a-l-u-z-j-a
03.04.06, 16:28
W sobotę (prima aprilis) rozmawialam przez tel z moim eks. W nocy z sob/niedz
mialam sen.
Mezczyzna ten snil mi sie zaledwie parę razy w zyciu. Sporadycznie pamietam
swoje sny (zazwyczaj wtedy gdy nagle cos mnie zbudzi).
Czy moze byc tak, ze snil mi sie i pamietam (szczatkowo) ów sen, gdyz sen ten
wyraza w jakims stopniu moje marzenia i stan zaangażowania emocjonalnego w ów
związek?
Kiedy sie obudzilam mialam w sobie dziwne odczucie, jakbym ten sen snila cala
noc. Czasami czuję, ze sen snilam w ostatnim etapie snu, czyli przez 2-3
godziny. Tutaj mialam wrazenie, jakbym cala noc snila nasz sen.
Rano pamietalam wiecej motywow z tego snu... teraz niestety juz zapomnialam..
ale wszystkie motywy byly na pewno szczęsliwe. My bylismy razem we snie,
bardzo szczesliwi, zakochani, w objeciach. Calowalismy się nawet ;)
Nie oczekuję odpowiedzi czy to sen proroczy czy nie, bo jestem realistką i
wiem, ze nie powinniśmy być razem. Chcialam zapytać raczej o to, czy snu
wyrazaja stan naszej podświadomosci, czy pokazaly mi nas razem dlatego, ze
chcialabym z nim byc? Moze sen pokazal przeszlosc kiedy bylismy razem?