ewusia6655
10.12.08, 15:40
Witam, jestem kobietą 46 letnią, mieszkam w Radomiu. Od razu na
wstępie chcę przeprosić, że się rozpisze ale chcę dokładnie opisać
swoją sytuację zdrowotna. Zacznę od początku.....
Od dziecka byłam osoba dość chorowitą bardzo często chorowalam na
angine i zapalenie płuc.ale nie o tym chce pisac.
Zdarzylo to się około 6 lat temu bylam w lesie na jagodach .na
drugi dzien koło poludnia zobaczylam że mam kleszcza umiejscowionego
w lewym pośladku zanim wybrałam się do lekarza aby mi go
usunał ,niestety ten kleszcz się urwał a było to już kolo
wieczora.Pojechałam na pogotowie gdzie pielęgniarka igłą wydłubała
mi go i kazała robić kąpiele wodą z mydłem. Nie wiem czy mialam
miejsce zaczerwienione czy nie bo nie ogladałam.Po dwuch dniach
zaczęła nagle pobolewać mnie prawa reka w nadgarstku ale jakos
wytrzymałam ten dzien.Ale niestety nastepnego dnia już nie moglam z
bólu nawet paluszkiem ruszyc w tej ręce. Poszłam do lekarza wiadomo
jaka jest procedura najpierw rodzinny skierowanie a potem do
ortopedy.Lekarz obejrzał reke nic nie powiedzial włozył mi ręke w
gips i podał jakiś antybiotyk nie powiem jaki bo nie pamiętam .Po 2
tygodniach poszłam na kontrole bo ręka mniej już bolała wiec lekarz
zdjął gips i leczenie się na tym zakończyło.
Rok temu w listopadzie zaczeła mnie strasznie głowa boleć w jednym
miejscu to znaczy po prawej stronie około 5 cm nad uchem ból był
niesamowity, z tego miejsca rozchodził się po całej głowie jakby
korzenie drzewa brałam po 7 ketonali 100mg dziennie i to nie wiele
pomagało.Chgodziłam od lekarza do lekarza żeby pomógł ale niestety
kończyło się to tylko na kolejnych badaniach miałam zbadac dno oka
czy może to nie od tego .badanie okazalo się prawidłowe. Potem
zrobiłam tomografie komputerowa która również nic nie wykazała no i
przeswietlenie kregoslupa szyjnego również okazało się ze jest
wszystko ok. Ból ustapił sam z siebie około lutego.
Pod koniec kwietnia nagle dostałam strasznego bólu żołądka gdzie
trafiłam doszpitala tam zrobili mi wszystkie badania nie będę
przepisywac wyników bo lekarz stwierdził ze wszystkie sa prawidłowe
i puścił mnie do domu ze skierowaniem do gastrologa no i przepisał
mi tabletki o nazwie ortanol jeśli nie pomogą to ma się zgłosić do
specjalisty.Na szczeście leki pomogły więc się nie wybrałam.
Dokladnie zaczeło się to 24czerwca 2008 r wróciłam z pracy o
godzinie 24 i położyłam się spac rano wstałam i lewy łokiec
troszke był spuchniety i bolał pomyslałam ze pewnie w nocy cos
mnie ugryzło dlatego pewnie przejdzie. Pojechałam do pracy ale
niestety tam nie mogłam nic już wziąść do reki
Łokieć był już tak bardzo spuchnięty jak bania (pracuje w magazynie
części samochodowych jako magazynier pakujemy części na wysyłke jest
to bardzo cieżka praca).Kierownik zawiózł mnie do lekarza gdzie
lekarz sciągnął mi 2x 2cm wody z łokcia i przepisał kapsułki do
łykania Dalacin . Było to około godziny 18. O 22 jak wracałam do
domu miałam goraczke ponad 38 stopni było mi strasznie zimno i nie
mogłam wytrzymac z bólu i pojechałam na pogotowie gdzie sciagneli
mi jeszcze 2 cm wody.Po dwoch dniach miałam wizyte u ortopedy gdzie
sciagał mi wode i przy nastepnych wizytach co 3 dni tez. 7 lipca
sciagnął mi ostatni raz wode i wszczyknął mi 1 ampułke Diprofos w
łokieć. Po tym Leczeniu 8 lipca powróciłam do pracy ale niestety po
3 dniach zrobiło mi się zapalenie sciegien przy nadgarstku a łokieć
również nadal bolał( może nie będę tak szczegółowo opisywac dalszego
leczenia) miałam jeszcze pozniej 9 blokad w łokieć gdzie jedna z
nich uszkodziła mi najprawdopodobnie nerw łokciowy, (mam nerw
łokciowy usidlony w przegrodzie i ueszkodzony)chodziłam na
rehabilitacje w sierpniu które nic nie pomogły.
Jeszcze pozniej we wrzesniu miałam nastepna rehabilitacje po której
było jeszcze gorzej bo reka zaczynała jeszcze bardziej bolec niż
na poczatku.
Nastepna rehabilitacje miałam w pazdzierniku gdzie podczas rozmowy z
rehabilitantem on zasugerował mi zrobic badania na bolerioze. No i
zrobiłam i niestety wynik wyszedł dodatni.
Zgłosiłam się do przychodni zakaźnej w Radomiu gdzie od 22
października zaczęli mnie leczyc Doxycylina 2x1 tabl.(0,1g) do 20
listopada.(badanie Bolerioza IgG (+)dodatni BoleriozaIgM(+/-)
watpliwe)metoda Elisa z 21X)teraz mam miesiac przerwy w leczeniu ale
niestety reka nadal mnie boli mogę powiedziec ze teraz od jakiegos
czasu obie i niestety zaczynaja bolec mnie również nogi od bioder w
dół kolana i stawy skokowe.
Teraz poddałam się pierwszemu szczepieniu przeciw żółtaczce i po
drugim w styczniu chcę się poddać operacji na uwolnienie nerwu
łokciowego z przegrody, żebym reką mogła wreszcie troche ruszac bo
niestety trwa to od czerwca wskutek czego następuje zanik mięśni.
Jeszcze chciałabym dodać, że w marcu kończy mi sie zasiłek
rehabilitacyjny i chciałabym wrócic do pracy.