biala14 19.07.05, 13:52 czy nade mna już stoi smierć? strasznie chce zyc, jestem zodiakalnym koziorożcem (10.01.1957), ale zawsze w zyciu miałam szczęście. Czy przyszedł czas żeby za to wszystko płacić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marlena.skrabulska Re: czy będę żyła? 19.07.05, 14:18 A skąd u Pani taki pesymizm? Cierpi Pani na jakąs chorobę? Odpowiedz Link Zgłoś
biala14 Re: czy będę żyła? 19.07.05, 15:39 Tak. Dwa miesiące temu stwierdzono u mnie mala 14mm zmiane na macicy i zdiagnozowano jako zalazek miesniaka. Kilka dni temu znalazlam się po silnym krwotoku w szpitalu. Usg wykazalo guz w macicy 70mm/40mm i drugi guz na szyjce macicy wielkości ziarna grochu.Jestem po zabiegu w trakcie ktorego pobrano wycinki. Pani doktor stwierdzila tylko, ze wyglada to bardzo brzydko, ale trzeba czekac na wyniki.Właśnie czekam i jestem w skrajnej rozpaczy, bo wszystko wskazuje na to, że będzie to mięsak(bardzo zlosliwy i szybko rosnący) Bardzo dziękuję za odzew.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.skrabulska Re: czy będę żyła? 19.07.05, 21:30 Według mnie, wszystko ułoży się dobrze, to takie strachy na lachy i uważam, że lekarka nie powinna Ci mówić takich rzeczy, przynajmniej do momentu odebrania wyników.. Może byc taka możliwość, że podejmą decyzję usunięcia narządów rodnych ( to tylko możliwość), ale masz przed sobą w perspektywie wyzdrowienie.. A teraz uspokój się i postaraj wyciszyć. Nie czeka Cię nic groźnego ani nieuleczalnego, a międzyczasie postaraj się wspomóc bioterapią, bardzo Ci pomoże.. POzdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
biala14 Re: czy będę żyła? 20.07.05, 08:27 Droga Pani Marleno Bardzo, bardzo Pani dziękuję za odpowiedż. W tym najtrudniejszym momencie mojego życia chwytam sie jak tonący brzytwy kazdego promyka nadziei, a Pani odpowiedż jest dla mnie takim jasnym promykiem.Jestem ze SZczecina. Gdzie, jak i u kogo poddać sie bioterapii? Może Pani odpisac na moją poczte gazetowa. Serdecznie Pania pozdrawiam biala Odpowiedz Link Zgłoś
olaj10 Re: czy będę żyła? 20.07.05, 09:07 Zdaję sobie sprawę z tego jak bardzo się boisz! Przykro mi. Nie wiem czy jesteś wierząca, ale chcę powiedzieć, że mnie pomógł Ksiądz bioenergo i akupresura, a naprawdę byłam na prostej drodze na drugi świat. Żyję. Życzę powrotu do zdrowia i więcej wiary w wyzdrowienie :)) Mieszkamy niedaleko siebie. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.skrabulska Re: czy będę żyła? 20.07.05, 09:09 Wobec tego skontaktujcie się ze sobą. Ja ze swej strony postaram się kogoś zaproponować. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.skrabulska Re: czy będę żyła? 20.07.05, 09:45 Ja znalazłam takie adresy, dobrze by było, gdyby Pano pdozowniła i dopytała w czym się specjalizują : Cabaj Jadwiga. Bioenergoterapia Szczecin, ul. Wrocławska 47, tel: 0 501 147 292 Ogorzałek Michał inż. Dypl. bioenergoterapeuta i radiesteta Szczecin, ul. Kaliny 45, tel: (0-91) 812-73-68 Ośrodek Medycyny Naturalnej Szczecin, ul. ks. Domańskiego 1, tel: (0-91) 487-20-07 Pomorskie Towarzystwo Psychotroniczne. Bioterapia usługi radiestezyjne Szczecin, ul. Doktora Judyma 1, tel: (0-91) 454-15-12 Warto też skontaktować się z olaj10..:) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
biala14 Re: czy będę żyła? 20.07.05, 10:38 Pani Marleno serdecznie dziekuję. Jestem dzisiaj na 19.00 umowiona do P Ogorzalka. pozdrawiam najserdeczniej Odpowiedz Link Zgłoś
amatemi Re: do biala14 20.07.05, 14:06 witam:) mieszkam w Szczecinie i tez moge pomoc:) Pozdrawiam serdecznie, amatemi Odpowiedz Link Zgłoś
biala14 Re: do Amatemi 20.07.05, 15:54 Amatemi bardzo dziękuję za chęć pomocy. Jak mogę sie z Tobą skontaktować? pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: czy będę żyła? 20.07.05, 15:14 biala14 napisała: > czy nade mna już stoi smierć? > strasznie chce zyc, jestem zodiakalnym koziorożcem (10.01.1957), ale zawsze w z > yciu miałam szczęście. Czy przyszedł czas żeby za to wszystko płacić? Bardzo dobrze, ze chcesz żyć to jest podstawą Twojego powrotu do zdrowia i z takim nastawieniem będziesz szybciej wracała do zdrowia. Każdy organizm potrafi się regenować, a pozytywne myślenie to stymuluje i przyśpiesza. Jest wiele osób, które wyzdrowiały np. L.Hay, która napisała o tym w swojej książce "Możesz uzdrowić swoje życie". Miałaś w życiu szczęście, bo takie było Twoje myślenie ( pozytywne )- za nic nie musisz płacić.Żeby poóc swoim myśleniem w powrocie do zdrowia wyobrazaj sobie jak byłaś, jesteś zdrowa to Ci pomoże w powrocie do niego. Serdecznie Cię pozdrawiam ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
biala14 Re: do eevvaa 20.07.05, 16:18 Bardzo Ci dziękuję za piękne słowa, za ten post. Byłam bardzo szczęsliwą osobą, ale zawsze gdzieś w podświadomosci tkwiła myśl, że tak nie może być całe zycie, ze chyba nie zasłużyłam sobie az na takie szczęście. Mam wokół siebie bardzo mi bliskich, kochajacych mnie ludzi-wspaniałego męża, kochanego, mądrego syna, mamę, która najchętniej umarłaby za mnie, teściową, która traktuje mnie jak córke, brata z rodzina i dalsza rodzinę i przyjaciół, a mimo to ciepłe słowo od obcego, anonimowego człowieka działa jak balsam na mą zbolałą duszę. Pozdrawiam najserdeczniej Odpowiedz Link Zgłoś