cygan10
12.03.09, 20:39
Myślałem,że przywyknę do tego tworu, ale mi się nie udało....Niech mi ktoś
łaskawie odpowie jak długo będzie tam stać ten pomnik nieomylności
projektanta? W godzinach szczytu od strony Reja docierają liczne wycieczki
złożone z nauk jazdy, bo przecież trzeba pokazać kursantom to kuriozum. Tak na
wszelki wypadek gdyby egzaminator chciał w te okolice skierować kursanta na
egzaminie...Efekt - często na jednej zmianie świateł przejeżdża w lewo
(Limanowskiego) 1 (słownie:jeden) pojazd. I nie jest w stanie w owe
Limanowskiego wjechać, ponieważ tam go już zatrzymują światła na rondzie. W
środę byłem świadkiem jak przez to skrzyżowanie próbowała przejechać karetka
na sygnale. Mireckiego pociągnęła jeszcze "pod prąd", ale na rondzie odstała
przepisową minutę, bo oprócz dwóch nauk jazdy trafił tam jeszcze autobus.
Doceniam pracę projektanta, którą włożył wiele pracy w to,żeby broń Boże żaden
tor jazdy się nie przecinał bez pięknej iluminacji, ale niech szanowny
projektant wyobrazi sobie epitety i życzenia wszystkiego najgorszego, które mu
codziennie fundują Radomianie (w tym coraz liczniejsza grupa stałych fanów). A
już szczytem jest,że sygnalizacja wyłącza się tak późno. Wczoraj musiałem ok.
23 pojechać z Zamłynia na Ustronie i z powrotem. I co? W obie strony stałem na
światłach patrząc bezradnie na zupełnie puste skrzyżowanie. Dlaczego ciągle są
tam korki skoro przed remontem nigdy ich nie było? Czy powołując się na
oszczędności nie można włączyć "żółtych pulsujących" 24h na dobę?