Dodaj do ulubionych

Anielska interwencja :)

06.06.08, 22:57
W lutym br zostałam zwolniona w przykry dla mnie sposób z pracy. Sprawa miała
swój finał w sądzie, chodziło o mobbing. Zresztą nie to jest istotą sprawy.
Zostałam bez roboty. No i z jedną pensja dla 4-osobowej rodziny.
Jeszcze podczas trwania wypowiedzenia byłam na rozmowie w sprawie pracy u pani
notariusz. Niestety w konsekwencji owa pani zrezygnowała w ogóle z tworzenia
dodatkowego miejsca pracy. Szukałam dalej. Chodziłam na różne rozmowy itd.
m.in. stanełam do konkursu na etat w sądzie. Wszystko się opóźniało, konkurs
miał 3 etapy, w końcu na ostatnim szczeblu poległam. Nie dostałam tej pracy.
Ale prezes sądu zaproponował mi stanowisko na zastępstwo, za jakiś miesiąc,
dwa. Ok, myślę sobie, lepsze to niż nic. Po jakimś czasie dostałam tel z sądu,
że etat na zastępstwo sie zwolnił czy chcę. Ok. Zrobiłam badania i takie tam
różne dokumenty dostarczałam. Pani z kadr wyznaczyła najpierw środę, na
podpisanie umowy, potem poniedziałek, a w poniedziałek ostatecznie
powiedziała, że środa.niespecjalnie uśmiechała mi się ta robota, no ale...
We wtorek wieczorem dzwoni tel...pani notariusz z zapytaniem czy jednak nie
chciałabym do niej przyjść, bo miejsce się zwolniło i jak przyjdę to ona
będzie bardzo szczęśliwa.
już wiedziałam czyja to sprawka, bo bardzo chciałam tą robotę u notariusz z
wielu względów.
Jak opowiadałam ta historię dwóm osobom, które się ie znają to pierwsza
reakcja obu była "ty masz świetnego Anioła Stróża" :)
A dzisiaj okazało się, że p. notariusz podobnie jak ja zbiera od lat Anioły
(bo oczywiście na moim biurku w pracy stoi Anioł)
Właśnie siedzę i opijam winem umowę.
No i publicznie dziękuję TYM, co za tym stoją :)
Obserwuj wątek
    • mamba47 Re: Anielska interwencja :) 07.06.08, 20:43
      swietnie gratuluje , ale nie zapomnij podziekowac Aniolom za
      prace u pani notariusz!jak widac pomagaja. Ja zas czekam co bedzie
      u mnie ale to moze okazac sie za pare lat czy byly czy sa ze mna
      Anioly. powodzenia Ci zycze w nowej pracy.
      • yen74 Re: Anielska interwencja :) 07.06.08, 23:12
        bez obawy, Aniołom podziękowałam w pierwszej kolejności , zaraz po telefonie od
        notariusz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka