Dodaj do ulubionych

modlitwa w hunie

25.12.06, 13:46
chcialabym zeby ktoś mi napisal jak ją skonstruować od A do Z; wiem ze
wszystkie elementy huny sa w zwykłej modlitwie rownież, ale chodzi mi o
modlitwę osoby ktora nie chce używać katolickiej formuly;jak to jest z prosbą
do niższego ja o polączenie z wyzszym ja, czy od razu do wyzszego sie
zwrocić; a co z tym pozwoleniem zeby wykielkowalo nasionko bez zaglądania, co
to znaczy, zeby nie myśleć o tym? moze ktos z was wie
Obserwuj wątek
    • eviva7 Re: modlitwa w hunie 25.12.06, 20:22

      Modlitwa wg HUNY ze str.:forum.spojrzenie.com
      .pl/viewtopic.php?p=2708&sid=e7c 43f5a18aa372366c67e0c2c2e8c42

      1. Zbieramy manę.
      2. Kontaktujemy się z nadświadomością poprzez nadświadomość.
      3. Wizualizujemy dokładnie cel modlitwy, np. powiedzmy chcesz nową wierzę
      stereo. No więc wyobrażasz sobie jak siedzisz i słuchasz tej wierzy.
      Następnie wysyłasz obraz spełnionego, powtarzam spełnionego życienia (musisz
      czuć tak jakbyś to miał).
      4. posyłasz manę do nadświadomości.
      5. Zakończenie modlitwy i potwierdzenie.

      Nie wiele z tego wiadomo, więc pozwolę sobie teraz wytłumaczyć co i jak.
      (Wszelkie uwagi, są mile widziane)

      Ad1. Jak zbierać manę (pranę). Przedewszystkim głębokie oddychanie (sprawia, że
      cukier we krwi jest spalany i dostajemy kopa)+ wizualizacja (dzięki temu
      podświadomość wie czego chcemy). Jestem z natury leniwy i lubie leżeć, więc
      wybrałem metodę głębokich oddchechów. W czasie modlitwy wykonyję 4 serię
      oddechów (1 seria=10x4 głębokie oddechy)
      W liczeniu można się pogłubić więc pomagam sobie wizualizacją. Np.
      1 oddech i wyobrażam sobie, że moje ciało jest przezroczyste i wypełnia się wodą
      od stóp do kolan.
      2 oddech od kolan do pasa,
      3. oddech od pasa do mniejwięcej połowy tułowia
      4 oddch do końca. na koniec wyobrażam sobie, że mana przelewa się we mnie i
      część spływa po ciele w dół.
      Itd, itd, itd.
      Czywiście istnieją jeszcze inne sposoby ładowania się maną, mógłbym nawet NEW do
      nich zaliczyć. TU odsyłam do książek Longa, i innych autorów, na kippinie
      znajdziesz.

      Ad2.
      Nadświadomość, nasza wyższa dusza, tak bym to określił, lub anioł stróż.
      Pamiętaj, że cały czas musisz gadać do swojej podświadomości, nazwij ją jakoś
      np. Winter, ja nazwałem swoją Simonus, kto wie kto tu teraz pisze?
      To bardzo dobrze, że sam siebie wielbisz, ponieważ większość kompleksów
      uniemożliwia kontakt z nadświadomością, tutaj przeż kompleksy rozumiem również
      grzechy.
      Ale jakoś mnie to nie martwi, bo nie jedno miałem na sumieniu, a jakoś uzyskałem
      kontakt.

      Moja wizualizacja:
      Widzę siebie na ogromym terenie. Mam przed sobą coś ja sadawkę, lub fontannę, w
      tej fontannie jest woda (symbol many), kiedy mówie do podświadomości, aby
      nawiązała kontekt wyobrażam sobie jak niebieski strumień energii strzela prosto
      w niebo, ponad chmury do nadświadomości.

      Ad3. Wizualizacja celu.
      Tu wizualalizujemy sobie dany cel, uwaga jak już jest spełniony, nie chorą nogę
      która się goi, tylko całkowicie zdrową nogę, możemy dodać parę słów,(np. treść
      życzenia, mam to i tamto, albo jak się cieszę, że zdałem np. maturę), podobno
      nadświadomość nie rozumie słów ale jak nie pomoże to nie zaszkodzi.
      Teraz wyobraź sobie, że twoje życzenie zamyka się w szklanej kuli.
      Powiedz do podświadomości, aby wysłała życzenie i wyobraź sobie, że kula wchodzi
      w promień i wędruje podnad chmury.

      Ad4. Przydałoby się posłać trochę więcej niższej eregii(many) do nadświadomości.
      W tym celu wystarczy powiedzieć swojej podświadomości, aby posłała np. 3/4
      zgromdzonej energii do nadświadomości, lub całość. Wolna wola.
      Tutaj można wyobrazić sobie, że strumień strzelający w niebo nagle rozjaśniał,
      lub pogrubiał.

      Ad5. Zakończenie modlitwy.
      Tradycyjne, czyli zbierające się chmury i padający deszcz.
      Tak, jest to znakiem wysłuchania modlitwy, ale ja dodałem sobie taki element.
      Padający deszcz wypełnia kilelich. Wtedy wypijam wodę w kielichu na znak,
      potwierdzenia mej modlitwy.

      I na koniec, przez czas modlitwy zrelaksowałem się już trochę, więc moje mięśnie
      reagują na rozkazy. Jest taki spsób uzyskiwania informacji od poświadomości inny
      niż wahadełko, czyli drgania mięśni.
      Ustalam więc kolejność odpowiedzi np. tak (ruszają się palce prawej nogi)
      Nie (lewej).
      Zadaję po tym serię pytań podświadomości np. czy posłałeś manę nadświadomości,
      czy posłałeś wizualizację, czy moje życzenie zostanie spełnione ( cóż to
      ostatnie pytanie trochę jest jakby na siłę).

      • gosia152 Re: modlitwa w hunie 26.12.06, 12:57
        o taką odp mi chodziło:))
        przedstawiłes obraz pojedynczej modlitwy, rozumiem ze trzeba ją powtarzać
        codziennie lub kilka razy dziennie do skutku, tak? a co pomiędzy modlitwami,
        myślec o swoim pragnieniu czy nie?caly czas chodzi mi o ten przyklad z zasianym
        ziarnem- jak sie zasiej dobre ziarno to należy czekać aż wykielkuje, a nie
        nalezy go rozkopywać i sprawdzać czy kiełkuje, jak to rozumiec?nie myśleć
        pomiędzy modlitwami o tym?to z ksiązki Otha Wingo ten przyklad; a moze ja
        wogóle skupiam sie na szczegolach...ale wydaje mi sie ze to istotne
        • eviva7 Re: modlitwa w hunie 26.12.06, 18:08
          gosia 152
          Ja rozumiem to w taki sposób.Jak się modlisz,to tak jak zasiewaćNie miałam czasu
          nawet przeczytać tego sposobu modlitwy nasionko.Nie widać tylko jak ono
          wzrasta,ale wzrasta w niewidoczny sposób.Nie ma możliwości żeby to jakoś
          sprawdzić w fizyczny sposób.Wg mnie można,ale tylko przy pomocy wahadełka,ale do
          tego trzeba mieć trochę wiadomości.Każdy może posługiwać się wahadełkiem,ale
          podstawowe wiadomosci są potrzebne.Na tej stronie,ci co pisali o modlitwie
          metodą Huny twierdzili,że mniejsze prośby spełniają się po tygodniu
          czasu,większe wymagają dluższego okresu czasu.Nie wiadomo jakiej"wagi"jest Twoja
          modlitwa,ale wszystko wymaga pewnego czasu na materializację.Im częściej się
          powtarza modlitwę tym lepiej.Myślę,że w przerwach,może należy myśleć
          pozytywnie.Poszukam jeszcze może coś na ten temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka