gwardia
Ludowa PPR, a później Armia Ludowa w pełni podlegały ośrodkom dowódczym w
ZSRS, podejmując działania zbrojne wynikające z aktualnej oceny sytuacji
militarno-politycznej przez władze sowieckie. Kierownictwo państwa
sowieckiego wydawało rozkazy, podejmowało decyzje strukturalne, organizacyjne
i personalne (łącznie z obsadzaniem najważniejszych stanowisk dowódczych w
tych formacjach) i zapewniało zaopatrzenie jednostek GL-AL w broń i środki
finansowe na działalność, a także ochronę propagandową na arenie
międzynarodowej. Wyrażany w propagandzie i dokumentach programowych stosunek
PPR oraz GL-AL do legalnych organów państwa polskiego, reprezentowanych przez
urząd Prezydenta Rzeczypospolitej i Rząd RP (na Uchodźstwie) oraz Polskie
Państwo Podziemne, zawsze był funkcją aktualnej linii politycznej dyplomacji
sowieckiej w stosunku do Polski.
Z powyższych względów pełne podporządkowanie tych struktur władzom sowieckim
powinno skutkować traktowaniem formacji zbrojnych GL-AL jako części sił
zbrojnych ZSRS, działających – podobnie jak inne sowieckie grupy dywersyjne –
na zapleczu frontu niemieckiego. Pod żadnym względem nie jest uzasadnione
traktowanie komunistycznej GL ani AL jako formacji polskich sił zbrojnych –
niezależnie od składu narodowościowego tych formacji. Stwierdzenie to jest
tym bardziej istotne, że przez cały okres istnienia GL-AL były one narzędziem
politycznego, a z czasem i militarnego zwalczania dążeń do odbudowy
niepodległego państwa polskiego.

ad.2. DEPERASIŃSKI MIECZYSŁAW (1904-43), pseud. „Mietek”, działacz
komunistyczny.
Urodził się w Radomiu w rodzinie robotniczej, naukę pobierał w gimnazjum
matematyczno-przyrodniczym, gdzie należał do młodzieżówki komunistycznej,
przekształconej w 1924 roku komórkę Związku Młodzieży Komunistycznej. W roku
1926 został członkiem Komitetu Dzielnicowego Komunistycznej Partii Polski w
Radomiu. W altach 1928-29 pełnił funkcję podokręgowca, organizował KPP na
terenie Miechowa, Stąporkowa, Ostrowca i Skarżyska. W 1930 roku, poszukiwany
przez policję wyjechał do Warszawy z zamiarem udania się do Związku
Sowieckiego na szkolenie. Został jednak aresztowany w 1931 roku i osadzony w
więzieniu, w procesie przed sądem w Radomiu skazany został na cztery lata
więzienia, za działalność komunistyczną, karę odbywał w więzieniu we
Wronkach. Po zwolnieniu w czerwcu 1935 roku, uzyskał zatrudnienie w radomskim
magistracie, kierowanym podówczas przez PPS. Po wybuchu wojny związany był z
działającą na terenie Radomia socjalistyczną Organizacją Wojskową. Działał w
komórce zajmującej się legalizacją dokumentów. Aresztowany został dnia 29
października 1942 roku i osadzony w gmachu Gestapo w Radomiu przy ulicy
Kościuszki 6.
Zginął 21 lutego 1943 roku, prawdopodobnie na Majdanku, razem ze starszym
bratem Zygmuntem.

ad.3. DOMAGALSKI WŁADYSŁAW (1893-1967), działacz komunistyczny.
Urodzony w Radomiu, w rodzinie robotniczej zamieszkałej w dzielnicy Glinice.
Od wczesnych lat życia pracował zarobkowo, najpierw w radomskiej Fabryce
Mebli Giętych, a po jej spaleniu w fabryce „Renoma”.
Po wybuchu I wojny światowej wcielony do carskiej armii, dostał się do
niewoli niemieckiej, z której zbiegł powracając do Radomia. Po podjęciu pracy
zarobkowej związał się ze związkami zawodowymi w wytwórni „Renoma”. W 1918
roku włączył się nurt działań politycznych niepodległej Polski. Wszedł w
skład Rady Delegatów Robotniczych, na czele której stanął Władysław
Kudlikowski z PPS. Rada zajmowała stanowisko roszczeniowe wobec legalnie
działających władz miejskich, doprowadzając do ulicznych manifestacji w lutym
1919 roku. W 1923 roku został członkiem Komitetu Dzielnicowego Komunistycznej
Partii Robotniczej Polski, wiążąc się na stałe z komunistami. Za działalność
komunistyczną został aresztowany (1925) i skazany na 7 lat więzienia. Po jego
opuszczeniu działał w Komunistycznej Partii Polski (KPP), co znów
doprowadziło go do więzienia, opuścił je wraz z wybuchem wojny i udał się do
Związku Sowieckiego, gdzie spędził wojnę podejmując działania na jego rzecz.
Do Radomia powrócił w 1946 roku, jako komunistyczny aktywista z
doświadczeniem w sowietach. Pełnił funkcje we władzach PPR, a następnie PZPR
na terenie Radomia.
Zmarł w Radomiu.

ad.4. KRASICKI JAN (1919-43), pseud. Kazik, działacz komunistyc
Obserwuj wątek
    • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 10:33
      ad.4. KRASICKI JAN (1919-43), pseud. Kazik, działacz komunistyczny.
      W latach 1937-38 w Organizacji Młodzieży Socjalistycznej „Życie”, od 1939 w
      Związku Sowieckim, członek tzw. Drugiej Grupy Inicjatywnej PPR, w maju 1942
      przerzucony do kraju, czł. PPR i GL. Wykonawca partyjnego wyroku śmierci na
      Bolesławie Mołojcu, dowódcy GL. Od marca 1943 kierował ZWM, aresztowany przez
      gestapo, zginął podczas ucieczki 2 września. Pośmiertnie mianowany „kapitanem
      GL”, a w 1945 roku podpułkownikiem LWP.

      ad.5. RAPACKI ADAM (1909-70), działacz polityczny, ekonomista.
      Stalinowski działacz komunistyczny, aktywista i funkcjonariusz partyjny i
      państwowy PRL, m.in. minister szkolnictwa wyższego w okresie stalinizmu i spraw
      zagranicznych w czasach Gomułki, ekonomista.
      Urodził się w 1909 roku. W okresie międzywojennym pracownik Spółdzielczego
      Instytutu Naukowego i działacz Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego.
      Wojnę spędził w niewoli niemieckiej. Powrócił do kraju w 1945 roku. Dopiero
      wówczas zaangażował się w działalność prokomunistycznej PPS Osóbki-Morawskiego,
      w której już w 1946 roku został funkcyjnym aktywistą – członkiem Rady Naczelnej
      i sekretarzem Centralnego Komitetu Wykonawczego. Jako publicysta uczestniczył w
      kampaniach propagandowych komunistów, wymierzonych w działalność Stanisława
      Mikołajczyka i obozu niepodległościowego w Polsce. Po sfałszowanych wyborach
      1947 roku jemu także przypadł mandat poselski, odnawiany przy okazji kolejnych
      ceremoniałów wyborczych PRL przez kolejne 22 lata.
      W 1947 roku został ministrem żeglugi. W okresie dojrzałego stalinizmu był
      działaczem centralnych struktur PZPR od jej powstania w grudniu 1948 roku: od
      1948 był członkiem KC PZPR, a w latach 1948–1954 członkiem Biura Politycznego
      KC PZPR. Za Bieruta kontynuował karierę rządową. W latach 1950-1956 był
      ministrem szkolnictwa wyższego.
      Od czerwca 1956 roku przez kolejnych 12 lat był ministrem spraw zagranicznych
      PRL. W latach 1956–1969 ponownie był członkiem Biura Politycznego KC PZPR. Po
      fali komunistycznych czystek antysemickich w 1968 roku ustąpił ze stanowisk w
      partii i w państwie (zgłosił rezygnację) – w 1969 roku. Wkrótce potem zmarł
      (1970).
      W PRL był wykreowany na jednego z ważnych twórców polityki międzynarodowej. W
      1957 roku wystąpił z planem utworzenia strefy bezatomowej w Europie Środkowej,
      co zostało propagandowo nagłośnione jako jeden z elementów
      tworzenia „pokojowej” polityki obozu sowieckiego w Europie. W rzeczywistości
      zmierzało do osłabienia sytuacji strategicznej NATO w stosunku do bloku
      sowieckiego.

      ad.6. SKOWROŃSKI WŁADYSŁAW (1877-1943),działacz komunistyczny, PPR-owiec.
      Rozstrzelany na Firleju.

      ad.7. ŚWIERCZEWSKI KAROL (1897-1947), pseud. Walter, działacz komunistyczny,
      generał.
      Sowiecki generał, uczestnik rewolucji bolszewickiej i wojny z Polską w 1920 r.,
      skierowany przez ZSRS do dowodzenia jednostkami międzynarodowymi podczas wojny
      domowej w Hiszpanii oraz z polskimi formacjami wojskowymi tworzonymi u boku
      Armii Czerwonej.
      Urodził się w Warszawie w 1897 roku. Pracował w fabryce Gerlacha i w fabrykach
      moskiewskich. W listopadzie 1917 roku zgłosił się do bolszewickich formacji
      wojskowych, brał udział w pacyfikacjach ruchów powstańczych na Ukrainie. W 1920
      roku jako dowódca batalionu 510 pp Armii Czerwonej brał udział w walkach
      przeciw Polsce na froncie zachodnim. W czerwcu-lipcu 1920 roku w czasie
      ofensywy wojsk bolszewickich na Warszawę ranny w walkach z Wojskiem Polskim (w
      głowę i w ramię). Później był dowódcą pułku, wykładowcą i komisarzem
      politycznym w Szkole Czerwonych Komunardów.
      Jako oficer Moskiewskiego Okręgu Wojskowego był m.in. radnym Moskiewskiej Rady
      Delegatów Robotniczych, Chłopskich i Żołnierskich. Ukończył Akademię Wojskową
      im. Frunzego. W ramach kariery wojskowej w Armii Czerwonej pełnił różne funkcje
      sztabowe.
      W grudniu 1936 roku pod ps. „Walter” został skierowany przez Stalina do
      Hiszpanii, gdzie najpierw był dowódcą francusko-belgijskiej XIV Brygady
      Międzynarodowej, potem dowódcą dywizji, m.in. na froncie madryckim. Realizował
      tam działania zlecone i nadzorowane bezpośrednio przez sowiecki wywiad
      zagraniczny. W maju 1938 roku został odwołany do ZSRS – był w dyspozycji
      Ludowego Komisariatu Obrony, a w 1939 roku został wykładowcą w Akademii im.
      Frunzego.
      Skierowany na front niemiecki w czerwcu 1941 roku jako dowódca 248 Dywizji
      Piechoty, nie zdołał zapobiec jej okrążeniu pod Wiaźmą. Wycofany z frontu do
      prowadzenia szkolnictwa wojskowego na Syberii, w 1943 roku został przez Stalina
      wyznaczony do pełnienia roli „polskiego generała” w armii Berlinga. Zastępca
      dowódcy Korpusu, później Armii Polskiej w ZSRS. Od sierpnia 1944 dowódca 2
      Armii WP (do sierpnia 1945 r.). Został członkiem utworzonego pod bokiem Stalina
      Centralnego Biura Komunistów Polskich. W 1944 roku mianowano go także „posłem”
      do stworzonej przez komunistów fasadowej Krajowej Rady Narodowej.
      Zarówno w Hiszpanii, jak i na frontach w ZSRS, w Polsce i w Niemczech
      Świerczewski nie odniósł sukcesów na polu walki. Szczególnie tragiczna w
      skutkach była operacja łużycka 2 Armii WP, gdzie jego błędy w dowodzeniu
      doprowadziły do tragicznych porażek i olbrzymich strat wśród żołnierzy.
      Trudności w dowodzeniu w tym okresie były spowodowane m.in. nieustannym
      spożywaniem alkoholu i konfliktami z podwładnymi, którzy byli zmuszeni odmawiać
      wykonania niektórych niedorzecznych rozkazów. Szczególnie ostro jego decyzje
      podejmowane pod wpływem alkoholu kwestionował gen. Aleksander Waszkiewicz.
      W latach 1946-1947 był wiceministrem zdominowanego przez komunistów resortu
      obrony narodowej.
      Do końca był w pełni dyspozycyjny wobec Stalina i jego przedstawicieli. Mimo
      polecenia założenia polskiego munduru nigdy nie przestał być oficerem
      sowieckim. W marcu 1947 r. zginął pod Baligrodem w Bieszczadach.
      Po śmierci stał się ikoną komunistycznej propagandy. Jako „generał Walter”
      został wykreowany na bohatera wielu legend i mitów.

      ad.8. WARSZAWSKI ADOLF JERZY (1868-1937), pseud. A. Warski, działacz
      socjalistyczny i komunistyczny.
      Od 1888 czł. II Proletariatu; współzałożyciel (1889) Związku Robotników Pol.;
      od 1893 w SDKPiL (od 1902 czł. ZG); 1902-13 współred. „Czerwonego Sztandaru”,
      1902-04 i 1908-10 „Przeglądu Socjaldemokratycznego”, a 1893-96 „Sprawy
      Robotniczej”; uczestnik rewolucji 1905-07; od 1906 czł. KC Socjaldemokr. Partii
      Robotn. Rosji; kilkakrotnie więziony przez władze ros., trzykrotnie uciekał z
      zesłania; współzałożyciel (1918) KPP, jeden z jej czołowych działaczy i
      teoretyków (od 1918 czł. Centr. Redakcji, od 1919 czł. KC, od 1923 Biura Polit.
      KC), jeden z przywódców tzw. większości w KPP; 1926-29 poseł na sejm (wydany
      przez sejm sądowi); od 1929 w ZSRR, pracował w Inst. Marksa-Engelsa-Lenina przy
      KC WKP(b); stracony w okresie wielkiej czystki.

      ad.9. WNUKOWSKI ALFRED (1920-46), podpułkownik, obywatel sowiecki, dowódca
      Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zastrzelony 18 VII przez zbrojny oddział
      podziemia niepodległościowego dowodzony przez podporucznika Tadeusza
      Zielińskiego „Igłę”.
      Alfred Wnukowski, s. Mariana.
      Dowódca Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego w województwie rzeszowskim w stopniu
      podpułkownika. W dniu 18 VII 1946 roku, przejeżdżając wraz z 15 osobową ochroną
      przez Ziemię Radomską w drodze na odprawę do Warszawy, natknął się na trasie
      Iłża – Skaryszew, w okolicach Modrzejowic, na zasadzkę zorganizowaną przez
      zbrojny oddział podziemia niepodległościowego dowodzony przez podporucznika
      Tadeusza Zielińskiego „Igłę”.
      „W wyniku walki zabici zostali Wnukowski, jego żona Irena Sztejmach, adiutant
      oraz 6 żołnierzy KBW. Grupa ta wiozła ważne dane operacyjne z woj.
      Rzeszowskiego, dyslokację NSZ i WiN oraz jakieś
      • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 10:35
        ad.9. WNUKOWSKI ALFRED (1920-46), podpułkownik, obywatel sowiecki, dowódca
        Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zastrzelony 18 VII przez zbrojny oddział
        podziemia niepodległościowego dowodzony przez podporucznika Tadeusza
        Zielińskiego „Igłę”.
        Alfred Wnukowski, s. Mariana.
        Dowódca Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego w województwie rzeszowskim w stopniu
        podpułkownika. W dniu 18 VII 1946 roku, przejeżdżając wraz z 15 osobową ochroną
        przez Ziemię Radomską w drodze na odprawę do Warszawy, natknął się na trasie
        Iłża – Skaryszew, w okolicach Modrzejowic, na zasadzkę zorganizowaną przez
        zbrojny oddział podziemia niepodległościowego dowodzony przez podporucznika
        Tadeusza Zielińskiego „Igłę”.
        „W wyniku walki zabici zostali Wnukowski, jego żona Irena Sztejmach, adiutant
        oraz 6 żołnierzy KBW. Grupa ta wiozła ważne dane operacyjne z woj.
        Rzeszowskiego, dyslokację NSZ i WiN oraz jakieś kompromitujące dokumenty
        dygnitarzy cywilnych i archiwum NSZ. Prócz tego Wnukowski jechał ze swoją
        kochanką i wiózł większą ilość złota zdobytego na operacjach do rodziców
        kochanki do Warszawy. Na miejsce wypadku każde województwo wysłało silne grupy
        operacyjne. Wszystkimi grupami dowodził osobiście gen. Kiniewicz. Wielkie
        zdenerwowanie wywołał ten wypadek wśród of. Ruskich, którzy mówili, iż za kilka
        dni ma wybuchnąć powstanie w Polsce”.
        W 1950 roku ustanowiony został „Poczet Chwały KBW” przez dowództwo KBW.
        Rozkazem dowódcy KBW z dnia 17 maja 1950 roku zaliczono też do niego
        Wnukowskiego, za szczególne wyróżnienie się osobistym męstwem i śmierć w walce
        z reakcyjnym podziemiem.

        ad.10. ZUBRZYCKI FRANCISZEK (1915-42), pseud. Mały Franek, działacz
        komunistyczny. ZN 1.
        Uchwała Miejskiej Rady Narodowej z dnia 9 stycznia 1976 roku nr IX/25/76.
        Stalinowski działacz komunistyczny, członek Polskiej Partii Robotniczej i
        Gwardii Ludowej, wykreowany przez propagandę PRL na pierwszego „dowódcę
        oddziału” Gwardii Ludowej.

        Urodził się w 1915 roku. Przed wojną, w czasie studiów na Politechnice
        Warszawskiej był prokomunistycznym działaczem Organizacji Młodzieży
        Socjalistycznej „Życie”. W polskim więzieniu w latach 1938–1939.
        W czasie okupacji niemieckiej podtrzymywał kontakty ze stalinowskimi grupami
        komunistycznymi. Od 1941 roku był członkiem prosowieckiego Związku Walki
        Wyzwoleńczej. Na początku 1942 roku stał się formalnie członkiem PPR. W maju
        1942 roku został wyznaczony – pod pseudonimem „Mały Franek” – na dowódcę grupy
        młodych komunistów, którzy mieli dokonać jakichkolwiek akcji, które przez
        komunistyczną propagandę miały zostać nagłośnione jako pierwsza akcja bojowa
        Gwardii Ludowej. W rzeczywistości oddział nie wykonał żadnych akcji przeciw
        Niemcom.
        Mimo że w ciągu kilku dni przebywania w lasach piotrkowskich nie wykonano
        żadnych działań i powrócono do Warszawy, okrzyknięto to w
        propagandzie „wyjściem w pole” pierwszego „oddziału partyzanckiego” GL. Dla
        wzmocnienia efektu propagandowego ogłoszono, że był to oddział partyzancki „im.
        Stefana Czarnieckiego”.
        W czerwcu 1942 roku akcję ponowiono – tym razem pod osobistym dowództwem
        wyznaczonego na dowódcę GL Bolesława Mołojca – byłego żołnierza Brygad
        Międzynarodowych w Hiszpanii. 9 czerwca 1942 roku dokonano napadu na polską
        leśniczówkę w Mieszczanach i na leśniczego Jeremiego Kozłowskiego (żołnierza
        AK), któremu zabrano dubeltówkę i 5 tys. złotych. Po dwóch dniach „oddział”
        Zubrzyckiego uległ rozproszeniu po napotkaniu grupy niemieckich żandarmów.
        Faktycznie przestał istnieć.
        Zubrzyckiego ogłoszono dowódcą w znacznym stopniu istniejącego tylko
        formalnie „okręgu częstochowsko-piotrkowskiego GL”. Wkrótce potem, 6 sierpnia
        1942 roku został aresztowany przez Niemców na dworcu kolejowym w Tomaszowie
        Mazowieckim i zginął podczas próby ucieczki.
        W PRL wykreowano go na legendarnego dowódcę bohaterskich walk o wolność.
        Przemilczano, że w sensie ideowym i partyjnym był zdyscyplinowanymi
        funkcjonariuszem stalinowskiej konspiracji.
    • redoxygene Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 10:44
      Jeśli już dojdzie do zmian, to proponuję aby Władysława Domagalskiego zmienić
      na niegdysiejszą Dolną, a jeśli chodzi o Waltera, to jego ulicy już przecież
      nie ma.

      • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 11:42
        plac gen. Waltera jest - przed biurowcem zakładów metalowych - dzisiejszej
        Fabryki Broni - jest tam siedziba Uniwersytetu Warszawskiego.
        A Janka Krasickiego nazywała się dawniej Wronia.
    • redoxygene Konkretnie 02.04.07, 11:06
      Luźne przemyślenia:

      > 1. Armii Ludowej

      Przedłużyć jako Armii Krajowej

      > 2. Mieczysława Deperasińskiego

      Wolfganga Amadeusza Mozarta

      > 3. Władysława Domagalskiego

      Dolna

      > 4. Janka Krasickiego

      Ignacego Krasickiego

      > 5. Adama Rapackiego

      Politechniczna

      > 9. Alfreda Wnukowskiego

      Jana van Beethovena

      > 10. Franciszka Zubrzyckiego

      Przemysłowa/Telefoniczna

      • Gość: Baśka Re: Konkretnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 11:57
        > > 9. Alfreda Wnukowskiego
        >
        > Jana van Beethovena

        Ja bym zmienił na Ludwiga Sebastiana Bacha.
        • redoxygene Re: Konkretnie 02.04.07, 12:03
          Aj widzisz... myslalem o tej calej ulicy Bacha, która tam jest i mi sie
          skrzyzowalo:D
    • Gość: polak i już Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 12:35
      dodać trzeba patrona psp nr 34 niejaki lucjan szenwald-znany tylko z tego że
      pisał wierszyki,ale prawda jest porażając.członek najpierw komunistycznego
      zwiazku młodziezy polskiej,później członek kpp-komunistycznej parti polski-
      organizacji zdrady narodowej.kpp dążyła do zbudowania ogólnoświatowego państwa
      federacyjnego,ZWALCZAŁA ODRADZAJĄCE SIĘ PAŃSTWO POLSKIE!!!. GŁOSIŁA POGLĄDY O
      ISTNIENIU WARUNKÓW DO WYBUCHU REWOLUCJI SOCJALISTYCZNEJ I UTWORZENIA POLSKIEJ
      REPUBLIKI RAD Z USTROJEM OPARTYM NA WZORACH SOWIECKICH(NA OBSZARZE BEZ
      KRESÓW,GDAŃSKA ,ŚLĄSKA I POMORZA).wystarczy bo krew się burzy że takie coś może
      być patronem szkoły!jakie wartości przekazywał patron tej dzieciarni? gdzie
      były władze tej szkoły(po 1989 roku)?
      natychmiast zmieniać (nie bedzie zadnych kosztów za wyjatkiem pieczęci)i
      rozpisać konkurs na patrona tej szkoły(ale nie w rodzaju misia uszatka lub
      innego puchatka bo to dobre dla przedszkola)
      radni i prezydent do dzieła!!!!
      • phodopus Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 12:51
        PSP im. Andrzeja Kosztowniaka może być?
        W końcu absolwent :)
        • Gość: ten sam Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 13:19
          brakuje ci argumentów to najlepiej kpić lub opluwać. rozumiem że takie są
          metody ludzi spod znaku miłujących radom?
          swoja kpiącą wypowiedzią chcesz powiedzieć że popierasz ideologię i założenia
          tej zdradzieckiej partii!?
          • phodopus Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 14:10
            Gdzieżbym śmiał kpić z Prezydenta :)
            Bawi mnie to, że zwolennicy zmian nazw ulic stosują ideologię tez zdradzieckiej
            partii, jak ją nazywasz. Wszak zwyczaj zmiany nazw ze wschodu do nas przywędrował.
            Nie chcę się po raz kolejny powtarzać: nazwę szkoły można oczywiście zmienić,
            koszty niewielkie (tak przy okazji to ulica Szenwalda też jest).
            Natomiast co do zmiany nazw ulic: tak, popieram, pod warunkiem zwrotu
            _wszystkich_ kosztów, (w tym kosztów wycieczek do różnych urzędów itp) jej
            mieszkańcom z kieszeni pomysłodawców.
            Tak przy okazji, to może w niektórych przypadkach dałoby się oszczędzić kosztów
            poprzez zmianę nie nazwy, lecz patrona ulicy na kogoś o takim samym nazwisku.
            Można pogrzebać w ewidencjach osób zmarłych i z pewnością da się znaleźć
            jakiegoś w miarę porządnego obywatela - Jana Krasickiego czy Władysława
            Domagalskiego :)
            I wilk będzie syty i owca cała :)
            • isoxazolidine Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 21:44
              phodopus napisał:

              > Gdzieżbym śmiał kpić z Prezydenta :)
              > Bawi mnie to, że zwolennicy zmian nazw ulic stosują ideologię tez
              zdradzieckiej
              > partii, jak ją nazywasz.


              pomysłodawcy koncepcji zmiany patronów odcinając sie oficjalnie od praktyk
              sowieckich czepia z nich obficie :) to przeciez sowiecki zwyczaj - burzyc
              pomniki, usuwac patronow etc. strach pomyslec co bedzie dalej ... kiedys pojde
              spac w Radomiu a obudze sie w Duckgrodzie ;)



              > Natomiast co do zmiany nazw ulic: tak, popieram, pod warunkiem zwrotu
              > _wszystkich_ kosztów, (w tym kosztów wycieczek do różnych urzędów itp) jej
              > mieszkańcom z kieszeni pomysłodawców.

              dobra mysl :D
              • Gość: ja Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:10
                ciemny lub złosliwy azotoksie. czy to samo powiesz w sprawie honorowych
                patronów takich jak hitler-zobacz artykuł w rzeczpospolitej
      • Gość: Ja Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:38
        Ty, Polak - jesteś przede wszystkim =NIEUK=. Poczytaj kiedy głoszono te idee,
        w jakim kontekście, do kogo wówczas należało Pomorze, Śląsk ... Jak sam tego
        nie zrozumiesz, to poproś kogoś o historyczną tego interpretację. Imaginujesz
        to sobie Waść ? Nawet wstąp do naszej szkoły, mamy bardzo bdb nauczyciela
        historii
        • Gość: Miklosz Re: komuniści na ulicach IP: *.193.udn.pl 02.04.07, 18:10
          Bardzo mi szkoda że zmieniano kilkakrotnie nazwę ulicy Gwardii Ludowej a dano
          jakiegoś -Jeża,o którym prasa pisała,- potem jeszcze inną nazwę.Przecież po
          wojnie toczyła sie w PL wojna domowa ,ale o tym niektórzy zapominają.
          • Gość: lużny Re: komuniści na ulicach IP: 82.139.48.* 02.04.07, 21:16
            Luźne przemyślenia:

            > 1. Armii Ludowej

            na Zabawy ludowej

            > 2. Mieczysława Deperasińskiego

            na Depresji Mieczysława

            > 3. Władysława Domagalskiego

            na Domagań sierpniowych

            > 4. Janka Krasickiego

            na Janusza Okrasę

            > 5. Adama Rapackiego

            na Rapaczyńskiej

            > 9. Alfreda Wnukowskiego

            na Adolfa Krzemińskiego

            > 10. Franciszka Zubrzyckiego

            na Żubrówki Białowieskiej

            • phodopus Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 21:33
              A plac Waltera może zostać, tylko gen. wystarczy usunąć:
              atplatoon.w.interia.pl/Pistolp99.html
              Nawet pasuje do tego miejsca, no i ulica Broni jest w pobliżu, to się będzie
              ładnie komponować :)
          • Gość: epigon Re: komuniści na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:31
            Większość wątków na forum jest na takim poziomie, że szkoda sensu się wpisywać.
            Ale tym razem dodam coś od siebie, widząc zaciętość "jedynie prawomyślnych".
            Ci zmieniacze nazw są dla mnie żałośni. Myślą że mogą napisać historię po
            swojemu. Gwardię Ludową usuną z dziejów i wszystkich ludzi lewicy też. Idąc tak
            dalej zmieńcie też Kelles Krauza (socjalistę), Barlickiego i Piłsudskiego
            (nalezał przecież do frakcji rewolucyjnej PPS). Historia jest według was czarno-
            biała, NSZ i WIN jest krystalicznie czyste, AL to zbrodniarze, a wszelkie idee
            lewicowe to wynaturzenia. Pocieszeniem jest dla mnie to, że za kilkanaście lat
            ktoś zacznie zmieniać nazwy, które nadaje się teraz. Historia kołem się toczy.
            Na początku będą księża, którzy nie będą patronami publicznych szkół. W
            cywilizowanym świecie tak być nie powinno.
            • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 22:01
              Problem nie polega na tym czy ktoś był socjalistą czy nie. Chodzi o to czy był
              patriotą czy zdrajcą.
              Artykuł 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
              zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w
              swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu
              i komunizmu, a utrzymywanie tego rodzaju nazw w niepodległej Polsce powinno być
              traktowane jako działanie niewychowawcze, pochwała zbrodniczych ideologii i
              zdrady Ojczyzny oraz faktyczna zachęta do podejmowania działań niezgodnych z
              Konstytucją RP.
              Te, wskazane wyżej, i inne podobne przypadki dotyczą w większości osób,
              struktur i wydarzeń, których prawdziwe oblicze było przed 1989 rokiem
              przedmiotem szczególnie intensywnej kampanii propagandowej i manipulacji
              historycznych, stąd zapewne dzisiejsze poplątanie u niektórych.
              • phodopus Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 22:16
                A jak się ustosunkujesz do tego:
                album.radom.pl/index.php?n=Tekst.TablicaArmiiLudowej?
                • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 22:39
                  Jak już pisałem:
                  "Budowane przez PPR Gwardia Ludowa PPR, a później Armia Ludowa w pełni
                  podlegały ośrodkom dowódczym w ZSRS, podejmując działania zbrojne wynikające z
                  aktualnej oceny sytuacji militarno-politycznej przez władze sowieckie.
                  Kierownictwo państwa sowieckiego wydawało rozkazy, podejmowało decyzje
                  strukturalne, organizacyjne i personalne (łącznie z obsadzaniem najważniejszych
                  stanowisk dowódczych w tych formacjach) i zapewniało zaopatrzenie jednostek GL-
                  AL w broń i środki finansowe na działalność, a także ochronę propagandową na
                  arenie międzynarodowej. Wyrażany w propagandzie i dokumentach programowych
                  stosunek PPR oraz GL-AL do legalnych organów państwa polskiego,
                  reprezentowanych przez urząd Prezydenta Rzeczypospolitej i Rząd RP (na
                  Uchodźstwie) oraz Polskie Państwo Podziemne, zawsze był funkcją aktualnej linii
                  politycznej dyplomacji sowieckiej w stosunku do Polski.
                  Z powyższych względów pełne podporządkowanie tych struktur władzom sowieckim
                  powinno skutkować traktowaniem formacji zbrojnych GL-AL jako części sił
                  zbrojnych ZSRS, działających – podobnie jak inne sowieckie grupy dywersyjne –
                  na zapleczu frontu niemieckiego. Pod żadnym względem nie jest uzasadnione
                  traktowanie komunistycznej GL ani AL jako formacji polskich sił zbrojnych –
                  niezależnie od składu narodowościowego tych formacji. Stwierdzenie to jest
                  tym bardziej istotne, że przez cały okres istnienia GL-AL były one narzędziem
                  politycznego, a z czasem i militarnego zwalczania dążeń do odbudowy
                  niepodległego państwa polskiego."
                  Również sowieccy żołnierze dokonywali czynów heroicznych ale nie ma powodu żeby
                  ich dowództwa i całej formacji nie oceniać jako skierowanych przeciwko Polsce.
                  Żołnierze bowiem mają wykonywać rozkazy polityków - w przeciwnym razie są
                  zwykłymi bandytami.
                  • phodopus Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 22:42
                    To już czytałem, chodzi mi o to, czy wg Ciebie ta konkretna tablica powinna
                    zniknąć czy nie?
                    • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 23:17
                      Ta tablica pokazuje stopień fałszu.
                      Armia Ludowa powstała 1 stycznia 1944 roku - napis na tablicy informuje o
                      czwartej rocznicy - datacja 26 października 1947 rok - zapewne więc chodziło o
                      zamach dokonany w dniu 23 kwietnia 1943 roku na istniejący w tym budynku
                      Deutsches Haus, w chwili odbywanego tam zebrania urzędników niemieckich. Zamach
                      ten dokonany był przez członków działającej wówczas Gwardii Ludowej - Armii
                      Ludowej jeszcze nie było.
                      • phodopus Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 23:30
                        Zgadza się, ale co w takim razie z tą tablicą począć wg Ciebie?
                        W końcu nie upamiętnia ona Armii Ludowej jako takiej (choć na razie tak ją
                        roboczo nazwałem na stronie dla jakiegoś skatalogowania), lecz konkretne
                        wydarzenie, więc może w tym kontekście należałoby to oceniać?
                        Zdjąć? Zostawić? A może zmienić napis?
                        • czwartek.r Re: komuniści na ulicach 02.04.07, 23:42
                          Nie wiem. Pewnie należałoby usunąć. Gdybym był prezydentem - Resursa należy do
                          gminy Radom - bym usunął. I nie chodzi o to, mnie przynajmniej, żeby dawać
                          jakieś gotowe recepty. Mnie zależy na tym żeby takie fałsze - bo jak rozumiem
                          Ciebie również wprowadzono w tej konkretnie sprawie w błąd - usuwać z
                          przestrzeni publicznej i, w konsekwencji, ze świadomości.
                          • Gość: GL Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 07:46
                            Bredzisz facet, całkowity brak logiki i konsekwencji w Twoim rozumowaniu.
                            Albo jesteś na haju, albo czym innym zaślepiony. I wahasz się jak liść na
                            wietrze. Podejrzewam, że przy następnej odsłonie dziejowych przemian, będziesz
                            w czołówce tłumaczących konieczność i zasadność kolejnych zmian. Ale "taki typ
                            jak Ty, tak ma".
        • Gość: ten sam Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 08:03
          ten twój nauczyciel to chyba był lektorem pzpr w wyzszej szkole marksizmu i
          leninizmu!
          juz sam fakt że ta zaraza komunistyczna zwalczała odradzające się państwo
          polskie skazuje na całkowite potepienie i wyrzucenie ludzi którzy ten twór
          tworzyli na smietmik historii. rok 1920 istnienie Polski wisi na włosku.zagony
          bolszewików podchodzą pod warszawę. a co robią degeneraci typu-
          marchlewski,kon,dzierżyński,unszlicht.przyczaili się aby na sowieckich
          bagnetach utworzyć twór podległy sowietom. faktycznie bitwa warszawska uznana
          za jedną z 20 bitew przesądzających o losach ludzkości ,była cudem nad wisłą,bo
          i ty i ja i inni nie byliby na tym forum.
          swoje poglądy dotyczące utworzenia republiki rad bez śląska,pomorza i kresów
          przedstawili już po 1929 roku a więc gdy istniało juz woj.śląskie(w wyniku
          trzech powstań śląskich Polsce przypadła znacząca część potencjału
          gospodarczego śląska) i woj.pomorskie. czy ty na pewno chodziłeś do jakiejś
          szkoły?!
          zbliżają się święta. jest więcej czasu.sięgnij po jakąś mądrą lekturę i odrób
          lekcję historii. miłej lektury!
          • Gość: GL Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 09:12
            No i wyszło szydło z worka. Rzeczywiście jesteś z tych "inaczej" pojmujących
            fakty historyczne. Pewnie niebawem sięgniesz po inne znane ci wydarzenia - np.
            BITWA POD GRUNWALDEM (a co Ci szkodzi ?). A rzeczywiście bredzisz o tym pe-ze-
            pe-erze - zdaję niebawem maturę m.in. również historię. Twój przypadek
            pomoże mi w omawianiu tzw. "wypaczeń dziejowych" czyli tworzenia historii nie
            przez historię. No i nie obrażaj innych, to nieładne zachowanie (nawet jeśli
            masz rację).
            • Gość: ten sam Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 09:52
              gdzie w twojej wypowiedzi są jakieś argumenty,dowody ,fakty które by
              zaprzeczały lub podważały to co napisałem. odpowiedz gwardio ludowa!
              • Gość: janko z bogdanca Re: komuniści na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 15:07
                A JA PROPONUJE nazy ulic
                - bliznizków
                -jana marii
                -tajniaka Bolka
                -antysemitów
                - owsiane oczy
                -podsłuchów Guza
                ited dopiszta
                • Gość: FELIETON z Radomia Re: komuniści na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:52
                  Nazwijta też jedną z uliczek imieniem" WIELOLETNICH RADNYCH BRACI RECza..."
          • Gość: tryton Re: komuniści na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 20:58
            Teoretycznie wszystko jest względne a więc "odradzające się państwo polskie" to
            sanacja po przewrocie majowym, podczas którego zginęło więcej patriotów
            niż "zabił" Jaruzelski i to państwo, które strzelało do chłopów w Stryju (i nie
            tylko), państwo Berezy Kartuskiej, państwo, które burzyło ukraińskie cerkwie,
            itp.itd.
            Oczywiście byłoby to lepsze Państwo, niż zafundowane przez Stalina, ale niech
            powyższe przykłady otrzeźwią tych co widzą tylko czarne i białe.
    • Gość: byłem tutaj Re: komuniści na ulicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 11:03
      oczywiście trzeba tą zarazę komunistyczną powyrzucać z patronów. ale w
      dzisiejszej Rzeczpospolitej na pierwszej stronie jest jeszcze lepszy numer,oto
      tytuł:"Hitler,obywatel naszych miast" i podtytuł:"czy dzięki ustawie
      deubekizacyjnej polskie miasta pozbędą się przywódców III Rzeszy: Adolfa
      Hitlera,Hermana Goringa? Są ono wciąż honorowymi obywatelami wielu miast.
      i czy teraz będziecie przeciwni tym zmianom argumentując,że to koszty,że to
      zwyczaje sowieckie i inne temu podobne bzdury.
      a może waszym zdaniem komunistyczni patroni są lepsi i bardziej godni od
      patronów faszytowskich?!
      • redoxygene Re: komuniści na ulicach 05.04.07, 11:20
        > a może waszym zdaniem komunistyczni patroni są lepsi i bardziej godni od
        > patronów faszytowskich?!

        Owszem, bo czesci z nich, oprocz tego, ze byli z ZSRR nie mozna zarzucic nic-
        taki Gagarin, czy nawet niezwiazany z ZSRR Warynski...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka