uhu_an
17.02.07, 00:26
no nie wiem co sie dzieje. proszę o pomoc.
snilo mi sie, ze wchodze do wody- rzeki. woda chyba byla zimna. generalnie
mam wrazenie, ze jest ze mna kilka osób. wchodze coraz glebiej i glebiej.
prąd jest wartki. woda jakby lekko wzburzona. pora roku wskazuje na jezien
(badz wczensa wiosne)gołe drzewa, szaro itd. jestem w korycie tej rzeki i
chodze po dnie. dochodze do momentu gdy tracę grunt, ale nagle sie wracam.
trochę plynę pod prąd(by nie dać sie zniesc). znow staje na dnie. woda siega
mi mniej wiecej juz po ramiona. ktos z boku biegnie wzdłuż rzeki(jakby obok
mnie) po brzegu. wyciaga dlugi kijek. i chyba sie go chwytam i ta osoba mnie
wyciąga.
Ktoś ma jakis pomysl? bo ja przyznam szczer4ze sie gubię.