redewka
10.08.06, 08:49
Z tego snu zapamiętałam tak naprawdę tylko jedną scenę. Szłam po czymś
grząskim jakby budyniowatym. Właściwie to było to tylko kilka postawionych
kroków...po czym nastąpiłam na nóż. Lecz noża jako takiego nie widziałam. Wbił
mi się on w podeszwę i przeszył stopę na wylot. Moim oczom ukazał się obraz
mojej bosej stopy, z której wystaje ostrze noża. Obudziłam się. A właściwie
obudziła mnie myśl, że muszę ten sen zapamiętać. Był środek nocy. Podświadomie
poczułam, że ta właśnie scena z dwoma wyrazistymi symbolami, które w niej
występują niesie w sobie bardzo ważny dla mnie przekaz. Tylko, że teraz z
racji bycia laikiem w dziedzinie interpretacji snów nie do końca jestem pewna
czy dobrze łączę znaczenie tych dwóch symboli. Noża, który mnie zranił -jako
zapowiedź sporów i waśni oraz zranionej stopy, czyli symbolu osamotnienia i
strat. Może ktoś zechce podzielić się ze mną swoją interpretacją tego snu?