05.09.05, 22:37
Nie wiem dlaczego ale niezbyt sprawdziła się Pani wróżba:(Niby większość
rzeczy się zgadzało jeśli chodzi o teraźniejszość ale najbliższa przyszłośc
nie była tak jak Pani przewidziała. Szkoda.
Obserwuj wątek
    • marlena.skrabulska Re: hmmm 06.09.05, 07:10
      Bardzo dziękuję Pani za publiczne ukamienowanie..:)

      Pozdrawiam...


      P.S. Ja tez nie wiem... Może za mało działania, a za dużo oczekiwań...lub .... czas jeszcze nie nadszedł...;-)
    • sigma26 Re: hmmm 06.09.05, 13:43
      no ciśnienie mi sie podnosi, jak czytam takie komentarze..po pierwsze jaka
      forma, najlepiej na forum obwieścić wszem i wobec...po drugie to trzeba by
      troche zagłębić sie w temat "wróżbiarstaw" , może wtedy byłoby mniej
      rozczarowań..co mam na myśli-mianowicie wiele razy cytowane i tłumaczone tu
      rzeczy typu tarot to wskazówka, jedna z wielu dróg,a nie wyrocznia oraz przede
      wszytskim fakt, że to my kierujemy naszym życiem a bie karty...skoro siedzisz
      z założonymi rękami i czekasz na te wszystkie przewidziane dobrocie to
      faktycznie jedyne co Cię może spotkać to żal i widoczna frustracja..Ale prtzede
      wszytskim jestem zniesmaczona brakiem taktu i wybraźni
    • warszawa75 Re: hmmm 06.09.05, 19:06
      gratuluje wyczucia, rozumiem że kiedy zadawałeś/aś to pytanie to również było
      to publicznie na forum tak jak teraz osądzasz wróżbe Pani Marleny?
      radziłabym podejśc do tego inaczej , nie znam sie na magii, tarocie ale wiem że
      tarot pokazuje jedna z możliwych dróg czy nia pójdziemy decydujemy sami, moze
      swoim działaniem podjęłaś inną decyzje. ja osobiście jestem zadowolona ze
      wskazówek Pani Marleny, ale dodam ze nie traktuje ich jak wyroczni, nie siadam
      i nie czekam z założonymi rekami, życie toczy się dalej i sami o nim
      decydujemy, a od Pani Marleny otrzymujemy wskazówki, moze to złe podejście nie
      wiem ale sami decydujemy o swoim zyciu i karty tego za nas nie zrobią :)
      A na szyszłosć warto docenić pomoc Pani Marleny, bo pomaga bezinteresownie :) a
      ponoć takie wróży spełniaja się najlepiej :)
    • coco_chanel_paris Re: hmmm 06.09.05, 20:28
      a mi tez sie nie sprawdzila Pani Marleny wrozba. Ani terazniejszosc ani
      przyszlosc. I ja wlasnie czeklaam az sparwy potocza sie wlasnyn tokiem, bez
      wywierania nacisku i potoczyly sie..... ale zupelnie inaczej niz wrozba.
      • zonka15 Re: hmmm 06.09.05, 21:01
        No to ja odpowiem tak.
        Pani Marlena daje duzo wskazowek ktorych trzeba sluchac.
        Ja tez bylam zdziwiona wieloma rzeczami jakie uslyszalam, nawet w niektore nie
        wierzylam.I co....po pewnym czasie zaczelam dostrzegac rzeczy o ktorych mi
        mowila,ludzie ktorzy mnie otaczaja sa dokladnie tacy jak mowila i nie musze
        wcale doszukiwac sie tego.
        Uslyszalam przestroge,zaczelam dzialac zanim nadeszly szare chmury i mysle ze
        na chwile obecna cos juz przezwyciezylam,a nawet powiem wiecej pomoglam sobie i
        jest lepiej niz myslalam i mam nadzieje ze bedzie jeszcze lepiej.
        Tam gdzie mialam zostawic sprawy czasowi zostawilam, zobaczymy,tez czasem
        watpie jak kazdy,ale ostatnio spotkalo mnie tyle rzeczy i w to w najmniej
        nieoczekiwanym momencie ze jestem bardzo zaskoczona.
        Zyje dalej choc czekam jeszcze na pare rzeczy, ale tylko czas i zycie pokaza
        jak bedzie.
        Pozdr


      • marlena.skrabulska Re: hmmm 06.09.05, 21:32
        coco_chanel_paris napisała:

        > a mi tez sie nie sprawdzila Pani Marleny wrozba. Ani terazniejszosc ani
        > przyszlosc. I ja wlasnie czeklaam az sparwy potocza sie wlasnyn tokiem, bez
        > wywierania nacisku i potoczyly sie..... ale zupelnie inaczej niz wrozba.

        Szanowna Pani Chanel... po kiego licha biega Pani do wróżek i jeszcze wypytuje naszą kochana Anahellę o zdanie w kwestii wizyty w tym oto wątku :

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=28158722&a=28158722
        pisząc " bylam ostatnio u wrozki i przedstawila mi same katastrofy w moim zyciu. Poza tym operowala okresem 5-10 lat. Czy wrozki sa w stanie przewidziec przyszlosc w tak odleglej przyszlosci ?? i czy to jest wiarygodne ?? "

        Czy, gdyby Pani usłyszała same cudowne rzeczy ten wpis nie miałby miejsca?
        Poza tym nie sądzę (bo nigdy mi się to nie zdarza) bym przedstawiała prognozy katastroficzne.. Coś chyba powiedziałam nie po Pani myśli jak sądzę...
        Pani tez proponuję omijac wróżki z daleka...;-))

        Pozdrawiam serdecznie.
        • anahella Re: hmmm 07.09.05, 21:53
          No tak, i zostalam postawiona pod sciana...

          Uwazam, ze wrozby na dlugie okresy nie sa wiarygodne, bo jak pisalam: z
          dzisiejszego punktu widzenia cos jest takie, a z punktu widzenia tej samej osoby
          za 5 lat moze byc zupelnie inne. Wiec po co mowic, ze cos jest biale, skoro ono
          dzisiaj moze wydawac sie czarne i na odwrot? Trudno mi bedzie zmienic zdanie, bo
          musialabym zmienic swoj osobisty stosunek do wrozenia.

          Karty pokazuja najprawdopodobniejszy rozwoj wydarzen, a nie co bedzie na pewno.
          Uwazam, ze mozna odwrocic los, bo los to nie jest gorska rzeka, tylko kanal,
          ktory budujemy przez cale zycie.

          Nie widze powodu, by linczowac Marlene z powodu niezadowolenia klientki.

          Bylam u niej na kartach i:

          O mojej przeszlosci i terazniejszosci wypowiedziala sie bardzo wiarygodnie.
          Trafila w dziesiatke w roznych tematach.

          O przyszlosci tez powiedziala dosc trafnie, na razie sprawdza sie to, ze
          zapieram sie rekami i nogami przed zmianami w zyciu, ktore powinam poczynic.

          Wazne bylo, ze powstrzymala sie od komentarzy na temat roznych glupot, ktore w
          zyciu poczynilam (a troche tego bylo) i sadze ze widac je bylo w kartach. Nie
          oceniala mnie, nie straszyla, tylko dala nadzieje, chociaz wcale taka rozowa ta
          wrozba nie byla.

          Nie wiem jak Marlena wrozyla niezdowolonym, ale u mnie nie bylo okreslania
          czasu, natomiast bylo skupienie sie na rozwoju wydarzen.

          Powotrze to, co napisalam w cytowanym watku:

          Przyszlosc jest ruchoma. Wizyta u wrozki jest zatrzymaniem kadru z dzisiejszego
          punktu widzenia.

          Pomimo ze wiem (i bez kart) ze wazna dla mnie sprawa bedzie ciezka do
          przeprowadzenia, postanowiam jednak podjac wskazana przez Tarota droge,
          przynajmniej wiem jakich trudnosci (w sobie) moge sie spodziewac.
          • marlena.skrabulska Re: hmmm 07.09.05, 22:38
            Eeee tam.. daj spokój... znam cię i cenię za obiektywizm i brak prywaty.. Dziękuję za sprawiedliwy osąd w mojej sparwie, a ja tylko chciałam wcześniej pokazać mechanizmy działania niektórych osób...
            Poza tym moge tylko się cieszyć, że zdecydowana wiekszość jest ze mnie zadowolona..;-))
            • warszawa75 Re: hmmm 08.09.05, 07:53
              własnie :) zdecydowana większość :)
        • coco_chanel_paris Re: hmmm 08.09.05, 23:09
          Pani Marleno,
          nie wiem czemu sie Pani tak zirytowala ?? Z uslugami tak to bywa ze, nie kazdy
          musi byc zadowolony z tych samych rzeczy, albo z ich jakosci - ja nie bylam i
          wyrazilam tylko swoja opinie - nie mialm zamiaru nikogo kamienowac :-) Nie
          biegam do wrozek, tylko chodze jak mam problem. W tym sek, ze ja nie chcialam
          uslyszec samych cudownych rzeczy :-) Natomiast chcialam uzyskac wskazowke jaka
          decyzje podjac i jak dalej zyc, bo ja Droga Pani znalazlam sie na zakrecie :)
          Niestety rozczarowalam sie, ale takie jest zycie... moze tarot nie chcial mi
          nic pokazac, a moze Pani miala kiepski dzien do wrozenia.... Powtorze jeszcze
          raz -nie powiedziala Pani nic nie po mojej mysli, gdyz ja nie mialam zadnego
          scenariusza na zycie -dlatego przyszlam do Pani ... Z wrozek bede korzystac,
          natomiast Pania bede omijac.
          • kozica111 Re: hmmm 09.09.05, 09:05
            Dajcie spokój!
            Wróżba to "zabawa" z energiami, bytami - niestety demonicznymi, Informacje,
            czesto prawdziwe ale także w odpowiednim kontekscie są przekazywane przez
            demona, maja za cel "sterowanie" odebranie wolnej woli, wiec sami
            zdecydujcie...cos za cos...
            • marudka1980 dajcie juz sobie spokoj 09.09.05, 09:34
              Po co niesnaski na tym forum ,ci co nie chca niech tu nie zagladaja po prostu-
              a ci co chca niech stwarzaja mila atmosfere. Uwagi co do P.Marleny kierujcie
              ewentualnie na jej poczte po co pisac publicznie P.Marlena przeciez publicznie
              nie pisze co komu wywrozyla-to jest sprawa indywidualna prawda!
              • marlena.skrabulska Re: dajcie juz sobie spokoj 09.09.05, 10:14
                marudka1980 napisała:

                > Po co niesnaski na tym forum ,ci co nie chca niech tu nie zagladaja po prostu-
                > a ci co chca niech stwarzaja mila atmosfere. Uwagi co do P.Marleny kierujcie
                > ewentualnie na jej poczte po co pisac publicznie P.Marlena przeciez publicznie
                > nie pisze co komu wywrozyla-to jest sprawa indywidualna prawda!

                A może warto tworzyć pliki MP3 na okoliczność takich sytuacji ? ;-))
            • marlena.skrabulska Re: hmmm 09.09.05, 10:13
              kozica111 napisała:

              > Dajcie spokój!
              > Wróżba to "zabawa" z energiami, bytami - niestety demonicznymi, Informacje,
              > czesto prawdziwe ale także w odpowiednim kontekscie są przekazywane przez
              > demona, maja za cel "sterowanie" odebranie wolnej woli, wiec sami
              > zdecydujcie...cos za cos...

              Chciałabym tylko delikatnie zapytać, skąd przypuszczenie, że podczas seansu fruwają w powietrzu demony ? :)
              • kozica111 Re: hmmm 09.09.05, 12:41
                One nie fruwają...to byłaby połowa problemu, bo sprawa byłaby "jasna" :-)i
                WIDOCZNA...
                Wiem, że Pani wie co ja mam na myśli, choć zaznaczam ze nie przekładam
                automatycznie korzystania przez Panią z "tych energii" ;) na złą wole Pani,
                wierze w dobre intencje, ale...ech.
          • marlena.skrabulska Re: hmmm 09.09.05, 10:12
            coco_chanel_paris napisała:

            > Pani Marleno,
            > nie wiem czemu sie Pani tak zirytowala ?? Z uslugami tak to bywa ze, nie kazdy
            > musi byc zadowolony z tych samych rzeczy, albo z ich jakosci - ja nie bylam i
            > wyrazilam tylko swoja opinie - nie mialm zamiaru nikogo kamienowac :-) Nie
            > biegam do wrozek, tylko chodze jak mam problem. W tym sek, ze ja nie chcialam
            > uslyszec samych cudownych rzeczy :-) Natomiast chcialam uzyskac wskazowke jaka
            > decyzje podjac i jak dalej zyc, bo ja Droga Pani znalazlam sie na zakrecie :)
            > Niestety rozczarowalam sie, ale takie jest zycie... moze tarot nie chcial mi
            > nic pokazac, a moze Pani miala kiepski dzien do wrozenia.... Powtorze jeszcze
            > raz -nie powiedziala Pani nic nie po mojej mysli, gdyz ja nie mialam zadnego
            > scenariusza na zycie -dlatego przyszlam do Pani ... Z wrozek bede korzystac,
            > natomiast Pania bede omijac.


            Ja się proszę Pani nie irytuję, tylko jestem zdziwiona tym, że nie pisze Pani do mnie bezpośrednio, a porusza te sprawę na forum. To niestety czysta złosliwość.
            Jeśli stwierdziła Pani, że coś się nie zgadza, to trzeba było mnie po prostu o to zapytać i porozmawiać na ten temat, na pewno starałabym się wyjaśnić wszystkie wątpliwości.. Pani jednak zastosowała intrygę mieszając w to również Anahellę, zakładając wątek poddający w watpliwośc moje umiejętności. Jasno z tego wynika, że od początku Pani intencje były nieszczere... mam nadzieję, że moje koleżanki "po fachu" wstrzelą się w Pani ŻYCZENIA tak trafnie, że wszelkie prognozy na temat poruszanych spraw okażą się jedną wielką bzdurą jak to miało miejsce w moim przypadku..:) W końcu trzeba myśleć pozytywnie, prawda?
            Na koniec powiem Pani, że mam wielka nadzieję, że wróżki będą omijac Panią szerokim łukiem, a Pani polecam linie 0700 oraz SMS`owe porady..:)

            Z wyrazami życzliwości
            Marlena Skrabulska
    • zonka15 Re: hmmm 09.09.05, 11:02
      Jak sie wszyscy uwzieli,co sie dzieje????
      Po co na forum takie wytykanie, kazdy musi znalezc swoja wrozke,tak aby byl
      zadowolony.Zawsze beda zadowoleni, niezadowoleni.
      Echh....
    • maly.ogr Re: hmmm 09.09.05, 12:52
      może zamista się kłocic i wymieniac poglądy na temat w którym nigdy nie dojdziecie do porozumienia bo nigdy nie bedzie tak ze wilk syty i owca cała to skupcie się i dajcie Kobiecie mysleć, bo nie tylko ja czekam na odpowiedz a wy również i swoim zachowaniem podejrzewam nie ułatwiacie zadania. Ja powiem tylko tak od siebie że czekam na odpowiedz prawdziwą niezaleznie od tego jaka będzie bo jak bym chciał uslyszeć same super i cacy rzeczy to bym zadzwonił na 0-700. niczego nie oczekuje i nie bede maiał zalu czy czegoś tam jeśli uslysze coś nie po swojej mysli nie tak jakbym chciał, szukam wskazówki od co dlatego tu trafiłem, wiec prosze dajcie spokój tym zarzutom, bo ja już sie nie moge doczekać odpowiedzi.

      pozdrawiam serdecznie i milej pracy dla P. Marleny a wy nie zachowujcie się jak dzieci którym ktoś zabrał zabawki!!!!!!!
    • landrynka8 Re: hmmm 09.09.05, 23:13
      Niesmaczne i poniżej pewnego poziomu.Tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka